Turczyn

Awatar użytkownika
amcane
Posty: 287
Rejestracja: pn lut 20, 2006 3:37 pm
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: amcane » pt lut 01, 2008 10:33 am

I tym krótkim akcentem Piotrka W. uważam że temat turczyna można uważać za zamknięty :idea:
POZDRAWIAM amcane

Awatar użytkownika
studzianek
Posty: 96
Rejestracja: sob maja 20, 2006 10:34 pm
Lokalizacja: ToruĂą Czernikowo
Kontakt:

Post autor: studzianek » pt lut 01, 2008 11:13 am

Panie Piotrze
jesli chodzi o zdjęcie ptaka, którego zamiesciłem powyżej to nie jest on ani z mojego ani z gołebnika pana Gilarskiego - zdjęcie to znalazłem na rosyjskiej - stronie gdzie były opisane rasy kirgiskie. Nie znam żadnego Kirgiza ani ja ani Gilarski. Zadziwiło nas tylko ogromne podobieństwo tej rasy do prezentowanych przez nas gołębi. No i raczej w Kirgizji nikt nie bawi sie w krzyzowanie polskich ras.
No i najważniejsze my niczego nie chcemy odtwarzać tylko prowadzić zorganizowana hodowlę tego co jeszcze jest. ja np. zajmuje sie głównie stawakami polskimi a krótkodziobe takie jak maściuch czy "turczyn" to dodatkowa sprawa. Ptaki te ściągam z różnych części Polski i niejednoktrotnie już zamurowało mnie jak porównałem niektóre osobniki np. z Podkarpacia z tymi z okolic Kalisza czy Tarnobrzegu - niby wszystkie sa jednakowe ale różnice we wielkości są znaczne.

Jeśli chodzi o brodawczka polskiego to znam te gołębie i wiem jednocześnie jak wyglądaja "belgi" - w moim regionie są albo brodawczaki polskie albo "belgi", które są bardzo słabymi ptakami - mozna powiedzieć podwórkowymi - jesli na tej płaszczyźnie dochodzi do sporów to wynika to tylko z tego że w każdym rejonie sa inne nazwy gwarowe i tyle. Absolutnie nie podwarzam autorytetów w hodowli brodawczaka polskiego takich jak: Warzybok, Lach czy Legięć

Quatro:
nie trzeba być w czyimś gołębniku, żeby znać jego ptaki. chyba że nie potrafi się czytać ze zrozumieniem. Przy okazji zrobię fotkę pola gdzie został zakopany ten biały mewek - skoro tak do neigo tęsknisz i tak Cię ciągle "dziobie" to niedługo pierwsza rocznica tego jak go wyeliminowałem z gołębnika - przyślij znicz to moze Ci w końcu ulży.

Ekolog - dzięki za przypomnienie podstawowej zasady dyskutowania na forum.
Osobiście nie chcę z nikim wykopywać topora wojennego tylko po prostu porozmawiać poszerzyć swoją wiedzę.

Seter - absolutnie tego nie wykluczam, że istniał turczyn z jedną i drugą brwią. We wspomnianej książce "Chów gołebi" Terleckiego z 1907 r. opisuje on, że istniały trzsy typy gołebia berberyjskiego jak tylko zrobię skan to wrzucę ten fragment.

Panie Opolski - kolejna kwiecista wypowiedź trącająca pomperyzacją - GRATULUJE!!!

Panowie przejrzyjcie cały temat: gdyby nie było tych ciągłych osobistych wycieczek to naprawdę byłby dosyć ciekawy.
Pozdrawiam z Torunia
Michal

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Post autor: Jarek Siedlecki » pt lut 01, 2008 11:47 am

"wypowiedź trącająca pomperyzacją" :shock: Czy mógłby kolega rozszyfrować znaczenie tego zwrotu początkującemu hodowcy? :? [/b]
Dirko

Awatar użytkownika
Piotrek W.
Posty: 118
Rejestracja: śr lis 16, 2005 9:45 am
Lokalizacja: Zakrzowek (lubelskie)
Kontakt:

Post autor: Piotrek W. » pt lut 01, 2008 12:19 pm

zacietrzewieniem, napuszeniem dosłownie :idea: - dość niepopularne słowo w polskim słownictwie :wink: więc masz prawo :shock:

ekolog
Posty: 153
Rejestracja: śr wrz 13, 2006 9:04 pm
Kontakt:

Post autor: ekolog » pt lut 01, 2008 12:36 pm

Można też inaczej to odczytać, że piszący jest przekonany, iż on i tylko on ma racje :oops:

ekolog
Posty: 153
Rejestracja: śr wrz 13, 2006 9:04 pm
Kontakt:

Post autor: ekolog » pt lut 01, 2008 12:40 pm

Mało precyzyjnie napisałem, nie inaczej tylko również

Awatar użytkownika
studzianek
Posty: 96
Rejestracja: sob maja 20, 2006 10:34 pm
Lokalizacja: ToruĂą Czernikowo
Kontakt:

Post autor: studzianek » pt lut 01, 2008 12:59 pm

Nie zgodze się z Tobą ekolog, że sądzę iż tylko ja mam rację.
Przyjrzyj sie dobrze tematowi. Rozpocząłem go w następujący sposób: "Prosiłbym o zabranie głosu na temat turczyna. Szczególnie proszę o zabranie głosu znawców tematu. Mam wiele wątpliwości jeśli chodzi o tę rasę i chciałbym je wyjasnić. Interesuje mnie prawdziwe pochodzenie tego gołebia i jego rzeczywisty wygląd". I zobacz ile postów jest na temat - ja nikogo do pyskówki nie prowokowałem.
Do połowy drugiej strony temat czyta sie z przyjemnością. A później jest wyciaganie brudów.
Zgadzam się z wieloma wypowiedziami Setera, że pewne rzeczy trzeba prostować - nade wszystko nazewnictwo, bo tu często dochodzi do nieporozumienień - choćby nieszczęsny "belg".
Chciałem podyskutowac o literaturze przedmiotu - uzyskać nowe, rzeczowe informacje. Niektórym to się nie podoba. A szkoda bo warto.
Pozdrawiam z Torunia
Michal

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Post autor: SETER » pt lut 01, 2008 1:38 pm

Dobrze, tylko kto ma być tym "znawcą tematu", skoro ta rasa nie istnieje ? :shock: :wink: . Logiczniej było by, napisać "osoby posiadające jakieś informacje o turczynie".

Awatar użytkownika
studzianek
Posty: 96
Rejestracja: sob maja 20, 2006 10:34 pm
Lokalizacja: ToruĂą Czernikowo
Kontakt:

Post autor: studzianek » pt lut 01, 2008 2:16 pm

dokładnie o to mi chodzi SETER. Chodzi o osoby posiadające jakies informacje o turczynie.
Pozdrawiam z Torunia
Michal

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Post autor: Jarek Siedlecki » pt lut 01, 2008 3:03 pm

Piotrek W. pisze:zacietrzewieniem, napuszeniem dosłownie :idea: - dość niepopularne słowo w polskim słownictwie :wink: więc masz prawo :shock:
Dziękuję koledze za oświecenie mrocznych czeluści mojego umysłu. :lol:
To ta pomperyzacja pewnie pochodzi od pompowania?
Taki na przykład garłacz zanim się napuszy, to musi sobie napompować powietrza. Teraz zaczynam rozumieć. :)
Tylko jeszcze nie mogę zrozumieć w jaki sposób pomperyzacja trąca (potrąca) coś lub kogoś. :?
Dirko

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Post autor: zbiter » pt lut 01, 2008 3:08 pm

TA RASA WYMARŁA I TRZEBA TO WRESZCIE ZROZUMIEĆ CZY TO DO WAS NIE DOCIERA.? Wyglada mi to na zabawę w Park Jurajski tylko nie ma skad wziąśc materiałów genetycznych. Hodowle poszły w kierunku komercjalizacji masciuchy budapesztańskie i inne ,kiedy się opamiętano niestety było już za późno.Widac ta rasa nie cieszyła się miłością hodowców skoro zanikła.Skoro jest strona SOS to po co ciagnac tu spory o Maściuchach i Turczynach. Proponuje pozamykac te tematy .
Pozdrawiam
Szukaj a znajdziesz

Awatar użytkownika
Piotrek W.
Posty: 118
Rejestracja: śr lis 16, 2005 9:45 am
Lokalizacja: Zakrzowek (lubelskie)
Kontakt:

Post autor: Piotrek W. » pt lut 01, 2008 3:25 pm

No może nie od pompowania (a napompowańca, naburmuszeńca) :wink: Chodziło o pompatyczność, napuszoną powagę zapewne :idea: , bardzo stary, niepopularny mało i rzadko używany zwrot - no, ale uczmy się także i poprawnych "odmianów" Panowie (Studzianku :wink: ) - ..... pompatycznością, jeżeli mam już być bardziej dokładny. A żeby jeszcze tym trącić, wybaczcie, to już ponad moje możliwości polskojęzyczne :? .

