Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowcami.

Awatar użytkownika
justysia2606
Posty: 123
Rejestracja: pt kwie 13, 2012 7:32 pm
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: justysia2606 » śr maja 30, 2012 2:01 pm

Korkociąg czy nie, nie wiem jak to nazwać. Ptak leci a po 2 wywrotach do tyłu zwija skrzydła i opada lekko bokiem w dół kręcąc się wokół własnej osi po czym nad ziemią pauzuje i wzbija się do góry. Wygląda to tak jakby zemdlał :) Podczas 10 minut lotu robi tak 2-3 razy jako jedyny z młodych jak do tej pory.

krzysiek
Posty: 3654
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: krzysiek » śr maja 30, 2012 4:58 pm

To jest właśnie korkociąg. Taki wejfer to skarb.

Awatar użytkownika
justysia2606
Posty: 123
Rejestracja: pt kwie 13, 2012 7:32 pm
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: justysia2606 » śr maja 30, 2012 8:19 pm

hehe to super :) Ciekawe jak będzie z resztą młodych bo są jeszcze za młode na trening. Młody ten zaczął wywijać gdy zaczęłam trenować z nim tego czerwonego samca i zaczęły razem fikać, bo gdy latał z winerkami i wajskopami to stawał tylko na ogonie tak jak wajskopy. Pierwszym razem gdy ujrzałam jego korkociąg to myślałam, że jakiś poczciwy sąsiad wymierzył w niego wiatrówką i ptak dostał heheheheeh

MateuszKol...
Posty: 45
Rejestracja: ndz kwie 17, 2011 8:31 pm
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: MateuszKol... » śr maja 30, 2012 10:22 pm

dobierz mu w przyszłym sezonie ze 2 - 3 samice(lub więcej) wywrotne niespokrewnione i poprzepażaj z nim. W następnym roku parz młode po nich między sobą. Może da się utrwalić tą cechę(korkociąg).

krzysiek
Posty: 3654
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: krzysiek » czw maja 31, 2012 8:51 am

Racja, dobra rada. Jeśli będzie to jednak samiczka, spróbuj podobnie, tylko ze samcami. Sprawa jest prosta. Para do klatki, gdy zniosą jajka, przekładasz je pod mamki i zmieniasz gołąbkowi partnera ( samca lub samicę, zależnie z czym mamy do czynienia). Po zniesieniu jajek, powtórka, zmiana partnera i tak w kółko. Trzeba mieć tylko obszerną widną klatkę lub mały gołębniczek , by rozpłodowe ptaki miały dobre warunki. Ja stosuję w takich przypadkach klatkę od nutrii.Jest duża i ma ruszt, co zapewnia higienę.

sebzal
Posty: 19
Rejestracja: ndz paź 10, 2010 5:17 pm
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: sebzal » czw maja 31, 2012 9:21 am

Koleżanko ty raczej najpierw powinnaś się trochę dowiedzieć o zdrowiu, i jak dbać o gołębie i jak sprzątać bo masz straszny syf w gołębniku, chciała byś mieszkać w domu gdzie jest burdel i być do tego chora? Chyba nie! Przejrzałem trochę twoich zdjęć to ręce opadają.

Awatar użytkownika
justysia2606
Posty: 123
Rejestracja: pt kwie 13, 2012 7:32 pm
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: justysia2606 » czw maja 31, 2012 12:27 pm

Gołębie są pod stałą opieką znajomego weterynarza, są zdrowiutkie jak rybki kochany :) Obecnie studiuję w Łodzi i w domu jestem co 3 tygodnie, a gdy mnie nie ma to zajmuje się nimi babcia. Zmiata co tydzień odchody i wysypuje gołębnik trocinami a gdy ja wracam to zdrapuję te odchody z siodełek itp. Takiej klasy gołębie są odporne na choróbska (co potwierdzają badania wymazu z wola i kloaki), gołębie są oglądane także pod względem wszołów, piórojadów i innego dziadostwa, więc nie zarzucaj mi że gołębie są chore, bo nie są! Są także teraz codziennie ganiane co poprawia kondycję i wydolność dróg oddechowych i metabolizmu ptaka. Mają także do dyspozycji grity, kołacze, sypane na karmę witaminy a co tydzień dostają do wody saszetkę wibowitu a zimą zmielony czosnek do picia. Gołębnik mimo, że murowany jest dobrze wentylowany bo nie narzekam na katary i inne świństwa. Rada na przyszłość: zapytaj najpierw co jest powodem takiego a nie innego stanu gołębnika a nie osądzasz.

