Strona 1 z 1

problem z pisklakiem

: pn lip 09, 2012 11:23 pm
autor: Tamiczek
Teraz mam na wychowaniu kolejnego małego mewka-Kruszka,jest razem z poprzednim bluetem(wyciągniętym z eColi) więc mam porównanie- mały ma niesamowite pragnienie i dziwnie się zachowuje: wciąż napina się, przysiada jak do załatwiania i robi,ale malutkie kupki, takie niteczki ciemne, bez białych moczanów, przy czym tyłek ma cały mokry i biały.
I nie tylko po wodzie się załatwia w ten sposób. On ma tak cały czas.
Daję mu Protexin i wszystkie witaminy.
Poza tym jest smutniejszy od Bambucelka,niby szuka jedzenia, piszczy tak jak tamten, ale widać,że mu coś dolega.
Dopiero jutro dam kał do badania, więc zanim coś urośnie, to trochę czasu minie.
Macie jakieś opinie?

Re: problem z pisklakiem

: wt lip 10, 2012 12:05 am
autor: SLP
Nie jestem zwolennikiem leczenia objawowego, chyba, że to jakiś szczególny przypadek wymagający natychmiastowej reakcji.
Osobiście obstawiałbym silną kokcydiozę lub robaczycę ( tasiemczycę) choć to rzadkość.
Może warto mu podać zwykły kefir ewent. jogurt naturalny.

M.K.

Re: problem z pisklakiem

: wt lip 10, 2012 11:07 am
autor: Garłacze :)
Tamiczek ja na Twoim miejscu zajął bym się poprawą kondycji ogólnej całego Twojego stada ponieważ z tego co widzę, to co chwilę masz jakiś problem z chorobami, gdyby całe stado było w dobrej kondycji to nie miałabyś tyle problemów.

Re: problem z pisklakiem

: czw lip 12, 2012 1:52 pm
autor: Tamiczek
Garłacze- jak napisałam : "mam na wychowaniu pisklaki", czyli pomagam znajomym gołębiarzom,gdy rodzice odrzucają młode.Zajmuję się nimi aż do dorosłości.
Mój jest tylko Kruszek-synek Milusiowej.

Dziś będą prawdopodobnie wyniki posiewu, jestem ciekawa coż wyrosło?
Pozdrawiam wszystkich

Re: problem z pisklakiem

: czw lip 12, 2012 2:06 pm
autor: arbiter
Ile masz gołębi ??

Re: problem z pisklakiem

: czw lip 12, 2012 5:34 pm
autor: Garłacze :)
Chyba, że tak. Nie wyraziłaś się zbyt jasno więc tak to wyglądało, bardzo przepraszam :).

Re: problem z pisklakiem

: pt lip 13, 2012 1:44 pm
autor: Tamiczek
arbiter pisze:Ile masz gołębi ??
Bez młodych to uzbiera się ze 43 szt, plus młodych 12,do tego jeden grzywacz,którego oczywiście wychowuję -wszędzie ze mną jezdzi: dom-praca-dom.
Biorąc pod uwagę,że miał być jeden-znaleziony, to trochę przekroczyłam normę ;-)

Re: problem z pisklakiem

: pt lip 13, 2012 2:11 pm
autor: arbiter
Czy one wszystkie maja imiona ?
Do pracy bierzesz też gołębia... wiesz co zaopiekuj się mną :)

Re: problem z pisklakiem

: pt lip 13, 2012 11:21 pm
autor: Tamiczek
arbiter pisze:Czy one wszystkie maja imiona ?
Do pracy bierzesz też gołębia... wiesz co zaopiekuj się mną :)
Hi hi... mam wielu podopiecznych,ale gdy zwolni sie miejsce,to dam Ci znac.

Odnośnie imion-wiekszość je ma. Oczywiście te, ktore wychowałam-mają je obowiązkowo. np. Czupurek i Kropka, Miszka, Ptysio, Esio, Ciapek, Jako-Tako, Kurczakowa (miał być Kurczak) ,Kruszek, Bambucelek, cudny Farcik (zaginął....;-((( i moja ukochana Milusiowa. Poza moimi "dzieciakami " ;-P imiona są nadawane od ras, lub drugich połówek ,np. Fiona, Bitny, Kawa,Takielki, Esiowa, Ciapkowa, itd....

