Gdański Wysokolotny

Awatar użytkownika
adamolsz
Posty: 74
Rejestracja: pn sty 16, 2006 8:22 am
Kontakt:

Post autor: adamolsz » pt lip 13, 2007 11:38 pm

golebiewski pisze:Tak przy okazji, Panie Tomku czy ma Pan jeszcze zolte, bo na PaĂąskich fotkach w Golebniku nie ma juz zdjec ptakow w tym kolorze?
Mam od Pana samiczke, ktora tak dziwnie sie pierzyla. Piekny wyszedl
z niej piekny ptak, piekna linia glowy, korona, postawa, ogon tylko oczko pozostalo ciemne.
Pytam sie bo bede potrzebowal samczyka zoltego, gdyz nabyty
w Poznaniu, niestety okazal sie nieplodny.
Tez mialem pecha w tym roku, biala samiczka nabyta z wystawy od znanego hodowcy z Poznania okazala sie nieplodna.

damiank
Posty: 137
Rejestracja: pn mar 05, 2007 3:46 pm
Lokalizacja: ciechocinek
Kontakt:

Post autor: damiank » sob lip 14, 2007 6:05 pm

mam pytanko .....................
kto z was trenuje gdaĂąskie ?????????????
i jak to robicie i jakie sa efekty ?????
:) :) :) :)

Awatar użytkownika
golebiewski
Posty: 722
Rejestracja: pn kwie 16, 2007 3:37 pm
Lokalizacja: mazury
Kontakt:

Post autor: golebiewski » pn lip 16, 2007 11:19 am

Tez mialem pecha w tym roku, biala samiczka nabyta z wystawy od znanego hodowcy z Poznania okazala sie nieplodna.[/quote]

To nieladnie ze strony tego ,,znanego hodowcy", chyba ze nie wiedzial.
Ja moglem sie domyslac, ze ptak ktorego kupuje jest nieplodny. Cena niewysoka, ptak niezly. Logicznie, kto za male pieniadze pozbywa sie zoltego gdaĂąskiego za ktorego w niemczech trzeba dac 80 euro.
Kolega, ktory wlasnie w Poznaniu nabyl ze 3 nieplodne w ciagu kilku lat, ostrzegal mnie. Czasami za ryzyko sie placi. Cale szczescie, ze byly to male pieniazki a samczyk ladnie mlode karmi, wiec przynajmniej nie do koĂąca stracilem.
golebiewski

Awatar użytkownika
adamolsz
Posty: 74
Rejestracja: pn sty 16, 2006 8:22 am
Kontakt:

Post autor: adamolsz » pn lip 16, 2007 12:35 pm

golebiewski pisze:Tez mialem pecha w tym roku, biala samiczka nabyta z wystawy od znanego hodowcy z Poznania okazala sie nieplodna.
To nieladnie ze strony tego ,,znanego hodowcy", chyba ze nie wiedzial.
Ja moglem sie domyslac, ze ptak ktorego kupuje jest nieplodny. Cena niewysoka, ptak niezly. Logicznie, kto za male pieniadze pozbywa sie zoltego gdaĂąskiego za ktorego w niemczech trzeba dac 80 euro.
Kolega, ktory wlasnie w Poznaniu nabyl ze 3 nieplodne w ciagu kilku lat, ostrzegal mnie. Czasami za ryzyko sie placi. Cale szczescie, ze byly to male pieniazki a samczyk ladnie mlode karmi, wiec przynajmniej nie do koĂąca stracilem.[/quote]

Cos za cos. Bardzo czesto nadmiar witamin aplikowany golebiom, rozne pochopne szczepienia, doping, stres, brak opieki weterynaryjnej przyczyna "zabijania" plodnosci. Pozdrawiam Do zobaczenia
GdaĂąski wysokolotny - Wystawa Europejska
http://www.golebnik.pl/wystawy/2007-220 ... plakat.jpg
Ostatnio zmieniony pn lip 16, 2007 9:10 pm przez adamolsz, łącznie zmieniany 2 razy.

gdansky
Posty: 25
Rejestracja: pn maja 07, 2007 6:31 pm
Lokalizacja: ÂŚwietochlowice
Kontakt:

Post autor: gdansky » pn lip 16, 2007 4:00 pm

Moj kolega rowniez przejechal sie na ptaszkach z tegorocznej wystawy w Poznaniu.Kupil parke czerwonych GdaĂąskich i samiczka nie niesie jajek.Na szczescie samczyk plodny i wszystko ok z nim.

