Strona 1 z 1

proszę o pomoc!

: ndz maja 15, 2011 2:02 pm
autor: vice
Witam, 3 tygodnie temu szczepiłem stare gołębie szczepionką columba przeciwko paramyxo, wcześniej oczywiście profilaktyka, na drugi dzień jeden samiec motyl zachowywał się jakby był pijany, ale nie wykręcało go, odstawiłem do klatki, po 3 dniach podobnie było z jego samicą, ale ptakom przeszło po kilku dniach i jest ok, zniosły jajka ostatnio, jednak zmartwiła mnie inna samica, 3 tygodnie od szczepienia dostała " lekkich, niekontrolowanych nerwowych ruchów głową" złapałem ją, samica nie jest chuda, najada się, i normalnie z samcem szykują się na jajka, tylko martwią mnie te ruchy głową, czy to efekt uboczny?, czy po prostu zaraziła się tym wirusem ze szczepionki, a może to salmonella typ nerwowy?? ale dodam, że właśnie dostawały lek salmonella mix 4in 1 jakoś tak, bo miałem szczepić od salmonelli i chciałem być pewny, że są zdrowe, co mam robić? podawać ten lek znowu? szczepić nie szczepić?? dziś skończyłem podawać ten lek i zrobiłem im herbatę, proszę o pomoc dodam, że ta motylka, ma kał normalny, dziś widziałem.

Re: proszę o pomoc!

: wt maja 31, 2011 11:16 pm
autor: arek5959
Zazwyczaj jest to powikłanie poszczepienne ale moze być naprawdę chore bo mozna im wszczepić wirusa jak gołębie są osłabione lub złapały chorobę.
Jeszcze super że kolega po szczepieniu podał antybiotyk, brawo.

Kiedy kolega szczepił gołębie, teraz na lato?

Re: proszę o pomoc!

: wt maja 31, 2011 11:59 pm
autor: vice
ten antybiotyk podałem jakieś 2 tyg po szczepieniu na paramyxo, bo teraz miałem od salmonelli szczepić

Re: proszę o pomoc!

: śr cze 01, 2011 7:19 am
autor: arek5959
Dodam że o tej porze się nie szczepi, najpóżniej to początek marca, od salmonelli to pewnie zoosalt, lepiej zostaw na jesień i zaszczepisz jak się spierzą. Szczepionka działa po 3 tygodniach, więc przez pierwsze 3 tygodnie po szczepieniu gołab nie jest odporny i jest osłabiony przez szczepionkę.

Re: proszę o pomoc!

: śr cze 01, 2011 7:57 am
autor: krzysiek
O rany, ale wpadka.Tyle rażących błędów przy takiej prostej czynności jak szczepienie. NIGDY nie podaje się antybiotyku profilaktycznie, zwłaszcza przed szczepieniem!Kiedy już trzeba sięgnąć po antybiotyk, ZAWSZE należy to skonsultować z wetem. ON jest od tego, by ustalić rodzaj leku i stosowaną dawkę. 4in1 to lek, którego nie powinno się stosować. To miks wielu silnych antybiotyków w końskiej dawce. Środek, który nie jest dopuszczony do obrotu w Polsce a jego działanie jest bardzo szkodliwe dla organizmu gołębia.Jedynie w ostateczności, gdy inne środki nie pomagają a trzeba uratować życie bardzo wartościowego ptaka możemy sięgnąć po ten środek. czasami ptak przeżyje, chociaż 4in1 wykończy mu nerki i wątrobę ale jakiś czas jeszcze biedak pociągnie.Reasumując , zapewne za namową jakiegoś targowego "guru" czy innego "geniusza' postanowiłeś wykończyć własne ptaki. Powodzenia.

Re: proszę o pomoc!

: śr cze 01, 2011 10:51 am
autor: vice
Jak pytałem o porady odnośnie szczepienia, nikt mną nie pokierował, poza tym wielu pisze, że lepiej zastosować profilaktykę przed szczepieniem, żeby mieć pewność że ptaki są zdrowe, dlatego ja też tak zrobiłem, myślę że jest to lepsze niż zaryzykować i szczepić bez tego, bo u niektórych dorosłych nie widać objawów, więc jest możliwość, że zaszczepię i zdechnie wartościowy gołąb. tak jak widać była profilaktyka i i tak miałem przypadki powikłań, bez tego pewnie byłoby więcej.

