Strona 6 z 9

: sob sty 19, 2008 9:43 pm
autor: Leon Kowalski
Dobry wieczór. Przepraszam, ale te wypowiedzi kwalifikują się bardziej w trybie rozmów prywatnych. Taka forma potrafi się też udzielać innym. Czy nie za dużo tutaj emocji?

: sob sty 19, 2008 10:00 pm
autor: SETER
Witam
Na dobrą sprawę, to temat do innego działu, ale w końcu dyskutujemy…
Ja odnośnie klubów ras.
O ile mi wiadomo, w Polsce działa tylko jeden Klub Srebrniaka, mimo, że jest to najpopularniejsza rasa gołębi w kraju. Zrzesza on niewielu hodowców, a mimo to, hodowla srebrniaków stoi na bardzo wysokim poziomie – i to nie bynajmniej dzięki klubowi – mimo mojego szacunku dla dorobku tych hodowców, muszę to przyznać.
Nie widzę potrzeby tworzenia klubów ras "na siłę", bo to i tak niczego nie zmienia. Trzeba mieć się gdzie spotykać (wynajem lokalu), uiszczać składki, a wielu hodowców na to nie stać (bo płacą już jedną składkę na PZHGR i DO).
Popatrzmy na inne kluby: Klub Niemieckiego Wystawowego – z tego, co wiem, zrzesza raczej zamożnych ludzi, ich stać na wyjazdy-szkolenia do Niemiec itp. a i tak wątpię, żeby ich gołębie dorównały kiedyś tym hodowanym przez Niemców. Mam nadzieję, że nikogo nie obraziłem, ale taka jest rzeczywistość. Podobnie nikt za granicą nie dorówna Polakom w hodowli srebrniaka – to zupełnie naturalne.
Każdy normalnie myślący hodowca, współpracuje z innymi, wymienia materiał itp. i nie widzę tutaj potrzeby zakładania klubu. Wystarczy mieć telefon. Jak ktoś ma lepsze gołębie, to staram się mu dorównać, pytam, rozmawiam itp. Jak ktoś zaczyna hodowlę, to zawsze podpowiadam – mnie też zależy, żeby było dużo ładnych i zdrowych gołębi.
Nie rozumiem w takim wypadku "instytucji" prezesa klubu. W moich stronach, każdy wie, że Pan L. ma najlepsze brodawczaki w Polsce, i nigdy nie musiał się ogłaszać prezesem jakiegoś Klubu Brodawczaka, aby być w tej rasie autorytetem. Wystarcza duża i "zdrowa" konkurencja na wystawach, aby to pokazać, i poprawić jakość rasy, której ta konkurencja dotyczy.
Myślę, że czas "klubów ras" kiedyś nadejdzie, ale trzeba jeszcze na to poczekać. W polskich warunkach, może się to skończyć tym, ze Kluby Ras będą dyktować decydentom w Związku, jak ma wyglądać wzorzec, by pasował pod ich gołębie. Nie oszukujmy się. Zresztą kluby ras, zrzeszają jedynie niewielki procent hodowców.
Pozdrawiam
D.Ł

: sob sty 19, 2008 10:14 pm
autor: quatro
columbus53 pisze:
WITAM ,że gołąb z taką "szaro - ciemną" , nie wzorcową teczówką nie powinien być używany do hodowli - a trzy punkty karne podkreślało to dobitnie. Barwa tęczówki dziedziczy się dość mocno - a wiem,że gołąb ten pochodzi z hodowli wsobnej ,co może tylko potęgować tą wadę u potomstwa.