Leon Kowalski
Posty: 184
Rejestracja: pn gru 18, 2006 9:16 pm
Lokalizacja: Wroclaw
Kontakt:

Post autor: Leon Kowalski » pn lip 16, 2007 6:12 pm

Witam.
Ja tez zakupilem od hodowcy tez z Poznania, hodowca z tytulami, samiczke gdaĂąska. Kierujac sie wielkim nazwiskiem , zamowilem samiczke, uzgodniono cene i date odbioru. Odbior uzgodniono na czas wystawy w Poznaniu. W ustalonym dniu wreczono mi zawinietego golabka w gazete, zdziwienie duze, takie nazwisko i taka forma sprzedazy, pomyslalem, ze moze w Poznaniu taki zwyczaj. Zaplacilem , ucieszony podziekowalem i poszedlem go umiescic w klatce. Po rozpakowaniu rozczarowanie. Krzywy mostek , krzywy palec, radosc prysla. Do dzisiaj go mam,jako przestroge przed WYBITNYM HODOWCa z Poznania.
Pozdrawiam
leon_k

dwgw
Posty: 37
Rejestracja: pn mar 26, 2007 8:22 pm
Kontakt:

Post autor: dwgw » pn lip 16, 2007 10:48 pm

poruszalem sprawe techniki i stylu lotu gdaĂąskich, czyzbyscie nie obserwowali ich w locie?

Awatar użytkownika
golebiewski
Posty: 722
Rejestracja: pn kwie 16, 2007 3:37 pm
Lokalizacja: mazury
Kontakt:

Post autor: golebiewski » wt lip 17, 2007 8:11 am

Sadze, ze dla wiekszosci hodowcow ptaki sa zbyt cenne, zeby je ganiac i narazic sie na straty, dlatego tez tak wygladaja odpowiedzi, czyli ich brak.
golebiewski

Leon Kowalski
Posty: 184
Rejestracja: pn gru 18, 2006 9:16 pm
Lokalizacja: Wroclaw
Kontakt:

Post autor: Leon Kowalski » wt lip 17, 2007 8:52 am

Witam.
Dwa zdania o ich locie. Moje gdaĂąskie po wzlocie poczatkowo lataja razem, po czym pojedyncze sztuki odbijaja od stada i lataja solo w roznych kierunkach. Lataja sobie lataja, po pewnym czasie pojedynczo zaczynaja siadac. Ostatni siada nawet po kilku godzinach. Nie moge okreslic po ilu poniewaz z baku czasu nie obserwuje ich do koĂąca ich lotu. Czas lotu zalezy od danego dnia i godziny. Tyle co w skrocie na ten temat.
Pozdrawiam i zycze sukcesow w hodowli tych ladnych golabkow.
leon_k

Awatar użytkownika
golebiewski
Posty: 722
Rejestracja: pn kwie 16, 2007 3:37 pm
Lokalizacja: mazury
Kontakt:

Post autor: golebiewski » wt lip 17, 2007 9:18 am

Moze teraz z innej beczki - europejska wystawa gdaĂąskiego.
Czy ktos sie wybiera z ptakami i zna regulamin wystawy no i oczywiscie oplaty?
golebiewski

dwgw
Posty: 37
Rejestracja: pn mar 26, 2007 8:22 pm
Kontakt:

Post autor: dwgw » czw lip 19, 2007 12:16 am

niechodzilo mi o czas lotu, lecz o jego styl, technike wznoszenia sie do gory, i ladowania , wczesniej wspominalem ze mam jednego takiego gdaĂąskiego, ktory wlasnie swym lotem, spadaniem w dol jak jastrzab i prezentowaniem swojej postury na kominie przypomina drapierznika. Postaram sie zrobic pare zdiec dla lepszej jasnosci o co mi chodzi. Za wczesniejsze odpowiedzi dziekuje

damiank
Posty: 137
Rejestracja: pn mar 05, 2007 3:46 pm
Lokalizacja: ciechocinek
Kontakt:

Post autor: damiank » czw lip 19, 2007 10:40 pm

no ............ nikt nie wypuszcza swoich gdaĂąskich.(wiekszosc hodowcow )... a przeciez te golebie sa wysokolotnymi ......


mozna wiedziec ile lataja wasze gdaĂąskie ?????????
:) :) :) :)

Awatar użytkownika
adamolsz
Posty: 74
Rejestracja: pn sty 16, 2006 8:22 am
Kontakt:

Post autor: adamolsz » pt lip 20, 2007 12:29 am

damiank pisze:no ............ nikt nie wypuszcza swoich gdaĂąskich.(wiekszosc hodowcow )... a przeciez te golebie sa wysokolotnymi ......


mozna wiedziec ile lataja wasze gdaĂąskie ?????????

