Orlik Polski - Lubelski w oczach hodowców amerykańskich



Antoni
Posty: 80
Rejestracja: ndz sty 25, 2009 11:22 am
Lokalizacja: dolnośląskie
Kontakt:

Re: Orlik Polski - Lubelski w oczach hodowców amerykańskich

Post autor: Antoni » ndz sty 25, 2015 8:54 pm

Artykół ten początkowo ukazał się w biuletynie bielsko-bialskiego związku.Potem przeniesiono go na stronę Klubu HGWiA. A teraz wstawiono link do niego na "gołębniku". Jego autor nosi tytuł profesora, ale treść tego materiału, to pseudonaukowy bełkot. Dziwię się, że nie zadziałał "filtr" w postaci wiedzy p.p. prof. M. Uglorza i A. Liwczaka. Artykół






ten przynosi ogromną szkodę poznawczą dla młodych adeptów gołębiarstwa, ponieważ mieniąc się materiałem naukowym przekazuje nieprawdę. Jedyną wartościową treścią tego materiału jest opis anatomii skrzydła orlików-mikołajowskich i wyjaśnienie mechaniki jego ruchu. Artykól autorstwa profesora mógłby przynieść splendor każdemu klubowi, gdyby tylko był merytoryczny. Ale skoro w klubie "wysokolotnych" nie ma nikogo, kto mógłby ocenić wartość materiału o wysokolotnych, to przynosi to temu klubowi wstyd, a nie splendor. Dlaczego jednak nie odezwał się żaden z hodowców i znawców tej rasy? Czyżby nie byli komputerowi? Przyznam, że liczyłem na kol. Krzyśka.
W numerze 64/2014 "GOŁĘBI" ukazał się przedruk artykółu o gołębiach mikołajowskich z węgierskiego magazynu gołębiarskiego. Artykół jest ciekawy, ale też niepozbawiony błędów. Choć wydaje się, że to błędy wynikające raczej z tłumaczenia. Podam przykład:"Sposób lotu: rozróżniamy skowronki, motyle,sztorcowe i serpentynowe." I dalej:"...tymczasem serpentynowy lot odbywa się w kołach liczących około 200 m, kiedy wspierają się na skrzydłach wyciągniętych ponad głowę." Jest tam więcej tego typu wpadek. W tym przypadku też widzę brak pracy merytorycznej redaktora. A w stopce redakcyjnej jest cała gama znanych nazwisk. Co one tam robią?
Pozdrawiam Kolegów w nowym roku, Antoni
PS Coś zepsułem, bo rozjechał mi się tekst; wybaczcie młodzi!

ODPOWIEDZ