Poszła krew z dzioba i po ,,ptoku''

jacho
Posty: 44
Rejestracja: pn lut 04, 2008 8:19 pm
Lokalizacja: Tarnów
Kontakt:

Poszła krew z dzioba i po ,,ptoku''

Post autor: jacho » czw maja 17, 2012 8:48 pm

Witam.Jak w temacie; Nie mam zielonego pojecia co to za przyczyna? Zakręcił się w okół własnej osi, ,,przeciągnął" i fik- leży.Krew z dzioba popłyneła i tyle.A sekundę wcześniej zdrowy jak koń .Dostał krwotoku jakiegoś ,ale od czego?
jes

Awatar użytkownika
kyrtap125
Posty: 107
Rejestracja: czw mar 03, 2011 4:55 pm
Kontakt:

Re: Poszła krew z dzioba i po ,,ptoku''

Post autor: kyrtap125 » czw maja 17, 2012 9:49 pm

Witam. Być może połknął coś ostrego... :roll:

syrtyr
Posty: 275
Rejestracja: pn sty 16, 2012 10:08 pm
Kontakt:

Re: Poszła krew z dzioba i po ,,ptoku''

Post autor: syrtyr » czw maja 17, 2012 10:01 pm

Nie masz w pobliżu gdzieś pola jakiegoś? teraz jest rozsiewany nawóz , być może się zatruł .

bubi
Posty: 531
Rejestracja: pn lip 30, 2007 4:59 pm
Kontakt:

Re: Poszła krew z dzioba i po ,,ptoku''

Post autor: bubi » czw maja 17, 2012 11:05 pm

No właśnie ,nie pryskał nikt w pobliżu :?:
mbudniewicz.pl.tl

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: Poszła krew z dzioba i po ,,ptoku''

Post autor: arek5959 » czw maja 17, 2012 11:45 pm

Miałem podobny przypadek u mamek, mimo wielodniowego żmudnego dochodzenia doszedłem do przyczyny.
Otóż myszy nosiły trudkę koło szopy do swego gniazda po drodze gubiąc a gołębie zjadały pewnie jako witaminki, z tego w sumie padły karmiące mamki 2 samice i samiec.

U znajomego (kilkunastoletniego chłopaka), trzymał ptaki w wolnym oblocie, a jak jego sąsiad spryskał proso to w kilka dni padło mu kilka wraz z wszystkimi gniażdziakami. Sam nie wiedział o co chodziło i jeszcze podał erbiofloks bo myślał że to salmonella.
Objawy były niemal indentyczne, ptak zdrowy i w 10 min padnięty, objawy podobne do zjadliwej adeno z nagłych upadków.
U niektórych wyciekała krew z nosa albo dzioba. Z sekcji zwłok wynikało że krew była w workach powietrznych oraz silnie powiększona wątroba.
Tyle słyszałem.

Do autora tematu, proponuję poobserwować ptaki gdzie podlatują na pola i popytać czy ktoś pryskał, jeśli tak to musisz ptaki zamknąć na kilka dni oraz podać im sodiazot.

jacho
Posty: 44
Rejestracja: pn lut 04, 2008 8:19 pm
Lokalizacja: Tarnów
Kontakt:

Re: Poszła krew z dzioba i po ,,ptoku''

Post autor: jacho » pt maja 18, 2012 1:14 pm

Witam.nie podałem że gołębie są zamkinięte w wolierze -czyli zatrucie środkami chem., lub nawozem wykluczone.Nadmienię że reszta stada ma się dobrze .
jes

krzysiek
Posty: 3655
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Poszła krew z dzioba i po ,,ptoku''

Post autor: krzysiek » pt maja 18, 2012 6:38 pm

Może jakaś mysz przywlekła trutkę na gryzonie.

wik76
Posty: 281
Rejestracja: wt gru 22, 2009 12:36 pm
Kontakt:

Re: Poszła krew z dzioba i po ,,ptoku''

Post autor: wik76 » pt maja 18, 2012 10:05 pm

Pewnie żadna choroba nie raz takie przypadki bywają kiedyś pocztowy mi spadł z dachu podczas gruchania.

krzysiek
Posty: 3655
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Poszła krew z dzioba i po ,,ptoku''

Post autor: krzysiek » pt maja 18, 2012 10:22 pm

Tak bywa, ale wtedy nie pojawia się krwotok , tylko po prostu ptak bezobjawowo umiera. dwa razy miałem przypadek, że gołąb , nowo nabyty padł mi w rękach. Jeden przy podawaniu tabletki TKK, drugi, gdy złapałem go, by z pomieszczenia kwarantanny przesadzić go do klatki,do sparzenia.Zawał czy coś?

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: Poszła krew z dzioba i po ,,ptoku''

Post autor: arek5959 » ndz maja 20, 2012 10:52 pm

Prawdopodobnie atak serca ze stresu lub przestraszenia.

Awatar użytkownika
Tamiczek
Posty: 87
Rejestracja: śr paź 06, 2010 8:38 pm
Kontakt:

Re: Poszła krew z dzioba i po ,,ptoku''

Post autor: Tamiczek » pn maja 21, 2012 10:42 pm

Mi niedawno w ciagu kilku godzin odszedl mlody roller.
Rano normalnie latal,od.14tej siedzial na desce, o 17tej juz na trawie.Dalam mu jesc,pic, nic nie chcial,zwrocil ziarna a w drodze do lekarza... odszedl.
Nie mam pojecia dlaczego i z jakiego powodu tak szybko???

ODPOWIEDZ