GANCEL

krzysiek
Posty: 3654
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Wystawa gołębi w krakowie 05-06.01.2013

Post autor: krzysiek » czw sty 17, 2013 6:54 pm

Z tym ganclem to nieco nie tak. w opisie jest :"głowa z profilu kwadratowa /kostkowa/ (?)" Sądzę, że może to być coś na kształt głowy maściucha, która nie jest tak foremną kostką jak u krótkiego węgierskiego czy wiedeńskiego. Chodzi raczej o to , że wpisuje się w kwadrat, ale , niewiem, jak to ująć, wiesz o co chodzi. Tej kostki nie można traktować zbyt dosłownie, bo ci co traktowali ten zapis dosłownie zdeformowali maściucha domieszką krótkiego węgierskiego. Efekty tego oglądamy do dzisiaj. teraz brew. to ja wcisnąłem pomyłkę, że miała być czerwona jak u krakowskiego. Później to sprostowałem, bo w starych zapiskach jednak jest brew cielista, jak pisze pan Antoni.Sądzę, ze świadectwo pana Antoniego pozwoli zakończyć nasz spór. Co do cytatów z książki. A.Tenety, to niestety w tamtych czasach jako stawak polski wystawiany był stawak śląski i to jego właśnie p. Teneta opisał. Oryginalnego stawaka pomógł przywrócić do życia dopiero p. Gilarski.W sumie to się nieco zdublowaliśmy, bo pisałem na ten temat na łamach "F&f" mniej więcej w tym czasie gdy ruszał ze swoją akcją S.O.S. ratowania ras polskich.Niemniej jednak przywrócenie oryginalnego stawaka polskiego z jasną brwią jest wielką pana Gilarskiego zasługą.Gdyby nie firmował sprawy swoim nazwiskiem być może do dzisiaj rasa ta by wyginęła. Teraz strzałkus. Tutaj nie odpuszczę. Podałeś słuszne porównanie ze srebrniakiem. W wyniku lat pracy hodowlanej srebrniak bardzo się zmienił. nazwa pozostała ale czy jasne pod kij , krępe, bardziej poziomo ustawione i z zaokrągloną głową to jeszcze ta sama rasa? Skoro strzałkus to sztołs, a Teneta był tego pewny, to jest to także ogoniak, czyli średniodzioba mewka z jasną brwią i żabotem.Koroniarz barwnoogoniasty jest kontynuacją strzałkusa, ale inna głowa, czerwona brew, zalecany brak żabotu to już trzy cechy odmienne, czyli że to już nie strzałkus. Może i nazwa sztuczna, ale jakże krakowska. Koroniarz, tak jak inne , pokrewne krakowskie rasy: końcaty i sercaty. Co w tym sztucznego?Że barwnoogoniasty? A czy właśnie taki nie jest. Nie ma głowy strzałkusa, a przynajmniej mieć jej nie powinien, nie ma i na pewno nie powinien mieć białej brwi strzałkusa, chociaż ptaki z bladą brwią są jako koroniarze wystawiane co sędziowie powinni odpowiednio punktować. Poza tym nie powinien (chociaż przeważnie ma) mieć żabotu strzałkusa, więc dlaczego uważasz, że powinien mieć nazwę strzałkusa. Tutaj nasuwa mi się taka dygresja, że strzałkus-sztołs- ogoniak, stara i popularna polska rasa, powinien zostać uznany, powinien mieć swój wzorzec i zostać ocalony od zapomnienia. Nie wsadzaj tylko wzorem p. Gilarskiego koroniarza i strzałkusa do jednego worka, bo to zbytnie uproszczenie, które obydwu rasom jedynie na złe wychodzi.to tak jakby jasne pod kij i wystawowe srebrniaki traktować jak jedną rasę, razem wystawiać i według jednego wzorca oceniać.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: Wystawa gołębi w krakowie 05-06.01.2013

Post autor: SETER » czw sty 17, 2013 7:36 pm

...
Ostatnio zmieniony wt sty 22, 2013 5:35 pm przez SETER, łącznie zmieniany 1 raz.
Kaszanka forever !!