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » pt lut 01, 2008 3:56 pm

Witam.Gratuluję Piotrek wyróżnienia.Jednak moje pomperyzowanie nieraz odnosi skutek.Niestety Studzianek ma rację od kiedy rzuciłem fajki napomperyzowałem się z 10 kg.Jeżeli chodzi o SOS to rozumiem ten skrót jako wołanie o pomoc lub ratunek.Jak mam pomagać lub ratować turczyna jeżeli tej rasy już nie ma?A może o pomoc wołają Studzianek z Columbusem?Wtedy wszystko staje się jasne.Zmienia się tylko cel akcji z:"ratujmy polskie rasy" na ratujmy Studzianka i Columbusa.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Post autor: Jarek Siedlecki » pt lut 01, 2008 4:14 pm

:D Opal nieustannie trąca wszystkich pomperyzacją. Sadyzm. ;-) :wink:
Dirko

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » pt lut 01, 2008 4:43 pm

Witam.Bez aforyzmu? :D Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
studzianek
Posty: 96
Rejestracja: sob maja 20, 2006 10:34 pm
Lokalizacja: ToruĂą Czernikowo
Kontakt:

Post autor: studzianek » pt lut 01, 2008 5:27 pm

opal pisze:Witam.Gratuluję Piotrek wyróżnienia.Jednak moje pomperyzowanie nieraz odnosi skutek.Niestety Studzianek ma rację od kiedy rzuciłem fajki napomperyzowałem się z 10 kg.Jeżeli chodzi o SOS to rozumiem ten skrót jako wołanie o pomoc lub ratunek.Jak mam pomagać lub ratować turczyna jeżeli tej rasy już nie ma?A może o pomoc wołają Studzianek z Columbusem?Wtedy wszystko staje się jasne.Zmienia się tylko cel akcji z:"ratujmy polskie rasy" na ratujmy Studzianka i Columbusa.Pozdrawiam.
A tym razem co Panu zrobił Gilarski? Nawet słowa nie wypowiedziałw tym temacie a się go Pan czepiasz. Jest takie przysłowie: "Lekarzu ulecz sam siebie!!!" I weź je Pan do siebie zastosuj bo to juz jesst chamstwo co Pan robisz. Chcesz się czepiać to czepiaj się mnie co zreszta juz i tak robisz a temu człowiekowi daj święty spokój. Napisz Pan choć jeden artykuł sensowny to wtedy automatycznie możesz uprawiac zdrową krytykę i polemikę z innymi autorami.
Pozdrawiam z Torunia
Michal

Awatar użytkownika
orcio10
Posty: 60
Rejestracja: śr lis 15, 2006 8:08 pm
Lokalizacja: Grudziadz
Kontakt:

Post autor: orcio10 » pt lut 01, 2008 5:33 pm

Luuuuudzie opamiętajcie się można przecież powspominać wymarłe rasy a chociaż by co się stało z Kaliną polską?

ekolog
Posty: 153
Rejestracja: śr wrz 13, 2006 9:04 pm
Kontakt:

Post autor: ekolog » pt lut 01, 2008 5:36 pm

Studzianek to nie był wywód w stosunku do ciebie, tylko do słowa, które napisałeś czyli trącająca pomperyzacja. :? Jest tutaj gdzieś post, w którym autor przyznał się, że na lekcji języka polskiego denerwowało go, gdy nauczycielka pytała, co autor miał na myśli pisząc dany tekst. :oops: No właśnie nie tylko to się czyta, co pisze, lecz jeszcze się analizuje, co piszący chciał przez to powiedzieć (podkontekst) i ja tak zrozumiałem znaczenie tych słów :D Swoją drogą ja napisałem już wiele na forum odnośników do różnych wypowiedzi, które mają podkontekst, no ale nie wszyscy są nauczycielami jak ty i potrafią właściwie odczytać, no a jak w dodatku zamiast słuchać nauczycielki to się na nią denerwowało to trzeba się teraz pomperyzować i to jeszcze trącająco :lol:

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Post autor: Jarek Siedlecki » pt lut 01, 2008 11:27 pm

Panowie! Nie ważne czy kolega Sudzianek jest nauczycielem, czy nie. Nie ważne też jest, czy ja denerwowałem nauczycielkę zamiast jej słuchać podczas lekcji polskiego. :wink: Ważne jest, żeby wreszcie kol. Studzianek wyjaśnił genezę i znaczenie pojęcia "trącającej pomperyzacji". Jak wiadomo, prawidłowa interpretacja należy do autora a nie do nawet najbardziej uczynnych forumowiczów. Niestety. :-D
Dirko

Awatar użytkownika
studzianek
Posty: 96
Rejestracja: sob maja 20, 2006 10:34 pm
Lokalizacja: ToruĂą Czernikowo
Kontakt:

Post autor: studzianek » sob lut 02, 2008 12:17 am

ekolog pisze:Studzianek to nie był wywód w stosunku do ciebie, tylko do słowa, które napisałeś czyli trącająca pomperyzacja. :? Jest tutaj gdzieś post, w którym autor przyznał się, że na lekcji języka polskiego denerwowało go, gdy nauczycielka pytała, co autor miał na myśli pisząc dany tekst. :oops: No właśnie nie tylko to się czyta, co pisze, lecz jeszcze się analizuje, co piszący chciał przez to powiedzieć (podkontekst) i ja tak zrozumiałem znaczenie tych słów :D Swoją drogą ja napisałem już wiele na forum odnośników do różnych wypowiedzi, które mają podkontekst, no ale nie wszyscy są nauczycielami jak ty i potrafią właściwie odczytać, no a jak w dodatku zamiast słuchać nauczycielki to się na nią denerwowało to trzeba się teraz pomperyzować i to jeszcze trącająco :lol:
Słuchaj ja też święty nie byłem i dobrze wiem o co chodzi, ale przyznasz mi rację, że zdrowa polemika zawsze ma swoje miejsce.
"Trącająca pomperyzacją" to nic innego jak w ufanie we własne przekonania i wywyższanie się ponad innych, [pomimo tego, że nie jest się w najmniejszym stopniu znawcą tematu] - oczywiście w tym przypadku.
No i pompatyczność pomimo naleciałości ma oddżwięk pozytywny a pomperyzacja pomimo tego,że pochodzi od tego samego zródłosłowu negatywny. A reszte w Słowniku Języka Polskiego prof. Kopalińskiego -jest tam wyjaśnienie tych terminów.
Pozdrawiam z Torunia
Michal

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » sob lut 02, 2008 7:53 am

Witam."Pomimo tego,że nie jest się w najmiejszym stopniu znawcą tematu".I po raz kolejny muszę przyznać rację Studziankowi.Maściuchy i turczyny hodowałem 40 lat temu.Wzorzec maściucha przeczytałem raz,powtarzam jeden ,jedyny raz w życiu,wzorca turczyna ani razu.Te fakty świadczą o tym,że Studzianek ma rację, nie jestem znawcą tego tematu.Jednak zadam pytanie:jakimi znawcami tematu są autorzy strony SOS jeżeli niedouczony Opal potrafił im udowodnić ,że nie znają wzorca ptaka,którego chcą ratować?Studzianek masz pretensję,że czepiam się kolegi Z.G. ,który w tym temacie nie zabrał ani razu głosu.Przeczytaj Swoje wypowiedzi, to ty bez przerwy na niego sie powołujesz:"Z.G. to Z.G. tamto".Powoduje to,że zaczynam Was kojarzyć jak, Flipa i Flapa lub Pata i Pataszona.Odruch warunkowy, jak u psa Pawłowa.Widzę,że nie zauważyleś też iż Twój kolega na tym forum stracił wiarygodność i nie cieszy się zbytnim poważaniem. Nie namawiaj mnie do pisania artykułów, stawiając mi go za wzór bo i tak za dużo już napisano i wydrukowano bzdur w temacie gołębiarskim.Wolę zajmować sie hodowlą i bardziej cieszy mnie wychowanie ładnego młodziaka niż zapisanie bzdurami 100 kartek papieru(Nawet gdyby mieli to wydrukować w "Faunie i Florze").Pozdrawiam.Ps.Tylko nie pisz znowu ,że to chamstwo bo zaczynasz mnie nudzić.

