Niemiecki wystawowy

Heniek
Posty: 42
Rejestracja: ndz sty 08, 2006 1:52 pm
Lokalizacja: lodÂź
Kontakt:

Niemiecki wystawowy

Post autor: Heniek » sob maja 06, 2006 8:00 pm

Jestem poczatkujacym hodowca i zamierzam swoja hodowle od golebi niemiecki wystawowy. Czy to jest dobry wybor na poczatek? Jaka inna rasa golebi moze byc hodowana z niemieckimi wystawowymi? Hodowcow z doswiadczeniem prosze o udzielenie informacji na ten temat.

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Post autor: zbiter » sob maja 06, 2006 8:48 pm

Przy tej rasie napewno powinienes hodowac mamki do podkladania jajek, wskazane by byly pocztowe. Mozesz niemiecie hodowac razem z innymi rasami to raczej spokojne ptaki
Szukaj a znajdziesz

Artur
Posty: 17
Rejestracja: pt lut 24, 2006 10:58 pm
Kontakt:

Post autor: Artur » sob maja 06, 2006 9:20 pm

Kolega Zbiter ma racje,chociaz czesto niemieckie daja sobie rade z odchowaniem mlodych-ale raczej jednego pisklaka w gniezdzie.

Florian20

Post autor: Florian20 » wt maja 23, 2006 11:50 pm

Witam,
ladne niemieckie przywozi na balucki Pan na wozku inwalidzkim...
Porozmawiaj z nim bo zna sie na tej rasie dobrze...
Pozdrawiam

Mateusz Glyda
Posty: 6
Rejestracja: pt mar 28, 2008 9:09 pm
Kontakt:

Post autor: Mateusz Glyda » czw kwie 10, 2008 9:22 pm

witam jesli chcesz porozmawiac o niemieckich wystawowych i zasiegnac rad to prosze pisz na Emaila mateusz-glyda@wp.pl
mati

Awatar użytkownika
adam191
Posty: 121
Rejestracja: ndz lis 19, 2006 10:44 pm
Lokalizacja: Kolobrzeg
Kontakt:

Post autor: adam191 » sob kwie 12, 2008 11:28 pm

mam pytanie, czy któryś kolega praktykuje hodowle niemieckich wystawowych bez mamek?czy udaje im sie wychować dwa mlode?mam 2 dnioweg mlodka i widziałem ze samica go karmiła, ale ciągle pilnuje i w razie czego podłoże go do pocztowych. z góry dzięki za opinie.

jack
Posty: 456
Rejestracja: czw gru 29, 2005 10:58 pm
Lokalizacja: w.mazowieckie
Kontakt:

Post autor: jack » ndz kwie 13, 2008 6:55 pm

Z niemieckimi wystawowymi jest tak jak z innymi rasami . Są takie pary, które bez problemu potrafią wykarmić dwa młódki, chociaż to już niestety rzadkość, ale większość z jednym młodym spokojnie sobie radzi. Winę za taki stan ponosimy my hodowcy, zabierając przedwcześnie jajka lub młode niepozwalając na wykształcenie się instynktu wychowawczego u tych ptaków. W swojej hodowli pozostawiam przeważnie po jednym młodym, ale zdarzają się pary, którym i tego pozostawionego trzeba gdzieś "podrzucić" bo rodzice nie mają ochoty się nim zajmować. Pozdrawiam.

Florian20

niemiecki z nowej linii

Post autor: Florian20 » wt kwie 22, 2008 10:22 am

Witam,
Poproszę o opinię...
Skąd się wzięła, jak jest oceniana itp w kontekście ogłoszeń...
Dzięki
Pozdrawiam,

matianto
Posty: 242
Rejestracja: sob wrz 09, 2006 4:45 pm
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: matianto » śr maja 07, 2008 6:44 pm

Mój znajomy ma całkiem niezłe niemieckie wystawowe które dają sobie radę z odchowywaniem młodych. Niektóre pary wychowują po jednym młodym ale większość daje rade wychować obydwa pisklaki, mimo ładnych głów i dziobów. Ale on nie cuduje z podbieraniem jajek, poprostu gołębie radzą sobie same.

krzysiek
Posty: 3655
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Post autor: krzysiek » czw maja 08, 2008 8:13 am

Jeden z moich znajomych, hodowca ze starszego pokolenia ( sporo po sześćdziesiątce) ma niezłą hodowlę niemieckich wystawowych, nie championy, ale takie klasy lepiej niż średniej, hoduje tą rasę już kilkadziesiąt lat i jego ptaki same wypasają młode, czasami podkłada im do wykarmienia Vorburgery i norwicze.

