Odrobaczanie

Ignacy
Posty: 14
Rejestracja: wt gru 27, 2005 4:10 pm
Lokalizacja: Jaroslaw
Kontakt:

Odrobaczanie

Post autor: Ignacy » śr sie 09, 2006 1:24 pm

W jakim stezeniu podawac LEVAMAMISOL 10% i przez jaki okres?

stanley
Posty: 162
Rejestracja: śr lis 16, 2005 8:41 am
Lokalizacja: Dolina Warszawy;)
Kontakt:

Post autor: stanley » śr sie 09, 2006 1:55 pm

Wywal ten LEVAMIZOL gleboko do kosza!!

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Post autor: SETER » śr sie 09, 2006 2:02 pm

Witam
Stosuje ten srodek przy odrobaczaniu golebi, jest bardzo skuteczny, co potwierdzaja poÂźniejsze badania parazytologiczne kalu golebi :wink: .
Jest to srodek w plynie, wiec dobrze sie rozpuszcza w wodzie, przez co jest wygodny w stosowaniu dawki 4 ml/litr wody.
Nie rozumiem Stanley, dlaczego jestes tak uprzedzony do tego srodka :?: .
Ostatnio zmieniony śr sie 09, 2006 7:06 pm przez SETER, łącznie zmieniany 1 raz.

stanley
Posty: 162
Rejestracja: śr lis 16, 2005 8:41 am
Lokalizacja: Dolina Warszawy;)
Kontakt:

Post autor: stanley » śr sie 09, 2006 7:36 pm

Ano dlatego ,ze kiedys widzialem jak WETERYNIARZ przygotowywal do odrobaczania wlasnie Levamizolem..Chyba 2 dni golebie mialy byc na glodowce , tak tez bylo w efekcie czego golebie po zastosowaniu bardzo wymiotowaly po czym kilka padlo.. Zbyt poxno sie dowiedzialem od tego goscia jak to wszystko mialo wygladac i wygladalo ,zebym cos doradzil.To jednen z wielu takich przypadkow w ktorych golebie wymiotowaly po zastosowaniu wlasnie tego super srodka. Ja niestety tego nie bede praktykowal , poniewaz moze mnie to zbyt wiele kosztowac...stosuje sprawdzone srodki po ktorych nie ma zadnych objawow wymiotnych..
Ale skoro uwazasz ,ze to super srodek ...stosuj Twoje malpy Twoj cyrk.
8) 8)

Awatar użytkownika
amcane
Posty: 287
Rejestracja: pn lut 20, 2006 3:37 pm
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: amcane » śr sie 09, 2006 8:28 pm

Stanley to co napisales to sie tyczy LEVAMIZOLU w tabletkach, golebie przez 24 godz. maja glodowke a pozniej kazdy dostaje po tabletce do dzioba i rzeczywiscie pozniej wymiotuja. Po LEVAMIZOLU w plynie niema skutkow ubocznych i golebi nie trzeba glodzic 8) :idea:
POZDRAWIAM amcane

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Post autor: SETER » śr sie 09, 2006 8:59 pm

Witam
Glodzenie golebi 2 dni przed odrobaczaniem... :?: , albo lekarz weterynarii byl pijany, albo facet cos pokrecil :wink: .
A to ze golebie wymiotuja po levamizolu, to najzupelniej normalne :lol: , rowniez po tym w plynie :wink: , ale oczywiscie nie zawsze wymiotuja. Jesli golebie padly po zastosowaniu tego srodka, to albo byl przeterminowany, albo z ich zdrowkiem bylo nie do koĂąca w porzadku... :shock: .
Kolego Stanley, poza Iwermektyna (oczywiscie w odpowiednio dobranych dawkach) nie slyszalem o jakichs innych, bardziej skutecznych srodkach (dla golebi oczywiscie) :wink: , a moze masz na mysli jakies niezarejestrowane leki z za granicy :?: , jesli tak szczerze wspolczuje "pacjentom" :wink: .
Pozdrawiam

stanley
Posty: 162
Rejestracja: śr lis 16, 2005 8:41 am
Lokalizacja: Dolina Warszawy;)
Kontakt:

Post autor: stanley » czw sie 10, 2006 12:54 pm

Seter..zbyt malo jeszcze wiesz na temat srodkow i innych specyfikow zarejestrowanych czy tez nie dlatego tez mysle ,ze dalsze prowadzenie tego tematu jest zbyteczne..
8) 8)

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Post autor: SETER » czw sie 10, 2006 1:18 pm

Witam
Stanley jestes moze lekarzem weterynarii ? :lol: , czytalem juz kilka Twoich porad na temat zdrowia golebi, niektore sa trafne, niektore natomiast pachna znachorstwem :wink: .
Moze sie wypowiesz, co to za srodek-cud stosujesz do odrobaczania golebi, ze nigdy po nim nie rzygaja :lol: :?: .
Przypominam jednoczescie, ze handlowanie w Polsce lekami niezarejestrowanymi pachnie kryminalem :lol: .
Znam az zbyt wielu takich "profesorow", zwlaszcza wsrod hodowcow golebi pocztowych, ktorzy o lekach wiedza "wszystko" :wink: , jednak wyniki lotow czy kondycja ich stad jakos na to nie wskazuja. Jesli jestes takim znawca, pochwal sie prosze, moze posiadasz wyksztalcenie w tym zakresie :lol: ?, pozwol jednak ze w tej dziedzinie na naszym forum bede polegal jednak na opinii kol. Tomasza S. "Subbuteo" :wink: .
Pozdrawiam

stanley
Posty: 162
Rejestracja: śr lis 16, 2005 8:41 am
Lokalizacja: Dolina Warszawy;)
Kontakt:

Post autor: stanley » czw sie 10, 2006 5:31 pm

Otoz nie jestem lekarzem weterynari ani jakimkolwiek innym.
Nie wiem co miales na mysli piszac:Przypominam jednoczescie, ze handlowanie w Polsce lekami niezarejestrowanymi pachnie kryminalem :roll: .
Co do profesorow wsrod hodowcow golebi pocztowych..Otoz zgodze sie z Toba . Jest wielu niby hodowcow ktorzy hoduja wiele lat a nie potrafia podac glupiej karmy. Co do wynikow tychze hodowcow to nie tylko hodowca ma cos do powiedzienia..podstawa to golebie bo z GAWRONA nie zrobisz super lotnika choc bys dawal mu rozne cudeĂąka to samo tyczy sie kondycji stad. Jest wielu co hodowcow ktorzy uwazaja sie za fachmanow a nigdy nie szczepia , nie stosuja zadnej profilaktyki i ze 100 mlodych zostaje 5. Potem zadaja sobie pytanie dlaczego. :shock:
Napisales ,ze znasz wielu Fachmanow ..widzisz poznales tych co nic nie wiedza..Mysle ,ze ja poznalem tych wlasciwych , czego efektem jest moja hodowla i wiedza w tym temacie.
To ,ze nie mam wyksztalcenia w tej dziedzinie nie swiadczy o tym ,ze nie moge wiedziec wiecej od tych co maja..Nie uwazam sie na Omnibusa ale to co powinienem wiedziec , wiem i to mi wystarczy do prowadzenie i utrzymania hodowli w zdrowiu.
Seter .. Ja nie kaze Ci robic to co napisze..Kazdy ma prawo wypowiadac sie wymieniac doswiadczenia bo chyba po to jest to FORUM.
Jesli chcesz polegac na Tomku nie mam nic przeciwko ja tez czasem porzystam z Jego porad mialem okazje z Nim pogadac i chyba nie wymadrzalem sie lecz konkretnie rozmawialem ale nie wazne. Rozmawialem tez na temat specyfikow ale to o czym rozmawialismy nie powinno Cie interesowac..Nie pomysl ,ze probowalem przekonac Go do jakiejs wspolpracy w rozprowadzaniu czegos ,,NIe Zarejestrowanego''.Nie zajmuje sie tego typu sprawa i niczym nie handluje tak dla scislosci.
Do tego roku tez bylem hodowca golebi pocztowych znam, to srodowiski takze wiem co gdzie i kiedy. Wlasnie bedac w tym zwiazku poznalem wszystkie tajniki specyfiki i jak widze nie robie nic golebiom takiego co by moglo im np. rozwalic watrobe badÂź nie wiem co jeszcze lecz sa w swietnej formie i to chyba najwazniejsze.
. Nie masz sie co podniecac ,ze napisalem tak a nie tak jak TY bys tego chcial .Napisalem tak jak ja robie a Ty rob jak uwazasz.
Dodam jeszcze ,ze ten moj super -srodek podaje sie 1 raz po czym za 10 dni jeszcze raz. Levamisol zas podaje sie przez 3-4dni tzn truje sie przez tyle dni..Kiedys musze zobaczyc u kogos kto to podaje jak wygladaja golebie i jak wyglada kal po takiej kuracji tak z ciekawosci moze i ja sie do niego przekonam :wink:

Ps. A ten srodek -cud nie jest zarejestrowany w Polsce Jest on prod. belgijskiej , wiec nie bede Ci go polecal bo jeszcze jakies mutanty Ci wyjda :wink: :wink:
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony czw sie 10, 2006 7:31 pm przez stanley, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Post autor: zbiter » czw sie 10, 2006 7:10 pm

Ja stosuje Lewiamizol w plynie i jest dobrym srodkiem bez skutkow ubocznych (wymioty itp.)Wszystko co pisze jest oparte na dlugoletnim doswiadczeniu hodowlanym chociaz i ja szukam nowosci,Mozna polecic ten srodek. Jestem w fazie testowania innego srodka ale narazie nie bede pisal co to takiego.
Szukaj a znajdziesz

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Post autor: SETER » czw sie 10, 2006 8:37 pm

Witam
No i wszystko jasne :) . Co do levamizolu, to uwazam ze stosowanie przez 3 dni z rzedu, tak jak napisales jest "zabojstewm " dla watroby, jak i (chyba) nerek golebia...
Osobiscie podaje to w ten sposob, ze po poludniu zabieram golebiom wode i karme, a nastepnego dnia okolo godz. 9-9:30 podaje sama wode z levamizolem. Nastepnie okolo godz. 14 podaje karme no i gitara :D .
O ile golebie nie karmia mlodych, to pozwalam aby levamizol byl w poidelku az do wieczora, (strasznie rzygaja, dlatego gdy karmia tak nie robie) po 10 dniach podobnie jak Ty Stanley, zabieg powtarzam.
Po takim zabiegu, warto golebnik odkazic, aby zabic jaja posozytow w srodowisku golebnika (do koĂąca i tak sie nie da :wink: ).
Czasem juz takie jednorazowe odrobaczenie, powoduje ze w kale nie ma jaj pasozytow, ale dla pewnosci warto zabieg powtorzyc po tych 10 dniach, od pierwszego odrobaczania.
Co do hodowcow pocztowych, to jest to grupa ludzi (oczywiscie nie wszyscy), ktorzy po kilku latach potrafia "ulekodpornic" niemal wszystkie patogenne bakterie przez stosowanie "zapobiegawczo" antybiotykow nawet raz w tygodniu !!... zgroza... :shock: . Ale i hodowcy ozdobnych nie ustepuja im czasem w tego typu "pomyslach", na delikatne sugestie ,co do zasadnosci stosowania antybiotykow "zapobiegawczo" reaguja...obeznani w temacie wiedza jak... :wink: :lol: .
O nierejestrowanych lekach pisalem dlatego, poniewaz kilkakrotnie na tym forum probowano wciskac ludziom mity (i te leki przy okazji) co do ich skutecznosci- zwlaszcza tych zagranicznych (bez urazy Stanley :wink: ). Przyznaje Stanley pomylilem sie co do Ciebie.
Ale sie rozpisalem :wink: , a mialo byc na temat... :wink: :lol: .
Pozdrawiam

stanley
Posty: 162
Rejestracja: śr lis 16, 2005 8:41 am
Lokalizacja: Dolina Warszawy;)
Kontakt:

Post autor: stanley » pt sie 11, 2006 6:46 am

Apropos czegos nierejestrowanego..Mialem kiedys przypadek taki ,ze golab pocztowy chodzil i co 5 sek robil cos takiego ,ze kucal jakby chcial zrobic kupke ..Odbyt nieco zapaskudzony ale tylko troszke wiedzialem ,ze to robale nic innego nie moglo to byc bo tak na zdrowy rozsadek po zachowaniu i wogole.Podalem mu ten moj cudowny lek lecz to nie pomoglo dalej robil to samo. Wiec zasiegnalem porady i co sie okazalo golab mial tasiemca a tem moj cudowny lek tego nie zwalcza :cry: . Zastosowalem wiec produkt De-Weerda ktory okazal sie skuteczny zaraz na drugi dzieĂą golab jak nowo narodzony..I teraz sam powiedz co Ty bys robil w takiej syt. jesli mialbys golebia wlasnie z czyms takim a levamizol by tego nie zwalczyl.. Zabil bys golebia ? czekal az sam padnie czy szukal bys czegos innego nawet jesli bylo by to niezarejestrowane..
Widzisz tonacy chwyta sie brzytwy..czasami warto zastosowac cos sprawdzone a nie zarejestrowane.
Kiedys pisalem cos na forum na temat ADENO jak sie objawia i co jest naprawde skutecze ..Oczywiscie nie obylo sie bez interwencji T.S.
On napisal inna metode zwalczania tego byc moze tez skuteczna lecz nieco dluzsza. Adeno jak kiedys miales to wiesz ,ze zabija w 2-3 dni a na to w moim przypadku nie moglem sobie pozwolic..Zastosowalem 4x1 nie bede pisal poprawnej nazwy ani producenta bo po co..i wyobraÂź sobie ,ze golebie jak dostaly to rano , wieczorem byly zupelnie inne. Stosowalem to tak ,ze jesli widzialem ,ze sie zaczynalo to bralem golebia ktory nie trawil i strzykawka podawalem raz lub dwa do wola i zaczynal sam pobierac karme, oczywiscie wszystkie tez dostaly..Obecnie stosuje specyfiki uodporniajace i od kilku lat nie mam tego .
Poki co to by bylo na tyle.
Ps. Chyba Tomek nie bedzie mial mi za zle ,ze kilkakrotnie wymienialem Jego tajne T.S. :wink: :wink:
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Post autor: SETER » pt sie 11, 2006 10:47 am

Witam
Z tego co pamietam z praktyk w labolatorium, to w naszych krajowych warunkach tasiemczyce stwierdza sie niezwykle rzadko, duzo czesciej trafiaja sie "klasyczne" glistnice czy kapilariozy.
O ile mnie pamiec nie myli, to w leczeniu tasiemczyc u golebi stosuje sie Praziquantel w ilosci (podaje z pamieci) 20 mg/kg m.c, byc moze do tej pory pojawilo sie jeszcze kilka tego typu lekow, ale od dosc dawna nie jestem w "temacie" :wink: .
Adenowirozy na szczescie nigdy nie mialem w stadzie, moze dlatego ze dawno juz zrezygnowalem z golebi pocztowych :wink: .
Nie wiem czy wiesz Stanley, ze przy tej chorobie wspomagajaco moze byc stosowany wlasnie Lewamizol :wink: :lol: , jako immunostymulator naturalnie :wink: .
Pozdrawiam

Subbuteo
Posty: 201
Rejestracja: sob lis 19, 2005 9:16 pm
Kontakt:

Post autor: Subbuteo » pt sie 11, 2006 11:15 am

DzieĂądobryczek!
Nie mam nikomu nic za zle, a T.S. wcale takie tajne nie jest :wink:
I nie tak latwo jest mnie z rownowagi wyprowadzic- nawet telefon jakiejs baby z TOZ, ktorej sie nie podoba, ze uspilem wczoraj bocka - szkoda, ze nie widzi, ze w tym tygodniu uratowalem 5 innych na wlasny koszt.glupia baba..nno nic - koniec zwierzeĂą :lol: :D
Odnosnie tasiemcow- nie izoluje sie ich za czesto, stwierdzane se najczesciej tam gdzie golebie moga zerowac na roslinach zielonych i polknac jakiegos owada.
Sa srodki zarejestrowane przeciwko tasiemczycom, do leczenia zarowno indywidualnego jak i zbiorowego. A lewamizol - owszem plaskich nie bierze.
Odnosnie parazytow golebich- poza robalami jelitowymi jest cala kupa innych- sa takie, ktore bytuja w workach powietrznych, w szczelinie podniebiennej, ba od golebi nawet izolowano pasozyty krwi!
I tutaj niestety diagnoza na slepo nic nie pomoze- trzeba ptaszki zbadac :lol:

Co do adeno - w tym roku mialem troche przypadkow.
Najwazniejsze jest tu nie to co podajemy ( bo tak naprawde pomagamy ptakom w walce, nie zabijamy samego patogenu) tylko jak szybko zadzialamy- im szybciej tym lepsze i wczesniejszy efekt. I tutaj wychodzi wlasnie rola stalego monitoringu stada!
Jezeli wychwycisz pierwsze symptomy, to ptaszki wyleczysz szybciej i obedzie sie bez strat, ale jezeli gosc przyjdzie wtedy kiedy doszlo juz do powiklaĂą to zabawa jest dluzsza i drozsza..Na szczescie przy prawidlowej opiece regeneracja organizmu nastepuje dosyc szybko :wink:

Ok, wracam do roboty - narazieT.S.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

odrobaczenie

Post autor: opal » pt sie 11, 2006 4:38 pm

Nie rozumiem obiekcji Setera ani innych forumowiczow krytykujacych Stanleya.Czesto bywam na ÂŻeraniu oraz wPloĂąsku na kazdym stoisku z artykulami dla golebi leza produkty Belgica de Weerd.Hodowcy golebi pocztowych pierwsi spotykja sie z nowymi bakteriami i zmutowanymi wirusami np. paramyxo.Oni tez pierwsi zaczynaja poszukiwac skutecznego lekarstwa.Firma de Werda proponuje nam kompleksowy zestaw srodkow na wszystkie bolaczki spotykajace hodowcow dlaczego wiec ich mamy nie wyprobowac.Stanley sprobowal i twierdzi ,ze sa bardzo skuteczne.Mam okolo 130 ptakow ,ktorymi opiekuje sie bardzo znany w srodowisku hodowcow weterynarz.Od 6 dni na jego zalecenie podaje ptakom 4 in 1 mix.Mam firme reklamowa to moze zrobie to czego wszyscy unikaja -zareklamuje de Werda 4 in 1 mix skuteczne na paramxo,Adeno i E.Coli,Belgawormac-odrobaczenie,Parastom-salmoneloza,B.S.zolty guzek,kokcydioza i heksamitoza,Orni 3 choroba mlodych(stosowany przez kilku znanych mi hodowcow karierow) Oswiadczam ,ze za ta reklame nie dostalem ani zlotowki.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
dred
Posty: 357
Rejestracja: sob kwie 08, 2006 7:33 pm
Lokalizacja: Strzyżów nad Wisłokiem
Kontakt:

Post autor: dred » pt sie 11, 2006 8:00 pm

opal firma De Weerda jest juz kilkanascie lat i naprawde ma bardzo dobre preparaty tylko jest jedno ale CENA tych produktow , a jak wiadomo nasze spoleczenstwo nie jest za bogate a szczegolnie mlodzi ludzie zaczynajcy przygode z golebiami, jesli chodzi o preparty daje im duze go plusa i takze nie jest to reklama, jest takze prepartow naszej produkcji no lae oczywiscie My polacy musimy sie jeszce duzo nauczyc ale to juz inna sprawa.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

odrobaczenie

Post autor: opal » pt sie 11, 2006 8:57 pm

Dred zgadzam sie z toba co do ceny.Sa jednak pierwsze objawy poprawy .Na sredniej gieldzie jaka jest PloĂąsk naliczylem siedem osob oferujacych de Werda na ÂŻeraniu kilkanascie.Saszetka kosztowala od 3 do 6 zl.Ilosc towaru na rynku musi spowodowac dalsza obnizke cen.Nie to bylo jednak powodem,ze zabralem glos.Nie moga scierpiec takich bezpodstawnych zarzutow jakie stawiaja np.Stanleyowi.Nie napisza tak jak Dred "leki dobre ale drogie" tylko sciemniaja ,ze niedopuszczone oficjalnie do obrotu ato Stanley praktykuje szamanizm itd. itp. Stanley z kolei dostal kiedys od Piotrka W. po uszach i omija nazwe de Werd jak moze.Mnie przekonal i jutro kupie de Werda na odrobaczenie.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Post autor: SETER » sob sie 12, 2006 10:32 am