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Post autor: Jarek Siedlecki » sob lut 02, 2008 10:01 am

"Trącająca pomperyzacją" to nic innego jak w ufanie we własne przekonania i wywyższanie się ponad innych, [pomimo tego, że nie jest się w najmniejszym stopniu znawcą tematu] - oczywiście w tym przypadku.
No i pompatyczność pomimo naleciałości ma oddżwięk pozytywny a pomperyzacja pomimo tego,że pochodzi od tego samego zródłosłowu negatywny. A reszte w Słowniku Języka Polskiego prof. Kopalińskiego -jest tam wyjaśnienie tych terminów.[/quote]

Dziękuje za odpowiedź. Jest tylko mały problem. Nie istnieje Słownik Języka Polskiego autorstwa prof. Kopalińskiego. W żadnym słowniku nie ma wyrazu pomperyzacja. Uwaga może ewentualnie trącić a nie trącać i jeżeli już trąci to pompatycznością.
A jak nazwać to co prezentuje w tej dyskusji kol. Studzianek? Tupet? :(
Dirko

quatro
Posty: 861
Rejestracja: sob mar 11, 2006 6:42 pm
Lokalizacja: wroclaw
Kontakt:

Post autor: quatro » sob lut 02, 2008 10:26 am

ehhh, miałem już nic nie pisać w tym wątku, ale tylko jedno zdanie. Panowie odpuście sobie, to nie ma sensu do póki Admin nie zamknie tematu będzie coraz gorzej. Przecież wyrażnie widać że do czynienienia mamy z jakąś bliżej nie znaną sektą, gdzie Guru pociąga za sznurki, a wiadomo jak to z sektami jest, oni się nie poddają i nie ustępują. Jeśli człowiek twierdzi, że nie widzi potrzeby odwiedzenia gołębników czołowych hodowców, porozmawiania z nimi na temat, o którym wiedzą wszystko, ba nawet nie znając ich osobiście, a uważa ich za autorytety, to ja nie mam pytań co do kompetencji w/w. Ja bym proponował zamiast zapalania znicza "szapotelkowi" zapalić znicz akcji S.O.S., która w momencie zaangażowania prawdziwych znawców tematu miała by wielkie znaczenie dla polskiego gołębiarstwa.
Także nie ma sensu się denerwować, Panowie ustąpmy mądrzejszym od siebie, niektórzy poczują satysfakcję i będzie git.

krzysiek
Posty: 3655
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Post autor: krzysiek » sob lut 02, 2008 8:08 pm

