Problem z jastrzebiem.

Biapo
Posty: 7
Rejestracja: ndz paź 11, 2009 10:07 pm
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: Biapo » czw gru 15, 2011 10:12 pm

Mój gołębnik stoi prawie w lesie a ataki drapieżników zdarzają się rzadko. Z moich obserwacji wynika, że łatwiej im sie atakuje na otwartej przestrzeni. Notuję kilka ataków rocznie. W przypadku pojawienia się drapieżnika ptaki wlatują w gałęzie drzew gdzie on jest nieskuteczny.
Załączniki
maj, 2008 088.jpg
Dwa-trzy ataki rocznie.

krzysiek
Posty: 3650
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: krzysiek » czw gru 15, 2011 10:16 pm

Patent z tym samotnym drzewem był dobry wtedy, kiedy pułapki tego typu były skuteczne. Zresztą wtedy nieważne, czy łapka była pod drzewem, pod lasem, na środku łąki czy na dachu, zawsze coś się łapało. Teraz, gdy żywołapki są tak samo skuteczne jak wszystkie inne rewelacyjne środki, jedyny sposób by pod samotnym drzewem złapać jastrzębia to posadzić drzewo dzisiaj i za kilkadziesiąt lat, gdy potomkowie dzisiejszych jastrzębi dawno zapomną o żywołapkach ustawić pod nim to urządzenie. Może wtedy to poskutkuje.

Garłacze :)
Posty: 580
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:37 pm
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: Garłacze :) » czw gru 15, 2011 10:27 pm

Łapanie jastrzębi to głupota i takie zachowania powinny być napiętnowane.
W lecie gdy na polach i w lesie są ptaki wędrowne (i nie tylko) np. grzywacze to ataki jastrzębi są dużo rzadsze, w mich stronach jest bardzo dużo sierpówek i koków od gołębiarzy więc jest co łapać.
W.K

Biapo
Posty: 7
Rejestracja: ndz paź 11, 2009 10:07 pm
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: Biapo » czw gru 15, 2011 10:37 pm

W lesie.
Załączniki
maj, 2008 098.jpg

Awatar użytkownika
maniek86
Posty: 95
Rejestracja: śr lut 23, 2011 8:54 pm
Lokalizacja: Ossala/Cheltenham
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: maniek86 » pt gru 16, 2011 9:24 am

http://www.youtube.com/watch?v=2CFckjfP-1E ciezko wygrac z takim typem,u mnie zaraz za budynkami oraz golebnikem tez byl zagajnik a jastrzab nie bral glebi.mialy wolny oblot caly rok,sytulacja owdrotna miala miejsce kilkanscie domow dalej ale tam drapol sial poploch.i od czego to zalezy...?

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: SETER » pt gru 16, 2011 5:02 pm

Garłacze pisze:Łapanie jastrzębi to głupota i takie zachowania powinny być napiętnowane.
W lecie gdy na polach i w lesie są ptaki wędrowne (i nie tylko) np. grzywacze to ataki jastrzębi są dużo rzadsze, w mich stronach jest bardzo dużo sierpówek i koków od gołębiarzy więc jest co łapać.
Kolego, nie wszyscy mają to szczęście, że gołębniki mogą postawić sobie z dala od lasów (żeby to coś dało :roll: ).
Niestety jastrzębi jest za dużo w stosunku do "wydolności" ekosystemu - jeżeli się nie zredukuje ich liczby, to nie ma sensu wpuszczanie np. kuropatw czy zajęcy, bo po kilku miesiącach nie będzie po nich śladu.
Co roku w Polsce, ofiarą "łapaczy" pada co najmniej kilkaset jastrzębi - a mimo to, populacja gatunku ma nadal tendencję rosnącą - zastanów się, czy to jest gatunek rzadki.
Jastrzębie po prostu nie mają się już czym żywić w zimie, a nawet w lecie gołębie stanowią nierzadko 70-80% "menu" - równowaga w Przyrodzie już została zachwiana, więc trzeba coś z tym zrobić.
PS
Ciekawi mnie dlaczego eko-terroryści tak zaciekle bronią np. jastrzębi, a zupełnie milczą w sprawie np. bardzo rzadkiego Jarząbka, który (o zgrozo) nadal figuruje na liście ptaków łownych :roll:
Kaszanka forever !!