Witam
Panowie zastanawiali sie kiedys, jak te produkty, w tym leki sa przechowywane ? :wink: :lol: . Leki jezdza wraz ze sprzedajacymi po gieldach, czesto w "pace" samochodu dostawczego, nierzadko w temperaturze grubo powyzej 30 St.C :lol: , albo na mrozie w nieogrzewanej budzie :wink: , oczywiscie nie wszyscy tak robia, ale czy tak nalezy przechowywac leki :?: :shock: :lol: .
Widzialem kiedys na rynku goscia, (handlowal akcesoriami dla golebi), ktory sprzedawal szczepionke Salmovir gdy na dworze bylo ok -14 St.C :wink: , pomijajac juz naiwnych ktorzy takie cos na rynku kupia, to ta szczepionka nie moze byc przechowywana, w tak niskiej temperaturze :wink: .
Kupujac u leki u lekarza weterynarii, mamy pewnosc ze leki ktore kupujemy sa odpowiednio przechowywane (rowniez w transporcie). Stad rowniez moja powsciagliwosc i nieufnosc do produktow niezarejestrowanych, sprzedawanych na "bazarkach" :wink: .
Pozdrawiam

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

odrobaczenie

Post autor: opal » pn sie 14, 2006 7:20 am

Wiekszosc poczatkujacych (mlodych) hodowcow zaopatruje sie na gieldach i targach a tam wszystkie leki dopuszczone czy nie sa sprzedawane z samochodow lub straganow.Szczyt techniki jezeli facet leki trzyma w przenosnej lodowce .Mnie wylacznie chodzi o skutecznosc dobre reklamujmy zle krytykujmy.Musimy sami to robic poniewaz wiekszosc weternarzy unika wymieniania z nazwy lekow,a juz napewno publicznie nie pochwali leku w Polsce nie zarejestrowanego.Mam pytanie :ilu procentowa jest Inwermektyna sprzedawana przez weterynarzy? Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Piotrek W.
Posty: 118
Rejestracja: śr lis 16, 2005 9:45 am
Lokalizacja: Zakrzowek (lubelskie)
Kontakt:

Post autor: Piotrek W. » pn sie 14, 2006 11:18 am

Nie dostal, nie dostal. Az taki bojowy to ja nie jestem :lol: . Ale mamy swoje leki, wcale nie gorsze - tylko trzeba robic leczenie celowane a nie serwowac ptaszkom kobyle zawierajaca w swym skladzie kilka substancji - no i nie dziwne wtedy, ze cos trafi. Ale u nas malo kto robi posiewy, antybiotykogramy - informacja zazwyczaj idzie po linii kolega koledze poradzi i siegamy zazwyczaj po DeWerda niz zabieramy sie po kolei do tego co zrobic powinnismy. Nie pomijajac jednak faktu, ze mamy malo dzisiaj specjalistow zajmujacych sie chorobami ptakow, a jesli sa no to kawalek drogi.... wiec niestety - DeWerd gora (Stasiu bez urazy :wink: oczywiscie). Osobiscie przyznam tylko, ze nie lubie stosowac czegokolwiek jesli nie znam skladu owego specyfiku. A dosc czesto jest tak, ze takowego niestety brak :? i tu czesciowo mysle, ze pryslby czar niektorych firm (DeWerda tez), gdyby okazalo sie tylko co i przedewszystkim za jakie pieniazki serwuja :lol:

Co do iwermektyny - 1% roztwor zazwyczaj (10mg/1ml leku).