Witam. Panowie, więcej luzu. W końcu to nie temat"kto komu mocniej przywali", tylko nieszczęsnego turczyna, który nie wiedzieć czemu, wzbudza tyle niezdrowych emocji. Zastanowilem się trochę nad całym tematem i przemyslałem conieco no i oto, co widzę: Piotrek W. ostro pojechał i treba przyznać, że sporo racji miał, ale nie do końca. Rownież Quatro, pomijając osobiste wstawki do tematu sporo racji ma, podobnie jak inni antagoniści Studzianka, który entuzjazmem i zaangażowaniem nadrabia braki w doświadczeniu hodowlanym, stąd czasami strzeli gafę, którą przeciez czasami moglibyśmy wybaczyć i przejść nad tym bez afer. No cóż, nasza polska natura... . Co do belgów, Studzianek niechcący utrafił w sedno, twierdząc, ze tak nazwano odrzuty hodowlane brodawczaka polskiego i że ktoś pazerny postanowił na tym zarobić, wciskając kit niewtajemniczonym. Tylko, ze nie wspomniał, iż cała ta sprawa miała miejsce we Lwowie ok. 100 lat temu, a było to mniej-więcej tak. To,że we Lwowie wyhodowano brodawczaki polskie i inne rasy krótkodziobe, wszyscy wiemy, w każdym razie jak w każdym procesie tworzenia rasy, tu równiez zdarzyły się ptaki nietypowe, za duże, z za długim dziobem. Ktoś pazerny zamiast te braki uśmiercić postanowił wstawić kit przyjezdnym i puścił je w świat jako belgi ( tak potocznie zwano wówczas brodawczaki polskie). Ptaki te trafiły na Podkarpacie i tam, w wyniku długoletniej pracy hodowlanej powstał z tych odpadowych belgów brodawczak podkarpacki. Jest to przekaz ustny od hodowcy, który przekazał mi swoje stado brodawczaków we wzsystkich kolorach. Na dowód można przytoczyć chociażby lokalne, gwarowe nazewnictwo brodawczaków podkarpackich, które nazywane są średniakami, a prawdopodobnie średniak pochodzi od określenia średni (średniej klasy) belg, belg sredniodzioby. Inną nazwą jest dubler ( zastępczy, niepełnowartościowy?). W każdym razie hodowcy z Podkarpacia stworzyli z tych pozaklasowych brodawczaków wspaniałą i wartościowa rasę i chwała im za to. Dodam, ze na ostatnim spotkaniu sędziów federacji europejskiej brodawczaki były pokazane gościom z zagranicy jako rasa przygotowywana do rejestracji.reasumując- Studzianek mial w sprawie belgów również sporo racji. Co do turczyna, wiele osób twierdzi, że ponieważ wyginął, powinniśmy dać sobie w nim spokój i nie próbować go odtworzyć. No ale niby dlaczego nie? Białka polska też wyginęła, ale pan Antoni Świecki i inni entuzjasci odtworzenia tej rasy tak nie uwazali i teraz istnienie białki jest faktem niezaprzeczalnym i widać ją już czasami na naszych wystawach. Skoro powiodło się z białką, to co stoi na przeszkodzie, by odtworzyć turczyna? Według mnie tylko ludzka niechęć. Być może Piotrek W. ma rację, że Studzianek i Columbus mają braki w dziedzinie genetyki, w końcu on jest fachowcem, więc pewnie ma rację, ale przynajmniej się starają coś robić, może nie wychodzi to tak jak należy, ale nie jest powiedziane, ze Z.G. ma monopol na zabawę w turczyna. Może ktoś inny, z większą wiedzą z dziedziny genetyki i dużym doświadczeniem hodowlanym spróbuje i uda mu się stworzyć ptaki w typie turczyna. Ktoś powie, że skoro turczyny wyginęły, to taki "wynalazek" nie ma prawa do nazywania się turczynem. A niby dlaczego nie? Czy to narusza kogoś prawa autorskie lub dobra osobiste? Ja uważam że nie. Skoro mamy znów białkę polską, jeśli komuś nie pasuje, białkę A. Świeckiego, to możemy mieć turczyna i nie musi to być turczyn Gilarskiego.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
studzianek
Posty: 96
Rejestracja: sob maja 20, 2006 10:34 pm
Lokalizacja: ToruĂą Czernikowo
Kontakt:

Post autor: studzianek » wt lut 12, 2008 9:02 am

Dzięki Krzysiek za wypowiedź.
Jeśli chodzi o nazewnictwo: belgi, dublery średniaki to geneza tych nazw, z tego co ja wiem jest trochę inna. Na stronie www.brodawczak.pignet.pl jest wypowiedź Andrzeja Kisiela na temat pochodzenia brodawczaków podkarpackich. Jesli natomiast chodzi o nieszczęsne "belgi" Krzysiek to ja w nic nie celowałem niechcący. Takie znam relacje na temat pochodzenia tej nazwy.
Wracając do turczyna to przejrzałem pobierznie kilka roczników Biuletynu PZ i troche mnie zamurowalo. Z materiałów tam zawartych można wywnioskować, że jeszcze 6 - 7 lat temu uważano, że turczyn nadal jest spotykany i nagle nie wiedzieć skąd turczyn umarl i już go nie ma i broń Cię Boże o nim wspomnieć. Dziwne to wszystko. A może tu nie chodzi o gołebia tylko o p. Gilarskiego, który dostrzegł problem? Troche to z tym gołębiem widzę jest tak jak z winerkiem - co wioska to inny gołąb. A szkoda bo to ładne ptaszki.
Jeśli chodzi o genetykę to na pewno pan Piotr jest tu autorytetem, jednak narzucanie wszystkim, czy też wymaganie od wszystkich kompetentnej wiedzy na ten temat jest według mnie nieporozumieniem.

Jeśli chodzi o ten Słownik panie Jarku to zdaje sobie sprawę, że przegiąłem i wszystkich za to PRZEPRASZAM.
Wiem, że chwilami poziom dyskusji w tym temacie nie prezentuje zbyt wysokich norm. Nie jest to tylko moja zasługa i ja bynajmniej schodzić do takiego poziomu nie zamierzałem.
Pozdrawiam z Torunia
Michal

ODPOWIEDZ