Awatar użytkownika
adam191
Posty: 121
Rejestracja: ndz lis 19, 2006 10:44 pm
Lokalizacja: Kolobrzeg
Kontakt:

Post autor: adam191 » czw maja 22, 2008 11:27 pm

niedawno rozmawiałem z hodowcą tych ptaków. zapytałem go czy mu młode karmia, a on zrobił poważna minę i odpowiedział"jak boga kocham kolego, ja ich nie wykarmiłem" ;)a ja mam po 3 parach 4 ladne młódki;)więc odpowidź sama przyszłą;)pozdrawiam;)

Awatar użytkownika
sub_zero
Posty: 196
Rejestracja: ndz lut 05, 2006 7:20 pm
Kontakt:

Post autor: sub_zero » pt maja 23, 2008 3:21 pm

Panowie zapominacie o jednej moim zdaniem badzo istotnej zalecie podkładnia jaj lub młodych pod mamki jaką jest zwiększenie ilości młodych uzyskiwanych od pary gołębi. Mając do dyspozycji więcej młódków można przeprowadzić ostrzejszą selekcję a przez to przyśpieszyć ośąganie postępu hodowlanego.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Post autor: SETER » pt maja 23, 2008 7:06 pm

sub_zero pisze:Panowie zapominacie o jednej moim zdaniem badzo istotnej zalecie podkładnia jaj lub młodych pod mamki jaką jest zwiększenie ilości młodych uzyskiwanych od pary gołębi. Mając do dyspozycji więcej młódków można przeprowadzić ostrzejszą selekcję a przez to przyśpieszyć ośąganie postępu hodowlanego.
Takim niekontrolowanym podkładaniem, można zupełnie zlikwidować instynkt macierzyński u gołębi. O ile nie hodujemy "krótkich" (które z założenia wymagają mamek), to podkładanie nie jest zabiegiem hodowlanym, tylko zwykłym CHAMSTWEM spowodowanym pazernością.
A jak masz słabe gołębie, to choćbyś uchował setkę młodych, to i tak wszystko odpadnie na selekcji.
Pewien facet z moich stron, traktuje w taki sposób swoje gdańskie. Nie znam osoby, która była by zadowolona z gołębi kupionych od tego "hodowcy" - wszystkie mają jakieś problemy związane z rozrodem.
Mam alergię na takich rozmnażaczy-podkładaczy, objawia się ona tym, że zawsze jak takich widzę, to mam ochotę ich strzelić w papę.
Tacy delikwenci zmarnowali min. rasę srebrniak polski, i wiele innych. No bo przecież para młodych więcej (kasa), jest ważniejsza niż zdrowie gołębi :?...
PS.
Sub_zero, popracuj nad ortografią, bo jest fatalnie. Polecam używanie Firefoksa (podkreśla błędy), i jest pomocny, gdy piszesz dłuższy tekst (łatwo wtedy zrobić jakąś "literówkę").

Awatar użytkownika
Lukezi
Posty: 555
Rejestracja: czw gru 21, 2006 8:33 am
Kontakt:

Post autor: Lukezi » pt maja 23, 2008 9:00 pm

ale chyba jeżeli będziesz ciągnął nie wiadomo ile młodych od jednej pary i będziesz jej cały czas zabierał jajka to w końcu przestaną sie nieść.

bubi
Posty: 531
Rejestracja: pn lip 30, 2007 4:59 pm
Kontakt:

Post autor: bubi » pt maja 23, 2008 9:21 pm

Ja podkładam jajka tym parom które same niechowają młodych,ale i im gdy zabiorę jajka podkładam sztuczne co jakiś czas.

martin142
Posty: 17
Rejestracja: wt mar 18, 2008 7:25 pm
Kontakt:

Post autor: martin142 » sob maja 24, 2008 4:40 pm

Ja jak byłem u hodowcy który ma mistrza w tej rasie to mówił ze jego gołębie same chowają po 2 młode i nawet widziałem bo mi pokazywał wiec spokojnie wykarmią młode

pozdrawiam

jack
Posty: 456
Rejestracja: czw gru 29, 2005 10:58 pm
Lokalizacja: w.mazowieckie
Kontakt:

Post autor: jack » sob maja 24, 2008 9:28 pm

Można wiedzieć kto to taki ?

martin142
Posty: 17
Rejestracja: wt mar 18, 2008 7:25 pm
Kontakt:

Post autor: martin142 » ndz maja 25, 2008 9:31 am

powiem ze z podkarpacia wiecej nie powiem imie piotr

Awatar użytkownika
sub_zero
Posty: 196
Rejestracja: ndz lut 05, 2006 7:20 pm
Kontakt:

Post autor: sub_zero » ndz maja 25, 2008 6:30 pm

Ad Seter
„A jak masz słabe gołębie, to choćbyś uchował setkę młodych, to i tak wszystko odpadnie na selekcji.”

