Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: opal » sob cze 19, 2010 9:21 am

Witam.Ad.Jarek. Badania naukowe mogą byc rzetelne lub nierzetelne,przeprowadzone na reprezentatywnej grupie lub nie.Po badaniach wyciąga się jakieś wnioski i tylko to można krytykowac czy podważac.Rzetelnośc,reprezentatywnośc czy wnioski.Jednak nie podważa się słów Opala.Bo on nic pisał o prowadzeniu badań naukowych .On tylko opisał co widział gdy przez kilkadziesiąt lat hodował gołębie.I tu możesz tylko postawic dwie tezy.
1)Opal kłamie.
2)Opal jest ślepy.
A ty czytaj uważnie(już dawno pisałem,że masz kłopoty ze zrozumieniem tego co czytasz).Ja nigdzie nie pisałem o młodych gołębiach.Młode zawsze są słabsze i mają słabszy układ odpornościowy.I nic dziwnego,że to je atakują w pierwszej kolejności pasożyty.Ja pisałem o gołębiach dorosłych.Jeden jest oblepiony robactwem drugi nie ma na sobie nic.I to w tym samym gołębniku.Zauważyłem też że to na cherlawych i słabych siedzą te pasożyty.Na innych zdrowych jest ich mało lub nie ma ich wcale.Wnioski nasuwają się same.Pasożyty atakują w pierwszej kolejności gołębie młode oraz chore i słabe.Nie będę odnosił się do konstrukcji Twoich gołębników(szpary,ciemne wilgotne zakamarki) i higieny panującej w Twoich gołębnikach.Ale jeżeli masz robactwo ,to nie jest z tym dobrze.Jednak sam napisałeś ,że nie znasz się na hodowli gołębi i to się potwierdza.Pozdrawiam.Ukłony dla małżonki. :mrgreen:

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: opal » sob cze 19, 2010 10:19 am

Witam.Ad.Grand.ix.Wrócę jeszcze do tych młodych atakowanych przez inne gołębie.Bardzo ważne jest by gołębnik nie był przepełniony.Gdy tak jest, to gołębie bez przerwy walczą o swoje terytoria (każdy chce wywalczyc jak największe) i pierwszy jako najsłabszy obrywa młody.
Może też się zdarzyc,ze nawet w gołębniku z prawidłową obsadą (1m3 na parę) dochodzi do ataku na młode.Jednak tu wchodzą w grę inne czynniki.W stadzie panuję hierarchia .Najsilniejszy gołąb rządzi całym gołębnikiem.On zazwyczaj jest spokojny.Jest silny nikt mu nie podskakuje więc i on nie ma powodu do wszczynania awantur.Jest jednak kilka samców,które chętnie te przywództwo mu by odebrały.Boją się jeszcze zaatakowac tego najsilniejszego,ale chętnie atakują gołębie słabsze, by gołębnik widział jakie z nich kozaki.Zaczynają od młodych czyli najsłabszych.I tu zachodzi ciekawe zjawisko.Poraniony i pobity młody jest atakowany przez inne gołębie(nawet widziałem atak na takiego młodego gołębia jego rodziców,samiec ojciec walnął młodziaka skrzydłem i dziobał po głowie).Dlaczego tak się dzieje?Gołębie to stado i mają zakodowany w genach instynkt stadny.A stado jest bezwzględna dla tych osobników,które są słabe i chore.Wypychane są na obrzeże stada lub odganiane by odeszły dalej.Dlatego,że takie osobniki są atakowane w pierwszej kolejności przez drapieżniki.Stado woli poświęcic chorego i niedołężnego a zdrowe i silne mają życ jak najdłużej by gatunek przetrwał.
Jak hodowca może pomóc.Musi obserwowac gołębie i wychwycic takiego bandytę ( czy bandytów).A potem prosta sprawa.Zamykasz takiego bandytę w gołębniku i łomot.Szmatą po łbie.Kilka takich lekcji dobrych manier i z bandyty robi się" cienki Bolek".Zanim wejdzie do gołębnika to najpierw nieśmiało zagląda tam pięc razy.Wpadnie nakarmi młode i zmyka pod wolierę a ataki na inne nawet nie przyjdą mu do głowy.Miałem takiego czarnego kariera.Zajął kilka cel i tłukł inne.Nauczka pomogła.Teraz to najspokojniejszy ptak w gołębniku.Pozdrawiam.

