karier

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: karier

Post autor: opal » czw sty 20, 2011 9:37 pm

Witam.Jak Wam się podoba kolor silver ? Jako jedyny w Polsce mam ptaki w tym kolorze.

przemo85pl
Posty: 119
Rejestracja: sob gru 25, 2010 6:08 pm
Lokalizacja: Skórka/ Łódź
Kontakt:

Re: karier

Post autor: przemo85pl » czw sty 20, 2011 9:58 pm

Spokojnie podchodzę do tego Twojego stwierdzenia, nie od razu Kraków zbudowano... Co do silvera to wolę tradycyjne kolory, jednak przyznam że jest to jakieś urozmaicenie i jak na polską rzeczywistość to są to takie "białe kruki".

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: karier

Post autor: opal » czw sty 20, 2011 10:23 pm

Witam.Przemku wyjaśnię Ci zasady bo widzę,że ich nie znasz.Bardzo dobrych ptaków(młodych) się nie sprzedaje.Nie masz żadnych szans by takiego ptaka kupić.Istnieje między czołowymi hodowcami taka niepisana umowa.Ja jadę do Ciebie i wybieram z młodych(tych najlepszych) ptaka który mi się podoba.Ty przyjeżdżasz do mnie i robisz to samo.Obecnie Janek Żółtowski ma u mnie jednego młodego.Mamy też umowy na zasadzie wzajemności z innymi hodowcami,że ja mam pierwszeństwo w wyborze u niego.On ma u mnie.Przy takim układzie do sprzedaży zostają słabsze ptaki.A niejednokrotnie dobry hodowca woli takiego ptaka zabić lub dać młodemu za darmo,niż się przyznać,że taki słaby ptak wyszedł z jego gołębnika.Chodzi o dobre imię w rasie.Jednak i ten słaby ma dobrą krew i potrafi dawać młode "kosy".Jednak gwarancji nikt Ci nie da.Najłatwiej kupić ptaka starego,wycofywanego z hodowli.Tego ptaka dobry hodowca nie kupi bo nie jest to ptak przyszłościowy.Jednak niejednokrotnie taki ptak w nowym gołębniku da jeszcze kilka bardzo dobrych młodych.I to jest Twoja szansa dlatego ,że z Tobą nikt się nie wymieni bo nie masz ptaków,które interesują dobrego hodowcę.Jednak cierpliwość to największa zaleta dobrego hodowcy.I jest przysłowie,że "powoli,powoli to mrówka słonia wypir..li".Ja na pierwszego ptaszka od Janka Żółtowskiego czekałem dwa lata.I to też mogłem wybrać tylko z trzech.Tego też Was Postolski nie uczył ? Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Kurak
Posty: 147
Rejestracja: pn sie 06, 2007 11:21 pm
Lokalizacja: Czernice Borowe (Mazowieckie)
Kontakt:

Re: karier

Post autor: Kurak » czw sty 20, 2011 10:58 pm

Zdjęcia championa wystawy w Warszawie 2011 i samca p.Postolskiego z wystawy w Warszawie 2008. Po rozmowie z kolegą Opalem i jego prośbie wstawienia zestawionych tych dwóch ptaków aby pokazać że te ptaki są do siebie podobne.
Załączniki
Porównanie.jpg
Pozdrawiam

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: karier

Post autor: opal » czw sty 20, 2011 11:01 pm

Witam.Podobieństwo uderzające.Czyżby te ptaki były spokrewnione ? Domyślam się,że to ta słynna linia Dubińskiego :lol: :lol: .Pozdrawiam.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: karier