Nie wiem czy hoduje Pan maściuchy , ale w ostanich latach wskutek zawężenia puli genetycznej i praktykowanego chowu wsobnego , daje się zauważyć stopniowe matowienie tęczówki u maściuhów w niektórych hodowlach.
Poza tym nieuzasadniona tendencj do miniaturazcji rasy i nadmiernego skrócenia dzioba niesie ze sobą wiele negatywnych skutków,które mogą się odbić niekorzystnie na tej rasie.
pozdrawiam
bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura, barwa tęczówki dziedziczy się dość mocno, a co to znaczy? a okrągła głowa, opierzone nogi, nisko osadzona korona idt to co dziedziczą się lekko? skąd Pan wie czy ptak pochodzi z chowu wsobnego? to widać? po czym? Pan nie stosuje chowu wsobnego w przypadku Pana hodowli to by była tragedia. W których hodowlach Pan zauważył stopniowe matowienie tęczówki? kolor szaro - ciemny, co to znaczy? on nie ma poprostu perłowej, ale w takim układzie niech Pan pokaże maściucha ze swoje hodowli, który ma idealnie perłową tęczówkę?, natomiast stwierdzenie, że gołąb, który nie ma perłowej teczówki nie nadaje się do hodowli było kompletnym bezsensem,

Gdyby Pan oceniał tego ptaka tylko z fotki to zrozumiałbym negację skrzydeł, ale Pan przecież go widział (tak Pan przynajmniej twierdzi) i co też miał obwisłe skrzydła?, napewno nie, proszę o to spytać człowieka, u którego teraz ten ptak przebywa

Czy napewno Pan stworzył ten wzorzec maściucha, mam wątpliwości, wręcz śmiem twierdzić, że nie.

Opal, sam widzisz, ze nie ma sensu toczyć tej rozmowy, człowiek hoduje 20 lat maściuchy i cały czas wydaje mu się, że jego ptaki są najlepsze, nawet nie zauważył kiedy został w szarym tyle.

: sob sty 19, 2008 10:23 pm
autor: opal
Witam.Quatro też tak myślę.Jednak trochę w maściuchach namieszałem.Teraz i Ty masz popularny temat.Nie tylko moje kariery.Pozdrawiam.

: sob sty 19, 2008 10:25 pm
autor: quatro
SETER pisze: W moich stronach, każdy wie, że Pan L. ma najlepsze brodawczaki w Polsce, i nigdy nie musiał się ogłaszać prezesem jakiegoś Klubu Brodawczaka, aby być w tej rasie autorytetem. Wystarcza duża i "zdrowa" konkurencja na wystawach, aby to pokazać, i poprawić jakość rasy, której ta konkurencja dotyczy.
dokładnie Seter, ale wiesz PREZES brzmi dumnie, a jeszcze samozwańczy, niezarejestrowanego klubu, to już bajka. Tak jak wiadomo, że Aleksander Legięć ma najlepsze brodawczaki, tak samo wiadomo, że Ryszard Majkutewicz ma najlepsze maściuchy polskie i jeden drugi prowadzi chów wsobny, bo to jest jedyny sposób, nic nie wyjdzie z ciągłego kojarzenia gołębii miedzy którymi nie ma pokrewieństwa.

: sob sty 19, 2008 10:34 pm
autor: Leon Kowalski
Do qutro.
Cytat " Prezes brzmi dumnie, a jeszcze samozwańczy" skąd my to znamy?

: sob sty 19, 2008 10:44 pm
autor: Dispar
Każda dyskusja wnosi coś do sprawy i jest lepsza od milczenia.
Nie wracam do tematu 3 pkt. za co i dlaczego bo szkoda nerwów :evil: .

Przy okazji czytania postów w tym temacie zacząłem przeglądać stronę Klubu Maściucha Polskiego i tam w dziale Galeria są pokazane maściuchy polskie jednego z hodowców który jest członkiem klubu. Chodzi mi o gołębie Pana Jana Łękawy z Lubina. Nie znam się na ocenie gołębi wogóle ale uważam, że z maściuchem polskim mało mają wspólnego. Co w takim razie robią na stronie Klubu którego prezesem jest użytkownik Columbus 54 - Zbigniew Gilarski i dlaczego są opisane jako maściuchy polskie?