Re: proszę o pomoc!

: śr cze 01, 2011 2:51 pm
autor: wik76
Też zawsze przed szczepieniem stosuję profilaktykę i wielu hodowców tak robi.

Re: proszę o pomoc!

: śr cze 01, 2011 6:49 pm
autor: krzysiek
Było na tym forum sporo na temat profilaktyki.Oczywiście profilaktyka jest wskazana ale NIE ISTNIEJE pojęcie profilaktycznego podawania antybiotyków. Przepraszam, istnieje. Jednak jest błędne. Profilaktyczne podawania antybiotyków zalecają producenci "cudownych wynalazków" rodem z Belgii i "wielcy spece" ze sklepów gołębiarskich. Wmawiają to naiwnym by zbić na nich łatwą kasę, kosztem zdrowia ich gołębi. ABSOLUTNIE, POD ŻADNYM POZOREM NIE WOLNO PODAWAĆ ANTYBIOTYKÓW "PROFILAKTYCZNIE"!!!. To zbrodnia popełniana na własnych gołębiach. Jeżeli ktoś twierdzi inaczej, to się myli bo dał się oszukać naciągaczom lub sam chce kogoś naciągnąć na sprzedawane przez siebie wynalazki.

Re: proszę o pomoc!

: śr cze 01, 2011 8:39 pm
autor: vice
Skoro tak to proszę podać kilka przykładów skutecznej profilaktyki przeciwko salmonelli, po której bez obaw będzie można szczepić na jesieni.

Re: proszę o pomoc!

: śr cze 01, 2011 9:46 pm
autor: Garłacze :)
Skoro o profilaktyce mowa to dodam artykuł mojego brata.

