Forum portalu GOŁĘBNIK.PL

Aby zarejestrować się przeczytaj regulamin i wyślij swój login na adres admin@golebnik.pl

Regulamin forum
Dzisiaj jest pn lis 12, 2018 7:18 pm


Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 268 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 11  Następna
Autor Wiadomość
Post: wt maja 27, 2008 9:28 pm 
Offline

Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 4:32 pm
Posty: 2655
Witam.Interesują mnie wszystkie gołębie.Zalogowałem się na forum"Dobrego lotu"Oto kilka postów pokazujących czego się dowiedziałem i jakie wyciągnąłem wnioski.Ponieważ moja wizyta tam trwała kilka dni postaram się ciekawsze posty i odpowiedzi na nie od czasu do czasu wrzucać na nasze forum.
Tęgi
Witam.W rejonie Afryki gdzie od kilkudziesięciu lat toczą się walki z powodu ubóstwa zaprzestano podawania antybiotyków.Ilu ludzi z tego powodu umarło ?Nie wiem.Wiem natomiast jakie są wyniki najnowszych badań.Tam ponownie bardzo skutecznie zaczęły działać antybiotyki,które u nas od dawna uznano jako nieużyteczne.Tęgi ja nie chcę Waszych nowych cudownych leków.Ja doskonale poradzę sobie bez nich.Tylko błagam Was nie sprowadzajcie na moje podwórko Waszych paramyxo,herpes,cirko czy adeno wirusów.Dajcie staremu Opalowi w spokoju i bez obaw o ich zdrowie hodować jego ptaszki.Bardzo Was o to proszę.Pozdrawiam.
opal
postów:133
2008-05-27 08:30:41 Tęgi
Witam.Lotowanie i wytwarzanie produktów dla gołębi to niezły biznes(tak napisałeś).Nie dla mnie tylko dla tych ,którzy tym biznesem kręcą.Hodowcy pocztowych to światły ludek w większości weterynarze(tak napisał Zorro).Niestety Panowie prawda jest inna.Jesteście tylko nieświadomą masą nabywców zręcznie sterowaną przez speców od reklamy i marketingu.Jesteście klientami hipermarketów naiwnie wierzącymi w to,że promocja to taka doskonała okazja dla nabywcy.Gówno prawda doskonała ale dla sprzedającego aby wypchnąć buble zalegające magazyny(wiem co mówię od kilkunastu lat siedzę w reklamie).A teraz będzie gorzko,bardzo gorzko.Wiecie kogo mi przypominacie? Przypominacie mi średniowiecznego alchemika siedzącego w ponurej wieży i całe,życie próbującego wymyślić recepturę na eliksir młodości,wytworzyć z ołowiu złoto czy wymyślić perpetum mobile.Alchemika wierzącego ,że sukces już blisko i w związku z tym pilnie strzegącego swoich tajemnic przed konkurencją.Wierzącego w cudowne preparaty i zadającego pytania na forum co podać jaki cudowny eliksir,żeby zwyciężyć.Nie ma cudownych eliksirów są tylko wszystkim znane zioła i leki.Jedne lepsze drugie gorsze.Jedne droższe drugie tańsze.Niektórzy wiedzą,że żle postępują ale dręczące ich wyrzuty sumienia próbują przerzucić na innych.To nie moja wina to wina grafiku lotów,który nie pozwala na przeprowadzenie prawidłowej kuracji.I znowu gówno prawda ,regulaminy ułożyli ludzie i ludzie mogą je zmienić.Przykro mi Panowie ale w moich oczach nie ma dla Was usprawiedliwienia.Pozdrawiam.
koralgol
postów:38
2008-05-27 10:05:09 opal
Opal w zasadzie nie przeszkadza mi taki przemądrzałek ,który wchodzi na nie "swoje"forum i próbuje pouczać ojców jak robić dzieci .ale ty kolego przegiąłeś .Wypisujesz elaboraty obrażając hodowców gołębi pocztowych ,traktując ich jak stado baranów podążających za dzwoneczkiem marketingu.Ale prawda jest zgoła odmienna kolego. Hodowla i hodowcy gołębi pocztowych i rasowych to dwie inne bajki.Przychyliłbym sie do tezy ,ze wśród "hodowców" gołębi rasowych panuje większy ciemnogród i tych to dopiero można mamić środkami cud. Poza tym kolego w większości hodujecie gołębie w kurnikach udających gołębniki.Nadwyżki hodowlane sprzedajecie na targach w obsranych klateczkach po królikach.Chyba nie zaprzeczysz. Gołąb wyczynowy musi wykazywać sie nienagannym zdrowiem już od momentu wyklucia.Przez cała swoja karierę lotnika hodowca musi utrzymywać go w zdrowiu.I tu jest nie lada wyczyn kolego.Gołąb wyczynowy robiąc co tydzień wysiłek ,a