Hodowca czy golebiarz

Mirek.M
Posty: 23
Rejestracja: czw gru 08, 2005 10:12 pm
Lokalizacja: Bialystok
Kontakt:

Hodowca czy golebiarz

Post autor: Mirek.M » czw gru 08, 2005 10:18 pm

Hodowca czy golebiarz

Zapraszamy do wyrazenie wlasnej opinii na Forum Klubu Krymki Bialostocki
http://www.krymka.bialystok.pl/forum/vi ... hp?p=69#69

Awatar użytkownika
JB-Borsuk
Posty: 42
Rejestracja: czw lis 24, 2005 10:25 am
Kontakt:

Ni pies ni wydra

Post autor: JB-Borsuk » czw sty 05, 2006 12:44 pm

[cWitam
Wedlug mnie hodowca jest TEN ,kto hoduje rasowe ptaki oraz nalezy do
Zwiazku.
Golebiarz to osoba ktora trzyma ptaki tylko na ilosc, a nie na jakosc,
w ekstremalnych warunkach (pod kij, pod szmate)
Maja tylko dobrze latac i isc do sciny z ptakami sasiadow.
ÂŻycze Pierwszym osiagniec w hodowli,DRUGIM duzo obcych nalapanych
przy gonieniu w NOWYM ROKU
JB-Borsuk
olor=green][/color]

Awatar użytkownika
tomekplewa
Posty: 153
Rejestracja: wt lis 15, 2005 6:20 pm
Lokalizacja: Wolsko
Kontakt:

Post autor: tomekplewa » czw sty 05, 2006 5:51 pm

Jb-Borsuk nie zgadzam sie z toba sadzisz ze ci co nie sa w jakims zwiazku nie sa chodowcami a golebiarzami.Moim zdaniem niezawsze jest tak ze jak ktos nie jest w zwiazku to ma gorsze golebie od chodowcy zwiazkowego.Sam znam kilku chodowcow kturzy nie sa w zwiazku a maja golebie nie gorsze od chodowcow kturzy naleza do zwiazkow.
Pozdrawiam Tomek

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Post autor: zbiter » czw sty 05, 2006 5:58 pm

Nie zgodze sie z przedmowca. Ja nie naleze do zadnego zwiazku a moje ptaszki chyba raczaj nie nadaja sie pod kij ,poprostu nie czuje takiej potrzeby .Wydaje mi sie ze Ci co naleza do jakiejs organizacji moze czuja sie lepsi od tych nie zrzeszonych -z tego wynika jestem golebiarzem ,zaopatrze sie w szmate i zaczne swoje bujac .Pozdrawiam Cie Janku :lol:
Szukaj a znajdziesz

Ed
Posty: 35
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 8:39 pm
Lokalizacja: GLIWICE
Kontakt:

Post autor: Ed » czw sty 05, 2006 8:12 pm

Witam.Podzielam opinie Zbitera,uwazam ze goscia trzymajacego golebie danej rasy i utrzymujacego czystosc w danej rasie mozemy nazwac hodowca i nie koniecznie musi on nalezec do zwiazku,ile razy kupujemy golebie na gieldzie i wiekszosc z nich ma niezwiazkowe obraczki tzn.ze ich wlasciciel nie jest zrzeszony a mimo to golebie sa wysokiej klasy,natomiast goscia ktory trzyma golebie aby trzymac i jest mu obojetne jakie rasy lacza sie miedzy soba smialo mozemy nazwac golebiarzem.Pozdrowienia Ed.

Subbuteo
Posty: 201
Rejestracja: sob lis 19, 2005 9:16 pm
Kontakt:

Post autor: Subbuteo » czw sty 05, 2006 8:24 pm

Moim skromnym zdaniem HODOWCA to osoba, ktora prowadzi prace hodowlana na swoim stadzie. Kierunek tej pracy warunkuje kryteria selekcji bo ona jak i prawidlowy dobor ptakow do rozplodu i dokadne kartoteki to hodowli podstawa. Czyli np moze byc hodowca hodujacy golebie selekcjonowane pod katem pokroju, moze byc hodowca selekcjonujacy pod katem lotu- wysoki, akrobacje itp, moze byc hodowca ptaszkow rosolowych itp. Hodowca nie koniecznie jest zrzeszony bo znam golebiarzy nalezacych do zwiazku jak i hodowcow nie zrzeszonych.
GOLEBIARZ to typowy reprezentant 60-70 % populacji osob zajmujacych sie golebiami czyli szmata, kij, lapanie cudzych golebi i przy okazji calej masy chorob,syf w golebnikach i zero zielonego pojecia o sprawie.
Mozna go nazwac tak jak zasugerowal kol. Plewa " CHODOWCA" ;)
Jest jeszcze trzecia kategoria- MILOSNIK. Czyli osoba, ktorej nie zalezy na pokroju, czy tez innej cesze. Mimo to dba o swoje ptaki nalezycie i nie kradnie innym golebi.
Ot i wszystko ;)
Pzdr. T.S.
P.S. Cos mi sie z klawiatura spieprzylo i nie mam chwilowo polskich znakow;)

