SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Awatar użytkownika
adamolsz
Posty: 74
Rejestracja: pn sty 16, 2006 8:22 am
Kontakt:

SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: adamolsz » pt lis 18, 2011 1:51 pm

Kto już ten preparat (środek) stosował w hodowli gołębi i gdzie można go nabyć w detalu w przyzwoitych ilościach?
Jest to dodatek do pasz, o szerokim działaniu bakteriobójczym zabezpieczający przed zakażeniami Salmonella, Campylobacter, E. Coli oraz innymi bakteriami Gram-ujemnymi dla drobiu, ale co niektórzy lek. wet. stosują praktycznie i zalecają stosować codziennie również dla gołębi w ilości 3-4 gram na 1 kg paszy (Biuletyn nr 11/2011 OZHDI Bielsko Biała str. 13). O ile mi wiadomo od konsultantów FATRO POLSKA w produkt ten jest zarejestrowany zagranicą a nie w Polsce przez Inspektorat Weterynaryjny, co niektórzy przywożą go na własną odpowiedzialność - Polak potrafi.
SALKIL jak zapewnia producent, to mieszanka buforowanych płynnych kwasów: mrówkowego i propionowego, połączonych z unikatowym nośnikiem mineralnym(??????) dla uzyskania sypkiego granulatu.
• Ochrona kwasów organicznych przed szybkim uwolnieniem w jelicie
• Powolne uwalnianie kwasów organicznych w całym układzie pokarmowym
• Dostarcza obojętnego podłoża dla namnażania kwasolubnych szczepów bakterii (np. Lactobacillus, Propionibacteri i Butyrivibrio), które wytwarzając kwasy organiczne i inne metabolity wtórne utrzymują niskie pH treści jelitowej i zapobiegają rozwojowi patogennych bakterii E. coli i Salmonella. Zachowanie odpowiedniej mikroflory jelitowej obniża ryzyko zakażeń układu pokarmowego i podnosi współczynnik konwersji paszy.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: SETER » pt lis 18, 2011 8:01 pm

Witam,
czy nie łatwiej po prostu kupić cytrynę, a sok wycisnąć do wody ?
Działanie takie same (obniżenie pH treści przewodu pokarmowego) a cytryna jest tańsza i prostsza w użyciu - do tego duża dawka wit. C - GRATIS :D
Pozdrawiam
Kaszanka forever !!

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: Dispar » pt lis 18, 2011 9:30 pm

Prawdopodobnie to następny "wyciągacz" kasy z kieszeni hodowców.

Zjak
Posty: 1673
Rejestracja: pn gru 11, 2006 6:47 pm
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: Zjak » pt lis 18, 2011 10:26 pm

Wg mnie jest to ciekawe rozwiązanie, ale nie do doraźnego stosowania tylko do stosowania systematycznego przez kilka miesięcy, jak jest napisane w tym biuletynie.

Natomiast nie ma co porównywać tego preparatu do "cytryny" bo to jest całkiem inny mechanizm działania.
Dobrze byłoby gdyby ktoś zeskanował oryginalne opakowanie i pokazał skan.

Pozdr.
golebie.wombat.fc.pl

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: SETER » sob lis 19, 2011 11:31 am

Zjak pisze:Wg mnie jest to ciekawe rozwiązanie, ale nie do doraźnego stosowania tylko do stosowania systematycznego przez kilka miesięcy, jak jest napisane w tym biuletynie.
Wszystkie zakwaszacze, probiotyki, immunostymulatory itp. powinno stosować się systematycznie - doraźnie, to się (z reguły) stosuje leki w przypadku wystąpienia choroby.
Zjak pisze: Natomiast nie ma co porównywać tego preparatu do "cytryny" bo to jest całkiem inny mechanizm działania.
Dobrze byłoby gdyby ktoś zeskanował oryginalne opakowanie i pokazał skan.
Różnica jest spora - na skórce od cytryny nie piszą takich bajerów, poza tym, to cytryna jest tańsza.
Resztę pięknie podsumował Dispar.
Pozdrawiam
Kaszanka forever !!

