Strona 7 z 9

: ndz sty 20, 2008 9:58 pm
autor: stawak
Ja tu ,,tylko czytam'' i widze ze monopol na ,,rację '' ma tylko Opal i Qatro, ale tyko według mnie subiektywną.

: ndz sty 20, 2008 10:00 pm
autor: quatro
kolego Studzianek, takie masciuchy jak pokazaeś na pierwszej fotce (węgry) na wystawach dostają do tej pory po 90-92 pkt jako polskie, a Twój GURU mojemu samcowi daje 87pkt, a przy tym przed wszystkimi znającymi się na rzeczy wychodzi poraz kolejny faceta który "wyżej ... niż ... ma", gdyby takie maściuchy jak samiec pokazany przeze mnie miały być wyeliminowane z hodowli to zostałyby tylko "fajfry" i krzyżówki węgierskie, tego samca oglądało wielu hodowców i każdy miał takie samo zdanie, że to dobry ptak, na mocnej głowie, bez klinowatości, wysokie i szerokie czoło, głowa w kształcie kostki (a nie okrągła jak piłka golfowa), ładna brew (cielista), oczywiście ma wady, o których zresztą mówiłem na początku czyli oko (ale nie ciemno-szare) i odcień barwy ogona.

Piszesz, że gdyby nie ... to byśmy teraz mieli tylko krzyżówki, wyobraż sobie, że przed 93 rokiem też były dobre maściuchy i ten kto się znał to wiedział jak maściuch polski wyglądać powinien, mój dziadek nie znał Prezesa i też wiedział jak mają wyglądać maściuchy Lwowskie, a wiesz skąd, bo prawie całe życie spędził we Lwowie i hodował gołębie.

: ndz sty 20, 2008 10:17 pm
autor: quatro
opal pisze:Witam.I o to chodziło. Studzianek dzięki.Podaj jeszcze autora artykułu w biuletynie i podaj bibliografię z jakiej korzystał przy pisaniu.Ponadto druga strona jest nieczytelna.Zrób scan i dopiero wrzucaj na forum.Ouatro czekam na Twoja wypowiedż.Pozdrawiam.
Ptaki przedstawione na rycinach to jest to, poza moretlem, z tego co ja wiem i czego mnie nauczono jest to wytwór wyobrażni Pana Gilarskiego, dla mnie moretel powinien mieć tylko pstrą głowę i górną część szyii, a ze taki rysunek jest bardzo ciężki do utrwalenia to moretlem nazwano pstrego gołębia, poza tym takiej pstrokacizny jak na rycinie nigdy nie widziałem w naturze, natomiast widziałem w F&F (jakieś 4 lata temu) fotki łaciatych "fajfrów" podpisanych przez Pana Gilarskiego "moretel", maściuchy białolote czasami się zdarzają, sam miałem taki przypadek w swojej hodowli, po czerwonej parze wyszedł młody białoloty, oficerów już nie ma, kilka osób próbowało wkładać maściuchy do białotarczowych budapesztańskich, ale bez skutku, ponieważ maściuchy jakie krzyżowali same w sobie nie były czysto rasowe, mój samiec o którego toczył się bój, ma kilka białych piórek przy brwiach z obu stron, myślę że to może być jakaś pozostałość po moretlach, chodż niektórzy uważają, że moretle były tylko gładkogłowe (sporna sprawa).

Generalnie maściuchy przedstawione na rycinach są idealne (jak to ryciny), ale ptaki nie wiele odbiegające od tych rycin widziałem tylko w jednym miejscu (nie u Pana Gilarskiego), autorem artykułu jest oczywiście sam Prezes Klubu Maściucha, może kol. Columbus zamieści kilka fotek swoich maściuchów u nas na forum to porównamy je z rycinami , prosiłbym bez sesji zdjęciowej i retuszu, niech to będą fotki naturalne.

: ndz sty 20, 2008 10:39 pm
autor: opal
Witam.Stawak chcesz coś powiedzieć wal śmiało,bez obaw.Najcenniejsza jest merytoryczna krytyka i takiej oczekuję.Z tym artykułem tak właśnie myślałem,że to Prezes.Jednak dopiero teraz po tej burzy mózgów widzę realną szansę aby poważnie pogadać o maściuchu.Panie Leonie co Pan na to?Zapraszamy do dyskusji.Pozdrawiam.Ps.Gdzie widziałeś ptaki podobne do tych na rycinach,czy są szanse na zdjęcia?Panie Prezesie czy może Pan spełnić prośbę Quatro?