Pozdrawiam serdecznie forumowiczow.
Piotrek W. 8) 8)

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

odrobaczenie

Post autor: opal » pn sie 14, 2006 6:12 pm

Witam.Rozumiem.ze posiew i i antybiotykogram sluzy do dokladnego rozpoznania bakteri lub wirusa ,ktore gnebia nasze ptaki.Pytanie ile czasu to trwa ?Dawalem do badania padle golebie,wyniki otrzymalem po 5 tyg.Jezeli tak samo dlugo trwa zdiagnozowanie zywego ptaka to leczenia juz nie doczeka.Stosunkowo szybko trwalo w moim przypadku badanie pomiotu,ale nie wiem czy to wystarczy do dokladnego rozpoznania przeciwnika.Jezeli chodzi o rodzima produkcje lekow jestem za ale czesto czytam i slysze iz wiekszosc wirusow i bakteri a takze pasozytow jest na nie w duzej czesci uodporniona.Wtej sytuacji szukam czegos bardziej skutecznego.Panie Piotrze mam kolejne pytanie dotyczace Inwermektyny.Mysle ,ze czesc moich golebi zaatakowaly roztocza,chce uzyc Inwermektyny i nie wiem czy leczyc wszystkie czy tylko te ktore maja ubytki pior.Jak podac do:wody,do dzioba czy pod skrzydlo.Kiedy zaczac kuracje(czy w trakcie pierzenia?).Czy taka kuracja obejmujaca wszystkie ptaki zastepuje odrobaczenie?Pozdrawiam.

jack
Posty: 456
Rejestracja: czw gru 29, 2005 10:58 pm
Lokalizacja: w.mazowieckie
Kontakt:

Post autor: jack » wt sie 15, 2006 10:40 pm

Witam.
Ja slowo w sprawie lekow nabywanych na targowiskach lub sklepach z artykulami dla golebi. Na pewno nie nalezy nabywac w taki sposob szczepionek, sam sie o tym przekonalem, z 50-ciu zaszczepionych ptakow ok. 15 mialo powazne powiklania w postaci duzych strupow, lepiej kupic szczepionke u weta nawet troche drozej.
Inaczej ma sie sprawa z lekami dla golebi. Weterynarze w wiekszosci maja malo lekow potrzebnych w leczeniu naszych pupili i dlatego zaopatrujemy sie na targowiskach,nie wspomne juz o wiedzy tychze lekarzy na temat chorob, np. na wiekszosc problemow zdrowotnych w moim stadzie zalecano erniobioflox . Co do preparatow firmy De Weerd, mam propozycje aby ci co maja wiedze na temat lekow podali nazwy polskich specyfikow, ktore moglyby skutecznie zastapic (przynajmniej czesciowo) drogie produkty w/w firmy a wtedy moznaby je zamowic w swojej wtwrynarii.Pozdrawiam JZ

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

odrobaczenie

Post autor: opal » śr sie 16, 2006 8:10 am

Witam.Gdyby osoby ktore znaja takie zamienniki (weterynarze znajacy dobrze choroby golebi) zrobily nam taki prezent bylbym zachwycony.Uczac nas zmiejszaja jednoczesnie liczbe swoich pacjentow(czytaj zarobki) dlatego mysle,ze tego prezentu nie dostaniemy.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Piotrek W.
Posty: 118
Rejestracja: śr lis 16, 2005 9:45 am
Lokalizacja: Zakrzowek (lubelskie)
Kontakt:

Post autor: Piotrek W. » śr sie 16, 2006 12:38 pm

Powitac forumowiczow.
Na wstepie chcialbym sie ustosunkowac do zapytania odnosnie iwermektyny. Ta dziala i na pasozyty zewnetrzne i wewnetrzne.
Mozemy ja podac powiedzmy w trojaki sposob:
1. Po dwie kropelki na nieopierzona skore ( najlepiej grzbietu lub pod skrzydlo),
2. Ta sama ilosc moze byc podana rowniez per os czyli do dzioba,
3. Mozna rozpuscic rowniez iwermektyne w wodzie do picia w ilosci 1ml/1 litr wody i podac do picia przez kolejne dwa dni.
O zastosowaniu tego leku w profilaktyce weterynaryjnej pisal w "Golebniku" Tomek S. wiec nie ma co pewnych rzeczy powielac, ale jezeli cos jest niejasne odsylam zainteresowanych ( sorki, ale numeru dzis niestety nie pamietam, ale po powrocie z pracy zerkne - wiec jutro moge podac dla scislosci)
Najwazniejsze to by pamietac jednak o tym aby nie przesadzic z iloscia podawanego srodka. Jesli odrobaczamy 1 sztuke - 2 kropelki wystarczy, choc jak bedzie 3 tez nic sie nie stanie, choc niektore osobniki moga troszke gorzej znosic nawet te sama dawke leku. W swoim golebniku zaobserwowalem w ubieglym roku dwa przypadki podtrucia tym lekiem po podaniu z woda do picia. Co ciekawsze prowinowactwo tych dwu osobnikow do siebie bylo duze (matka i corka) - wiec tu pojawilo sie w mojej glowie pytanie: czy owe uczulenie na iwermektyne (bo tak chyba nalezalo by to zjawisko nazwac) jest dziedziczne? Jeszcze nie odpowiedzialem sobie na nie dokladnie, w kazdym badÂź razie dwa kolejne osobniki po tej samicy (matce) wykazuja po podaniu iwermektyny objawy podobne do tych poprzednich, ale jest to za mala ilosc osobnikow - by moc odpowiedziec jednoznacznie. Zobaczymy jak bedzie z potomstwem po owych golebiach. Temat dosc ciekawy, wiec dla wlasnej ciekawosci postaram sie go podrazyc dalej. A moze ktos z was spotkal sie z podobnymi przypadkami, wiec piszcie - bedzie o czym podyskutowac.
A moze ty Tomaszku - cos podobnego w swojej praktyce zaobserwowales?

Jednak co do rozszyfrowania jakowejs mikstury DeWerda co do skladu jest pewien problem - a mianowicie taki, ze wlasnie go brak. Gdyby byl moglibysmy opracowac maly schemacik co i jak. Ale niestety na razie sklad jest jego tajemnica. Moge tylko zainteresowanych zapewnic, ze nie ma tam zapewne nic nadzwyczajnego oprocz kombinacji kilku lekow (synergistykow) ot takiej jak pisalem kobyly - doslownie na wszystko.
Sytuacja zapewne podobna zapewne jak z zachwalanym Ornispecjalem po kilka zlotych za saszetke na dwa litry wody. I co tam daja (doksycyklina + spiramycyna). Wiec nasz odpowiednik powiedzmy: Doksy RW (Biowet Gorzow) lub Doksymina (Biowet Drwalew) w dawce 1-1,5g na litr + Spiracol (Polfa Grodzisk) 5-10g/litr i juz mamy Polski Ornispecjal czy Ornimix - no tylko znacznie taĂąszy i znacznie wydajniejszy z kolistyna silnie dzialajaca na Gram + do zestawu gratis :wink:
Takich kombinacji mozna robic sporo, no pod warunkiem, ze wie sie co ze soba mozna laczyc, a laczenia czego unikac. Ot i cala filozofia (na szczescie nie tylko znana przez DeWerda :wink: ).

No dobra, na dzis tyle.
Pozdrowionka.

stanley
Posty: 162
Rejestracja: śr lis 16, 2005 8:41 am
Lokalizacja: Dolina Warszawy;)
Kontakt:

Post autor: stanley » śr sie 16, 2006 12:45 pm

No to w koĂącu ja cos napisze skoro kilkakrotnie wymieniono moje pseudo..Opal tak jak PiotrekW. napisal nie dostalem po uszach slowami czy tez czynami kazdy ma swoje zdanie i kazdy moze je napisac na forum..Temat De Weerda znikl dlatego ,ze nie ma takiej potrzeby ,zeby tu sie powtarzal. ÂŚrodki tej firmy sa dobre i nikt mnie nie przekona do zmiany zdania. Kto chce niech podaje nasze krajowe jesli sa tak skuteczne jak DE.... Ja te podawalem podaje i bede podawal o ile bedzie taka potrzeba.. A Lewamizolu nie bede praktykowal skoro sa lepsze srodki a ze drozsze to nie ma znaczenia ..biore w kredycie hihi 8) 8)
Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony śr sie 16, 2006 7:29 pm przez stanley, łącznie zmieniany 1 raz.

Zablokowany