Drapiezniki

Megus

Drapiezniki

Post autor: Megus » ndz paź 15, 2006 9:30 pm

W tym roku na liste straconych moge wpisac juz 2 moje golebie oba przez Sokoly, Jastrzebie albo cos z tej rodziny. A jak u was? Czy tez miewacie takie problemy?

Awatar użytkownika
Bajbus
Posty: 141
Rejestracja: pt paź 13, 2006 6:21 am
Kontakt:

Post autor: Bajbus » ndz paź 15, 2006 9:46 pm

ja raczej nie mam takich problemow przynajmniej tak mysle.dzisiaj zginal mi wywrotek nie wiem czy jastrzab go zwinal czy gdzies polecial ale nie ma :-/

Awatar użytkownika
Antek
Posty: 37
Rejestracja: ndz paź 08, 2006 11:58 am
Lokalizacja: opolskie
Kontakt:

drapiezniki

Post autor: Antek » pn paź 23, 2006 8:55 pm

Wczoraj jastrzab zlapal mi pierwszego ptaka. Hoduje Wysokoloty Budapeszte
nskie a wczoraj widzialem jak cale stado na widok drapieznika polecialo
na duza wysokosc, ale 5 szt. latalo nisko, i na te 5 szt. atakowal jastrzab.
Wzbil sie wyzej niz te 5 krazacych wokol domu i z duza szybkoscie spadal
na wybranego ptaka.Trzy razy nietrafil (golebie byly zwinniejsze), ale za
czwartym razem to juz mial jedzenie.
Przyjzalem sie tym 4 szt.ktore nie poszly ze stadem do gory - byly to
slabeusze.
Moje ptaki lataja caly rok.Straty mam ok. 50% stada, ale te ktore przetrwaja
potrafia sie bronic.W ubieglej zimy moglem podzwiac rozne techniki obrony
co jest godne podziwu,no i jastrzab tez po nieudanej probie polowania zmie
nial technike ataku.Golebie najlepiej smakuja mu przy dobrej pogodzie.

Awatar użytkownika
bankes
Posty: 67
Rejestracja: czw cze 15, 2006 3:33 pm
Kontakt:

Post autor: bankes » pn paź 23, 2006 9:26 pm

mi zabral dwie sztuki

Awatar użytkownika
sub_zero
Posty: 196
Rejestracja: ndz lut 05, 2006 7:20 pm
Kontakt:

Post autor: sub_zero » pt paź 27, 2006 3:16 pm

ad Antek
Hodujesz golebie zeby dokarmiac jastrzebie?

Bogus
Posty: 102
Rejestracja: ndz kwie 02, 2006 11:17 pm
Lokalizacja: Powisle
Kontakt:

Post autor: Bogus » pt paź 27, 2006 8:49 pm

Przedwczoraj zaatakowal mlodziutkiego ktory dopiero zaczal fruwac , a dzisiaj bociana tegorocznego. Nie wiem co robic. Zamknac golebie i nie wypuszczac? Szkoda . Wolalbym jednak, aby mialy mozliwosc latania. Ale skoro maja byc karma jastrzebi to chyba je zamkne.

Awatar użytkownika
Antek
Posty: 37
Rejestracja: ndz paź 08, 2006 11:58 am
Lokalizacja: opolskie
Kontakt:

drapierzniki

Post autor: Antek » pn paź 30, 2006 6:16 pm

ad
sub_zero,w mojej chodowli chodzi mi oto, aby golebie poradzily sobie z tym
problemem.Przeciez to sa inteligentne stworzenia.
Chociaz nierozumie ,dlaczego na widok jastrzebia ( jeden lub kilka szt.)
sie odlacza i chca stoczyc pojedynek o zycie.Czesto wygrywaja moje budapeszty, no ale nie zawsze.

Awatar użytkownika
dlugi
Posty: 4
Rejestracja: śr wrz 27, 2006 12:02 am
Kontakt:

Post autor: dlugi » pt lis 10, 2006 12:14 am

Witam wszystkich Hodowcow! Poniewaz tytul tematu to "drapiezniki", chcialem sie podzielic moja tragedia, ktora miala miejsce w sierpniu br. Otoz mialem okolo 60 sztuk golebi, glownie zolte pocztowe, bo w tym kierunku robilem selekcje stada od 8 lat, kiedy to zaczalem hodowle, trzymalem tez kilka pawikow i kilka garbonosych. w ciagu 2 dni podczas mojej nieobecnosci cos w rodzaju kuny czy tchorza zagryzlo mi wszystkie co do sztuki. Ciezko bylo mi sie pozbierac z ta strata i musze powiedziec, ze utrata kilku golebi przy udziale jastrzebia to nic w porownaniu z tym co mi sie zdarzylo. Nikomu nie zycze takiej straty, cos okropnego :( :( Mialem rezygnowac z ponownej hodowli, ale dzieki znajomym zbudowalem nowy golebnik (szczelny) i mam juz w nim 20 sztuk, nie nadzwyczajnych, ale dla otarcia lez dobre i to :) , grunt to sie nie poddawac.
Pozdrawiam wszystkich hodowcow