Garłacze :)
Posty: 580
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:37 pm
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: Garłacze :) » sob lis 19, 2011 8:06 pm

Wydaje mi się, że podchodzicie do tego zbyt sceptycznie (oprócz Pana Zjaka), autor napisał o tym nie dla własnego interesu tylko dla dobra hodowców. Wątpię żeby ktoś z Was kupił ten środek u autora tego artykułu, więc nie ma On z tego żadnych profitów, więc łatwo się domyślić, że pisze On o tym aby hodowcy wiedzieli jak postępować. Jak łatwo zauważyć autorzy są lekarzami weterynarii, prowadzą wiele hodowli więc wiedzą co najlepiej podawać gołębiom. Mają większe pojęcie o chorobach niż Wy. Pisząc to oczywiście nie chcę nikogo urazić. Stwierdzenie Dispara jest nieprawdziwe, jak już pisałem powyżej. Po za tym hodowcy wydają tyle kasy na środki niewiadomego pochodzenia czy bez składu, a jak ktoś chce pomóc to zostaje od razu skrytykowany.
W.K

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: SETER » sob lis 19, 2011 9:55 pm

Kolego Garłacze, czy słyszałeś może o takim zjawisku, jak sponsorowanie lekarzy weterynarii (i medycyny) przez koncerny farmaceutyczne, firmy produkujące mieszanki witaminowe itp. ?
Być może opisany środek, lekarze piszący artykuł podali w "dobrej wierze", ale (jak sadzę) gdyby tak było, to wspomnieli by również, że ten (wymieniony) środek można z powodzeniem zastąpić sokiem z cytryny, bądź też np. octem jabłkowym...
Reklama dźwignią handlu - moje gołąbki nie wcinają tego środka i jakoś dziwnym trafem nie chorują na salmonellozę - i to pomimo braku szczepień przeciwko tej chorobie.
Pozdrawiam
Kaszanka forever !!

Garłacze :)
Posty: 580
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:37 pm
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: Garłacze :) » sob lis 19, 2011 10:31 pm

Kolego Garłacze, czy słyszałeś może o takim zjawisku, jak sponsorowanie lekarzy weterynarii (i medycyny) przez koncerny farmaceutyczne, firmy produkujące mieszanki witaminowe itp. ?
Nie słyszałem o takim zjawisku. Autorzy tego artykuły to mój brat i bratowa :) więc mogę powiedzieć ze 100% pewnością, że nikt ich nie sponsoruje. Pisanie tych artykułów w niczym im nie pomaga (ktoś to przeczyta i za 5 min już nie pamięta o czym ten artykuł był) nie robią tego dla siebie tylko dla hodowców! Chcą aby chociaż podstawowe błędy hodowli były eliminowane. Gdybyś przeczytał wszystkie artykuły lek.wet Tomka Klimczaka z biuletynów OZHDI w Bielska-Białej albo związkowym magazynie "Gołębie" to byś wiedział, że pisze On je dla hodowców a nie dla własnego interesu. salkil został wymieniony w artykule po raz pierwszy, bardzo dobrze się sprawdził więc Tomek uznał go za preparat wary polecenia. Nie sądzę aby sok z cytryny z powodzeniem zastąpił salkil.
moje gołąbki nie wcinają tego środka
Moje też nie, lepiej przeczytaj ten artykuł jeszcze raz, tym razem ze zrozumieniem a dowiesz się o co chodziło.
i jakoś dziwnym trafem nie chorują na salmonellozę - i to pomimo braku szczepień przeciwko tej chorobie.
Heh... to jest akurat proste do wytłumaczenia, sam ostatnio pisałeś na forum, że nie hodujesz już gołębi rasowych tylko koki:
Nie hoduję już krakusów, tylko koki - tutaj "odpadów zdrowotnych" jest znacznie mniej
. Po pierwsze koki są bardziej odporne na choroby, po drugie raczej nie sprowadzasz za dużo gołębi (koków) z nieznajomych źródeł. Na salmonellozę najczęściej chorują nasze gołębie gdy sprowadzimy sobie do gołębnika nosiciela który zarazi nam całe stado w Twoim przypadku jest to chyba ograniczona możliwość. Nie masz pewności, że nie sprowadzisz sobie nosiciela, nie szczepisz(nie ma się czym chwalić) więc to tylko kwestia czasu kiedy Twoje ptaki zachorują a wtedy cytryna Ci nie pomoże.
Pozdr.
W.K

