Akcja Prowokacja

MateuszKol...
Posty: 45
Rejestracja: ndz kwie 17, 2011 8:31 pm
Kontakt:

Akcja Prowokacja

Post autor: MateuszKol... » sob lis 17, 2012 8:43 pm

Witam.

Chciałbym sprowokować dyskusję, na temat ogólnej sytuacji hodowli gołębi w Polsce. Nie wiem jak jest w innych krajach, ale u nas drastycznie spada popularność tego hobby wśród ludzi młodych (nie robiłem żadnych badań, ale czy są potrzebne by to zauważyć?), orientacyjnie określam ich wiek na 18-30 lat. Dlaczego tak się dzieje? Jako młody człowiek plasujący się w środku tego przedziału wiekowego, sam postanowiłem na nie odpowiedzieć.
Pierwszym problemem jaki przychodzi mi do głowy jest:

- stereotypowe wyobrażenie ludzi o hodowcach gołębi - Pijak i nieudacznik, typowy Balcerek (choć ja osobiście bardzo lubię tę postać). "Z pijaka i gołębiarza, nigdy nie będzie dobrego gospodarza" głosi jedna z ludowych mądrości. Inną sprawą jest to że gołębiarza a hodowca to dwa różne światy i mimo że mają ze sobą wiele wspólnego, nie można ich porównywać.
Według mnie hodowla gołębi w polsce nie ma prestiżu i jest zmarginalizowana. Młodzi ludzie w większośći zajęci nauką, studiami, pracą, nie mają czasu jeździć po wystawach a kontakt z gołębiami mają jedynie na targach i giełdach gdzie o wartości hodowlanej i rynkowej można zazwyczaj pomarzyć. Większośc oferowanych tam gołębi jest niewarta rozmnażania i karmienia, i nawet jeśli młody "łeb" zdecyduje się na kilka par i dochowa się młodych ma trzy wyjścia:
1.Urwać łeb, ewentualnie zawczasu wyrzucić jajka
2.Sprzedać na rynku lub allegro jeśli ktoś łaskawie lub przez pomyłke kupi.
Wnioski: Strata czasu i nerwów

- Drugim poważnym problemem jest wiedza a właściwie jej brak, czasem nawet rażący. Obserwuję to forum (i jego starszą wersję) chyba z osiem lat i każdego roku pojawiają się setki niepotrzebnych, bezsensownych pytań na które muszą odpowiadać "nasi" :) weterani (ja na ich miejscu byłbym totalnie znudzony i poddenerwowany).
Odwiedzając różne fora w bezkresie internetu można spotkać i na to rozwiązanie - Przez pewien okres czasu (np 2 tyg) nowozarejestrowana osoba może pisać TYLKO w dziale dla początkujących, nie wprowadzając zamieszania w innych tematach. Ja wiem, że książki są drogie, wzrok się psuje od czytania i wogóle, ale żeby ogarnąć podstawy wystarczy jedna dobra pozycja i trochę chęci (bez seksualnych skojarzeń :D ). Z ich ceną też nie jest tak tragicznie jak mogłoby się wydawać, z reguły po kilku miesiącach od wydania można kupić coś ciekawego za niewielkie pieniądze.

Trzecim poważnym problemem jest nasze pieniactwo i kłótliwość. Tu nieczego nie trzeba wyjaśniać, wystarczy poczytać forum :twisted: . Zamykanie tematów, banowanie, odchodzenie z forum doświadczonych użytkowników - to tylko kilka ze skótków powyższego zachowania. Jak wiadomo gdzie dwóch Polaków tam trzy zdania, jednak śmiem twierdzić że kłótliwość to nie jest nic złego!
Nie ma szybszej drogi dojścia do prawdy i najlepszego rozwiązania niż spór. Przestańmy zachowywać się jak dzieci i przyjmijmy do wiadomości że my też możemy się mylić, a jeśli już krytykujemy to róbmy to konstruktywnie.