krzysiek
Posty: 3650
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: krzysiek » pt gru 16, 2011 6:31 pm

Przykro mi ale nie mogę się Tobą zgodzić. Przyznam Ci rację, że równowaga w ekosystemie została zachwiana. Stało się to już dosyć dawno, stąd zwiększona intensywność ataków skrzydlatych drapieżników na ptactwo domowe, w tym na gołębie. Nieprawdą jednak jest, że drapieżników przybywa. Od jakiegoś czasu populacja skrzydlatych drapieżników , przynajmniej tych, które w swym jadłospisie mają gołębie, utrzymuje się na stałym poziomie. Według danych do których miałem dostęp w zeszłym roku, a więc w miarę aktualnych mamy w kraju licząc populację par gniazdujących ok. 6000 par jastrzębia gołębiarza, ok. 17500 par krogulca i ok. 300 par sokoła wędrownego.Jedynie populacja pustułki gniazdującej w miastach ostatnio się nieco zwiększyła, bo drapieżniki te w pełni się zasymilowały na terenach miejskich i mają tam doskonałe warunki bytowania i zawsze pod dostatkiem pożywienia. To, że skrzydlate drapieżniki coraz częściej atakują gołębie wynika z tego, że w naturalnym środowisku znajdują coraz mniej pożywienia oraz z winy samych hodowców. Kiedyś, gdy gołębie trzymano przeważnie w wolnym oblocie, potrafiły one sobie radzić z zagrożeniem ze strony skrzydlatych drapieżników. Obecnie, gdy gołębie od pokoleń trzymane są w wolierach lub pozwala im się tylko na ograniczony oblot, nie potrafią sobie tak radzić jak ich przodkowie sprzed trzydziestu i więcej lat.Podejrzewam, ze to proces nieodwracalny i będziemy się musieli z zaistniała sytuacją pogodzić. Jednak wybijanie jastrzębi uważam za barbarzyństwo, do którego nie można dopuścić. Mają one takie same prawo żyć jak i nasze gołębie.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: SETER » pt gru 16, 2011 7:25 pm

Napiszę krótko - te dane dotyczące jastrzębi są (delikatnie mówiąc) mało wiarygodne - tym bardziej, że liczby te podają miłośnicy ptaków drapieżnych, a nie osoby bezstronne (inna sprawa, że ciężko takie znaleźć).
Myszołowów, istotnie widuję mniej niż kilka lat temu - ale jastrzębi i krogulców jest (w moich stronach) zatrzęsienie.
Dane "z terenu" niestety przeczą Twoim twierdzeniom - "łapacze" każdego roku łapią coraz więcej, ale jastrzębi ciągle przybywa :roll:
Z wolierą to też bajka, ponieważ jastrząb równie łatwo "zbiera" gołebie pocztowe.
Te krakusy, które miałeś ode mnie, również nie były z woliery, a jastrząb przylatywał po nie jak do "spiżarni".
krzysiek pisze: Jednak wybijanie jastrzębi uważam za barbarzyństwo, do którego nie można dopuścić. Mają one takie same prawo żyć jak i nasze gołębie.
Wszystkie gatunki mają prawo do życia - dziko żyjące ptaki niedrapieżne również - tylko, że np. kuropatwy nie są w stanie rozmnażać się w takim tempie, zwłaszcza populacje zredukowane do kilku sztuk - masz jakiś inny pomysł ?
PS
Jak tak dalej pójdzie, to niedługo do zastawienia łapki na myszy, trzeba będzie się ubiegać o pozwolenie w Ministerstwie Ochrony Środowiska - gryzoń też ma prawo do życia, kosztem wysoko opodatkowanych obywateli RP :lol:
Pozdrawiam
Kaszanka forever !!

krzysiek
Posty: 3650
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: krzysiek » pt gru 16, 2011 8:10 pm

