Strona 1 z 5

kraty

: pt lip 23, 2010 8:59 am
autor: bartekbenio
czy wy kupiliście kraty do łapania gołębi??

Re: kraty

: pt lip 23, 2010 9:14 am
autor: dred
Kolego o co ty pytasz?? lapnie gołębi jest to "kradzież" lub jak kto woli przyswojenie cudzej własności, gołębi się nie łapie tylko kupuje, a kratę lub wolierę to sobie możesz zbudować na dachu lub boku gołębnika do przyswajania ptaków lub do ich trzymania.

Re: kraty

: pt lip 23, 2010 10:34 am
autor: zbiter
Łapanie gołębi to swego rodzaju sport w moich okolicach , z tego co wiem to w Wa-wie i okolicy tez się to praktykuje. W tym celu hodowane są duże stada gołębi i ganiane do tzw. ścinki
Kratę można wykonać samemu,trochę prętów ,spawarka i siatka do oplecenia

Re: kraty

: pt lip 23, 2010 10:56 am
autor: dred
Zbyszku ja wiem co to jest za sport z dziadów, pradziadów przekazywany w rożnych regionach Polski. Tylko jest jedno ale, za chwile będą posty typu : O Matko co się dzieje z moimi gołębiami kręcą głowami , leją wodą lub srają na zielono-żółto z pianą albo Pomocy !!! moje gołębie padają jak muchy i rączki do Boga koledzy pomóżcie :evil:

Re: kraty

: pt lip 23, 2010 11:15 am
autor: bartekbenio
zbiter pisze: Kratę można wykonać samemu,trochę prętów ,spawarka i siatka do oplecenia

tylko jak masz 13 lat to raczej spawarki nie można używać a nikt mi pomuc nie chce

Re: kraty

: pt lip 23, 2010 12:28 pm
autor: zbiter
Z checią bym Ci pomógł ale pewnie daleko mieszkasz . Dla mnie godzinka i krata wyspawana,

Re: kraty

: pt lip 23, 2010 12:46 pm
autor: wscekly4405
CZY TO FORUM JEST DLA HODOWCÓW CZY ZŁODZIEI GOŁĘBI :shock: ten jak to nazywacie sport jest ścigany przez polskie prawo,poza tym tak jak pisał dred to tylko choroby się wpuszcza do gołębnika pozdrawiam

Re: kraty

: pt lip 23, 2010 2:51 pm
autor: golebiewski
Widocznie zaleźli Ci za skórę łapacze. Też ich nie lubię ale tak od razu złodzieje?
Powołujesz się na prawo. Jakie są źródła prawa? Jednym z nich jest zwyczaj, czyli prawo zwyczajowe. Traktowany jest na równi z prawem stanowionym. A sięga conajmniej Polski przedwojennej. To tyle jeżeli chodzi o aspekty prawne.
Dla mnie nawet jak kidyś ukradziono gołębie i znalazłem u jednego w gołebniku to łatwo się wyłgał mówiąc, że złapał i nic mu nie zrobili. Z łaski tylko oddał i powiedział, że oddaje tylko dlatego ,iż wcześniej były kradzione.