GENETYKA – słyszałeś kiedyś taki trudny wyraz. Nawet z najgorszych gołębi można wyhodować championy w drodze selekcji. Wszystko czego potrzeba to odpowiednia ilość czasu. Podkładanie jaj pozwala znacząco ten czas skrócić. Widzisz natura wymyśliła taki sprytny wynalazek jak zmienność genetyczna. Wykorzystujemy ją w pracy hodowlanej wybierając do rozpłodu gołębie o lepszym pokroju. Tak się składa że w tej setce młodych o której piszesz będą młode zarówno brzydsze jak i ładniejsze od rodziców. Kilka pokoleń dalej z tych ładniejszych młodych uzyskasz młode przeciętne a w przyszłości może nawet gołębie wzorcowe.

Seter postaraj się czasem pomyśleć zanim coś napiszesz bo gdyby wszyscy ludzie mieli takie poglądy jak twoje to dzisiaj mieszkalibyśmy w jaskiniach. Porozmawiaj z hodowcami od których kupujesz swoje ładne gołębie, zapytaj ich może któryś Ci powie gdzie rosną te drzewa z których zerwali ptaki które masz teraz w swoim gołębniku.

„Takim niekontrolowanym podkładaniem, można zupełnie zlikwidować instynkt macierzyński u gołębi.” - Masz jakieś dowody na poparcie tej teorii? Przeprowadzałeś jakieś badania?

Ps. Dzięki że się tak troszczysz o moją ortografię, postaram się sprawić Ci przyjemność i ograniczyć ilość „literówek”.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Post autor: SETER » ndz maja 25, 2008 8:51 pm

sub_zero pisze:Ad Seter
„Takim niekontrolowanym podkładaniem, można zupełnie zlikwidować instynkt macierzyński u gołębi.” - Masz jakieś dowody na poparcie tej teorii? Przeprowadzałeś jakieś badania?
.
To już trzeba prowadzić badania, albo mieć co najmniej doktorat, aby potrafić dostrzec takie oczywiste zależności ? :lol: Spytaj się lepiej jakiegoś kretyna, który stosuje ten proceder, a prawdę (może) Ci powie :wink:
Gwoli ścisłości, miałem tu na myśli zabieranie jaj parom, bez możliwości ich przez te pary wysiadywania, albo zabieranie ich np. w połowie wysiadywania, a nie samo "podkładanie" (żebyś się nie czepiał szczegółów).
Niedawno na taką "nie-nieśność" u perukarzy narzekał Matianto, ponieważ wcześniejszy właściciel tych gołębi był właśnie takim "jajecznym eksploatatorem".
A tak na poważnie, to forum służy do uzyskiwania, i dzielenia się informacjami na temat hodowli gołębi - dlatego nie będę odpowiadał na tak idiotycznie zadane pytanie, mianowicie czy wiem czym jest genetyka :lol:
Nie zadawaj pytań, na które znasz odpowiedź tylko po to, aby nabijać sobie posty :idea:
Podbieranie jaj gołębiom, po to aby "wyciągnąć" od nich w sezonie więcej młodych, będę nazywał chamstwem, natomiast ludzi którzy dla korzyści finansowych męczą w ten sposób gołębie, nawet gorzej - i jest to moja prywatna sprawa.

Awatar użytkownika
sub_zero
Posty: 196
Rejestracja: ndz lut 05, 2006 7:20 pm
Kontakt:

Post autor: sub_zero » pn maja 26, 2008 2:13 pm

Niektóre rzeczy są oczywiste inne już niekoniecznie. Kiedyś ludzie za oczywiste uważali że słońce kręci się wokół ziemi.

Seter jesteś chyba najbardziej pyskatą osobą na tym forum i często zabierasz głos w sprawach na których się nie znasz tylko po to żeby postawić na swoim niejednokrotnie próbując udowodnić że czarne jest białe i na odwrót.
Przystopuj trochę i nie wypisuj bzdur to ja nie będę nabijał sobie postów i marnował czasu odpowiadając na herezje które wypisujesz.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Post autor: SETER » pn maja 26, 2008 7:47 pm