: ndz sty 20, 2008 10:50 pm
autor: quatro
pamiętam Opal jak mi mówiłeś żebym się nie przekamażał z Columbusem skoro tak naprawdę chodzi nam o to samo, starałem się, nawet chwaliłem maściuchy z fotogiełdy , które rzekomo sprzedawał Pan Gilarski, pisze rzekomo, bo rozmawiałem z dwoma znajomymi, którzy dzwonili w tej sprawei i wlaściciel im, obojgu, powiedział że są trzecimi w kolejce, pisałem że to ładne maściuchy (pomimo tego że fotki mają porobione jak do "Playboy-a", ze przechodzą odnowę biologiczną przed każdą fotką (smarowanie nóg żelem kosmetycznym)), mówiłem że Pan Gilarski jest człwoiekiem znającym się na rzeczy, a ten człowiek wali w moje gołębie jakby to były pierwsze lepsze szczupaki z bazaru, nie mając przy tym za grosz racji, sędzia z długoletnią praktyką daje takiemu gołębiowi 87 pkt i eliminuje go z hodowli

Także sorry Opal, ze Cię zawiodłem, to se ne da.

: ndz sty 20, 2008 10:57 pm
autor: opal
Witam.Quatro żeby Cię rozweselić to powiem Ci gdzie widziałem takiego mortela jak na rysunku p.Gilarskiego.Takim mortelem kończą wyścig formuły 1.Sędzia trzyma go w ręku i macha :D .Pozdrawiam.Przykro mi naprawdę. :cry:

: ndz sty 20, 2008 11:02 pm
autor: quatro
opal pisze: Gdzie widziałeś ptaki podobne do tych na rycinach,czy są szanse na zdjęcia?
u Rysia Majkutewicza,na fotce jest jeden z jego młodych samczyków, fotka zrobiona przez Pana Macieja Kolińskiego w Skwierzynie

Obrazek

est to gołąb młody, głowa mu się jeszcze zmieni, ale już jest imponuąca

: ndz sty 20, 2008 11:02 pm
autor: quatro
opal pisze:Witam.Quatro żeby Cię rozweselić to powiem Ci gdzie widziałem takiego mortela jak na rysunku p.Gilarskiego.Takim mortelem kończą wyścig formuły 1.Sędzia trzyma go w ręku i macha :D .Pozdrawiam.Przykro mi naprawdę. :cry:
:D

: ndz sty 20, 2008 11:10 pm
autor: quatro
A tu jeszcze jedna fotka samca, któremu sędzia, a zarazem Prezes klubu maściucha zabrał 3 pkt za ciemno szare oczy i kolejne 3 pkt za głowę i dziób, a tak wogóle to go wykluczył z hodowli bo może przynieść dużo szkody maściuchom polskim

Obrazek

Obrazek


Obrazek

na pierwszej to ten po lewej, na drugiej to ten po prawej

: ndz sty 20, 2008 11:14 pm
autor: quatro
przez kilka nastęnych dni będę miał bardzo ograniczony dostęp do internetu i nad tym bardzo boleję, szkoda że akurat w tym momencie, nadmieniam to po to, żeby ktoś sobie nie pomyślał, ze się poddałem.

: ndz sty 20, 2008 11:18 pm
autor: columbus53
Pozdrawiam wszystkich logicznie myślących - tym,którym zawiśc przesłania prawdę obiektywną wspólczuję