Re: kraty

: pt lip 23, 2010 3:19 pm
autor: opal
Witam.Bardzo dobre pytanie Wściekły.Dla kogo jest to forum? Do tej pory myślałem,że dla hodowców lub osób,które chcą nimi zostac.Bo nie wszyscy,.którzy trzymają gołębie są hodowcami.Napiszę nawet więcej.Wielu ludzi należących do Związku tylko myśli,że są hodowcami.Jednak moim zdaniem aby nazywac się hodowcą,trzeba miec odpowiednią wiedzę i prowadzic przemyślaną (opartą na genetyce lub wieloletnim doświadczeniu) pracę hodowlaną.Pozostali to miłośnicy i tzw gołębiarze.Nie widzę w tych określeniach żadnych negatywnych skojarzeń.Sam bardziej cenię miłośnika czy doświadczonego gołębiarza od pseudo hodowcy wystawiającego cudze (kupione) ptaki. Znam takich "miszczów",którzy potrafią nakupic na targu gołębi i potem je sprzedawac drożej, jako swoje.Magia znanego nazwiska robi swoje i klient płaci duże pieniądze za koka a przekonany jest,że kupuje gołębia z dobrej linii.Jeżeli mamy uczyc młodych etycznej, przemyślanej hodowli to skoncentrujmy się na takich właśnie sprawach.Jeżeli młody chce hodowac gołębie i w przyszłości zostac dobrym hodowcą to my starsi jesteśmy od tego by pokazac jak taka prawidłowa hodowla ma wyglądac i jak ma postępowac taki hodowca.Młody pyta jaki ma byc gołębnik.To napiszmy,jaki powinien byc idealny.Na co ma młody zwrócic uwagę przy projektowaniu i budowie a jakie elementy są mniej istotne.Chce hodowac to musi wiedziec ,że gołębie nieraz chorują i na nic cała praca hodowlana gdy nie umiemy utrzymac stada w zdrowiu.Nie jesteśmy od tego by podawac w ciemno diagnozy, lecz od tego by odpowiednio młodym pokierowac.Pyta młody o kratę to napiszmy tak.W wielu rejonach łapanie obcych to sport i nieodłączny atrybut gołębiarstwa.Sam kiedyś łapałem obce.Dlaczego w pewnym momencie przestałem? Po pierwsze grożba chorób po drugie nie chciałem by inni łapali moje to i ja nie łapałem innym gołębi.Czy nasze pisanie coś zmieni? Pewnie kilku weżmie sobie te rady do serca.Większośc pewnie je oleje.Jednak to forum jest właśnie dla tych kilku.Tych co chcą się czegoś nauczyc.I na nich się skoncentrujmy.A reszta i tak będzie postępowała tak jak do tej pory.Na nich nie mamy wpływu ale tym zainteresowanym warto pomóc.Pozdrawiam.

Re: kraty

: pt lip 23, 2010 3:45 pm
autor: bartekbenio
zbiter pisze:Z checią bym Ci pomógł ale pewnie daleko mieszkasz . Dla mnie godzinka i krata wyspawana,
ja mieszkam pod wawą

Re: kraty

: pt lip 23, 2010 6:09 pm
autor: wscekly4405
golebiewski pisze:Widocznie zaleźli Ci za skórę łapacze. Też ich nie lubię ale tak od razu złodzieje?
Powołujesz się na prawo. Jakie są źródła prawa? Jednym z nich jest zwyczaj, czyli prawo zwyczajowe. Traktowany jest na równi z prawem stanowionym. A sięga conajmniej Polski przedwojennej. To tyle jeżeli chodzi o aspekty prawne.
Dla mnie nawet jak kidyś ukradziono gołębie i znalazłem u jednego w gołebniku to łatwo się wyłgał mówiąc, że złapał i nic mu nie zrobili. Z łaski tylko oddał i powiedział, że oddaje tylko dlatego ,iż wcześniej były kradzione.
mi łapacze za skórę nie załażą ja sobie poradziłem z tym problemem zapraszam jest w mojej miejscowości kilku gołębiarzy niech ktoś znajdzie u nich kratę, a niech któryś założy to mu zdejmę osobiście,sam kiedyś łapałem cudze aż ktoś mądry mi wytłumaczył o co chodzi i wiem że to złodziejstwo inaczej zwyczaj między sąsiadami jak robią to między sobą przy piwie a inaczej jak się łapie komuś co sobie tego nie życzy wracając do zwyczajów moja rodzina w dawnych czasach polowała na żubry może można upolować go i powołać się na zwyczaj ,jest jeszcze kwestia roznoszenia chorób dobry hodowca nigdy nie wpuści do gołębi gołębia przybłąkanego ani nie pozwoli przesiadywać mu w pobliżu swoich ptaków pozdrawiam

