Amarantus

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Amarantus

Post autor: Jarek Siedlecki » pt cze 18, 2010 2:25 pm

Amarantus – zapomniana roślina :idea:
Cóż to za niezwykła roślina, do której dodawano ludzką krew i wypiekano figurki składane w trakcie magicznych obrzędów w ofierze indiańskim bogom wojny i deszczu? To amarantus przez Inków i Azteków uznawany za świętą roślinę i zwany „złotym ziarnem bogów”. W czasach pokoju dodawano do amrantusowej mąki miód, zaś w czasie wojny – krew jeńców. Placki amarantusowe uroczyście zjadane przy dźwiękach bębnów dodawały męstwa i odwagi wojownikom indiańskim.
Amarantus uprawiano już około 6 tysięcy lat temu. W XIVw. przed najazdem hiszpańskich konkwistadorów roczne zbiory nasion amarantusa stawiały go na trzecim miejscu wśród roślin uprawianych przez Azteków, po kukurydzy i fasoli. W tamtych czasach nasiona amarantusa były ekwiwalentem złota bowiem płacono nim nawet podatki.
Co sprawiło, że właśnie ta czczona przez Indian roślina została zapomniana na wiele wieków? To za sprawą zakonników amarantus stał się zielem zakazanym i symbolem pogaństwa. Z nienawiści do tej rośliny, pierwsi konkwistadorzy wytrzebili amarantus prawie całkowicie. Pod karą śmierci zabroniono jego uprawy. Legenda mówi, że była to zemsta za zabicie przez Indian bliskiego papieżowi mnicha i wypieczenie rytualnych placków z jego krwią. Amarantus ocalał jedynie na poletkach w wysokich górach, gdzie nie zdołali dostać się zakonnicy. Dopiero kilka wieków później dotarł do Europy głównie jako chwast i jako roślina ozdobna z racji swoich przepięknych amarantowych pióropuszy. Dziś pola amarantusa spotkać można we wszystkich niemal zakątkach świata - także w Polsce. Jednak największe uprawy znajdują się w USA, które już kilkanaście lat temu „oszalały" na punkcie tej rośliny. Wypieki, makarony oraz odżywki dla niemowląt i sportowców - w sumie około 60 różnych produktów z dodatkiem amarantusa można znaleźć w amerykańskich sklepach. Zwłaszcza, że dodatek mąki z amarantusa tak poprawia jakość wypieku, że może całkowicie wyeliminować dodawanie chemicznych polepszaczy. Przedłuża także trwałość pieczywa, wzbogaca je w potrzebne organizmowi ludzkiemu składniki oraz nadaje mu wyśmienity lekko orzechowy smak. Wyroby spożywcze z dodatkiem amarantusa szczególnie przydatne są dla osób prowadzących intensywny tryb życia, dla pracujących w warunkach szkodliwych dla zdrowia oraz dla dzieci i kobiet w ciąży, chorych i rekonwalescentów. Produkty z amarantusa wykorzystywane są w żywieniu ludzi nie tolerujących glutenu, chorych na celiakię, ze schorzeniami miażdżycowymi, czy ze skłonnościami do alergii i chorób skóry.
Zaś w Andach indiańskie matki tak jak przed wiekami, tak i teraz przeżuwają liście amarantusa i karmią nimi swoje niemowlęta. Zwyczaj ten nie powinien dziwić bowiem białko amarantusa, stanowiące do 29% suchej masy liści, jest lepiej przyswajalne i ma większą wartość biologiczną niż białko mleka. Ponadto roślina zawiera dużą ilość witamin - szczególnie kwasu askorbinowego, karotenów, oraz błonnika, który może zapobiegać tzw. metabolicznym chorobom przewodu pokarmowego m.in. otyłości, cukrzycy, miażdżycy oraz nowotworom. Jako warzywo amarantus smakuje lepiej od szpinaku i zawiera pięciokrotnie więcej żelaza od niego. Suszone liście dodaje się do zup lub sosów. Zaś z pokrojonych młodych liści amarantusa można przyrządzać wysokobiałkowe surówki.
Amarantus czyli szarłat