Awatar użytkownika
marcin90
Posty: 13
Rejestracja: sob sie 20, 2011 11:18 am
Kontakt:

Re: Wystawa gołębi w krakowie 05-06.01.2013

Post autor: marcin90 » czw sty 17, 2013 7:50 pm

Wracając do tematu kilka zdjęć z wystawy https://picasaweb.google.com/1074204520 ... redirect=1 , jeden z wystawców wystawiający koroniarze końcate tak skupił się na czerwonej brwi u swoich gołębi, że w rubryce uwagi dostał BO z dopiską pomalowane brwi :D

adammo87
Posty: 990
Rejestracja: sob mar 13, 2010 6:34 am
Kontakt:

Re: Wystawa gołębi w krakowie 05-06.01.2013

Post autor: adammo87 » czw sty 17, 2013 9:56 pm

Panowie Antoni, Seter i krzysiek, moze tak zalozyc osobny temat nt gancla? ciekawe informacje

krzysiek
Posty: 3654
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Wystawa gołębi w krakowie 05-06.01.2013

Post autor: krzysiek » pt sty 18, 2013 9:53 am

SETER, mam tą kartę przed sobą, właśnie do Ciebie to dostałem. Wydanie 1926. P Chwałek opisuje gancla , jakiego zna współcześnie, ale nadmienia, że już wówczas wśród lwowskich hodowców panowała moda na skracanie dzioba u gancla lwowskiego i potępia w tym artykule próby przekształcenia tej rasy w krótkodziobą. J. Stoch w "HDI", nie pamiętam już, chyba był to 1962 r. opisuje nieco innego gancla lwowskiego, krótkodziobego i z jasną brwią.Taki sam dopisek polskiego wydawcy znajduje się w książce Peterfiego. Wygląda więc na to, że lwowscy hodowcy nie posłuchali zaleceń p. Chwałka i wbrew nim hodowali gancla, jakiego sobie upodobali, krótkodziobego i mającego jasną brew.

krzysiek
Posty: 3654
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Wystawa gołębi w krakowie 05-06.01.2013

Post autor: krzysiek » pt sty 18, 2013 10:04 am

Teraz artykuł z drugiego zdjęcia. Autor co prawda twierdzi, że biały kuper to jedyny szczegół , który wyraźnie rozróżnia gancla lwowskiego od krakowskiego i tutaj nijak się z nim zgodzić nie możemy, ale (CIEKAWOSTKA!!!) twierdzi też, że nazwa gancel wywodzi się stąd, iż gancle lwowskie pochodzą od gąsek wiedeńskich , czyli wiener gansel.

Antoni
Posty: 80
Rejestracja: ndz sty 25, 2009 11:22 am
Lokalizacja: dolnośląskie
Kontakt:

Re: Wystawa gołębi w krakowie 05-06.01.2013

Post autor: Antoni » pt sty 18, 2013 1:56 pm

Kol. Seter, dziękuję za pokazane materiały archiwalne. Dzięki nim widzę, że mówimy o różnych rasach.Gołębie, które ja widziałem miały rysunek gąski praskiej (wiedeńskiej, budapesztańskiej), czyli z dużym, białym śliniakiem. Można wręcz powiedzieć, że były to gąski praskie z koroną oraz cielistą brwią. Jednakże były delikatniejsze w budowie od praskich; bardziej subtelne.
Oglądając zdjęcia archiwalne gancla i jego opis dochodzę do wniosku, że były dwie odmiany koroniarza sercatego: krakowska i lwowska. I ta druga została przez Władysława Chwałka nazwana ganclem. Aż boję się myśleć, czy to nie podważa wiarygodności Chwałka jako dokumentalisty dawnych ras lwowskich. Moja podstawowa wątpliwość dotyczy czerwonej brwi u turczyna (wg opisu Chwałka). Gdyby tak było faktycznie, to dzisiejszy brodawczak polski, którego turczyn jest protoplastą, nie miałby białej, przypudrowanej brwi. Zresztą turczyny, które pamiętam z czasów swojej młodości miały brew cielistą, lekko biało przypudrowaną. Była to brew jakby pośrednia pomiędzy masciuchem a brodawczakiem. Czyżby były też dwa typy turczyna?

krzysiek
Posty: 3654
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Wystawa gołębi w krakowie 05-06.01.2013