Pyskaty jestem, i owszem.
Herezje natomiast wypisujesz Ty. Zaprzeczasz oczywistym faktom (wpływ zabierania jajek, bez możliwości dłuższego wysiadywania, na płodność i w konsekwencji zdrowie gołębi). Gołąb to nie kura. Niby proste, ale "zabieracze jaj" raczą o tym zapominać.
Poza tym nie będę tolerował wprowadzania młodych, czy mniej doświadczonych hodowców w błąd, jakoby (Twoim Sub_zero zdaniem) częste zabieranie jaj gołębiom, nie miało wpływu na ich płodność czy instynkt "macierzyński".
Wiele ras krótkodziobych było (i jest nadal) eksploatowanych tak intensywnie, że zdarza się, iż same schodzą z jajek (nie dawano im nawet posiedzieć tych 17-18 dni na sztucznych jajkach).
Więc pomijając nieprawdziwość, czy wręcz szkodliwość Twojej wypowiedzi, to nie będę obojętny, gdy ktoś propaguje męczenie zwierząt nazywając to "zabiegiem hodowlanym" (w domyśle oczywiście, bo sam tego nie powiedziałeś) - z genetyką :lol: nie ma to nic wspólnego, ma natomiast wiele z chamstwem i pazernością.
Hodowcy od których kupuję gołębie, nie stosują proponowanej przez Ciebie Sub-zero metody, a mimo to, potrafią dochować się odpowiedniej ilości bardzo dobrych gołębi.
A skąd biorę te informacje ? To proste, czytam, obserwuję, rozmawiam z hodowcami, "hodowcami" a nawet "chodowcami" :lol: Sam nigdy na taki "genialny" pomysł, aby zabierać jajka w celu "zwiększenia wydajności" nie wpadłem, choć nie raz zdarzyło mi się popełniać błędy hodowlane.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » pn maja 26, 2008 10:19 pm

Witam.Według moich doświadczeń zabranie jajek samicy,która ma pierwsze jajka w życiu to największy z możliwych błędów.Nawet w tak trudnej rasie jak kariery można doprowadzić do tego,że same będą chowały młode.Gdy zabierzemy młódce pierwsze jajka i nie pozwolimy jej ich wysiedzieć to mamy po "ptokach".Zdarzają się wyjątki ale te tylko potwierdzają regułę.Gdy boję się o młode przekładam jajka pod mamki ale ZAWSZE młódce daję jajka mamek i pozwalam zapapczyć oraz odchować młode.W póżniejszym okresie gdy samica jest już doświadczona nie postępuję już tak rygorystycznie.Czy można doprowadzić do spadku lub całkowitego zaniku nieśnośći u zbyt mocno eksploatowanej samicy?Nie tylko można ale na 100 %do tego doprowadzimy.I nie pomogą worki kołaczy mineralnych oraz tony gritów sypane pod wolierę.Nastąpi to prędzej czy póżniej w zależności od kondycji danego ptaka.Pozdrawiam.

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Post autor: Dispar » pn maja 26, 2008 10:57 pm

Są hodowcy - miłośnicy gołębi jak i również hodowcy - handlarze gołębiami, a są też i miłośnicy-handlarze. Każdy ma swój sposób na wychodowanie gołębi młodych. Ja np. nie wyobrażam sobie żebym zabierał jajka parom które mogą same wykarmić swoje młode. Nie zależy mi na dużej ilości gołębi młodych bo nie zamierzam zarabiać na gołębiach i bardzo mnie cieszy widok jak rodzice opiekują się własnymi młodymi. Ktoś inny chce szybko wychodować duże ilości młodych bo zależy mu na wyselekcjonowaniu najładniejszych okazów a inny hodowca chce zarobić na pszenicę lub dorobić do emerytury.
Ale co zrobić z gołębiami krótkodziobymi bo te przecież nie wychowają swoich młodych? Pozwalam swoim karmić jednego młódka przez 5-10 dni z podłożonych im jajek od mamek ( para gołębi krótkodziobych wykarmi jednego młodego długodziobego - to rada Setera którą od niego otrzymałem i która się sprawdza). Wiem tylko jedno- para którą kupiłem od hodowcy który miał ,,fabrykę" gołębi nie karmi mi wogóle młodych.
Podobnie jest z tymi niemieckimi wystawowymi - jeśli hodowca podąża drogą naturalnych metod lęgowych to i jego gołębie będą same karmiły swoje młode ponieważ nie zatracą instynku macierzyńskiego.
Ale tak to już w życiu jest, że każdy hodowca jest inny i każda para gołębi też jest inna :D .

Awatar użytkownika
dred
Posty: 357
Rejestracja: sob kwie 08, 2006 7:33 pm
Lokalizacja: Strzyżów nad Wisłokiem
Kontakt:

Post autor: dred » wt maja 27, 2008 8:48 am

Tak jak koledzy napisali, jelśli chcemy makować gołebie lub zabierać to róbmy to z głową zamieniając para młode czy jajka i podkładając innym żeby miały możliwość wychowania chociaż jedego młodego, jesli tak bedzimy postepować będzie oki jelsi nie poprostu ptaki zatracą instykt macierzyński i tak jak napisał Opal i "po ptokach", a dam mały przykład chyba dużo daje do myślenia Przepiórka Japońska i nawet i Chińska (inkubatory) Pozdrawiam Paweł Z.

ODPOWIEDZ