Potrzebna pomoc- co to jest???

Awatar użytkownika
Tamiczek
Posty: 87
Rejestracja: śr paź 06, 2010 8:38 pm
Kontakt:

Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: Tamiczek » wt maja 01, 2012 5:32 pm

Od dłuższego czasu samica krymka ma problemy z chodzeniem.najpierw była to wina podwiniętego palca. Został ten problem wyeliminowany, jednakże nadal nie umiała chodzić.Oglądałam ją ze wszystkich stron i nie mogłam znalezc powodu,czemu tak się dzieje.
Ostatnio przestała latać,a przejście kilku kroków jest dla niej problemem.
Dziś coś zauważyłam i nie wiem co to jest.
Ma koszmarnie czerwone łapki,spuchnięte a na palcach,pod skórą coś białego.
W dwóch miejscach zrobiły się ujścia przez które ta maz wypływała. Wycisnęłam ją.Wylazło coś gęstego,pozniej krew..
Ma całe łapki w tym,prawie przy każdym piórku robi się jej coś takiego.
A na skrzydłach,przy pierwszym palcu (wydaje mi sie,że tak się to miejsce nazywa) to po prostu masakra!Pod czerwoną skórą mnóstwo tych dużych,białych kropek.
Co to jest????
poza tym zachowuje się normalnie.Nie ma biegunki, je ,kapie się.
Tylko z pewnością cierpi niesamowicie... ;-(
Jak jej pomóc?

turkot1989
Posty: 214
Rejestracja: sob sie 20, 2011 2:47 pm
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: turkot1989 » wt maja 01, 2012 8:05 pm

Witam
Sie mnie sie wydaje że to Salmonelloza Stawowa atakuje nogi, uda, skrzydła.

Awatar użytkownika
akiss
Posty: 109
Rejestracja: pn lis 21, 2011 6:12 pm
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: akiss » wt maja 01, 2012 9:14 pm

Wg objawów wskazuje na brak minerałów ,a szczególnie wapnia.Trzeba jej dać do dzioba wapń.Może być dla ludzi z apteki w proszku lub w tabletkach-po kilkakrotnym podaniu samica wróci do formy.Jeszcze raz wg -to są skutki trzymania gołębi w wolierach.To jest pierwsze co mi się nasuwa pod ten przypadek.Pozdrawiam

syrtyr
Posty: 275
Rejestracja: pn sty 16, 2012 10:08 pm
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: syrtyr » wt maja 01, 2012 10:08 pm

Przy salci nie ma wycieków ropy, pojawiają się tylko guzki w okolicy stawów. Po pierwsze proponował bym zakładać rękawiczki gdy będziesz go brała do rąk i powiem szczerze że przydała by się opinia weta. Wydaje mi się że to będzie zapalenie stawów, a może pasożyt wewnętrzny. Czytałem kiedyś na innym forum że taki pasożyt może spowodować nawet śmierć ptaka. Po uszkodzeniu tkanki pojawia się zaropienie i otwarta rana.

Awatar użytkownika
Tamiczek
Posty: 87
Rejestracja: śr paź 06, 2010 8:38 pm
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: Tamiczek » śr maja 02, 2012 10:00 am

akiss-Na pewno nie cierpi na brak minerałów i witamin,ponieważ dostaje dosłownie wszystko,czego potrzebuje -grit z muszlami,MM-kę, olejki na karmę,witaminy z minerałami Dolfosa,drożdze, propolis,algi, sproszkowaną mieszankę warzywną,tran..Itp...
Poza tym moje ptaki są na wolnym oblocie, nie w wolierze.
Ale podam jej wapń.
Syrtyr- zastanawia mnie,czy to jest ropa? Nie jest koloru żółtego,tylko białego.Ale może taka występuje u ptaków??Kurka...pasożyt? Hm... była odrobaczana tak jak inne, ale nic nigdy nie wiadomo.A nie wiesz o jakim pasożycie czytałeś??
Jade wieczorem do weta,mam nadzieję,że jej pomoże.
Dziękuję za odpowiedzi.

emir
Posty: 419
Rejestracja: pt gru 23, 2011 8:23 pm
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: emir » śr maja 02, 2012 11:14 am

Ja bym z tym wapnem poczekał.Jezeli ty dajesz tyle witamin i minerałow to może przedawkowałas i dlatego są takie problemy z krymką.Golebie w wolnym oblocie niepotrzebują tyle dodatkow.Poczekaj jeszcze na opinie weta.