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: SETER » ndz lis 20, 2011 9:21 am

Garłacze pisze:
Kolego Garłacze, czy słyszałeś może o takim zjawisku, jak sponsorowanie lekarzy weterynarii (i medycyny) przez koncerny farmaceutyczne, firmy produkujące mieszanki witaminowe itp. ?
Nie słyszałem o takim zjawisku. Autorzy tego artykuły to mój brat i bratowa :) więc mogę powiedzieć ze 100% pewnością, że nikt ich nie sponsoruje.
To mało słyszałeś :lol:
Garłacze pisze: Gdybyś przeczytał wszystkie artykuły lek.wet Tomka Klimczaka z biuletynów OZHDI w Bielska-Białej albo związkowym magazynie "Gołębie" to byś wiedział, że pisze On je dla hodowców a nie dla własnego interesu. salkil został wymieniony w artykule po raz pierwszy, bardzo dobrze się sprawdził więc Tomek uznał go za preparat wary polecenia. Nie sądzę aby sok z cytryny z powodzeniem zastąpił salkil.
Czytałem te artykuły - nie "zaimponowały" mi jakoś, może dlatego, że jest to wiedza, która była (w większości) powszechnie dostępna 4-5 lat temu.
Z większym zainteresowaniem czytam artykuły (o tematyce weterynaryjnej) publikowane w magazynie "Gołębie", przez imiennika Twojego brata - jak czytasz, to wiesz o kogo chodzi.
Skoro SALKIL jest preparatem mało znanym, to powiedz mi proszę na podstawie ilu stad Twój brat wyciągnął wnioski, na temat jego rewelacyjnej skuteczności ? - bo śmiem twierdzić, że w powiedzmy 200-stu innych stadach, gdzie SALKIL nie był stosowany, problemów z salmonellozą również nie było 8)
SETER pisze:i jakoś dziwnym trafem nie chorują na salmonellozę - i to pomimo braku szczepień przeciwko tej chorobie.
Garłacze pisze: Heh... to jest akurat proste do wytłumaczenia, sam ostatnio pisałeś na forum, że nie hodujesz już gołębi rasowych tylko koki:
Kolego, koki hoduję od dwóch lat, natomiast wcześniej hodowałem gołębie wysokiej klasy i... nigdy nie miałem w swoim stadzie przypadku salmonellozy :idea: - widocznie gołąbki nie wiedziały, że zakwaszanie wody np. sokiem z cytryny, bądź octem jabłkowym jest nieskuteczne :lol:
Garłacze pisze:Nie hoduję już krakusów, tylko koki - tutaj "odpadów zdrowotnych" jest znacznie mniej
.
Garłacze pisze: Po pierwsze koki są bardziej odporne na choroby, po drugie raczej nie sprowadzasz za dużo gołębi (koków) z nieznajomych źródeł. Na salmonellozę najczęściej chorują nasze gołębie gdy sprowadzimy sobie do gołębnika nosiciela który zarazi nam całe stado w Twoim przypadku jest to chyba ograniczona możliwość. Nie masz pewności, że nie sprowadzisz sobie nosiciela, nie szczepisz(nie ma się czym chwalić) więc to tylko kwestia czasu kiedy Twoje ptaki zachorują a wtedy cytryna Ci nie pomoże.
Pozdr.
A ja liczyłem na to, że przeczytam coś, czego nie wiedziałem wcześniej - zawiodłem się.
Gołąbki mi nie chorują na salmonellozę, ponieważ właśnie nie sprowadzam "masowo" obcych gołębi, a jak już jakieś pojedyncze sztuki sprowadzę, to stosuję kwarantannę.
Bez Salkil'u też się da :D
Gołębie owszem, szczepię - ale nie przeciwko salmonellozie, tylko przeciwko paramyksowirozie - szczepionki "skojarzone" produkowane przez firmę "B" o nazwach na literkę "S" i "M" powodowały (kilka razy z rzędu, pomimo perfekcyjnego przygotowania ptaków do szczepień) powikłania poszczepienne - w związku z tym z nich zrezygnowałem, stosuję obecnie szczepionkę Columba i nie ma z nią takich problemów.
Tak na marginesie, to na Zachodzie prawie nikt nie szczepi gołębi przeciwko salmonellozie - a poziom wiedzy weterynaryjnej jest tam znacznie wyższy niż w Polsce.
Garłacze pisze: więc to tylko kwestia czasu kiedy Twoje ptaki zachorują a wtedy cytryna Ci nie pomoże.
Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że cytryna (Salkil również :lol: ) nie "wyleczy" mi chorych gołębi, nie wiem na jakiej podstawie mi to zarzuciłeś - daruj sobie to chamstwo.
Poza tym, to nie ma potrzeby leczenia z salmonellozy, ponieważ (jak już wspomniałem) w moim stadzie nie było problemów z tą chorobą.
Kokcydiozy, robaczyce i rzęsistkowice trafiały się w moim stadzie, natomiast salmonelloza - nigdy.

