Kalina polska

quatro
Posty: 861
Rejestracja: sob mar 11, 2006 6:42 pm
Lokalizacja: wroclaw
Kontakt:

Post autor: quatro » ndz lut 11, 2007 8:18 pm

studzianek pisze:Do setera

Informuje rowniez, ze jesli w tym temacie beda pojawiac sie posty nie zwiazane z tematem KALINA POLSKA i przesycone falszywym krytykanxtwem w stosunku do osob trzymajacych to zwroce sie z prosba do Administratora o usuwanie ich postow - NE RoBMY Z NASZEGO PIeKNEGO HOBBY SEJMU
za kogo Ty sie uwazasz kolego studzianek, jeszcze niedawno chciales ratowac wywrotki mazurskie i orliki bialostockie (post o ginacych rasach, aut. studzianek), a teraz uwazasz sie za wielkiego znawce i hodowce, ktoremy wydaje sie ze odtworzy zaginione rasy, widze ze samouwielbienie jest zarazliwe
Ostatnio zmieniony ndz lut 11, 2007 8:21 pm przez quatro, łącznie zmieniany 1 raz.

quatro
Posty: 861
Rejestracja: sob mar 11, 2006 6:42 pm
Lokalizacja: wroclaw
Kontakt:

Post autor: quatro » ndz lut 11, 2007 8:20 pm

opal pisze:Witam.Jestem jak najbardziej za ratowaniem i odtwarzaniem polskich ras.Jezeli chodzi o ratowanie ras nielicznych ale wciaz istniejacych nie widze problemu.Kilku hodowcow ,jak najwiecej ptakow zblizonych do wzorca ,wzorzec przed nos i do roboty.Mozna tylko pogratulowac.Sprawa zaczyna sie komplikowac gdy probujemy odtworzyc rasy tylko na podstawie rycin czy pisanego przed laty wzorca.Moim zdaniem tylko odnalezienie kilku golebi a w ostatecznosci kilku wiarygodnych hodowcow ,ktorzy widzieli lub hodowali te ptaki pozwoli Wam Panowie nazwac stworzonego przez Was ptaka kalina polska.Jezeli poszukiwania zawioda, nie macie takiego prawa.Mozecie stworzonego ptaka nazwac kalina ala studzianek i tyle.Pozdrawiam.

BRAWO!!!!!

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Post autor: SETER » ndz lut 11, 2007 8:46 pm

Witam
Popieram kol. Quatro. A kol. Studziankowi, proponuje nieco ochlonac, i dowiedziec sie przy okazji, kim byl s.p Karl Schape, oraz co w jezyku niemieckim oznacza nazwa Danzig :lol: .
Pozdrawiam
D.l

stawak
Posty: 14
Rejestracja: czw lis 17, 2005 11:05 am
Kontakt:

Post autor: stawak » ndz lut 11, 2007 8:53 pm

Czytam i czytam i pozwole wtracic swoje trzy grosze.Bardzo ganieni sa ci ktorzy probuja ratowac polskie rasy,a na probe odtworzenia kaliny niektorzy reaguja zlosliwosciami.Rodzi sie pytanie- dlaczego?? Chyba dlatego ze to takie polskie -miec inne zdanie niz nasz oponent .Jestesmy za ratowaniem , owszem ale starego (nowego wzorca) nie dotykac .Od malego mialem stawaki (moj dziadek i tato nazywali je sztajgry),byly to ptaki szalenie ruchliwe ,plodne ,nawet latajace w pole .Trzeba bylo widziec jak wracaly z pola , bily w lota i regularnie co kilkanascie metrow skladaly tak ze bylo widac jakby mialy jedno skrzydlo .Na pewno mialy brew cielista ,bo toto kazal mi te z rozowa od razu kierowac do kuchni.Patrze na fotki z wystaw ,rowniez ogladam naocznie na wystawach i co ? Na jednej to stawak polski na drugiej slaski ,jak zwal tak zwal te wojlerowe cudeĂąka wielkosci puchacza mialyby poderwac sie do lotu? To sa stawaki NIEMIECKIE .Polski stawak nie jest taki wielki jest bardziej wyprostowany ,niemiecki jest bardziej pochylony.Moim nic tu nie znaczacym zdaniem stawak powinien byc podzielony na dwie grupy ,wystawowa oraz te ktore nosza nazwe od swjego lotu ,to tak jak sa pocztowe lotowane i pocztowe standart.