Awatar użytkownika
darecki
Posty: 743
Rejestracja: sob sie 01, 2009 9:03 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: darecki » śr maja 02, 2012 11:39 am

akiss pisze:Jeszcze raz wg -to są skutki trzymania gołębi w wolierach.To jest pierwsze co mi się nasuwa pod ten przypadek.Pozdrawiam
I co akiss Jak kulą w płot :lol:
Okazało się ,że gołąbek jest z wolnego oblotu i ma wszystko czego mu potrzeba ,aby być zdrowym .
Czemu więc zachorował :?: :idea: , przecież chorują tylko ptaki w wolierach :!: :!: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

emir
Posty: 419
Rejestracja: pt gru 23, 2011 8:23 pm
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: emir » śr maja 02, 2012 12:07 pm

Derecki może byś pomugł zamiast :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
darecki
Posty: 743
Rejestracja: sob sie 01, 2009 9:03 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: darecki » śr maja 02, 2012 2:07 pm

Mój post na pewno nie wyśmiewał tego biednego ptaka oraz jego właścicielki :!:
Nie wiem nic o takiej przypadłości (hoduję ptaki w wolierze, więc powinienem widzieć już wszystkie choróbska ), więc nie będę snuł domysłów co to jest .
Są tu lepsi "spece " od chorób.

Mam tylko wielką nadzieję ,że ci spece znów nie zaczną doradzać w ten sposób .........IDŻ DO WETA ,ZRÓB WYMAZ Z WOLA I KLOAKI :shock: .
Jeśli już ktoś chce pomóc ,niech to będzie osoba ,która leczyła i wyleczyła ptaka z czegoś takiego ........

Marcin128
Posty: 176
Rejestracja: czw kwie 30, 2009 10:22 am
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: Marcin128 » śr maja 02, 2012 3:51 pm

To może być coś związanego z bakterią.Gronkowiec powoduje takie wycieki,najczęściej w okolicy ucha.Bez badań to można gdybać.

Awatar użytkownika
akiss
Posty: 109
Rejestracja: pn lis 21, 2011 6:12 pm
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: akiss » śr maja 02, 2012 5:10 pm

Darecki to,że lata na wolnym oblocie to nie znaczy ,że ma co trzeba.Ja bym jeszcze postawił na świerzbowca -tzw.wapienna noga.Ale nie mamy zdjęcia nóg tej samiczki :lol:.

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: krzysiek » śr maja 02, 2012 6:46 pm

Świerzbowce to raczej przypadłość drobiu, nie gołębi.U gołębi występują sporadycznie i to przeważnie u ras łapciatych. Kilka lat temu miałem problem ze świerzbowcem u pawika indyjskiego ale nie miał żadnych wysięków płynu. Wyleczyłem go starym sposobem wiejskich drobiarzy. Przez tydzień smarowałem mu nogi olejem jadalnym. U kur taki sposób skutkuje w 100%.

Janusz3
Posty: 116
Rejestracja: czw paź 08, 2009 9:16 pm
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: Janusz3 » śr maja 02, 2012 9:13 pm

olej tylko przydusza swierzb,a jaja pozostaja i to sie nawraca , nogi u ptakow smaruje sie mascia Biodylon.
klub-akrobatyczne.pl

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: krzysiek » śr maja 02, 2012 9:19 pm

Nawroty zdarzają się bardzo rzadko. Starzy wiejscy hodowcy twierdzą, ze najlepiej działa olej, ale nie jadalny, tylko.... napędowy. To nie żart, tylko metoda sprawdzona przez kilka pokoleń hodowców.

Marcin128
Posty: 176
Rejestracja: czw kwie 30, 2009 10:22 am
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: Marcin128 » śr maja 02, 2012 9:35 pm

Panowie nie lepiej coś na bazie inwermektyny np.ivomec.

Janusz3
Posty: 116
Rejestracja: czw paź 08, 2009 9:16 pm
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: Janusz3 » śr maja 02, 2012 9:45 pm

Krzysiek swego czasu jak byłem w wojsku to zamiast olejków na opalenizne stosowalismy olej napędowy , efekt był niesamowity i też sprawdzony przez kilka pokoleń (FAL) w wojsku
klub-akrobatyczne.pl

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: krzysiek » czw maja 03, 2012 8:36 am

Też miałem wątpliwości odnośnie stosowania oleju u kur, dlatego zadałem pytanie weterynarzowi. Wyjaśnił to podobnie jak Ty, z tym, że dopowiedział, że olej systematycznie stosowany zadusza nowo wyklute larwy świerzbowca i nie dopuszcza do ich rozwoju, co za tym idzie, jeśli jest stosowany wystarczająco długo, załatwia sprawę definitywnie.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: SETER » czw maja 03, 2012 11:17 am

