Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » śr sie 18, 2010 9:18 pm

co do chorób na szczycie to tak samo chorzy są członkowie władzy pzhgp jak i pzhgrido oraz naszych władz państwowych z ''po'' na czele jednak wracając do związków w pocztowych mam szansę zostać mistrzem już w pierwszym roku hodowli zegar pokazuje czas komputer drukuje listę i nic nie ma kolesiostwo do gadania dobre zdrowe ptaki i mam sukces a w ozdobnych jakie mi dajesz szanse w pierwszym roku wystawiania nawet z najlepszymi ptakami w polsce :?: w moim oddziele przed wkładaniem ptaków potrzebne jest zaświadczenie od weta o szczepieniu na salmonellozę i pmv bez szczepień nie włożysz na lot
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » śr sie 18, 2010 9:30 pm

Witam.Ja dałem swoje ptaki pierwszy(i pewnie ostatni) raz na wystawę.Czy odniosłem sukces ? Wielu dobrych hodowców stwierdziło wprost,że miałem "wejście smoka".Więc można.Może jednak wrócmy do adeno i cirko bo mimo tego,że nie ma jeszcze szczepionek to częśc hodowców umie już opanowac to zagrożenie.Jak postępują i co podają.Bardzo jestem ciekawy.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » śr sie 18, 2010 9:38 pm

opal pisze:.Ptaki chore,ptaki słabe czyli ptaki ,które nie mają szans by powrócic do macierzystego gołębnika.To można policzyc.Powiedzmy,że ginie w lotach 150-200 tys ptaków
czy myślisz że te ptaki giną bo są chore otóż nie tylko niewielki procent lata z chorobą większość tych ptaków przysparza rozrywki kraciarzom czy to też wina hodowców gołębi pocztowych że łapiecie pod kraty ich ptaki wycieńczone lotem i wkładacie do gołębnika i wywołujecie u nich choroby bo pomyśl sam stres+wysiłek+zetknięcie z patogenami z innego gołębnika które w innych warunkach mógłby pokonać jego układ odpornościowy to jest podręcznikowy przepis na choroby i później narzekanie że moje zdrowe a ten złapany po 2 dniach choruje ja mam nadzieje że taki złapany[skradziony]ptak pozaraża wszystkie ptaki złodzieja który go ukradł
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » śr sie 18, 2010 9:47 pm

Witam.Kierujesz te słowa do hodowców ozdobnych ,czy do gołębiarzy ? Bo przyznam,że nie bardzo rozumiem.Dla mnie pocztowy nie ma żadnej wartości więc po co mam go łapac ? Po to by za darmo żarł moje ziarnka ? Ponadto jak technicznie mam to zrobic ,gdy trzymam kariery pod wolierą ? Mam wypuścic kariery z woliery i pogonic je do ściny z przelatującym pocztowym ?
Taki sport to nie dla mnie.Za równowartośc jednego kariera mogę kupic na targu 50-100 pocztowych.Tylko po co?

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » czw sie 19, 2010 12:01 am

opal pisze:Witam.Kierujesz te słowa do hodowców ozdobnych ,czy do gołębiarzy ? Bo przyznam,że nie bardzo rozumiem.Dla mnie pocztowy nie ma żadnej wartości więc po co mam go łapac ? Po to by za darmo żarł moje ziarnka ? Ponadto jak technicznie mam to zrobic ,gdy trzymam kariery pod wolierą ? Mam wypuścic kariery z woliery i pogonic je do ściny z przelatującym pocztowym ?
Taki sport to nie dla mnie.Za równowartośc jednego kariera mogę kupic na targu 50-100 pocztowych.Tylko po co?
nie chodzi mi o ciebie że łapiesz ale poparłeś łapanie jako tradycję jako sport czyli popierasz łapanie i przyzwalasz na to aby te kilkaset tysięcy gołębi nie doleciało do domu póżniej stają się obiektem handlu a jak próbują uciec i wrócić do domu z zasranego gołębnika w którym wszystkie choroby świata są obecne to wina tylko i wyłącznie hodowców gołębi pocztowych nie łap nie bież w łapy nie będziesz miał problemów z chorobami od pocztowych pozwól im wrócić do domu a kłopoty się skończą i moim zdaniem w rozprzestrzeniania się chorób największą zasługę mają łapacze gołębi bo jak złapie tygodniowo kilkanaście ptaków z różnych hodowli to czy stosuje kwarantannę każdego ptaka trzyma oddzielnie przez 30 dni pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

Slawek
Posty: 271
Rejestracja: pn sie 20, 2007 4:42 pm
Lokalizacja: Hrubieszow

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: Slawek » czw sie 19, 2010 6:30 am