Post autor: krzysiek » pt sty 18, 2013 3:36 pm

Niezbyt dobrze pamiętam turczyny, mam 45 lat, a gdy zaczynałem przygodę z gołębiami było ich już niewiele. W naszych stronach hodował je pan Michał z Ostrowa Wielkopolskiego. Nazwiska niestety nie pamiętam, wszyscy znali go z imienia a był niebywałym znawcą ras krótkodziobych. Przyjaźnił się z p. Stolfem, miał znajomych w środowisku hodowców lwowskich we Wrocławiu, sam zresztą z Kresów pochodził. Znali go wszyscy czołowi hodowcy krótkodziobych. Jego turczyny miały brew jasną. Istniała u nas także podobna rasa, mająca brew czerwoną, te nazywano u nas indusami. Wyglądały jak miniaturka indiana, tylko ze skróconym dziobem. Hodował je Gutek Miklas ze Smółek k. Kalisza, człowiek zamożny, najbogatszy sadownik w okolicy, który miał w swojej hodowli niemal wszystkie rasy hodowane wówczas w Polsce. W takich rasach jak king, indian, standart i czajka saksońska był w swoich czasach legendą. W latach 70-tych jako pierwszy hodował te rasy .Jego ptaki cenione były w kraju i za granicą.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: Wystawa gołębi w krakowie 05-06.01.2013

Post autor: SETER » pt sty 18, 2013 5:37 pm

...
Ostatnio zmieniony wt sty 22, 2013 5:35 pm przez SETER, łącznie zmieniany 1 raz.
Kaszanka forever !!

krzysiek
Posty: 3654
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Wystawa gołębi w krakowie 05-06.01.2013

Post autor: krzysiek » sob sty 19, 2013 12:24 pm

Damian, pomimo tego, że ze mną nie da się dyskutować merytorycznie, pozwolę sobie wtrącić jedną uwagę. Nie istnieje i nigdy nie istniał krótkodzioby brodawczak belgijski. W tamtych czasach natomiast hodowano u nas, a zwłaszcza we Lwowie dwie rasy krótkodziobych pocztowych belgijskich. Antwerpskie, właściwie były to średniodziobe, fotkę takiego wykopaliska z lat 60-tych widziałem kiedyś na jednym z rosyjskich portali. Rycina , przedwojenna, prawdopodobnie ściągnięta ze starej polskiej literatury była pokazana na Golubevod .com. Antwerpskie miały "okulary" jak u naszych brodawczaków podkarpackich, ale dziób cienki i ze średnią woskówką, podobną jak u kilkuletnich pocztowych lotowych. Drugi belgijski krótkodzioby pocztowy to był pocztowy z Liege ( leodyjski). Jego opisy znajdziesz w starej literaturze gołębiarskiej. Od współczesnego pocztowego z Liege różnił się bardziej rozbudowanymi brodawkami nosowymi i "okularami". Fotki ani ryciny nie odkryłem, ale podobne ptaki można spotkać do dzisiaj. na bazie starych pocztowych z Liege powstały nasze brodawczaki śląskie i krótkodziobe garbonosy - orzełki/orliki/. Oczywiście pocztowe z Liege były przodkami brodawczaków polskich, na co dowody znajdziesz w literaturze gołębiarskiej , ale wyglądały , sądząc z opisu niemal identycznie jak nasze krótkodziobe orzełki.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: GANCEL

Post autor: SETER » sob sty 19, 2013 5:14 pm

...
Ostatnio zmieniony wt sty 22, 2013 5:36 pm przez SETER, łącznie zmieniany 1 raz.
Kaszanka forever !!

krzysiek
Posty: 3654
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: GANCEL

Post autor: krzysiek » sob sty 19, 2013 5:25 pm

Tak, z ganclem nie ma to nic wspólnego,ale to Ty zacząłeś ten wątek. J . Stoch napisał, że brodawczak polski pochodzi m.in. od krótkodziobego belgijskiego pocztowego z Liege. Jestem w trakcie załatwiania przedruku ze starych rycin przedstawiających ówczesne krótkodziobe pocztowe: z Liege i antwerpskiego. Potomków dawnych antwerpskich można spotkać także w Rumunii, gdzie w krzyżówce z indianami i dragonami posłużyły do wyhodowania tamtejszych brodawczaków caranculat de Ordeal. Ich brodawczaki są bardzo podobne do naszych buldogów i podkarpackich, a ich "belgijskie pocztowe" to jakby wycięte z obrazka nasze krótkodziobe orzełki. Podobno ptaki te sprowadzono do Rumunii w latach 50-tych z Ukrainy. Ciekawostka, no nie?