Przejrzyj sobie kolego dokładnie cały dział "Choroby gołębi", prześledź wypowiedzi innych użytkowników, oraz te moje - a zobaczysz dlaczego starzy użytkownicy forum nie chcą z Tobą dyskutować...
Będę uprzejmy więc Ci podpowiem - ponieważ piszesz na forum jako "prawdy objawione", te wiadomości, które były dostępne na tym forum już wiele lat temu, w dodatku jesteś złośliwy i przemądrzały (traktujesz "z góry" niektórych forumowiczów).
Ze swojej strony kończę tą jałową dyskusję - dalej reklamuj Salkil - może kogoś przekonasz.
PS.
Proszę nie traktować mojej wypowiedzi jako krytyki poczynań Twojego brata - fajnie, że się udziela w prasie gołębiarskiej - jestem jednak sceptycznie nastawiony do tego typu "nowości" jak Salkil.
Pozdrawiam
Kaszanka forever !!

Garłacze :)
Posty: 580
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:37 pm
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: Garłacze :) » ndz lis 20, 2011 4:20 pm

widocznie gołąbki nie wiedziały, że zakwaszanie wody np. sokiem z cytryny, bądź octem jabłkowym jest nieskuteczne
chodzi głównie o to, ze salkil jest w proszku na karmę. Tomkowi nie chodziło o reklamę tego preparatu był tylko wspomniany w artykule a nie jego wina, że wiele osób się do niego akurat przyczepiło. Jeśli wszyscy tak dobrze znają się na chorobach to dlaczego większość hodowców robi podstawowe błędy? Wydaje mi się jednak, że nie ja tutaj jestem przemądrzały. Twoje teksty też mi ubliżają więc nie mów mi, ze jestem chamem.
Tak na marginesie, to na Zachodzie prawie nikt nie szczepi gołębi przeciwko salmonellozie - a poziom wiedzy weterynaryjnej jest tam znacznie wyższy niż w Polsce.
To jest dopiero dobre! Niedawno była u nas wystawa garłacza górnośląskiego koroniastego na wystawę przyjechali głównie Niemcy i wykupili od mojego brata dużo szczepionek, głównie: salmovir i zoostal T więc nie mów mi tutaj, że nie szczepią na salmonellozę.
Kokcydiozy, robaczyce i rzęsistkowice trafiały się w moim stadzie, natomiast salmonelloza - nigdy.
Nigdy moje ptaki nie były zarobaczone, i nie miały żadnej poważnej choroby. Myślę, że każdy hodowca powinien tak dbać o ptaki i powinno być to normalne więc nie masz się czym chwalić.
Mnie też nie bardzo chce się prowadzić taką dyskusję ale cóż nie będę stał z boku i się przyglądał.
W.K