sebzal
Posty: 19
Rejestracja: ndz paź 10, 2010 5:17 pm
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: sebzal » czw maja 31, 2012 2:47 pm

Spójrz na kał niektórych, to nie jest kał zdrowych gołębi. Takiej klasy gołębie są odporne na choróbska ale głupoty piszesz, płacą ci za to?

arbiter
Posty: 1244
Rejestracja: czw lis 19, 2009 9:41 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: arbiter » czw maja 31, 2012 2:55 pm

Cicho kobity mają ZAWSZE rację :)

sebzal
Posty: 19
Rejestracja: ndz paź 10, 2010 5:17 pm
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: sebzal » czw maja 31, 2012 2:58 pm

No niestety młody wajskop padł dziś po południu... Nie wiem co mu się stało, zdrowy, żeśki i tryskał energią a dziś od rana miał problemy z oddychaniem... Miał zalepione nozdrza żółtym płynem, cały siny i zimny... Ratowałam go przez cały dzień ale niestety się nie udało, zdechł mi na rękach
tu tylko cytat Justynki z innego forum i już się nie wypowiadam o tych zdrowych gołębiach, bo chyba arbiter ma rację. Pozdro

Awatar użytkownika
justysia2606
Posty: 123
Rejestracja: pt kwie 13, 2012 7:32 pm
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: justysia2606 » czw maja 31, 2012 7:01 pm

Był słaby to padł, po co trzymać i ratować zdechlaka? Tak jak pisałam, był normalnym młódkiem, zdarzyło się. Jeden na wszystkie młode... ale strata, normalnie pójdę się powiesić zaraz. Są zdrowe i tyle. Chyba wet wie co robi zwłaszcza, że sam ma gołębie. Coś ty się tak przypierdzielił do mnie? Będę chciała to i samych gównach będę je trzymać a tobie nic do tego.

A tak zbaczając z tematu, to czytam posty na tym forum i oprócz kilku "hodowców" bo tak mogę ich śmiało nazwać pisze sensownie a reszta "pseudohodowców" tylko dogryza , wytyka błędy i wprowadza niemiłą atmosferę. Weście się ludzie w garść, gołębie mają nas łączyć a nie dzielić. A ty arbiter mógłbyś się podzielić wiedzą jaką posiadasz a jest duża na temat gołębi a nie zgryźliwie dogryzać... Straszne jest to forum, zero dyscypliny... a ja narzekałam na wolierkę... matko...

Awatar użytkownika
darecki
Posty: 743
Rejestracja: sob sie 01, 2009 9:03 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: darecki » czw maja 31, 2012 7:57 pm

Justysia czemu się denerwujesz :D
Przecież WYkobiety tak bardzo chciałyście równo uprawnienia, :D ,więc macie :D
Jesteś traktowana jak wszyscy....

Napisałaś ,że ptaszek był zdrowy, rześki tryskał energią ,a dziś od rana miał problemy z oddychaniem .......tak :?:
Dziś w pełnej złości piszesz ...był słaby to padł ,poco ratować zdechlaka .........tak :?:
Kilka osób na tym forum potrafi czytać ze zrozumieniem :D
Zauważyłem ,że wszyscy, którzy nadepnęli Ci na odcisk to dla Ciebie zwykli dogryzający frajerzy ( pseudo hodowcy ).
Natomiast wszyscy którzy Ci przytakują i wychwalają twoje "blajtzswance"to są prawdziwi HODOWCY.
Niestety życie jest brutalne :!: :D

Awatar użytkownika
justysia2606
Posty: 123
Rejestracja: pt kwie 13, 2012 7:32 pm
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: justysia2606 » czw maja 31, 2012 8:11 pm

