Polski Tarczowy Wysokolotny

karas
Posty: 50
Rejestracja: pt lis 12, 2010 8:37 pm
Kontakt:

Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: karas » ndz sty 15, 2012 6:20 pm

Witam! Nie spotkałem tematu dotyczącego tych pięknych ptaków(jeśli jest to soorki)! Mam kilka sztuk średnio latających i chciałbym się dowiedzieć co WY Koledzy sądzicie o tych gołąbkach-może jakieś fotki zamieścicie swoich gołębi! Jaki czas lotu u Was osiągają i na jakim pułapie???
To kilka moich ptaków:
Załączniki
20120114773.jpg
20111212745-001.jpg
20111212741-001.jpg
20111212737-001.jpg
20111205691-001.jpg
20111115661-001.jpg
20110130510-003.jpg

wydmin
Posty: 225
Rejestracja: śr lip 22, 2009 10:31 pm
Kontakt:

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: wydmin » pn sty 16, 2012 12:24 am

Witam Kolegę. Uczę się gołębi więc nie mnie wypowiadać się pod kątem "rasowości" lub nie przedstawionych gołębi, ale...mnie się szalenie podobają Kolegi ptaki, gdyż są to takie jak ja lubię i mam. Wydaje się ze zdjęcia, że nie są to długie gołębie czyli zapewne typ lotny. Jesli o mnie chodzi jest to cecha istotna przy doborze. Moja przygoda z PTW zaczęła sie, gdy do moich Grzywaczy Polskich przyłączyła się ni stąd ni z owąd samica PTW i...pozostała. Dzięki niej troszkę rozlatały się moje inne gołębie i mode wprowdzane. Nie jest to osiągnięcie rekordowego czasu, ale około 2 godzin latają(ostatnio2h20min), ale...jastrząb juz tak pilnuję, że zakaz lotów:P. Mam oczekiwania z młodymi i wiosną dotyczace lotów. Niestety z 3 par pozostały mnie same samice(jastrząb)i 1 młoda z 2011 samica. Mam zdjęia w locie, ale postaram się coś wstawić . Pułap osiągany przedstawie również na zdjęciu by nie być gołosłownym. Piękne Twoje są ptaki kolego jak dla mnie. Pozdrawiam.
Załączniki
P1520645.JPG
P1520622.JPG

Zjak
Posty: 1661
Rejestracja: pn gru 11, 2006 6:47 pm
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: Zjak » pn sty 16, 2012 9:51 am

Gołębie, które pokazał karas, mogą dobrze latać, ale wyglądem odbiegają od wzorca.
Przede wszystkim muszą nosić skrzydła pod ogonem, a nie na ogonie. Pod ogonem nosi skrzydła tylko czarny, pozostałe nawet nie mają zamiaru.

Pozdr.
golebie.wombat.fc.pl

karas
Posty: 50
Rejestracja: pt lis 12, 2010 8:37 pm
Kontakt:

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: karas » pn sty 16, 2012 10:26 am

Witam! Moje Tarczowe noszą skrzydła pod ogonem-mogę zapewnić tylko faktycznie porobiłem im foty jak je łapałem i tak je poukładały na tym ogonie-jak na złość :cry:
Pozdrawiam!

wydmin
Posty: 225
Rejestracja: śr lip 22, 2009 10:31 pm
Kontakt:

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: wydmin » pn sty 16, 2012 11:01 am

Zawsze jak chcę zrobić zdjęcie swoim to robią wszystko jak na złość :)...Kolega napisał o tym, że od wzorca odbiegają i zapewne wie co widzi, ale ... być może mało widziałem w życiu jednak nie przypominam sobie, bym spotkał wzorcowe latające :)

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: krzysiek » pn sty 16, 2012 11:31 am

