Moj pomysl na golebnik, da rade?

bazant
Posty: 18
Rejestracja: pn lut 12, 2007 2:04 pm
Kontakt:

Moj pomysl na golebnik, da rade?

Post autor: bazant » pn lut 12, 2007 6:58 pm

Witam wszystkich na forum,

Pewnie stali bywalcy tego forum maja dosc tego typu pytaĂą, ale moje podjesci jest nietypowe.

Moj problem polega na tym ze mieszkam blisko lasu- jastrzebi tutaj jest zatrzesienie. Wszyscy co trzymaja tu golebie narzekaja ze jastrzab nonstop im cos podbiera.

Czy takie podejscie do temat bedzie dobre.
Golebnik polaczony bedzie z duza woliera w ksztalcie szescianu. 4x4x4m z tej woliery dopiero bedzie wylot. Czy golebie da sie przyzwyczic by wracaly do woliery, a ja wypusczalbym je tylko na kilka godzin.

Co Wy na to?

ekolog
Posty: 153
Rejestracja: śr wrz 13, 2006 9:04 pm
Kontakt:

Post autor: ekolog » pn lut 12, 2007 7:02 pm

Bardzo dobry pomysl :)

bazant
Posty: 18
Rejestracja: pn lut 12, 2007 2:04 pm
Kontakt:

Post autor: bazant » pn lut 12, 2007 7:09 pm

Czy latwo bedzie nauczyc je wchodzenia do tej woliery. Mialem kiedys kilkanascie lat temu przygode z golebiami, i mialem problem zeby wchodzily do golebnika na noc, a tutaj szybko wyczaja, ze jak wejda do woliery to zamkne je na reszte dnia?

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » pn lut 12, 2007 7:35 pm

Witam.Pewnie,ze mozna je przyzwyczaic.Musza tylko skojarzyc,ze po wejsciu do woliery bedzie czekala na nie mila niespodzianka-pyszne jedzonko.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
sub_zero
Posty: 196
Rejestracja: ndz lut 05, 2006 7:20 pm
Kontakt:

Post autor: sub_zero » pn lut 12, 2007 8:04 pm

Zainstaluj sobie w wylocie kozaki czy jakos tak to sie nazywalo.
Prety pionowe ruchome - golebie wejda do srodka ale nie beda mogly wyjsc.

Awatar użytkownika
mati_motyl
Posty: 31
Rejestracja: pn lut 12, 2007 12:45 pm
Lokalizacja: Ciecierzyce koło Gorzowa Wlkp
Kontakt:

Re: Moj pomysl na golebnik, da rade?

Post autor: mati_motyl » pn lut 12, 2007 9:14 pm

no super pomysl ale pamietaj ze golebie nie wracaja jak ci sie spodoba jak bedziesz chcial je wypuszczac to puszczaj je tak po poludniu :D

Awatar użytkownika
juszczak
Posty: 93
Rejestracja: pn sty 22, 2007 9:22 pm
Lokalizacja: wlkp
Kontakt:

Post autor: juszczak » pn lut 12, 2007 9:16 pm

Ja uwazam ,ze przez kilka dni dobre bedzie dla nich jak przytrzymasz je nie wypuszczajac na otwarty lad a wtedy przyzwyczaja sie do nowego miejsca czyli woliery . Gdy je wypuscisz z woliery to moze Cie spotkac niemila niespodzianka , a mianowicie niektore golabki moga wejsc do woliery same i bedziesz je musial lapac.Ja sam kiedys sam przezylem to na wlasnej skorze.
Pozdrawiam D.J :D

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Post autor: krzysiek » wt lut 13, 2007 12:01 pm

Witam. Mam podobny problem. Moje gołębie muszę trzymać z dala od domu, bo mieszkam w bloku. Mam działkę w lesie i gdybym pozwolił ptakom na pełną swobodę, do tej pory pewnie wszystkie padły by łupem jastrzębi. Wiem, bo latem probowałem przez pewien czas z mamkami i codziennie brakowało 1-2 sztuki. Mam przy gołębnikach małe woliery, ptaki wypuszczam o rożnych porach, bo jastrząb to bardzo inteligentny przeciwnik, szybko się uczy i bezlitośnie wykorzystuje moje błędy lub zaniedbania. Czasami po jego wizycie przez 2-3 dni ptaki pozostają zamknięte aby go zniechęcić. Przy gołębnikach mam założone kozaki lub wyloty belgijskie, więc jeśli ktoryś gołąb ociąga się z wejściem, a ja muszę gdzieś jechać to wiem, że sobie sam poradzi, a inne już nie wyjdą. Na wszelki wypadek podczas pobytu na działce mam pod ręką nabitą spluwę,aby w porę zareagować na niespodziewany atak drapoli. Już widzę wrogie miny ekologow, ale nie ma obawy, naboje owszem są, ale hukowe. Parę razy pomogło.