Profilaktyka, czyli jak skutecznie zapobiegać chorobom zakaźnym gołębi

Artykuł poświęcony jest profilaktyce, czyli zapobieganiu, prewencji, przeciwdziałaniu. Gdy jednak, wpiszemy to słowo w dowolną wyszukiwarkę internetową to odnajdziemy kilka tysięcy wyników: „profilaktyka zdrowotna, społeczna, poekspozycyjna”, „profilaktyka szkolna”, „profilaktyka i promocja zdrowia” itp.. Są tam także umieszczone programy profilaktyczne: „profilaktyka czerniaka” „profilaktyka nowotworowa”. Jeśli do słowa „profilaktyka” dołożymy określenie „weterynaryjna” możemy odnaleźć program szczepień dla szczeniaków, czy nawet szczegółowe warunki hodowli zwierząt futerkowych. Dla każdego z hodowców gołębi profilaktyka jest również narzędziem codziennym i niezbędnym. Pamiętamy o szczepieniach, czy sprzątaniu gołębnika, czasami jednak zapominamy, że profilaktyka to także kwarantanna nowo zakupionych sztuk, czy badania okresowe. Artykuł będzie więc poświęcony uporządkowaniu wszelkich działań profilaktycznych, aby zapewnić najlepszą ochronę naszym podopiecznym. Najprostszą, choć to określenie może czasem usypiać czujność Hodowców, jest profilaktyka przeciwpasożytnicza. Chodzi tu o regularne badanie stada (badanie kałomoczu + wymazy z wola), a nie podawanie w ciemno środków przeciw pasożytniczych. Schemat, kiedy i jak często badać stado przedstawia tabela pierwsza (w załączniku)
Badań okresowych kałomoczu w celu wykrycia nicieni jelitowych, nie należy wykonywać po odrobaczaniu, ponieważ wynik takiego badania jest najczęściej ujemny i może wprowadzić nas w błąd. Pamiętajmy, że jaja glist czy kapilarii zachowują zdolność do zarażenia przez kilkanaście miesięcy, dlatego w stadach, w których stwierdzono obecność pasożytów, konieczne jest wprowadzenie całego programu odrobaczeń, w celu eliminacji pasożytów ze środowiska. Należy ponadto, tak projektować woliery, aby ptaki nie miały dostępu do dżdżownic, będących nosicielami larw tasiemców. Każdy nowo wprowadzony do stada gołąb musi być poddany kilkutygodniowej kwarantannie, w trakcie której, obowiązkowo należy go odrobaczyć i poddać kuracji przeciwko rzęsistkom oraz zaszczepić przeciwko salmonellozie i paramyksowirozie. Regularne sprzątanie gołębnika jest najlepszą profilaktyką kokcydiozy. Ważne jest, by usunąć ze środowiska oocysty, zanim osiągną zdolność do zarażania (sporulacja). Proces ten trwa w zależności od temperatury, wilgotności i gatunku kokcydii – od kilkudziesięciu godzin do kilku dni. Najlepiej więc sprzątać gołębnik codziennie, lub co drugi dzień. Rzęsistki i Heksamity są najbardziej groźne w trakcie sezonu lęgowego, dlatego ptaki muszą wejść w ten newralgiczny okres wolne od tych pierwotniaków. Ważne, aby nie odkładać badania na ostatnią chwilę, ponieważ jeśli wynik okaże się dodatni, musimy dysponować czasem na leczenie stada. Do zwalczania rzęsistków i heksamit stosuje się nitroimidazole, takie jak metronidazol czy ronidazol. Leki te mają negatywny wpływ na płodność, nie mogą być zatem stosowane tuż przed łączeniem w pary. Profilaktyka chorób bakteryjnych jest sprawą o wiele bardziej trudną i złożoną. Na wstępie chcielibyśmy podkreślić, że nie istnieje termin „profilaktyczne leczenie” polegające na podawaniu ptakom antybiotyku o szerokim spektrum, czyli działającego na wszystkie groźne patogeny. Praktyka pokazuje, że często leczymy bakterie, których w rzeczywistości w stadzie nie mamy. Podawanie antybiotyku w ciemno, zawsze powoduje rozregulowanie flory jelitowej i często kończy się kandydozą (grzybicą) przewodu pokarmowego. Prawidłowo rozumiana profilaktyka chorób bakteryjnych, polega na stosowaniu immunostymulatorów i probiotyków oraz na zapewnieniu ptakom jak najlepszych warunków środowiskowych: gołębnik powinien być suchy, przestronny, a odpowiednio zaprojektowana wentylacja musi zapewniać sprawną wymianę powietrza, bez powstawania przeciągów. W przypadku gołębi (szczególnie rasowych), z uwagi na częste przemieszczanie ptaków pomiędzy hodowlami konieczne jest szczepienie przeciwko salmonellozie. Najlepiej, gołębie dorosłe zaszczepić dwukrotnie na 6 i 2 tygodnie przed łączeniem w pary. Doszczepienie ptaków po 4 tygodniach (od pierwszego szczepienia) daje o wiele wyższe miana przeciwciał i zapewnia lepszą odporność, niż w przypadku pojedynczego szczepienia. Przestrzegamy, przed modnym wśród hodowców zastępowaniu szczepień ochronnych, różnego rodzaju „kuracjami przeciwko salmonellozie”. Przodują tutaj „belgijskie” środki pod różnymi nazwami, często zawierające w składzie norfloksacynę (co nie zawsze jest wyszczególnione), podczas gdy tylko wytworzenie czynnej odporności daje pewną ochronę przed zakażeniem. Naiwnym jest również sądzenie, że czosnek lub zakwaszacze ochronią stado