Re: problem z pisklakiem

: pt lip 13, 2012 11:26 pm
autor: Tamiczek
arbiter pisze:Czy one wszystkie maja imiona ?
Do pracy bierzesz też gołębia... wiesz co zaopiekuj się mną :)
A do pracy teraz jeżdżą ze mną wszyscy troje : w koszyku siedzi Kruszek i Bambucelek, a na pałąku Kaczuś (grzywacz).
Jezdzimy tak razem, one siedzą w aucie. W przerwie dostają jeść i pić.
Gdy jadę do sklepu, Kaczuś ma swoje miejsce na ramie obrazu opartego o adapter, na której potrafi siedziec bez ruchu ponad godzine. Wiele osób bierze go za figurkę ;-)

Wyobraz sobie teraz ich miny, gdy owa figurka zaczyna się przeciągać i czyścić piórka!!!
Ależ mam ubaw!. Po pachy ;-P

Re: problem z pisklakiem

: sob lip 14, 2012 12:37 am
autor: major1233
Niezły bajer.

Re: problem z pisklakiem

: sob lip 14, 2012 8:07 pm
autor: SLP
Wrócę do tematu :) , jestem ciekaw co wyszło z badań?

Re: problem z pisklakiem

: sob lip 14, 2012 11:19 pm
autor: arek5959
43 sztuki dorosłe i młodych dopiero 12? Coś tego mało jest o tej porze :roll:
Ciekawa ta figurka, sam chciał bym mieć takie cudo :wink:

Podobają mi sie te nazwy, kiedyś też jak byłem młody to dawałem nazwy swoich ulubieńcom takie jak kłapciuch, generał itd, wiele z nich do dziś pamiętam 8)

Ja bym stawiam na PMV w postaci nerkowej. Wyniki badań potwierdzą daną chorobę i czekam na wynik.

Re: problem z pisklakiem

: czw lip 19, 2012 11:47 pm
autor: Tamiczek
Witam.
Sorry,ze tak pozno odpowiadam.
Wyszedl paciorkowiec i ecola.
W antybiogramie robionym na 12antybiotkow -bakterie sa odporne-uwaga!-na wszystkie ,ktore były zastosowane.Mutanty jakieś...
Poniewaz antybiogram był robiony na oba jednoczesnie,nie osobno ,lekarz zastosował taka kuracje: najpierw przez 7 dni Duomox,a następnie Doxyciclinum,bo jeśli np. na cole nie działał Duomox,to mogl podzialac na paciorkowca i odwrotnie.Oczywiście non stop Protexin.
Skutek jest i to wspaniały.
Kruszek kupy ma normalne,jest wesoły,ciekawski,uparcie wychodzi z koszyka,co sprawia my nie lada problem,bo jest malutki,a kosz duzy,więc cwaniak wyciaga szyje jak zuraw,zaczepia dziob o krawedz i podciaga sie ile sil.
Coś smutny zrobil sie Bambucelek,ale to może tylko moje przewrazliwienie na jego punkcie?

Re: problem z pisklakiem

: czw lip 19, 2012 11:54 pm
autor: Tamiczek
arek5959 pisze:43 sztuki dorosłe i młodych dopiero 12? Coś tego mało jest o tej porze :roll:
Ciekawa ta figurka, sam chciał bym mieć takie cudo :wink:

Podobają mi sie te nazwy, kiedyś też jak byłem młody to dawałem nazwy swoich ulubieńcom takie jak kłapciuch, generał itd, wiele z nich do dziś pamiętam 8)

Ja bym stawiam na PMV w postaci nerkowej. Wyniki badań potwierdzą daną chorobę i czekam na wynik.
Nie liczylam tych, ktore sa juz samodzielne,ale z tego roku,zaliczylam je do starych,zreszta nieslusznie.Liczac w taki sposob to na dobra sprawe wynik bylby inny:33 stare i 22 mlode.Wczoraj wykluly sie 3 następne :-)

Re: problem z pisklakiem

: pt lip 20, 2012 11:47 am
autor: Garłacze :)
I tak niezbyt wiele tych młodych :), ja mam 30 starych i 70 młodych.