często wysiłek ponad swoje siły narażony jest na zakażenia różnymi chorobami.Kultura i profesjonalizm hodowli w naszym sporcie nie u wszystkich stoi na wysokim poziomie i niestety w koszach transportowych dochodzi najczęściej do zakażeń. Ja kolego nie stosuje antybiotyków,moim skutecznym środkiem są dwa palce.Bez sentymentów.Gołębie mam zdrowe i poza stosowaniem profilaktyki ,żadnej chemii.Słabe osobniki z tendencja do zachorowań są poprostu usuwane.Ty opal nie możesz sobie na to pozwolić. Bo czy urwiesz łeb pięknemu gołębiowi tylko dlatego że ma katar czy żółty guzek .Nie. Ale wiesz ,ze hodujesz -hodujecie pokolenia wątłe słabe wymagające ciągłego dostarczania medykamentów.Chyba zdajesz sobie z tego sprawę.Kto tu napędza biznes kolego. Gołąb wyczynowy ,który sam nie potrafi wyjść z jajka z punktu widzenie wyczynu nie ma racji bytu na gołębniku.Ty takiemu wolierowcowi napewno pomożesz wyjść z jaja.Ale czy to zdrowy gołąb? Czy nie będzie chorował? Po za tym tak ostro psioczysz na środki zagraniczne dla gołębi.Pewnie ,ze w wiekszości to pic na wode ale po to hodowca ma rozum ,żeby oddzielić ziarno od plew.Ja kolego jak mam do wody podać jakiś środek gołębiowi po locie ,którego szybko muszę doprowadzić do normalności to wybiorę zagraniczny elektrolit ,który jest najwyższych lotów i jest już przetestowany przez hodowców spełniając swoje zadanie w 100%.Daj sobie spokój opal.
opal
postów:133
2008-05-27 15:57:11 Koralgol
Witam.Już wczoraj przed tym kontrowersyjnym postem napisałem do Was post pożegnalny.Jednak mimo,że napisany wcześniej nie pokazał się do tej pory na forum ogólnym.Jest w poczekalni(zamrażarce) .Aby go przeczytać wystarczy wejść w "sortuj według ostatnio dodanych" i nacisnąć "tematów".Pytam admina dlaczego się nie ukazuje.Nie mam odpowiedzi.Mówisz,że jestem przemądrzały.Nie ja jestem szczery.I nie dzielę hodowców na hodowców pocztowych czy ozdobnych.Dzielę na dobrych i złych.Mądrych i głupich.Jesteś pewny swojej inteligencji i wiedzy,jednak nie potrafisz(albo nie chcesz) słuchać co do Ciebie mówię.Ja też używam produktów z najwyższej półki.Nieraz tych najdroższych z najdroższych.Jednak nigdy nie wezmę do ręki gówna na którym nie ma napisanego dokładnego składu.Ja wiem co chcę podać i muszę być pewnym,że produkt,który kupuję to właśnie zawiera.Czy on jest zagraniczny czy polski,obojętne ma być dobry.Jeżeli chodzi o Twoje metody selekcji to bardziej mi to przypomina metody Hitlera (zostają tylko aryjczycy-nadludzie wszyscy pozostali do gazu) niż poprawną pracę wykształconego,mądrego i ETYCZNEGO hodowcy.Twoje postępowanie niczym nie różni się od postępowania bydlaka hodującego psy do walki.I on i ty dla kasy dla zaspokojenia swoich chorych ambicji narażacie zwierzęta na śmierć i cierpienie.I to ma być sport to gówno nie sport.A przecież można to wszystko tak zorganizować abyście i wy mogli przeżywać emocje i nie zabijać ptaków.Można ale trzeba przełamać tradycje ,przełamać stereotypy .Jak to zorganizować nie wiem.To w jesteście fachowcami od lotów.Ja tylko mówię Wam jak to odbiera człowiek obserwujący lotowanie z boku.Jest przerażony masakrą o której czyta i boi się aby Wasze gołębie nie zaraziły mu ptaków. Ja kocham wszystkie gołębie nie tylko te najlepsze a jak kocham nie zabijam.Takie proste a tak trudno pojąć.Miało być gorzko i jest gorzko.Jeżeli jest wśród Was choćby jeden hodowca,któremu zacznie świtać,że może ten facet niegłupio gada.Co mi szkodzi sprawdzić czy nie ma racji.To moja wizyta na tym forum nie będzie nadaremna.Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam.Dobrego lotu.Ps.Jestem nieproszonym gościem.Tak nikt mnie tu nie zapraszał.Jednak gdy sąsiad z góry zalewa mi sufit to idę do niego aby zwrócić mu uwagę.I nie oczekuję od niego obelg tylko słowa przepraszam.Co niektórych z Was nawet na to nie stać.
Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: wt maja 27, 2008 9:49 pm 
Offline

Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 4:32 pm
Posty: 2655
Witam.Panowie proszę o komentarze.Głownie interesuje mnie Wasz pogląd na temat selekcji polegającej na zabijaniu ptaków.Straty wynoszą w sezonie do 70-80%.Z tych 80% część ptaków jest zabijana a reszta ginie roznosząc choroby i kończąc na różnych targach sprzedawana po złotówce.Co Wy na to?Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: śr maja 28, 2008 7:03 am 
Offline

Rejestracja: śr sty 04, 2006 7:08 am
Posty: 131
Witam. Jestem jak najbardziej za selekcja. Tzn troche inna niz opisana powyzej bo nie ma sensu likwidowac mlodych gorszej klasy poniewaz zawsze mozna je sprzedac lub komus podarowac. Chodzi mi o selekcje pod katem zdrowotnym. Jesli mlody nie moze sam wyjsc z jajka to nigdy nie pomagam bo to znaczy ze jest slaby. Moze to byc mlody po najlepszej parze ale jesli juz na starcie nie daje sobie rady to nie ma sensu go zostawiac. Po szczepieniu mlodych jesli ktorys zle zniosl zabieg, tzn zachorowal to tez jest usuwany z hodowli. Wole uchowac mniej mlodych ale za to zdrowszych. Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: śr maja 28, 2008 7:51 am 
Offline

Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 4:32 pm
Posty: 2655
Witam.Magpie dziękuję .To o czym piszesz to normalna praca hodowlana prowadzona w każdym dobrym gołębniku.Może,żle sformułowałem pytanie.Chodzi mi o to,że loty można porównać do naszych wystaw.Mam pytanie czy zabijasz ptaka gdy słabo zapunktuje na wystawie?Dalej czy zabijasz ptaka dlatego,że zachorował?Czy też go leczysz.Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: śr maja 28, 2008 8:37 am 
Offline

Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 4:32 pm
Posty: 2655
Witam.Panie Jurku czy mógłby Pan wyrzucić ten temat na stronę główną forum.Mam też prośbę aby Pan stworzył możliwość wypowiadania się gościom tak jak było to w dyskusji o wystawach.Z góry dziękuję i pozdrawiam Opal.


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: śr maja 28, 2008 8:46 am 
Offline

Rejestracja: śr sty 04, 2006 7:08 am
Posty: 131
Witam. Jesli ptak kiepsko wypadnie na wystawie to raczej nie jego wina wiec nie ma sensu go z takiego powodu zabijac. Winny jestem albo ja bo nie wyhodowalem "championow" takich jakich bym sobie zyczyl lub nie wybralem do kolekcji wlasciwych golebi albo winny jest sedzia bo nie potrafil ocenic tak jak nalezy. Z reguly na szczescie jest tak ze reprezentacja na wystawie jest tym co ma sie najlepsze wiec albo zostawia sie dla siebie albo ze zbytem nie ma problemu. Co do drugiego pytania to odpowiedz brzmi tak: to zalezy. Zalezy od klasy golebia i zalezy od choroby jaka mu sie przytrafila. Jesli golab zachoruje np na tricho to bez sensu jest go zabijac skoro leczenie na ogol nie przysparza problemu. Ale jesli golebia spotka jakas wirusowa sprawa typu paramyxo to jak dla mnie wyjscie jest tylko jedno. Moze jeszcze bym sie pokusil o leczenie gdyby ptak byl naprawde wysokiej klasy ale po krotkim namysle stwierdzam ze raczej nie. Jesli ktos ma dosyc wyrownana stawke golebi to strata jednego golebia nie odbije sie tak bardzo na calej hodowli. Ktos kiedys powiedzial ze do golebi trzeba miec twarda reke ale w aksamitnej rekawiczce. Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: śr maja 28, 2008 2:02 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 07, 2007 8:11 am
Posty: 512
Lokalizacja: Siedlce
Właściwie to nie mogę zrozumieć o co chodzi? Przecież selekcja jest najskuteczniejszym narzędziem w ręku hodowców. Nie mam nic przeciwko wybrakowywaniu gołębi podatnych na choroby podobnie jak jestem zwolennikiem selekcji na lotność czy wygląd (zgodność z wzorcem rasy). Lepiej gołębia niespełniajacego wymogów zabić niż wtrynić, nawet za grosze, niedoświadczonemu adeptowi gołębiarstwa.

_________________
Dirko


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: śr maja 28, 2008 4:43 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Posty: 825
Lokalizacja: C.K Galicja
Witam
Na początku ustosunkuje się do wypowiedzi bodajże Kolargola :wink:. Cóż, dosyć chamska w swym uogólnieniu (z klateczkami po królikach, i gołębniko-kurnikami). Natomiast co do podawania leków w "ciemno" to naprawdę bywa różnie. Wszystko zależy od wiedzy hodowcy, a także jego inteligencji. Wiem natomiast, że olbrzymia większość hodowców gołębi pocztowych jedzie równo "profylaktykom" (to nie ortograf :wink: ), podając w czasie lotów np. raz w tygodniu Enflocynkę, albo inny tego typu antybiotyk.
W sierpniu (czasem wcześniej), zaczyna się istna "epidemia" wszelkiej maści "katarków", których nie idzie niczym wyleczyć (oczywiście pretensje do producenta polskiego leku, bo nieskuteczny w walce z lekoopornymi bakteriami :lol: ). Przy okazji dostaje się weterynarzom, że ciemniaki itp. (choć z tym ciemniactwem konowałów, to nieraz racja).
Prawie nikt nie stosuje badań laboratoryjnych z diagnostyce chorób (hodowców gołębi rasowych także to dotyczy).
O masowym stosowaniu "belgijskich" leków produkowanych gdzieś pod Bydgoszczą, nie warto nawet wspominać. :lol:
Teraz o selekcji.
Cóż, sam staram się zostawiać gołębie o dobrej zdrowotności. Zawsze wymagam, aby moje krakusy same wykarmiły 2 młode (niektórzy zostawiają jednego), co przy gołębiach hodowanych "na linię" nie jest aż taką oczywistością, jak się niektórym wydaje.
Ptaszki u mnie latają, nie gonię ich ze względu na 3 linie drutów wysokiego napięcia tuż nad gołębnikiem, ale nieraz same nieźle zasuwają. Uważam, że "długie" bez oblotu nie mogą osiągnąć odpowiedniej postawy.
Nie wyobrażam sobie, aby w dzisiejszych czasach można było zabijać gołębia, bo miał pecha zachorować. To takie błędne koło (gołębie są słabsze, bo istnieją leki, a bez leków nie da się prawie nic uchować).
To nie te czasy, że głównym zagrożeniem dla gołębi była salmonelloza, i czasem kokcydioza (jak przed II wojną).
Poza odrobaczaniem, i kuracjami przeciwko kokcydiozie i rzęsistkom, nie podaje żadnych leków. Te 3 kuracje uważam za niezbędne (jak ktoś trzyma w wolierze, to praktycznie odpada kokcydioza, a czasem nawet glistnice).
Pocztowcom życzę dobrego zdrowia, mocnych nerwów i grubych portfeli (przydadzą się zwłaszcza w od lipca, gdy zacznie się problem "katarków").
Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: śr maja 28, 2008 5:03 pm 
Offline

Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 4:32 pm
Posty: 2655
Witam Jarek.'"Kto zabija zwierzę....podlega karze".Tak stanowi prawo.Ustawa ta dopuszcza kilka wyjątków np.ubój gospodarczy ale selekcji na pokrój rasowy czy lotność w tych wyjątkach nie ma.Jeżeli chodzi o choroby ustawa daje nam trochę swobody,ale ubój ma być dokonany przez weta. Wtrynić koki lub słabe gołębie początkującemu.Jeżeli dostanie je za darmo i zostanie poinformowany,że te ptaki mają określone wady to albo ich nie przyjmie albo przyjmie z radością.
.Większość z nas zaczynała od koków i hodowla ich sprawiała nam wiele radochy. "Pozdrawiam.


Ostatnio zmieniony śr maja 28, 2008 6:47 pm przez opal, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: śr maja 28, 2008 6:42 pm 
Offline

Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 4:32 pm
Posty: 2655
Tęgi
Witam.Ironia w sprawie tak istotnej jest co najmniej nie na miejscu.Prawo mamy dobre,gorzej z jego przestrzeganiem."Kto zabija zwierzę.........podlega karze" tak mówi o tym kodeks.Jest kilka wyjątków w ustawie pozwalających to zrobić.Wasze postępowanie w tych wyjątkach się nie mieści.Według prawa Ci co tak postępują są przestępcami.Kiedy i czy odpowiedzą za swoje przestępstwo zależy tylko od naszych organów ścigania.(policja,inspekcja weterynaryjna).Takie jest prawo i takie fakty.Nie ma dla Was usprawiedliwienia.Nawet powoływanie się na tradycję.W Nowej Gwineii zgodnie z tradycją zjadano ludzi.Czy tak robią nadal?Nie bo prawo tego zabrania.Nie bo przyszedł biały człowiek i powiedział "tak nie można".W tej sytuacji ja jestem białym człowiekiem Wy murzynami.Złamałem nos koledze myśliwemu bo zabijał ptaki.Nie znałem Waszych metod selekcji.Teraz znam.I gdyby Koralgol przy mnie przeprowadził selekcję dwoma palcami,to rozwaliłbym mu łeb a te dwa palce wepchnął mu w dupę.Jeżeli chcecie podjąć poważną merytoryczną dyskusję nad lotowaniem,metodami selekcji czy też problemami jakie macie z władzami służę swoją osobą.Jeżeli nie to dyskusja i tak się odbędzie tyle,że na naszym forum.Będziecie oskarżani lecz pozbawicie się możliwości obrony i nie będziecie mieli możliwości przedstawienia Swojego punktu widzenia.Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: śr maja 28, 2008 6:48 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 07, 2007 8:11 am
Posty: 512
Lokalizacja: Siedlce
opal pisze:
Witam.'"Kto zabija zwierzę....podlega karze".Tak stanowi prawo.Ustawa ta dopuszcza kilka wyjątków np.ubój gospodarczy ale selekcji na pokrój rasowy czy lotność w tych wyjątkach nie ma.


