Ozdobne

r.golebie
Posty: 67
Rejestracja: czw gru 16, 2010 4:45 pm
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: r.golebie » pn gru 27, 2010 4:56 pm

opal pisze:Ma dwa ptaki to niech gołębnik zbuduje na 10 ptaków .Bo za rok i ten na 10 będzie za ciasny.
Widzę że kolega ciągle myśli o rozmnarzaniu :lol: Nikt nie powiedział że dany hodowca który zaczyna z kilkoma ptakami ma na celu ich rozpłód. Jajka może wyrzucać i podkładać sztuczne. Nie każdy kto hoduje gołębie trzyma je na młode. Jeden cieszy oko ich lotem, drugi ich wyglądem a trzeci lubi mieć coś swojego.... Nie można mylić tych dwóch sensów hodowli, pozdrawiam.
...

krzysiek
Posty: 3655
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: krzysiek » pn gru 27, 2010 5:07 pm

Opal, tu się z Tobą zgadzam. Zresztą gołąb to ptak stadny. Jedna para w hodowli nie czuje się dobrze. Odlecą do sąsiada, który ma więcej ptaków. Na początek hodowla to tak ze 3 pary, do tego przychówek.Znam to, bo tak samo zaczynałem. Gdy miałem 8 lat , jako prezent z okazji Komunii dostałem trzy parki poluchów. Ojciec wpuścił je na razie do klatki od królików ale zaraz wzięliśmy się za gołębnik. Z konieczności, ponieważ do dyspozycji był tylko garaż przy bloku, gdzie mieszkaliśmy, gołębnik był z tyłu garażu, wymiary 3,5m długości ( tylna ściana) x 2,2m ( wysokośc garażu) x 1,4m szerokość ( więcej się nie dało, bo musiała się zmieścić ojca Syrenka).Trochę do bani, ale jak na początek dla ośmiolatka był to super gołębnik. Z czasem ptaków przybywało, dobudowaliśmy do garażu szopkę, później jeszcze gołębnik z wolierą na dachu i tak to sie zaczęło.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: opal » pn gru 27, 2010 5:16 pm

Witam.Może teraz chłopcy są inni.Jednak gdy ja nim byłem ,to cenne dla mnie było każde jajko.Każdy obcy to była wielka frajda.Robiłem dziesiątki kilometrów na rowerze by sprowadzić nowe ptaki.Ba w końcu przehandlowałem ten rower(i klasery ze znaczkami) za ptaki. Kto z Was wie co znaczył w latach 60-tych rower wyścigowy dla młodego chłopaka to wie jakie to było poświęcenie i jak grożną chorobą jest gołębiarstwo .To uzależnienie,to narkotyk ,to w wielu przypadkach nieuleczalna choroba.I nikt nie wytłumaczy młodemu chłopakowi,że ma hodować tylko dwa ptaki bo inaczej gołębie będą miały za ciasno.To niewykonalne.Pozdrawiam.

r.golebie
Posty: 67
Rejestracja: czw gru 16, 2010 4:45 pm
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: r.golebie » pn gru 27, 2010 5:52 pm

opal pisze:Witam.Może teraz chłopcy są inni.Jednak gdy ja nim byłem ,to cenne dla mnie było każde jajko.Każdy obcy to była wielka frajda.Robiłem dziesiątki kilometrów na rowerze by sprowadzić nowe ptaki.Ba w końcu przehandlowałem ten rower(i klasery ze znaczkami) za ptaki. Kto z Was wie co znaczył w latach 60-tych rower wyścigowy dla młodego chłopaka to wie jakie to było poświęcenie i jak grożną chorobą jest gołębiarstwo .To uzależnienie,to narkotyk ,to w wielu przypadkach nieuleczalna choroba.I nikt nie wytłumaczy młodemu chłopakowi,że ma hodować tylko dwa ptaki bo inaczej gołębie będą miały za ciasno.To niewykonalne.Pozdrawiam.
Zgadzam się z Tobą Opal, kiedyś było dużo lepiej.... Może i nikt takiemu chłopakowi nie wytłumaczy ale sam do tego dojdzie gdy warunki go przyduszą.
...