Czwartym i ostatnim problemem jaki chciałbym poruszyć jest zakrzykiwanie młodych, ciekawych, kreatywnych osób. Wiadomo, młodość ma swoje prawa i fanaberie. Jeśli ktoś chce krzyżować dwie rasy w celu uzyskania nowej lub uszlachetnienia jednej z nich to nikt nie powinien mu tego zabraniać (ale można spokojnie wytłumaczyć czemu nie :D ), a u nas "starzy wyjadacze" podnoszą klangor - że w ten sposób tylko zmarnuje czas i dorobi się gromadki koków. No i co z tego?
To ON się będzie martwił co dalej z nimi zrobić i nikt nie powinien mu tego zabraniać. Jeśli nic z tego nie wyjdzie- trudno, mała strata, a nóż widelec ktoś właśnie będzie potrzebował takiego koka.
Co więcej ja zachęcam do takich prób (Polacy potrafią). Ludzie stworzyli setki ras gołębi w tysiącach odmian, może 99 % młodych będzie nic nie warte ale z tego 1% po kilku latach da się wyselekcjonować coś ciekawego. Pozatym jeśli komuś kto włożył w to serce, czas i pieniądze uda się wyhodować nową rasę będącą jego uosobieniem gołębiego piękna to taki ptak jest dla człowieka bezcenny- Ale do tego potrzebna jest wiedza, doświadczenie i jeszcze raz pieniądze :)

Odnośnie zdobywania wiedzy, wpadł mi do głowy pomysł aby stworzyć temat w którym doświadczeni hodowcy mogliby przygotowywać i przedstawiać swoje wnioski i materiały dotyczące hodowli poszczególnych ras, odmian itp.Zachęcam wszystkich a szczególności osoby zajmujące się gołębiami lotnymi i akrobatycznymi zdobywającymi pod naszym niebem coraz większą popularność i o ile literatury o ozdobnych już trochę jest to w temacie lotnych kulejemy.

Pozdrawiam

emir
Posty: 419
Rejestracja: pt gru 23, 2011 8:23 pm
Kontakt:

Re: Akcja Prowokacja

Post autor: emir » sob lis 17, 2012 9:09 pm

My to wszystko wiemy ,tylko jak temu zaradzić ,to już takiego mądrego niema.

MateuszKol...
Posty: 45
Rejestracja: ndz kwie 17, 2011 8:31 pm
Kontakt:

Re: Akcja Prowokacja

Post autor: MateuszKol... » sob lis 17, 2012 9:15 pm

No właśnie ja też nie wiem i licze że ktoś na coś może wpadnie.

sadlak111
Posty: 371
Rejestracja: pn sty 10, 2011 2:11 pm
Lokalizacja: okolice Sierpca
Kontakt:

Re: Akcja Prowokacja

Post autor: sadlak111 » sob lis 17, 2012 10:11 pm

Zostaje jeszcze kwestia finansowa. Teraz zboże jest o wiele droższe niż kilka lat temu. Ja też jestem młody ( uczę się) i nie zarabiam więc nie stać mnie na takie gołębie jakie bym chciał hodować. Hoduje to co mam. Niektórzy mogą powiedzieć że mam koki ale ja sie tym nie przejmuje, mam takie gołebie na jakie mnie stać i one mi sie podobają. To są Polskie realia nie masz kasy to nic nie osiągniesz, :cry: Wiadomo, ze nikt nie sprzeda gołebi dobrej klasy za kilkanaście zł. Kolejną sprawą, która może zniechęcić młodych do hodowli jest zawiść innych ''hodowców''. Moj znajomy postanowił zacząć hodowle. Wydał wszystkie oszczędności na budowę gołebnika, wyposażenie i gołebie. Gdy wreszcie postanowił wypuścić pierwszy raz swoje ptaki i cieszyć się ich lotem spotkała go bardzo niemiła przygoda. Zginęły mu 2 gołebie. Od razu pomyślał ze mogły sie przyłaczyć do gołębi sąsiada (sąsiad miał stadko, które ganiał gdzieś ponad 100szt). Poszedł do niego i grzecznie się zapytał czy czasami nie weszły mu jakieś gołebie. A on powiedział że tak i urwał im łby bo '' dla niego gołąb który wejdzie do czyjegoś gołębnika nie jest nic warty, on nikomu żadnych gołębi nie oddaje i u nich łapanie gołebi to tradycja'' Sytuacja się powtórzyła bo wiadomo ze jest ciężko oblatac 10 gołebi gdy 200 metrów dalej ktos ma ponad 100szt. Znajomy postanowił skończyć swoją przygode z gołebiami bo ''nie będzie kupował gołebi zeby sąsiad sobie je łapał''.
Na tym zakończę, pozdrawiam wszystkich hodowców zarówno tych młodych jak i tych bardziej doświadczonych. :)
Pozdrawiam. Kamil