Gołębie , które spotykamy na wystawach jako Polskie Tarczowe Wysokolotne ( długie, typ ozdobny) są od lat hodowane na Litwie.Hodowcy litewscy mają dla nich opracowany wzorzec i wystawiają je na swoich wystawach a także w Rosji, Białorusi i na Ukrainie. Ptaki z hodowli litewskich noszą nazwę wileński wysokolotny i według zapewnień tamtejszych hodowców naprawdę latają. wyglądem są identyczne, jak nasze długie ozdobne PTW. Kiedyś, w latach 80-ych kupiłem we Wrocławiu od starszego hodowcy pochodzącego z Wilna kilka takich ptaków i te latały doskonale. Wiele lat później kupowałem ptaki pochodzące z Bartoszyc i te w ogóle latać nie chciały. Lot na dach stodoły sąsiada to był u nich ogromny wyczyn. Ten starszy wileński hodowca, od którego nabyłem lotne tarczowe twierdził, że są to wileńskie. Podobno od lat hodowano takie na Wileńszczyźnie i on przywiózł je ze sobą do Wrocławia w 1945r. Rozmawiałem z nim o tych ptakach, pytałem , czy to ta sama rasa co polskie tarczowe i on tłumaczył, że nie, że polskie powinny być krótsze, a długie to oryginalne wileńskie, wyhodowane wspólnie przez tamtejszych hodowców, zarówno polskich jak i litewskich. Teraz te same ptaki pokazują nasi hodowcy jako polskie tarczowe a litewscy jako wileńskie.Różnica jest tylko taka, że wileńskie latają a nasze nie.

karas
Posty: 50
Rejestracja: pt lis 12, 2010 8:37 pm
Kontakt:

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: karas » pn sty 16, 2012 12:03 pm

Zamieszczam na potwierdzenie fotki z wolierki :D

Pozdrawiam hodowców!!!
Załączniki
20120116795.jpg
20120116794.jpg
20120116792.jpg
20120116791.jpg

Namor
Posty: 256
Rejestracja: wt sty 06, 2009 6:57 pm
Lokalizacja: Jabłonowo Pomorskie
Kontakt:

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: Namor » pn sty 16, 2012 6:04 pm

Na tych drugich zdjęciach polskie tarczowe wysokolotne o wiele lepiej się prezentują trzymając lotki pierwszego rzędu pod ogonem. Jednocześnie lepiej ukrywają kilka ich wad, wynikających z niewłaściwego ich kojarzenia i braku konsekwentnej selekcji. U czerwonego dziób jest ciemny a powinien być rogowy. Ciemna plamka wg wzorca jest dopuszczalna tylko u czarnych i niebieskich, ale ja i tak takich nie dopuszczam do dalszej hodowli, gdyż wygląda to okropnie, i trudne do wyeliminowania nawet przez kilka pokoleń. Często zdarzają się też ptaki z rozdwajającym się ogonem i te też trzeba eliminować z dalszej hodowli. Nie można też kojarzyć np. czarnych z czerwonymi bo ten kolor na tarczach jest taki rozmydlony i niewyrazisty jak u kilku wyżej pokazanych gołębi. Czółko też często jest niewłaściwego kształtu i niewłaściwie położone. Zdarzają się często też u tarczowych kolorowe plamy na szyi i przy oczach, co widać i u tych ptaków. Nie jest prawdą, że u nas nie ma tarczowych dobrze latających. Znam kilku hodowców u których te ptaki przyzwoicie latają, ale trzeba je selekcjonować na lotność przez kilka do kilkunastu lat. Przy okazji trzeba też eliminować ptaki z błędami w wyglądzie, co niestety jest jeszcze trudniejsze i świadczy o tym że ta rasa jest u nas jeszcze mało ustabilizowana.

karas
Posty: 50
Rejestracja: pt lis 12, 2010 8:37 pm
Kontakt:

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: karas » pn sty 16, 2012 6:49 pm

Dziękuje za może i słuszną krytykę ale miałem kilka sztuk wzorcowych i mi tylko podłogę w gołębniku zamiatały a te z kropkami czy plamkami nie tu gdzie trzeba chociaż trochę latają i cieszą oko. W sumie u nas ciężko z wzorcowymi lotnymi.

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: krzysiek » pn sty 16, 2012 7:41 pm

U lotnego podstawowym kryterium jest lot.Gdy osiągniemy doskonałe wyniki lotowe przychodzi czas na poprawę koloru,rysunku i innych detali.

wydmin
Posty: 225
Rejestracja: śr lip 22, 2009 10:31 pm
Kontakt:

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: wydmin » pn sty 16, 2012 11:07 pm

Święte słowa...święte słowa :)

Awatar użytkownika
golebiewski
Posty: 723
Rejestracja: pn kwie 16, 2007 3:37 pm
Lokalizacja: mazury
Kontakt:

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: golebiewski » wt sty 24, 2012 10:41 am

krzysiek pisze:Gołębie , które spotykamy na wystawach jako Polskie Tarczowe Wysokolotne ( długie, typ ozdobny) są od lat hodowane na Litwie.Hodowcy litewscy mają dla nich opracowany wzorzec i wystawiają je na swoich wystawach a także w Rosji, Białorusi i na Ukrainie. Ptaki z hodowli litewskich noszą nazwę wileński wysokolotny i według zapewnień tamtejszych hodowców naprawdę latają. wyglądem są identyczne, jak nasze długie ozdobne PTW. Kiedyś, w latach 80-ych kupiłem we Wrocławiu od starszego hodowcy pochodzącego z Wilna kilka takich ptaków i te latały doskonale. Wiele lat później kupowałem ptaki pochodzące z Bartoszyc i te w ogóle latać nie chciały. Lot na dach stodoły sąsiada to był u nich ogromny wyczyn. Ten starszy wileński hodowca, od którego nabyłem lotne tarczowe twierdził, że są to wileńskie. Podobno od lat hodowano takie na Wileńszczyźnie i on przywiózł je ze sobą do Wrocławia w 1945r. Rozmawiałem z nim o tych ptakach, pytałem , czy to ta sama rasa co polskie tarczowe i on tłumaczył, że nie, że polskie powinny być krótsze, a długie to oryginalne wileńskie, wyhodowane wspólnie przez tamtejszych hodowców, zarówno polskich jak i litewskich. Teraz te same ptaki pokazują nasi hodowcy jako polskie tarczowe a litewscy jako wileńskie.Różnica jest tylko taka, że wileńskie latają a nasze nie.
Krzyśku za bardzo wierzysz w to co kto mówi. Jeszcze raz napiszę, że większość gołębi litewskich jest przez litwinów przywłaszczona. Jak pogadasz z nimi to powiedzą, że barwongłówka, białogłówka, orliki, wywrotki, kłajpedzkie i jeszcze kilka to ich rasy. Ten pan o którym wspominasz, prawdopodobnie sam był twórcą długich gołębi. Bo jest mi wiadome, że jeden pan z Wrocławia krzyżował gołębie boczate z rasami różnych gołębi aby wyciągnąć je na długość bo takie na mazurach i warmii szły jak ciepłe bułeczki. Robiło to jeszcze kilku znanych hodowców. Można było na tym nieźle zarobić bo za duże płacono bardzo duże pieniądze. Wynikiem tego było w końcu zamieszanie które trwało kilka lat a dotyczące wielkości i nazewnictwa tych gołębi. Hodowla gołębi na wielkość doprowadziła niestety do ich upadku. Średniej wielkości ptaki potrafiły latać po kilka godzin ( u mnie pojedyńcze sztuki ponad 8) a duże to sam wiesz.
golebiewski

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: krzysiek » wt sty 24, 2012 3:15 pm

O rany, nie jestem aż taki łatwowierny, zasłyszane informacje weryfikuję.Ten człowiek z Wrocławia nie tworzył długich "wynalazków" które cieszyły się tak dużą popularnością na mazurach. Zmarł o ile mnie pamięć nie myli w 92r. miał wtedy przeszło 90 lat. Niestety nie znałem jego nazwiska. Był to szczupły i bardzo wysoki ( przeszło 190cm.) siwy staruszek, Spotykaliśmy się na giełdzie we Wrocławiu. nabywałem od niego bije kaukaskie białe, tarczowe i z barwnymi ogonami, pięknie , stylowo latające po kilka godzin i na wielkiej wysokości. Miał też tarczowe, czerwone i żółte, długie, takie jak "wynalazki" z Bartoszyc latające na dużych wysokościach po kilka godzin . Prawdopodobnie z powodu chowu krewniaczego niektóre z tych ptaków miały ramki w ogonach lub kilka środkowych sterówek barwnych. Szły w górę po okręgu i potem zaczynały "żeglowanie " po niebie. Możliwe, że na bazie jego ptaków ktoś 'produkował" długie nieloty, ale to nie on, te ptaki naprawdę latały. Ostatnie z tych ptaków sprzedałem w 2000r. pewnemu hodowcy do Kutna, nie wiem, co się dalej z nimi stało. Potomka jednego z tych ptaków kupiłem w 2005r. na jarmarku w Kole.Mam go do dzisiaj w mojej hodowli.Wileńskie tarczowe to efekt przedwojennej hodowli tamtejszych hodowców, w większości polskich. Po wojnie te ptaki tam zostały. Litwini nie zaprzeczają wkładu polskich hodowców w tworzenie tej rasy, ale podkreślają, że jest to rasa wileńska. Polskie , oryginalne tarczowe, tzw. mikołaje, wyhodowane w okolicach Lublina są krótsze i może bardziej lotne..Bardzo podobną do litewskich rasą są tarczowe smoleńskie, wyhodowane przez tamtejszych hodowców w drugiej połowie XX w. na bazie krzyżówki wileńskich tarczowych z nikołajewskimi.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: SETER » wt sty 24, 2012 4:57 pm

