Choroba młodych gołębi

wojcik27
Posty: 7
Rejestracja: ndz wrz 05, 2010 8:52 pm
Kontakt:

Choroba młodych gołębi

Post autor: wojcik27 » ndz maja 15, 2011 2:22 pm

Witam wszystkich hodowców gołębi, mam pewien problem z gołębiami młodymi, a dokładnie to jak gołebie dorosną już w gniazdach i są takie że zaczynają już powoli same wychodzić z gniazd to zaczynają chudnąć,siedzą osowiałe i są bardzo lekkie.Co dolega takiemu gołębiowi?? Jakim lekiem leczyć moje ptaki??

Awatar użytkownika
vice
Posty: 500
Rejestracja: pt kwie 08, 2011 10:02 pm
Kontakt:

Re: Choroba młodych gołębi

Post autor: vice » ndz maja 15, 2011 2:26 pm

Ja stawiam na salmonellę, najlepiej zrobić badanie kału, jak nie to wet od gołębi.

Kamil23
Posty: 83
Rejestracja: wt sty 20, 2009 3:27 pm
Kontakt:

Re: Choroba młodych gołębi

Post autor: Kamil23 » ndz maja 15, 2011 7:06 pm

To nie musi być choroba ponieważ napisałeś że zaczynają chudnąć jak wychodzą z gniazda to może być tak że stare powoli usamodzielniają swojego młodziaka aby same przeżyły i stopniowo nie dokarmiają ich a że niektóre mogą same jeszcze nie do końca jeść to chudną.Ja jak widzę takiego młodziaka w swoim gołębniku to dokarmiam go grochem (wrzucam 15 sztuk grochu i wlewam 10ml wody robię to 2-3 razy dziennie) po tygodniu dokarmiania młodziaki z powrotem grubawo wyglądają:D

Nie wiem czy to ten sam przypadek jak u ciebie ale myślę że to może być przyczyna chudnięcia młodziaków

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: Choroba młodych gołębi

Post autor: arek5959 » wt maja 31, 2011 11:07 pm

Kolego vice, diagnozę na oko można postawić ale lepiej zbadać. Już wczesniej pisałeś post o szczepieniu.

Co do młodych na wyjściu, fakt ze rodzice przestają karmić a młode mają skłonność do zjadania nawet suchego kału oraz śmieci, to może powodować chorobę. A jeszcze jedno, młode powinny mieć łatwy dostęp do jedzenia i szczególnie wody, nie tak że stare wszystko zjedzą a młodym nic nie zostanie ale i trzeba pilnować by stare nie ganiały młodych.

Może być to E-coli, salmonella, kokcydioza, rzęsistek, te 4 choroby zazwyczaj występują na 95% u gniażdziaków i młodych gołębi na wyjsciu. Kluczowym dowodem będzie badanie kału i historia przebiegu choroby, ma to duże znaczenie w poprawnego wyboru leczenia i rozpoznania choroby.

Przy chorobach gniazdziaków i młodych z powyższymi objawami jak u autora podawałem linko spektin i to skutecznie pomogało. Zawsze co 1 miesiąc podaję profilaktycznie ten lek na 2 dni.

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Choroba młodych gołębi

Post autor: krzysiek » śr cze 01, 2011 8:36 am

Arek. Nie chciałbym, byś się poczuł urażony, że się wcinam, ale naszła mnie taka myśl, że dużo chemii stosujesz. Jesteś dobrym hodowcą, co widać na fotkach twoich ptaków, ale w moim odczuciu zbytnio faszerujesz ptaki chemią, często bez uzasadnienia.Podawanie leku "profilaktycznie" , zwłaszcza antybiotyku to prosta droga do wyrobienia w organizmach ptaków lekooporności. Na razie wszystko jest w porządku, ptaki masz zdrowe. Jeśli jednak mimo faszerowania ich antybiotykami któryś zachoruje na jakąkolwiek chorobę bakteryjną, nie będzie leku, który by mógł mu pomóc. Zwykła infekcja u jednego ptaka wykończy Ci całe stado i cała praca hodowlana, cały wysiłek, który włożyłeś w tworzenie naprawdę dobrej hodowli pójdzie na marne.