Slawek
Posty: 271
Rejestracja: pn sie 20, 2007 4:42 pm
Lokalizacja: Hrubieszow

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: Slawek » sob cze 19, 2010 11:41 am

Opal niepotrzebnie wdajesz się w pyskówki, przykrywa to rzeczową merytoryczna dyskusję.
Dobrze zrobiłeś ten post na wyprowadzenie linii....
Jeśli ktoś sprząta w gołębniku okazjonalnie to orzech możne sobie rosnąć gołębniku nic nie pomoże
Celowo zadałem pytanie odnośnie szczepienia oraz nowych szczepionek , ponieważ na ten rok posiadam zapas mykosalmowiru ,a szczepie wszystkie młode 3 tygodniowe.. zaczynam martwic się na zapas...
młode zrzucamy na podłogę po to , aby były równo i dobrze karmione , przypominam ,ze na tym etapie karmione są przez samce ,samice maja już nowe jajka. samce karmią i chronią wszystkie , stary samiec wożak potrafi zaatakować jastrzębia ...

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: opal » sob cze 19, 2010 12:12 pm

Witam.Podobno diabeł nie śpi nigdy.A ja tego diabła mam zaraz pod skórą.Jednak Ciebie prosiłem o rzeczowośc ,a sam świruję.Przepraszam Sławku to już nigdy się nie powtórzy.(jednak mam oprócz tego diabła pod skórą, jeszcze jedną wadę, często kłamię :lol: :lol: ).Co do Jarka to jest tak zadufany w sobie,że nie mogę się powstrzymac by nie zagrac mu na nosie.Jednak uważam,że nawet na jego posty(w tym omawianym temacie) odpowiadam merytorycznie.Kiedy ruszamy wysokolotne?Krzysiek już przebiera nogami.Chwalisz mój post o linii.Jestem trochę zażenowany.To jest w każdej książce o gołębiach.Więc wszyscy hodowcy powinni tak pracowac.Jednak tego nie robią.Wściekły napisał o nienieckich hodowcach,że u nich ptaki są jak odrysowane.Jednak myślał,że to efekt selekcji.Nie Wściekły to efekt znajomości genetyki i hodowli na linię.Oni to mają w małym palcu.A teraz zaczynają pracę nad stworzeniem nowych odmian barwnych.Tylko u nas hodowca pracuje tak jak uczył go dziadek,czy pradziadek.Jednak i dawniej hodowano na linię.Hodowcy lwowscy i inni.Bez linii nigdy nie stworzysz rodu,a hodowlą będzie rządził przypadek. Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: Jarek Siedlecki » sob cze 19, 2010 12:53 pm

opal pisze:A ty czytaj uważnie(już dawno pisałem,że masz kłopoty ze zrozumieniem tego co czytasz).Ja nigdzie nie pisałem o młodych gołębiach.

Nigdzie nie pisałeś o starych gołębiach. Posuwając się tropem Twojej logiki Opalu, skoro nie napisałeś o starych gołębiach, to napisałeś o młodych gołębiach. Jasne? :wink:
opal pisze:Nie będę odnosił się do konstrukcji Twoich gołębników(szpary,ciemne wilgotne zakamarki) i higieny panującej w Twoich gołębnikach.Ale jeżeli masz robactwo ,to nie jest z tym dobrze.
Przecież Ty nie masz zielonego pojęcia, jak wyglądają moje gołębniki. :shock: Widzę, że tak się na mnie wkurzyłeś, że zaczynasz się kompromitować insynuacjami. :oops: Może weź silniejsze trankwilizatory. :lol:
:mrgreen:
Dirko

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: opal » sob cze 19, 2010 12:57 pm

Witam.Bez komentarza.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: opal » sob cze 19, 2010 2:00 pm