Tamiczek pisze:akiss-Na pewno nie cierpi na brak minerałów i witamin,ponieważ dostaje dosłownie wszystko,czego potrzebuje -grit z muszlami,MM-kę, olejki na karmę,witaminy z minerałami Dolfosa,drożdze, propolis,algi, sproszkowaną mieszankę warzywną,tran..Itp...
Poza tym moje ptaki są na wolnym oblocie, nie w wolierze.
Ale podam jej wapń.
Jeżeli ten gołąbek rzeczywiście dostaje na "co dzień" taki zestaw witamin :shock: - to prawdopodobnie mamy do czynienia z hiperwitaminozą (przedawkowaniem witamin) - opisane objawy wskazują na przedawkowanie zwłaszcza wit. A - tym bardziej, że gołąbek jest "na wolności" - a więc nie powinien cierpieć na żadne "niedobory".
Proponuję "odstawić" wszelkie witaminki i minerały, przez kilka dni karmić gołąbka wyłącznie jęczmieniem (najlepiej obłuszczonym) - zero kukurydzy i strączkowych - a do picia czysta woda - jeśli po kilku dniach widać będzie poprawę (znikną zaczerwienienia i obrzęki), to będziemy myśleć co dalej.

PS
Jeżeli to nie hiperwitaminoza - to chyba tylko jakieś podskórne pasożyty - wtedy trzeba będzie zadziałać iwermektyną (ale warto sprawdzić opcję dietetyczną).
Szczerze mówiąc, to takiego "czegoś" na żywo jeszcze nie widziałem :shock: - ale nie wydaje mi się, aby tak zadbany gołąbek mógł mieć aż takie problemy z pasożytami.
Pozdrawiam
Kaszanka forever !!

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: krzysiek » czw maja 03, 2012 12:32 pm

ja w przypadku pawika indyjskiego, którego kupiłem z dobrej hodowli, bardzo zadbanego, też nie spodziewałem się świerzbowca. Tym bardziej, że nie sądziłem, by ta przypadłość w ogóle przytrafiała się gołębiom.

Awatar użytkownika
akiss
Posty: 109
Rejestracja: pn lis 21, 2011 6:12 pm
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: akiss » czw maja 03, 2012 1:49 pm

Krzysiek świerzbowce występują rzadko na gołębiach ale są to te same gatunki co u ptactwa domowego.Gołębia może zaatakować czerwony ptaszyniec,świerzbowiec żerujący na korpusie/Neocnemidocoptes/ i świerzbowiec atakujący nogi/Cnemidocoptes/. Przy silnym ataku na organizm wywołują silne objawy chorobowe.Sprawdzić to możne wet. pod mikroskopem,bo każdy ma inną budowę.

syrtyr
Posty: 275
Rejestracja: pn sty 16, 2012 10:08 pm
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: syrtyr » czw maja 03, 2012 7:22 pm

Jaką wet ptaka ocenił, cóż to za chol...wo.

turkot1989
Posty: 214
Rejestracja: sob sie 20, 2011 2:47 pm
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: turkot1989 » czw maja 03, 2012 10:14 pm

Jeżeli to nie hiperwitaminoza - to chyba tylko jakieś podskórne pasożyty - wtedy trzeba będzie zadziałać iwermektyną (ale warto sprawdzić opcję dietetyczną).
Szczerze mówiąc, to takiego "czegoś" na żywo jeszcze nie widziałem :shock: - ale nie wydaje mi się, aby tak zadbany gołąbek mógł mieć aż takie problemy z pasożytami.
Pozdrawiam[/quote]