: sob sty 19, 2008 10:49 pm
autor: opal
Witam.Jaki Prezes takie maściuchy. :D :D :D Pozdrawiam.

: sob sty 19, 2008 10:51 pm
autor: Leon Kowalski
Miałem na myśli inne podwórko.

: sob sty 19, 2008 11:00 pm
autor: quatro
Dispar pisze: Nie wracam do tematu 3 pkt. za co i dlaczego bo szkoda nerwów :evil: .
odpowiedz znamy: są szaro-ciemne, a to eliminuje ptaka z hodowli, jeśli natomiast mamy maściuchy "łaciate", z opierzonymi nogami, na okrągłych głowach, z dziobami jak gwożdzie, a korony umiejscowione na połowie długości szyi, to te ptaszki zostawiamy do dalszej hodowli, bo te cechy dziedziczą się nie mocno, a lekko i oczywiście, nie kojarzymy wsobnie

: sob sty 19, 2008 11:05 pm
autor: Widyn
Widzisz to Boże i nie grzmisz..... Często powtarzam innym "Najpierw pomyśl później mów" Hodowcy z wieloletnim doświadczeniem a wydaje mi się że nie do końca wiedzą o co chodzi w hodowli gołębi... Temat genetyki, dziedziczenia cech itp. wielokrotnie były poruszane, a widzę że niektórzy o podstawach zapominają.
Tak samo sprawa z klubami.... Same w sobie nie mają być kolejnymi kółkami adoracji ale prężnie działającymi formacjami pracującymi nad daną rasą, w której nie chodzi o człowieka ale o gołębia.
Tak więc chłopy opanujecie się.....

: ndz sty 20, 2008 8:33 am
autor: opal
Witam.Jak widzisz Widynku chłopy już sie opanowały.Widyn to Ty wypuszczałeś w Pieńkowie orły z azylu?Wiem gdzie osiadły.Często widuję w Czerwińsku nad Wisłą dwie sztuki.Tylko nie wiem czy to para.Pozdrawiam.

: ndz sty 20, 2008 11:19 am
autor: jbogacz
Witam
Panowie proponuje ostudzić trochę emocje i nie obrażać się nawzajem bo to prowadzi do nikąd. Byłem w sobotę w Renicach jako gość na zebraniu Klubu Ras Krótkodziobych, na którym omawiano rasy krótkodziobe, którymi ten klub się zajmuje. Omawiano między innymi maściucha, mewkę polską. Hodowcy przywieźli gołębie przez siebie hodowane i dyskutowano bardzo rzeczowo nad interpretacją wzorca, i co dany hodowca powinien poprawić w swojej hodowli. Atmosfera była sympatyczna, choć nie brakowało gorącej wymiany zdań. Klub jest młody i jeszcze wszyscy się uczą jak toczyć takie dyskusje i przedstawiać swoje racje. Moim zdaniem tylko w klubach poszczególnych ras można pracować nad kierunkami hodowli i nowelizacjami wzorca. Do klubów powinni wstępować wszyscy hodowcy poszczególnych ras, a opłata np. 50zł raz w roku to chyba nie jest tak wiele. Znając nasze narodowe tendencje „ tylko ja, tylko my mamy racje” będą powstawały kluby konkurencyjne i niech tak będzie, ale muszą ze sobą współpracować, jeżeli nie będą to słabsze odpadną – naturalna selekcja. Jako hodowcy barwnogłówki poznańskiej postanowiliśmy powołać taki klub, i powstanie w przyszłym tygodniu. Namawiam do tworzenia następnych naprawdę warto.