Witam.Ad.Sławek pisałeś jeszcze o szczepieniach.Mycosalmowir jest na ospę, paramyxo i salmonellę.Jeżeli nie miałeś u siebie nigdy ospy to ja bym, odpuścił.Jeżeli masz dobrą higienę i suchy gołębnik to salmonella też Ci nie grozi.Zostaje paramyxo.I tu Twój wybór.Czy ptaki zaszczepią się wirusem zawartym w szczepionce,czy też wirusem przywleczonym z zewnątrz.Jednak z moich doświadczeń wynika,że czosnek(allicyna) jest bardzo skuteczny na wirusy.Podawaj miksturę .Zabezpieczy przed ospą i parmyxo,a na pewno na tyle osłabi wirusy,że nastąpi autoszczepienie bez wybuchu choroby.Zakwaszanie i probiotyka zabezpieczy przed jelitówką(salmonella).Tyle moich rad .Postąpisz jak będziesz uważał za słuszne.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: Jarek Siedlecki » sob cze 19, 2010 3:18 pm

opal pisze:Mycosalmowir jest na ospę, paramyxo i salmonellę.
:shock: No, brawo, Opal jesteś super znawcą. :?
:mrgreen:
Dirko

Slawek
Posty: 271
Rejestracja: pn sie 20, 2007 4:42 pm
Lokalizacja: Hrubieszow

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: Slawek » sob cze 19, 2010 3:28 pm

No tak , nie jest dobrze... mykoplazma!!!

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: opal » sob cze 19, 2010 4:05 pm

Witam.Ad.Jarek bez komentarza
Ad.Sławek oczywiście masz rację, pomyłka.Przepraszam.Jednak i myko w wentylowanym i suchym gołębniku ,to rzadki gośc.Reszta bez zmian.Jedziemy choroby czy to każdy sam może sobie
poczytac?Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: wscekly4405 » sob cze 19, 2010 5:11 pm

:mrgreen:
Ostatnio zmieniony ndz cze 27, 2010 11:39 pm przez wscekly4405, łącznie zmieniany 1 raz.
golebie-akrobatyczne

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: wscekly4405 » sob cze 19, 2010 5:21 pm

:mrgreen:
Ostatnio zmieniony ndz cze 27, 2010 11:40 pm przez wscekly4405, łącznie zmieniany 1 raz.
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: opal » sob cze 19, 2010 6:47 pm

Witam.Wściekły w temacie genetyka przepisałem wszystko o kolorach,tam jest dokładna rozpiska ,który kolor jest dominujący ,a który ustępujący.Jeżeli młodzi chcą niech znajdą ten post w genetyce i się pobawią w detektywów.Opisał to dosyc ładnie Peterfi .Ten przykład tam jest też (o ile pamiętam )podany.Nie potrzeba się tego uczyc na pamięc.Zapomnisz wystarczy zajrzec do książki.Identycznie jest ze schematami łączenia w pary.Nie trzeba się tego uczyc na pamięc.Po to są książki lub net.Jeżeli jednak nie wiesz ,że tak można to nawet nie zaczniesz szukac.A kto Ci mówił,że koniec selekcji,po stworzeniu linii?Tworzysz nowe linie i selekcja nadal trwa.Jednak masz już dużo mniej odrzutów.A większośc ptaków,które dla Ciebie (gdy masz dużo dobrych młodych) są odrzutem,to dla innego są cennym nabytkiem.A dwóch palców używasz po to by chowac forsę do portfela a nie urywac młodemu łeb.Jednak zawsze będą trafiały się ptaki słabe(odrzuty) jednak będzie ich zdecydowanie mniej niż przy kojarzeniu wolnym(jednorodnym).Aby uniknąc zbytniego pokrewieństwa można( mając kilka linii )stosowac połączenia ptaków(tych wyselekcjonowanych) z ptakami z innych linii.
Piszesz o Niemcach.Tam jak wszędzie są dobrzy i gorsi hodowcy.A na wystawach są ptaki i złych i dobrych.Jednak nawet Gołębiewski pisał,że jak pokażą rasę to 300 ptaszków jeden w drugiego.A o zwycięstwie decydują niuanse.Wniosek z tego,że hodowla na pokrój jest u nich na bardzo wysokim poziomie.I dopiero gdy umiesz hodowac ptaki bardzo dobre pokrojowo ,przychodzi czas na zabawę kolorami.Wcześniej to by było bez sensu.Za dużo u mnie cech do poprawienia.A trzeba stopniowo i po kolei.U Ciebie łatwiej bo ty nie zwracasz uwagi na pokrój tylko jedna cecha Cię interesuje,akrobacja.A u mnie wszystko i głowa,dziób,sylwetka,figura,oko czy wysokie nogi.To wszystko jest oceniane i nad tym wszystkim muszę pracowac.Dopiero gdy będę w tym naprawdę bardzo dobry,zacznę zabawę z kolorami.Nie wiem czy jest sens przedstawiac schemat hodowli na linię i kojarzeń między liniowych.Jeżeli jednak kogoś to interesuje to napiszę.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: wscekly4405 » sob cze 19, 2010 7:35 pm