Post autor: opal » pt sty 21, 2011 10:50 am

Witam.Napiszę Wam kilkadziesiąt zdań obrazujących moje podejście do hodowli kariera.Będzie tu wszystko.Opiszę sprawy o których nie rozmawiałem jeszcze z nikim.Nawet z Jankiem Śliwowskim.Ponad dwa lata poświęciłem na naukę tej rasy ,zanim sprowadziłem pierwszego kariera do swojego gołębnika.Uczyłem się rasy podpatrując najlepszych ,zwiedzałem wystawy i odwiedzałem gołębniki mistrzów.Robiłem setki zdjęć,prowadziłem skrupulatne zapiski,gromadziłem literaturę polską i zagraniczną.Nawiązywałem kontakty z hodowcami w innych krajach.Nie krępowałem się pytać ,dzwoniłem nawet do Prezesa Zarządu Głównego by wskazał mi w Polsce osoby od których mogę się nauczyć kariera.Wskazał mi Pana Grefa.Zadzwoniłem i dostałem odpowiedż,że on nie umie mi pomóc bo od wielu lat hoduje brodawczaki.Wiedziałem wiele,chciałem wiedzieć jeszcze więcej.Jednak doszedłem do wniosku,że nie ma już w Polsce nikogo znaczącego z kim bym nie rozmawiał.Nie ma dobrego gołębnika,którego bym nie odwiedził.Sprowadziłem pierwsze kariery.Od Marcina Malitki(który był moim bliskim kolegą,a jednocześnie przez wiele lat odpowiadał,za produkcję i montaże w mojej firmie),od Janka Śliwowskiego(z którym zapoznał mnie Marcin),od Lendziona itd.itp.Zacząłem uczyć się w praktyce,musiałem poznać chów wolierowy i poczuć rasę kariera każdym swoim nerwem.Najwięcej pomocy okazał mi Janek Śliwowski.(dzięki Jasiu wiem,że to czytasz).Widziałem od początku coś na co polscy czołowi hodowcy nie zwracali (i nie zwracają do dziś) uwagi.Ich ptaki mają opady oraz szpiczaste i żle osadzone dzioby.Czyli wady,które zdyskwalifikują ich ptaki na każdej zagranicznej wystawie.Wizyta na Węgrzech i krótka rozmowa z Lajosem,potwierdziła moje obserwacje.A Lajos na Węgrzech jest legendą i każdy węgierski hodowca kariera z czcią wymawia jego imię.Zwiedziliśmy tam targ gołębi.I każdy hodowca sprzedający kariery jak mantrę powtarzał dwa słowa "krew Lajosa".Bo to była najlepsza reklama jego ptaków.Kupiłem u Lajosa 8 sztuk.Nie patrzyłem na sylwetkę tylko na głowy ptaków.A ten element pokroju Lajos opanował perfekcyjnie.Wtedy po raz pierwszy zobaczyłem co to jest gruby,tępy prawidłowo osadzony dziób.Lajos to mocny,bardzo mocny hodowca.I to nie był przypadek,że dwa razy z rzędu został mistrzem europy.Tam frajerzy nie wygrywają.Tam nie ma kantów i kolesiostwa.I Janek Żółtowski i Postolski,twierdzili,że nic nie kupią bo mają lepsze ptaki.Kupił Janek Śliwowski jednak kupił te ptaki bo ja tak robiłem a on wiedział ,że jestem niegłupi i mam w tym jakiś cel.Tak przynajmniej ja to oceniam.Sorry Jasiu,że z Tobą wcześnie o tym nie porozmawiałem,ale sam mnie uczyłeś,że każdy hodowca ma jakieś swoje tajemnice,których nie zdradza przed konkurencją.Teraz już nie jesteś moim konkurentem,jesteś moim przyjacielem,a wszystkie moje ptaki są do Twojej dyspozycji.Nie potrzebuję tego pisać bo sam o tym doskonale wiesz.Piszę to by inni hodowcy zobaczyli jak wygląda prawidłowa relacja między hodowcami.Bo głupotą jest by jeden trzymał dobrego samca a drugi jeszcze lepszą samicę .Połączcie te ptaki i podzielcie się młodymi po nich.Janek część tych węgierskich ptaków sprzedał.Większość ja kupiłem.Jednego kupił mój kuzyn.Dlaczego Janek je sprzedał ? Bo stwierdził,że jego ptaki mają lepszą budowę,postawę i figurę.A skrzyżowanie "węgra" z jego ptakiem co prawda poprawiało łeb jednak psuło pozostałe elementy(patrz biała z wystawy).I jeszcze raz przepraszam Janek,że nie byłem z Tobą do końca szczery.Popełniłeś błąd na samym początku.Chciałeś wykorzystując pojedyncze egzemplarze od Lajosa od razu poprawić łeb a nie zepsuć figury.A tak się nie da .Popatrz na ptaki Żółtowskiego,Gałęzowskiego czy Połcia.Wstrzyknęli krew niemiecką i uzyskali grube lepiej osadzone(jednak nie idealnie) dzioby ale zepsuli figury i ptaki straciły cały smak.Rozmawialiśmy o tym długo na wystawie z Panem Janem Kempkowiczem.Poprawisz to zepsujesz tamto.To praca na kilka lat.I najpierw trzeba mieć dużo materiału do pracy.Materiału o czystej krwi węgierskiej lub niemieckiej.Bo te ptaki mają w genach dobre łby a to jest najtrudniejszy w hodowli element pokroju.I dopiero ze stadem 25-30 ptaków z dobrymi genami głowy,można rozpocząć pracę nad poprawą wysokości i smukłości karierów.Bo nie można pracować nad wszystkim naraz,w roku co najwyżej nad jednym lub dwoma elementami pokroju.A ponieważ łeb przynosi najwięcej korzyści hodowcy wystawiającemu na europejskiej od niego musimy zacząć.I ja w tej chwili olewam niskie nogi,olewam,grubszą szyję czy kolor.Ja pracuję nad powieleniem jak największej puli ptaków z dobrymi łbami.A na inne elementy pokroju przyjdzie czas za dwa lata.I dopiero finalny produkt pokażę na wystawie.Teraz będę tylko hodował.Dlaczego to wszystko napisałem ? Bo uważam ,ze tylko taka rywalizacja gdzie wszyscy na starcie mają równe szanse jest uczciwa.A wszystkie sekreciki,tajemnice i sposoby skrzętnie skrywane przed innymi świadczą o małostkowości hodowcy.I dlatego zaproponowałem te comiesięczne spotkania byśmy nie byli rywalami tylko uczyli się od siebie.A niech wygra najlepszy.Wtedy wszyscy mu serdecznie pogratulujemy.Pozdrawiam.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: karier