Garłacze :)
Posty: 580
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:37 pm
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: Garłacze :) » ndz lis 20, 2011 7:43 pm

Artykuł nie sugeruje żeby podawać profilaktycznie salkil zamiast innych kwasów organicznych podawanych do wody. Z mojego doświadczenia wynika, że w stadach, w których doszło do wybuchu salmonellozy w formie ostrej nawet jeżeli wyciszyło się jej objawy (antybiotyk + szczepienia) jeszcze przez długi czas zdarzały się nawroty choroby u pojedynczych sztuk w stadzie. W stadach w których Salkil był podawany codziennie takich incydentów było dużo mniej.
Różnica między Salkilem a innymi zakwaszaczami istnieje. Jest naukowo udowodnione że to właśnie kwas mrówkowy i propionowy w największym stopniu ogranicza namnażanie pałeczek Salmonella ! Ponadto zakwaszaczy w płynie nie można podawać codziennie tylko przez 2-3 dni.
Jeżeli na rynku były by inne zakwaszacze w proszku to bym je wymienił. De werd też produkuje taki zakwaszacz ale nie wiem czy jest na nim skład.
Z mojego doświadczenia wynika jednoznacznie że w hodowli gołębi rasowych pierwszoplanowym zagrożeniem są: 1. pasożyty jelitowe, 2. Paramyksowiroza 3. Salmonelloza
u gołębi pocztowych 1. Paramyksowiroza i Cirkowiroza. (skoro pasożytom i paramyksowirozie można łatwo zapobiegać, są znane, napisano o nich już wszystko to dlaczego są nadal problemem ?)
Tomasz K.
Ostatnio zmieniony pn lis 21, 2011 6:27 pm przez Garłacze :), łącznie zmieniany 1 raz.
W.K

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: Dispar » ndz lis 20, 2011 9:50 pm

Od kilku miesięcy do zakwaszania wody nie stosuję już octu jabłkowego z miodem a tylko Soft Acid 4. Jest to bardzo wydajny środek, butelka tego preparatu kosztuje u nas 20 zł. Podaję go 1ml/2 litry wody i wystarcza na długo i moim zdaniem jest tani. Też jest mieszaniną kwasów organicznych jak Salkil a skład tych kwasów możecie przeczytać tutaj:
http://www.plock.dobrylot.pl/index.php? ... =on&query=
a dawkowanie tutaj:
http://www.avistar.pl/Soft_Acid_250ml-523.html
Polecam ten środek z własnego doświadczenia.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: SETER » ndz lis 20, 2011 11:00 pm