Awatar użytkownika
jan kowalczys
Posty: 296
Rejestracja: pn gru 26, 2005 6:34 pm
Lokalizacja: GdaĂąsk
Kontakt:

Post autor: jan kowalczys » wt lut 13, 2007 12:47 pm

Dobrze jest aby w takiej wolierze zainstalowac dodatkowe wejscie , np. podnoszona klape na gorze woliery. Pomoze to golebiom , ktore nie beda mogly znalezc wejscia do wlasciwego wylotu. Bywa tak ze golab godzinami dobija sie do siatki niemogac znalezc wejscia. Po kilku razach powinien trafiac bezblednie. Oczywiscie ta klapa powinna byc otwarta tylko wtedy kiedy taki lub takie golebie nie moga znalezc wlasciwego wejscia. :shock:

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » wt lut 13, 2007 3:41 pm

Witam.Jezeli chcesz wytrenowac golebie aby zaraz po oblocie wchodzily do woliery nie mozesz im pozwolic zbyt dlugo przebywac na dworze.Jedyna mozlwosc to oblot i natychmiast woliera.Popytaj pocztowc ow oni maja ten temat dawno rozpracowany.Pozdrawiam.

stanley
Posty: 162
Rejestracja: śr lis 16, 2005 8:41 am
Lokalizacja: Dolina Warszawy;)
Kontakt:

Post autor: stanley » wt lut 13, 2007 7:37 pm

Witam
Golebie mozna wytrenowac tak jak sie chce . Do tego bedzie potrzeba troszke czasu i niestety glod. Nigdy nie nauczysz golebi tego co chcesz (np. szybki wchodzenie do woliery) jesli beda najedzone.
Proponowal bym tak ,ze wypuszczaj rano lub wieczorem na godzine lub dwie ale glodne po czym zacznij je zwolywac gwizdem lub mowiac do nich ..NP chodÂź, chodÂź .trzachajac jakas puszka z ziarnem . Gwarantuje ,ze nauka nie bedzie trwala dluzej niz tydzieĂą . Ale jeszcze raz powtarzam ...golebie nie moga byc najedzone!!!..lyzka na golebia po wejsciu do golebnika i wszystko...a Duuuzo by jeszcze mozna pisac na ten temat..
Pozdrawiam.

bazant
Posty: 18
Rejestracja: pn lut 12, 2007 2:04 pm
Kontakt:

Post autor: bazant » pt lut 23, 2007 9:15 am

Mam jeszce jedno pytanie,

Tak wstepnie planuje, iz golebie chcialbym wypuszczac na oblot 2 ray dziennie. Niestety z czasem moze byc roznie, moze byc tak ze bede otwieral woliere o 10 i o 16 a czasami moga byc to inne godziny.

Czy trzymanie sie godzin jest potrzebne czy nie ma znaczenia, o ktorej wypuszcam i ile razy dziennie? O jakich godzinach najlepiej wypusczac golebie?

stanley
Posty: 162
Rejestracja: śr lis 16, 2005 8:41 am
Lokalizacja: Dolina Warszawy;)
Kontakt:

Post autor: stanley » wt lut 27, 2007 6:54 pm

Golebie mozesz puszczac o kazdej porze , ale jesli chodzi o pocztowe ktore sa lotowane to raczej kazdy indywidualnie cos wypracowal i tego sie trzyma. Ale jeszcze raz powtarzam jesli chcesz nauczyc golebie i chcesz zeby wchodzily o kazdej porze to nie moga byc wypuszczane na oblot najedzone nawet wtedy , gdy je nauczysz wchodzic na zawolanie.

Dawid Rogowski
Posty: 24
Rejestracja: pn lut 12, 2007 6:43 pm
Lokalizacja: SHGRiDO Malbork
Kontakt:

Post autor: Dawid Rogowski » sob mar 03, 2007 9:42 pm

Witam!
Zgadzam sie ze Stanleyem .Glodne golebie na jakis sygnal kojarzacy im sie z otrzymaniem karmy wejda w mig do golebnika.Np u mnie tak wytrenowalem golebie ze w plastikowym wiaderku podrzucam karme jakbym ja mieszal i dzwiek uderzajacego ziarna o scianki wiaderka wabi natychmiast golebie do korytka.W ciagu bardzo krotkiego czasu wszystkie sa w golebniku.I nie trzeba bylo dlugo ich tego uczyc.
Pozdrawiam
Raspi

pawelek-131
Posty: 1
Rejestracja: pn mar 05, 2007 10:37 am
Lokalizacja: stare grochale
Kontakt:

Post autor: pawelek-131 » pt mar 09, 2007 8:05 pm

Dobry pomysl. Tylo przed wypuszczeniem ich na wolna powieszchnie z 1,5 tygodnia przetrzymaj ich w golebniku wtedy sie przyzwyczaja i beda juz daleko odlatywac. a z biegem czasu jak o tej samej porze bedziesz ich wypuszczac i zamykas to z biegem czasu peda wiedzialy kiedy maja wrucic. z czasem powinno to sie sprawdzic. :D
jak zaczac?

ODPOWIEDZ