Nie wiem dlaczego to pocztowe miałyby roznosić choroby. Sądzę ,ze gołębie zaszczepione z wolnego oblotu są okazami zdrowia.
Najwięcej cywających zdechlaków jest na wystawach z hodowli woljerowych, czego niemożna powiedzieć o pocztowych i wysokolotnych...
Dla wielbicieli mikstur proponuję poszperać w internecie .......,do czego prowadzi zwiększona odporność i np pasze w granulkach . Organizm atakuje własne tkanki jak intruza.
Co do ceny karierów różnie z tym bywa , wiadomo mi ,ze za jednego pocztowego można kupić kilkaset karierów.
W kwestii szczepień wypowiadają się ci którzy nigdy nie szczepili lub nie-mają na szczepionki.
Proszę nie uskuteczniać ciemnoty i zacowania , z braku dostępności polskich szczepionek zasadna jest dyskusja co w zamian

Miker
Posty: 55
Rejestracja: śr lis 25, 2009 9:17 am
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: Miker » czw sie 19, 2010 8:42 am

Ad. Sławek nie pisz o odporności bo nie masz o tym pojęcia. Nazywasz ciemnotą nie szczepienie a piszesz że odporność może prowadzić do autoagersji. Czyli lepszy jest brak odporności? Twój post jest trudny do zrozumienia więc pytam. Co do wysokolotnych które porównałeś z pocztowymi czym różnią się od ptaków z wolnego oblotu "niewysokolotnych"?? Pocztowe są najmniej zmienione przez człowieka przez co są odporniejsze ok ale wysokolotne to nic innego jak gołębie ozdobne selekcjonowane przez pokolenia tylko nie na wygląd a długość lotu. Hoduję również wysokolotne i nie widzę aby były odporniejsze od gołębi ozdobnych. Co do ciemnoty ludzi którzy nie szczepią gołębi to skomplikowana sprawa bo akurat ja nazwałbym ciemniakami tych którzy szczepią i wierzą w każde słowo na ulotce. Bo tacy ludzie wyłączają myślenie i pozwalają aby ktoś myślał za nich. A jeżeli za nich myśli ktoś kto na nich zarabia ...
Ad. Opal co do czynników jakimi kierują się ptaki podczas swoich wędrówek. Jest ich kilka u gołębi chodzi w głównej mierze o słońce a dokładnie o kąt jego padania na siatkówkę oka w danej godzinie biologicznego zegara gołębia. Ale natura jest zbyt mądra aby to wystarczyło do tego dochodzi jeszcze magnetyzm ziemi oraz poprostu wzrokowe zapamiętanie okolicy. Ten ostatni czynnik jest niezbędny żeby dany pocztowy usiadł na swój gołebnik a nie kilometr dalej. Ale jest jeszcze coś takiego jak genetyka. Gołębie od pokoleń hodowane w jednym miejscu mogą mieć pamięć genetyczną tego miejsca. Słyszymy że np. ktoś wziął jajka młode się wykluły i poleciały do właściciela. Młode mogą polecieć w okolice gołębnika jednak do właściciela raczej nie trafią bo nie mają w pamięci konkretnego gołębnika a jedynie przybliżoną szerokość geograficzną.
Z dzikimi ptakami jest troszeczkę inaczej, to że wiedzą gdzie lecieć zawdzięczają głównie ewolucji. Miejsca migracji są praktycznie te same od pokoleń, ptak ma zakodowane to miejsce i lecąc do niego kieruję się instynktem. Oczywiście sam instynkt go do tego miejsca nie doprowadzi. Kieruję się więc słońcem, gwiazdami oraz magnetyzmem ale wie gdzie zmierza. To że niektóre ptaki tego samego gatunku latają różnymi trasami jest również rzeczą wykształconą w toku ewolucji np. kiedyś jakaś część ptaków z przyczyn losowych odłączyła się od głównego stada i poleciała inną drogą i tak już tej części zostało. To są tak jakby dwie linie rozwojowe. Takie rozszczepienie linii rozwojowych może prowadzić do powstania podgatunku lub odrębnego gatunku. Doskonałym przykładem może być słowik szary i rdzawy. Uważa się że pierwotnie był to jeden gatunek ale w toku ewolucji wyodrębniła się część ptaków wybierająca nieco inne zimowiska. Dostosowując się do nowych warunków zmienił nieco swój wygląd oraz sposób śpiewu.
Pozdrawiam