Kamil_801
Posty: 65
Rejestracja: pn lip 02, 2007 3:24 pm
Lokalizacja: Węgrów
Kontakt:

Re: Akcja Prowokacja

Post autor: Kamil_801 » ndz lis 18, 2012 10:29 am

witam , zgadzam się w zupelnosci o tym co piszecie, niby mamy kryzys brak pieniedzy itd... czlowiek czlowiekowi staje sie zawistny , na bazarach potrafią oszukiwać nawet za 3 zł , co do mlodych hodowców owszem jest ich mniej , a dlaczego? teraz kazdy ma komputer ,internet, nawet na boiskach jest coraz mniej mlodziezy bo po co biegac jak mozna grac na komputerze, więc tu wina jest tez w starszych hodowcach, zamiast pomagac ,tlumaczyc co i jak to krytykuja przeganiają , kol. sadlak jak twój znajomy podpytal by się kogos jak ma zacząc i jakimi golebiami napewno to by jemu się udalo , tylko trzeba troche wiedzy na ten temat, golebie na sam poczatek przynosi sie byle jakie i oblatuje , co do takich sąsiadów to są sposoby. Sam mialem takiego ze rzekomo chcial mi wylapac ale nie udalo mu się i malo tego jak jego golebie siadaly do mnie rzucal kamieniami po dachu po golebiku,to dopieru udręka ale wytępilem jemu prawie wszystko i odpuscil:) co do kwesti finansowej też jest wazna, karma witaminy itp, bez tego teraz ani rusz. Takze ja z mojej strony oferuje pomoc mlodym hodowcom, macie pytania piszcie .
pozdrawiam

Awatar użytkownika
Marekjot
Posty: 266
Rejestracja: wt wrz 29, 2009 12:23 pm
Lokalizacja: Stegna, woj. Pomorskie
Kontakt:

Re: Akcja Prowokacja

Post autor: Marekjot » ndz lis 18, 2012 6:29 pm

Popieram Kamila, że wina za brak zainteresowania hodowlą u dzieci i mlodzieży leży po stronie komputerów, internetu. Niestety obecne pokolenie jest bardzo "skomputeryzowane", a brak choćby starego kompa z monitorem na pół biurka niestety staje się w szkole nawet obiektem drwin... od komputera często owy delikwent nawet uzależnić się potrafi...
Kolejna sprawa to mniejsza liczba gospodarstw, a co za tym idzie mniej gołębników...kiedyś chcąc kupić kilka dobrych rasowych ptaków objeździłem okoliczne wioski i miałem :D dziś muszę zrobić co najmniej 80km w jedną stronę i to z wątpliwym skutkiem...
Trzecia według mnie najważniejsza przyczyna to przemiany związane z...hmm upiększaniem wsi :) Jeszcze w latach 90-tych często można było zaobserwować na podwórkach małych wiosek turystycznych w mojej okolicy kury, kaczki czy też króliki. Teraz wszyscy mają ładne podwórka, trawniki, nowe domy, turystów. Nie ma miejsca na ptaszki bo będzie brudno, dachy sasiada obsiądą, innym zapach będzie przeszkadzał (choć wątpliwy), ale oni czują...
A co do akcji to bardzo podoba mi się sam pomysł, ale będąc realistą nie ma żadnych szans, abyśmy kogoś zmobilizowali do hodowli. To trzeba mieć we krwi i hodowlę trzeba czuć :D