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: wscekly4405 » pn gru 27, 2010 6:12 pm

ale on ma już zbudowany ten 1mx1m to dla jednej pary lotnych ptaków starcza a jak więcej bedzie miał to zbuduje sobie większy po co całe to pier....nie pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

r.golebie
Posty: 67
Rejestracja: czw gru 16, 2010 4:45 pm
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: r.golebie » pn gru 27, 2010 6:18 pm

Jeżeli Ty masz taką zasadę to powodzenia w hodowli. Mnie zawsze uczono że jeśli się chce coś hodować należy zapewnić temu odpowiednie warunki. Ok nie bronię mu może hodować sobie tą jedną parę, ale i tak za jakiś czas będzie chciał więcej i więcej. Więc odrazu lepiej zbudować większy gołębnik jeśli ma się warunki, materiał bądź trochę funduszu. Każdy z nas przechodził ten okres kiedy to kupowało się co się spodoba, ciężko było wybrać to co się chce naprawdę hodować. Z biegiem czasu i kolega zakładający ten temat dojdzie do tego i wybierze co słuszne.
...

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: wscekly4405 » pn gru 27, 2010 6:25 pm

no dojdzie ale pytanie było czy można hodować 1 parę gołębi
golebie-akrobatyczne

przemo85pl
Posty: 119
Rejestracja: sob gru 25, 2010 6:08 pm
Lokalizacja: Skórka/ Łódź
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: przemo85pl » pn gru 27, 2010 7:41 pm

Niema się co spierać czy taki gołębnik jest dobry czy nie. Każdy ma swoje racje tylko nie wiem czy ktoś chciałby spędzić całe życie w zamkniętym pokoju, tak jak para gołębi w klatce 1m-1m. Co prawda są ekstremalne przypadki jednak to mało humanitarne i na zdrowie na pewno nie wyjdzie. Tym bardziej jak po sezonie dojdzie kilka młodych...

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: wscekly4405 » pn gru 27, 2010 7:57 pm

Przemek jak by chciał on tam kariery włożyć to raczej nie za dobrze by to wyglądało ale ptakom typowo lotnym raczej to nie będzie przeszkadzało co do odchowu młodych to napewno się to uda jednak stada i tak nie powiększy bo gdy młode staną się trochę starsze to samiec nie wpuści ich do gołębnika także budowa gołębnika go nie ominie pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: opal » pn gru 27, 2010 8:01 pm

Witam.Racja w 100%.Tak będzie i jeszcze młode dostaną po ryju. :lol: :lol:

adammo87
Posty: 990
Rejestracja: sob mar 13, 2010 6:34 am
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: adammo87 » pn gru 27, 2010 8:35 pm

opal pisze:Witam.Może teraz chłopcy są inni.Jednak gdy ja nim byłem ,to cenne dla mnie było każde jajko.Każdy obcy to była wielka frajda.Robiłem dziesiątki kilometrów na rowerze by sprowadzić nowe ptaki.Ba w końcu przehandlowałem ten rower(i klasery ze znaczkami) za ptaki. Kto z Was wie co znaczył w latach 60-tych rower wyścigowy dla młodego chłopaka to wie jakie to było poświęcenie i jak grożną chorobą jest gołębiarstwo .To uzależnienie,to narkotyk ,to w wielu przypadkach nieuleczalna choroba.I nikt nie wytłumaczy młodemu chłopakowi,że ma hodować tylko dwa ptaki bo inaczej gołębie będą miały za ciasno.To niewykonalne.Pozdrawiam.
No to skoro jestesmy na temacie poswiecen dla golebi to: od dziecka bylem ministrantem, do tej pory sluze tylko juz jako lektor ;) do kosciola w niedziele zasuwalem na 7 rano. W zime z buda 4km. Jak sniegu nie bylo i pogoda sprzyjala skuterkiem od mamusi w prezencie ze grzeczny mlokos jestem jezdzilem z moim najlepszym kumplem Miskiem. Dlaczego na 7rano? Bo po mszy jechalo sie na gielde miejska ogladac/kupowac golebie i starych golebiarzy powku**iac. A ze kazdy golebiarz chcial nas w butelke nabic to duzo sie czytalo zeby nas za bardzo nie nabijali. Jednej niedzieli Misiek nie mogl na 7ma jechac bo jego mlodsza siostra miala komunie to sam pojechalem. Potem na gielde i po drodze do kilku dziadkow trzymajacych golebie. Byl w okolicy Bolo. Koles z pietrowym golebnikiem ok 8m2. Lot na scine ok. 150-200 golebi, same jasne(srebrniaki) i murzyny. Zajechalem i pytam czy ma jakas samice jasna, a on na to ze jakas zlapal i ma. Za 10zl nabylem ja, wsadzilem do kieszeni bluzy (nie chcialem zeby mnie widziano z golebiem w reku a klatkinie mialem ze soba) i jade... az mi tylne kolo zaczelo zalatywac... flak. Tyl motoru w lape golab w bluzie i pcham go unosza zarazem. Doszedlem do domu, 1.5km zmiennego terenu, wpuscilem do woliery(nie mialem czasu na takie pierdoly jak izolatka/kwarantanna :) ) 2h minely patrze a samicy jakis zolty syf z nosa leci. Lecial akurat jastrzab to ja wypuscilem. Plecy mnie napieprzaly a w kieszeni mialem, GOWNO po samicy.... :) chyba 13 lat mialem wtedy