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » czw sie 19, 2010 11:35 am

Witam.Ad.Wściekły to wytłumaczenie jest bliższe prawdy.Nie zarazi innych gołębi pocztowy,któremu nie dasz wejśc do gołębnika czy pogonisz go z dachu.Kto łapie i przetrzymuje takie gołębie ten naraża swoje stado.Jasne jak słońce.Nie zaprzeczam też,że pocztowe jako bardziej zbliżone do skalnego mają lepszą odpornośc.To jednak nic nie zmienia ponieważ pocztowe także chorują. Nie przemawia do mnie Twoja teza,że ponieważ to w pod kątem pocztowych robione są badania na temat nowych zagrożeń,to dlatego hodowcy gołębi pocztowych mają większą wiedzę o chorobach.Byłoby tak, gdyby naukowcy robiący te badania trzymali ich wyniki w tajemnicy i informowali o nowych lekach i szczepionkach tylko swoich głównych klientów, czyli hodowców pocztowych.A dobry weterynarz od gołębi,leczy i pocztowe i ozdobne i doskonale umie zdiagnozowac chorobę( badając wycinki narządów).I taki wet bez problemu odróżni adeno-coli od salmonelli . Wet,który jest kumaty stara się byc ze wszystkimi nowinkami na bieżąco, więc zna wyniki najnowszych badań. Sama idea lotowania powoduje,że ptaki przemieszczają się na dużych przestrzeniach danego kraju (granice państw też ptaka nie zatrzymają) i pozwala to na szybkie rozprzestrzenianie się wirusa.Przy hodowlach stacjonarnych można zastosowac kwarantannę, przy lotowanych pocztowych to się nie uda.Więc zaprzeczanie faktom,że to pocztowe są głównym wektorem, przenoszącym te nowe wirusy świadczy o tym,że hodowcy pocztowych nie do końca są wobec nas szczerzy.Ewentualnie ten fakt jest dla nich tak przykry,że sami nie mogą w to uwierzyc.Samo zaprzeczanie nie odmieni rzeczywistości.
Ad.Sławek.Poczytaj trochę o szczepionkach i ich działaniu a potem zabieraj głos.Bo to nie szczepionka zwalcza chorobę, tylko układ odpornościowy ptaka.Szczepionka ma tylko dwa zadania.Zapoznanie układu odpornoścoiwego ptaka z patogenem tak by układ mógł wytworzyc antyciała.Druga sprawa to w szczepionce są także zawarte składniki ,które mają za zadanie ten układ odpornościowy wzmocnic i uaktywnic.Skąd znowu w temacie pojawiają się granulaty ? Ten temat nie jest o żywieniu.A bajki o tym ,że wydolny układ odpornościowy sam niszczy ptaka (atakuje własne tkanki) opowiadają pewnie w długie zimowy wieczory mieszkańcy puszczy białowieskiej.Jeszcze napisz o gnomach,trollach,wodnikach,topielicach,krasnoludkach i smokach a będzie komplet.Wiadomo kresy to kresy tam zawsze było dużo dobrych bajarzy(długie wieczory i brak telewizji :lol: :lol: ).
Ad.Miker dziękuję za obszerne wyjaśnienia.Teraz wszystko jasne.
Pozdrawiam.

Carloss
Posty: 284
Rejestracja: pt maja 22, 2009 12:55 pm
Lokalizacja: Warszawa Falenica
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: Carloss » czw sie 19, 2010 12:18 pm

Ad. Miker
Oprócz kąta padania słońca, magnetycznej mapy ziemi i rozpoznawania przedmiotów, cześć naukowców twierdzi również że gołębie posiadają doskonały węch i zapamiętują charakterystyczny zapach własnej okolicy (niewyczuwalny przez człowieka). Co ciekawe "zmysły" te wzajemnie się uzupełniają i wyeliminowanie lub zaburzenia działania jednego z nich nie powoduje że gołąb się gubi - to tak w miare uzupełnienia.
Karol.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » czw sie 19, 2010 12:42 pm

nie mówię o wiedzy dlatego iżto pocztowe są badane lecz o tym iż dlatego się choroby wykrywa wcześniej u pocztowych niż ozdobnych dlatego mówisz iż to u pocztowych pojawiają się wszystkie syfy a dopiero za jakiśczas ozdobne zarażają się od pocztowych ale nie ma jak to sprawdzić bo jak już poznamy daną chorobę bliżej to okazuje się że ozdobne też na nią chorują jakie masz podstawy by stwierdzić iż inne rasy nie posiadały jej wcześniej że przy jednoczesnym badaniu pocztowych i ozdobnych nie wyszło by że jakaś choroba się wcześniej nie pojawiła u ozdobnych lub nie stało się to jednocześnie pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » czw sie 19, 2010 1:52 pm