quatro
Posty: 861
Rejestracja: sob mar 11, 2006 6:42 pm
Lokalizacja: wroclaw
Kontakt:

Post autor: quatro » ndz lut 11, 2007 9:22 pm

stawak pisze:Moim nic tu nie znaczacym zdaniem stawak powinien byc podzielony na dwie grupy ,wystawowa oraz te ktore nosza nazwe od swjego lotu ,to tak jak sa pocztowe lotowane i pocztowe standart.
a co w takim razie z wywrotkami mazurskimi, ktore nie wywracaja, albo ze sroczka polska, koziolek lwowski, a zamojski, orliki, przeciez te wystawowe nie lataja po 8h, tak jest jedni niech odtwazaja, a inni beda dzielic na odmiany wystawowe (standart) i nie wiem jak je nazwac - uzytkowe, czy potrzebny jest wam jeszcze wiekszy balagan w polskim golebiarstwie niz ten, ktory panuje aktualnie, przeciez ci hodowcy, ktorym zalezy na locie zamojskiego nie licza na laury z wystaw natomiast ci, ktorym zalezy pracuja nad walorami wystawowymi, czy to nie wystarczy, odrazu trzeba dublowac nazwy

stawak
Posty: 14
Rejestracja: czw lis 17, 2005 11:05 am
Kontakt:

Post autor: stawak » pn lut 12, 2007 9:26 pm

Glownie chdzi mi o ptaki ktorych atrybutem jest wyglad i do tego ewolucje wykonywane podczas lotu i to kryterium powinno decydowac o nazwie rasy.Co to za stawak ktory siedzi na wojlerze lub wywrotek nigdy nie koziolkujacy .Hodowce ktory trzyma ptaki na oblocie dla ktorego ten lot chwyta za serce smiesza te wystawowe ,,kurczaki'' nie zaslugujace na nazwe w swojej rasie i zal , ze nic nie mozna zrobic bo sztajgier z biala brwia nie ma szans ze stawakiem powtarzam typu niemieckiego.Nie chcialbym obrazic kogos kto hoduje na wojlerze ale nalezaloby okreslic co polskie a co niemieckie .Juz w tej chwili kupujemy rysia od Niemcow ale bez dodatku,,polskiego''.

Awatar użytkownika
Widyn
Posty: 124
Rejestracja: śr lis 16, 2005 12:34 am
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Widyn » wt lut 13, 2007 5:39 pm

A ja wroce do tematu prezentujac kolejna kaline. Wydaje mi sie, ze ta przedstawia obraz bardziej zblizony do orginalu.
Obrazek

Awatar użytkownika
dafi
Posty: 92
Rejestracja: ndz sie 06, 2006 6:26 pm
Kontakt:

Post autor: dafi » wt lut 13, 2007 8:50 pm

Ja popieram kolege Wiedyna. Mimo, ze jestem mlodym hodowca i nigdy tej rasy nie widzialem na oczy to bardzo bym chcial ja odtworzyc. Macie koledzy, doswiadceni hodowcy jakies propozycje jakie ptaki nalezalby ze soba spazyc??

Awatar użytkownika
studzianek
Posty: 96
Rejestracja: sob maja 20, 2006 10:34 pm
Lokalizacja: ToruĂą Czernikowo
Kontakt:

