co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Awatar użytkownika
pigeon
Posty: 118
Rejestracja: śr lis 16, 2005 11:23 pm
Lokalizacja: Glogow
Kontakt:

co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: pigeon » czw cze 17, 2010 10:16 pm

Witam wszystkich. Dziś jak to zwykle przyjeżdzam na działkę i oczom mym ukazuje się widok skrzydla golebia w dziwny sposób ułożonego na gołębniku slupkowym. NA wygrzewanie się w słońcu mi to nie wyglądało... po podstawieniu drabiny widzę szczątki murzynka lotnego..

Obrazek
Obrazek

ślady uczty odbywajacej się pewnie w późnych godzinach wieczornych...
Obrazek


I pokazuję na załączonych fotkach wyważoną kratę po drugim gołębiu tiplerze.. (który może przezył, gdyż znalazłem tylko parę piórek i brak śladów krwi)
Obrazek

I teraz masa pytań które mnie dręczą.... oraz część odpowiedzi na niektóre z nich...

1. Kratki są mocowane w sposób, że gołębie ich od wewnątrz nie wypchną.. więc co za siła je tak wyrwała? Pokazuję zdjęcie jak są mocowane..
Obrazek

2. Co mogło tam wskoczyć? Wejść ? Gołębnik znaduje się na częsci ruin pałacu. Sam słup ma ponad 3m i jest obity przy podstawie cel blachą na wysokości 60cm. No i te 3m plus jakies 1,70 daje prawie 5.. Na noc nie ma drabiny a jedynie była akacja(dziś wyciąłem) co widać na zdjęciu.
....::::::::FoR WhOm ThE BeLl ToLs::::::::.....

Awatar użytkownika
pigeon
Posty: 118
Rejestracja: śr lis 16, 2005 11:23 pm
Lokalizacja: Glogow
Kontakt:

Re: co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: pigeon » czw cze 17, 2010 10:25 pm

Tutaj fotka gołębnika..
Obrazek
Te gałązki miały może po parecm srednicy więc nie weim czy utryzmają cięzar np. kota.

3. Mieszkam w uroczym miescu gdzie jest pełno dzikich zwierząt. Mam w linii prostej jakies 60m do lasu. Więc jakieś kuny, gronostaje czy inne futrzaki często pewnie przybywają do mnie na działkę.

4. No i pytanie które może rozwiać wszelkie możliwości. Sąsiad (widać bliskośc jego domu na ostatniej fotce) ma na strychu łasice (rodzinka plus młode). O ich istnieniu wiem od kilku dobrych lat. Zdażało się że swieże gołębie nie nocowały na gołębniku a na moim ganku gdzie chodzi łaska ale nigdy nic nie zjadła. Słyszałem kiedyś o takiej "niepisanej" umowie że niby łaska czy kuna domowa nie poluje na swoim terytorium... Potwierdza to mnóstwo gniazd synogarlic na rynanch po których chodzą te łaski, więc nie wiem..

Czekam na porady ;) pozdrawiam
....::::::::FoR WhOm ThE BeLl ToLs::::::::.....

Awatar użytkownika
BigGrzyb
Posty: 160
Rejestracja: czw lis 17, 2005 12:18 am
Kontakt:

Re: co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: BigGrzyb » czw cze 17, 2010 10:28 pm

Mi to wygląda na robote kuny lub jakiejś łaski.

Zjak
Posty: 1677
Rejestracja: pn gru 11, 2006 6:47 pm
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: Zjak » czw cze 17, 2010 10:42 pm

A mnie to wygląda na robotę człowieka.

Pozdr.
golebie.wombat.fc.pl

Awatar użytkownika
pigeon
Posty: 118
Rejestracja: śr lis 16, 2005 11:23 pm
Lokalizacja: Glogow
Kontakt:

Re: co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: pigeon » czw cze 17, 2010 10:56 pm

Dziękuję za pierwsze odpowiedzi :) Zjak ale wejście 3m na gołębnik bez drabiny jest raczej niemożliwe. 2m od gołębnika jest granica dzialki, po której lata owczarek podhalanski, ktory szczeka na wszystko no i sąsiedzi mają widok z okna na gołębnik, a żyje z nimi w dobrej komitywie więc dali by znać...ale kto wie...

To tak idąc za ciosem wrzucę fotkę innej masakry która mnie spotkała wiosną zeszlego roku. Zdjęcia są brutalne więc ostrzegam nie dla widzów o słabych nerwach...

To z czasów gdy budowałem nowy gołębnik, a gołębie były w pomieszczeniu dosłownie w pokoju w nowej czesci budynku... i coś przelazło przez mysią norę w ścianie.. Znowu pewna anegdota, ponoć jak są szczury myszy nie ma, a ja myszy mam do teraz w starej piwnicy..

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio zmieniony czw cze 17, 2010 11:03 pm przez pigeon, łącznie zmieniany 1 raz.
....::::::::FoR WhOm ThE BeLl ToLs::::::::.....