W RP aktualnie...... odnosnie hodowli tej rasy i nie tylko.... mozna podzielic hodowcow na kilka kategorii, i tak sa to;
* hodowcy emeryci i rencisci,
* hodowcy prowadzacy gospodarstwo rolne,
* hodowcy pracujacy czynnie lub prowadzacy dzialalnosc gospodarcza,
* hodowcy w wieku szkolnym, studenci i absolwenci wyzszych szkol o specj. weterynaria
Wielu z nich poza emerytami, rencistami i rolnikami, ze wzgledu na obciazenia czasowe i inne okolicznosci ( np. golebnik oddalony jest poza miejscem zamieszkania, praca i powroty do domu w poÂźnych godzinach) poswiecaja golebiom i to bardzo czesto swoj cenny czas jedynie w piatek,sobote lub w niedzielne popoludnie...... niekiedy "wpadaja" do golebnika tylko na chwile a o wypuszczaniu golebi nie ma mowy. Tu lezy glownie jedna z przyczyn nie wypuszczania golebi. Wielu z nich czesto obawia sie strat i Âźrodla zakazenia chorobami.

Rzadko sie spotyka,ze przyjacielem hodowcy jest ktos bliski, jest "podpora" dla hodowcy.Przygladam sie tym hodowcom np. w Niemczech zazdroszcze i podziwiam ich. Cale rodziny pomagaja w hodowli ( fizycznie i psychicznie), razem ciesza sie z osiagnietych wynikow.
ÂŻaluje i wspominam te lata, tego pieknego widoku.......od roku nie wypuszczam golebi poza woliere . W golebniku jestem codziennie... rano i popoludniu. Od tygodnia towarzyszy mi i pomaga karmic gdaĂąskie dwuletnia wnuczka Kinga.Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony pt lip 20, 2007 8:23 am przez adamolsz, łącznie zmieniany 1 raz.

Mnich
Posty: 88
Rejestracja: czw gru 07, 2006 2:57 pm
Kontakt:

Post autor: Mnich » pt lip 20, 2007 7:59 am

Witam !!!
No niestety tak jest. Brak czasu lub ograniczenia natury technicznej uniemozliwiaja podziwianie golebi na wolnosci. Ja mam to szczescie, ze moje golebie moga sobie fruwac gdzie chca. Latem rano jadac do pracy o godz. 7 otwieram golebnik. Wisna i jesienia robi to zona jakies 3 godziny poÂźniej ze wzgledu na ataki jastrzebi, ktore nasilaja sie rano. Zima to inna sprawa tez przez jastrzebie, ale golabki sa wypuszczane raz na kilka dni przewaznie w sobote i niedziele. Powiem, ze nie ma wiekszej radosci w hodowli jak widok golebi fruwajacych (nawet jezeli sa to rasy ktore slabo lataja). Szczegolnie jezeli golebie sa wypuszczane codziennie i oswoja sie z wolnoscia czujac sie na niej naturalnie.
pozdrawiam
Michal L.

gdansky
Posty: 25
Rejestracja: pn maja 07, 2007 6:31 pm
Lokalizacja: ÂŚwietochlowice
Kontakt:

Post autor: gdansky » pt lip 20, 2007 2:49 pm

Zgadzam sie z przedmowcami , co do mnie ja staram sie wypuszczac w miare mozliwosci w roku szkolnym raz a teraz w wakacje dwa razy dziennie.Oczywiscie w zime zamkniete i spaceruja na dachu pod tzw."koszem".
Znam hodowce ktory zarazil mnie ta rasa (zreszta wspanialy hodowca , z ktorym idzie pogadac i wiele sie nauczyc)chodzi mi o pana Trybe z Chorzowa i u niego lataja pieknie .Wczoraj no np. przez 1godz byly w calkowitym zakryciu.U mnie dobijaja do 1h i to nie calym stadem pojedyncze sztuki tyle wytrzymuja.Powiedzcie dlaczego tak jest , ze jeden hodowca podzieli sie swoimi spostrzezeniami , a drugi niczym sie nie podzieli juz nie chodzi mi o material hodowlany bo jestem zdania ze trzeba sobie samemu na niego zapracowac bo jak sie dostanie za darmo to sie tego nie bedzie tak szanowac ale chociaz , zeby podpowiedziec cos mlodemu hodowcy czy cos w tym stylu nie rozumiem takich ludzi przeciez swoich tajemnic nie zabiora na druga strone ,a nastepcom bylo by juz latwiej ,a tak wszystko beda musieli od nowa zaczynac . I w ten sposob mozemy podziwiac piekne okazy i kolejne odmiany barwne tworzone przez naszych kolegow po fachu za zachodnia granica.
Szczerze podziwiam niemieckich hodowcow bo jak sie za cos wezma to potrafia to zrobic porzadnie.I boje sie jeszcze jednego , ze tak jak to sie stalo z rysiem polskim moze i spotkac naszego "Sokola", ze stanie sie rasa niemiecka ,a nie pogranicza jaka jest teraz.Co o tym myslicie koledzy ???