Post autor: opal » pt sty 21, 2011 1:31 pm

Witam.Arbiter,życzyłeś mi bym zrealizował swoje zamiary.Moim zadaniem było zwrócenie uwagi sędziów i hodowców na istotne wady pokroju polskich karierów.Obiecałem też,że opiszę polskie i zachodnie hodowle.Jednak zrobię jeszcze lepszą rzecz.Ja Wam te hodowle pokażę.A to co napisałem w poprzednim poście było podsumowaniem całej dyskusji o polskim karierze .Uważasz,że dotrzymałem słowa i spełniłem to co obiecałem ? Pozdrawiam.

arbiter
Posty: 1244
Rejestracja: czw lis 19, 2009 9:41 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: karier

Post autor: arbiter » pt sty 21, 2011 11:20 pm

Ja poczekam jeszcze ten sezon lęgowy i wtedy się okaże czy Twoja walka nie poszła na marne i nie był to jednorazowy wyskok sędziego na wystawie krajowej... mam nadzieję, że nie.
Jeden kamyczek może uruchomić lawinę mam nadzieję, że tak będzie.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: karier

Post autor: opal » sob sty 22, 2011 6:26 am

Witam.Arbiter pamiętaj o tym,że za rok ja też będę na tym forum ,i będę też na następnej krajówce.I jeżeli tylko zdrowie pozwoli postaram się doprowadzić sprawę do końca.A umiem i wiem jak to zrobić .Kilka lat temu wieloletni sędzia klasy międzynarodowej płakał i chciał odchodzić ze Związku.Wtedy odpuściłem i dałem spokój.Teraz nie odpuszczę.Pozdrawiam.

arbiter
Posty: 1244
Rejestracja: czw lis 19, 2009 9:41 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: karier

Post autor: arbiter » sob sty 22, 2011 7:05 pm

Pożyjom uwidim ale i tak szczerze powodzenia życzę.