Witam,
Dispar - moim zdaniem, zakwaszacz o takim stężeniu jak ten wymieniony przez Ciebie, raczej nie jest obojętny dla wątroby i nerek... :roll:
Ja używałem takiego:
http://www.avistar.pl/AviCid_zakwaszacz ... -1302.html
Zaobserwowałem, że po użyciu tego zakwaszacza gołąbki mają lepszy apetyt.
Wcześniej do zakwaszania stosowałem ocet jabłkowy, ale po tym jak zaobserwowałem ciągłą tendencje producentów do "wydłużania" terminu przydatności do użycia (konserwanty), "przerzuciłem" się na sok z cytryny :D
Sok z cytryny to u mnie podstawa + co jakiś czas immunostymulator.
Garłacze pisze:Twoje teksty też mi ubliżają więc nie mów mi, ze jestem chamem.
Zastanów się nad znaczeniem słowa "ubliżać" :wink:
SETER pisze: Tak na marginesie, to na Zachodzie prawie nikt nie szczepi gołębi przeciwko salmonellozie - a poziom wiedzy weterynaryjnej jest tam znacznie wyższy niż w Polsce.
Garłacze pisze: To jest dopiero dobre! Niedawno była u nas wystawa garłacza górnośląskiego koroniastego na wystawę przyjechali głównie Niemcy i wykupili od mojego brata dużo szczepionek, głównie: salmovir i zoostal T więc nie mów mi tutaj, że nie szczepią na salmonellozę.
Zarzuciłeś mi kłamstwo, więc troszeczkę się jeszcze pomęczę i odpowiem:
1. Skoro kupowali te szczepionki w Polsce, znaczy to, że chyba nie produkują takich szczepionek w Niemczech ?
2. Jeżeli trafią na wadliwą serię szczepionek na literkę "S" (co jest wielce prawdopodobne), to już chyba zaprzestaną takich eksperymentów :lol:
3. Również przez lata szczepiłem gołębie szczepionką na literkę "S" - ale w ostatnich latach firma "B" wypuściła tyle wadliwych serii tej szczepionki, że naprawdę strach tym szczepić :shock:
Leczenie gołębi antybiotykami po każdym szczepieniu takim szajsem, nie należy do rzeczy przyjemnych, że o kosztach nie wspomnę (antybiotyki również produkuje firma na literkę "B"...).
Przez wiele lat moje gołębie nie widziały antybiotyku, aż do czasu zaszczepienia tym gównem, gdzie w jednym sezonie musiałem podawać antybiotyki 3 razy (po każdym szczepieniu - komplikacje poszczepienne) - dodam, że ptaki były wcześniej przebadane (bad. bakteriolog. i parazyty) - tak więc złe przygotowanie do szczepień odpada.
Obecnie szczepię gołębie tylko przeciwko paramyksowirozie i takie problemy nie występują.
4. Na Zachodzie (a zwłaszcza w Niemczech), jest "trochę" inna kultura pracy - producenci (w tym szczepionek) bardziej dbają o swoją opinię, więc jeżeli istnieje ryzyko stworzenia "broni biologicznej" w postaci wadliwej szczepionki, to oni takiego gówna nie robią - ale Polak potrafi :lol:
Wracając do Salkilu - to ileż można podawać ciągle ten sam środek ? - tak na logikę...
Przecież nawet warzywa spożywane "na okrągło" mogą zaszkodzić (wątroba, żołądek itp.) - a tu proponuje się ciągłe podawanie syntetyku przez 4 miesiące... - masakra :shock: - ciekawe ile lat takie gołębie pożyją ?
Pozdrawiam
Kaszanka forever !!

arbiter
Posty: 1244
Rejestracja: czw lis 19, 2009 9:41 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: arbiter » pn lis 21, 2011 9:10 am

Apropo wadliwej szczepionki na literkę S. to powiem jako ciekawostkę, że PZU ubezpieczało gołębie pocztowe do czasu wystąpienia problemów z w/w szczepionką. Będąc w zeszłym tygodniu w PZU zapytałem właśnie o ubezpieczenie gołębi i Pan odpowiedział, że już nie ubezpieczają bo po ostatnich padnięciach stad stracili kilka mln zł w związku ubezpieczeniem wykupionym przez hodowców.

Garłacze fakt faktem jesteś z lekka przemądrzały :) taki "opal2" zaczynasz się robić :D

Garłacze :)
Posty: 580
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:37 pm
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: Garłacze :) » pn lis 21, 2011 3:18 pm

Seter z tego co widzę to polemika z Tobą jest bezsensowna. Nie zarzucam Ci kłamstwa po prostu w Twoich wypowiedziach jest dużo błędów, ale Tobie nie da się tego wytłumaczyć. Zoostal T jest szczepionką Niemiecką ale po co Ci będę o tym gadał i tak nie przyjmiesz tego do świadomości. Lepiej gdy mamy małe problemy z komplikacjami poszczepiennymi niż jeśli do naszego gołębnika wejdzie choroba. Końcówka Twojego postu jest dołująca do niej nie będą się już odnosił, bez komentarza. Może jestem z lekka przemądrzały, chamski itp. nie ja jedyny na tym forum. Jeśli zostanę zbanowany przez moderatora to nie będę miał nic przeciwko a do tego czasu nie macie wyboru, możecie po prostu nie czytać moich postów, nie zależy mi na bezsensownej polemice z kimś kto nie umie czytać ze zrozumieniem.
W.K