Dane odnośnie liczebności drapieżników zaczerpnąłem z książki : H. Mackrott "gołębie. Poradnik dobrego hodowcy".Książka warta polecenia. Są tam podane dane z badań przeprowadzonych przez polskich ornitologów na terenie naszego kraju. jeśli chodzi o liczebność myszołowa, to w moich stronach jest akurat inaczej - ptaków tych systematycznie przybywa.Równie dużym problemem jest powiększająca się systematycznie populacja kruka i wrony siwej. to niedoceniane ale bardzo groźne i niezwykle skuteczne drapieżniki.U mnie kruki w tym roku wygnały z sąsiedniego lasu gniazdującą tam od kilku lat jastrzębi. Poza tym, że wybijają bażanty i zające , w tym roku zaczęły atakować moje kurczaki na łące pod lasem. W zeszłym roku na polu sąsiada para kruków zabiła młodą, świeżo narodzoną sarenkę.Matka nie dała rady jej obronić! Aha, to co piszesz o łapaniu myszy, lepiej , żebyś nie wykrakał tego w złą godzinę. W USA od lat obowiązuje przepis, że myszy i inne gryzonie może chwytać w łapki jedynie osoba mająca licencję myśliwego!!! To nie żart. Nawet we własnym domu nie wolno łapać myszy. Trzeba zdać egzamin łowiecki i wykupić licencję lub zatrudnić myśliwego.

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: zbiter » pt gru 16, 2011 8:31 pm

krzysiek pisze:To, że skrzydlate drapieżniki coraz częściej atakują gołębie wynika z tego, że w naturalnym środowisku znajdują coraz mniej pożywienia oraz z winy samych hodowców. Kiedyś, gdy gołębie trzymano przeważnie w wolnym oblocie, potrafiły one sobie radzić z zagrożeniem ze strony skrzydlatych drapieżników. Obecnie, gdy gołębie od pokoleń trzymane są w wolierach lub pozwala im się tylko na ograniczony oblot, nie potrafią sobie tak radzić jak ich przodkowie sprzed trzydziestu i więcej lat.Podejrzewam, ze to proces nieodwracalny i będziemy się musieli z zaistniała sytuacją pogodzić. Jednak wybijanie jastrzębi uważam za barbarzyństwo, do którego nie można dopuścić. Mają one takie same prawo żyć jak i nasze gołębie.
Co ma piernik do wiatraka?. Czyli jak były gołębie na luzie to jastrząb łapał innym a nie nam? Faktem jest że od kilki lat nie widziałem już zająca ,kuropatwy ,bażanta, a jastrzębi coraz więcej. Czy ja patrząc na to jak jastrząb zabija ptak o dużej niewymiernej wartości będę patrzał obojętnie?,musiałbym być idiotą ,jak będzie to w mojej gesti to na pewno będę bronił moje ptaki przed drapolami .Ma zabić ptaka na którego czekałem rok aby go sprowadzić ? absurd -oko za oko .
Szukaj a znajdziesz

pampalini
Posty: 214
Rejestracja: pn lis 05, 2007 4:32 pm
Lokalizacja: LUBUSKIE
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: pampalini » pt gru 16, 2011 8:55 pm

SETER pisze: Ciekawi mnie dlaczego eko-terroryści tak zaciekle bronią np. jastrzębi, a zupełnie milczą w sprawie np. bardzo rzadkiego Jarząbka, który (o zgrozo) nadal figuruje na liście ptaków łownych :roll:



O ZGROZO :!: :!: :!: dla jarząbka jak innych leśnych kuraków w cywilizowanym świecie zaczyna brakować miejsca do życia, myśliwi to grupa ludzi która nie przyczyniała się do tak drastycznego spadku populacji tego ptaka, wprost przeciwnie. Nie znam innej organizacji ekologicznej oprócz PZŁ, która próbuje ratować ginącą drobna zwierzynę łowną. Jeżeli zając i kuropatwa także zostaną skreślone z listy zwierząt łownych i myśliwi przestaną się nimi opiekować to czeka je czarna i krótka przyszłość.