taiszjo
Posty: 111
Rejestracja: wt gru 06, 2005 4:46 pm
Lokalizacja: Ostrowiec ÂŚw.
Kontakt:

Post autor: taiszjo » czw sty 05, 2006 9:42 pm

Kolego Subbeto tu trafiles w sedno sprawy, w sensowny sposob opisales jak ta sytulacja w rzeczywistosci wyglda. Najbardziej spodobalo mi sie okreslenie "milosnik", kazdy z nas powinien byc milosnikiem czy to hodowca czy golebiarz, przedewszystkim dbac o swoje golebie. Nie jest wazne czy golab jest championem czy dalece odbiega od wzorca, wazne jest to ze sprawia nam przyjemnos obcowania z nim, wiec zapewnijmy im nalezyte warunki.n Pozdrawiam

Witek

Post autor: Witek » czw sty 05, 2006 11:11 pm

Borsuk przedstawil w bardzo zlosliwy sposob hodowanie golebi bez przynaleznosci zwiazkowej. :oops: Ja z ta wypowiedzia sie nie zgadzam, bo idac dalej ta droga trzeba zadac pytanie, czy ktos kto hoduje swinie, a nie jest rolnikiem mozna go nazywac swiniarzem, czy kota kociarzem. :( Znam wielu hodowcow, ktorzy uzywaja szmaty, a obce golebie odganiaja mimo ze sa nie zrzeszeni w zwiazku. :D Poprostu sa milosnikami i dobrymi kolegami :o

Awatar użytkownika
JB-Borsuk
Posty: 42
Rejestracja: czw lis 24, 2005 10:25 am
Kontakt:

H czy G ?

Post autor: JB-Borsuk » pt sty 06, 2006 1:16 pm

Witam Hodowcy i Golebiarze
Podtrzymuje czesc swojej wypowiedzi,ze hodowca jest ten ,kto hoduje rasowe ptaki.ÂŻle sformulowalem zdanie ,nie koniecznie musi nalezec
do ZWIaZKU
Tez znam wielu hodowcow niezrzeszonych trzymajacych rasowe ptaki.
Zapomnialem o MIlOÂŚNIKACH o ktorych nadmienil TOMEK,czyli Tych
gdzie niekoniecznie jest rasowo ,ale czysto i zdrowo.
Przepraszam tych ktorych urazilem, ale ruszylo w temacie :D :) :P :!:
Milego Dnia
JB-Borsuk

Mirek.M
Posty: 23
Rejestracja: czw gru 08, 2005 10:12 pm
Lokalizacja: Bialystok
Kontakt:

hodowca czy golebiarz

Post autor: Mirek.M » ndz sty 08, 2006 3:26 pm

Dzieki za opinie. Szukalem tego okreslenia zeby pogodzic golebiarza z hodowca i nie bardzo mi to wyszlo
Slownik ort. w wyrazeniach
golebiarz
pasja golebiarza, polowac z jastrzebiem golebiarzem; niemieccy golebiarze, hobby golebiarzy
Jastrzab golebiarz

Encyklopedia WIEM

Jastrzab golebiarz (Accipiter gentilis), ptak z rodziny jastrzebiowatych. Zasiegiem wystepowania obejmuje cala Europe, Azje, Bliski Wschod, polnocna Afryke...

jedno jest pewne ze hodowca to ten co hoduje, nie zaleznie, czy ptaszki czy rybki, bo juz jesli idzie o utrzymaniu i ulepszaniu rasowosci to jest hodowla, z naukowego punktu. Dlaczego oto spytalem?.
Jeden z kolegow na forum okreslil mnie mianem golebiarza bo w latach kiedy to w Bialymstoku nie bylo zwiazku (14 lat temu) to i nie bylo hodowcow. On mial w tym okresie przynaleznosc do wroclawskiego zwiazku, ktory mial juz tradycje, w tym okresie to on okresla sie jako hodowca. Moze i hodowca ale kiedy zajechalem do niego to ku memu zdziwieniu: dach caly zalegal roznego rodzaju siatkami, baczkami, sitami i cholera wie czym bo nie potrafie tego okreslic (musial bym uzyc innych slow) kilka rodzajow tyczek kazda opatrzona w odpowiednia szmate, ale on okresla sie mianem hodowcy bo on przynalezal i nie mozna mu tego zarzucic.
To moze okreslenie hodowca milosnik i hodowca sadysta, pomyslmy, milosnik bo ma bratnia dusze,
hodowca sadysta, prosze dopiszcie.................................................................................... :wink:

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Post autor: zbiter » ndz sty 08, 2006 8:37 pm

Swego czasu hodowalem golebie tzw. u nas do bujania ,srebrniaki,bociany ,winerki i inne ,nie byly to ptaki super jakosci ale w rasie byly. Ptaki te sluzyly nam do ganiania i lapania obcych golebi.Byly tak wyszkolone ze lataly roznie godzine lub krocej ,w zaleznosci od potrzeby.Najlepsze ptaki to byly takie jak calym stadem szly do miasta w tkzw.rajez i po zlaczeniu w inne stado zabieraly ze soba obce osobniki i przyprowadzaly je do domu.Takie ptaki sie lapalo i to byl swego radzaju sport. U nas tak zwyczajowo jest przyjete i z tego powodu nikt sie nie gniewa i nie oskarza o kradziez. Moj rekord to 14 szt za jedno popoludnie. Napewno nie jednen powie ze top golebiarz ale taka jest mentalnosc ludzi hodujacych golebie. Na golebnikach mielismy system polkoszy do lapania ,nieraz ptak usiadl ze stadem i po 1 minucie juz byl zlapany ,i o to w tym chodzilo.Niestety ten sport pomalu zanika gdyz coraz mniej ludzi hoduje golebie w miescie ze wzgledu na zakazy miejskie. Innyn sportem bylo zbieranie golebi na dzielnicy ze 100-200 szt i wypuszczanie na drugiej ,oczywiscie co nie dalo sie zlapac wracalo do domu,a tamta dzielnica odpuszczala taka sama ilosc golebi u nas.Bylo bardzo wesolo ,przewaznie takie sporty odbywaly sie w niedziele .Cala niedziele ptaki byly bujane .Ciekawym czy w innych miastach tez sa takie zwyczaje , gdyz u mnie lapanie obcych golebi jest na porzadku dziennym. Pozdrawiam .
Szukaj a znajdziesz

Awatar użytkownika
jan kowalczys
Posty: 296
Rejestracja: pn gru 26, 2005 6:34 pm
Lokalizacja: GdaĂąsk
Kontakt:

Post autor: jan kowalczys » ndz sty 08, 2006 9:19 pm

Ja osobiscie znam takiego Milosnika golebi ktory dostal kilka latek temu pare sztuk pocztowych zbudowal dla nich golebnik i trzyma je dla samej satysfakcji. Nowe golabki w jego golebniku to sa tylko takie ktore sie u niego same wprowadza i wychowaja .golebnik utrzymuje we wzorowym porzadku. Uwarza oczywiscie ze jego golabki sa najladniejsze i najbardziej [miedzy] rasowe :shock: :!:

Mirek.M
Posty: 23
Rejestracja: czw gru 08, 2005 10:12 pm
Lokalizacja: Bialystok
Kontakt:

hodowca czy golebiarz

Post autor: Mirek.M » ndz sty 08, 2006 10:52 pm

Zbiter pal go szesc, czy nie obchodzil Cie los ptakow, ktore nie powrocily, pozostawione mlode, to Twe trofeum, poddawales ich kremacji, albo opisz jak wygladaja wypchane.
To musi byc ciekawe, umieraly z glodu czy byly dobijane. :shock:
1) hodowca-............................