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: Akcja Prowokacja

Post autor: SETER » ndz lis 18, 2012 8:25 pm

Witam !!
Zacznę może od tego, iż aby w obecnych czasach być hodowcą gołębi/gołębiarzem (co kto woli), to: trzeba być kwardym jak słoik musztardy, nie miętkim - jak mawiali niektórzy "klasycy" 8)
Internet swoją drogą - ale kompletne zidiocenie społeczeństwa jest główną przyczyną zaniku "gołębiarstwa" - niewybredne żarty z młodych hodowców/gołębiarzy ze strony rówieśników (bo ślepnięcie, oraz garbienie się przed kompem, ćpanie i popisywanie gadżetami jest bardziej cool :roll: ), debilne przepisy sanitarne w miastach - jak psy obsrają całe osiedle łącznie z windą w bloku, to jest O.K. - ale gołębie są "be" - ponieważ "brudzą i roznoszą pasożyty" :shock:
Przed 1939 r. (prawie) nikomu nie przeszkadzało, że np. na poddaszu kamienicy w której mieszkali np. lekarze, prawnicy, profesorowie itp. hoduje się gołębie - natomiast obecnie taka opcja jest niemożliwa, ponieważ potomkowie chłopów pańszczyźnianych zajmujących miejsce naszych byłych elit, dostają uczulenia na widok wszystkiego, co chociaż trochę przypomina im wieś :lol: - tak na marginesie, to gołębiarstwo było dawniej "sportem" typowo wielkomiejskim, natomiast na wsiach chowało się gołębie głównie "na rosół" (garłacze, rysie itp.), a nie jako hobby.
Wreszcie kolejną przyczyną zaniku "gołębiarstwa" jest brak "ciągłości pokoleniowej" - dziadek hodował gołębie, ale ojciec już nie mógł hodować gołębi (np. w bloku), a że dziadek zmarł, to nie ma się od kogo "zarazić" pasją, uczyć podstawowych rzeczy itp.
Do tego dochodzą inne czynniki - np. te wszystkie "nowe/stare" choroby niespotykane dawniej (albo sporadycznie): paramyksowiroza, cirkowiroza itp. - ze wszystkimi ich następstwami (spadek odporności), a co za tym idzie wydatki na szczepionki, leki, witaminy - rzeczy kompletnie niepotrzebne w tym "dawnym" gołębiarstwie...
PS
W razie czego służę "młodym" pomocą, oraz (w miarę możliwości) nadwyżkami hodowlanymi (naturalnie głównie odpadami z hodowli - wolę być szczery do bólu, niż być hipokrytą).
Koledzy pomagajmy sobie, bo jak tak dalej pójdzie, to nie będzie w przyszłości komu sprzedać naszych super okazów, nie gnojmy gołębiarzy goniących ptaki do "ściny" - bo za kilkadziesiąt lat, gdy będziemy starcami, jeszcze zapłaczemy za widokiem takiej żywej "chmurki" na podmiejskim niebie...

Pozdrawiam
D.Ł.
Kaszanka forever !!

perros
Posty: 251
Rejestracja: wt sty 18, 2011 6:06 pm
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Akcja Prowokacja

Post autor: perros » ndz lis 18, 2012 11:32 pm

Witam, jeśli chodzi o spadek zainteresowania gołębiarstwem to nie trzeba żadnych badań żeby zauważyć że coś takiego ma miejsce w dzisiejszych czasach. Jestem dość młody bo mam 28 lat a zająłem się hodowlą dwa lata temu. Wcześniej miałem egzotykę (papugi, gołąbki diamentowe, zeberki itp w wolierze na ogrodzie) jednak zakupiłem sobie parkę gołębi i odwaliło mi na tym punkcie. Tak jak wcześniej było napisane ludzie w dzisiejszych czasach nie maja zbyt pozytywnej opinii na temat trzymania gołębi ale sam wiem że są to tylko stereotypy które bardzo łatwo obalić pokazując komuś dobrą hodowlę albo ptaki w oblocie. Często się spotykam z opiniami moich znajomych którzy przyjdą do mnie np. na grilla i ja wypuszczam swoje ptaki a oni są zachwyceni i mówią że do tej pory nie zdawali sobie sprawy z tego że może to tak fajnie wyglądać. Ja sam uważam że jest to naprawdę męskie hobby (pozdrawiam i szacunek dla kobiet bo wiem że niektóre też się tym zajmują).