Awatar użytkownika
adamolsz
Posty: 74
Rejestracja: pn sty 16, 2006 8:22 am
Kontakt:

Post autor: adamolsz » pt lip 20, 2007 9:59 pm

gdansky pisze:Zgadzam sie z przedmowcami , co do mnie ja staram sie wypuszczac w miare mozliwosci w roku szkolnym raz a teraz w wakacje dwa razy dziennie.Oczywiscie w zime zamkniete i spaceruja na dachu pod tzw."koszem".
Znam hodowce ktory zarazil mnie ta rasa (zreszta wspanialy hodowca , z ktorym idzie pogadac i wiele sie nauczyc)chodzi mi o pana Trybe z Chorzowa i u niego lataja pieknie .Wczoraj no np. przez 1godz byly w calkowitym zakryciu.U mnie dobijaja do 1h i to nie calym stadem pojedyncze sztuki tyle wytrzymuja.Powiedzcie dlaczego tak jest , ze jeden hodowca podzieli sie swoimi spostrzezeniami , a drugi niczym sie nie podzieli juz nie chodzi mi o material hodowlany bo jestem zdania ze trzeba sobie samemu na niego zapracowac bo jak sie dostanie za darmo to sie tego nie bedzie tak szanowac ale chociaz , zeby podpowiedziec cos mlodemu hodowcy czy cos w tym stylu nie rozumiem takich ludzi przeciez swoich tajemnic nie zabiora na druga strone ,a nastepcom bylo by juz latwiej ,a tak wszystko beda musieli od nowa zaczynac . I w ten sposob mozemy podziwiac piekne okazy i kolejne odmiany barwne tworzone przez naszych kolegow po fachu za zachodnia granica.
Szczerze podziwiam niemieckich hodowcow bo jak sie za cos wezma to potrafia to zrobic porzadnie.I boje sie jeszcze jednego , ze tak jak to sie stalo z rysiem polskim moze i spotkac naszego "Sokola", ze stanie sie rasa niemiecka ,a nie pogranicza jaka jest teraz.Co o tym myslicie koledzy ???

Nasi starzy hodowcy zachowuja sie jak starzy japoĂączycy, zabieraja swoje tajemnice do grobu, nie chca sie dzielic doswiadczeniami i wiedza. Nieufni zyjacy w zamknietych kregach, sa przypadki,ze nawet nie potrafia sie miedzy soba porozumiec. Raz po raz wybuchaja jakies „wojny” i konflikty pomiedzy hodowcami gdaĂąskiego wysokolotnego wzorca tczewskiego i europejskiego. Wystarczy przypatrzec sie, kto prezentuje swoje ptaki na wystawach. Ze swieca w reku trzeba szukac hodowcow ponizej trzydziestki.Z poczuciem pewnej wyzszosci mowia o swoich dokonaniach, o radosciach a nie o smutkach.. Chwala sie, wszem i wobec. Mimo to, jest ogromna konkurencja i dzieki temu jest spory postep hodowlany..

Bogus
Posty: 102
Rejestracja: ndz kwie 02, 2006 11:17 pm
Lokalizacja: Powisle
Kontakt:

Post autor: Bogus » wt lip 31, 2007 1:50 pm

W koĂącu doczekalem sie !
Moje sokoly spodziewaja sie mlodych, sporo czasu mialem samotna samiczke ale niedawno dokupilem samca i sparowalem je. Ciekawy jestem jakie beda mlode.

damiank
Posty: 137
Rejestracja: pn mar 05, 2007 3:46 pm
Lokalizacja: ciechocinek
Kontakt:

Post autor: damiank » śr sie 01, 2007 10:35 pm

ale madre wypowiedzi .............
dzieki :D
:) :) :) :)

dwgw
Posty: 37
Rejestracja: pn mar 26, 2007 8:22 pm
Kontakt:

Post autor: dwgw » śr sie 01, 2007 11:08 pm

a ja cwicze swoje gdaĂąszczaki razem z tiplerami. Dzisiaj poszlo w gore 9 gdaĂąskich i 12 tiplerow. Radosc ogromna, odrazu wysoki pulap lotu, tak chyba z godzine i potem spokojne wedrowki po niebie. Dostaja w kosc 3 czasem 4 razy dziennie. Za kazdym razem ladowanie prosto na golebnik i nagroda, garsc dobrego jedzonka. Mozna je nauczyc wlasnie ladowania w okreslone miejsce nagradzajac je w ten sposob. A Pana Trybe pozdrawiam serdecznie. Super gosc i hodowca.

damiank
Posty: 137
Rejestracja: pn mar 05, 2007 3:46 pm
Lokalizacja: ciechocinek
Kontakt:

Post autor: damiank » czw sie 02, 2007 9:44 pm

ja tez trenuje gdaĂąskie z tiplerami ale moje gdaĂąskie lataja wyzej i dluzej niz tiplery .... :lol:
:) :) :) :)

gdansky
Posty: 25
Rejestracja: pn maja 07, 2007 6:31 pm
Lokalizacja: ÂŚwietochlowice
Kontakt:

Post autor: gdansky » pn sie 06, 2007 4:17 pm

Wybiera sie ktos z was moze na te gielde organizowana w Renicach .Jesli organizatorami sa hodowcy z klubu GdaĂąskiego Wysokolotnego chyba mozna liczyc na ladne okazy. Co o tym sadzicie ??

Bogus
Posty: 102
Rejestracja: ndz kwie 02, 2006 11:17 pm
Lokalizacja: Powisle
Kontakt:

Post autor: Bogus » pn sie 06, 2007 5:47 pm

damiank pisze:ale madre wypowiedzi .............
dzieki :D

Piszac tak ambitne posty to nie dziwota ze tyle ich natrzaskales przez te zaledwie pare miesiecy

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Post autor: zbiter » pn sie 06, 2007 7:31 pm

gdansky pisze:Wybiera sie ktos z was moze na te gielde organizowana w Renicach .Jesli organizatorami sa hodowcy z klubu GdaĂąskiego Wysokolotnego chyba mozna liczyc na ladne okazy. Co o tym sadzicie ??
To jest kontynuacja gieldy w Wirowku.Na okazy raczej nie liczcie ,nie jeden raz sie ludzie sparzyli przyjezdzajac z daleka .Byl tam kolega Tomek S. . hodowcy z Olsztyna i inni. Poza tym to gielda pierwszy raz w tym miejscu
Szukaj a znajdziesz

Awatar użytkownika
golebiewski
Posty: 722
Rejestracja: pn kwie 16, 2007 3:37 pm
Lokalizacja: mazury
Kontakt:

Post autor: golebiewski » czw sie 09, 2007 10:32 am

Wydaje mi sie, ze trafic tam na cos naprawde dobrego to bedzie przypadek. Chyba, ze komus potrzebne beda pieniadze lub likwiduje hodowle. Wiekszosc hodowcow ktorych znam stosuje zasade, ze najpierw robia sobie ,,luz" w golebniku pozbywajac sie nadmiaru ptakow, zaczynajac od najslabszych. Lepsze trzymaja na wystwy, tam sprzedaje sie za godziwe pieniadze. Ale gdybym mial blizej to chetnie popatrzylbym czym sie tam handluje, lubie atmosfere gield.
golebiewski

gdansky
Posty: 25
Rejestracja: pn maja 07, 2007 6:31 pm
Lokalizacja: ÂŚwietochlowice
Kontakt:

Post autor: gdansky » pn gru 03, 2007 5:22 pm

http://www.sokolgdanski.xt.pl/

Czyli jak sie nie myle juz drugi klub tej rasy w naszym kraju.Zachecam do odwiedzin stronki.

A oto cele " Pomorskiego klubu Sokola GdaĂąskiego " :


# przywrocic wlasciwa nazwe ( Sokol GdaĂąski)
# organizacja wystaw klubowych polaczonych z sympozjum dyskusyjnym
# prawidlowa interpretacja wzorca przez hodowcow i sedziow
# promowanie rzadkich odmian Sokola GdaĂąskiego
# nawiazanie bliskich kontaktow z klubami oraz zwiazkami zainteresowanymi ta rasa
# organizacja zebraĂą klubowych polaczonych ze szkoleniem i dyskusja na temat rasy
Co o tym sadzicie koledzy ????? [/b]

ODPOWIEDZ