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: opal » pn gru 27, 2010 9:04 pm

Witam.Żeby mi móc kupić ten rower(za dobre wyniki w nauce) to stary musiał wziąć pożyczkę w pracy.Wiesz jakie bańki dostałem? :lol: :lol: .A rękę miał ciężką.Za klasery dostałem innym razem.Ale ptaki zostały. :lol: :lol:

adammo87
Posty: 990
Rejestracja: sob mar 13, 2010 6:34 am
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: adammo87 » pn gru 27, 2010 9:25 pm

rower bylby teraz staroswiecki a tak golebie dalej modne :)

Awatar użytkownika
Garłaczek
Posty: 135
Rejestracja: śr kwie 07, 2010 7:48 pm
Lokalizacja: Zelów
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: Garłaczek » pn gru 27, 2010 11:10 pm

Witam,
Obserwując wypowiedzi bartekbenio zauważyłem, że chłopakowi praca pali się w rękach:) Ma gołębników, a gołębników, każdy z nich robi sam, a bynajmniej tak pisze. Zbudował dwa, jeden kazała mu rozmontować mama, za co bardzo się na nią obraziłem, drugi został dla budapeszcików. Prawdopodobnie na dachu krata stoi:)
Teraz zbudował trzeci, 1x1 co moim zdaniem jest rozwiązaniem do kwietnia (pierwsze młode:)) Gołębich jajek nie wyrzuci, młodziaków nie zabije, nie sprzeda, nie odda nawet pod dobrą opiekę. Gołębi będzie przybywać, pawiki i ich młode, coś tam było o garłaczach...

A skąd to wiem???
No właśnie... Doświadczenie, choć bardzo skromne, nauczyło mnie, że każde jajko (wielka radość), jego rozbicie (smutek i żałoba), pierwszy młodziak jakie to było fajne uczucie mieć gołębia, którego wychowałeś w swoim gołębników. Wszystko to jest wielkim przeżyciem, a bynajmniej na początku.
To był mój pierwszy sezon, dostałem od sąsiada parkę żałosnych kingów. Liczyło się tylko to, że były duże, samiec ważył 0,96kg, był stary, spał caluśki prawie dzień. Samiczka zdechła, a mi szkoda było tego samca... Po długich przemyśleniach zgodziłem się na jego zabicie...

Pytałem się Was ile gołębi mogę trzymać w swoim gołębniku, odpowiedzieliście że max 6 par.
I co? Myślicie, że posłuchałem??? :)
Chciałem kupować to, co handlarz na targu miał w skrzynce:) Lecz na szczęście miałem kogoś, kto mi to odradził.