Nieprawda, po prostu czytam posty innych użytkowników i większość to złośliwe dogryzki nie tylko mi ale i innym. Wiem, że moje gołębie to według was koki, zwykłe bezwartościowe rosołówki - ok. Ale mniejsza o to. Kończę wypowiedzi na tym forum, gdyż jedyną rozsądną osobą z którą mogę porozmawiać na temat wejfrów jest krzysiek a z nim mam kontakt na innym forum. Chciałam tylko rozpowszechnić, że wejfry jeszcze istnieją i namówić innych hodowców do pomocy w odbudowaniu ich populacji... ale Polacy mają to do siebie, że co stare i nasze, to zgnieść, opluć i porzucić i uganiać się za zagranicznym gównem i bić na tym grubą kasę. Skoro nie chcecie, to nie musicie. A dogryzanie i czepiania się o drobiazgi to.... eh daruję sobie. Wiem wiem jestem dziewczyną i to dlatego od razu tak na mnie naskoczyliście, gdy tylko ruszył temat ale kit z Wami. Jeżeli chce ktoś porozmawiać poważnie o wejfrach to zapraszam na PW a na głupie zaczepki i zagrania nie będe odpowiadała. Chciałam dobrze a wyszło jak zwykle. Dziękuję krzysku za współpracę tu i liczę na kontynuację, bo wiele od ciebie wiem :) Powodzenia życzę Wam w hodowli :)

arbiter
Posty: 1244
Rejestracja: czw lis 19, 2009 9:41 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: arbiter » pt cze 01, 2012 8:07 am

Justysiu pokory troszkę i czasami nie szczekania jak pies przy przysłowiowej budzie to więcej zwojujesz.
Wiedzą czasami się dzielę czasami nie i to tylko ode mnie zależy kiedy chcę się dzielić to raz, dwa jeśli ktoś ci wytyka syf to nie dla tego, że sobie to wymyślił widać to gołym okiem i nie mów mi, że wet który się opiekuje twoim stadem nie wspomniał ci o szpachelce, miotle i łopacie.. a po trzecie owszem twoje gołębie to czystej wody KOKOSTWO po 1 zł lub 1,50 i tak by się targowali o cenę lecz każdy kto czyta twój temat wie o co chodzi a jeśli nie to ja napiszę o LATANIE AKROBACYJNE a nie o to czy jeden jest łady drugi nie.
Co do samych Wejfrów, Wajfrów, Wywrotków zwał jak zwał ten co fikał nigdy nie miał dużych łapci, był albo bosy albo miał opierzone z lekka pazurki do tego wyglądał jak by za przeproszeniem w gówno zapałkę wsadzić czyli nijak zwykły kocmołuch z pod komina w moim stadzie które miałem łapciatych fikał może jeden ale to też nie można nazwać fikaniem raczej siadaniem na ogonie w locie przy wyhamowywaniu to samo robiły murzyny (ciemne) i kasztany i część krymków.

PEACE

emir
Posty: 419
Rejestracja: pt gru 23, 2011 8:23 pm
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: emir » pt cze 01, 2012 9:57 am

Justyna to ty masz racje , mysle ze jest wielu ktorzy ci kibicuja.
Niestety ludzie typu Arbiter królója na tym forum a myslacy siedza cicho.
Powodzenia Jstysia w ratowaniu wejfrow.
Jezeli mozesz to pisz dalej choc jest to teraz trudne , jak to mówia [psy szczekają a karawana jedzie dalej].

Awatar użytkownika
lewap125
Posty: 1108
Rejestracja: pn mar 24, 2008 5:03 pm
Lokalizacja: Radzymin
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: lewap125 » pt cze 01, 2012 10:38 am

Myślę,że wejfry można uratować tylko opracowując wzorzec, a że jest to raczej nie możliwe z powodu różnorodności wyglądu, bo każdy kok który wywraca nazywany jest wejfrem. Gdyby nawet taki wzorzec opracowano, to dążąc do jak najlepszego fenotypu zatracą zdolność wywrotów tak jak stało się to ze sroczką polską (pląsacz staro nadwiślański ), czy wywrotek mazurski. Każdy chowa to co lubi, mogą być i koki bez wzorca, aby pięknie wywracały. Pamiętam jeszcze krymki, u mnie nazywane " Łuckimi ", które wywracały, miałem taką jedną parę gdzie samica jak się zapomniała to lądowała w stawie :lol:

arbiter
Posty: 1244
Rejestracja: czw lis 19, 2009 9:41 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: arbiter » pt cze 01, 2012 10:46 am

emirku proszę elegancko odp... się od mojej osoby :)

justysia bądź twarda idz do przodu i hoduj je, selekcjonuj i ciesz się pięknem lotu... teraz ci się emirku podoba to co napisałem ??