Czyli wybrakowane gołębie przeznaczamy na ubój gospodarczy, żeby sie nie zmarnowały. :-)

_________________
Dirko


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: śr maja 28, 2008 7:37 pm 
Offline

Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 4:32 pm
Posty: 2655
Witam.Jarek te sprawy są dla mnie istotne i proszę Cię o poważne posty lub nie zabieraj głosu.Hoduj tak aby w Twoim gołębniku nie wylęgały się gołębie nierasowe.Jeżeli jednak coś takiego się przydarzy oddaj młodziakom.Ja zgłosiłem chęć oddania na forum 8 młodych po mamkach.Chętny zgłosił się po 5 minutach.Zapłaci tylko za przesyłkę.Ponadto nie jestem przeciwnikiem zjadania mięsa z gołębi a rosół to dla mnie rewelacja(patrz rasy mięsne).To samo z wędkowaniem.Zabieram tylko te,które chcę zjeść.Jednak nie hoduję setek lotników i z tych setek zostawiam 2-3 a resztę zabijam i daję Ciapkowi na pożarcie tylko dlatego,że jestem kiepskim hodowcą i nie potrafię stworzyć stada o wyrównanych genach.Obojętne czy dotyczy to pokroju rasowego czy zmysłu szybkiego powrotu do gołębnika.Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: śr maja 28, 2008 8:47 pm 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 07, 2007 8:11 am
Posty: 512
Lokalizacja: Siedlce
Opalu, chyba Ci nerwy odmawiają posłuszeństwa albo rozsadek opuszcza. :? Forum jest ogólnodostępne a Ty mi odbierasz możliwość swobodnej wypowiedzi? To wolny kraj. Każdy ma prawo do własnych przekonań i nie koniecznie lubi gdy ktoś mu w sposób apodyktyczny narzuca swoje wizje. :evil:

_________________
Dirko


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: śr maja 28, 2008 8:58 pm 
Offline

Rejestracja: pn lip 30, 2007 3:59 pm
Posty: 531
Witam, selekcja dwoma palcami :?: :!: to głupota.Cza mieć głowe na karku i prowadzić tak stado żeby były efekty,wiadomo z gówna bata się nie ukręci :D .Co do chorób to wiadomo zawsze się może coś przypętać ale jak się dba tak się ma. 8)


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: śr maja 28, 2008 10:23 pm 
Offline

Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 4:32 pm
Posty: 2655
Witam .Jarku to pierwsze.Przepraszam.Nie odmawiam Ci głosu powiem więcej bardzo na Twój głos liczę.Tylko pisz szczerze po głębokim przemyśleniu tematu.Mam pytanie , gdy wychowasz 100 ptaków z danego rocznika i po stwierdzeniu,że z tych 100 do dalszej hodowli chcesz zostawić 20 to 80 urywasz łeb.Chyba nie.A w lotowaniu to jest norma.Mało tego z tych 80% straconych w roku ptaków,większość błąka się po Polsce roznosząc choroby.I to nie te bakteryjne wszystkim nam znane z którymi w mniejszym lub większym stopniu umiemy sobie radzić.Tylko te wirusowe te nazywane Aidsem ptaków.Te wobec ,których nawet najlepsi weterynarze są bezradni.Gdy zobaczę wycieńczonego lotnika u siebie na podwórku to oprócz współczucia czuję lęk.Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: czw maja 29, 2008 7:08 am 
Offline

Rejestracja: czw gru 07, 2006 2:57 pm
Posty: 88
Moim zdaniem nie można i nie da się porównywać pracy hodowlanej hodowcy gołębi ozdobnych z hodowcą gołębi pocztowych. Są to dwa różne światy, które łączy jedno - gołąb. Nie hoduję gołębi pocztowych, ale mam znajomych którzy to robią i wiem jedno, że o sentymentach to trzeba zapomnieć. Inny jest cel hodowli i inna droga do niego prowadząca. U gołębi ozdobnych liczy się przede wszystkim wygląd i temu podporządkowana jest praca hodowlana łącznie z prowadzeniem selekcji pod tym kontem. Jeżeli gołąb w danej chwili jest zdrowy to nie ma większego znaczenia jakie choroby przebył. U gołębia pocztowego lotowanego wygląd nie ma żadnego znaczenia liczą się wyniki i tu zaczyna się problem. Jak te wyniki uzyskać ?. Gołębie po przebytych chorobach są bezużyteczne. Przykre to ale prawdziwe. Powstaje pytanie co z nimi zrobić ?. Można je oddać za darmo i pozornie po kłopocie, ale tylko pozornie, bowiem ptaki te pomimo słabszych wyników nie zatraciły instynktu i wcześniej czy później wrócą przynosząc ze sobą często nowe choróbska i w skali czasu powodując niezłe zamieszanie w gołębniku hodowcy. Nie będę się więcej rozwodził na tematy myśle, że oczywiste dla wszystkich. Jedno jest pewne w pracy hodowcy gołębi pocztowych przeznaczonych do lotów nie ma miejsca na sentymenty. Przykre to bardzo, ale prawdziwe.
Do Opala.
Odnoszę wrażenie, że jest Pan zdecydowanym przeciwnikiem lotowania gołębi, ja natomiast widząc gołębia z lotu na swoim dachu patrzę na niego z podziwem i nostalgią. Pewnie stanowi on zagrożenie zarażenia moich gołębi jakąś chorobą, ale o tym w danym momencie zapominam. Tak jak mówię świat gołębi pocztowych to inny świat do którego mi się tęskni, ale to marzenie zrealizuję może dopiero na emeryturze. Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: czw maja 29, 2008 7:33 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 07, 2007 8:11 am
Posty: 512
Lokalizacja: Siedlce
[quote="opal"]Nie odmawiam Ci głosu powiem więcej bardzo na Twój głos liczę.Tylko pisz szczerze po głębokim przemyśleniu tematu.[quote]