Ten Protexin podczas podawania antybiotyku możesz sobie darować bo i tak on nic nie zdziała. Antybiotyk momentalnie zabija wszystkie dobre bakterie z Protexinu a więc jego podawanie mija się z celem. Podaj Protexin dopiero po odstawieniu antybiotyku przez kilka dni.

Re: problem z pisklakiem

: pt lip 20, 2012 12:06 pm
autor: arbiter
Też dziwne, że dał ci dwa antybiotyki zaraz po sobie.

Re: problem z pisklakiem

: pt lip 20, 2012 12:15 pm
autor: Garłacze :)
Mógł zrobić antybiogram i podać jeden antybiotyk, który działałby na oba.

Re: problem z pisklakiem

: pt lip 20, 2012 1:42 pm
autor: Tamiczek
arbiter pisze:Też dziwne, że dał ci dwa antybiotyki zaraz po sobie.
To nie jest dziwne, bo w ostrym zapaleniu np.płuc u ludzi daje si.
ę dwa naraz:amoksycycline i doxy.Jest to leczenie bardzo skuteczne i konieczne.
Tak mój mąż miał leczone płuca.
I u zwierząt również stosuje się leczenie zespolone,np. w tabletkach DAC nazwa chyba "4 in 1", sa dwa antybiotyki, działające na 4 szczepy bakterii.
Ponieważ nie miał możliwości oddzielenia bakterii (trzeba wysłać do laboratorium i wiąże się to z czasem,a maluch był w złym stanie), zrobił antybiogram całościowo.
I trafił.

Re: problem z pisklakiem

: pt lip 20, 2012 1:47 pm
autor: Tamiczek
Garłacze :) pisze:I tak niezbyt wiele tych młodych :), ja mam 30 starych i 70 młodych.

Ten Protexin podczas podawania antybiotyku możesz sobie darować bo i tak on nic nie zdziała. Antybiotyk momentalnie zabija wszystkie dobre bakterie z Protexinu a więc jego podawanie mija się z celem. Podaj Protexin dopiero po odstawieniu antybiotyku przez kilka dni.
Nieprawda, działa i to dobrze.
Podaję go dwie godz po antybiotyku.
Tak jak u ludzi, nie daje się razem, lecz przed lub po podaniu tabletki, a nie po zakończeniu leczenia.
Te bakterie wspaniale zasiedlają organizm.
Poza tym, ptak ma tak krótki układ pokarmowy, a wól nie jest ukrwiony, że tam najczesciej dochodzi do zagrzybienia, które jest praktycznie nie do wyleczenia.
Podając Protexin, zapobiegam temu.
I dostają oczywiście zakwaszacz dwa razy w tyg.

Re: problem z pisklakiem

: pt lip 20, 2012 11:08 pm
autor: arek5959
Łączenie antybiotyku z wynalazkami typu adeno plus itd też działa bardzo dobrze niż sam antybiotyk.
Na grzyba jest dobra jodyna i neflosacyna czy jakoś tak się pisze, jak się mylę to mnie poprawcie.