dla mnie są to koki i nic więcej jeden lubi jak latają drugi jak wyglądają a trzeci lubi to i to dla tego wolę bije bo część z nich przynajmniej ma jakiś wygląd który cieszy oko w locie i na gołębniku.
Ostatnio zmieniony pt cze 01, 2012 10:54 am przez arbiter, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
justysia2606
Posty: 123
Rejestracja: pt kwie 13, 2012 7:32 pm
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: justysia2606 » pt cze 01, 2012 10:54 am

emir zobaczymy... Właśnie największym problemem jest pęd za nowościami. Wystarczy przemyśleć:
- wejfer jednobarwny posłużył jako wyjściowy materiał wyglądowy dla wywrotków mazurskich i pomorskich (wschodniopruskich) i po tym jak zarejestrowano te dwie rasy, to ich przodek został zdegradowany do roli mamek a później w ogóle potępiony na rzecz swych potomków.
- wejfer srokaty (wejfingel) przyczynił się do utworzenia sroczki krótkodziobej i również zniknął.
- wejfer o rysunku krymki jest przodkiem krymki białostockiej
- ogoniak, dryjer jest przodkiem obecnego koroniarza barwnoogoniastego ale z powodu niewiedzy hodowców koroniarz i dryjer są ze sobą mieszane i ciężko dzisiaj o czystej krwi dryjera czy koroniarza. Te rasy zaś zostały potępione i zdegradowane na rzecz mewki niemieckiej barwnoogoniastej.
- widyn przdek motyla warszawskiego prawie wymarł jednak ciężką pracą hodowlaną udało się go zarejestrować jako motyla średniodziobego.
- dawne stawaki polskie, pięknie latające średniej wielkości ptaki zostały zapomniane na rzecz wymyślonego przez Niemców stawaka polskiego typu wystawowego, czyli skurczonego nielota zamkniętego w wolierze.

Dziwne co nie, że te wszystkie rasy, które teraz tak cenicie i spuszczacie się nad wychowaniem jednego młódka, pochodzą od takiego KOKOSTWA za 1 zł czy 1,50 zł. Ja wolę rozpowszechniać i hodować polskie rodzime rasy a może któregoś dnia doczekam się ich ponownego uznania Czy dla Was wszystko mierzy się miarą w PLNach??? A wartości i dorobek kulturowy zawarty w tych rasach? Rozumiem, że hodowla krótkodziobych to cholernie trudna sprawa ale nie róbcie z siebie ofiar. Podobne problemy mają hodowcy garłaczy czy długodziobów. Wiem hodowle się rozwijają, dzisiaj liczy się poziom i liczba pkt na wystawach, ale weźcie pod uwagę, że to dość kosztowny sport i nie wszystkich stać... Dziś cenicie sobie ptaki po kilka tyś zł za szt a za kilka lat wasz dorobek będzie tyle samo wart co taki wejfer, wyśmiewany i tępiony. Każdy hoduje to co chce i kieruje się własnymi celami w hodowli a takie dobijanie z waszej strony w niczym mu nie pomoże. A dzielenie się wiedzą na temat gołębi również nie jest waszą działką, bo co, bo za kilka lat pojawi się hodowca, który skorzystał z waszej pomocy i stanie się konkurencją na wystawach na rynku??? heh właśnie przez takie podejście do hodowli gdzie swą wiedzę zabiera się do trumny wymierają nasze rasy. Tylko dziwi mnie to, że ta przypadłość towarzyszy tylko polskim hodowcom. Czesi, Węgrzy ofiarują nam swój dorobek hodowlany za grosze praktycznie i to z miłą chęcią, że ich ptaki pójdą w świat i będą współuczestniczyć w przetrwaniu rasy a u nas najlepiej zamknąć się w 4 ścianach i po cichu pracować nad swoimi gołębiami a jak już je sprzedać to za kolosalne sumy.... ehhh ludki, co z wami....