O zgrozo trzeba mieć minimum wiedzy w temacie gdy zabiera się głos.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: SETER » pt gru 16, 2011 9:47 pm

pampalini pisze: O ZGROZO :!: :!: :!: dla jarząbka jak innych leśnych kuraków w cywilizowanym świecie zaczyna brakować miejsca do życia, myśliwi to grupa ludzi która nie przyczyniała się do tak drastycznego spadku populacji tego ptaka, wprost przeciwnie.
Upolować aby uratować - to jest myśl :idea: :lol:
Czy te jarząbki czynią jakieś szkody w drzewostanie, że "trzeba" na nie polować ?
pampalini pisze: Nie znam innej organizacji ekologicznej oprócz PZŁ, która próbuje ratować ginącą drobna zwierzynę łowną.
Nie wiedziałem, że taki z Ciebie jajcarz :lol: :lol: :lol: - a kto by chciał sponsorować wam obiady, ratując drobną zwierzynę ?
pampalini pisze: Jeżeli zając i kuropatwa także zostaną skreślone z listy zwierząt łownych i myśliwi przestaną się nimi opiekować to czeka je czarna i krótka przyszłość.
Przez tysiące lat, kuropatwy i zające radziły sobie doskonale baz dokarmiania ze strony myśliwych - widocznie zmieniły poglądy (ach, te lekkie zimy...).
Jak chcecie im pomóc, to poświęćcie parę złotych więcej na amunicję do odstrzału szkodników - petycję do MOŚ o przywróceniu odstrzału jastrzębi, bardzo chętnie podpiszę.
Pozdrawiam
Kaszanka forever !!

krzysiek
Posty: 3650
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: krzysiek » pt gru 16, 2011 9:56 pm

Pampalini.Masz rację. Podam przykład z życia. Po II Wojnie Światowej mieszkał w Kenii książę Sapieha, wielki podróżnik i myśliwy.Znany był na całym świecie jako doskonały strzelec i organizator safari. Przez pewien czas był naczelnym łowczym Kenii. W tamtych czasach Kenia słynęła z ogromnych stad zwierzyny. Myśliwi dbali o to, by tej zwierzyny było dużo, organizowali polowania, ale też chronili zwierzęta. po pewnym czasie zmienił się rząd i dla dobra zwierząt zakazał polowań. wszystkie dzikie zwierzęta były od tej pory pod ochroną. W rezultacie po kilku latach pogłowie dzikich zwierząt w Kenii .... no właśnie, nikt by się nie spodziewał - spadło o ponad 70 %, a niektóre co cenniejsze gatunki niemal wyginęły. Brakło myśliwych, brakło i zwierzyny.

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: Dispar » pt gru 16, 2011 10:14 pm

Krzysiek - bardzo interesują mnie Twoje dane o 300 parach lęgowych sokoła wędrownego w kraju :shock: W/g mojego stanu wiedzy ilość ta wynosi 10-12 par. Rozbieżność jest olbrzymia i ciekawy jestem skąd je zaczerpnąłeś? To piękny ptak i taka ilość bardzo by mnie ucieszyła :D .

krzysiek
Posty: 3650
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: krzysiek » pt gru 16, 2011 10:21 pm

Dane wziąłem z książki, podałem tytuł i autora, a sokoły , na przykład jedna para gniazduje ok. 1,5 km od mojego gospodarstwa. Kosztowały mnie już kilka niezłych bijów. Atak sokoła to wspaniały widok. Żaden inny ptak nie atakuje z taką gracją i doskonałą precyzją.

pampalini
Posty: 214
Rejestracja: pn lis 05, 2007 4:32 pm
Lokalizacja: LUBUSKIE
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: pampalini » pt gru 16, 2011 10:39 pm

Ad SETER

O to chodzi, że myśliwi nie tylko polują, ale robią wiele innych ważnych rzeczy (nie będę się rozpisywał bo do ludzi nie mających nic wspólnego z łowiectwem żadne argumenty nie trafią)

Po drugie nikt nam nie sponsoruje obiadów, bo jesteśmy zrzeszeniem, które utrzymuje się samo, bez żadnych dotacji jak inne pseudoekologiczne organizacje. Nie myślimy tylko o obiadach, tylko prowadzimy racjonalną gospodarke łowiecką.

