Golebnik na odleglosc

baster
Posty: 39
Rejestracja: pn gru 03, 2007 5:36 pm
Kontakt:

Golebnik na odleglosc

Post autor: baster » wt gru 04, 2007 3:15 pm

Witam wszystkich milosnikow golebi chcialbym dowiedziec sie od Was i skorzystac z waszego doswiadczenia czy jest mozliwa chodowla golebi na dzialce oddalonej od miejsca zamieszkania 20 kilosow i moge dojechac do golebi najwyzej 2 razy w tygodniu czy golebie sie utrzymaja czy tez nie ma sensu.za odpowiedzi dzieki.POZDRAWIAM :D

quatro
Posty: 861
Rejestracja: sob mar 11, 2006 6:42 pm
Lokalizacja: wroclaw
Kontakt:

Post autor: quatro » wt gru 04, 2007 3:33 pm

mysle, ze nie ma sensu

matianto
Posty: 242
Rejestracja: sob wrz 09, 2006 4:45 pm
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: matianto » wt gru 04, 2007 5:30 pm

No chyba ze bedziesz mial tam kogos zeby karmil , wypuszczal i zamykal twoje golebie.

baster
Posty: 39
Rejestracja: pn gru 03, 2007 5:36 pm
Kontakt:

Post autor: baster » wt gru 04, 2007 6:24 pm

A jesli by mialy jedzenie i picie a zamykanie bylo elektroniczne dalo by tak rade?pozdrawiam

Awatar użytkownika
stasiek
Posty: 785
Rejestracja: wt sty 10, 2006 9:24 pm
Lokalizacja: WARSZAWA
Kontakt:

Post autor: stasiek » wt gru 04, 2007 7:12 pm

Ja trzymam golebie na dzialce 30km w dwie strony i jezdze co dzien do nich .Rano mama tylko otwiera im drzwi zeby mjaly widno zostaje tylko siatka i mozna z tym zyc .Dla chcacego nic trudnego tylko trzeba to lubiec a nie z musu

Awatar użytkownika
orcio10
Posty: 60
Rejestracja: śr lis 15, 2006 8:08 pm
Lokalizacja: Grudziadz
Kontakt:

Post autor: orcio10 » wt gru 04, 2007 7:23 pm

Ja u moich pupili jestem rano i po poludniu mam do nich blisko 10 km i niewyobrazam sobie jak mialbym tylko dwa razy na tydzieĂą je odwiedzic jest to hobby ktore trzeba pielegnowac i dogladac Tesciowa to mozesz dwa razy na tydzieĂą odwiedzic a mysle ze wzupelnosci na pol roku wystarczy ale ptaki staraj sie codziennie dogladac pozd. :D :D

baster
Posty: 39
Rejestracja: pn gru 03, 2007 5:36 pm
Kontakt:

Post autor: baster » wt gru 04, 2007 7:57 pm

Golebie to tez jest moje hobby byly w mojej rodzinie od dziada pradziada ale mam taka prace ze niestety czesciej nie dam rady skoro uwazacie ze sie nieda to szkoda dzieki za odpowiedziPozdrawiam

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Post autor: krzysiek » wt gru 04, 2007 9:08 pm

Witam. Tez mam ponad 20 kilometrow do ptakow i pomimo uciazliwej pracy staram sie byc u nich codziennie, co prawie zawsze mi sie udaje. Pewnie musialbym zrezygnowac z hodowli, ale na szczescie rodzina mi bardzo pomaga, a moja lepsza polowa jest tak wspaniala osoba, ze moge byc pewny, ze moje golebie beda nalezycie zadbane,napojone i nakarmione, nawet mlode zaobraczkuje,gdy zajdzie taka potrzeba. gdyby nie pomoc rodziny nie dalbym rady z hodowla. Co prawda sa automatyczne karmidla, gdzie mozna zadac wieksza ilosc karmy na powiedzmy kilka dni, ale swieza wode golab, zwlaszcza zamkniety musi dostac codziennie. W poidlach, w ktorych woda postoi przez dluzszy czas zbiera sie paskudny osad i mozna zatruc ptaki. pozatym dobrze jest poswiecic dziennie troche czasu na obserwacje stada, co pozwoli zauwazyc np. jakies niepokojace objawy i uniknac choroby. Jesli ptaki beda niedopilnowane, to trzeba sie liczyc ze stratami. W takiej trudnej sytuacji jesli koniecznie chcesz jednak miec jakies golabki na dzialce to polecam stary praktykowany na wsi sposob chowu wolnego golabkow na pol dziko, na swobodzie, zeby mogly zerowac w polu i latac gdzie zechca. Trzeba sie jednak liczyc ze stratami spowodowanymi przez jastrzebie i golebiarzy. do takiego chowu najlepsze sa jakies mieszaĂące, ewentualnie gol. pocztowe czy garlacze.

baster
Posty: 39
Rejestracja: pn gru 03, 2007 5:36 pm
Kontakt:

Post autor: baster » śr gru 05, 2007 3:34 pm

Witam.pragne podziekowac wszystkim za odpowiedzi i porady na moje pytanie napewno wezme je pod uwage jednak golabki mam w miejscu gdzie mieszka moja Matula chcialem miec nowy golebnik na dzialce ale skoro sie nie da pozostane przy starym golebniku,POZDRAWIAM .Bogdan z krakowa

pampalini
Posty: 214
Rejestracja: pn lis 05, 2007 4:32 pm
Lokalizacja: LUBUSKIE
Kontakt:

Post autor: pampalini » śr gru 05, 2007 4:53 pm

ja takze trzymam moje ptaszki 15 km od domu i jestem u nich codziennie ale nie wyobrazam sobie zebym z tego powodu mial z nich zrezygnowac --- a niewiecie moze jak to jest z hodowla golebi na dzialkach ogrodniczych gdyz mialem taki pomysl zeby im postawic golebniki na takiej dzialce, mam mozliwosc wynajecia takiej dzialki ale nie wiem czy moge je tam hodowac a jezeli nie wolno to mija sie z celem abym bral taka dzialke (golebie chcialbym trzymac w wolierach bez wypuszczania), czy moze ktos z was trzyma golebie na takich dzialkach pozdrawiam

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Post autor: krzysiek » śr gru 05, 2007 7:31 pm

Przez pewien czas mialem golebie na ogrodkach dzialkowych i nie bylo problemu. Podstawa to zycie w zgodzie z wlascicielami sasiednich dzialek, aby nie skarzyli sie na ptaki. Istnieje jednak obawa przed zlodziejami. W Kaliszu jest to dosc czeste zjawisko. Co ciekawe sasiedzi nie mieli nic przeciwko golebiom czy kurom na dzialkach, niektorzy mieli pszczoly, kroliki, nawet kozy, ale pies do pilnowania byl niedopuszczalny.

baster
Posty: 39
Rejestracja: pn gru 03, 2007 5:36 pm
Kontakt:

Post autor: baster » śr gru 05, 2007 9:40 pm

Witam.Panowie a czy wlot do golebnika musi byc koniecznie od strony wschodniej i poludniowej a nie np.zachodniej lub polnocnej?jakie to ma znaczenie dla golebi.dzieki za odpowiedzi.POZDRAWIAM

gdansky
Posty: 25
Rejestracja: pn maja 07, 2007 6:31 pm
Lokalizacja: ÂŚwietochlowice
Kontakt:

Post autor: gdansky » czw gru 06, 2007 10:51 am

Ma to ogromne znaczenie dla golebi.Wylot powinien byc skierowany na wschod , poludniowy wschod lub poludnie.Slonce powinno budzic golebie.Wplywa to rowniez dobrze na ich samopoczucie jak i klimat panujacy w golebniku.Pozdrawiam.

Warcraft
Posty: 356
Rejestracja: pt lis 18, 2005 6:55 pm
Lokalizacja: Krakow
Kontakt:

Post autor: Warcraft » czw gru 06, 2007 11:15 pm

baster a w jakiej miejscowosci te golebie trzymasz?? bo moze masz je w tej samej co ja:D tez mam golebnik za Krakiem :D w Zabierzowie:)

baster
Posty: 39
Rejestracja: pn gru 03, 2007 5:36 pm
Kontakt:

Post autor: baster » pt gru 07, 2007 2:48 pm

Witaj.w smilowicach kolo Nowego Brzeska .pozdrawiam

baster
Posty: 39
Rejestracja: pn gru 03, 2007 5:36 pm
Kontakt:

Post autor: baster » ndz gru 09, 2007 5:44 pm

Witam.Panowie a jak to jest jesli mam golebnik od strony polnocnej bo od strony poludniowej jest wysoka stodola golebnik jest dobudowka a wlot mam od strony wschodniej dach golebnika jest na strone polnocna czy taki uklad jest do przyjecia czy musze cos zmienic jeszcze jedno stodola jest wysoka i zaslania golebnik ale strona wschodnia jest odslonieta prosze o opinie i porady z gory bardzo dziekuje.POZDRAWIAM milosnikow Golebi

quatro
Posty: 861
Rejestracja: sob mar 11, 2006 6:42 pm
Lokalizacja: wroclaw
Kontakt:

Post autor: quatro » ndz gru 09, 2007 6:21 pm

baster pisze:Witam.Panowie a jak to jest jesli mam golebnik od strony polnocnej bo od strony poludniowej jest wysoka stodola golebnik jest dobudowka a wlot mam od strony wschodniej dach golebnika jest na strone polnocna czy taki uklad jest do przyjecia czy musze cos zmienic jeszcze jedno stodola jest wysoka i zaslania golebnik ale strona wschodnia jest odslonieta prosze o opinie i porady z gory bardzo dziekuje.POZDRAWIAM milosnikow Golebi
nie przejmuj sie takimi sprawami, golebnik musi byc jasny to jest najwazniejsze, najlepiej zeby mial doplyw swiatla od wschodu, moze to byc luk dachowy, musi byc jasny, suchy i miec dobra wentylacje, jesli to bedzie spelnione, to Twoje ptaszki beda szczesliwe.