carbaloy
Posty: 255
Rejestracja: czw lis 24, 2005 4:52 pm
Kontakt:

Re: GANCEL

Post autor: carbaloy » sob sty 19, 2013 8:20 pm

Seter dzis jescze wielu starszych hodowcow w okolicach augustowa na brodaczaki mowi belgiak

krzysiek
Posty: 3654
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: GANCEL

Post autor: krzysiek » sob sty 19, 2013 10:10 pm

W moich stronach też ta nazwa jest w użyciu.Nazywają tak wszystkie brodawczaki, polskie, podkarpackie i buldogi.

emir
Posty: 419
Rejestracja: pt gru 23, 2011 8:23 pm
Kontakt:

Re: GANCEL

Post autor: emir » sob sty 19, 2013 10:19 pm

U mnie dawno dawno temu były belgijskie z okularami, jedna odmiana była mniejsza a druga większa i ta podobno dobrze spisywała się na lotach tylko że ja nie znałem nikogo kto by tymi gołębiami lotował.Bardzo prawdopodobne że te mniejsze to były brodawczaki polskie.

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Re: GANCEL

Post autor: Dispar » sob sty 19, 2013 10:51 pm

Temat powoli schodzi na boczny tor i trzeba go znów wyprostować :D .
Zastanawiam się nad jedną sprawą - być może gąska wiedeńska też w tamtych czasach była trochę inna niż jest obecnie. Przykład srebrniaka z lat przedwojennych a dzisiejszego :D . Teza o krwi gąski wiedeńskiej w ganclu wydaje mi się dość prawdziwa. Ale skąd u gancli lwowskich wziął się biały grzbiet?? Może domieszka korosi ?? Nie wydaje mi się również żeby koroniarz sercaty i gancel lwowski powstawały oddzielnie bo rysunek maja prawie identyczny a w budowie też jest podobnie. Wywrotek komarneński też powstał w tym samym czasie.

krzysiek
Posty: 3654
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: GANCEL

Post autor: krzysiek » sob sty 19, 2013 11:31 pm

Tak, podobnie jak gancel praski i kilka innych, podobnych nieco do komarneńskiego ras węgierskich,jugosłowiańskich, rumuńskich i słowackich. Gancel wiedeński też ma biały kuper. Jeśli uwzględnimy, materiały , które pokazał Damian, a z których wynika, że gancle wiedeńskie znane były i hodowane we Lwowie przed I wojną światową oraz że były przodkami gancli lwowskich , wszystko to składa się w realną i logiczną całość.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: GANCEL

Post autor: SETER » ndz sty 20, 2013 10:13 am

...
Ostatnio zmieniony wt sty 22, 2013 5:36 pm przez SETER, łącznie zmieniany 1 raz.
Kaszanka forever !!

krzysiek
Posty: 3654
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: GANCEL