Awatar użytkownika
Kurak
Posty: 147
Rejestracja: pn sie 06, 2007 11:21 pm
Lokalizacja: Czernice Borowe (Mazowieckie)
Kontakt:

Re: karier

Post autor: Kurak » sob sty 22, 2011 9:29 pm

Dodaje porównanie ptaka który wygrał europejską we Francji 2010 rysunek wzorca europejskiego i żółtego kariera Lajosa w dwóch ujęciach wszystko na prośbę kolegi Opala:)
Załączniki
carrier_standard_474x500nn.jpg
Ostatnio zmieniony sob sty 22, 2011 9:44 pm przez Kurak, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: karier

Post autor: wscekly4405 » sob sty 22, 2011 9:33 pm

kurak we Francji [Frankreich to po niemiecku Francja] :wink: pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: karier

Post autor: opal » sob sty 22, 2011 9:43 pm

Witam.Seba już wiesz dlaczego o Lajoszu ucichło ? Bo praca i hodowla wymaga ciszy i skupienia.I popatrz na championa z europejskiej i na ptaka Lajosa.Który ptak jest bardziej podobny do rysunku ze wzorca.Żółty czy czerwony ? Bo moim zdaniem sylwetka żółtego jest prawie taka jak ta na rysunku .A czerwony to niski ,krępy gołąb.I dlatego twierdzę,że przed Niemcami jeszcze wiele pracy.A o Lajosu będzie znowu głośno i to niebawem.Tak przynajmniej uważam i myślę,że się nie mylę..Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony sob sty 22, 2011 9:48 pm przez opal, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kurak
Posty: 147
Rejestracja: pn sie 06, 2007 11:21 pm
Lokalizacja: Czernice Borowe (Mazowieckie)
Kontakt:

Re: karier

Post autor: Kurak » sob sty 22, 2011 9:47 pm

Dokładnie żółtek Lajosa bardziej odzwierciedla to co pokazuje rysunek wzorca głowa jest wspaniała sylwetka też wiele nie odbiega ,trochę nóg zabrakło ale jest to ptak lepiej prezentujący się niż czerwony to moje zdanie. Wściekły już zmieniłem:)
Pozdrawiam

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: karier

Post autor: opal » sob sty 22, 2011 10:16 pm

Witam.Lajos już skończył selekcje na głowy.Bo ten element ma powtarzalny.Teraz jak widać po zdjęciu zabrał się za figurę i postawę.I dopiera jak się obserwuje hodowcę rok po roku to widać jaka to długa i mozolna praca .Ja jestem kużwa stary,ale gdyby nas było dwóch czy trzech dobrych hodowców to mielibyśmy szanse ich dogonić.Jednak przy taki podejściu do hodowli,gdzie każdy sobie rzepkę skrobie to dopiero następne pokolenia np.Kurak czy Przemek mają szansę.I dlatego tak bardzo mi zależy,żebym jak najszybciej im przekazał to co umiem.Bo ja i tak już żyję na kredyt i kilka razy już dostałem od życia druga szansę.Następnej już może nie być.Zbiter napisał,że piszę jak w narkotycznym transie.I ma rację bo mam tyle do przekazania,że boję się,że nie zdążę.A nie wiem czy Lucyfer pozwoli mi chować ptaszki :lol: :lol: .Pozdrawiam.

CARRIER
Posty: 43
Rejestracja: sob lip 12, 2008 10:09 pm
Lokalizacja: Gelsenkirchen
Kontakt:

Re: karier

Post autor: CARRIER » ndz sty 23, 2011 9:40 am

Witam.
Widzialem czerwonego we Francji Wygral nagrode na elegancje,super sie prezentowal nie tylko postawa ogolna zblizona do wzorca,ale tez inne czynniki zadbany,pielegnowany,proporcje itd.
Ja mam swoj standatd-wzorzec przed oczami i trzymam sie tego.Wszystko musi miescic sie w ramach i proporcjach.
Trudno oceniac ptaki na fotkach zawsze to powtarzam,jesli chodzi o Lajosa z pelnym szacunkiem do niego i jego syna ,ktory pewnie niebawem przejmnie cala hodowle- chwilowo stana pewnie pracuje nad czyms,a byc moze inni hodowcy zrobili duzy krok do przodu.Widac to w wynikach Krumbacher 5 X V97 punktow na jednej wystawie Europejskiej.Lajos sam kupuje od Niemcow na marginesie napewno ma jakis cel w tym.Na tym koncze ten temat.
Czyli moza wyciagnac wnioski zmiejszyc hodowle,pozbyc sie slabych i zostawic coraz mocniejsze ptaki tylko w ten sposob szybko mozna osiagnac cel.Dodawanie obcej krwi i czekanie na wyniki ?Opal jesli obawiasz sie,ze czasu malo nie latwiej przez dwa ,trzy lata ciagnac same wegry mocne a potem mieszac,ale poco oslabiac linie?
Napisz co masz w planach to moze bede mogl ci pomoc.
Pozdrawiam
Sebastian