I vice versa. ;-) Czy gdy przed Wigilią trzeba zabić karpia to wołasz do tego powiatowego weterynarza? Napisałeś, że kto zabija zwierzę podlega karze a to przecież półprawda. Ustawa mówi: "nieuzasadnione lub niehumanitarne zabijanie zwierząt oraz znęcanie sie nad nimi jest zabronione" Czy praca hodowlana nie jest dostatecznym uzasadnieniem dla eliminacji nieprzydatnych ptaków. A co z masową likwidacją jednodniowych kogucików z materiału przeznaczonego na fermy niosek? Co do ostrości selekcji, to jestem jej zdecydowanym zwolennikiem. Nawet 80% a gdy pozostałe ptaki nie spełniają kryteriów to całkowita eliminacja nieudanego przychówku.
Natomiast gdy słyszę o urywaniu łba gołębiowi to scyzoryk otwiera mi sie w kieszeni. Uważam, że należy zabijać gołębie w sposób, który pozwala hodowcy zachować godność a ptakom oszczędzi cierpienia.
Myślę, że lepiej gołębia pozbawić życia niż oddać na poniewierkę w niepowołane ręce.

_________________
Dirko


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: czw maja 29, 2008 9:28 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob kwie 08, 2006 6:33 pm
Posty: 357
Lokalizacja: Strzyżów nad Wisłokiem
Witam, Opal poruszasz temat długi jak rzeka i nie kończący się, widzę, obserwuje twoje wypowiedzi i czasem sie zastanawiam ze chcesz zmienić świat tylko sie nie obraź , no ale tak postrzegają Ciebie inni i wtykanie sie w nie swoje sprawy( jeśli nawet chcesz pomóc) chociaż czasem lub nawet w większości masz racje( co do dbania o ptaki pod względem zdrowia), Ja osobiście doszedłem do takich wniosków ze lepiej mniej sie odzywać bo to i tak nić nie zmieni bo myślenie większości społeczeństwa polskiego jest po prostu nieudolna w myśleniu lub " ma wypisaną tęsknotę za rozumem na twarzy" przykre ale prawdziwe. Co do selekcji stada to Mnich napisał bardzo mądre słowa, po części, każdy z nas prowadzi "selekcje" pod różnym kątem, Hodowcy gołębi pocztowych maja o tyle dobrze ze mogą porostu słabe osobniki wsadzić w kosz i tyle, wcześniej czy później w środowisku ten gołąb nie przeżywa taka prawda, a jeśli ktoś sie boi ze taki gołąb łazi po podwórku no to trzeba go przegonić, a nie robić z tego wielkiego Halo, bo jak każdy by tak myślał to bał bym sie każdego ptaszka który siądzie koło gołębnika lub w pobliżu, czy nie zarazi moim gołębi, taka jest prawda nie róbmy z igły widły, co do pozbywania gołębi życia to chyba jest oczywiste ze my hodowcy gołębi kolorowych, ozdobnych nazwijmy sobie rasowych podchodzimy inaczej ale nie wszyscy, każdemu jest szkoda, ptaszka a może jednak coś z niego będzie, a może wyjdzie i jednak coś pokaże, to Wam powiem nie, nić nie wyjdzie jeśli nie usuniemy ptaszka zbyt wcześnie, to później to już " szkoda zabawy z nim bo i tak nic z tego nie będzie" smutne ale prawdziwe. Każdy ma z Nas dylematy, ale każdy podchodzi do tego indywidualnie, jeśli ja mam chować cherlaki i później odstąpić komuś lub sprzedać, to nie dziękuje nie chce mieć później opinii na swój temat wśród Hodowców, ale przeważnie bywa tak ze te ptaszki lądują u kogoś innego słabe schorowane, a później mamy to co Chcieliśmy na Własne życzenie, CHOROBY, pisanie na forach POMOCY bo moje gołębie to tamto i siamto, smutne ale prawdziwe, myślę że Każdy ma głowę na karku i wytęży te szare komórki do myślenia, a co do selekcji gołębi rasowych a pocztowych jest trochę inna u nich selekcje robi lot,a My hodowcy gołębie rasowych robimy ja Sami, a temat ten można ciągnąć nieskończenie pozdrawiam Paweł Z.

_________________
Pozdr. Paweł Z.
http://golebie.sarzyna.org/


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: czw maja 29, 2008 10:10 am 
Offline

Rejestracja: czw mar 27, 2008 9:10 am
Posty: 92
Lokalizacja: Suwałki
Panowie, każdy ma inne zdanie na temat selekcji. Prawda jest jedna chcąc mieć mieć gołębie wybitne, obojetne czy w wyglądzie czy w locie selekcja musi być. Kwestią sporna może byc sposób jej przeprowadzania, dla jednych będzie to oddanie wybrakowanych gołębi(ale ilu znajdzie chętnych?) dla innych fizyczna likwidacja. Znam takich co wynoszą do innej miejscowości i wypuszczają. Czy warto leczyć słabe lub chore gołębie? każdy ma na ten temat inne zdanie. Dla jednych sama "miłość" do ptaków nie pozwoli zostawić ich w chorobie, dla innych chory gołąb to zagrożenie dla pozostałych ptaków i niepewny reproduktor. Wojny nie ma co z tego robić bo co mamją powiedzieć ci , dla których gołąb jest daniem na talerzu. Ras mięsnych jest sporo, a trudno go zjeść nie zabijając. Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: czw maja 29, 2008 2:49 pm 
Offline

Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 4:32 pm
Posty: 2655
Witam.Dla lepszego zrozumienia o czym dyskutujemy zacytuję dwie definicje wyczytane w internecie:
1)"Hodowla oznacza działania służące poprawieniu cech użytkowych roślin i zwierząt lub uzyskanie nowych odmian i ras'".
2)"Natomiast działalność produkcyjna służąca uzyskiwaniu mięsa,mleka ,jaj,wełny itd.nosi nazwę chowu.W milionach obór,tuczarni i brojlerni odbywa się codziennie chów,nie hodowla."
Czy zgodzicie się z tymi definicjami?
Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: czw maja 29, 2008 3:14 pm 
Offline

Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 4:32 pm
Posty: 2655
Witam.Gdy przeczytam Wasze odpowiedzi ustosunkuję się do każdego Waszego postu po kolei .Na razie odpowiem tylko ogólnie.Nie jestem św.Franciszkiem z Asyżu(nie kocham wszystkich braci mniejszych)uwielbiam mięso,jestem wędkarzem,który łapie i zabija ryby,prowadzę hodowlę i eliminuję przez zabicie sztuki słabe(nie rokujące na poprawę zdrowia)zabijam sztuki chore gdy, leczenie staje się nieopłacalne lub zagraża zdrowiu pozostałych ptaków.Ponadto sam prowadzę bardzo niehigieniczny tryb życia ,piłem gorzałę(jestem nie pijącym alkoholikiem),palę dwa wagony dziennie "Goldenów",żłopię kawę jak smok i nie umiem znależć okularów ani o siebie prawidłowo zadbać.Jednak dyskusja ta jest dla mnie ważniejsza niż komentowanie licytacji na Allegro.Dlatego przy Waszej pomocy chcę się dowiedzieć czy tak jak postępujemy w tej chwili to postępujemy prawidłowo czy jednak idziemy w naszej hodowli w złym kierunku.Proszę pomóżcie mi odpowiedzieć na to pytanie.Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: pt maja 30, 2008 7:04 am 
Offline

Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 4:32 pm
Posty: 2655
Witam.ad.Mnich.Mów mi Krzysztof lub Opal.Tu nie ma panów(była rewolucja i wszyscy poszli na szafot).Zacznę od tyłu.Bardzo podoba mi się lotowanie.Dla małego chłopaka jakim byłem gdy zacząłem przygodę z ptakami,gołąb z obrączką był bezcenny.Nie bardzo rozumiałem dlaczego tak to odbierałem bo nie miałem wiedzy.Podoba mi się ten sport i dziś.Jednak gdy wszedłem na forum i uzyskałem odpowiedzi na pytania ,opadła mi szczęka.To nie hodowcy to gołębiarze(piszę o tych,którzy się wypowiadają na tamtym forum).Stosują selekcję na chybił-trafił.Puszczą 100 ptaków wróci 20 to dobrze.80 to śmiecie i tym urywają łeb lub dają Ciapkowi.To nie ma nic wspólnego z selekcją to rzut monetą.Oni nawet nie mają pojęcia co znaczy słowo "wybitny samiec".Dla wyjaśnienia.Wybitny samiec to taki(nie rozróżniam pocztowy ozdobny) którego ojciec,dziadek i pradziadek byli także wybitni.Jeżeli gołąb jest starszy to jego synowie i wnukowie też muszą być wybitni.Łatwo to sprawdzić kupując ptaka.Czyta się jego rodowód.Taki ptak jest dla hodowcy bezcenny,ale tylko opierając się na genach takiego ptaka stworzymy stado dobrych gołębi.Przecież to podstawy genetyki to przedszkole.A na tamtym forum twierdzą,że są mistrzami prowadzą selekcję.Wszyscy belgijscy mistrzowie stosują metodę chowu w linii na wybitnego samca.Dlatego,że ta metoda jest najskuteczniejsza cytuję za Peterfim:" w tych hodowlach,gdzie chodzi o doskonalenie cech fizjologicznych,do których należą :duża lotność,zmysł orientacji,długotrwałość lotu" koniec cytatu.Toż to banał to ja o tym wiem hodowca ozdobnych a mistrzowie lotowania nie mają o tym pojęcia?Stosują metody jakie stosowali ich dziadkowie i szczycą się tym ,że produkują miliony ptaków,które potem zabijają lub po lotach gołębie te nie mogą trafić do swoich gołębników.Tu wieje zgrozą.Ja nie jestem oszołomem przeraziły mnie te liczby.Pozdrawiam.