Post autor: krzysiek » ndz sty 20, 2013 11:10 am

Zjak będzie chyba umiał pomóc. Ma mnóstwo zdjęć z wystaw, więc można by zrobić jakieś porównanie. Wracając do gancla lwowskiego, chodzi nie o typowo białe plecy, ale biały kuper, plamę na styku ogona i końca pleców, mają tak m.in. niebieskie pocztowe i garłacze górnośląskie. No ale wracajmy do gąsek. ma biały kuper gąska wiedeńska, ma praska. Zresztą zdaniem czeskich autorów to właśnie gąska praska jest spośród wszystkich krótkodziobych gąsek najbardziej uszlachetniona. Spotkałem się z opinią czeskich autorów, że mimo istotnego podobieństwa, gdyby najlepsze wiedeńskie ocenić zgodnie z wzorcem gąski praskiej, dostały by sporo punktów ujemnych, zwłaszcza za głowę i osadzenie dzioba.Podobnie biały kuper ma gąska cegledi i szegedyńska. Co do gancla lwowskiego, z opisów można wyciągnąć wniosek, że bliżej mu do maściucha czy gąski wiedeńskiej /albo praskiej/ niż do gancla krakowskiego. Być może gancel krakowski ma coś wspólnego z podobnymi rasami o gąskowym wzorze rysunku, hodowanymi na Węgrzech czy w Rumunii, jednak z ganclem lwowskim moim zdaniem na pewno spokrewniony nie jest.Wskazują na to ogromne różnice budowy, zwłaszcza głowy. J. Stoch opisał ptaka o fenotypie maśiucha. Co prawda był to początek lat 60-tych, ale gancel lwowski był już wówczas rasą w pełni ukształtowaną, podczas gdy w połowie lat 20-tych, gdy opisywał je p. Chwałek, trwało przekształcanie tej młodej wówczas lwowskiej rasy w rasę krótkodziobą, czemu zresztą bardzo się sprzeciwiał, co widać w załączonym przez Ciebie artykule jego autorstwa. W ciągu tych kilkudziesięciu lat rasa ta mogła się bardzo zmienić, stąd mój wniosek, ze opis J. Stocha jest bardziej dokładny i zgodny ze stanem faktycznym niż opis p. Chwałka pokazujący początki nie ukształtowanej jeszcze w pełni rasy.W drugim artykule, dotyczącym nazwy, gdzie autor sugeruje pochodzenie gancla od gąski wiedeńskiej , przeczytać można , że przed I Wojną hodowano we Lwowie gąski wiedeńskie i wyciągnąć można wniosek, że praktycznie w okresie tym lwowski gancel jeszcze nie istniał. Co za tym idzie w 1926r. W. Chwałek opisywał rasę młodą, nie w pełni jeszcze ukształtowaną, którą hodowcy lwowscy próbowali zmieniać, a czemu był przeciwny. Podsumowując, W.Chwałek opisał swoje wyobrażenie gancla, a życie z czasem to wyobrażenie zweryfikowało. Jeśli chodzi o artykuły W. Chwałka, czyta się je świetnie, napisane są obrazowo, barwnym językiem, są prawdziwą skarbnicą dawnej wiedzy hodowlanej, ogromnym dobrem kultury.Był przy tym W.Chwałek prawdziwym, gorącym polskim patriotą, co widać czytając jego wspaniałe artykuły, dbał bardzo o polskie rasy gołębi, o zachowanie ich polskości o ochronę przed ich zawłaszczeniem przez innych, zwłaszcza Niemców. Posuwał się przy tym aż do przesady, sugerując, że niektóre rasy niemieckie, jak barwnogłówka królewiecka i białogłówka elbląska są rasami polskimi. Był jednak gołębiarskim tradycjonalistą. Nie tolerował postępu hodowlanego w formie zmieniania ras, czego przykładem jest jego sprzeciw wobec skracania dzioba u gancla. Dlaczego nie uznawał stawaka polskiego z brwią białą a w jego miejsce i pod jego nazwą opisywał stawaka śląskiego, można tylko gdybać. Prawdopodobnie aby to zrozumieć, trzeba przeanalizować ówczesną sytuację geopolityczną. Śląsk wrócił wtedy do Polski.Minął ponad stuletni okres zaborów, odrodziła się wolna Polska. Stawak śląski w wyobrażeniu polskiego patrioty powinien być polski i takim go W.Chwałek przedstawił. Na oryginalnego polskiego stawaka, hodowanego głównie w biednych hodowlach wiejskich nie zwrócił uwagi.Inna ciekawostka. Opisując maściucha polskiego uwzględnił jedynie odmiany jednobarwne. O takich odmianach jak oficer, białolot czy moretel nie wspominał, nie uważając ich za maściuchy, lecza za fanaberię lokalnych lwowskich hodowców. Nie przeszkadzało mu to jednak jako biznesmenowi - wydawcy gazety przyjmować odpłatnych ogłoszeń o sprzedaży oficerów czy moreteli. Był poza tym W. Chwałek zaprzysięgłym przeciwnikiem powstającej wówczas we Lwowie mewki polskiej. Nie traktował jej i nigdy nie opisał jako rasy, a w swoim artykule o mewce niemieckiej wyraził bardzo negatywną opinię o niektórych lwowskich hodowcach próbujących tworzyć mewkę z głową kostkową. Uważał to za bardzo negatywne podejście, twierdząc, że postępowaniem takim , cytuję: "psują piękną , okrągłą linię głowy doskonałej rasy mewek (niemieckich)". Tak więc, chociaż ogromnie cenię p. Chwałka za jego niebywałe zasługi dla polskiego gołębiarstwa i z przyjemnością czytam jego artykuły,nie mam przekonania co do jego dogmatycznej nieomylności i za bardziej rzetelnego i bezstronnego kronikarza polskich ras uważam J. Stocha.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: GANCEL