Dochodzę do wniosku ,że Quatro i jego klakierzy nie pojęli i nie pojmą ,co przedstawia rycina masciucha z 1993 roku - taki był oficjalny wzorzec i innych maściuchow w tym czasie na wystawach nie prezentowano / wyjątek.śp.W.Stolff z Opola/ - i taki wzorzec obowiązywałby do dnia dzisiejszego bo ówcześni decydenci tak postanowili - i basta!
I tu znów zdenerwuję "elitę" tego forum - TO JA PRZEZ LATA PROWADZIłEM WALKę O PRZYWRóCENIE WłAśCIWEGO WZORCA / PISZę WIEKSZYMI LETERAMI ABYśCIE NIE PRZEOCZYLI/ wspierał mnie jedynie mocno schorowany p.W.Stolf - całą korespondencję zachowałem na wieczną rzeczy pamiątkę. Artykuł pt. MASCIUCH POLSKI" , KTóRY ZAMIEśCIłEM W BIULETYNIE NR 1-4 /1996 - wywołał większą burzę , niż aktualna obrona "najlepszego rozpłodownika" To JA OPRACOWAłEM NOWY WZORZEC , który został zatwierdzony w 1996 r - i we wzorcu tym w wadach ,zapisane było "ciemna tęczówka" - dlaczego ten fragmencik znikł , nie wiem ?
Jeżeli zabieracie głos na jakiś temat , to powinniście przeczytać wszystkie archiwalne BIULETYNY PZHGR i DO - TAM JEST ZAWARTA WIEDZA ,która jest niezbędna do twórczej dyskusji.
tam jest też opracowanie pt. "MORETEL PRAWDA I MITY" - też polecam tą lekturę.
Niestety wiedza Wasza o polskim gołębiarstwie jest płytka i powierzchowna ale to można nadrobić pilnością.
Oczywiście zdaję sobie sprawę ,że tych argumentów nie przyjmiecie do wiadomości , nie pozwoli Wam na to portalowa duma , cały Wasz wątpliwy autorytet poległby w gruzach - a na to prawdziwy ,rasowy forowicz pozwolić sobie nie może.
Notomiast fotki moich maściuchów polecam oglądać na stronach KLUBU MASCIUCHA - poproszę adminstratora aby je tam umieszczał.
Zastanawiam się skąd w Was tyle niepotrzebnej agresji , błazeńskich demonstracji , arogancji i prostackich docinków ? - tego Was w domu i szkole chyba nie uczono ?
Zastanawiam się po co ta skomasowana obrona czestochowy - czyli obrona naprawdę przeciętnego i mocno wadliwego samczyka - a większośc obrońców nigdy tej rasy nie hodowała. Quatro sam przyznaje ,że w Skwierzynie kupował odpady - czyli gołębie z wadami , a wady się dziedziczą i krzykiem na forum tego nie zmienicie.
Powtarzam raz jeszcze z naciskiem ,żaden z Was nie zrozumiał naszej ideii SOS Ratujmy polskie rasy - Wasz świat to wirtualna rzeczywistośc , ograniczająca sie do kompa i klawiatury- poza tym światem nieistniejecie.Jakoś nie dopatrzyłem się w specjalistycznej prasie Waszych opracowań i nazwisk / a znam je wszystkie/ mimo ,że ukrywacie sie za różnymi ksywami.
Nie przyjęliście wyciągniętej ręki,gdy proponowałem Wam twórczą pracę na SOS i zajęcie się rasami .które hodujecie - dlatego ,że taka działalność chyba przekracza Wasze możliwości. Wasz świat to destrukcja i chęć pouczania innych- ta droga prowadzi donikąd. Jak Wam zabraknie przeciwników na forum , to zaczniecie się zagryzać nawzajem - a wolałbym abyście wyrośli na ludzi , czyli dobrych gołębiarzy.
pozdrawiam

: ndz sty 20, 2008 11:38 pm
autor: quatro
Obrazek

Obrazek

pozwoliłem sobie wstawić fotki ze strony Pana Gilarskiego jego wzorcowych maściuchów (jestem gotów na konsekwencje prawne, za sabotaż), proszę zwrócić uwagę na budowę głowy tych gołebii i wygląd ogólny. Czy one przypominają te z rycin? Czy one są lepsze od tego czerwonego samca?
Panie Gilarski, Maściuch Polski nie jest i nigdy nie będzie Pana własnością.
Chwała Panu za to co Pan zrobił dobrego dla tej rasy, bo tego nie podważam. Głównie mam na myśli wytykanie mieszańców węgierskich.