: ndz sty 20, 2008 12:04 pm
autor: studzianek
Dzięki panie Jurku za zabranie głosu. Powiem tylko tyle. Zobaczcie jakie masciuchy były wystawione na wystawie we Włocławku - relacja jest na stronie www.golebie.pignet.pl. To była dopiero porażka. A wracając do sprawy wzorca to krótka lekcja czytania co niektórym by sie przydała - czytania ze zrozumieniem. Proszę dokładnie przeczytać treść oraz przyjrzeć się rycinie. Jeśli natomiast chodzi o kwestie wzorca na stronie maściucha - przepraszam że do niego wracam - jest identyczny jak na stronie Gołębnika - a uwagi do wzorca może wyrażać każdy - zwłaszcza tak kompetentna osoba jak kol. Zbigniew Gilarski.
Jest widze ogromne zamieszanie w kwestii widzenia masciucha, interpretowania wzorca tylko ewidentnie widać, że tu już nie chodzi o gołebie a tylko o wzajemne - przepraszam za wyrażenie - przysrywanie sobie. I PO CO???
Żeby ostudzic emocje zapraszam na I Wirtualną Wystawę Klubu Maściucha Polskiego, na stronie klubu www.masciuch.pignet.pl - kazdy moze przysłać na adres s-o-s@pignet.pl fotografie swoich ptaków a reszta szczegółów na stronie Maściucha już dzisiaj - opłat brak.

: ndz sty 20, 2008 3:11 pm
autor: opal
Witam.Studzianek rozmawialiśmy kiedyś przez telefon i oceniłem Cie jako miłego i rzeczowego faceta.Kibicowałem Twej inicjatywie ratowania ras polskich i życzyłem Ci osiągnięcia sukcesu.Jednak osoby,które zaprosiłeś do współpracy robią wszysto aby tę inicjatywę utopić i zniszczyć.Panowie musicie być otwarci na wszystkie głosy i te chwalące i te krytykujące.Powiem więcej ,głosy chwalące lekceważcie ,a bądżcie szczególnie wyczuleni na krytykę. Bo tylko wsłuchiwanie się w merytoryczną krytykę pozwoli Wam na przeprowadzenie prawidłowej analizy problemu i wyeliminowanie błędów.Zabójcze dla Waszej inicjatywy jest takie podejście,że oto jeden z Was jest nieomylny i wszystkowiedzący.Taka postawa stawia Was od razu na pozycji przegranej.Nie można też wykazywać złośliwości i wrogości w stosunku do osób,które Was krytykują i mają inne spojrzenie niż Wasze, na maściucha.Prosiłem Quatro aby wykonał gest w stronę Columbusa 53 i pogadał z nim jak kolega z kolegą dla dobra maściucha.Jak to się zakończyło widzimy wszyscy.Columbus po raz kolejny tendencyjnie i złośliwie zaatakował ptaki pokazywane przez Quatra.Czy to było merytoryczne? Śmiem wątpić.Czy to przysłużyło się dobrze rasie maściucha?Śmiem wątpić.Czy to oparta na zdrowych zasadach konkurencja?Śmiem wątpić.Dlatego apeluję do wszystkich,których ten temat interesuje.Zapomnijcie o urazach i pogadajcie o tym co zrobic by maściuch się odrodził.Pozdrawiam.

: ndz sty 20, 2008 4:09 pm
autor: studzianek
Podpisuje się jak najbardziej pod tym co mówisz OPAL. Jesteśmy otwarci na wszelką współpracę. Nie jest tak, że tylko ptaki jednego hodowcy uważamy za najlepsze.
Może wystawa którą zaproponowałem przybliży oponentów - zapraszam do nadsyłania zdjęć - nagrody będą naprawdę ciekawe.
Obrazek

: ndz sty 20, 2008 6:40 pm
autor: quatro
.