golebiewski pisze: Jeszcze raz napiszę, że większość gołębi litewskich jest przez litwinów przywłaszczona.Jak pogadasz z nimi to powiedzą, że barwongłówka, białogłówka, orliki, wywrotki, kłajpedzkie i jeszcze kilka to ich rasy.
Dokładnie - do 1945 roku ok. 80 % ludności Kłajpedy (niem. Memel) stanowili Niemcy, natomiast do 1939 r. (gdy Orliki wileńskie już istniały jako odrębna rasa gołębi) Litwini stanowili ok. 1-2 % mieszkańców Wilna i ok. 7 % mieszkańców byłego woj. wileńskiego - na podstawie tych danych, proszę sobie (procentowo) obliczyć "wkład" hodowców litewskich w wyhodowanie tych niemieckich i polskich ras gołębi :wink: - które sobie zwyczajnie przywłaszczyli.
To nie jest żaden szowinizm - to są fakty :idea:

Młodszym hodowcom pragnę wspomnieć, że (gdzieś do lat 50'tych) - ośrodkami hodowli gołębi były głównie duże i średnie miasta - obecnie ciężko w to uwierzyć (eliminacja starej zabudowy, głupie przepisy sanitarne itp.) - ale tak właśnie było.
Wszystkie polskie rasy krótkodziobe i większość lotnych, powstałe przed 1945 r. zostały wyhodowane w ośrodkach miejskich - wyjątkiem są rysie polskie i niektóre rasy garłaczy.
krzysiek pisze:Wileńskie tarczowe to efekt przedwojennej hodowli tamtejszych hodowców, w większości polskich. Po wojnie te ptaki tam zostały. Litwini nie zaprzeczają wkładu polskich hodowców w tworzenie tej rasy, ale podkreślają, że jest to rasa wileńska.
Patrz wyżej :wink:
Sądzę, że różnica w lotności obu typów tych gołębi jest min. wynikiem rozproszenia hodowców wileńskich (Polaków) po całym kraju - natomiast gołębie, które zostawili na Wileńszczyźnie pozostały tam w nie zmienionej zbytnio formie, selekcjonowane "po staremu" - głównie na lotność.
Znawcą tych ras nie jestem, ale tak "na chłopski rozum" wydaje mi się to logiczne - oczywiście mogę się mylić.
Kaszanka forever !!

Awatar użytkownika
Hodowca_pl
Posty: 20
Rejestracja: pn sty 17, 2011 9:11 pm
Lokalizacja: Prawie Białystok :)
Kontakt:

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: Hodowca_pl » wt sty 24, 2012 5:23 pm

Fakt pisanie czy mówienie o wkładzie Litwinów w hodowlę tej rasy nie ma celu ponieważ taki wkład nie istnieje.
Byłem na jednej z pierwszych wystaw w Wilnie (był to 2000 czy 2002r) które organizował Pan Stasys Pataskuas (chyba tak to się pisze) i jedyne co tam widziałem to kilka wolier z siatki ogrodzeniówki takie metr na metr i dwa do góry, a w nich po ok. 20 -30 sztuk Mikołajewskich tarczowych jak i orliko-podobnych na białych ogonach bez ramek. Wszystkie jak jeden lota noszone na ogonach.Twierdzili że zwisło-skrzydłych tam nie hodują. A jak pytałem z ciekawości czy coś sprzedają to NIE i NIE (bo chciałem na mamki do mewek :lol: ). Trudno im się dziwić chcą się wykazać swym wkładem w Wileńszczyznę a nawet własnych ptaków z tego terenu im brakuje więc przysposabiają sobie te które Polacy wyhodowali. A my no cóż sami się podkładamy zostawiając w nazwie polskiej rasy przymiotniki typu „orlik Wileński”.
Pozdrawiam