W tym roku zdarzyło mi sie to samo. Coś ale nie wiem co to u gołebia było.
Dokładnie był to srebniak wylot samiec gołab z pewnego gołebnika gość szczepił gołębie na paramikso... ospe ale własnie nie zaszczepił jak sie dowiedziałem na salmonelloze.
Srebniak normalnie latał na wolnym obloce w gołebniku miał gryty do wyboru do koloru raz w tygodzniu dostawał drożdze piwne na karme woda była zakwaszana dwa razy w tygodniu. Dziwnym trafem ni z gruszki ni z pietruszki zaczął kuleć wiec pomyślałem ze sobie gdzies noge zaczepił i za dwa trzy dniu mu przejdzie, otóż po trzech dniach nadal kuleje na jajkach nie siedzi więc złapałem go i oglądnąłem.
Na nogach ani na udzie nic nie było widac żadnego zgrubienia nic wiec wypuściłem go dalej zeby latał, po dwóch dniach wogóle przestał chodzić wiec odłożyłem go do klatki(zeby inne gołębie go nie męczyły) razem ze samica. Nadal na nogach nic nie było widać to był wieczór sobota.
W niedziele ok 7 rano jak dałem gołębiom pic i jeśc zacząłem go znowu oglądac i zaskoczyła mnie jedna plamka biała pod naskurkiem pomiędy zgięciem a palcami. Zadzwonilem do znajomego który hoduje gołebie i pracuje od roku jako wet w krakowie. Opisałem mu dokładnie jak to wyglądało całe jego objawy (chciałem zeby do mnie przyjechał ale był to 1 kwietnia, zaczęły sie święta wiec był zdala od krakowa powiedził ze podjedzie w lany poniedziałek do mnie i to zobaczy). Pomyślałem no to super napewno coś zaradzi. O godzinie 11 poszedłem go gołebia znowu zobaczyć jak sie czuje a tam szok, nogi mu napuchły ale tak dziwnie zrobiły sie bardzo czerwone a pod skóra bardzo dużo czegoś białego, staw równiez napuchł gołab coraz bardzie źle sie czuł. Wiec za tel i dzwonie a kolega do mnie mówi zebym posmarował mu nogi jakąs maścią przeciw bólową i przeciw zapalną. Nie myślac długo zrobiłem tak i smarowałem mu to co godzine po trochu, ale to nic nie dawało z godziny na godzine coraz gorzej to wyglądało.
Wieczorem zadzwoniłem do kolegi i opisałem jak to wygląda. Powiedział ze podjedzie w poniedziałek około południa.
W poniedziałek z samego rana jak poszedłem do gołębi gołab był martwy.
Co to mogło byc?

Zjak
Posty: 1654
Rejestracja: pn gru 11, 2006 6:47 pm
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: Zjak » czw maja 03, 2012 11:16 pm

To co napisali Tamiczek i turkot jest w zasadzie podobne. Wg mnie jest to ropowica /flegmona/, która rozwija się pod skórą po zakłuciu i zakażeniu. Jakimi bakteriami to trudno powiedzieć bo trzeba by zrobić posiew i identyfikację. Pod skórą gromadzi się ropa i jeśli gdzieś się przebije to właśnie jest takiego koloru i konsystencji śmietany. Leczenie tylko antybiotykami.
Są to przypadki incydentalne i spotykane również u innych zwierząt.

Pozdr.
golebie.wombat.fc.pl

Awatar użytkownika
Tamiczek
Posty: 87
Rejestracja: śr paź 06, 2010 8:38 pm
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: Tamiczek » pt maja 04, 2012 5:53 pm

Witam
Gwoli wyjaśnienia: wszystkie te preparaty,które wymieniłam w poście gołębie dostają,ale przecież nie non stop i nie wszystkie na raz. :lol:
Są one rozsądnie dawkowane, jedynie do MM i gritu,oraz kołaczy mają cały czas dostęp.

Po badaniu krwi,oraz wymazu padła diagnoza:dna moczanowa.
"Skaza moczanowa (dna) jest zaburzeniem metabolizmu polegającym na odkładaniu się kwasu moczowego w różnych tkankach i organach. Rozróżnia się dwie formy skazy moczanowej: trzewną i stawową. Forma stawowa jest na ogół uważana za formę chroniczną (przewlekłą), a trzewna za ostrą. Niektórzy podają, że wyjątkowo obie formy występują razem. Na ogół jednak choroba przybiera albo formę stawową, albo trzewną. W typowej formie trzewnej kryształki kwasu moczowego mogą odkładać się w okolicach stawów, nie są jednak widoczne w przeciwieństwie do formy stawowej, w której odkładające się w stawach kryształki są wyraźnie widoczne przez skórę. Forma trzewna ma najprawdopodobniej znacznie mniej bolesny przebieg, kończy się jednak szybką śmiercią ptaka. Forma stawowa jest przewlekła, nie kończy się szybko śmiercią, jest jednak bardzo bolesna.