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Post autor: zbiter » ndz sty 08, 2006 11:24 pm

Sluchaj a hodowcy pocztowych gubia tysiace szt czy to cie nie dziwi? Dla nich kazdy ptak cenny a ich golebie poÂźniej na rynkach po 1-2 zl na rosol sprzedaja. Mowie taki to byl sport a ze stratami trzeba bylo sie liczyc.
Szukaj a znajdziesz

Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 119
Rejestracja: pt gru 02, 2005 5:09 pm
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: Sebastian » pn sty 09, 2006 9:31 am

Ja dzielie osoby zajmujace sie golebiami na 3 grupy:
a) golebiarz - osoba zajmujace sie hodowla golebia do wlasnych celow, hoduje do ok. 50 par golebi, niejezdzi na wystawy, hoduje golebi do satysfakcji, a golebie do hodowli wybiera wedlug wlasnego uznania, pozwala wychowac rodzica swoje piskle (nie uzywa mamek)!!!
b) hodowca - osoba zajmujaca sie hodowla golebi do wystaw i pokazow, hoduje bardzo wiele golebi, jezdzi po wystawach i pokazach, i dokonuje ostrej selekcji w swoim stadzie, posiada tzw. mamki!!!
c) handlarz - jego zadaniem jest kupic golebie i sprzedac! A jak mu cos zostanie to na wlasne potrzeby!!! Kupuje golebie hurtem i nie zwarza na ich wyglad (byle ma dwie nogi i skrzydla)!!!

Awatar użytkownika
pigeon
Posty: 118
Rejestracja: śr lis 16, 2005 11:23 pm
Lokalizacja: Glogow
Kontakt:

Post autor: pigeon » ndz sty 15, 2006 12:17 am

hehehe,............

a gdzie byscie szanowni koledzy zaszufladkowali osobe:

kupuje za drogie pieniadze golebie,by tylko sie dobrze pokazac przy znajomych, nastepnie te golebie ma u Siebie, a gdy zahoruja,(co sie czesto zdarza), oodaje innym jako prezent,....

pozdrawiam :wink:
....::::::::FoR WhOm ThE BeLl ToLs::::::::.....

Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 119
Rejestracja: pt gru 02, 2005 5:09 pm
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: Sebastian » ndz sty 15, 2006 12:57 pm

Ja nazwalbym taka osobe oszustem!!! A co on robi ze zdrowymi golebiami??! Ja dostalem kilka sztuk golebi od mojego wuja i kuzyna i nie byly to golebie pierwszej klasy, ale byly to golebie zdrowe i silne!!!

Mirek.M
Posty: 23
Rejestracja: czw gru 08, 2005 10:12 pm
Lokalizacja: Bialystok
Kontakt:

hODOWCA CZY GOleBIARZ

Post autor: Mirek.M » ndz sty 15, 2006 9:08 pm

nie byly to golebie pierwszej klasy, ale byly to golebie zdrowe i silne!!!


DLATEGO ÂŻE NIE BYlY TO GOleBIE PIERWSZEJ KLASY TO BYlY ZDROWE I SILNE!!!

NIE PROÂŚCIEJ?

Awatar użytkownika
Sebastian
Posty: 119
Rejestracja: pt gru 02, 2005 5:09 pm
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: Sebastian » pn sty 16, 2006 9:03 am

Golebie nie pierwszej klasy tez choruja od czasu do czasu!!! I mam tu na mysli, ze gdy je dostalem to byly zdrowe!!!

Witek(Ostrowiec)

Post autor: Witek(Ostrowiec) » sob sty 21, 2006 10:03 pm

Mirek.M rozwaz jedna rzecz ze ptak tez mogl sam uciec od wlasciciela jezeli caly czas mu dokucza takie rpzypadki tez sie zdazaja. A nie dopuszczalne jest to ze ktos lapie golebia i trzyma w klatce owszem ptaka z lotu powinno sie zlapac nakarmic napoic ewentualnie wsadzic swoj umer telefonu w obraczke i puscic ptaszka jezeli zostanie to znaczy sie ze nie yl bardzo przywiazany albo nie zna drogi powrotnej . Ktos kto lapie i trzyma lub sprzedaje mozna go nazwac golebiarzem lub handlarzem moim zdaniem to prawie jedno i to samo kazdy golebiarz mysli tylko o tym jak wyrolowac kogos drugeigo sprzedac mu ptaka chorego nie plodnego i jeszcze na tym zarobic straszne i chamskie. Uwarzam ze samych hodowcow nie jest za wiele w Polsce sa to osoby ktore przeprowadzaja selekcje jak pisal Subbuteo maja czysto w golebniku szczepia ptaki lub dbaja o to zeby byly zawsze zdrowe , maja dostarczana mozliwie najlepsza mieszanke ( trzeba wzionsc pod uwage ze nie kazdego hodowce stac na super mieszanke) jezeli sprzedaje swoje golebie to zdrowe , z podaniem prawidlowej plci ptaka i oczywiscie zdolnego do rozplodu chyba ze kupujaceu na tym nie zalerzy chociaz watpie i jezeli wystawia swoje ptaki to nie dla pucharu tylko dla satysfakcji . Osobiscie znam myslalem ze hodowce ale owy pan zawsze mial chempiona w srebrniakach w ostatnim roku bylo inaczej i obrazil sie na caly swiat i przestal wystawiac przeciez to na tym polega zeby cos zdobyc trzeba pracowac caly czas nawet jezeli sie ma najlepsze to powinno sie pracowac nad poprawieniem rasowosci po to mamy przciez wystawy aby ogladac ptaki czysto rasowe .Nie bede sie rozpisywal wiecej bo nie wszyscy czytaja dlugie posty a jezeli ktos bedzie kontynuowal to z przyjemnoscia podyskutuje.