Amarantus, którego nazwa pochodzi z łaciny i oznacza niewiędnący, niewyczerpany lub nieśmiertelny kwiat, należy do rodzaju Amaranthus, który obejmuje ponad 60 gatunków roślin, których większość stanowią chwasty. Rośliny, w zależności od gatunku, wyrastają nawet do 4 m wysokości. Kwiatostany mają zebrane w kiście, zaś drobne nasiona wielkości ziaren maku są koloru kości słoniowej. Dzikie formy mają czarne nasiona. Amarantus jest uprawiany jako roślina warzywna, zbożowa, przemysłowa, paszowa i ozdobna.
Częścią użytkową amaranthusa są głównie nasiona, acz niektóre gatunki szerokolistne mogą być wykorzystane w całości jako warzywo lub pasza dla zwierząt. Na nasiona najbardziej predestynowany jest Amaranthus candathus (szarłat zwisły). Nasiona szarłatu zawierają 13-18% białka, 58-68% skrobi, 3-8% tłuszczu (w tym aż 8% skwalenu), 5% włókna strawnego i 3% popiołu. Białko szarłatu jest bardzo cenne z powodu dużej zawartości aminokwasów egzogennych, jak lizyna, metionina, tryptofan. Ponadto jest ono bardzo łatwo przyswajalne. Cenne są również tłuszcze, w tym głównie kwasy linolowy i gamma linolenowy, zaliczane do tzw. niezbędnych, nienasyconych kwasów tłuszczowych, których niedobór w organizmie może m.in. spowodować zmiany miażdżycowe. Amaranthus prawie w ogóle nie zawiera glutenu, a zatem bez przeszkód mogą spożywać go ludzie chorzy na celiakię. Dietetyczną wartość tej rośliny podnosi również wysoka zawartość wapnia, żelaza, magnezu i witamin z grupy B oraz A, C i E.
Zawartość tych wszystkich cennych substancji w amarantusie sprawia, że lekarze i dietetycy zalecają go na całym świecie chorym i rekonwalescentom, osobom starszym i sportowcom, ciężarnym kobietom i dzieciom jako środek podtrzymujący zdrowie i dobre samopoczucie.
Olej z nasion amarantusa oprócz niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych i rozpuszczonych w nich witamin zawiera dużo węglowodoru skwalenu, który stanowi osnowę wielu substancji regulujących ważniejsze życiowe procesy w organizmie ludzkim. Olej z nasion amarantusa opóźnia starzenie i podnosi odporność organizmu, pomaga w usuwaniu objawów zmęczenia fizycznego i umysłowego, obniża poziom cholesterolu, zapobiega miażdżycy, zawałom i nowotworom, chroni skórę i poprawia jej wygląd oraz wspomaga usuwanie z organizmu człowieka trucizn i skutków nadużywania leków. Jest przydatny w leczeniu chorób żołądka, jelit i wątroby. Wchodzi w skład kosmetyków i kremów dermatologicznych.
Amarantus należy do roślin o znacznie zwiększonej produktywności (typu C4), które posiadają dodatkowy enzymatyczny układ, usprawniający asymilację CO2. Szarłat potrafi wytworzyć nawet 200 ton zielonej masy na hektarze, która może być wspaniałą paszą dla inwentarza. Plony nasion wynoszą 2,5 – 4 ton/hektar a norma wysiewu - zaledwie 0,5 do 1 kg/ha. Doskonale nadaje się na zielony nawóz. Słoma amarantusowa jest dobrym surowcem do produkcji energii odnawialnej. Oprócz znaczenia szarłatu jako źródła dietetycznych produktów uwagę zwracają jego możliwość uszlachetniania i oczyszczania ze szkodliwych substancji ziemi, w której jest uprawiany. Warto również pamiętać o walorach dekoracyjnych pysznych, czerwonych lub żółtych kwiatostanów amarantusa.
U nas w Polsce, na razie, dostępna jest mąka, nasiona, a także popping, czyli prażone nasiona amarantusa. Można je kupić jedynie w sklepach ze „zdrową żywnością". Kilkanaście piekarni w Polsce wypieka także chleb z 30 procentowym dodatkiem mąki z amarantusa głównie w ramach akcji „Chleb dla serca”.
Kilka lat temu zdarzyło się, że w czasie mszy polowej, ksiądz pobłogosławił także pola amarantusa. Nie wiadomo czy był to wynik świadomej decyzji, czy tak jak przed wiekami przypadek? Jednak w ten sposób po 500 latach została zdjęta klątwa, która ciążyła na tej roślinie. 8)
Dirko