: ndz sty 20, 2008 6:40 pm
autor: quatro
studzianek pisze: Nie jest tak, że tylko ptaki jednego hodowcy uważamy za najlepsze.
Może wystawa którą zaproponowałem przybliży oponentów - zapraszam do nadsyłania zdjęć - nagrody będą naprawdę ciekawe.
z zaciekawieniem będę obserwował wirtualną wystawę maściucha, chętnie również zobaczę czy zbliży oponentów (swoją drogą, ciekawe kto jest oponentem i w stosunku do kogo).
Jednak najbardziej jestem ciekaw kto wystawi te maściuchy, chodzi mi o konkretne nazwiska, czy będzie tam np. nazwisko: Majkutewicz, Rubaszewski, Śpiewak, Sozański, Najwer, Spendowski, jeśli te nazwiska będą to będzie niezła wystawa, jesli natomiast nie to ...., to ciekawe co będzie.

: ndz sty 20, 2008 7:19 pm
autor: opal
Witam.Miło mi Studzianek,że w pełni się ze mną zgadzasz.Jeżeli ze wszystkim to także z tym,że wypowiedzi Columbusa były złośliwe i tendencyjne.Miło mi ,że to zauważyłeś.Poproś kolegę aby przeprosił Quatra(mnie nie musi), bo ten człowiek naprawdę wie jaki ma być maściuch.Rezygnacja ze wpółpracy choćby z jednym hodowcą,który zna temat maściucha to wielka strata dla akcji SOS(nie ma ich wielu).Przeczytałem wypowiedzi na forum z Twojej strony internetowej o maściuchu.Pytania zadaje" gość "a odpowiada "prezes"(fajny tytulik ,ulubiony przez różnego rodzaju działaczy-krętaczy, mowa o PZPN :wink: ,mój szwagier,który ma do spółki piekarnię na wizytówce kazał sobie napisać prezes po angielsku,czyli "president", jeszcze lepiej brzmi).Gość ma wątpliwości czy głowę maściucha (gołąb wyhodowany przez Gilarskiego)umieszczoną na zdjęciu na Waszej stronie można nazwać wzorcową.Prezes odpowiada aby zajrzał do znowelizowanego wzorca.Rozumiem,że prezes to Columbus a Columbus to Gilarski..A Columbus 53 napisał ,że w 1996r opracował wzorzec maściucha i wie jakie kierowały nim intencje.Panowie, to jak? Najpierw wyhodujecie kilka koków potem znowelizujecie pod nie wzorzec i rozdmuchacie całą akcję pod szczytnymi hasłami SOS?Po co ?Po dopłaty z Unii jak do oscypka?Czy dla satysfakcji z tytułu prezesa?Coś mi tu nie pasuje.Śmierdzi rydzykowym szambem.Pozdrawiam.

: ndz sty 20, 2008 7:57 pm
autor: quatro
"(...)W ostatnim dzięcioleciu XXw grupa hodowców postanowiła popularyzować hodowlę maściucha polskiego. Wydaje się jednak, że brak doświadczenia tych hodowców i obrany zły kierunek popularyzacji ( odsprzedaż miernej jakości materiału hodowlanego, brak prezentacji aktualnego dorobku, ambicjonalne przypisywanie sobie niesłusznych zasług w uratowaniu rasy) nie rokuje dobrze maściuchowi.
Obecnie ciekawe hodowle tego gołębia można spotkać u Ryszarda Majkutewicza w Skwierzynie, Andrzeja Leśniewskiego w Błędostowie Łasewie, Andrzeja Jarosza w Gorzowie Wielkopolskim i Józefa Kalinowskiego w Gdyni.(...)"


- jest to cytat z artykułu Pana Macieja Kolińskiego i może się mylę, ale chyba wiem o kim jest mowa w tym artykule.
Swoją drogą ciekawe dlaczego nie ma wymienionego mojego nazwiska, no fakt nie jestem najlepszy w maściuchach i mówię o tym otwarcie , a w momencie pisania artykułu zdobywałem dopiero wiedzę (od kompetentnych osób), ale dlaczego nie ma tam nazwiska Pana Gilarskiego??? - tego nie rozumiem


"(...)Zasłużonymi dla hodowli maściucha polskiego w Polsce powojennej byli również: Artur Herszman, Leon Kretowicz (obaj z Krakowa), Zbigniew Gabriel oraz Zdzisław Radziwanowski (obaj z Wałbrzycha), i Władysław Stolf z Opola. (...)"