:mrgreen:
Ostatnio zmieniony ndz cze 27, 2010 11:40 pm przez wscekly4405, łącznie zmieniany 1 raz.
golebie-akrobatyczne

MateuszK
Posty: 11
Rejestracja: śr sty 20, 2010 8:14 pm
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: MateuszK » sob cze 19, 2010 7:53 pm

Nie wiem czy jest sens przedstawiac schemat hodowli na linię i kojarzeń między liniowych.Jeżeli jednak kogoś to interesuje to napiszę.
Jeśli mógłbyś to opisać to byłbym ci za to bardzo wdzięczny, czytałem twoje posty o hodowli w umiarkowanym pokrewieństwie i bardzo mnie to zainteresowało. Z jakich źródeł korzystasz bo w polskich książkach o gołębiach (przynajmniej tych które ja czytałem) ten temat jest wogóle nie poruszany, no może tylko u Peterfiego.

PS. jak tam twoje kariery? może wstawisz po sezonie jakieś zdjęcia bo jestem ciekawy jak hodowla w pokrewieństwie wygląda w realu a nie tylko w teorii. Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: Jarek Siedlecki » sob cze 19, 2010 8:18 pm

wscekly4405 pisze:nie czytałem postów o kolorach
Jeśli masz na myśli kolor brązowy to jest on determinowany przez gen recesywny, który aby uległ ekspresji gołąb musi być homozygotą. (zobacz Woliera 1,2/2005) Więc w wyniku krzyżowania czerwonych z niebieskimi młode na pewno nie będą czerwone. Gen niebieski pasiasty, niebieski jasno nakrapiany i niebieski ciemno nakrapiany oraz "wzór T" są genami dominującymi więc potomstwo niebieskich posiadających w/w geny z czerwonymi powinny być niebieskie. :idea: Ale sam jestem ciekaw jakie wyjdą. :wink: U mnie w zeszłym roku po Orlikach: czerwonym samcu i czarnej myszowatej samiczce wyszedł samczyk buras z jaśniejszym ogonem i najdłuższymi lotkami. 8)
Przydałby się jakiś forumowy Mendel, który praktycznie rozpracowałby dziedziczenie barw u gołębi. :D
Dirko

Awatar użytkownika
darecki
Posty: 743
Rejestracja: sob sie 01, 2009 9:03 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: darecki » sob cze 19, 2010 8:19 pm

A - WYBITNY SAMIEC
B,C,D,E - PARTNERKI
Obraz 849.jpg

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: opal » sob cze 19, 2010 9:35 pm

Witam .Niebieski samiec- czerwona samica da potomstwo:czerwone samczyki niebieskie samiczki.Dziedziczenie na krzyż.Samica niebieska lub czarna połączona z czerwonym samcem.Potomstwo czerwone.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: wscekly4405 » sob cze 19, 2010 10:03 pm

:x
Ostatnio zmieniony ndz cze 27, 2010 11:41 pm przez wscekly4405, łącznie zmieniany 1 raz.
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: opal » sob cze 19, 2010 10:05 pm