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: krzysiek » wt sty 24, 2012 7:22 pm

To trochę nie tak. Orlik wileński po prostu JEST WILEŃSKI. To rasa polska, ale nie można zmieniać faktu, że wyhodowana została w Wilnie. Tamtejsze gołębie tarczowe ( obecnie PTW) to efekt selekcji orlika wileńskiego w celu uzyskania tarczowego koloru. Nasi hodowcy nie umieli o tarczowe odpowiednio zadbać. Starzy, wileńscy hodowcy wymarli, ich ptaki trafiały w ręce przypadkowych hodowców, którzy nie bardzo wiedzieli jak je hodować , w efekcie powstały wynalazki typu bartoszycki tarczowy, długi, nielotny PTW itp. Przetrwała populacja orlika wileńskiego ( barwnego) ale tarczowe to porażka. Najlepsze, jakie można obecnie spotkać pozostały na Litwie, zwłaszcza w okolicach Kowna. Z dawnych czasów w czystym typie można spotkać jedynie nieliczne lubelskie mikołaje.Wiem, że niektórzy hodowcy PTW ( Wileńskich) w celu poprawienia ich fenotypu i lotności krzyżują je z barwnymi orlikami wileńskimi.Potem kilka pokoleń selekcji na lotność i rysunek i można dorobić się stylowych tarczowych. Nie dziwię się Litwinom, że stosują system terytorialny przywłaszczając sobie rasy. My robimy dokładnie to samo. przywłaszczyliśmy sobie rdzenie niemieckie stargardzkie pulsujące , białogłówki elbląskie nawet białogłówki gumbińskie ( Gumbinnen nigdy nie leżało w granicach Polski), podobnie postępują Ukraińcy anektując rasy lwowskie ( mewki polskie, szeki, staluchy i maściuchy). Na razie nie przyznają się jeszcze do brodawczaków.To ogólnie przyjęty trend, sami tak postępujemy a wymawiamy to innym.

Awatar użytkownika
golebiewski
Posty: 723
Rejestracja: pn kwie 16, 2007 3:37 pm
Lokalizacja: mazury
Kontakt:

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: golebiewski » wt sty 24, 2012 8:17 pm

Niestety się mylisz. Poczytaj dokładniej ale nie wiem czy coś rzetelnego znajdziesz. Starzy hodowcy jak sam napisałeś już wymarli więc niewiele możesz już się dowiedzieć. Mylisz trochę fakty a innych niestety nie przyjmujesz do siebie. Coraz mniej mam ochotę to prostować i wdawać się w dyskusję bo widzę, że to często nie ma sensu. Moje strony są tymi gdzie chyba najwięcej przyjechało przesiedleńców z Litwy, w tym i Wilna. Wychowałem się na tych gołębiach i wiem jakie były i jak się do dzisiejszego dnia zmieniły. Co do bartoszyckich też mylisz znowu pojęcia. Są to gołębie nieduże, nieco mniejsze od dawnych jakie przywieźli przesiedleńcy z Litwy, bezpośrednio z nich się wywodzące. Nie wierzysz, skontaktuj się ze Zbyszkiem Salmanowiczem, prezesem z Bartoszyc to Ci wyjaśni. Co do stargardzkich, białogłówki gumbińskiej czy elbląskiej to je hodujemy ale nie przywłaszczyliśmy, nie słyszałem aby ktoś mówił, że to są polskie rasy. I jeszcze jedno, chociaż Litwini workami przywożą na naszą wystawę gołębie na handel to ani jednego wspomnianego przez Ciebie orlika czy boka nie widziałem. Więc gdzie te gołębie o których piszesz. Porozmawiam jeszcze z kolegą który zna nieliczne hodowle litewskie i ocenia u nich na wystawach i napiszę jakiej klasy są tam te gołąbki.
Na dzisiaj pozdrawiam.
golebiewski