baster
Posty: 39
Rejestracja: pn gru 03, 2007 5:36 pm
Kontakt:

Post autor: baster » ndz gru 09, 2007 9:36 pm

Witam.dzieki za odpowiedz mam jeszcze jedno pytanie mianowicie poszukuje kontaktu z kims kto choduje stawaki czeskie jesli Bys kogos takiego znal bardzo prosze o kontakt moze Ty masz takie ptaki usiluje kupic samiczke stawaka czeskiego i na nic moje wysilki na targach niema .POZDRAWIAM

quatro
Posty: 861
Rejestracja: sob mar 11, 2006 6:42 pm
Lokalizacja: wroclaw
Kontakt:

Post autor: quatro » ndz gru 09, 2007 9:40 pm

baster pisze:Witam.dzieki za odpowiedz mam jeszcze jedno pytanie mianowicie poszukuje kontaktu z kims kto choduje stawaki czeskie jesli Bys kogos takiego znal bardzo prosze o kontakt moze Ty masz takie ptaki usiluje kupic samiczke stawaka czeskiego i na nic moje wysilki na targach niema .POZDRAWIAM
niestety to nie moje klimaty, takze nie pomoge mimo checi,

garlacz84
Posty: 88
Rejestracja: śr cze 06, 2007 10:30 pm
Kontakt:

Post autor: garlacz84 » pn gru 10, 2007 3:27 pm

Witam!!!
usiluje kupic samiczke stawaka czeskiego i na nic moje wysilki na targach niema
Akurat tych stawakow nie mam, ale na wiosne zamierzam i takie dokupic do mojego stada stawakow, poniewaz jest wiele odmian barwnych tej rasy i niektore maja przepiekny rysunek. Jesli chodzi o kupno to najlepiej by bylo jechac do Czech na ktoroms z gield i tam nabyc golebie, bo w koĂącu to Czechy sa ojczyzna stawaka czeskiego i hodowla tego stawaka jest tam bardzo popularna, w przeciwieĂąstwie do naszego polskiego stawaka, co mnie bardzo smuci, poniewaz czesi potrafili zalozyc klub stawaka czeskiego, ktory istnieje ponad 80 lat, a nasz polski stawak nadal pozostaje rasa zagrozona wiginieciem.

POZDRAWIAM!!!

baster
Posty: 39
Rejestracja: pn gru 03, 2007 5:36 pm
Kontakt:

Post autor: baster » wt gru 11, 2007 9:36 am

Masz racje bardzo piekne sa stawaki czeskie mam parke srebrnych siodlatych i wolnego samczyka do ktorego usiluje dokupic samiczke ale czuje ze niebedzie latwo pozatym choduje stawaki Polskie czarne i na wiosne mysle nabyc slaskie koroniate.Co do gieldy w Czechach dobrze jest wiedziec gdzie i kiedy sie odbywa zanim Pojedziesz po ptaki.Pzdrawiam

marcinb21
Posty: 3
Rejestracja: czw lip 27, 2006 9:13 pm
Lokalizacja: Wa-wa/starachowice
Kontakt:

Post autor: marcinb21 » ndz lip 20, 2008 6:32 pm

Witam

Przeczytałem wątek i ktoś wspomniał o elektronicznym zamykaniu wylotu w gołebniku. ja własnie takie robie i jak skończę to postaram sie go pokazać. a czy juz taki ktos zrobił?

Awatar użytkownika
mkDragon
Posty: 74
Rejestracja: wt wrz 23, 2008 6:22 pm
Lokalizacja: Przesławka
Kontakt:

Post autor: mkDragon » czw wrz 25, 2008 8:44 am

A na odległość można hodować pszczoły 10, 20, 30, 40 km od domu i można 2 razy w tygodniu do nich jeździć ale zimą ciężko bo 1 dziennie trzeba jeździć żeby karmić je :evil:

marcinb21
Posty: 3
Rejestracja: czw lip 27, 2006 9:13 pm
Lokalizacja: Wa-wa/starachowice
Kontakt:

Post autor: marcinb21 » czw wrz 25, 2008 8:57 am

Witam

Ja aktualnie zrobiłem w swoim gołębniku elektryczne zamykanie wylotu- działające na wyłącznik zmierzchowy. Na razie jest w fazie testów i jak wszystko będzie dobrze chętnie sie podzielę z zainteresowanymi pomysłem

Awatar użytkownika
mkDragon
Posty: 74
Rejestracja: wt wrz 23, 2008 6:22 pm
Lokalizacja: Przesławka
Kontakt:

Post autor: mkDragon » czw wrz 25, 2008 5:48 pm

można też inny zrobić że np. o tej godzinie nie ma się otworzyć a o tej zamknąć to trochę lepsze rozwiązanie bo latem dni są dłuższe a zimą krótsze jesienią będzie 9 pm już ciemno a np 1 samiec został na zewnątrz bo się przyzwyczaił do lata ( o 9pm jeszcze jasno) to tak jakby leprze rozwiązanie

ODPOWIEDZ