arbiter
Posty: 1244
Rejestracja: czw lis 19, 2009 9:41 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: arbiter » pt cze 01, 2012 11:06 am

justysia2606 pisze:

Dziwne co nie, że te wszystkie rasy, które teraz tak cenicie i spuszczacie się nad wychowaniem jednego młódka, pochodzą od takiego KOKOSTWA za 1 zł czy 1,50 zł. Ja wolę rozpowszechniać i hodować polskie rodzime rasy a może któregoś dnia doczekam się ich ponownego uznania Czy dla Was wszystko mierzy się miarą w PLNach??? A wartości i dorobek kulturowy zawarty w tych rasach? Rozumiem, że hodowla krótkodziobych to cholernie trudna sprawa ale nie róbcie z siebie ofiar. Podobne problemy mają hodowcy garłaczy czy długodziobów. Wiem hodowle się rozwijają, dzisiaj liczy się poziom i liczba pkt na wystawach, ale weźcie pod uwagę, że to dość kosztowny sport i nie wszystkich stać... Dziś cenicie sobie ptaki po kilka tyś zł za szt a za kilka lat wasz dorobek będzie tyle samo wart co taki wejfer, wyśmiewany i tępiony. Każdy hoduje to co chce i kieruje się własnymi celami w hodowli a takie dobijanie z waszej strony w niczym mu nie pomoże. A dzielenie się wiedzą na temat gołębi również nie jest waszą działką, bo co, bo za kilka lat pojawi się hodowca, który skorzystał z waszej pomocy i stanie się konkurencją na wystawach na rynku??? heh właśnie przez takie podejście do hodowli gdzie swą wiedzę zabiera się do trumny wymierają nasze rasy. Tylko dziwi mnie to, że ta przypadłość towarzyszy tylko polskim hodowcom. Czesi, Węgrzy ofiarują nam swój dorobek hodowlany za grosze praktycznie i to z miłą chęcią, że ich ptaki pójdą w świat i będą współuczestniczyć w przetrwaniu rasy a u nas najlepiej zamknąć się w 4 ścianach i po cichu pracować nad swoimi gołębiami a jak już je sprzedać to za kolosalne sumy.... ehhh ludki, co z wami....

I tu się mylisz ja zachłysnąłem się sloganami o Polskich Rasach rzadkich lub ginących... więc nabyłem całą hodowlę pewnej Polskiej rasy długodziobej którą rozmnożyłem i co i za przeproszeniem wielkie GÓWNO nikt tego nie chce kupić a za darmo niby dla czego mam oddawać skoro sam płaciłem grube pieniądze sprzątałem gówna i chodziłem koło tego ? Mam niby sprzedać za 1 zł ? Sorry nie dziękuję niech przynajmniej mi się za zborze zwróci i na piwo zostanie to tyle o Polskich Rasach i patryjotyźmie związanym z ich hodowlą. I nie chcę za nie kolosalnych sum.

Awatar użytkownika
darecki
Posty: 743
Rejestracja: sob sie 01, 2009 9:03 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: darecki » pt cze 01, 2012 1:03 pm

Justysia Ja hoduję tylko :!: Sroczkę POLSKĄ ,więc większego " patrioty" chyba nie znajdziesz :!: :lol:

Bardzo sobie cenię tą rasę ,ale ( jak to napisałaś kulturalnie ,na publicznym forum ), nie spuszczam się nad wyhodowaniem młodych :lol:
Czy jestem dobrym hodowcą :?: :roll:

adammo87
Posty: 990
Rejestracja: sob mar 13, 2010 6:34 am
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: adammo87 » pt cze 01, 2012 5:47 pm

No to juz chyba zalezy czy Sroczka Polska jest rasa wystarczajco STARA zebys sie kwalifikowal na hodowce-patriote, Darecki :P

-wyzej napisala Justysia ze co stare i Polskie opluc trzeba.