MAśCIUCH POLSKI

: ndz sty 20, 2008 11:42 pm
autor: columbus53
Obrazek

POZDRAWIAM

: ndz sty 20, 2008 11:49 pm
autor: Warcraft
Columbus53 wydaje mi sie że to raczej pan stara sie pouczac wszystkich dookoła i pokazywac wyższośc swoich poglądów a nie robią to koledzy prowadzący z panem polemike jak sam pan to sugeruje. Co do wzorca to chyba jednak nalezy oceniac tak jak rzecz sie w nim rzeczywiście przedstawia. Jak pan mówi sam go pan opracował ale nie oznacza to że wolno panu dopowiadac pewne aspekty które nie zostaly zawarte we wzorcu. Tłumaczenie iż nie wie pan dlaczego we wzorcu nie zostalo uwzględnione ciemne oko maściucha jako duży błąd nie zmienia faktu iz ta uwaga nie została tam zawarta. Mowi pan o biuletynach w których opisywał pan tą wade jako znaczącą ale cóz z tego?? W prawie istnieje zasada ze akt wyższego rzędu jakim jest tutaj niewątpliwie wzorzec anuluje prawo niższego rzedu czyli informacje z biuletynów. Konkludując trzeba stwierdzic że liczą sie fakty czyli wzorzec w takim stanie jaki obowiązujee a fakt że pan jest jego autorem nie daje panu żadnych podstaw aby oceniac niektóre elementy z takiej perspektywy jaką pan widzi... Prosze pamiętac że wzorzec OBOWIĄZUJE RÓWNIEŻ PANA a jako obiektywny sędzia powinien sie pan kierowac schematem ustalonym we wzorcu a nie domysłami w nim nie zawartymi..
Pozdrawiam.

: pn sty 21, 2008 10:19 am
autor: Leon Kowalski
Ten spór można chyba rozwiązać tak jak by to rozwiązali chłopaki z kieleckiego.
Kielecka zabawa, scyzoryki lub sztachety do ręki, a nazajutrz następne spotkanie z półlitrówką w kieszeni i po sprawie. Każda droga do zgody jest dobra.

: pn sty 21, 2008 12:32 pm
autor: Jarek Siedlecki
Właściwie jest oczywistą oczywistością to, że interpretacja wzorca należy do jego twórcy. :o

: pn sty 21, 2008 1:40 pm
autor: SETER
Do Columbusa 53:
Pańskie wypowiedzi w biuletynach były wielokrotnie komentowane i oceniane. Pańskie teorie na temat turczyna sam komentowałem na bieżąco, choć nie na łamach biuletynu, tylko na tym forum.
Panie Gilarski, nikt nie rodzi się z wiedzą o gołębiach i historii ras. Tę wiedzę zdobywa się poprzez lekturę, i rozmowę z hodowcami, szczególnie z tymi o większym stażu. Pan przeoczył po części to pierwsze, i pominął to drugie, bo gdyby pokazał Pan znawcy tematu swoje maściuchy, to powiedziałby on Panu, gdzie może Pan je sobie wsadzić. Gdyby hodował Pan takie maściuchy w zaciszu swojego gołębnika – to pańska sprawa, Pan natomiast pod hasłem „S.O.S” – jako przykład maściucha pokazuje te swoje „moretele,” i inne wynalazki typu „turczyn” z białą brwią. Proponuję zmienić nazwę na „L.S.D – ratujmy moje koki”.
A skąd Pan czerpał swoją książkową wiedzę, wiem dokładnie, gdyż znam człowieka, która Panu te materiały załatwiał.
Samej idei ratowania ras polskich nikt nie krytykuje, tylko chodzi o sposób, w jaki się to robi, i jakie gołębie przedstawia się za „wzór do ratowania”.
I tutaj wychodzi kwestia „ksyw”. Proszę wejść na jakiekolwiek forum w Internecie, a zobaczy Pan, że olbrzymia większość użytkowników, używa „ksyw”. Podyktowane jest to, chęcią ochrony swoich danych osobowych (przynajmniej w minimalnym stopniu), przed hakerami, spamerami itp. I nie zauważyłem, aby ktoś kreował się na tym forum na jakąś „elitę”, usiłuje Pan coś imputować ludziom, którzy się z Panem nie zgadzają – może w zamiarze ośmieszenia ? Kiepsko to Panu wyszło.
I nikt się tutaj nie „ukrywa” za „ksywą”. Na łamach F&F polemizowałem z człowiekiem, którego Pan „podpuścił” na temat „Srebrniaka warszawskiego”, a wiem to, gdyż rozmawiałem telefonicznie z tą osobą.
Zresztą ta osoba sama się skompromitowała w swoim zacietrzewieniu i nazywaniu innych „teoretykami”, gdyż ten Pan nie hoduje gołębi, a i nie jest chyba ten Pan „warszawskim hodowcą srebrniaków, od pokoleń”, na co wskazywał silny wileński, „przedwojenny” jeszcze akcent. Zresztą nie uważam stałej „bytności” na łamach jakiejś gazety za coś nobilitującego, zwłaszcza, gdy pisze się nonsensy. Czasem trzeba jednak interweniować, gdy absurd przybiera formę kuriozalną.