Krzysztoff
Posty: 68
Rejestracja: czw lis 09, 2006 5:30 pm
Kontakt:

drapiezniki

Post autor: Krzysztoff » pt lis 10, 2006 3:26 pm

Witam. Znam ten bol , wczoraj zachodze do golebnika i co widze 5 karierow z 6 pozostawionych do dalszej hodowli zabitych - chyba kuna lub tchorz . Zadnego nie wyniosla bo oczka w siatce za male , ale tak chciala przeciagnac , ze golebie mialy urwane glowy lub nogi.

Awatar użytkownika
dlugi
Posty: 4
Rejestracja: śr wrz 27, 2006 12:02 am
Kontakt:

Post autor: dlugi » pt lis 10, 2006 5:51 pm

U mnie bylo to samo. Jedna sztuka byla calkowicie rozcharatana, kilka pourywane czesci, a reszta tylko dziurki w szyjach nawet mlode w gniazdach, nic nie zostalo, no coz obraczki pozdejmowalem i do piachu :( teraz zdobywam golebie z mojej bylej hodowli, ktore wczesniej wydalem, lub mlode po nich :) Pozdro dla hodowcow

Awatar użytkownika
adi
Posty: 78
Rejestracja: czw lis 24, 2005 9:13 pm
Lokalizacja: Kalisz
Kontakt:

Post autor: adi » pt lis 10, 2006 8:42 pm

U mnie wtym roku narazie jeden pawik zostal poturbowany przez jastrzebia ale przezyl a wczoraj zginela samica :cry:

Awatar użytkownika
Antek
Posty: 37
Rejestracja: ndz paź 08, 2006 11:58 am
Lokalizacja: opolskie
Kontakt:

drapiezniki

Post autor: Antek » sob lis 11, 2006 9:00 am

Przed czworonoznymi drapieznikami zalozylem w moim ogrodowym golebniku drut pod pradem ( uwaga: z elektrycznego pastucha ).
Widzialem jak kot powachal ten okalajacy golebnik drut, odskoczyl na metr a potem uciekal.
Mysle ze kuna przy probie wejscia tez dostanie kopa.

Mich@ł
Posty: 57
Rejestracja: ndz lis 05, 2006 12:52 pm
Lokalizacja: Pultusk
Kontakt:

Post autor: Mich@ł » sob lis 11, 2006 10:51 am

Ja nie mam takiego problemu z jastrzebiami bo choduje w miescie golebie a w okolo sa bloki to nie ma jak za bardzo ich atakowac od poczatku roku widzialem tylko raz jastrzebia w poblizu mojej hodowli ale nie atakowal bo golebie w tym momecie nie lataly :P

liteon
Posty: 143
Rejestracja: wt gru 27, 2005 8:15 pm
Kontakt:

Post autor: liteon » ndz lis 12, 2006 9:01 pm

u mnie to nawet w miescie gania za golebiami, powiem tak jest juz tak bezczelny ze siedzial juz na dachu na klatce przez ktore golebie wychodza na swiatlo dzienne nawet bardzo sie nie bal

DRAGO

Post autor: DRAGO » ndz lis 12, 2006 9:32 pm

U mnie latal jastrzab ale niestety jakos moje golebie ominal a przelecialy ok 5 metrow od nich :)

Mich@ł
Posty: 57
Rejestracja: ndz lis 05, 2006 12:52 pm
Lokalizacja: Pultusk
Kontakt:

Post autor: Mich@ł » ndz lis 12, 2006 9:51 pm

moze byl slepy :oops:

remik
Posty: 17
Rejestracja: śr lis 15, 2006 12:09 pm
Kontakt:

drapiezniki

Post autor: remik » czw lis 16, 2006 12:00 pm

Witam wszystkich.
Chcialbym opisac jedna przygode jaka musiala spotkac mojego golebia .Przychodzac pewnego dnia do galebnika zauwazylem ze brakuje mi jednej samiczki pocztowej koloru zoltego,pierwsza mysl jaka mi wpadla do glowy pewnie doktor szpon ja wyleczyl :lol: .Ale mialem nadzieje ze jeszcze ja zobacze. I gdy na drugi dzien rano zobaczylem ja na dachu ucieszylem sie.Ogladajac ja z bliska zauwazylem ze ma zakrwawiona noge,musialo udac jej sie wyrwac swojemu przesladowcy i ukryc sie na noc na szczescie wszystko sie dobrze skonczylo

ODPOWIEDZ