Garłacze :)
Posty: 580
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:37 pm
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: Garłacze :) » pn lis 21, 2011 5:47 pm

Bym zapomniał, jako człowiek światły powinieneś wiedzieć, że powikłaniami poszczepiennymi nie jest choroba bakteryjna tylko ogólne osłabienie organizmu ptaka. W takim przypadku stosowanie antybiotyków nie jest konieczne, wystarczą o wiele słabsze środki.
W.K

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: SETER » pn lis 21, 2011 6:12 pm

Garłacze pisze:. Zoostal T jest szczepionką Niemiecką ale po co Ci będę o tym gadał i tak nie przyjmiesz tego do świadomości. Lepiej gdy mamy małe problemy z komplikacjami poszczepiennymi niż jeśli do naszego gołębnika wejdzie choroba.
To ty przeczytaj dokładnie co napisałem - zresztą ja cały czas pisałem o naszym polskim wynalazku na literkę "S", który zrujnował co najmniej kilka dobrych hodowli.
Garłacze pisze: Bym zapomniał, jako człowiek światły powinieneś wiedzieć, że powikłaniami poszczepiennymi nie jest choroba bakteryjna tylko ogólne osłabienie organizmu ptaka. W takim przypadku stosowanie antybiotyków nie jest konieczne, wystarczą o wiele słabsze środki.
To ty powinieneś wiedzieć (sorry- to powinien wiedzieć twój brat), że każdy przypadek chorobowy jest inny - jeżeli chcesz leczyć "słabszymi środkami" gołębie, które w wyniku powikłań poszczepiennych nie mogły latać - no to gratuluję wiedzy w temacie - zresztą to lekarz weterynarii zalecił takie leczenie, oraz dobierał antybiotyk na podstawie antybiogramu.
Po tym co piszesz widzę dokładnie, ze chodzi ci o "zadymę", a nie o wartości merytoryczne - bo gdyby tak było, to nie stawiał byś (beznadziejnej zresztą) diagnozy w przypadku, o którym nie masz zielonego pojęcia.
Dziękuję.
PS.
SETER pisze: Tak na marginesie, to na Zachodzie prawie nikt nie szczepi gołębi przeciwko salmonellozie - a poziom wiedzy weterynaryjnej jest tam znacznie wyższy niż w Polsce.
Naucz się czytać ze zrozumieniem.
Ponadto szczepionki przeciwko salmonellozie, to w ma Zachodzie zaledwie "wierzchołek góry lodowej", jeżeli chodzi o procentową ilość sprzedawanych szczepionek - zdecydowanie przeważają te przeciwko PMV i ospie.

Zredagowałem post, aby nie zaśmiecać niepotrzebnie tematu.
Ostatnio zmieniony pn lis 21, 2011 6:35 pm przez SETER, łącznie zmieniany 2 razy.
Kaszanka forever !!

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: Dispar » pn lis 21, 2011 6:13 pm

Salkil to nowy produkt zupełnie nieznany na rynku. Nie wiadomo w jakich opakowaniach jest sprzedawany i jaka jest jego cena. Rewelacji w jego składzie jak na razie nie ma bo inne zakwaszacze też mają w sobie zawarte te same kwasy. Nie rozumiem kolego garłacze skąd ten Twój "zakapioryzm" na ten temat. Kota w worku nikt nie kupi a Ty się zachowujesz jakbyś go właśnie chciał sprzedać. Jak masz wiadomości to podaj mi też jak rozumieć to dawkowanie które skopiowałem z strony producenta:
"DAWKOWANIE I STOSOWANIE
Zaleca się stosowanie SALKIL w ilości 2 - 4 kg/tonę paszy, w zależności od zagrożenia zanieczyszczeniem patogennymi bakteriami.
W przypadku granulacji w temperaturze powyżej 75 ºC może być stosowany w ilości 2 kg / tonę"