Ja hoduje rollery birmingham i w tej rasie się zakochałem, jednak na początku było bardzo ciężko ponieważ zdobycie dobrego materiału graniczyło z cudem a i informację na temat tej rasy były bardzo okrojone i często bardzo sprzeczne. Trafiłem na forum gołębi akrobatycznych gdzie kilku hodowców tej rasy wytłumaczyło mi na czym to wszystko polega. Wielkie podziękowania za to dla nich i szacunek za to że poświęcili swój cenny czas na to aby odpowiedzieć na pytania i dać dobre rady takiemu świerzakowi jak ja. Dlatego uważam że tworzenie klubów wąskiej specjalizacji czy to danej rasy czy kilku ras podobnych może mieć bardzo pozytywny wpływ na to żeby ktoś nie poddał się po pierwszych niepowodzeniach i żeby miał skąd czerpać wiedzę na przyszłość.

Właśnie wróciłem z Anglii gdzie pojechałem na zaproszenie tamtejszego klubu rollera birmingham z który od jakiegoś czasu koresponduje. Średnia wieku 60 lat, jeśli pojawia się ktoś młody to wszyscy starają się mu pomóc. Byłem u najlepszych hodowców tej rasy w Anglii i wszyscy byli bardzo życzliwi. Służyli radą i bardzo wyczerpująco odpowiadali na pytania. Nikomu tak nie zależało na pieniądzach tylko na tym żeby mi wytłumaczyć o co chodzi. Poznałem Jorge,a Masona który jest legendom jeśli chodzi o rollery. Likwiduje hodowle ze względu na podeszły wiek i kwestie zdrowotne. Jego ptaki chcieli kupić hindusi jednak on się bardzo wzbraniał przed tym Poniewież jak mówił oni chcą na tym zarobić. Ja dostałem je za bezcen. Pewnie dlatego że jak inni hodowcy stwierdzili jest u mnie ten błysk w oku i widać u mnie pasje którą nie jest się w stanie przełożyć na żadne pieniądze. Nie pisze tego dlatego żeby się pochwalić tylko po to aby pokazać że ludzie z pasją niekoniecznie muszą nie wiadomo ile zarobić na ptakach ale ważniejsze jest dla nich w jakie ręce trafia.

Wiele zrozumiałe podczas tego pobytu i wiem że muszę teraz oddać ta swoją wiedzę ludziom którym jest ona naprawdę potrzebna. Uważam tez że nie trzeba się aż tak bardzo martwic tym że jest coraz mniej osób które zajmują się gołębiami ponieważ przez to że jest komputer i internet hodowle dzisiaj staja się coraz bardziej profesjonalne i choć zmniejsza się ilość podnosi się jakość. pozdrawiam

Blusmen
Posty: 167
Rejestracja: czw paź 06, 2011 11:40 am

Re: Akcja Prowokacja

Post autor: Blusmen » pn lis 19, 2012 6:34 am

Szkoda czasu i pieniędzy trzeba iść własną drogą w miarę możliwości się doskonalić..
Uszczęśliwianie na siłę niema najmniejszego sensu . brałem udział w rożnych inicjatywach sypnąłem groszem straciłem czas , póki co wszystko działa na zasadzie pospolitego ruszenia . możne hodowcy pocztowych są w jakiś sposób zorganizowani uznają hierarchię etc.
Przykład tego forum pokazuje,że na 10 piszących przynajmniej 6 jest świrami, dlatego odchodzą ludzie ,którzy mają wiedzę,ptaki oraz kasę .. bez tego dziś niema mowy o profesjonalnej hodowli.
Damian nawiązał krótko do polskich fornali.. z tym się zgadzam ambicją fornala jest mieć wielkopańskie maniery .
Stąd mamy upiększanie na siłę niektórych ras lotnych łącznie z przypalaniem dzioba lut- kolbą.
Mój syn ,akurat w wieku perrosa , skończył akademie morską( transport morski i nawigacja)mgr inż.. pływa jako drugi oficer na rożnych statkach . ,,zajrzał kiedyś przypadkowo na jakieś forum gołębiarskie..
Powiedział mi tak .. ojciec co ty kurwa tam robisz :cry:

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Re: Akcja Prowokacja

Post autor: Jarek Siedlecki » pn lis 19, 2012 3:33 pm

Blusmen pisze:Mój syn...Powiedział mi tak .. ojciec co ty kurwa tam robisz :cry:
No właśnie :wink: Lepiej graj na bałałajce. :mrgreen:
Dirko

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: Akcja Prowokacja

Post autor: SETER » pn lis 19, 2012 4:03 pm

Witam,
obawiam się, że moja ostatnia wypowiedź została źle zrozumiana/zinterpretowana - miałem na myśli pewne przejaskrawienie mentalności części naszego społeczeństwa - pochodzenie społeczne nie ma tu nic do rzeczy, aczkolwiek ten przykład był niezwykle trafny - bo bezczelnie złośliwy :lol:
Nie zgodzę się również z tym, że do prowadzenia dobrej hodowli (oczywiście zależy to od rasy i co za tym idzie ceny gołębi) potrzebne jest mnóstwo forsy - każdy od czegoś zaczynał, nawet ci najlepsi hodowcy - a wszelkie eksperymenty najlepiej (i najtaniej) przeprowadzać na kokach.
Można mieć dobrą hodowlę np. tipplerów angielskich, bez wydawania fortuny na zakup ptaków - reszta to tylko ciężka praca, cierpliwość i... trochę szczęścia.
perros pisze: Uważam tez że nie trzeba się aż tak bardzo martwic tym że jest coraz mniej osób które zajmują się gołębiami ponieważ przez to że jest komputer i internet hodowle dzisiaj staja się coraz bardziej profesjonalne i choć zmniejsza się ilość podnosi się jakość. pozdrawiam
Uważam, że jest wręcz odwrotnie - jest coraz mniej dobrych hodowców, nie tylko ilościowo, ale i procentowo - nadal znakomita większość hoduje szajs, a czytanie głupot w Internecie niekoniecznie wychodzi wszystkim na dobre...
Kaszanka forever !!

LESYEK
Posty: 180
Rejestracja: czw cze 14, 2012 9:33 pm
Kontakt:

Re: Akcja Prowokacja

Post autor: LESYEK » pn lis 19, 2012 9:33 pm

Dla mnie naiważniejsza jest miłość do gołębi i niejest sztukom hodować gołębie efektywne w swoim wyglądzie gdzie nawet stara babka powie (ładny), ale sztukom jest hodować ptaki te mało widowiskowe i dostrzegać w nich piękno .A szacunek powinien być taki sam do tych co hodują gołębie na wystawy i tych co hodują dla własnej przyjemności .Teraz na wsiach mało spotyka się krów czy kur a co dopiero mowa o gołębiach wieś już niejest tą wsią która była kilkadziesiąt lat temu po mleko czy jaja jezdzi się teraz do marketu i kupuje się tą chemię!!!!! Młodzi robią to co pokazuje telewizja a tam o gołębiach nic. Jok pokażą goscia z czerwoną łepetyną to zaraz pół polski lata tak przebarwiona więc jakby promowali hodowlę gołębi w telewizji to myślę że chętnych do hodowli gołębi by nie brakowało a tak to tylko piłka piwo i narkotyki a potym to własnych gogli na nosie się nie widzi a co dopiero dostrzec piękno gołębi.Ja sam bym się chętnie podzielił ptakami z kimś, gdzie można by było iść w niedzielę i popatrzeć na gołębie ale cóż niema takich w okolicy .Naigorszym problemem moim zdaniem jest zdrowotność gołębi óważam że jest tragiczna ostatnio kupuję sporo różnych ras i wiem coś o tym.

ODPOWIEDZ