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: opal » czw cze 17, 2010 10:58 pm

Witam.Łasica nie zabrałaby z sobą dorosłego ptaka.U mnie przeważnie ginęły młode,jeszcze w puchu lub pałkach.Dorosłą samicę skaleczyła w szyję ale nie zabiła .Dawno temu, pod podłogą domu były tchórze.Para starych i kilka młodych.Gołębnik był w tym samym domu na strychu.Nic złego się nie działo.Może to i prawda,że drapieżniki nie polują obok swojego gniazda.Pewnie nie chcą zdradzic jego lokalizacji.Ja bym postawił na chupacadabrę albo UFO.A na poważnie obstawiam kunę ona zabija wszystkie ptaki,nawet te których nie da rady zabrac i zjeśc.Jednak zdziczały kot też nie jest w tym względzie łaskawszy dla gołębi.Pozdrawiam.

arbiter
Posty: 1244
Rejestracja: czw lis 19, 2009 9:41 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: arbiter » pt cze 18, 2010 9:06 am

Szczur lub kuna.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: opal » pt cze 18, 2010 9:24 am

Witam.Jeżeli człowiek jak twierdzi Zjak to musiał by ociupinkę głodny. 8)

Awatar użytkownika
Palonek
Posty: 223
Rejestracja: pn gru 03, 2007 6:20 pm
Lokalizacja: Okolice Chelma
Kontakt:

Re: co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: Palonek » pt cze 18, 2010 10:29 am

Obgryziona głowa, rozszarpane wola- ja obstawiam szczura.
GG: 6973131

Chaczins
Posty: 85
Rejestracja: ndz maja 23, 2010 10:00 pm
Kontakt:

Re: co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: Chaczins » pt cze 18, 2010 11:50 am

Jak wiemy, szczur jest na tyle inteligentny, że da rade takiej kratce :) Po za tym, na upartego mógł dostać się pomiędzy szczebelkami.

Pozdrawiam.
GG 9883309

krzysiek
Posty: 3655
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: krzysiek » pt cze 18, 2010 1:09 pm

W przypadku ataku na gołębnik słupkowy stawiam na kunę lub tchórza. Wcześniejszy atak to prawdopodobnie szczur. 60 cm blachy to z mało, by zabezpieczyć słup przed drapieżnikiem.Ciekawe też, jaka jest odległość od gołębnika do najbliższego drzewa.Jeśli mniej niż 5m i drzewo wyższe niż daszek gołębnika, to kuna bez problemu przeskoczy na gołębnik.Wyrwanie takiej kratki do dla kuny pikuś. Potrafi rozerwać nową zgrzewaną siatkę , taką jak na woliery dla papug.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: opal » sob cze 19, 2010 10:33 am

Witam.Ad.Eryk.My nic nie wiemy.My jesteśmy tylko prostymi hodowcami.To panienka jest najmądrzejsza i najładniejsza.A widziała panienka gołębnik, pełen zagryzionych przez szczura ptaków? Jeżeli nie to nie radzę oglądac.To nie widok dla delikatnej panienki .Mogą byc potrzebne sole trzeżwiące.Pozdrawiam.

roller
Posty: 56
Rejestracja: czw maja 20, 2010 1:32 pm
Kontakt:

Re: co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: roller » sob cze 19, 2010 11:44 am

A ja bym obstawił ze to mogła być SOWA ??? ale Kuna mogła zeskoczyć z drzewa prosto na gołębnik

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: opal » sob cze 19, 2010 12:21 pm

Witam.Roller nie wiem czy sowa dałaby radę otworzyc kratkę.Koleżanka miała tchórzofretkę.Ten zwierzak to był diabeł.Nie było zamknięcia,którego by nie sforsował.Zamknięcie go na dłużej w klatce to było marzenie ściętej głowy.Jechaliśmy na wczasy jednym samochodem.Futrzak był zamknięty w klatce a jeszcze dodatkowo drzwiczki były zamotane miedzianym drutem.Mało przez cholerę nie spowodowałem wypadku.Nagle wyczułem go przy pedałach,pod nogami.Jak ta małpa wylazła nie wiem do dziś.Pozdrawiam

roller
Posty: 56
Rejestracja: czw maja 20, 2010 1:32 pm
Kontakt:

Re: co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: roller » sob cze 19, 2010 12:31 pm

masz racje sowa nie dała by rady z kratą

roller
Posty: 56
Rejestracja: czw maja 20, 2010 1:32 pm
Kontakt:

Re: co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: roller » sob cze 19, 2010 12:42 pm

Ja już nie mam problemów z drapieżnikami gołębnik mam tak zrobiony ze przed wejściem do gołębnika biega piesek któremu gołębie są obojętne lecz jak miałem paręnaście lat temu gołębnik na strychu w wigilie jakaś bestia zagryzła 37 gołębi z 43 i wszystkie wciągała pod belkę w gołębniku do dziś myślę ze to robota szczura.Osobiście polecam aby w okolicy gołębnika był kot ja mam 3 koty które żyją w zgodzie z gołębiami i w mojej obecności nawet mogą wchodzić do gołębnika i wcale nie interesują się gołębiami