Witam.Ad.Jarek bez komentarza.
Ad.Mateusz nie da rady teraz z fotkami.Ptaki są 60 km od Warszawy.Opiekuje się nimi kuzyn.On też dobiera pary i nawet nie wiem czy coś dobrego wyszło.W zeszłym roku były dwa dobre.Ten rok jest dla mnie stracony.Mam takie problemy osobiste ,ze nie mam czasu nawet tam pojechac a co dopiero się nimi prawidłowo zajmowac.Jednak powoli wszystko ogarniam i w przyszłym roku zbieram się do dalszej pracy.Rozumiesz wszystko ze schematu ,czy objaśnic.Pozdrawiam.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: opal » sob cze 19, 2010 10:10 pm

Witam.Dwa pokolenie wstecz nie wystarczą by stwierdzic czy ptak jest czysty genetycznie jeżeli chodzi o kolor.Podobna sytuacja jest w kolorach żółty-czarny.Tu też zachodzi dziedziczenie na krzyż.Wściekły to nie był orzeł biały.Nie miał korony :lol: :lol: .Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: wscekly4405 » sob cze 19, 2010 10:15 pm

:x
Ostatnio zmieniony ndz cze 27, 2010 11:41 pm przez wscekly4405, łącznie zmieniany 1 raz.
golebie-akrobatyczne

MateuszK
Posty: 11
Rejestracja: śr sty 20, 2010 8:14 pm
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: MateuszK » sob cze 19, 2010 10:27 pm

Wszystko rozumiem, dzięki darecki, dzięki opal za zainteresowanie. Rozumiem że to jest hodowla prowadzona w linii, a jeśli młode samiczki połącze z ojcem(a nie między sobą jak na schemacie wyżej) to jak łączyć w pary młode po nich, wprowadzać całkowicie obcą krew, czy może np, młode samice z tego kojarzenia łączyć z samcami f1 (synami wybitnego samca ale po innej samicy). Czytałem posty opala o kojarzeniu krewniaczym, mam nawet je wydrukowane ale nie do końca wiem jak wprowadzać obcą krew. Pzdr

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: opal » sob cze 19, 2010 11:25 pm

Witam.Ad.Wściekły.To jest dobry schemat.Kojarzenie szczytowe jest wtedy gdy ptaka zinbredowanego(posiada wiele genów dominujących) połączysz z drugim ptakiem niezinbredowanym(posiada mało genów dominujących) .Ptaki te nie mogą byc spokrewnione.Ja Jarkowi książek nie pożyczę.Nie umie utrzymac czystości w gołębnikach(robactwo) to i książki mi pobrudzi.
Ad.Mateusz to jest chów wsobny(kazirodczy).Połączyłem tak w 07r parę garłaczy vorburskich(ojciec z córką).Samiec(ojciec) na moje oko 95pkt.,samica córka 93pkt.Wyszło po nich 6 młodych.Wystawiłem je w Broniszach w 08r całą szóstkę.Otrzymały od 94,95,95 95,96,96 pkt.(nie wiem czy dobrze pamiętam ,mogły byc dwie 94 i dwie 95). Jeden samczyk miał poza tarczą kilka barwnych piórek.Sędzia zabrał mu 2pkt za rysunek.Ptak dostał 96 pkt.Gdybym wyskubał te piórka miałby 98pkt.Jednak kojarzenie kazirodcze to wyższa szkoła jazdy.Tu musisz byc dobry ,bo łatwo doprowadzic do pogorszenia pokroju.Od czasu do czasu niezbędna jest obca krew.Mateusz to sporo pisania ,reszta jutro.Pozdrawiam

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Chemia a natura w hodowli gołębi i życiu codziennym

Post autor: wscekly4405 » ndz cze 20, 2010 1:29 am

:mrgreen:
Ostatnio zmieniony ndz cze 27, 2010 11:42 pm przez wscekly4405, łącznie zmieniany 1 raz.
golebie-akrobatyczne

Zablokowany