Blusmen
Posty: 167
Rejestracja: czw paź 06, 2011 11:40 am

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: Blusmen » wt sty 24, 2012 8:33 pm

krzysiek pisze:Litwini nie zaprzeczają wkładu polskich hodowców w tworzenie tej rasy, ale podkreślają, że jest to rasa wileńska. Polskie , oryginalne tarczowe, tzw. mikołaje, wyhodowane w okolicach Lublina są krótsze i może bardziej lotne.
Mikołaj powszechnie był hodowany na kresach wschodnich oraz części Kongresówki.. (Dzsiejsza Lubelszczyzna , Wołyń) jest to gołąb tarczowy z charakterystyczną czapką nazwa wywodzi się od skojarzenia ze św Mikołajem a nigdy w życiu z Potiomkinowskim Mikolajewem ,który to był naprędce sklecony na trasie przejazdu Carycy na Krym. Mikołaje to gołębie o locie stójkowym do zakrycia ...tylko i wyłącznie...
PTW Wielenskie itp ..to ptaki o locie zdziczałym na średnim pułapie..
W opisie do wzorca PTW czytamy ,,prawdopodobnie" czyli HGW

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: krzysiek » wt sty 24, 2012 10:40 pm

Mój dziadek urodził się i wychował w Wilnie, gdzie pracował jako kolejarz. Po wojnie osiadł w okolicach Sandomierza.Po nim jego trzej synowie ( w tym mój ojciec) przejęli zamiłowanie do gołębi oraz zawód kolejarza.To nasza rodzinna tradycja.Gołębie hoduję od ósmego roku życia, miałem też to szczęście , że dane było mi poznać wspaniałych hodowców, nestorów kaliskiego gołębiarstwa i wiele się od nich nauczyć.Miałem zaszczyt znać Józefa Walęckiego, cenionego hodowcę PDL, stralsundzkich i berlińskich długich, Józefa Chudzińskiego, jednego z pierwszych twórców sroczki polskiej, " Gutka" Miklasa, człowieka bardzo zamożnego, który znaczną część swego majątku przeznaczył na gołębie i jako jeden z pierwszych hodowców sprowadzał do Polski w latach 70-ych kingi, indiany, gile, czajki i perukarze.Jego ptaki wielokrotnie zdobywały czołowe miejsca na wystawach. Przybysza, wspaniałego hodowcę nikołajewskich, którego ptaki latały o każdej porze roku po kilkanaście godzin i żyjącego jeszcze Władysława Adamusa ( przeszło 90 lat), żywą legendę środowiska hodowców stawaków polskich i innych garłaczy.Od tych ludzi naprawdę sporo się nauczyłem, szczególnie od Józefa Walęckiego, który był serdecznym przyjacielem mojego dziadka.Wiele o wysokolotnych , zwłaszcza nikołajewskich przekazał mi p. Przybysz, dobry znajomy J. Walęckiego, potomek Kozaków mieszkających u nas od początku XXw. Do 1914r. stacjonowała w Kaliszu jednostka Kozaków i wielu z nich mieszkało tam wraz z rodzinami, część pozostała w Polsce i powróciła do Kalisza po 1918r. uciekając przed bolszewikami. Poza tym mam kontakt z wieloma hodowcami rosyjskimi, kurdyjskimi i litewskimi od których też zdobyłem sporo informacji o rasach gołębi, zwłaszcza wschodnich.

Awatar użytkownika
Hodowca_pl
Posty: 20
Rejestracja: pn sty 17, 2011 9:11 pm
Lokalizacja: Prawie Białystok :)
Kontakt:

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: Hodowca_pl » wt sty 24, 2012 11:22 pm

krzysiek pisze:... Na razie nie przyznają się jeszcze do brodawczaków.To ogólnie przyjęty trend, sami tak postępujemy a wymawiamy to innym.
A jeśli chodzi o brodawczaka to proponuje obejrzeć-- 13:06
http://www.youtube.com/watch?v=EfwA8wsK ... re=related
Pozdrawiam

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: krzysiek » śr sty 25, 2012 11:15 am

Filmik taki sobie. Z brodawczaków tylko kariery, jak widać z wyglądu większość pochodząca z polskich hodowli ( typowy "opad" dzioba, o czym pisał kiedyś Opal), w czołówce filmu widać ptaki Agurbasza, jednego z czołowych hodowców nikołajewskich, znanego i cenionego na całym świecie. Samego Agurbasza też widać przez chwilę. Oglądałem filmy z jego hodowli, jest na co popatrzeć. jako jeden z niewielu potrafi osiągać sukcesy lotując stada nikołajewskich składające się z kilkudziesięciu do nawet kilkuset sztuk.