przed infekcją. Są to oczywiście preparaty mające w rozsądnych dawkach korzystny wpływ na organizm ptaków i zapewniają częściową ochronę, jeżeli jednak, wprowadzimy do wrażliwego (nieszczepionego) stada, bezobjawowego siewcę pałeczek salmonella, to wybuch choroby jest nieunikniony! Jeżeli w naszym stadzie jest para, po której często padają młódki – padłego młódka należy poddać badaniu sekcyjnemu wraz z wykonaniem posiewu z narządów wewnętrznych w kierunku salmonellozy. Największym problemem w walce z bakteriami, szczególnie jeżeli chodzi o bakterie, takie jak: Escherichia coli, Pasteurella multocida czy Staphylococcus aureus, jest ich lekooporność. „Trafienie” w ciemno – bez badania mikrobiologicznego – preparatem, który zadziała graniczy z cudem. Przyczyną takiej sytuacji jest nadużywanie antybiotyków. Bakterie uodparniają się najszybciej, gdy antybiotyk podawany jest zbyt krótko. Wielokrotnie widywaliśmy „programy lotowe”, w których co drugi lot podaje się antybiotyk „x”, a co trzeci lot antybiotyk „y” i to przez dwa dni. Pamiętajmy, że antybiotyków nie wolno podawać profilaktycznie! A gdy musimy już zastosować antybiotyk, to kuracja musi trwać co najmniej trzy dni dla antybiotyków bakteriobójczych, a pięć dni dla bakteriostatycznych. Poruszając tematykę profilaktyki chorób wirusowych, należy pamiętać, że tu najważniejszą rolę odgrywają regularne szczepienia. Obecnie mamy dostępne szczepionki przeciwko paramyksowirozie, ospie i herpeswirozie. W przypadku cirkowirozy, pozostaje nam jedynie stosowanie kwarantanny u nowo zakupionych sztuk. Zalecane przez nas terminy szczepień przedstawimy w tabeli drugiej (w załączniku)
Jest oczywiste, że przedstawione powyżej programy szczepień są tylko propozycją. Każdorazowo, program szczepień powinien być dobrany indywidualnie dla każdego stada, w zależności od tego, czy są to gołębie pocztowe czy rasowe, do jakiej rasy należą, i z jakimi problemami zdrowotnymi w stadzie boryka się hodowca. W przypadku młodych gołębi pocztowych szczepienie przeciwko salmonellozie ma mniejsze znaczenie, niż w przypadku gołębi rasowych. U ras krótkodziobych, bardzo ważne jest szczepienie przeciwko herpeswirozie, ponieważ rasy te, są bardzo podatne na infekcje górnych dróg oddechowych, ze względu na specyficzną budowę anatomiczną przewodów nosowych. Często hodowcy pytają nas, czy trzeba szczepić gołębie co roku oraz ile szczepień zapewnia ptakom odporność do końca życia. Odpowiedź na to pytanie jest trudna. Zależy to od wielu czynników, jak np.: poziomu odporności u poszczególnych osobników, czy rodzaju szczepionki. Pewne jest, że zła jest praktyka hodowców, którzy szczepią tylko gołębie młode, nie dokonując powtórnych szczepień po osiągnięciu przez nie dojrzałości. Po pierwsze, młody organizm, z nie rozwiniętym w pełni układem odpornościowym, nie wytworzy takiej ilości przeciwciał, jak organizm dojrzały. Szczepienie gołębi przed sezonem rozrodczym ma również inne zalety – samice przekazują przeciwciała do żółtka, które dodatkowo chronią młódka w pierwszych tygodniach życia. Zamiast zakończenia, niech podsumowaniem artykułu będzie dziesięć przykazań „profilaktycznych” w stadzie gołębi:
1. Pamiętaj o szczepieniach profilaktycznych, bo choć opinie o nich są podzielone,
to sprawdzają się od lat i są najpotężniejszą bronią przeciwko wielu chorobom.
2. Przygotuj gołębie do szczepienia – szczepienie gołębi zarobaczonych, lub
szczepienie gołębi w okresie pierzenia, może przynieść skutek odwrotny do
zamierzonego.
3. Badaj kał gołębi w kierunku pasożytów przynajmniej raz na kwartał.
4. Nie lecz chorób, których nie masz na gołębniku – „profilaktyczne” podawanie
antybiotyków, nie wzmacnia, tylko osłabia gołębie.
5. Nie podawaj preparatów, gdy na opakowaniu producent nie umieszcza składu
– czy sam chciałbyś być leczony takim „tajemniczym” lekiem?
6. Porównuj składy preparatów witaminowych i mineralnych które stosujesz –
nie zawsze droższe znaczy lepsze.
7. Zawsze pamiętaj o kwarantannie nowo zakupionych sztuk – każdy nowy
osobnik w stadzie to potencjalne źródło zakażenia.
8. Po kuracji antybiotykowej stosuj probiotyki – pomagają szybko wrócić gołębiom
do dobrej kondycji.
9. Zawsze staraj się odnaleźć przyczynę choroby w stadzie, bo choć badania diagnostyczne
wydają się drogie, w rezultacie jedno skuteczne leczenie jest tańsze,
niż tygodnie bezcelowej walki z chorobą.
10. Hoduj taką ilość gołębi, jakiej jesteś w stanie zapewnić prawidłową opiekę.
lek. wet. Aleksandra i Tomasz Klimczakowie

Pozdrawiam

Re: proszę o pomoc!

: czw cze 02, 2011 6:08 pm
autor: krzysiek
Amen. Proponuję wykuć na pamięć i stosować w praktyce a wtedy nie zobaczymy na forum w dziale "Choroby" tematów w stylu "Ratunku!!" i "Pomocy!!!".