Widzi Pan, ja mam dostęp do przedwojennej literatury i czasopism o tematyce gołębiarskiej, więc mnie pańskie rewelacje na temat maściucha i turczyna nie imponują. A mam na tyle taktu, aby ujawnić źródło swojej Wiedzy.
Proszę bardzo: czasopismo „Hodowca Gołębi” numer z grudnia 1926 r. – na temat Maściucha,
oraz „Hodowca Gołębi” nr. Z sierpnia 1926 r. – na temat Turczyna. Są to niestety ksera kser, więc do zeskanowania raczej się nie nadają, bo można by to zamieścić na zdięciu, i wstawić na tej stronie. Materiały te (oryginały) znajdują się w Bibliotece Jagiellońskiej.

Kwestia dzioba maściucha polskiego – dzisiejsze różnice, między obecnym (mam na myśli te czysto rasowe) a „przedwojennym” maściuchem – wynika z chowu wsobnego, albo mieszamy z „węgrami” i zmieniamy całkowicie głowę, albo kojarzymy wsobnie (w czystości rasy), ryzykując „uwstecznienie” dzioba. Patrząc na gołębie Pana Majkutewicza, widzę, że temu hodowcy udało się to drugie, i to bez „psucia” dzioba.
Pan natomiast ze swoimi maściuchami jest jeszcze w XIX wieku, czyli w czasie, kiedy nad tą rasą jeszcze pracowano.

: pn sty 21, 2008 3:01 pm
autor: opal
Witam.Gdyby to było tak oczywiste jak nie jest to by nie było tej dyskusji.Przyznałbym Ci rację Jarku gdyby chodziło o nową rasę.(dziękuję,że to nie następny aforyzm)Jednak maściucha hodowano dużo wcześniej.Wcześniej niż tatuś p. Gilarskiego pomyślał,że czas stworzyć syna.I o to w tej całej dyskusji chodzi,że jeden człowiek próbuje przypisać sobie całe zasługi i sprywatyzować rasę maściuch.Najlepiej gdyby zmienić nazwę z maściucha polskiego na maściucha Gilarskiego.(mamy konia Przewalskiego to możemy mieć i maściucha).Powtórzę cytat z artykułu Pana Macieja Kolińskiego"Wydaje się jednak,że brak doświadczenia tych hodowców i obrany zły kierunek popularyzacji(odsprzedaż miernej jakości materiału hodowlanego,brak prezentacji aktualnego dorobku,ambicjonalne przypisywanie sobie niesłusznych zasług w uratowaniu rasy)nie rokuje dobrze maściuchowi"."Przypisywanie sobie niesłusznych zasług",czyta Pan to Panie Gilarski?A co na to Pan Gilarski:"to ja przez lata prowadziłem walkę o przywrócenie właściwego wzorca,to ja zamieściłem artykuł w Biuletynie,to ja opracowalem nowy wzorzec to ja, to ja, to ja.Tylko ja i ja,jak nadmuchany balonik.Napisał Pan,że nie znalazł Pan żadnych artykułow,żadnych opracowań przez nas napisanych i pewnie o to w tym wszystkim chodzi.My nie musimy pisać aby przeżyć my mamy inne żródła dochodu a gołębiarstwo traktujemy jako pasję.To Pan wiecznie musi udowadniac ,że jest fachowcem,że zna temat,ze jest nieomylny.Inaczej nikt nie zamówi artykułu,nikt nie zleci opracowania nikt nie zapłaci za wierszówkę.Mam 55 lat ,gołębie hoduję od 8 roku życia.Pierwsze maściuchy i turczyny trafiły w moje rece jak miałem 12-13 lat.I to były te dobre maściuchy te wywracające.A te turczyny w niczym nie przypominały ptaków jakich zdjęcia zamieszcza Pan na swojej stronie.Zamykam oczy i wciąż je widzę te moje te prawdziwe, bez posmarowanych,żelem kosmetycznym nóżek. Dlatego zabieram głos w tej dyskusji i dlatego mówię Panu,Pan sie myli Panie Gilarski.Nie robię tego po to by zaistnieć i nie po to aby zdobyć popularność.Gdyby Pan przeczytał kilka moich postów to wiedziałby Pan,że osobą z której najczęściej żartuję jestem ja sam,że nie jestem nadętym bufonem tylko hodowcą z krwi i kości.Jeżeli Pan ukłuje mnie szpilką poleci krew ,jeżeli ja Pana ukłuję, ujdzie powietrze i zostanie z Pana zużyta gumka.Bo tym Pan jest ,nadmuchanym żałosnym balonikiem.Bardzo chciałbym się mylić,chciałbym aby odszukał Pan w spisie hodowców mój telefon ,zadzwonił i powiedział "Krzysztof mylisz się,ja taki nie jestem,spotkajmy się ,pogadajmy ,pojedżmy na okoliczne targi pogadajmy z ludżmi,którzy pamiętają turczyny i maściuchy.Ale wątpię by Pan tak postąpił.Pewnie za chwilę odpowie Pan następnym durnym atakiem.Będzie Pan obrażał ,a za chwilę będzie Pan krzyczał" ratunku Panie Jurku czy Pan nie widzi,że mnie obrażają?Panie Jurku Pan zablokuje tę aspołeczną jednostkę,Pan każe zamilknąć temu chamowi Opalowi"I jeżeli Pan Jurek poprosi to zamilknę,bo Pan Jurek jest dla mnie autorytetem.Pan ,Panie Gilarski niestety nie.Pozdrawiam.