Ale zgodze sie z Justyna... ludzie ktorzy sa autorytetem w dowolnej rasie (wiekszosc ich) wykorzystuje cos co jest/powinno byc hobby/pasja do zrobienia kasy... dochodzi do tego ze lepsze ptaki maja ludzie tylko tacy ktorzy moga sobie na nie finansowo pozwolic. Nie chce tu nikomu ublizac ani ganic ale ludzie... ta wasza praca, selekcja, sprzatanie gowna, stres nad mlodymi... czy jakby ktoregos z nich/was (nie daj Boze) uderzyl samochod, i byscie byli sparalizowani albo umarli... czy mielibyscie kogos kto by moglby kontynuowac wasza hodowle? Mozna powiedziec, co mnie obchodzi co sie z stanie z moim dobytkiem hodowlanym jesli wacham kwiatki od dolu... bylem na kilku wystawach golebi w USA... srednia wieku to 60-70 lat... najmlodszy bylem, patrzyli na mnie jakbym mial 2 glowy. Wiadomo, madrosc hodowlana przychodzi z doswiadczeniem, a doswiadczenie z czasem, ale dlaczego nie dzielic sie z mlodszymi ludzmi ktorzy kochaja to samo hobby co WY ale nie maja jeszcze srodkow zeby miec ptaki lepszej klasy... wiem ze jak do mnie ktos o rade przychodzi z zapytaniem o technike w podnoszeniu ciezarow to nigdy nie odmowie, a jak mam wolny czas to za friko sie z nimi spotkam i doradze. Taka satysfakcja z bycia czyims mentorem...
Ostatnio zmieniony pt cze 01, 2012 5:59 pm przez adammo87, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
darecki
Posty: 743
Rejestracja: sob sie 01, 2009 9:03 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: darecki » pt cze 01, 2012 5:54 pm

Zgadza się ,............ale jest POLSKA nasza i tylko nasza :D
Za 100 lat będzie wystarczająco stara ........i wtedy nowocześni hodowcy czytający archiwum (jakim się stanie to forum ),
Westchną i z łezką w oku powiedzą Darecki był wspaniałym patriotom :!: :lol:

adammo87
Posty: 990
Rejestracja: sob mar 13, 2010 6:34 am
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: adammo87 » pt cze 01, 2012 6:06 pm

darecki pisze:Zgadza się ,............ale jest POLSKA nasza i tylko nasza :D
Za 100 lat będzie wystarczająco stara ........i wtedy nowocześni hodowcy czytający archiwum (jakim się stanie to forum ),
Westchną i z łezką w oku powiedzą Darecki był wspaniałym patriotom :!: :lol:
O ile polski jezyk jeszcze bedzie istanial, a jesli bedzie to miejmy nadzieje ze powie "wspanialym patriotA" a "nie patriotOM" :)

- miejmy nadzieje ze za 100 lat LADNE Sroczki Polskie bedzie moglo hodowac o wiele wiecej ludzi a nie tylko garstka...
tak mnie zastanawia, zeby na jednej z klubowych wystaw, hodowca ktory wygra w rasie, dostanie championa, wystawil tego ptaka na aukcje, a kase za ptaka poszla nie do kieszeni a na zasilenie jego zwiazku i pokrycie kosztow istnienia

-WTEDY ktos by powiedzial, TEN TO JEST DOPIERO KONESEREM I WSPANIALYM HODOWCA.

adammo87
Posty: 990
Rejestracja: sob mar 13, 2010 6:34 am
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: adammo87 » pt cze 01, 2012 6:24 pm

druga opcja, wystawic ptaka na loterie. sprzedac 200 losow po 20 zlotych kazdy. Wtedy KAZDY ma szanse wygrac, polowa kasy na zwiazek polowa dla wlasciciela-konesera za sprzatanie i na karme dla mamek :)
Ostatnio zmieniony pt cze 01, 2012 6:25 pm przez adammo87, łącznie zmieniany 1 raz.

arbiter
Posty: 1244
Rejestracja: czw lis 19, 2009 9:41 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Wywrotki Staropolskie (Wejfry, Fajfry) kontakt z hodowca

Post autor: arbiter » pt cze 01, 2012 6:24 pm

Dziwne, że na wschodzie dobre ptaki kosztują majątek a reszta jak nie ma kasy to albo hoduje co ma albo wcale.. tylko u nas jest problem bo się weźmie za gołębia dużo pieniędzy ale tak mentalność...

ODPOWIEDZ