Post autor: studzianek » pn lut 19, 2007 10:49 pm

quatro pisze:
studzianek pisze:Do setera

Informuje rowniez, ze jesli w tym temacie beda pojawiac sie posty nie zwiazane z tematem KALINA POLSKA i przesycone falszywym krytykanxtwem w stosunku do osob trzymajacych to zwroce sie z prosba do Administratora o usuwanie ich postow - NE RoBMY Z NASZEGO PIeKNEGO HOBBY SEJMU
za kogo Ty sie uwazasz kolego studzianek, jeszcze niedawno chciales ratowac wywrotki mazurskie i orliki bialostockie (post o ginacych rasach, aut. studzianek), a teraz uwazasz sie za wielkiego znawce i hodowce, ktoremy wydaje sie ze odtworzy zaginione rasy, widze ze samouwielbienie jest zarazliwe
Akurat ja i samouwielbienie to dwie sprzecznosci i nie uwazam sie za wielkiego znawce i hodowce ale sorry od ciebie raczej fachowa wiedza i znajomosc problematyki tez nie emanuja za to ciagle kontrowanie bezpodstawne zreszta wszystkich, ktorzy mysla podobnie jak Zbyszek Gilarski emanuje bardzo. A o znajomosci tematu przez niektorych na tym forum swiadczy chociazby to, ze kiedy Gilarski podpisal sie pod swoimi zdjeciami to byly to ptaki do bani a jesli Widyn wykorzystal je do stworzenia swoich obrazow to byly OK.
A jesli chodzi o to za kogo sie uwazam odpowiadam za mlodego hodowce, ktory lubi patrzec na polskie golebie jak lataja na wolnosci i jesli sa wywrotkami ta robia piekne wywrotki [a nie tyllko pieknie kosztuja] a jesli sa orlikami to lataja jak orliki a nie jak kwoki grzeja grzedy w wolierach. Naturalnym srodowiskiem zycia golebi jest natura: wolnosc, niebo, przestrzeĂą a nie klata 70x40x50 na wystawie. Akcja S.O.S. ratujmy polskie rasy - juz z nazwy "krzyczy" ze chodzi o ratowanie tego co jest zagrozone, a nie odtwarzanie tego co juz nie ma ale jesli np. na swiecie czy w Europie sa ptaki zblizone pokrojowo do kalina [a patrzac na olbrzyma egierksiego pokusilbym sie o stwierdzeni ze jest to jej niedaleki krewny] to dlaczego nie sprobowac. tylko najpierw trzeba zastanowic sie i uporzadkowac prace, zeby nie powstal kolejny twor typu brodawczak swietokrzyski
I nie chce byc dla nikogo zadna wyrocznia, ale jesli zadaje pytanie typu: "czy jajo jest kuliste" to raczej odpowiedzi typu "bo banany sa zolte" nie powinny pojawiac sie w tym temacie "przykladowego jaja".
A na koniec jesli urazilem kolege Setera to go przepraszam choc moj post w tej czesci nie byl tylko i wylacznie kierowany do niego.
A jesli chodzi o scislosc gdzie wtym poscie [patrz ponizej] widzisz stwierdzeni ze chce ratowac orliki i wywrotki - te raczej chce hodowac
Jestem zainteresowany hodowaniem ginacych ras golebi i prowadzeniem dokumentacji na ich temat. Jesli ktokolwiek rowniez chcialby sie tym zajac to zapraszam do wspolpracy. Aktualnie hoduje krymki polskie i bialostockie. W najblizszym czasie chce sprowadzic orliki bialostockie i wyrotki mazurskie. Bardzo prosze o kontakt z hodowcami, ktorzy chcieliby sprzedac golebie tych ras.
Pozdrawiam z Torunia
Michal

LESYEK
Posty: 180
Rejestracja: czw cze 14, 2012 9:33 pm
Kontakt:

Re: Kalina polska

Post autor: LESYEK » wt lut 12, 2013 11:21 am

Witam. Czy nic nowego w temacie Kaliny Polskiej nie słychać ,żadnych wieści niemacie?Popieram wpełni akcję S.O.S.Zbigniewa Gilarskiego.
Polskie gołębiarstwo dzieli się na dwie połowy ,pierwsza to hodowcy ,którzy hodują gołębie na wystawy i tu liczy się tylko wygląd gołębia. Druga połowa to tak zwani amatorzy ,i wnich cała nadzieja że stawak zachowa swój stelowy lot ,ryś pozostanie rysiem czyli gołębiem żerującym w polu,
gołębie lotne będą latać i tak dalej.Kalina Polska jeśli nie istnieje ,to jeżeli zostanie odtwożona z innych ras według mnie na cześć Kaliny Polskiej mogłaby nosić nazwę (Kalina Polska )z tym że w opisach powinien ten fakt być udokumentowany(zapisany).Przyszłość polskiego gołębiarstwa widze w ciemnych barwach :
1. rasy polskie degradują się za sprawą obcych ras ,niestety chyba bezpowrotnie :cry:
2. brak młodych ludzi,którzy by chcieli zajmować się hodowlą gołębi :cry:

adammo87
Posty: 990
Rejestracja: sob mar 13, 2010 6:34 am
Kontakt:

Re: Kalina polska

Post autor: adammo87 » wt lut 12, 2013 11:32 am

LESYEK pisze:Witam. Czy nic nowego w temacie Kaliny Polskiej nie słychać ,żadnych wieści niemacie?Popieram wpełni akcję S.O.S.Zbigniewa Gilarskiego.
Polskie gołębiarstwo dzieli się na dwie połowy ,pierwsza to hodowcy ,którzy hodują gołębie na wystawy i tu liczy się tylko wygląd gołębia. Druga połowa to tak zwani amatorzy ,i wnich cała nadzieja że stawak zachowa swój stelowy lot ,ryś pozostanie rysiem czyli gołębiem żerującym w polu,
gołębie lotne będą latać i tak dalej.Kalina Polska jeśli nie istnieje ,to jeżeli zostanie odtwożona z innych ras według mnie na cześć Kaliny Polskiej mogłaby nosić nazwę (Kalina Polska )z tym że w opisach powinien ten fakt być udokumentowany(zapisany).Przyszłość polskiego gołębiarstwa widze w ciemnych barwach :
1. rasy polskie degradują się za sprawą obcych ras ,niestety chyba bezpowrotnie :cry:
2. brak młodych ludzi,którzy by chcieli zajmować się hodowlą gołębi :cry:
mlode pokolenia ma xbox'y :)
kiedy mialem NASCIE LAT pamietam gdy zachodzilem na targ golebi te snobistyczne podejscie starych golebiarzy do mnie i mojego kumpla rowiesnika. tak jest nadal.

emir
Posty: 419
Rejestracja: pt gru 23, 2011 8:23 pm
Kontakt:

Re: Kalina polska

Post autor: emir » wt lut 12, 2013 11:57 am

Nie jest tak żle, wystarczy przełamać pierwsze opory a dalej to już pójdzie gładko.

Awatar użytkownika
Lotny22
Posty: 259
Rejestracja: ndz lip 08, 2012 9:06 am
Kontakt:

Re: Kalina polska

Post autor: Lotny22 » wt lut 12, 2013 5:00 pm

Temat został założony prawie 6 lat temu. Ciekawe czy koledzy od odtwarzania ras już coś zmontowali z tą kaliną.

LESYEK
Posty: 180
Rejestracja: czw cze 14, 2012 9:33 pm
Kontakt:

Re: Kalina polska

Post autor: LESYEK » wt lut 12, 2013 9:33 pm

Ja jak byłem w szkolnym wieku to za gołębiem bym dosłownie pofrunoł ,potrafiliśmy z kolegami w sobotę "dzień wolny od szkoły "pojechać 30 km. potem jeszcze 3 km. na piechotę .Natomiast spowrotem z gołębiami pieszo ,naszczęście w połowie drogi zwinoł nas brat kolegi który przejeżdżał starem . Taki był zapał liczyła się tylko sztuka .A mój sąsiad trzymając dwa gołębie w obu rękach spadł z drabiny na plery ,ale gołębi nie puscił bo byłe jeszcze nie osfojone. Ganialiśmy wszystkie gołębie niezależnie od rasy oczywiście wszystkie naraz ale był młyn nawet mieszaniec kariera z garłaczem chodził jak szalony, jednak zawsze w przeciwnym kierónku niż całe stado. Gołąb w tamtych latach musiał frówać ,albo się dostosował albo uciekał do sąsiada z druriej strony marny los go czekał bo kończył w garnku mięsożercy.Nieto co dziś dmucha się huha na gołębie a to badziewie poskurczane przez pół życia ani to werwy ani zapału do życia. Gdzie te czasy?

adammo87
Posty: 990
Rejestracja: sob mar 13, 2010 6:34 am
Kontakt:

Re: Kalina polska

Post autor: adammo87 » wt lut 12, 2013 9:44 pm

LESYEK pisze:Ja jak byłem w szkolnym wieku to za gołębiem bym dosłownie pofrunoł ,potrafiliśmy z kolegami w sobotę "dzień wolny od szkoły "pojechać 30 km. potem jeszcze 3 km. na piechotę .Natomiast spowrotem z gołębiami pieszo ,naszczęście w połowie drogi zwinoł nas brat kolegi który przejeżdżał starem . Taki był zapał liczyła się tylko sztuka. A mój sąsiad trzymając dwa gołębie w obu rękach spadł z drabiny na plery ,ale gołębi nie puscił bo byłe jeszcze nie osfojone. Ganialiśmy wszystkie gołębie niezależnie od rasy oczywiście wszystkie naraz ale był młyn nawet mieszaniec kariera z garłaczem chodził jak szalony, jednak zawsze w przeciwnym kierónku niż całe stado. Gołąb w tamtych latach musiał frówać ,albo się dostosował albo uciekał do sąsiada z druriej strony marny los go czekał bo kończył w garnku mięsożercy.Nieto co dziś dmucha się huha na gołębie a to badziewie poskurczane przez pół życia ani to werwy ani zapału do życia. Gdzie te czasy?
a to smieszne ze to piszesz bo jak ja do podstawowki chodzilem, i rodzice zabraniali golebi bo bali sie ze na "golebiarza' im wyrosne golebie trzymalem z moim przyjacielem u jego dziadka, 4km w jedna strone od domu. przez las, na wsi... dziadek byl na wpol szalony i lubil nasze nieoswojone golebie wypuszczac... obok dwoch sasiadow, 18nastolatkow trzymalo golebie w budach z plyty pilsniowej, "newki", wajspoky, blauwidnry, krymki, widymy, szariki i... pawiki (starego typu), pawiki szly w centke z szarikami ;] i utrzymywaly sie z nimi przez dlugi czas

LESYEK
Posty: 180
Rejestracja: czw cze 14, 2012 9:33 pm
Kontakt:

Re: Kalina polska

Post autor: LESYEK » wt lut 12, 2013 10:06 pm

Tak dawniej latało wszystko coprawda niewszystkie gołębie wytrzymywały długi lot ale robiły co mogły.Teraz strach przegonić z półki na półkę żeby ze stresu niezdechł.

LESYEK
Posty: 180
Rejestracja: czw cze 14, 2012 9:33 pm
Kontakt:

Re: Kalina polska

Post autor: LESYEK » pn sty 26, 2015 8:26 pm

trochę powiększyć i koronkę poprawić i kalinka jak znalazł.
http://www.youtube.com/watch?v=BrWIiDHR ... TaubeDaisy

Namor
Posty: 256
Rejestracja: wt sty 06, 2009 6:57 pm
Lokalizacja: Jabłonowo Pomorskie
Kontakt:

Re: Kalina polska

Post autor: Namor » pn sty 26, 2015 9:15 pm

Masz dobry pomysł z wykorzystaniem tej rasy do odtworzenia kaliny. Tak trzymać.

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Kalina polska

Post autor: krzysiek » pn sty 26, 2015 9:30 pm

Moim zdaniem podstawą do krzyżówki powinien być garłacz turyński czerwono i żółto płowy ( dla rysunku , zwłaszcza białej głowy), montauban ( dla korony) i saarlandzki ( budowa i postawa). Robota na kilka lat, ale jest to wykonalne.

LESYEK
Posty: 180
Rejestracja: czw cze 14, 2012 9:33 pm
Kontakt:

Re: Kalina polska

Post autor: LESYEK » śr kwie 08, 2015 6:25 pm


krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Kalina polska

Post autor: krzysiek » śr kwie 08, 2015 8:13 pm

Ciekawostka. Od wielu lat takich nie widziałem, a jeszcze 35-40 lat temu były to gołębie ogromnie popularne w moich stronach. U nas ptaki te nosiły nazwę "wajskop koroniasty", a zostały wyhodowane pod koniec lat 40-tych w wyniku krzyżowania garłaczy słowackich, zwanych u nas potocznie wajskopami, po których odziedziczyły rysunek, z górnośląskimi koroniastymi, po których odziedziczyły koronę i styl lotu. W połowie lat 90-tych było ich już bardzo mało, a po 2000 r. nie widziałem już ani jednego.

LESYEK
Posty: 180
Rejestracja: czw cze 14, 2012 9:33 pm
Kontakt:

Re: Kalina polska

Post autor: LESYEK » ndz wrz 18, 2016 9:26 pm

Witam ,jestem na sto procent pewny że to kalina polska
http://ninateka.pl/film/dziad-i-baba-tomasz-zygadlo
Kupiłem na wystawie w Kielcach książkę pana Gilarskiego" Nasze gołębie"Przeczytałem opis Kaliny i dostałem olśnienia ,przecież miałem taką parę gołębi o której myślałem nie jednokrotnie i której nie mogłem zakfalifikować do żadnej rasy,bo do niczego mi nie pasowała.Opowiem wam jak zdobyłem te gołębie ,u mnie nigdy nie było dużo gołębi i dlatego wiele z nich pamiętam do dziś.Miałem pocztowego samczyka był biały z siwym ogonem i siwą strzałkom przy oku.Ten gołąb był bardzo ładny nawet w dzisiejszych czasach by się podobał,po prostu sztuka jak się mówiło dawniej. Ptaszek spodobał się kolegi ojczymowi z sąsiedniej wioski ,sprzedać nie chciałem więc namówił "syna" żeby mnie przekonał było to chyba 1983 lód 1984 chodziłem wtedy do pierwszej czy drugiej podstawówki .Podpuścił mnie że mi da za niego kilka gołębi ,wiadomo liczby robią swoje ,wziołem ptaszka i poszliśmy .Handel poszedł mi słabo wymieniłem mojego białego na samca ,ale musiałem dopłacić bo jego był większy ,a potem wcisneli mi do niego samice bo to para no wiadomo za pieniądze.Wróciłem do domu zniesmaczony ,ale co było robić ze starym wygom nie miałem szans.Samczyk jak i samica były w kolorze miedziano szaro brunatnym ,właśnie przez tą barwę miałem problem z zaliczeniem je do jakiejś rasy .Gołębie z czapeczkami jasne głowy samiec miał po siedem czy osiem białych lotek a samica w jednym pięć a w drugim dwa kolor ogonów nie pamiętam ale nie były one białe oczy były ciemno bursztynowe .Pasy na skrzydłach były jakieś ciemne.Pierwsze jaja po nich były czyste ,a drugie nie doczekały końca bo gołębie mi zginęły ,pamiętam tylko ich głośny trzepot skrzydłami przy starcie ,nie wiem czy to były na sto procent rasowe kaliny z wadliwym rysunkiem ale wiem na pewno że to Kalina Polska .Po zobaczeniu tego filmu to jak bym te gołębie miał wczoraj ,ta sama postawa te same ruchy,jedynie barwa nie ta . Spotkałem w zaszłym roku dziwnego gołębia na giełdzie w busku,niby śląski koroniaty niby płowy białe lota biała głowa i jakiś długi ,odrazu się nim zainteresowałem ale był bardzo suchy sama skóra i kości ,ale żałuję że go nie kupiłem mogłem go nagrać albo zrobiś fotki

LESYEK
Posty: 180
Rejestracja: czw cze 14, 2012 9:33 pm
Kontakt:

Re: Kalina polska

Post autor: LESYEK » sob lis 12, 2016 7:46 pm

Witam ,wie ktoś coś na temat tych gołębi Olbrzym z Salonty
https://www.youtube.com/watch?v=lbStrHzIV8I

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Kalina polska

Post autor: krzysiek » sob lis 12, 2016 9:41 pm

Dobrze kombinujesz. :D Problem w tym, że olbrzym z Salonty, w swoim dawnym typie, takim, jaki pokazał Peterfi - ptaki wielkości olbrzyma rzymskiego, przeszło kilogramowe, o pięknym rysunku i nosoczube, to już zamierzchła przeszłość, która raczej nie wróci. Prawdziwy olbrzym z Salonty to rasa równie licznie hodowana jak nasz olbrzym polski - czyli praktycznie wymarła. Od lat 80-tych można uznać rasę za wymarłą, a to co pokazano na filmie ( i drugim, jaki udało mi się znaleźć) to marne niedobitki wspaniałej niegdyś rasy, jakieś poluchowate stworki, które nieco są do dawnych olbrzymów z Salonty podobne, chociaż o połowę mniejsze, ale na ich bazie być może Rumuni, o ile zechcą się w ogóle w to bawić, spróbują odtworzyć swoją starą rasę olbrzymów. Jeśli idzie o podobieństwo do dawnej kaliny, to owszem, gdyby udało się takie w formie białogłowej pozyskać, można by się pokusić o start do odtwarzania rasy.

LESYEK
Posty: 180
Rejestracja: czw cze 14, 2012 9:33 pm
Kontakt:

Re: Kalina polska

Post autor: LESYEK » sob lis 12, 2016 11:04 pm

Marne bo marne te ptaki jak mówisz, ale jeszcze istnieją .Zawsze można by było coś poprawić .Gorzej z naszą kaliną

ODPOWIEDZ