: pn sty 21, 2008 3:10 pm
autor: opal
Witam.Leon a co byś powiedział na brony?33 dziury za jednym uderzeniem ,to jest coś. :D Pozdrawiam.

: pn sty 21, 2008 3:26 pm
autor: Dispar
Ponieważ mam głowę świeżą i niezmąconą zbyt dużymi wiadomościami to mam swój własny wniosek w tej sprawie i odważę się go napisać. Problem z maściuchami czy innymi gołębiami nie leży w ich wzorcach tylko w osobie Pana Gilarskiego. Wszędzie gdzie występuje ten Pan od razu zbudza kontrowersje, gorące polemiki kończące się awanturą. Każda osoba która ma inne zdanie niż On od razu jest obiektem jego ataków zgodnie z zasadą - kto nie jest ze mną to jest przeciwko mnie. Myślę, że i strona Klubu Maściucha Polskiego też do tej pory rozwineła by się dość mocno gdyby nie osoba Prezesa która tkwi tam jak aktor w teatrze grający swoją rolę który niezauważył, że wszyscy widzowie wyszli na początku seansu. Szkoda tej strony bo dopóki będzie Pan tam tkwił i straszył chętnych do jej tworzenia swoją osobą to zostanie ona w takim stanie jak jest do tej pory- tzn. złym. Czytałem polemiki w F&F i tam też są pisemne awantury związane z tym Panem.

: pn sty 21, 2008 3:30 pm
autor: Dispar
Zanim skończyłem pisac te moje parę słów w poście powyżej to w międzyczasie kolega Opal trochę wcześniej napisał swój post i z mojego postu wyszło coś podobnego.

: pn sty 21, 2008 3:46 pm
autor: amcane
Witam
Nie chcę grać tu roli klakiera , ale Dispar trafiłeś tym postem w samo sedno :idea:

: pn sty 21, 2008 4:15 pm
autor: columbus53
[quote="Warcraft"]Columbus53 wydaje mi sie że to raczej pan stara sie pouczac wszystkich dookoła i pokazywac wyższośc swoich poglądów a nie robią to koledzy prowadzący z panem polemike jak sam pan to sugeruje. Co do wzorca to chyba jednak nalezy oceniac tak jak rzecz sie w nim rzeczywiście przedstawia.
WITAM
NA KONKRETNE PYTANIA - KONKRETNA ODPOWIEDź