Re: kraty

: pt lip 23, 2010 6:39 pm
autor: stasiek
Ja mam 2gołębniki w jednym są gołębie do ganiania i scinkowania jak cos usiadzie i złapie to łeb urywam, w mojch stronach nie ma odawania takich gołębi ze ściny ,a z drugiego są wypuszczane gołebie juz po ganianiu ,mnie tez giną gołebie ale nie pójde po niego żeby nie wiem jak był drogi i ładny i wtedy tez choroby nie wpuszczam do gołębnika

Re: kraty

: pt lip 23, 2010 7:27 pm
autor: golebiewski
[quote="wscekly4405 wracając do zwyczajów moja rodzina w dawnych czasach polowała na żubry może można upolować go i powołać się na zwyczaj
W tym wypadku się mylisz zwyczaj rodzinny nie może stanowić prawa zwyczajowego. Co doreszty masz rację.

Re: kraty

: pt lip 23, 2010 8:44 pm
autor: zbiter
Ja łapałem obce i łapie nadal jak cos przyleci, możecie mnie nazywać jak chcecie , u mnie nikt do nikogo nie ma żalu o łapanie ,taka stara świecka tradycja :lol:

Re: kraty

: pt lip 23, 2010 9:08 pm
autor: Lotnik_94
Dokładnie ja tak samo jak Pan @zbiter.
Jestem z pod Warszawy i może dlatego mam tą samą świecką tradycję co w Warszawie :D

Re: kraty

: pt lip 23, 2010 11:29 pm
autor: opal
Witam.W gołębiarstwie tak bywa.Nawet jak ja innym nie łapałem to mnie łapali wtedy gdy nie wiedziałem u kogo gołąb usiadł.Jak wiedziałem to chcieli oddawac bo się wstydzili.Jednak po co mi gołąb,który dał się złapac.Cała zabawa polegała na tym by ptaki nie siadały na obcych dachach.Jak trafił się dziad to nie chciałem go z powrotem.Dotyczyło to wszystkich gołębi nawet tych cenniejszych.Trafił się mądry zostawał,trafił się powsinoga wypadał z gołębnika.Pozdrawiam.

Re: kraty

: pt lip 23, 2010 11:35 pm
autor: donatello
stasiek pisze:Ja mam 2gołębniki w jednym są gołębie do ganiania i scinkowania jak cos usiadzie i złapie to łeb urywam, w mojch stronach nie ma odawania takich gołębi ze ściny ,a z drugiego są wypuszczane gołebie juz po ganianiu ,mnie tez giną gołebie ale nie pójde po niego żeby nie wiem jak był drogi i ładny i wtedy tez choroby nie wpuszczam do gołębnika
Z kad ty jestes "stasiek" ? Prawdziwy z ciebie "kozak", wyobrazam sobie "ciebie" jak stoisz nad krata i wyrywasz lepek golebiowi sasiada...bo usiadl...

Re: kraty

: pt lip 23, 2010 11:50 pm
autor: donatello
stasiek pisze:Ja mam 2gołębniki w jednym są gołębie do ganiania i scinkowania jak cos usiadzie i złapie to łeb urywam, w mojch stronach nie ma odawania takich gołębi ze ściny ,a z drugiego są wypuszczane gołebie juz po ganianiu ,mnie tez giną gołebie ale nie pójde po niego żeby nie wiem jak był drogi i ładny i wtedy tez choroby nie wpuszczam do gołębnika
To jest skandal ze ludzie na tym forum wyrazaja takie opinie. Znam realia i wiem ze eliminuje sie w ten sposob chore, slabe i podejrzane przenoszenie chorob osobniki... ale ptaki sasiada? dla wiejskiego sportu? dla zasad? Gdzie ta strona zmierza?
Jestem zaszokowany...
Stasiek ludzie tu spotykaja sie po to zeby leczyc ptaki, dbac o ich zdrowie,
zapobiegac chorobom, cenic te wspaniale zwierzeta ktore milosnikom przysparzaja niesamowitej radosci...A NIE IM LBY URYWAC BO U SASIADA USIADLY...SZOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOK

Re: kraty

: pt lip 23, 2010 11:58 pm
autor: wscekly4405
opal pisze:Witam.W gołębiarstwie tak bywa.Nawet jak ja innym nie łapałem to mnie łapali wtedy gdy nie wiedziałem u kogo gołąb usiadł.Jak wiedziałem to chcieli oddawac bo się wstydzili.Jednak po co mi gołąb,który dał się złapac.Cała zabawa polegała na tym by ptaki nie siadały na obcych dachach.Jak trafił się dziad to nie chciałem go z powrotem.Dotyczyło to wszystkich gołębi nawet tych cenniejszych.Trafił się mądry zostawał,trafił się powsinoga wypadał z gołębnika.Pozdrawiam.
wszystko fajnie mi też nie szkoda włóczęgi ale jak jest z kwestią przyzwyczajania nowych gołębi przecież to właśnie nowe gołębie przeważnie padają łupem złodziei łapaczy czy po takiego gołąbka nie warto iść,a co z młodymi hodowcami co mają niewiele ptaków lub ktoś złapie ich pierwsze gołębie rozłoży parę dla mnie czyste chamstwo i nie macie co się szczycić w tej Wa-wie że tylu tam jest złodziei pozdrawiam

Re: kraty

: sob lip 24, 2010 12:11 am
autor: SETER
golebiewski pisze: Jednym z nich jest zwyczaj, czyli prawo zwyczajowe. Traktowany jest na równi z prawem stanowionym. A sięga conajmniej Polski przedwojennej. To tyle jeżeli chodzi o aspekty prawne.
Prawo zwyczajowe kolego, to jest równorzędne ze stanowionym, ale w (niektórych) krajach arabskich, u Buszmenów i (być może) w niektórych stanach USA - u nas ostatnim tego typu "buszmenizmem" były słynne zayazdy (a i to głównie na Litwie i Rusi).
Problem w tym, że nie posiadając dokumentów mogących potwierdzić do kogo należy gołąb, nic nie możemy zrobić - natomiast jeżeli posiadamy "karty" (czy jak to się tam u pocztowców nazywa) - to żadne "prawo zwyczajowe" nie uchroni złodzieja - nawet była niedawno taka afera, że policja złapała takiego "prawnika zwyczajowego".

Re: kraty

: sob lip 24, 2010 12:20 am
autor: donatello
stasiek pisze:Ja mam 2gołębniki w jednym są gołębie do ganiania i scinkowania jak cos usiadzie i złapie to łeb urywam, w mojch stronach nie ma odawania takich gołębi ze ściny ,a z drugiego są wypuszczane gołebie juz po ganianiu ,mnie tez giną gołebie ale nie pójde po niego żeby nie wiem jak był drogi i ładny i wtedy tez choroby nie wpuszczam do gołębnika
Jestem z pod w-wy, moze lapanie, to i jest warszawska moda, ale urywanie lbow ptakom sasiada na miejscu?
Z kad ty jestes?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ze w twoich stronach to normalne...To Ci powiem stasiek, ze jakbys urwal glowe mojemu ptakowi, ktory u ciebie usiadl bo masz taki sport we wsi, to dziekuj Bogu ze nie mieszkasz obok mnie...
Waze duzo i cechuje mnie duzy wzrost, do tego zycie mnie wiele nauczylo i zapewniam cie, ze z toba zrobilbym to samo a do tego n... w szyje...tak dla rozrywki i z prostej przyczyny, bo ja mam dwie piwnice...w jednej trzymam prostych palantow do ganiania po ulicy a w drugiej tych co wypuszczam w akcje do sciny i zawioda...
Dziwie sie ze jest miejsce tutaj na forum dla takich ludzi...
To jest forum milosnikow zwierzat.
Napisz tak na forum np. papug lub psow... ze np. urywam leb przyblakanej suce sasiada... to cie by ludzie zlinczowali na miejscu ...
Ze moderator takich ... nie eliminuje to farsa.
Zglosze to gdzie trzeba ( sorry Zjak )