Ostatnio zmieniony pt maja 30, 2008 7:56 am przez opal, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: pt maja 30, 2008 7:28 am 
Offline

Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 4:32 pm
Posty: 2655
Witam.Ad.Jarek Siedlecki.Jarku dobre hodowle nie dopuszczą do takiego poziomu braków (80%).Taka hodowla to dla mnie kretynizm.To producent braków(koków) nie hodowca.Jeżeli chodzi o koguciki to nie hodowla,to chów.A chów opisany w ustawie rządzi się innymi prawami.Jarek ja też selekcjonuję ptaki przez zabicie.Nie zadrży mi ręka.Jednak przy przemyślanej hodowli zdarza się to niezmiernie rzadko.To normalna praca hodowcy.Niepożądane mutacje,choroby nie rokujące poprawy,choroby zagrażające podstawowemu stadu,charłactwo to wszystko usprawiedliwia fizyczną likwidację ptaka.Jednak do takiej sytuacji by wyprodukować 80 %braków w skali roku nie doprowadza nawet gołębiarz ze szmatą w ręku a co dopiero hodowca.Pozdrawiam.


Ostatnio zmieniony pt maja 30, 2008 7:58 am przez opal, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: pt maja 30, 2008 7:53 am 
Offline

Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 4:32 pm
Posty: 2655
Witam.Dred ja nie piszę do tych ,którzy mają "wypisaną tęsknotę za rozumem na twarzy".Ja piszę do Ciebie,Setera,Jarka, Quatra ,Piotrka Widomskiego,Tomka Stenzla,p. Jurka Bogacza,p.Macieja Kolińskiego i wielu ,wielu innych mądrych ludzi wchodzących na nasze forum.Piszę do gości(pocztowców) czytających nasze posty.Aby zobrazować skalę problemu przytoczę kilka liczb.Pocztowców jest około 40tys.,każdy z nich w roku puszcza na loty bardzo ostrożnie licząc 50 ptaków(oni mi to powiedzieli) .Daje nam to 2 mln ptaków rocznie.Z tego 80% to 1,6 mln.O takiej skali problemu mówimy .I tak rok po roku.Przelicz to na kilogramy.Przecież gdyby to wszystko usiadło na wieżowcu to gmach by runął.Teraz zdrowie.Tak są tam ludzie,którzy umieją zadbać o zdrowie ptaka ale przeważają truciciele,którzy jadą jak to Seter dowcipnie określił"profylaktykom".I Ci i Ci dają ptaki do wspólnego transportu.Transport to stres(obniżenie sprawności układu odpornościowego),lot to długotrwały wysiłek(obniżenie sprawności układu odpornościowego).I gdy w transporcie(do 50 tys)ptaków trafi się kilka chorych to wszystkie są zarażone.Dlatego pocztowcy po powrocie ptaka do gołębnika natychmiast dają mu"profylaktycznie" antybiotyk.Robią to nie przeprowadzając badań.Oni wiedzą,że każdy ptak wróci z lotów chory.A co z tymi,które nie wrócą?Trafią do Ciebie,Setera do mnie.A ja nie chcę by jakiś dupek zmarnował mi gołębie a ja nie chcę by jakiś dupek nazywał hodowców ozdobnych"ciemnogrodem".A jak nie chcę to mówię o tym głośno.Jeżeli w dalszym ciągu nie słuchają zaczynam krzyczeć.Czy wiesz,że na adeno nie ma lekarstwa?Nawet Tomek Stenzel nie pomoże.Ja nie jestem zielonym ja nie jestem oszołomem.Ja dbam o swoje ptaki.I uważam,że teraz gdy są lęgi i panuje spokój a czas płynie leniwie to najlepszy czas aby o tym podyskutować.Potem będą wystawy i związane z tym emocje,nasza uwaga będzie skierowana gdzie indziej.Pogadajmy Panowie.Pozdrawiam.


Ostatnio zmieniony pt maja 30, 2008 8:14 am przez opal, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
Post: pt maja 30, 2008 8:12 am 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 07, 2007 8:11 am
Posty: 512
Lokalizacja: Siedlce
cytat: "W wyniku przeprowadzonej selekcji sztucznej stado dzieli się na dwie części: gołębie wybrakowane i osobniki wybrane do hodowli, które tworzą stado przyszłych rodziców. Jeżeli stado rodziców stanowi znikomą część stada, np. 10-20%, oznacza to, że hodowca przeprowadził ostrą selekcję. Jeśli natomiast stado rodziców stanowi 80-90% stada, to selekcja jest słaba, mało ostra."
A seksowanie piskląt gdzie jest przeprowadzane? Na fermie zarodowej (hodowlanej) czy w kurniku u producenta jaj?
Opal, piszesz dużo a im więcej piszesz tym wiecej, mówiąc delikatnie, nieścisłości. :?
Pisz jeszcze więcej, rzucaj się odważnie na nieznane Ci zagadnienia, a podejrzewam, że Twoja wiarygodność będzie topniała jak śnieg na wiosnę. :wink:

_________________
Dirko


Na górę
 Wyświetl profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 268 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 11  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Strona korzysta z plikow cookies, w celu zapewnienia podstawowej funkcjonalności strony m.in. przechowywanie sesji logowania, zmiany stanu opcji. Jeżeli nie wyrażasz zgodny na zapisywanie plikow cookie, proszę o zmianę ustawień przeglądarki, w celu ich zablokowania.

Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Support forum phpbb by phpBB3 Assistant