CARRIER
Posty: 43
Rejestracja: sob lip 12, 2008 10:09 pm
Lokalizacja: Gelsenkirchen
Kontakt:

Re: karier

Post autor: CARRIER » ndz sty 23, 2011 9:53 am

Teraz przeczytalem napisales czerwony jest krempy.
Zgadza sie we wzorcu stoi Karier to muskularny ptak o skompym upierzeniu.
Piers musi byc!Trzymajac w reku czujesz go,a nie kosci i skora
Ale to tylko moje skromne zdanie.
Jestem w posiadaniu ulepszonego jeszcze nie zatwierdzonego wzorca(kwestia czasu).Masle,ze jak go dostaniesz zmienisz troszeczke zdanie.Rysunek tez bedzie poprawiony glownie glowa bardzo napiera na to Fritz,dodam tylko,ze dostal on tez hodowle po swoim ojcu(wybitnym hodowcy) wiec ma poparcie,jest mlody inteligentny i chyba daleko zajdzie.
Pozdrawiam
Sebastian

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: karier

Post autor: opal » ndz sty 23, 2011 10:57 am

Witam.No dobra Seba ciągniesz mnie za język to opiszę co zaplanowałem.Zaplanowałem trzy odrębne hodowle w jednym gołębniku.Jedna część stada to same "węgry" bez domieszki ptaków polskich.Te wszystkie ptaki mają 100% krwi Lajosa,są z jednej linii. Ponieważ te ptaki już maja utrwalone geny dobrej głowy i nad tym już nie muszę pracować,to selekcja będzie szła w kierunku wysokiej i w miarę szczupłej sylwetki.
Oprócz :węgrów" zamierzam nabyć kilka dobrych par z jednej linii od hodowcy niemieckiego i hodować je tak samo jak ptaki Lajosa czyli łączyć ptaki niemieckie z sobą.Ponieważ chwaliłeś ptaki Jarzembka i mówi on po polsku to jego wytypowałem i do niego chcę się wybrać na jesieni po ptaki.I tu tak jak u "węgrów" selekcja będzie szła w kierunku szczupłej zgrabnej sylwetki.
Trzecia grupa to ptaki polskie o smukłej utrwalonej przez hodowcę sylwetce.Ptaszki mają mieć figurki jak lalki.Głowy będą mniej istotne.Jednak jeżeli kupie ptaki z w miarę dobrymi głowami to pójdzie wszystko szybciej.Te ptaki tez chcę kupić z jednego gołębnika i prowadzić w pokrewieństwie.Jednak tu przy selekcji będę zwracał uwagę na grubość i poprawne osadzenie dzioba bo sylwetki te ptaki będą miały poprawne..W trzecim -czwartym roku będę łączył te linie.Czyli stworzę szczepy.Potrzebuję sporo materiału by mieć możliwość przeprowadzenia wielu kojarzeń próbnych.Czyli reasumując 3-4 pierwsze lata hodowli to prosta hodowla z selekcją na wybrane cechy pokroju.A dopiero 4 rok to tworzenie nowego typu gołębi,które będę mógł śmiało nazwać szczepem Opala.I jeżeli nie popełnię kardynalnych błędów(a zabezpieczyłem się z każdej strony,mam na myśli klinikę Tomka Stenzla i jego wiedzę o poprawnej hodowli,leczeniu i genetyce) i jeżeli mój kuzyn Jarek nie zrobi jakiegoś głupstwa, to musi mi się udać.By ułatwić sobie sprawę w pierwszych latach ,założyłem,że nie będę zwracał większej uwagi na kolor ptaków.Jego nasycenie,czy natężenie zacznie mnie interesować na samym końcu.Jednak by prawidłowo prowadzić selekcję muszę mieć rozpracowany w szczegółach wzorzec europejski i jego interpretację.Muszę też mieć dojście do Jarzembka.I w tym możesz mi bardzo pomóc.I na Ciebie bardzo liczę.Pozdrawiam.