Witam.Ad.Wściekły.Nie możemy się zrozumiec do końca.Przyjmijmy,że jest tak jak piszesz i w danym przypadku Twoje pocztowe i moje ozdobne zaraziły się równocześnie ,nową wirusową chorobą .Jednak istnieje duże prawdopodobieństwo(graniczące z pewnością),że to pocztowy pierwszy zetknął się z wirusem bo latając po kraju miał więcej ku temu okazji niż ozdobny ściśle związany z konkretnym gołębnikiem czy wolierą. Jednak załóżmy ,że tak było jak Ty piszesz, i gdy pokazało się paramyxo,adeno czy cirko to zaraziło wszystkie w tym samym czasie..Wirus jest nowy, więc układ odpornościowy ptaka nie miał do tej pory szans na wytworzenie antyciał.Wirus zaraża i pocztowe i ozdobne.Choroba ta jest jeszcze w początkowej fazie więc nie daje objawów klinicznych i ani Ty ani ja nie wiemy,że mamy chore gołębie.I ja beztrosko dalej hoduję nieświadom zagrożenia a Ty bez żadnych obaw dajesz ptaki na loty.I co dalej się dzieje ? Wirus mimo,że jeszcze nie daje objawów klinicznych już zaraża inne ptaki ? Moje są chore i zarażają i Twoje także.Lecz moje mogą zarazic tylko inne ptaki w wolierze ewentualnie ptaki sąsiada ,jeżeli biedak miał taki niefart,że akurat wtedy, wpadł do mnie z wizytą.Co innego Twoje.Twoje zarażą wszystkie ptaki z transportu (kabina,kosze).A w trakcie długotrwałego lotu zarażą wszystkie gołębie z którymi się zetkną.I ptaki gołębiarza łapacza (według Ciebie złodzieja) i ptaki hodowcy ,który zlituje się nad zmęczonym pocztowym da mu jeśc i pic i pozwoli odpocząc w jego obejściu.Zarazi też ptaki z woliery na której usiądzie by nabrac sił do dalszego lotu.Zarazi gołębie dzikie,żerując z nimi na ziemi.Co ja mogę zrobic gdy choroba wybuchnie z całą mocą a jej objawy są już dla mnie widoczne ? Mogę wezwac(i wzywam) weta by próbował je leczyc,obowiązkowo poddaję ptaki kwarantannie i zabraniam wszelkich wizyt innych hodowców. Na na koniec gdy widzę,ze leczenie nic nie daje to podejmuję decyzję o humanitarnej likwidacji gołębi a gołębnik dokładnie dezynfekuję.Gdy tak nakaże wet nawet go palę.Informuję też tego sąsiada i weta o wizycie sąsiada czy kolegi hodowcy.Jest szansa na zahamowanie rozprzestrzeniania się wirusa.U Ciebie jest już po "ptokach".Nie możesz zrobic nic.Zaraza się rozlazła po całej Polsce i nie ma szans na objęcie zarażonych rejonów kwarantanną bo nikt nie wie gdzie i co Twoje ptaki zaraziły.I to stwierdzają wszystkie mądre książki, wszyscy znający temat weterynarze a także inni ludzie,umiejący logicznie myślec (w tym moja skromna osoba) twierdzą,ze to przede wszystkim loty pocztowych roznoszą choroby po kraju i świecie.A tylko hodowcy pocztowych są tak zaślepieni,że nie umieją lub nie chcą tego dostrzec.Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony czw sie 19, 2010 2:57 pm przez opal, łącznie zmieniany 2 razy.

Zjak
Posty: 1662
Rejestracja: pn gru 11, 2006 6:47 pm
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: Zjak » czw sie 19, 2010 2:21 pm

opal - piszesz dużo, ale czasem z tego rozpędu użyjesz niewłaściwego określenia: "Wirus jest nowy, więc układ odpornościowy ptaka nie miał do tej pory szans na wytworzenie antygenów".

Ktoś się tego nauczy i będzie błędnie później tym się posługiwał.