Po trzecie nie jest mi szkoda pieniędzy na amunicję, aby odstrzeliwać drapieżniki, a innych jak to piszesz szkodników niestety nie wolno nam odstrzeliwać (ostatnio było pozwolenie na odstrzał jakiejś liczby kruków, wron i srok koło Olsztyna, ale organizacje pseudoekologiczne zrobiły takie larum, że cofnięto pozwolenie) także w tej kwesti mamy związane ręce.

Po czwarte to z pieniędzy myśliwych zakupywane są bażanty, kuropatwy, zające itd. do zasiedleń łowisk.
A tysiące lat temu nie było chemizacji, mechanizacji, świat nie był zurbanizowany to zwierzyna dawała rade sama, ale w dzisiejszym świecie po tak głębokiej ingerencji człowieka w środowisko naturalne, przyroda nie może być pozostawiona sama sobie.

I na koniec powiem Ci, że nie jestem jajcarzem, a łowiectwo i naszą przyrodę traktuję bardzo poważnie.
Zapraszam Cię do mnie wybierzemy się kilka razy w łowisko to załapiesz o co w tym chodzi i gwarantuję Ci, że zmienisz poglądy o myśliwych i łowiectwie.

Jak pisałem wcześniej trzeba mieć MINIMUM WIEDZY w temacie w którym zabiera się głos.
To tak w maxymalnym skrócie bo o łowiectwie to mógłbym pisać i uświadamiać dłuuugo, ale to nie to forum.
Ja również jestem za tym aby ograniczyć populację jastrzębia (ograniczyć nie wybić)
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony sob gru 17, 2011 8:38 pm przez pampalini, łącznie zmieniany 1 raz.

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: Dispar » pt gru 16, 2011 10:45 pm

Pampalini - dlaczego piszesz to do mnie jak ja w tym temacie tylko spytałem Krzyśka o dane sokoła wędrownego ??
P.S. Jak Ci juz chodzi o uświadamianie mnie to "Łowiectwo" miałem jako przedmiot w szkole i nie musisz mnie uświadamiać. To, że nie poluję to mój wybór.

Edward
Posty: 191
Rejestracja: ndz paź 09, 2011 10:52 am
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: Edward » pt gru 16, 2011 11:01 pm

Witam. Krzysiek coś przesoliłeś z tymi 300 parami sokołów .Nie tak dawno czytałem szeroki artykuł w gazecie.Jak również wypowiedzi znajomych pracujących na hucie. Para sokołów osiedliła się na kominie w hucie miedzi Głogów wysiadywała jajka i potem wychowywała młode. .Zabezpieczono to miejsce bo oprócz zwolenników byli i przeciwnicy. co do tych drapieżników.Zainstalowano nawet kamerę.Jak opisano to że w 2011r zlokalizowano na terenie Polski 9 gniazd z czego w 5 gniazdach były legi, a populacje sokołów wędrownych szacuje się w Polsce na kilkanaście par.

Edward
Posty: 191
Rejestracja: ndz paź 09, 2011 10:52 am
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: Edward » pt gru 16, 2011 11:10 pm

Dispar lepiej się schowaj bo przez pomylkę pampalini gotów cię ustrzelić, a u myśliwych takie przypadki się zdażają Pozdrawiam

bubi
Posty: 531
Rejestracja: pn lip 30, 2007 4:59 pm
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: bubi » pt gru 16, 2011 11:12 pm

:D ,jescze pomyli cię z żoną :mrgreen: :wink:
mbudniewicz.pl.tl

krzysiek
Posty: 3650
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: krzysiek » pt gru 16, 2011 11:59 pm

Rzeczywiście, słusznie zauważyliście pomyłkę.sprawdziłem dokładne dane i oto one: Sokołów gniazduje u nas jedynie kilkanaście par, 300 par gniazduje w całej Europie Zachodniej. Jastrzębi mamy 6 tys. par a krogulców 35 tys. par lęgowych. Dowodzi to tego, że jastrząb gołębiarz jest bardzo wyolbrzymianym zagrożeniem dla naszych ptaków.większość ataków przypisywanych jastrzębiom to dzieło krogulców.