- kolejny cytat i znowu nazwiska, tym razem ludzi zasłużonych, te nazwiska to legendy, ale znowu nie ma człowieka najważniejszego (PREZESA). Ale jeśli zadamy pytanie jakiemuś laikowi w maściuchach, takiemu, który wie że gdzieś dzwoni, ale nie wie w którym kościele: KTO MA NAJŁADNEJSZE MASCIUCHY? to usłyszymy odpowiedz: Pan Z.Gilarski i myslę, że właśnie o to w tym wszystkim chodzi - propaganda

: ndz sty 20, 2008 8:42 pm
autor: opal
Witam.Ouatro sądzisz,że propaganda?No,no, to szacunek dla gościa .Tak rozreklamować garstkę koków i przy okazji siebie potrafi albo dobry reklamiarz(ja przy nim to pikuś) albo niezły cwaniaczek.I jeszcze ilu ludzi w to wciągnął,ile miesieczników,poratali internetowych ,że o Studzianku nie wspomnę.Naprawdę wysokiej klasy marketing.Panie Gilarski przychodż Pan do mnie na handlowca(daję komórkę bez limitu,brykę służbową i procent od każdego klienta) .Mówię serio, tacy ludzie są mi potrzebni.Pozdrawiam.

: ndz sty 20, 2008 9:04 pm
autor: columbus53
POLSKIE PIEKŁO
Z żenującym spektaklem mieliśmy do czynienia podczas obradującego 27 maja w Radomiu Walnego Zgromadzenia PZHGRiDO. Przez ponad sześć godzin trwały wzajemne przepychanki delegatów rodem najgorszych, pieniackich czasów Rzeczpospolitej. Jak widać od wieków nic się w Polsce nie zmieniło. Raz po raz dało się słyszeć głosy co bardziej odpowiedzialnych hodowców "co ja tu robię". Nie było żadnej dyskusji merytorycznej i programowej, choćby w jakim kierunku powinna pójść polska hodowla. Totalną klęskę poniosła także grupa reformatorów, która wcześniej z wielkim trudem przygotowała projekt nowego, kompromisowego statutu. Za to królowało wyciąganie brudów i wzajemne oskarżenia. Spośród 125 przybyłych delegatów wybrano 15 osobowy Zarząd, na którego czele stanął Zdzisław Gogolewski, dotychczasowy prezes Poznańskiego Związku. Ponieważ do nowych władz trafiło kilkoro rozsądnych osób jest więc nadzieja, że PZ odrodzi się jak feniks z popiołów. Redakcja "Woliery" życzy nowemu zarządowi wytrwałości i ma nadzieję, że ciężką i organiczną pracą udowodni, iż zasługuje na zaufanie, jakim został obdarzony. Na naszych łamach nie zamierzamy zamieszczać żadnej relacji z tego swoistego misterium, bo najlepiej byłoby jak najszybciej o nim zapomnieć.
zgadnijcie kto to napisał ???

: ndz sty 20, 2008 9:32 pm
autor: studzianek
Wzorzec masciucha polskiego zatwierdzony oficjalnie w 1993 roku , przez Kolegium Sędziów Ekspertów. I taki by obowiązywał do dnia dzisiejszego gdyby nie...
Obrazek
[/img]

: ndz sty 20, 2008 9:34 pm
autor: studzianek
A oto krótki artykuł z biuletynu:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

: ndz sty 20, 2008 9:43 pm
autor: opal
Witam.I o to chodziło. Studzianek dzięki.Podaj jeszcze autora artykułu w biuletynie i podaj bibliografię z jakiej korzystał przy pisaniu.Ponadto druga strona jest nieczytelna.Zrób scan i dopiero wrzucaj na forum.Ouatro czekam na Twoja wypowiedż.Pozdrawiam.