Jak widzicie dla młodego nie ma czegoś, czego nie da się upchnąć w gołębniku, każdego szkoda, do każdego jest się przywiązanym... Ale, ... dwie książki, porady kolegów z forum i już ostra selekcja nie straszna ( nie to, że już stosowałem, bo nie mam gdzie;))
Gołębie=Przyjaciele

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: Dispar » wt gru 28, 2010 1:28 am

Bartekbienio oczywiście, że zrobi tak jak chce bo nawet jak mu sie powie, że ogień parzy to i tak wsadzi w niego ręce :D . Każdy z nas się tak sparzył choć wiedzieliśmy o tym :D .
Ale przy okazji tych postów dowie się, że gołebie to ptaki stadne i powinny byc hodowane w stadzie, że przepełnienie takiego gołębnika to kwestia krótkiego czasu, oraz to, że będzie niedługo potem stałym bywalcem Działu Choroby - czego mu serdecznie nie życzę.

edek3
Posty: 199
Rejestracja: sob mar 28, 2009 6:46 pm
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: edek3 » wt gru 28, 2010 9:14 am

Witam.
Dispar mysle że nie jest to tak do końca . W mojej miejscowości jest sklep, Dom ogród Cisek.Oprucz tego sklepu człowiek ten prowadzi mini ZOO nie z hobby tylko dla interesu przyciągnąc klientów.Miedzy innymi są gołębie pawiki.Gołębnik ogrodowy wysoko na jednym palu.Jestem tam bardzo często i obserwuje utrzymuje w tym gołębniku kilka pawikow.równiez w tym gołebniku wychowują młode. Nigdy tam nie zauważyłem aby cos złego sie działo z gołebiami.Gołebie są zawsze te same . Co do chorób to mysle ze wiekszosc zwlekami sami do gołebnika, kupno wystawy wymiana i t.d.I tu się zgodzę z Tobą wiemy że parzy a się pchamy.
Zresztą to potwierdzi sam Opal człowiek o nie skazitelnej wiedzy i inteligencji. Wie bo co kupił to mu wszystko zdychało. a takie golebniki i woilery posiada.Pozdrawiam.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: opal » wt gru 28, 2010 10:36 am

Witam. :lol: :lol: :lol: "co kupił to wszystko zdychało".Edziu próbuje się zrewanżować.Faktycznie Edziu na początku chowu wolierowego miałem kłopoty z utrzymaniem ptaków w zdrowiu.Jednak to nie była wina wolier oraz golębników,tylko moja.Nie znałem takiej hodowli i popełniałem błędy.A największym błędem było zbytnie zagęszczenie w gołębniku oraz brak dobrej wentylacji.Jednak analizując Twoje wypowiedzi zaczynam dopiero teraz dostrzegać cała prawdę.Popełniłem jeden błąd o kapitalnym znaczeniu w hodowli.Nie kupiłem używanej szafy i stąd moje wszystkie problemy.Pozdrawiam.

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: Dispar » wt gru 28, 2010 2:36 pm

Edek3 - tam natura przeprowadziła juz taka selekcję, że zostały same ideały zdrowia :D.
W takich gołebnikach hodowla gołebi udaję się pod warunkiem, że hodowca ma doświadczenie lub naturalna selekcja sama zrobi co trzeba.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: opal » wt gru 28, 2010 2:59 pm

Witam.Dokładnie tak jest jak pisze Darek.Kiedyś wynajmowałem hale pod warsztaty w Regułach.
Właściciel posesji tez lubił zwierzęta.Miał kucyki,psy ,koty,szynszyle i w ogrodzie gołębnik na słupie.Też trzymał pawiki.Przez te kilka lat nikt do gołębnika nawet nie zajrzał.Starszy hodowca bał,się włazić na drabinę.Nie wiedział o swoich ptakach nic.Nawet nie rozróżniał par.Przez te lata nie wychował nawet jednego młodego.A jeżeli już coś wyszło to zjadły to koty.Tak Edziu,masz rację bo gdyby miał szafę to by do niej pewnie zaglądał.Mógłby trzymać razem z pawikami garnitury i jesionkę.Pozdrawiam.

edek3
Posty: 199
Rejestracja: sob mar 28, 2009 6:46 pm
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: edek3 » wt gru 28, 2010 4:18 pm