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Re: co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: zbiter » sob cze 19, 2010 12:59 pm

W gołębniku słupkowym zawitała kuna a wcześniejszy atak to niestety szczur. Pozostaje tylko profilaktyka ,kuny i inne dziadostwo łapać i wywozić do lasu a szczury truć , no i oczywiście dobrze zabezpieczać gołębniki .Ktoś kto myśli że w jego sąsiedztwie nie ma kun albo innego plugastwa to bardzo się myli .Ostatnio znajomemu na działce bardzo dokuczał zdziczały kot, który nie dość że wyłapał prawie wszystkie ozdobne ryby z oczka to jeszcze próbował dobrać się do gołębi. Zrobiłem Mu klatkę żywołowną i po pierwszej nocy kotek siedział jak trusia w klateczce .Zostało tylko wywieść go na fermę bydła ,gdzie biega sobie do dziś ,tam jest bardziej pożyteczny
Szukaj a znajdziesz


eros
Posty: 70
Rejestracja: wt sty 15, 2008 8:04 pm
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: eros » sob cze 19, 2010 8:19 pm

Nie wiem po co to wklejasz , chyba każdy umie wpisać w google "kuna" .
Pozdrawiam

krzysiek
Posty: 3655
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: krzysiek » sob cze 19, 2010 11:39 pm

Jeśli chodzi o zbiorowy mord na gołębiach i zwłoki powciągane na belki, to na pewno nie szczur, nawet nie całe stado szczurów, tak postępuje jedynie kuna lub tchórz, czasami przychodzi na łowy samica z dorastającymi młodymi i w gołębniku robi im "egzamin z zabijania". Stawiał bym właśnie na coś takiego.szczur zbija tylko jedną sztukę, rzadko dwie, najwyżej trzy, z tego jedną zjada.Sowa potrafi wybierać ptaki z otwartego gołębnika , jednak tylko po jednej sztuce na raz.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: opal » sob cze 19, 2010 11:48 pm

Witam.Dodam,że kuna albo tchórz zabije i wyniesie ptaka(gdzieś słyszałem,że jednej nocy wyniosła 15 szt).Nie zostawia w gołębniku śladów mordu(krew czy pióra ,albo bardzo mało).Sowa zabierze jednego i zje go gdzieś dalej na ziemi .Szczur zawsze zostawia rozbebeszone szczątki.Zabiera tylko młode.Starego nie poradzi.Podobnie łasica.Łasica zabije starego ale rana jest mała(na szyi) .Podobno tylko wypija krew.Pozdrawiam.

krzysiek
Posty: 3655
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: krzysiek » ndz cze 20, 2010 12:19 am

U mojego kuzyna łasica wyniosła z ogrodzenia wszystkie młode króliki, co noc jednego.Miały po ok. 300g. wagi. Przenosiła je przez siatkę wysokości 1,2m. Nieprawdopodobne? A jednak to fakt.Po jednej z nieprzespanych nocy kuzyn zastrzelił ją z wiatrówki , gdy przenosiła ostatniego króliczka przez ogrodzenie.

eros
Posty: 70
Rejestracja: wt sty 15, 2008 8:04 pm
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: eros » ndz cze 20, 2010 9:24 am

Witam.
Kilka lat temu sowa weszła mi do gołębnika 6 z 8 gołębi straciłem , niestety gołębnik zostawiłem otwarty.
Na pewno była to sowa , ponieważ następnego dnia złapała się na żelazko...
Więc nie jest powiedziane że zabierze tylko jedną sztuke.
Pozdrawiam

Miker
Posty: 55
Rejestracja: śr lis 25, 2009 9:17 am
Kontakt:

Re: co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: Miker » ndz cze 20, 2010 10:58 am

Z tą łasicą to różnie bywa ja osobiście uważam że często jest mylona z gronostajem. Gronostaj zgodzę się jest w stanie zabić i nawet przenieść gołębia czy królika natomiast łasica już wg mnie będzie miała z tym duże problemy. Nie raz widziałem jakich rozmiarów jest rzeczywiście łasica i te 28 cm do których "oficjalnie" dorasta uważam że są przesadzone. Sowa jest w stanie wynieść z gołębnika kilka ofiar w ciągu nocy ale akurat ten drapieżnik wejdzie nam do gołębnika tylko wtedy jeśli sami się o to postaramy. Uważam zabijanie sów za olbrzymią głupotę. Są to bardzo pożyteczne ptaki, niestety rówież bardzo mało inteligentne przez co łatwo padają ofiarą ludzi.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: co za zwierzak zaatakował mi gołębie...

Post autor: opal » ndz cze 20, 2010 12:22 pm

Wita.A w Atenach sowa była symbolem mądrości.Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