Re: kraty

: sob lip 24, 2010 5:52 am
autor: opal
Witam.Ad.Wściekły.Gdy oblatywałem nowe ptaki to puszczałem je nakarmione.Cwany gołąb nawet jak siadał na dachu sąsiada to był jak naelektryzowany.Widac było,że mu coś nie pasuje.Zrywał się co chwilę do lotu i szukał drogi do domu.Gdy nie mógł trafic , wracał tam skąd był wypuszczony.Trafiały się jednak mendy,które siadały u sąsiada i zachowywały się tak jak by się tam wychowały.I o takie dziady mi chodzi.Taki gołąb nawet oblatany potrafił wędrowac po obcych dachach.Te nie miały u mnie szans.Pewnie,że trochę żal mi było cennego ptaka z którym wiązałem jakieś plany hodowlane.Jednak w ogólnym rozrachunku nie opłacało się trzymac takiego niepewnego gołębia.Potrafił pociągnąc za sobą kilka innych ptaków i dyscyplinę w stadzie szlak trafiał.Dobrze wytrenowane stado powinno zachowywac się tak jak tego oczekuje hodowca.Jak lot to lot jak czas do gołębnika to nawet w południe ptaki musiały tam trafic.Mało,któremu gołębiarzowi chce się trenowac odpowiednio ptaki.Na tej wsi gdzie mam działkę, było 40 gołębiarzy.Tylko trzy stada były dobrze wytrenowane do lotu.Reszta to takie powsinogi.Teraz nie licząc mnie tylko 2 zostało przy hodowli.Reszta dachów pusta.
Ad.Donatello.Ale Cię wkurzył biedny Stasiek.To w sumie fajny chłopak.Znam go osobiście.Jednak to co napisał nie było najmądrzejsze.
Ad.Zbiter.Zbyszek ja też kiedyś łapałem i nawet w Warszawie udało mi się złapac parę żółtych mewek(newków).Nasypałem im ziarna na zewnętrzny i wewnętrzny parapet w domu i gdy weszły do środka zamknąłem okno kijem od szczotki.Co do ściny to moje ptaki "ścinały"się z innymi bardzo rzadko.Miałem wrażenie,że unikały innych stad.Ponadto chodziły od innych dużo wyżej i dłużej i ptaki sąsiadów nie dotrzymywały im kroku.
Pozdrawiam.

Re: kraty

: sob lip 24, 2010 7:06 am
autor: zbiter
Łapać mozna ale dlaczego niszczyć?. Jak napisał Seter w wypadku gołębi oszdobnych nie jesteśmy w stanie udowodnić pochodzenia gołebia ( w większości) .
Proponuje zamknac temat bo rozpetała się afera

Re: kraty

: sob lip 24, 2010 11:45 am
autor: wscekly4405
wiele ptaków podczas pierwszego oblotu wchodzi mi do ludzi i raczej odnoszą lub dzwonią że mój ptak gdzieś wszedł jeszcze się nie zdarzyło aby poleciał tam po raz drugi także z tymi powsinogami to przesada następna rzecz to łapanie to kradzież więc trzeba piętnować zło na każdym kroku czy nie lepiej rywalizować z sąsiadem o to czyje gołębie latają wyżej i dłużej niż o to który złapie więcej sąsiadowi przy takiej rywalizacji zyskają nasze stada na rozwoju w kierunku najbardziej pożądanym na długości lotu bądź wysokości itd.oraz na zdrowiu naszych ptaków i zdrowiu psychicznym ich właścicieli pocztowcy jakoś sobie poradzili z tym problemem i od dawna nie przetrzymują cudzych ptaków oczywiście są wyjątki od reguły ale to już nie są hodowcy i nigdy nie osiągną nic w tym sporcie pozdrawiam wszystkich hodowców złodziei gołębi nie

Re: kraty

: sob lip 24, 2010 9:11 pm
autor: stasiek
To jest sport łapanie ze scinki gołebi ,jeden łapie zeby trzymac, drugi rzeby sprzedac a ja psa nimi karmie