Garłacze :)
Posty: 580
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:37 pm
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: Garłacze :) » pn lis 21, 2011 6:25 pm

Dispar z tematu Salkil'u zeszliśmy już kilka postów temu, szczerze nie interesuje (ładnie powiedziane) mnie to czy będziecie go stosować czy nie.
Jeżeli chcesz leczyć "słabszymi środkami" gołębie, które w wyniku powikłań poszczepiennych nie mogły latać
Jeśli ptaki nie mogły latać to jest osłabienie ! A nie choroba bakteryjna i antybiotyki w niczym tutaj nie pomogą, powinieneś to wiedzieć a nie upominać mnie. Tak się składa, że miałem tak osłabionego ptaka po szczepieniu, że nie mógł latać i wystarczyły witaminy, elektrolit i czas. Czytam dokładnie :
1. Skoro kupowali te szczepionki w Polsce, znaczy to, że chyba nie produkują takich szczepionek w Niemczech ?
Kupowali m.in Zoosal T a to szczepionka przeciwko salmonellozie, pisałeś, że nie szczepią przeciwko salmonellozie co jest nie prawdą.
Jak tak do tego podchodzisz to nie moja wina, o żadną zadymę mi nie chodzi. Czepiasz się mnie a sam się już pogubiłeś.
W.K

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: Dispar » pn lis 21, 2011 6:32 pm

Temat dotyczy SALKIL-u a Ty człowieku sam go zmieniasz cytując wybrane fragmenty z wypowiedzi innych takie które Ci pasują

Garłacze :)
Posty: 580
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:37 pm
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: Garłacze :) » pn lis 21, 2011 6:37 pm

Podaje się go na karmę, zresztą jak pisze producent, więc nie wiem co jest nie jasne. Przeczytałeś co napisał mój brat? On wytłumaczył działanie salkil'u więc co ja mam dodać ?
W.K

Zjak
Posty: 1673
Rejestracja: pn gru 11, 2006 6:47 pm
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: Zjak » pn lis 21, 2011 7:16 pm

Panowie! Uważam, że temat Salkilu, jako informacja podana przez adamolsz został wyczerpany. Zaczyna rozwijać się tzw. pyskówka, nikomu do niczego nie potrzebna.
To, że Kol.Garłacze, brat i bratowa są lekarzami weterynarii to jest prawda, to, że piszą artykuły w biuletynie Oddziału Bielsko-Biała też jest prawda, to, że ten biuletyn jest udostępniany na forum Gołębnika jest bardzo dobrze. Myślę, że wiadomości tam zawarte są oparte o najnowszą wiedzę weterynaryjną. Gdyby nie ich artykuł, to o tym Salkilu nikt by teraz nie wiedział. Jeśli specjalizują się w chorobach drobiu to z pewnością więcej preparatów przeznaczonych dla drobiu, będą adaptować do profilaktyki i terapii chorób gołębi.
Kol.Garłacze, jeśli chce pisać jako "opal2" to niech pisze, tym bardziej, że niektóre tematy może od razu skonsultować u źródła.

Pozdrawiam
Moderator
golebie.wombat.fc.pl

arbiter
Posty: 1244
Rejestracja: czw lis 19, 2009 9:41 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: arbiter » pn lis 21, 2011 8:15 pm

A ja mam przeczucie, że te odpowiedzi które pisze cały czas konsultuje :)

Garłacze :)
Posty: 580
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:37 pm
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: Garłacze :) » pn lis 21, 2011 8:24 pm

i jaki miało by to sens ? :) Może jako "Opal2" nie ale jako ja :).
Pozdr.
Ostatnio zmieniony pn lis 21, 2011 8:26 pm przez Garłacze :), łącznie zmieniany 1 raz.
W.K

arbiter
Posty: 1244
Rejestracja: czw lis 19, 2009 9:41 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: SALKIL-zapobiega rozwojowi bakterii E. coli i Salmonelli

Post autor: arbiter » pn lis 21, 2011 8:25 pm

Nie wiem Ty mi powiedz Watsonie :)

Zablokowany