Blusmen
Posty: 167
Rejestracja: czw paź 06, 2011 11:40 am

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: Blusmen » sob gru 17, 2011 7:36 am

Do rozwoju populacji jastrzębia gołębiarza ,doszło przede wszystkim wskutek objęcia tego gatunku ochroną prawną. Reguluje to Rozporządzenie Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt (Dziennik Ustaw nr 13, z dnia 6 stycznia 1995 roku). Ten akt prawny zabrania m.in.:

1/ umyślnego zabijania, okaleczania, płoszenia, chwytania oraz przetrzymywania dorosłych osobników,
2/ umyślnego niszczenia ich gniazd, jaj i piskląt, a nawet też,
3/ filmowania, fotografowania ich w najbliższym otoczeniu gniazd i przebywania tam w okresie rozrodu i wychowu młodych.

Niestety, to samo rozporządzenie paradoksalnie wręcz wyłącza spod ochrony niektóre inne gatunki ptaków, o wiele rzadsze niż jastrząb gołębiarz, a przy tym nie mające niszczącego wpływu na środowisko naturalne. Są to m.in. kaczka cyraneczka, kaczka głowinka, kaczka czernica, gęś gęgawa, gęś zbożowa, gęś biało - czarna, słonka, jarząbek, łyska. Co więcej, nasze prawo zezwala wręcz na odstrzał pewnych gatunków ptaków, m.in. gołębi grzywaczy, jarząbka, którego nawet leśnicy w lesie już nie widują, kuropatw i słonek, podczas gdy jastrząb gołębiarz nadal korzysta z ochrony. Trudno zrozumieć jakie jest przyrodnicze uzasadnienie tych decyzji..
Głupie prawo więc trzeba wypowiedzieć posłuszeństwo .. gołębiarze organizują się w samoobrony .. Niezliczona wręcz w necie masa pomysłów, pułapek idt .. W pewnym okresie historycznym podobna sytuacja była z wilkami . Rozkładano w lasach zatrutą koninę..

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: SETER » sob gru 17, 2011 12:15 pm

krzysiek pisze: Podam przykład z życia. Po II Wojnie Światowej mieszkał w Kenii książę Sapieha, wielki podróżnik i myśliwy.Znany był na całym świecie jako doskonały strzelec i organizator safari. Przez pewien czas był naczelnym łowczym Kenii. W tamtych czasach Kenia słynęła z ogromnych stad zwierzyny. Myśliwi dbali o to, by tej zwierzyny było dużo, organizowali polowania, ale też chronili zwierzęta. po pewnym czasie zmienił się rząd i dla dobra zwierząt zakazał polowań. wszystkie dzikie zwierzęta były od tej pory pod ochroną. W rezultacie po kilku latach pogłowie dzikich zwierząt w Kenii .... no właśnie, nikt by się nie spodziewał - spadło o ponad 70 %, a niektóre co cenniejsze gatunki niemal wyginęły. Brakło myśliwych, brakło i zwierzyny.
Jak polowanie na słonie w Afryce, ma się do jastrzębi i polowań na jarząbki w w Polsce, tego nie jestem w stanie przeniknąć swoim małym rozumkiem.
Chciałbym przeczytać tylko jeden przykład, w jaki sposób duża (tj. nie wybijana przez myśliwych) populacja jarząbków może negatywnie wpłynąć na środowisko :roll: - a od selekcji jarząbków, to są właśnie min. jastrzębie :wink:

Kol. Pampalini - z tymi "obiadami" chodziło mi o to, że żadna organizacja ekologiczna nie będzie hodować i wypuszczać np. kuropatw po to, abyście wy, myśliwi, zrobili sobie z tych kuropatw posiłek.
Co do odstrzałów jastrzębi (są bardziej humanitarne niż łapanie w klaty), to jestem za - ale miałbym nadzieję, że panowie myśliwi nie będą mylić jastrzębi z błotniakami, kaniami, tudzież z orlikami :shock: - bo niektórzy miewają problemy z odróżnieniem od zwierzyny nawet swoich kolegów :lol:
Miło mi, że mnie zapraszasz na polowanie, ale nie skorzystam - ja bywam w lesie min. 300 dni w roku (takiego obycia ze swoim łowiskiem bardzo Ci życzę - ale spokojnie, nie jestem kłusolem), także zdanie o gospodarce łowieckiej zdążyłem sobie wyrobić.