CARRIER
Posty: 43
Rejestracja: sob lip 12, 2008 10:09 pm
Lokalizacja: Gelsenkirchen
Kontakt:

Re: karier

Post autor: CARRIER » ndz sty 23, 2011 1:26 pm

Wlasnie tak myslalem,bardzo madrze!
Odpowiedniki w trzech wzorcach i bez zanaczenia co zmieni sie w standarcie zawsze bedziesz mial ASa w rekawie.
Experyment na kilka lat i duze koszty,a owoc niewiadomy.Pozytywnie myslac dobre geny musza zaowocowac!!!
Nastawiasz sie na jakis kolor,czy barwa idzie na bok?
Takie hodowle samemu bardzo trudno prowadzic dobrze by bylo miec partnera,ja niestety mieszkam za daleko,ale z drugiej strony samolotem to tylko 1,5 godziny.
U Jarzembka musial bys wczesniej zamowic ptaki,bo po wystawach to on niema nic,ale da sie zrobic cos mu napomkne tylko w jakim kolorze?
Przy okazji mozna odwiedzic innych hodowcow pokaze ci stare niemieckie rasy,sa troszke nizsze na nogach,ale zato mocne,no i dzioby a nogi mozna zawsze poprawic.
Ja zrobilem 10 par i dwie experymentalne.
Pozdrawiam
Sebastian

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: karier

Post autor: opal » ndz sty 23, 2011 1:49 pm

Witam.Seba długo myślałem o tych kolorach.I chcę kupić od Jarzembka najlepsze jakie ma na sprzedaż.Po jednej parze:żółtych,czarnych,czerwonych i białych.Jeżeli ma te wszystkie kolory.Możesz już teraz je zamówić i pogadać o cenie.Bo muszę najpierw ciężko tyrać by zarobić na te ptaki.Wolałbym ptaki z hodowli w pokrewieństwie,jednak aby to nie były gniażdziaki.Chcę te kolory jednak wiem,że jeżeli w pierwszych latach skoncentruję się na kolorach to leżę i kwiczę i nic nie zwojuję.Jednak te kolory przydadzą mi się w 4 -5 roku hodowli.Wiem,że to dla jednego trudne zadanie.Tym bardziej,że mam zaawansowaną wieńcówkę.Jednak potrafię siłą ducha pokonać słabe ciało i tyrać na rusztowaniu po 16 godzin,to mam nadzieję,że sił na hodowlę mi nie zabraknie.Tym bardziej,że kocham kariery.Liczyłem na Janka.Bo to mocny hodowca i przede wszystkim umie słuchać i wyciągać prawidłowe wnioski z tego co usłyszy czy zobaczy.Będę z nim gadał na ten temat.Zobaczymy co mi powie.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
papier
Posty: 175
Rejestracja: wt lis 22, 2005 6:17 am
Lokalizacja: Kiernozia/lowicz
Kontakt:

Re: karier

Post autor: papier » ndz sty 23, 2011 3:46 pm

Witam.
Opal duże przedsiewzięcie sobie obrałeś.
Niech mi ktos wytłumaczy jedną rzecz ,bo jestem głupi dlaczego jedne kraje mogą zmienić wzorzec a inne nie???