stefan51
Posty: 78
Rejestracja: wt gru 20, 2005 9:34 pm
Kontakt:

Hodowca czy golebiarz.

Post autor: stefan51 » pt kwie 07, 2006 6:05 am

Do postu Mirka M. z 8 stycznia . Ty naprawde musisz sie skonsultowac z odpowiednim lekarzem ,pisac takie glupoty o jakis baczkach ,siatkach i temu podobnych wynalazkach a juz szczytem chamstwa i glupoty bylo napisanie o szmatach na tyczkach ,lecz sie czlowieku lecz i to szybko bo kazdy dzieĂą bez lekarza to bardziej sie choroba rozwija.

pawlo
Posty: 25
Rejestracja: pt sty 06, 2006 12:01 pm
Lokalizacja: lowicz
Kontakt:

Post autor: pawlo » pt kwie 07, 2006 1:53 pm

Sam idÂź do lekarza czlowieku. O co Ci chodzi?

Mirek.M
Posty: 23
Rejestracja: czw gru 08, 2005 10:12 pm
Lokalizacja: Bialystok
Kontakt:

Re: Hodowca czy golebiarz.

Post autor: Mirek.M » pt kwie 07, 2006 10:56 pm

stefan51 pisze:Do postu Mirka M. z 8 stycznia . Ty naprawde musisz sie skonsultowac z odpowiednim lekarzem ,pisac takie glupoty o jakis baczkach ,siatkach i temu podobnych wynalazkach a juz szczytem chamstwa i glupoty bylo napisanie o szmatach na tyczkach ,lecz sie czlowieku lecz i to szybko bo kazdy dzieĂą bez lekarza to bardziej sie choroba rozwija.

„ Uderz w stol a nozyce sie odezwa ” w swoim poscie nie znalazlem takiego stwierdzenia
ze bylem u Stefana 51 tylko ze bylem u hodowcy we Wroclawiu, a wiec skad wiesz co widzialem, dlaczego karzesz mi sie leczyc? Az trzech miesiecy potrzebowales zeby zajarzyc?. (8.01- 7.04 ) A moze Ty byles razem ze mna?.

stefan51
Posty: 78
Rejestracja: wt gru 20, 2005 9:34 pm
Kontakt:

Hodowca czy golebiarz

Post autor: stefan51 » sob kwie 08, 2006 4:54 am

Jak mi bardzo dobrze wiadomo to Ty Mirku M. byles we Wroclawiu ze mna i to tylko jeden raz i nie widziales tam zadnych golebnikow.A ,ze 3 miesiace nie pisalem to moja sprawa ,ale za to teraz nadrobie to z nawiazka,mozesz byc pewny ,nie tylko na tej stronie ale rowniez na zwiazkowej Twojego Zwiazku.

Awatar użytkownika
kaczun
Posty: 9
Rejestracja: pn lis 28, 2005 8:41 pm
Lokalizacja: Bialystok/ no okolice
Kontakt:

Post autor: kaczun » sob kwie 08, 2006 9:27 pm

Panowie ! Panowie ! nie tedy droga ! Piekna opowiesc ,jak to z wielkiej przyjazni ,stali sie najwiekszymi wrogami i to jeszcze na forum ,zeby wszyscy wiedzieli(stare chlopy ,a takie durne).Jeden chce byc madrzejszy od drugiego.Tak nie ladnie ,,,Panowie !!! Jeden ,,narod '' przeciwko drugiemu ,,narodowi'' we wlasnym kraju,,,,,,a doloze mu !!!co mi tam,niech sie troche popieni. Kto by pomyslal ,,,,ze to pozadni sedziowie i tna sie ,tak jak to na sedziow przystalo,a myslalem ,ze sedzia to powinien byc madrym i obiektywnym czlowiekiem,z ktorego trzeba brac przyklad,tylko jaki ???. Pozory myla .... S.Z.

ODPOWIEDZ