Re: problem z pisklakiem

: ndz lip 22, 2012 9:43 pm
autor: Garłacze :)
Ten Protexin podczas podawania antybiotyku możesz sobie darować bo i tak on nic nie zdziała. Antybiotyk momentalnie zabija wszystkie dobre bakterie z Protexinu a więc jego podawanie mija się z celem. Podaj Protexin dopiero po odstawieniu antybiotyku przez kilka dni.
Nieprawda, działa i to dobrze.
Podaję go dwie godz po antybiotyku.
Tak jak u ludzi, nie daje się razem, lecz przed lub po podaniu tabletki, a nie po zakończeniu leczenia.
Te bakterie wspaniale zasiedlają organizm.
Poza tym, ptak ma tak krótki układ pokarmowy, a wól nie jest ukrwiony, że tam najczesciej dochodzi do zagrzybienia, które jest praktycznie nie do wyleczenia.
Podając Protexin, zapobiegam temu.
I dostają oczywiście zakwaszacz dwa razy w tyg.
Chyba nie do końca to rozumiesz. Antybiotyk działa w organizmie od 12 do 24h /są też działające dłużej ale to tutaj nie ma znaczenia/ i takie też w większości przypadków antybiotyki się stosuje. Antybiotyk zabija wszystkie bakterie w organizmie i te dobre i te złe, chyba, że są na dany antybiotyk uodpornione. Bakterie w Protexinie są słabe, dajesz je do wody dopiero się zaczynają ożywiać wpadają do organizmu gołębia a tam cały czas działa antybiotyk mimo iż podałaś probiotyk 2h po antybiotyku ponieważ antybiotyk działa dużo dłużej i bakterie probiotyczne są natychmiastowo zabijane. Nie mają czasu na zasiedlanie organizmu gołębia więc podawanie probiotyku nie ma sensu. Stosowanie probiotyku u ludzi podczas krótkotrwałego zażywania antybiotyku jest także bezcelowe /ten sam mechanizm/. Probiotyki u ludzi stosuje się podczas gdy antybiotyk trzeba podawać bardzo długo np. dwa miesiące tak jak w przypadku boreliozy ale wtedy też nie używa się zwykłych bakterii /bo nic by to nie dawało/ ale stosuje się bakterie probiotyczne uodpornione na dany antybiotyk a więc jeśli bierzemy doksycyklinę to równocześnie zażywamy bakterie probiotyczne uodpornione na doksycyklinę i tylko wtedy ma to sens. Aby zapobiec zagrzybieniu organizmu nie stosuje się probiotyku bo nic to nie daje ponieważ bakterie są od razu zabijane przez antybiotyk ale stosuje się środki zwalczające grzybicę ale nie chce mi się nad tym tutaj rozwodzić. Stosowanie probiotyku takiego jak Protexin ma sens dopiero po zakończeniu kuracji antybiotykowej, podaje się go przez kilka dni gdy antybiotyk już nie działa w organizmie gołębia dlatego też bakterie probiotyczne mogą spokojnie zająć się kolonizacją organizmu gołębia. Stosuje się go dlatego aby po kuracji antybiotykowej "dobre" bakterie szybko namnożyły się w organizmie gołębia i zajęły miejsce "złym bakterią". Po zastosowaniu probiotyku "złe" bakterie już nie mogą się tak swobodnie rozwijać, ponieważ nie mają do tego "miejsca". Tak więc Tamiczek jak chcesz podawać ten Protexin podczas podawania antybiotyku to sobie podawaj, jak masz tyle kasy żeby nim bezcelowo futrować gołębie to sobie futruj, ale jak skończysz kurację antybiotykową to także go nie żałuj i podaj go jeszcze przez kilka dni.