Całkowicie zgadzam się z Panem ,że kazdy z nas powinien repektować obowiązujące przepisy a w tym wypadku wzorzec maściucha.
Otóż jestem w posiadaniu chyba wszystkich wzorców tej rasy w tym , zatwierdonego przez Kolegium Sędziów w 1996 roku , oraz oficjalnego wzorca opublikowanego w Biuletynie nr 8/2/1999 - otóż we wzorcach tych w pozycju duże błędy zapisano " "KOLOROWA TECZOWKA", NIGDY TEż żADNE UPRAWNIONE ORGANY PZHGR I DO , NIE ANULOWAłY FORMALNIE TEGO ZAPISU I JEST ON NADAL AKTUALNY. Nie wiem dlaczego we wzorcach figurujących w GOLEBNIKU - ten zapis znikł - podejrzewam zwykły błąd człowieka - czyli chochlik drukarski.- ale jak Pan sam zaznaczył podstawą sa tylko akty wyższego rzędu czyli WZORZEC a nie zapis na stronie internetowej.
Jeżeli Pan pozwoli to obydwa wzorce prześlę Panu na PW - gdyż nie chcę zaśmiecać tego postu sprawami oczywistymi- jednocześnie proszę aby po otrzymaniu wzorców poitwierdił to publicznie na tym forum.
Natomiast co do samej "oceny" , masciucha kol. Quatro - to sprawa jest o tyle śmieszna ,że na prywatnym forum wyraziłem prywatną opinię o jakimś gołębiu - a to przecie nie jest wystawa tylko raczej zabawa.
Niestety i w tym wypadku moja opinia / ocena/ zgodna jest z obowiązującą "INSTRUKCJą OCENY GOłęBI RASOWYCH" , W ROZDZ. II pkt.11 za wadliwe cechy pokrojowe odejmuje się :
a) nieznaczne wady - 0,5 pkt
b)małe wady 1-2 pkt
c)duże wady 3- 5 pkt
d) wady dyskwalifikujące 6 i więcej pkt.
w związku z powyższym ,że we wzorcu maściucha w poz. duże wady zapisano "KOLOROWA TECZOWKA" - sędzia oceniający na wystawie nie ma żadnego wyboru i musi odjąć minimum 3 pkt. karne - jest to dolna granica od której nie ma odstępstwa.
Nie sadzę aby osoby zarzucające mi niekompetencję wysiliły się na słowo przepraszam i przyznały się do błędu- bo tu nie chodzi o to kto ma racje - tylko oto abym ja nie miał racji.
pozdrawiam

: pn sty 21, 2008 5:11 pm
autor: Kristofer
Powtarzam raz jeszcze z naciskiem ,żaden z Was nie zrozumiał naszej ideii SOS Ratujmy polskie rasy - Wasz świat to wirtualna rzeczywistośc , ograniczająca sie do kompa i klawiatury- poza tym światem nieistniejecie.Jakoś nie dopatrzyłem się w specjalistycznej prasie Waszych opracowań i nazwisk / a znam je wszystkie/ mimo ,że ukrywacie sie za różnymi ksywami

Witam
Podejrzewam że wiekszość osób bardzo dobrze zrozumiała ide akcji SOS tylko nie akceptuja jej w takim wykonaniu jakie mamy obecnie.Pan Panie Gilarski chwali sie na prawo i lewo swoimi artykułami w prasie specjalistycznej.Zarzucając jednocześnie innym nie znajomośc tematu i brak opracowań przez nich napisanych.Może niektórzy poprostu nie maja czasu i ochoty na takie pisanie,może mają do roboty coś o wiele przyjemniejszego czyli hodowanie swoich ulubionych ptaszków a nie wykłucanie się na stronach nastepneko numeru biuletynu czy F&F.
Pozdr

: pn sty 21, 2008 6:01 pm
autor: Dispar
A to zapis wzorca ze strony Kluby Maściucha Polskiego gdzie Pan Gilarski jest prezesem:
Duże błędy:

Głowa z wąskim, pochyłym lub niskim czołem. Brak kostkowego układu głowy. Ciemię wypukłe. Dziób cienki, długi lub spiczasty i pod złym kątem wstawiony (osadzony). Dziób krzywy lub z prześwitem pomiędzy szczękami. Duże woskówki, czerwona, różowa, wąska, mięsista lub ziarnista brew. Szyja nieproporcjonalna do budowy ptaka ( zbyt cienka, długa lub krótka i gruba). Pierś wąska, mało wysunięta. Wąskie, długie plecy. Opuszczone lub „przystawione” skrzydła. Ogon szeroki lub daszkowaty. Wysokie nogi, opierzone skoki. Wadliwy rysunek lub kolor upierzenia.