Na koniec apel do wszystkich myśliwych - dbajcie panowie o drobną zwierzynę (zwłaszcza ptactwo) - kupując sobie ciepłe majtki na zimę.
Pozdrawiam absurdalnie
Kaszanka forever !!

Garłacze :)
Posty: 580
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:37 pm
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: Garłacze :) » ndz gru 18, 2011 9:52 am

Zające i kuropatwy wykazują spadek populacji nie z powodu odstrzałów przez myśliwych(!) tylko w skutek intensyfikacji rolnictwa, natomiast jarząbki z powodu "przekształcenie dawnych, niemal naturalnych lasów liściastych i mieszanych w jednowiekowe i prawie jednogatunkowe bory sosnowe i świerkowe spowodowało ustąpienie jarząbka z wielu rejonów środkowej Europy, a w pozostałych znaczny spadek jego liczebności." Nie pałam miłością do myśliwych, ale oczywiste jest, że to nie oni spowodowali taki spadek liczebności wyżej wymienionych zwierząt. Gdyby nie myśliwi dawno w naszych lasach nie byłoby bażantów bo tylko oni co roku je wypuszczają (prowadzą odstrzał tylko samców). Wiele zwierząt powoli zanika i nie jest to spowodowane myślistwem i mogę tutaj podać sporo przykładów np. drop przyczyną zanikania tego ptaka stała się intensyfikacja gospodarki rolnej, zagęszczenia się sieci dróg oraz napowietrznych linii energetycznych. Jastrzębi nie jest wcale tak dużo i pisanie, że to one są powodem wszystkich nieszczęść jest śmieszne.
W.K

pampalini
Posty: 214
Rejestracja: pn lis 05, 2007 4:32 pm
Lokalizacja: LUBUSKIE
Kontakt:

Re: Problem z jastrzebiem.

Post autor: pampalini » ndz gru 18, 2011 10:41 am

Ad. SETER

Polowanie na jarząbki to część gospodarki łowieckiej, nie będę się więcej rozpisywał i Ci tłumaczył skoro jak napisałeś wcześniej cyt. "nie jestem w stanie przeniknąć swoim małym rozumkiem"

Co do odstrzałów jastrzębi to sprawa jest bardzo prosta, bo niestety zgodzę się, że NIEKTÓRZY myśliwi mają problem z odróżnieniem latających drapieżników.
Wystarczy przeszkolić niewielką grupę myśliwych i tylko tych przeszkolonych upoważnić do odstrzału ptaków drapieżnych (tak jest z odstrzałem redukcyjnym bobra i zdało to egzamin)

Co do pobytu w lesie to trochę się kompromitujesz, co innego być w lesie i prowadzić gospodarkę łowiecką (NIE TYLKO POLOWAĆ), a co innego być w lesie na spacerku.
To, że jesteś w lesie 300 razy w roku wcale, ale to wcale nie robi z Ciebie żadnego eksperta w dziedzinie łowiectwa.
Gdyby rok miał 500 dni to tyle też dni byłbym w łowisku, obycia z lasem mi nie brakuje, nie jestem tam na spacerku i nie czuje się takim "fahofcem" jak Ty.

Takich jak Ty to ja już wielu widziałem, zapewne jesteś nie spełnionym myśliwym, którego to żadne koło nie chciało przyjąć na staż i teraz gdzie tylko możesz tam głosisz swoje tezy jakie to łowiectwo jest złe. Na prawde wielu takich znałem.

Jak pisałem wcześniej trzeba mieć MINIMUM WIEDZY w temacie w którym zabiera się głos 300 wyjść do lasu takiej wiedzy jednak nie daje.

Ad. Dispar - faktycznie pomyliłem nicki, już poprawiłem.

wypowiedzi Edwarda i bubiego nie będę w ogóle komentował, bo popisali się nikłą inteligencją.
to już mój ostatni post w tym temacie, bo piszemy nie na temat

ODPOWIEDZ