Slawek
Posty: 271
Rejestracja: pn sie 20, 2007 4:42 pm
Lokalizacja: Hrubieszow

Re: Amarantus

Post autor: Slawek » pt cze 18, 2010 10:23 pm

Żadna rewelacja ,ludzie u nas mieli plantacje tego. Roboty przy tym od cholery , pieniądze żadne. dołożyli do interesu i skończyło się.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Amarantus

Post autor: opal » pt cze 18, 2010 10:59 pm

Witam.Jarek zamiast przepisywac hektary tekstu, podaj tytuł i autora i uważaj bo oskarżą Cię o plagiat :mrgreen: .Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Re: Amarantus

Post autor: Jarek Siedlecki » pt cze 18, 2010 11:49 pm

To mój tekst a Ty postaraj się udowodnić mi plagiat. :arrow:
:mrgreen:
Dirko

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Amarantus

Post autor: opal » sob cze 19, 2010 8:08 am

Witam.Ty tego nie zrobiłeś a napisałeś identyczny post.Kali ukraśc to dobrze Kalemu ukraśc to żle? A może uważasz mój post za złosliwośc czy szykanę(czyli chamstwo) Jareczku? Bo ja postępuję jak recenzent naukowy(erratę sobie odpuściłem) .Nie podałeś też materiałów żródłowych z jakich korzystałeś.A to w wydaniu naukowym czy popularno naukowym niedopuszczalne i recenzent poda taką pracę miażdżącej krytyce.Postawiłeś tezę,że to Twój tekst to ją udowodnij. :mrgreen: Pozdrawiam

roller
Posty: 56
Rejestracja: czw maja 20, 2010 1:32 pm
Kontakt:

Re: Amarantus

Post autor: roller » sob cze 19, 2010 8:38 am

A ja swoim rollerom daje opium maryśka jest super a jakie fikołki robią po tym

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Re: Amarantus

Post autor: Jarek Siedlecki » sob cze 19, 2010 9:09 am

opal pisze:... recenzent poda taką pracę miażdżącej krytyce.
No, to poddaj, wytknij błędy i przypadki mijania się z prawdą oraz podaj skąd zerżnięte. 8)
Widzę, że złość uniemożliwia Ci prawidłową percepcję moich wypowiedzi i logiczną odpowiedź. :idea:
:mrgreen:
Dirko

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Amarantus

Post autor: opal » sob cze 19, 2010 9:32 am

Witam.Roller nie wspominaj przy mnie o narkotykach.Pozdrawiam.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Amarantus

Post autor: opal » sob cze 19, 2010 9:38 am

Witam.Ano właśnie złośliwośc.Giniesz od własnej broni Jareczku.Twój post jest merytoryczny i nie ma w nim, cienia złośliwości, a mój identyczny post( zerżnięty słowo w słowo od Ciebie) jest złośliwy?Jak to jest z tą Twoją bezstronnością i etyką,mój drogi recenzencie naukowy.Pozdrawiam.Ps.A czy Ty pisząc swój post wymieniłeś chociaż jeden przykład mijania się z prawdą,czy wskazałeś skąd przepisuję? Nie. To czemu ode mnie tego wymagasz?

roller
Posty: 56
Rejestracja: czw maja 20, 2010 1:32 pm
Kontakt:

Re: Amarantus

Post autor: roller » sob cze 19, 2010 10:53 am

A co to kogo obchodzi skąd są te informacje jak chciał się z nami nimi podzielić to super jak nie chcecie to nie czytajcie a poza tym nie czerpie z teko żadnych korzyści Pozdrawiam

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Amarantus

Post autor: opal » sob cze 19, 2010 11:04 am

Wita.Jasne Roller,że tak powinno byc.To co piszesz może wynikac z Twojego doświadczenia,mogłeś tego nauczyc się od innych.Mogłeś też znależc informację w necie czy literaturze.I chwała Ci za to,że chcesz się tym z nami podzielic.Jednak Jarkowi to nie pasuje on zawsze musi się do czegoś przyczepic.Czy to do interpunkcji czy tego,że nie podajesz materiałów żródłowych.On tak robi,więc zastosowałem jego metody .Niech sam na własnej skórze doświadczy jakie to miłe.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Re: Amarantus

Post autor: Jarek Siedlecki » sob cze 19, 2010 12:36 pm

Po pierwsze zarzekałeś się Opalu, że nie będziesz reagował na moje teksty :wink:
Po drugie widzę, że żółć Cię zalewa, że nie masz monopolu na pisanie o leczniczych właściwościach roślin. :evil:
Brakuje Ci odrobiny samokrytycyzmu oraz właściwej samooceny. :roll:
Mania wielkości Cię dopadła i dlatego stukasz w klawiaturę od świtu do późnej nocy, żeby udowodnić, że pozjadałeś wszystkie rozumy. :shock:
:mrgreen:
Dirko

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Amarantus

Post autor: opal » sob cze 19, 2010 12:43 pm

Witam.Bez komentarza.

ODPOWIEDZ