Dispar wiadomo ze w takim gołębniku nikt nie rozwinie wielkiej hodowli, i nie będzie lotował , to nie w tym rzecz, ze jak już hodowla to na skale.. wcale nie musi tak być Gołębniki takie były i nadal są.Gołąbki tez w nich mieszkają. Skąd zaraz te choroby . a jak juz choroba przyjdzie to trudno [przyczyna do śmierci musi być nic nie jest wieczne. Czy to tak ciężko zrozumieć.Sa ludzie którzy nie mają mozliwości wybudowania wielkiego gołebnika i potrafią cieszyć się takim gołębniczkiem i kilkoma gołabkami/, A ty opal jak byś mial trochę rozsądku to byś się głupio nie smial ze gosciu przerobił szafę na gołebniczek. Bo widocznie nie ma innych mozliwosci a widac kocha gołabki i to powinniśmy docenić jako brać gołebiarska.Nie ładnie opal.Pozdrawiam

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: opal » wt gru 28, 2010 4:37 pm

Witam.Edek teraz bez jaj.Ja mam w piwnicy rozebrane ze 3 szafy i kilka regałów.Gdy zobaczę,ze ktoś wywalił na "gabaryty" do śmietnika jakiś mebel o szerokich blatach to łapię wkrętarkę,kombinerki i rozbieram .A potem targam to wszystko do piwnicy.Mam już tego ze 2 kursy na Sprintera maxa.I nie kosztowało mnie to ani grosza.A wiesz po co to robię ? Bo wiem,że gdy sprzedam mieszkanie w Warszawie(czekam do wiosny) to kupię dom i będę budował gołębniki.A takie blaty to idealna sprawa na regały lęgowe.I nie śmieję się z szafy jako takiej.Każdy buduje gołębnik z takiego materiału na jaki go stać.Jednak zawsze,powtarzam zawsze taki gołębnik ma za zadanie zapewnić ptakom odpowiednie warunki bytowania.I to trzeba przemyśleć zanim się zacznie hodowlę.Zadać sobie to pytanie czy jestem w stanie zapewnić ptakom odpowiednie warunki i opiekę.Jeżeli nie .To czekam aż wywalą drugą czy trzecią szafę i buduję prawdziwy gołębnik a nie trzymam ptaki w kartonie po butach.Pozdrawiam.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: opal » wt gru 28, 2010 5:00 pm

Witam.Dispar tak jak jest akwarystą.I bez zmrużenia oka odpowie na pytanie.W jakim akwarium dużym czy małym jest łatwiej zachować równowagę biologiczną.Nawet słaby akwarysta zna odpowiedż. W dużym.Jednak i takie duże akwarium możemy zamienić na bezużyteczny ściek gdy trzymamy za dużo ryb.Identycznie jest z gołębnikami.One nie są z gumy.I trzeba dużej wiedzy i rygorystycznego przestrzegania zasad hodowli by w takim gołębniku trzymać ptaki.A młodzi chłopcy nie maja ani odpowiedniej wiedzy ani oświadczenia by wiedzieć jak i ile hodować ptaków w takim gołębniku..Dlatego zawsze na takie pytania jest jedna odpowiedż.Im gołębnik większy tym lepszy.Bo duży gołębnik do pewnego stopnia sam koryguje błędy popełniane przez młodych.Wrócę jeszcze do gołębników-cel znanych mi z dzieciństwa.Dziadek oprócz tych cel miał duży gołębnik na strychu.I ciekawa rzecz,w okresie lęgów ptaki zajmujące takie klitki tam niosły jajka i odchowywały młode.Jednak po lęgach(na zimę) przenosiły się do dużego gołębnika.Bywało tak,,ze nawet w lato samica siedziała na jakach albo młodych a samiec nocował w dużym gołębniku.Więc tu ptaki same nam odpowiedziały czy taka klitka nadaje się do całorocznej hodowli.Pozdrawiam.

edek3
Posty: 199
Rejestracja: sob mar 28, 2009 6:46 pm
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: edek3 » wt gru 28, 2010 6:31 pm

Opal ryby w akwarium w takim małym pudle szklanym jak tak można.Ich miejsce w wielkich akwenach wodnych.

adammo87
Posty: 990
Rejestracja: sob mar 13, 2010 6:34 am
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: adammo87 » wt gru 28, 2010 6:36 pm

Dispar jakie gatunki rybek trzymasz?

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Ozdobne

Post autor: opal » wt gru 28, 2010 6:47 pm

Witam.Te z akwenów wodnych to łapiemy z Disparem na wędkę.Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