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: Choroba młodych gołębi

Post autor: arek5959 » sob cze 11, 2011 9:58 am

Krzysiek, mówisz do mnie że za dużo chemii podaję, ja ten powyższy lek podaję tylko u mamek (kuracja), wielu najlepszych hodowców podaje profilaktycznie erbrofol 10% w małej dawce ale się do tego nie przyznają.
Każda kuracja to dla was już wieeelka chemia.
Gołębie rasowe i młode nie dostają żadnej chemii za wyjątkiem leków kuracyjnych przed szczepieniami i odrobaczających. Stosuję probiotyki, czostek w plynie i glukozę oraz mają stały dostęp do grytu, witamin i wiele innych.
Sami zjadamy duze ilości chemii i sztucznej żywności i nam się nic nie dzieje.

Garłacze :)
Posty: 580
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:37 pm
Kontakt:

Re: Choroba młodych gołębi

Post autor: Garłacze :) » sob cze 11, 2011 1:12 pm

wielu najlepszych hodowców podaje profilaktycznie erbrofol 10%
Jeśli ktoś podaje profilaktycznie antybiotyki to automatycznie powinien przez Ciebie zostać skreślony z listy "najlepszych hodowców". erbrofol 10% chyba chodziło Ci o enrobioflox 10%. Podawanie w małej dawce i przez krótki okres czasu antybiotyku powoduje, że bakterie się na niego uodparniają. Skutkuje to tym, że gdy naprawdę do naszego stada wkradnie się choroba nie będziemy mieli czym leczyć gołębi i większość padnie, a więc podawanie "profilaktycznie" antybiotyku to czysta głupota. Środki na rzęsistka, kokcydiozę itp. oczywiście są jak najbardziej wskazanie gdy zaleci nam je weterynarz po przeprowadzeniu badań profilaktycznych. Sami zjadamy duże ilości chemii, tak to prawda ale antybiotyki bierzemy tylko wtedy kiedy przepisze nam je lekarz ponieważ jesteśmy chorzy. Nie bierzemy antybiotyków profilaktycznie dwa razy w miesiącu. Chyba, że Ty tak robisz.
Pozdrawiam.
W.K

bubi
Posty: 531
Rejestracja: pn lip 30, 2007 4:59 pm
Kontakt:

Re: Choroba młodych gołębi

Post autor: bubi » sob cze 11, 2011 11:01 pm

Garłacze pisze:
wielu najlepszych hodowców podaje profilaktycznie erbrofol 10%
Jeśli ktoś podaje profilaktycznie antybiotyki to automatycznie powinien przez Ciebie zostać skreślony z listy "najlepszych hodowców". erbrofol 10% chyba chodziło Ci o enrobioflox 10%. Podawanie w małej dawce i przez krótki okres czasu antybiotyku powoduje, że bakterie się na niego uodparniają. Skutkuje to tym, że gdy naprawdę do naszego stada wkradnie się choroba nie będziemy mieli czym leczyć gołębi i większość padnie, a więc podawanie "profilaktycznie" antybiotyku to czysta głupota. Środki na rzęsistka, kokcydiozę itp. oczywiście są jak najbardziej wskazanie gdy zaleci nam je weterynarz po przeprowadzeniu badań profilaktycznych. Sami zjadamy duże ilości chemii, tak to prawda ale antybiotyki bierzemy tylko wtedy kiedy przepisze nam je lekarz ponieważ jesteśmy chorzy. Nie bierzemy antybiotyków profilaktycznie dwa razy w miesiącu. Chyba, że Ty tak robisz.
Pozdrawiam.
Pięknie napisane :wink: masz u mnie browarka :)
mbudniewicz.pl.tl

Garłacze :)
Posty: 580
Rejestracja: wt lip 27, 2010 10:37 pm
Kontakt:

Re: Choroba młodych gołębi

Post autor: Garłacze :) » ndz cze 12, 2011 2:11 pm

Dzięki :) Może go kiedyś odbiorę :D
W.K

szuszu
Posty: 16
Rejestracja: śr cze 08, 2011 7:39 pm
Kontakt:

Re: Choroba młodych gołębi

Post autor: szuszu » sob cze 18, 2011 9:24 pm

Tak na marginesie, enrobioflox, nawet przy leczeniu faktycznej choroby, powinien być dalsza opcją. Właśnie z powodu narastania odporności powinno się stosować prostsze leki, a dopiero jeśli nie działają, bądź nie działały w stadzie, przejść dalej. Ja sugeruję kolejno amoksyklaw, doxycyclinę (zwłaszcza przy ornitozie), linkospectin i dopiero po nich enrobioflox. To dla tego, że nie ma powodu strzelać z armaty do komara. Jeżeli leków używamy do leczenia, a nie maskowania niedoskonałości w higienie hodowli, to zwykle prostsze leki wystarczą, a pozostaje alternatywa. Najgorzej zacząć od 4w1...
Pozdro
Szu

igi1806
Posty: 4
Rejestracja: czw maja 26, 2011 2:49 pm
Kontakt:

Re: Choroba młodych gołębi

Post autor: igi1806 » śr sie 03, 2011 1:27 pm

Podepnę się pod temat - otóż mam problem z moim stadkiem pocztowych. Jestem początkującym hodowcą - choć "hodowcą" to zbyt śmiale powiedziane. Gołębie swoje - pocztowe zaraziłem od zakupionych niedawno srebrniaków bądź też "srebniaków" jak to je nazwał sprzedający.

po Kilku dniach - po 3-ech padł jeden srebrniak, później dwa kolejnego dnia - podłoga w gołębniku była zafajdana zielonkawą breją zdecydowanie bardzo rzadką. Pierwszy raz w życiu widziałem wymiotującego gołębia wtedy. Zaznaczę iż zdychają tylko gołębie młode - tegoroczne lub późne ubiegłoroczne - pocztowe także się pozarażały.

no i udałem się do sklepikarza który stwierdził podejrzenie Adeno - czyli choroby młodych - 3 dni kuracji 4in1 mix i padnięć niema więcej a podłoga nadal w breji zielonkawej - myślałem, że to salmonelloza więc podawałem enrobioflox 10% przez 6 dni i nadal bez zmian.

Podejrzewam kokcydiozę - kolejny młody gołąb jest słaby - niema sił uciekać i jakby mu nogi odmawiały posłuszeństwa - podejrzewam iż niewiele już mu czasu zostało. Do jedzenia podaję kaszę jęczmienne i groch bo pszenica chyba odwadnia i z niej zrezygnowałem plus dodaję glukowit z wodą i witaminy.

w gołębniku wymieniam całą podłogę co dzień lub dwa - tak samo w połowie cel - słyszałem że tylko dezynfenakcja temperaturą powyżej 40stopni pomoże przed kokcydiami tylko nie mam gdzie przenieść ptaków na czas wyparzania -

Pan który mi sprzedawał leki niestety jest jedną nogą na tamtym świecie a weterynarza nie uświadczę w okolicy - dlatego proszę o poradę co mogę zrobić bądź co kupić i gdzie ale przez internet bądź w aptece. Stada nie odrobaczałem bo nie bardzo wiem jak i czym - tylko zakupy przez internet zostają a tam sprzedawcy polecają wiadomo - każdy swoje cuda i cudeńka - proszę o pomoc bądź podpowiedzi.

hubert1109
Posty: 127
Rejestracja: ndz lip 03, 2011 8:24 pm
Lokalizacja: Radom/Warszawa!!!
Kontakt:

Re: Choroba młodych gołębi

Post autor: hubert1109 » śr sie 03, 2011 3:19 pm

Ciemno to widzę że je wyleczysz te które chorują odrazu likwiduj.Które są odporniejsze to przeżyją i nie będziesz miał już problemu z tymi ptakami które są odporne i przeżyją tym bardziej że to pocztowe powinny sobie same radzić,mój ojciec 30 lat trzyma pocztowe i ich nie leczy rzadko zdarza się ze młode zdychają ale to przeważnie pużnym latem wtedy to ojciec wyżuca jajka lub daje młode komuś bo te pużnym latem wyklute przeważnie są słabsze i bardziej poddatne na choroby.pozdrawiam

ODPOWIEDZ