ogromny guz na wolu

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

ogromny guz na wolu

Post autor: arek5959 » wt kwie 26, 2011 10:16 pm

Witam. Robiłem rutynowy przegląd stada garłaczy. U jednego zauważyłem guz na wolu wielkości gołębiego jajka. Ten guz znajduje się pod wolem i mocno trzyma się wola. Czy możliwe jest to że ziarno się zrosło w tkankę mięśniową wola?
Masowałem, naciskałem ale to nic nie daje. Po za tym gołąbek ma się dobrze, nosi jajka, kał ma prawidłowy.

Awatar użytkownika
vice
Posty: 500
Rejestracja: pt kwie 08, 2011 10:02 pm
Kontakt:

Re: ogromny guz na wolu

Post autor: vice » wt kwie 26, 2011 11:58 pm

Witam, prawdopodobnie będzie to żółty guzek.

krzysiek
Posty: 3655
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: ogromny guz na wolu

Post autor: krzysiek » śr kwie 27, 2011 12:06 pm

Też stawiam na rzęsistka.Czasami przy silnej inwazji w wolu, nie tylko u garłaczy robi się taki guz.

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: ogromny guz na wolu

Post autor: arek5959 » śr kwie 27, 2011 12:34 pm

Ten guz jest od środka wola, jest bardzo twardy. Rozważalem zrobić operacje usuwając tego guza ale czy to zadziała.

Zjak
Posty: 1679
Rejestracja: pn gru 11, 2006 6:47 pm
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: ogromny guz na wolu

Post autor: Zjak » śr kwie 27, 2011 7:32 pm

Wg mnie, jeśli ptak jest żywotny to lepiej tego nie ruszać na własną rękę. Trochę dziwne aby od rzęsistka był taki duży i twardy guz. Równie dobrze, może być to ropień po zakłuciu lub coś się wbiło i zostało, i zrobił się guz. I niech tak zostanie.

Pozdr.
golebie.wombat.fc.pl

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Re: ogromny guz na wolu

Post autor: Dispar » śr kwie 27, 2011 8:58 pm

Miałem to kiedyś u gołebia pocztowego w tym samym miejscu i tej samej wielkości. Skóra nacięta żyletką, guż wyciśnięty i oczyszczone miejsce po nim, wszystko zszyte cienką nitką. Usuń tylko pióra w okolicy nacięcia.

CwAnIaK001
Posty: 220
Rejestracja: pt kwie 09, 2010 8:16 pm
Lokalizacja: Biała Podlaska
Kontakt:

Re: ogromny guz na wolu

Post autor: CwAnIaK001 » śr kwie 27, 2011 10:07 pm

Witam, też w swojej hodowli mam podobny przypadek u nabytego na jesień: championa Turkota Niem. Dwuczubego ... Oznak chorobowych brak, :?: - jest "bezpłodny". Nie nadaje się do jakiejkolwiek hodowli, a swojemu kontrahentowi „uroczyście” będę musiał w przyszłości podziękować :lol: za wspaniały materiał hodowlany,,, eh

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: ogromny guz na wolu

Post autor: arek5959 » śr kwie 27, 2011 10:39 pm

Narazie ten guz nie przeszkadza samicy lecz mam obawy. Jak samica pięknie znosi i wysiaduje jajka a jest po ojcach dobrej klasy to lepiej nie będę tego ruszał.

:arrow: CwAnIaK001
Rozumiem jak to bywa, teraz to z 90% gołębiarzy i hodowców sprzedaje nie uczciwie bo im liczy się byle by aby opchnąć i dostać kasę za nic. Na allegro i na giełdach jest pełno gołębi po choróbskach i bezpłodnych i ja takie żródła omijam.

Z turkotami to różnie bywa bo tak naprawdę samce nie mają łatwo iść w parę z samicą by zalęgły jajka, trzeba im silnie przycinać łapcie, koronki na nosie i sępie pióra oraz pióra na koalce. Nalezy dopilnować pary bo dobrej klasy sztuki może są płodne lecz nie potrafią się parzyć. Sam hoduję turkoty bucharskie które obecnie likwiduję na rzecz garłaczy.

Awatar użytkownika
vice
Posty: 500
Rejestracja: pt kwie 08, 2011 10:02 pm
Kontakt:

Re: ogromny guz na wolu

Post autor: vice » śr kwie 27, 2011 11:59 pm

Witam, ja hodowałem turkoty niemieckie jednoczube, dobrej klasy, i nie musiałem obcinać ani łapci, kilkanaście centymertów, ani czuba nad oczami, poza tym muszę przyznać, ze świetnie karmiły młode, doskonale by się nadawały na mamki, niestety zlikwidowałem, ale poszukam tych które były ode mnie u pobliskich gołębiarzy i spróbuje nimi na mamki do krótkich.

CwAnIaK001
Posty: 220
Rejestracja: pt kwie 09, 2010 8:16 pm
Lokalizacja: Biała Podlaska
Kontakt:

Re: ogromny guz na wolu

Post autor: CwAnIaK001 » czw kwie 28, 2011 1:00 am

Dzięki za podpowiedzi, ale przyczyna tkwi gdzie indziej. Choć prawda turkoty są dość ślamazarne, ale jeżeli chodzi o tego typu rzeczy pomagać im z pewnością nie potrzeba.
Na mamki do krótkich? Tak, ale należy podkładać im młode przynajmniej 2-tyg., gołębie pocztowe też świetnie się sprawują, tylko należy umiejętnie młodymi "zamieszać". I pierwsza liga jest w ich możliwości. Pzdr
P>S temat młode 2010 http://golebnik.pl/forum3/viewtopic.php ... 92&start=0, zdjęcia moich młódków - krótkodzióbków :D tą metodą.

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: ogromny guz na wolu

Post autor: arek5959 » czw kwie 28, 2011 10:25 pm

Wg mojego doświadczenia dla mnie najlepszymi mamkami dla krótkodziobych były białogłówki gumbińskie, pawiki i motyle średniodziobe (wydymki) oraz zwykłe pocztowe lecz niewszystkie się sprawdziły.

Decyzja zapadła że samica zostanie nienaruszona, tak zostanie i niech nosi jajka jak daje ładne młode. Po sezonie lęgowym oddam ją za free.

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: ogromny guz na wolu

Post autor: arek5959 » wt maja 31, 2011 11:37 pm

Vice, mam parę turkotów bucharskich do sprzedania, do karmienia garłaczy są za słabe :) Teraz zauwazyłem ze guz ciut się zmniejszył ale gołebiowi nie przeszkadza i tego nie widać.

Awatar użytkownika
vice
Posty: 500
Rejestracja: pt kwie 08, 2011 10:02 pm
Kontakt:

Re: ogromny guz na wolu

Post autor: vice » wt maja 31, 2011 11:54 pm

bucharskie też miałem, ale te nawet długiego nie wykarmiały a co mówić o krótkim

ODPOWIEDZ