Forma trzewna

Odkładanie się kryształków kwasu moczowego jest związane z upośledzeniem funkcjonowania nerek i układu wydalniczego. Do skazy moczanowej mogą prowadzić zarówno przewlekłe jak i ostre choroby nerek, które z kolei mogą mieć różne przyczyny, m.in. infekcje, zakażenia grzybicze, zakażenia mykotoksynami, zatrucia, brak wody, wysokoproteinowa (wysokobiałkowa) dieta z równoczesnym niskim poziomem węglowodanów, braki żywieniowe (witaminy i składniki mineralne), bezczynność, stres (np. podczas wystaw, transportu). Chorobie sprzyja brak witaminy A oraz za duża dawka wapnia w diecie.

Kryształki kwasu moczowego mogą odkładać się we wszystkich organach, najczęściej są to jednak nerki, wątroba, osierdzie, serce i worki powietrzne.

Objawy są niespecyficzne, najczęściej jest to ogólnie zły stan zdrowia (brak apetytu, osłabienie, depresja) i następująca w krótkim czasie śmierć. Choroby jest w zasadzie nie do zdiagnozowania. Jest też nieuleczalna.
Forma stawowa

Nie są znane przyczyny. Podawanych jest kilka czynników sprzyjających zachorowaniu na tą formę skazy moczanowej, z których najczęściej wymieniana jest dziedziczona skłonność do zachorowania oraz białkowa dieta. Z tym, że nie chodzi tu o wysoki poziom białka, ale o złe zbilansowanie aminokwasów, których nierównowaga powoduje wzmożoną produkcję kwasu moczowego.

Na początku choroby ptaki wyglądają na zdrowe, mogą jedynie lekko kuleć i zauważa się niechęć do latania oraz siedzenia na żerdzi. Po bliższym przyglądnięciu się można zauważyć mało elastyczne i obrzmiałe stawy nóg. W dalszym przebiegu choroby pojawiają się typowe guzki dnowe głównie w okolicach stawów, wiązadeł i ścięgien. Guzki dnowe mają kolor białawo żółtawy (kremowy) i tworzą jakby wybrzuszenia pod skórą. Guzki mogą całkowicie zniekształcić nogi. Obrzęki są bardzo bolesne przy dotyku lub poruszaniu się. Zmiany mogą powodować całkowite unieruchomienie kończyny. Skóra w okolicy guzka może przybierać czerwonofioletowy kolor.

Ostateczna diagnoza może być postawiona np. po badaniu mikroskopowym pobranej zawartości guzka (np. w celu odróżnienia skazy moczanowej od ropni, które mogą przybierać - choć rzadko - formę podobną do pewnych form guzków dnowych). W początkowym etapie choroby objawy są bardzo podobne do objawów ostrego zapalenia stawów.

Choroba jest nieuleczalna, można jedynie opóźnić jej rozwój i podawać środki przeciwbólowe. Niektórzy lekarze stosują chirurgiczne usuwanie guzków, niektórzy też stosują leki farmakologiczne."

Gołębiczka przyleciała do mnie w zeszłym roku,jest bez obrączki i nie wiem ile ma lat.
Wg weta prawdopodobnie nie jest najmłodszym ptakiem i jej organizm kumulował od długiego czas moczowy.
Gdy się przybłąkała już miała problemy z chodzeniem,które kładłam na karb połamanych piór na łapkach,pozniej podwiniętego palca utrudniającego jej poruszanie się.
Jednakże po usunięciu go, problem nie zniknął,a pogłębiał się coraz bardziej.
Dostałam receptę na ALLUPOL, mam podawać codziennie ,plus Hepavit przez 5 dni, dwa przerwy i znow 5 i tak cały czas.
dowiedziała się,że możliwe,iż ma też zaatakowane narządy wewnętrzne.Są wtedy pokryte właśnie taką białą mazią, jak teraz ma na stawach.
Jednakże to nic pewnego.Może jeszcze żyć długo,acz niezbyt komfortowo.Ale żyć...
I tak bedzie.
Ma swoje miejsce w gołebniku zagrodzone tak,by jej nie przeszkadzano i męża Krymka-Esia, ktory tam z nią jest. Wychodzi sobie raz na parę dni na słoneczko, a jeśli tego nie robi, bo ją łapki bola, to ja ją wynoszę i sadzam w miejscu zabezpieczonym przed atakami samców.Może się spokojnie wykąpać i wygrzać bolące łapki...

emir
Posty: 419
Rejestracja: pt gru 23, 2011 8:23 pm
Kontakt:

Re: Potrzebna pomoc- co to jest???

Post autor: emir » pt maja 04, 2012 6:34 pm

Tamiczek jej juz niepomoze żadne lekarstwo . Najlepiej bedzie jak skrócisz jej cierpienie. A ty zaoszczedzisz czas i pieniadze.

Zablokowany