Post autor: SETER » ndz sty 20, 2013 12:38 pm

...
Ostatnio zmieniony wt sty 22, 2013 5:36 pm przez SETER, łącznie zmieniany 3 razy.
Kaszanka forever !!

Awatar użytkownika
Hodowca_pl
Posty: 20
Rejestracja: pn sty 17, 2011 9:11 pm
Lokalizacja: Prawie Białystok :)
Kontakt:

Re: GANCEL

Post autor: Hodowca_pl » ndz sty 20, 2013 2:55 pm

SETER pisze: Czy ma ktoś dostęp do gołębiarskiej literatury węgierskiej ? - chodzi o obrazki przedstawiające wszystkie rasy o wyglądzie gąskowatym/ganclowatym.
Bardzo ciekawa dyskusja Panowie. Dzięki Wam i ja trochę dowiedziałem się o tej rasie a przynajmniej tak mi się wydaje :) .
Dziękuje SETEROWI za podzielenie się skanem z "Hodowcy Gołębi" już chyba rozumiem dlaczego Lwowiacy prezentowali tak wysoki poziom hodowlany i patriotyczny jeżeli mieli w swych szeregach ludzi pokroju Pana Chwałka.
Podam link do strony z gołąbkami o rysunku gąski: http://rovidcsorugalamb.gportal.hu/gind ... id=2664670
Pozdrawiam

krzysiek
Posty: 3654
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: GANCEL

Post autor: krzysiek » ndz sty 20, 2013 6:33 pm

Hodowca_pl. Dziękuję za link. Dzięki niemu widać naocznie potwierdzenie pisanych przeze mnie "bzdur". Rasy krótkodziobe o rysunku gąski pokazane tam na zdjęciach mają wszystkie biały kuper. to ta część pleców tuż nad ogonem. Pisząc"białe plecy" dawni autorzy nie skłamali więc, lecz byli nieprecyzyjni, bo przeważnie jako "plecy" rozumiemy część grzbietową położoną wyżej, w miejscu określanym u odmian sroczych i gąsek jako "serce"/stąd nazwa :sercaty,bądź sercowy( u PDL)/. Niestety nie znalazłem przykładu na białą brew stawaka z lat 60-tych. Skan ze starego czasopisma oraz ryciny przedstawiające stylowy lot były na starym forum strony S.O.S. p. Gilarskiego, niestety stare forum zostało stamtąd usunięte. Jeśli chodzi o hodowlę stawaka w okolicach Kalisza, to znane one tam były i hodowane niemal powszechnie już w XIX w. Najpóźniej powstała odmiana biała i miało to miejsce na przełomie w. XIX i XX. Do dzisiaj żyją krewni hodowcy, któremu przypisuje się utworzenie białej odmiany stawaka polskiego.W przekazach ustnych znane są także okoliczności powstania tej odmiany oraz rasy, jakie zostały użyte do krzyżówki.Nie mam zamiaru krytykować ani dyskredytować p. Chwałka, po prostu nie pokładam dogmatycznej wiary w jego nieomylność , jak robi to SETER ignorując przy tym wszelką logikę i wszelkie rzetelne informacje, o ile ich autorem nie był p. Chwałek.Po prostu bardziej wierzę w to , co o rasach polskich pisał wielki ich znawca Józef Stoch.Stoch był zresztą wielkim miłośnikiem W. Chwałka, w swoich przypisach do wydania polskiego Peterfiego niemal słowo w słowo przepisał to, co o maściuchu polskim pisał Chwałek. Oczywiście były to inne czasy, lata 60-te , Chwałek jako Lwowianin, a przy tym gorący polski patriota i propagator polskości Lwowa był wówczas na cenzurowanym, więc przemycając do książki Peterfiego artykuł Chwałka nie mógł podać, kto jest rzeczywistym autorem. Firmował więc artykuł własnym nazwiskiem. ponieważ był to zywcem wyjęty artykuł W. Chwałka, nie było w nim ani słowa o oficerach, białolotach i moretelach, bo te p. Chwałek ignorował. Odmiany te opisał jednak Peterfi. Paradoksalnie wizja maściucha prezentowana przez Chwałka i powtórzona przez Stocha przyczyniła się do tego, że oficery, białolotki i moretele wyginęły.Od lat 70-tych hodowano maściuchy "według Stocha", czyli takie, jak opisał je on firmując swoim nazwiskiem artykuł W. Chwałka u Peterfiego. Taka została na długi czas wizja maściucha. Doszło do tego dążenie wielu hodowców do kostkowej głowy i "żabiego oka" u naszego maściucha, stąd tak popularne do dzisiaj mieszańce z krótkimi budapesztanskimi. Te "błędy i wypaczenia" , jak mawiano w okresie minionego bezpowrotnie (mam nadzieję) ustroju nie ominęły także tak wyśmiewanego przez SETERA centrum hodowli ras krótkodziobych, jakim co najmniej od Wojny był Kalisz. Co więcej, kaliscy hodowcy, których szeki i mewki od lat uważane były za najlepsze w kraju i przez czołowych hodowców traktowane jako wzór do naśladowania, tak rozmiłowali się w tej krzyżówce maściucha, że do dzisiaj prawdziwego maściucha polskiego nikt w Kaliszu nie znajdzie. Mają świetne maściuchy , ale nie są to maściuchy polskie. Przekonałem się o tym odwiedzając hodowle kilku kolegów, którzy sami twierdzą, że mają polskie maściuchy. Owszem, mewki, szeki, staluchy zachwycają wyglądem, ale maściuchy też fajne, ale to węgry albo miksy z niewielką domieszką polskiego maściucha.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: GANCEL