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: karier

Post autor: opal » ndz sty 23, 2011 4:05 pm

Witam.Też mnie to ciekawi.Bo sam jestem zdecydowanym przeciwnikiem zmian wzorca w rasach,które nie my wyhodowaliśmy.Takie samo zdanie ma Jan Kempkowicz autor tłumaczenia angielskiego wzorca na język polski.Twierdzi,że przetłumaczył angielski wzorzec bardzo starannie i rzetelnie starając się po polsku przekazać nam intencje autora wzorca angielskiego.Twierdzi też,że rysunek we wzorcu jest taki sam jak rysunek w nowym wzorcu angielskim.Dlaczego rysunek we wzorcu niemieckim(czy napisanym w oparciu o niemiecki ,europejskim) jest inny niż we wzorcu angielskim to musi nam na to odpowiedzieć Sebastian.Czyli według Pana Jana de facto nie ma polskiego wzorca jako takiego,jest tylko wierne tłumaczenie wzorca "english carrier "na język polski.I lepiej niech Ci co chcą grzebać w tym wzorcu trzymają łapska przy du....Bo już w brodawczaku polskim, pokazali co potrafią.I gdyby wzorcowy polski karier miał tak wyglądać jak pokraki Zmorzyńskiego(2011) czy Postolskiego(2008) to przestałbym natychmiast hodować tę rasę lub zapisał bym się do Klubu Niemieckiego.Należą do niego hodowcy z USA mogę i ja.Mam ciut bliżej do Niemiec niż oni.Pozdrawiam.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: karier

Post autor: opal » ndz sty 23, 2011 4:36 pm

Witam.Papierku to nie jest żadne duże przedsięwzięcie.To zwykły plan hodowli,który powinien mieć ułożony każdy rozsądny hodowca.Mam już "węgry",wiem który polski gołębnik mnie interesuje.Sebastian polecił mi Jarzembka i mu ufam,że tamten ma takie ptaki,które mi będą odpowiadały.Co do cen to myślę,że te ponad 8 tys,które zaoszczędzę na fajkach w zupełności mi wystarczy na zakupy i podróż do Niemiec.Jak widzisz,nie boję się pisać o swoich planach na forum,które czytają wszyscy hodowcy kariera.Nie boję się bo znam polskich hodowców.I tak jak Ty to robisz ,tak i oni prosty plan i proste hodowanie będą nazywali trudnym przedsięwzięciem.I wszyscy będą mnie podpatrywali i czekali czy mu się uda czy też nie.I dopiero gdy ja osiągnę jakiś sukces to kilku ruszy moim śladem.A wtedy ja już będę o te kilka lat przed nimi.I nawet jak kupią ode mnie nadwyżki to będą pracowali tak jak do tej pory to robią.Czyli łączyli polskie ptaki z"węgrami" czy "niemcami" i będą chcieli od razu poprawić głowy i sylwetki.Poprawią głowy,zepsują figury,poprawią figury zepsują głowy i tak do usranej śmierci.A Kempkowicz na wystawie opowiadał o hodowcy ,który tak pracował przez 60 lat.I sam Kempkowicz twierdził,że się nie da poprawić obydwu elementów.A ja wiem,że się da Panie Janie.I to w stosunkowo krótkim czasie 3-4 lat.Tylko nie można się bać chowu krewniaczego.I już w drugim roku ,czerwony dostanie najszczuplejszą córkę a czerwona najwyższego i szczupłego syna.A pierwszego roku obydwa samce będą sparowane z 4 samicami.(mam dwa samce i cztery samice).I mam w nosie to w jakim młode będą kolorze.Największą trudność będę miał z przekonaniem Jarka(mój kuzyn) by wyszedł z kilku swoich ras i by ze mną skoncentrował się na karierach.Ponieważ mam niezłe gadane(tak twierdził jeden jąkała a nazywał się o ile dobrze pamiętam Michnik czy jakoś tak :lol: :lol: ) to mam nadzieję,że uda mi się go przekonać.A wtedy 4 duże gołębniki będą tylko dla karierów.Nic tylko pracować.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Re: karier

Post autor: zbiter » ndz sty 23, 2011 6:08 pm

Następna krajówka będzie w Szczecinie zapraszam na dyskusje o karierze przy klatkach
Szukaj a znajdziesz

przemo85pl
Posty: 119
Rejestracja: sob gru 25, 2010 6:08 pm
Lokalizacja: Skórka/ Łódź
Kontakt:

Re: karier

Post autor: przemo85pl » ndz sty 23, 2011 6:09 pm

Witaj Opal
Wiesz mam do Ciebie pytanie odnośnie genetyki, a chodzi mi mianowicie oto iż może podpowiedzieć jakąś książkę z w miarę przejrzystymi schematami. Mam książkę o gołębiach A. Dubieli i jest w niej przybliżona genetyka, jednak może polecisz jeszcze coś innego. Patrzyłem na krajówce, ale tam nie było nic co by zaspokoiło moją ciekawość.

Zablokowany