Re: problem z pisklakiem

: wt lip 24, 2012 5:41 pm
autor: Tamiczek
Garłacze :) pisze:
Ten Protexin podczas podawania antybiotyku możesz sobie darować bo i tak on nic nie zdziała. Antybiotyk momentalnie zabija wszystkie dobre bakterie z Protexinu a więc jego podawanie mija się z celem. Podaj Protexin dopiero po odstawieniu antybiotyku przez kilka dni.
Nieprawda, działa i to dobrze.
Podaję go dwie godz po antybiotyku.
Tak jak u ludzi, nie daje się razem, lecz przed lub po podaniu tabletki, a nie po zakończeniu leczenia.
Te bakterie wspaniale zasiedlają organizm.
Poza tym, ptak ma tak krótki układ pokarmowy, a wól nie jest ukrwiony, że tam najczesciej dochodzi do zagrzybienia, które jest praktycznie nie do wyleczenia.
Podając Protexin, zapobiegam temu.
I dostają oczywiście zakwaszacz dwa razy w tyg.
Chyba nie do końca to rozumiesz. Antybiotyk działa w organizmie od 12 do 24h /są też działające dłużej ale to tutaj nie ma znaczenia/ i takie też w większości przypadków antybiotyki się stosuje. Antybiotyk zabija wszystkie bakterie w organizmie i te dobre i te złe, chyba, że są na dany antybiotyk uodpornione. Bakterie w Protexinie są słabe, dajesz je do wody dopiero się zaczynają ożywiać wpadają do organizmu gołębia a tam cały czas działa antybiotyk mimo iż podałaś probiotyk 2h po antybiotyku ponieważ antybiotyk działa dużo dłużej i bakterie probiotyczne są natychmiastowo zabijane. Nie mają czasu na zasiedlanie organizmu gołębia więc podawanie probiotyku nie ma sensu. Stosowanie probiotyku u ludzi podczas krótkotrwałego zażywania antybiotyku jest także bezcelowe /ten sam mechanizm/. Probiotyki u ludzi stosuje się podczas gdy antybiotyk trzeba podawać bardzo długo np. dwa miesiące tak jak w przypadku boreliozy ale wtedy też nie używa się zwykłych bakterii /bo nic by to nie dawało/ ale stosuje się bakterie probiotyczne uodpornione na dany antybiotyk a więc jeśli bierzemy doksycyklinę to równocześnie zażywamy bakterie probiotyczne uodpornione na doksycyklinę i tylko wtedy ma to sens. Aby zapobiec zagrzybieniu organizmu nie stosuje się probiotyku bo nic to nie daje ponieważ bakterie są od razu zabijane przez antybiotyk ale stosuje się środki zwalczające grzybicę ale nie chce mi się nad tym tutaj rozwodzić. Stosowanie probiotyku takiego jak Protexin ma sens dopiero po zakończeniu kuracji antybiotykowej, podaje się go przez kilka dni gdy antybiotyk już nie działa w organizmie gołębia dlatego też bakterie probiotyczne mogą spokojnie zająć się kolonizacją organizmu gołębia. Stosuje się go dlatego aby po kuracji antybiotykowej "dobre" bakterie szybko namnożyły się w organizmie gołębia i zajęły miejsce "złym bakterią". Po zastosowaniu probiotyku "złe" bakterie już nie mogą się tak swobodnie rozwijać, ponieważ nie mają do tego "miejsca". Tak więc Tamiczek jak chcesz podawać ten Protexin podczas podawania antybiotyku to sobie podawaj, jak masz tyle kasy żeby nim bezcelowo futrować gołębie to sobie futruj, ale jak skończysz kurację antybiotykową to także go nie żałuj i podaj go jeszcze przez kilka dni.
Tak szczerze mówiąc to mm inne zdanie.
Trudno jest odbudować po coś co zostało totalnie zniszczone- w tym przypadku flora bakteryjna,dlatego podaję probiotyk podczas leczenia, bo on nie dopuszcza do całkowitego jej wyniszczenia.
Moje zdanie popieram cyt. z art. "Antybiotyk tylko z probiotykiem"
"
Wiele antybiotyków pustoszy nasz organizm zarówno z dobroczynnych bakterii naturalnie bytujących w naszym organizmie jak i tych, które wywołują chorobę. Zakłócenie równowagi mikrobiologicznej może również doprowadzić do niepohamowanego rozwoju innych bakterii i grzybów. W efekcie po zakończeniu antybiotykoterapii borykamy się ze stanami zapalnymi błon śluzowych i z towarzyszącymi im biegunką i wymiotami.

Grzybica układu pokarmowego to również możliwa konsekwencja przyjmowania silnych leków. Pojawia się na skutek osłabienia układu odpornościowego i nagromadzenia grzyba z rodziny Candida albicans. Leczenie tego rodzaju grzybicy jest procesem bardzo długim (trwa kilka miesięcy) i uciążliwym. Narażone na szczególne obciążenie pod wpływem antybiotykoterapii są również nerki i wątroba, w których magazynowane są substancje nieprzyswajalne przez organizm. Nawet 20% leku w postaci niezmienionej lub jako metabolity zostaje zatrzymana w organizmie.

Probiotyk na antybiotyk

Skutecznym sposobem, który pozwoli przywrócić równowagę mikrobiologiczną organizmu jest uzupełnianie składu mikroflory układu pokarmowego i moczowo-płciowego o specjalnie wyselekcjonowane bakterie Lactobacillus, które posiadają zdolność kolonizacji nabłonka pochwy i układu pokarmowego. Źródłem dobroczynnych bakterii jest probiotyk - naturalna substancja wspierająca i stymulująca funkcje obronne organizmu.

Badania wykazały, że bakterie probiotyczne potrzebują około 4 tygodni od momentu zakończenia kuracji antybiotykowej, żeby ponownie zasiedlić jelita. Zatem całkowite odtworzenie flory bakteryjnej może trwać nawet do 6 miesięcy! Z tego powodu warto przyjmować probiotyk zarówno profilaktycznie (w okresie zwiększonej zachorowalności), podczas antybiotykoterapii oraz 5-7 dni po jej zakończeniu. Dzięki pożytecznym bakteriom z rodzaju Lactobacillus, które zawarte są w probiotyku zabezpieczymy jelita przed działaniem chorobotwórczych drobnoustrojów i pobudzimy układ immunologiczny do pracy. Ponadto zapobiegniemy biegunkom i spadkowi odporności w związku z kuracją antybiotykami.