Post autor: SETER » ndz sty 20, 2013 7:16 pm

...
Ostatnio zmieniony wt sty 22, 2013 5:37 pm przez SETER, łącznie zmieniany 1 raz.
Kaszanka forever !!

krzysiek
Posty: 3654
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: GANCEL

Post autor: krzysiek » ndz sty 20, 2013 8:35 pm

Damian, czytaj ze zrozumieniem. Nie mam czepialskiego charakteru i na pewno nie miałem powodu ani zamiaru Cię urazić, jeśli mimo to tak właśnie to odbierasz, to przepraszam, zapewniam, że nie taki był mój zamiar. Nie zamierzam tez broń Boże dyskredytować p. Chwałka ani jego twórczości, wręcz przeciwnie, bardzo Go cenię, stwierdzam po prostu że w pewnych kwestiach nie miał racji lub też, nie wiem, celowo lub omyłkowo pewne kwestie przemilczał. Pisał o tym, co sam widział i znał, J.Stoch miał dostęp do tworzonych przez niego materiałów, przynajmniej niektórych, stąd przypis do Peterfiego dotyczący maściucha.Nie uważam, by to, że Stoch nie pochodził ze Lwowa i w czasach, gdy Chwałek pisał swoje artykuły, dyskredytowało jego rzetelność czy znajomość ras polskich. Przeciwnie, miał wiedzę o tym co było w okresie międzywojennym i znał z autopsji gołębiarstwo polskie lat powojennych. Miał wiec na ten temat pełniejszy pogląd niż W.Chwałek.

carbaloy
Posty: 255
Rejestracja: czw lis 24, 2005 4:52 pm
Kontakt:

Re: GANCEL

Post autor: carbaloy » pn sty 21, 2013 1:23 am

krzysiek nie sugeruj sie ta strona padana przez kol. hodowca .pl , jest to strona poswiecona glownie hodowli krotkodziobego budapesztanskiego a przy okazji klubowi IKC, gaski budapesztenskie to stosunkowo mloda odmiana budapesztanskiego i napewno wyprowadzane z gaski wiedenskiej a bialy kuper to jest najmniej istotna cecha u tych golebi. a u gancli lwowskich czy jak ich tam nazywacie mogla miec duze znaczenie

ODPOWIEDZ