Awatar użytkownika
Hodowca_pl
Posty: 20
Rejestracja: pn sty 17, 2011 9:11 pm
Lokalizacja: Prawie Białystok :)
Kontakt:

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: Hodowca_pl » śr sty 25, 2012 5:30 pm

krzysiek pisze:Filmik taki sobie. Z brodawczaków tylko kariery, jak widać z wyglądu większość pochodząca z polskich hodowli ( typowy "opad" dzioba, o czym pisał kiedyś Opal), w czołówce filmu widać ptaki Agurbasza, jednego z czołowych hodowców nikołajewskich, znanego i cenionego na całym świecie. Samego Agurbasza też widać przez chwilę. Oglądałem filmy z jego hodowli, jest na co popatrzeć. jako jeden z niewielu potrafi osiągać sukcesy lotując stada nikołajewskich składające się z kilkudziesięciu do nawet kilkuset sztuk.
Nie chodzi o to co widać ale o to co słychać ->>>>13min:06sek
w 13min odtwarzania.
Pozdrawiam

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: krzysiek » śr sty 25, 2012 6:18 pm

Racja, przegapiłem. W każdym razie na rosyjskich i ukraińskich wystawach brodawczaki polskie są wystawiane oficjalnie jako polskij borodawciatyj.Cieszą się tam dużym wzięciem. Polskie brodawczaki posłużyły do krzyżówki przy tworzeniu uzbeckich krótkodziobych ( frunzenskij turman, jewroazjec) oraz armawirskich krótkodziobych nowego typu ( z szeroką brwią i płaskim ciemieniem). Oczywiście przy tworzeniu euroazjatów użyto także inne rasy krótkodziobych : bielckie, mewki polskie i miczurinskie, orłowskie białe, berlińskie krótkie, altsztammery i motyle warszawskie.Ostatnio widziałem także nową formę powstałą z miksu euroazjata x chiński lotny.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: SETER » śr sty 25, 2012 6:22 pm

Hodowca_pl pisze:
krzysiek pisze:... Na razie nie przyznają się jeszcze do brodawczaków.To ogólnie przyjęty trend, sami tak postępujemy a wymawiamy to innym.
A jeśli chodzi o brodawczaka to proponuje obejrzeć-- 13:06
http://www.youtube.com/watch?v=EfwA8wsK ... re=related
Jeżeli mielibyśmy wierzyć w to co gadają Ukraińcy, to okazało by się, że nie mamy w ogóle rodzimych (polskich) ras gołębi - kilka lat temu ukraińscy naukofcy stwierdzili, że Kraków to "staro-ukraińskie" miasto :lol: - także pewnie nawet srebrniaki i perłowe są rasami ukraińskimi :lol: :wink:
Jeżeli takie głupoty są tam w stanie napisać ludzie z tytułami naukowymi, to czego można się spodziewać po reszcie społeczeństwa ?
Dla ciekawych :wink: :
http://www.kresy.pl/publicystyka?zobacz ... ie-miasto-
Tak na poważnie - to założę się, że wszystkie lepszej klasy Brodawczaki polskie na Ukrainie, to gołębie zakupione w Polsce po 1990 r. - ewentualnie potomstwo po tych gołębiach.
Zresztą my dysponujemy literaturą "gołębiarską", za pomocą której możemy udowodnić "polskość" omawianych ras gołębi - natomiast Ukraińcy nic takiego nie posiadają.
PS
Zawsze myślałem, że hodowla gołębi jest pasją, która tylko łączy ludzi - również innych narodowości i wyznań - ale przywłaszczanie sobie cudzego dorobku kulturalnego czy hodowlanego, to zwykły plagiat :idea:
Kaszanka forever !!

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Polski Tarczowy Wysokolotny

Post autor: krzysiek » śr sty 25, 2012 6:44 pm

Racja. Dobre mewki i krótkodziobe polskie pojawiły się we Lwowie po 1990r. znaczna ich część trafiła w ręce tamtejszych hodowców od Nadery z Kalisza.Podobnie było z brodawczakami. Ciekawostka. W zeszłym roku kolega kupił na wystawie w Poznaniu od Ukraińca swoją mewkę, którą sprzedał dwa lata wcześniej innemu hodowcy zza wschodniej granicy.Kupił ją za połowę tej ceny, jaką uzyskał sprzedając młodą samiczkę. Tamtejsi hodowcy przez dwa sezony nie dali rady uchować po niej ani jednego młódka. Kolega w tym sezonie uchował po niej cztery dobre młode.

ODPOWIEDZ