Probiotyczne szczepy bakterii w znacznym stopniu przyczyniają się do niwelowania efektów ubocznych antybiotykoterapii. Ze względu na brak skutków ubocznych i łatwość aplikowania, a przede wszystkim udowodnione naukowo korzystne działanie prozdrowotne probiotyki stanowią jedyną naturalną ochronę organizmu przed utratą mikroflory bakteryjnej.

Skład produktów probiotycznych jest dobierany w specjalnych warunkach, gdzie selekcjonuje się specjalne szczepy, wyizolowane ze zdrowych środowisk, w jakich naturalnie bytują."

Oraz :Antybiotyk i probiotyk – nieodłączna para
2008-02-12 Źródło: Czasopismo DoZ
Autor: lek. med. Ewa Pakuła
cyt:Większość antybiotyków oprócz niszczenia drobnoustrojów chorobotwórczych, niszczy również „przy okazji” naturalną bakteryjną florę jelitową przewodu pokarmowego. Prowadzić to może do zaburzeń syntezy niektórych witamin lub ułatwia rozwój grzybicy przewodu pokarmowego. Dlatego świadomi tego lekarze coraz częściej zalecają jednocześnie z antybiotykiem przyjmowanie probiotyku. Według oficjalnej definicji FAO i WHO probiotyki to żywe mikroorganizmy, które - spożywane w odpowiedniej ilości -mają korzystny wpływ na zdrowie organizmu. Warto wspomnieć, że probiotykiem jest również jogurt, zawierający żywe kultury bakterii kwasu mlekowego. Najczęściej w probiotykach znajdują się pałeczki kwasu mlekowego.

Tym niemniej wykorzystywane są również niektóre szczepy bifidobakterii oraz szczep drożdży Saccharomyces boulardii. Głównym celem działania probiotyku jest ochrona przewodu pokarmowego przed kolonizacją chorobotwórczymi szczepami bakteryjnymi lub grzybami. Pałeczki kwasu mlekowego i bifidobakterie wytwarzają kwas mlekowy i kwas octowy chroniąc w ten sposób przewód pokarmowy przed chorobotwórczymi drobnoustrojami. Drożdże Saccharomyces boulardii nie zakwaszają przewodu pokarmowego, hamują natomiast działanie toksyn bakteryjnych, stymulują aktywność nabłonka jelitowego oraz pobudzają procesy immunologiczne w obrębie śluzówki jelit. Dodatkowo probiotyki obniżają poziom LDL cholesterolu i są stosowane w profilaktyce miażdżycy.

Współczesne obserwacje kliniczne wskazują na możliwość wspomagającego działania probiotyków w zapobieganiu i leczeniu bakteryjnych oraz wirusowych zakażeń przewodu pokarmowego, nowotworów, zaparć, zapalenia jelit, podczas antybiotykoterapii itp".

Także więc nadal będę ( jak to ująłeś) "futrować " Protexinem moje ptaki nie żałując na nie kasy.
Czyli wszystko po staremu ;-))

Re: problem z pisklakiem

: wt lip 24, 2012 10:11 pm
autor: Garłacze :)
Do mnie jakoś to nie przemawia. Antybiotyk zabija bakterie, nie są one w stanie się namnożyć więc nic to nie daje. Każdy lekarz zaleci Ci inaczej jedni powiedzą, żeby dawać probiotyki podczas antybiotykoterapi inni żeby nie podawać. Ja wiem, że nic to nie daje skoro bakterie probiotyczne od razu giną. Widocznie autorka tego artykułu jest zwolenniczką podawania probiotyku podczas antybiotykoterapi, chociaż nie opisała mechanizmu działania i nie napisała jak działa probiotyk podczas antybiotykoterapi. Wytłumacz mi po co podawać te probiotyki podczas antybiotykoterapi jak i tak się nie namnażają, zostają od razu zabite a więc jakie one przynoszą profity ?

PS. nie musisz mnie cytować jak mój post jest zaraz nad Twoim. Strasznie dużo miejsca to zajmuje :).