Pozdr.
golebie.wombat.fc.pl

Awatar użytkownika
dred
Posty: 357
Rejestracja: sob kwie 08, 2006 7:33 pm
Lokalizacja: Strzyżów nad Wisłokiem
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: dred » czw sie 19, 2010 2:22 pm

Opal matko święta z córką :D weź już daj spokój czytam to i mi się jeżą włosy na plecach, których nie mam, czytam i czytam i nie wieże, analizując to co piszesz to chcesz, zlikwidować gołębie pocztowe lub co wsadzić je w woliery, nie zapominaj tak jak wyżej kolega napisał gołąb pocztowy jest najbardziej zbliżony do gołębia skalanego który był protoplastą rasy. Nawet jak by nikt na świecie nie latał gołębiami pocztowymi ta "rasa" jest stworzona nawet przy wolnym oblocie w stadzie potrafią pokonywać kilkadziesiąt km. Szczerze pogubiłem się w tym już raz piszesz tak raz tak to albo trzymaj się swojego zdania które może być mylne lub czegoś prawdziwego :D Pozdrawiam Paweł Z.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » czw sie 19, 2010 2:23 pm

Witam.Oczywiście masz rację antyciał.Sorry.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » czw sie 19, 2010 2:30 pm

Witam.Reasumując obcy,a zwłaszcza pocztowy(cholera wie skąd leci) to wróg hodowcy.Co z tymi sposobami leczenia cirko i adeno ? Pocztowcy radzą 4in1 ,a kto słyszał o innych metodach.Czy to da się leczyc ? Pozdrawiam.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » czw sie 19, 2010 7:59 pm

By podsumowac naszą dyskusję o szczepionkach,pozwolę sobie zamieścic cytat z artykułu zamieszczonego w internecie.Do tej pory rozmawialiśmy o tym czy szczepionki są skuteczne czy też nie.Teraz pora by pokazac ,że szczepionki mogą byc także niebezpieczne dla szczepionego.Tu akurat omawiane są szczepionki dla ludzi,jednak nie uważam by przy produkcji szczepionek dla ptaków postępowano z większą dbałością o zdrowie szczepionego.

"1. Brak jakichkolwiek danych potwierdzających jej działanie. Ta szczepionka jest zdolna do ochrony tylko przed określonymi szczepami grypy. Jeśli ktoś zetknie się ze szczepem, przed którym nie jest chroniony, i tak zachoruje na grypę, co zdarza się dość często. W roku 2004 Krajowy Ośrodek Informacji o Szczepionkach (National Vaccine Information Center) podał, że aplikowana wówczas szczepionka nie chroniła przed szczepem, który był przyczyną większości epidemii, jakie wtedy wystąpiły. Badania, których wyniki opublikował w sierpniu magazyn Lancet, mówią wyraźnie o braku korelacji pomiędzy szczepionkami przeciw gry¬pie a spadkiem zachorowań na zapalenie płuc. Co więcej, badania przedstawione w Bazie Danych Systematycznych Przeglądów organizacji Cochrane, którymi objęto 260000 dzieci w wieku od 23 miesięcy do 6 lat, ujawniły, że szczepionka przeciw grypie nie jest skuteczniejsza od placebo.
2. Szczepionki przeciw grypie, tak jak i pozostałe, zawierają rtęć, która jest metalem ciężkim ! stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia. Rtęć zawarta jest w produkowanym na jej bazie konserwancie o nazwie thimerosal. Ilość rtęci zawarta w wielokrotnej dawce szczepionki przeciw grypie jest 250 razy większa od ilości, która jest oficjalnie uznawana za niebezpieczną. Niekorzystne efekty uboczne rtęci są rozległe i powodują, między innymi, depresję, utratę pamięci, ADD, napady gniewu, niedomogi jamy ustnej, zaburzenia trawienia, niepokój, problemy z układem sercowo-naczyniowym, zaburzenia oddechowe, zakłócenia pracy tarczycy i innych gruczołów oraz osłabienie układu immunologicznego.
3. Szczepionki przeciw grypie zawierają antybiotyki, takie jak neomycyna, polimyksyna B i gentamycyna, które są dodawane w celu eliminacji bakterii mogących dostać się do szczepionek. Dane dowodzą, że te antybiotyki zabija¬ją korzystne bakterie, które są konieczne do utrzymania optymalnego stanu zdrowia. Jak na ironię, te antybiotyki osłabiają także układ odpornościowy i powodują nadmierny rozrost drożdżaków (co może prowadzić nawet do raka – przyp. red.).
4. Szczepionki zawierają jako emulgator Polysorbate 80 (monooleinian polioksyetylenosorbitolu). Jest to toksyczna substancja zdolna do znacznego osłabienia układu odpornościowego i wywołania szoku anafilaktycznego, który może zabić. Jak podaje sekcja 11 karty MSDS (Materiał Safety Data Sheet – Karta Charakterystyki Niebezpiecznej Substancji) zamieszczonej pod adresem Science lab.com (http://www.science-lab.com/xMSDS-POLYSORBATE_80-9926645), Polysorbate 80 może wywoływać zaburzenia układu rozrodczego, raka i genetyczne mutacje. Według Pub-Med.Gov noworodki szczurów, którym wstrzyknięto niewielkie dawki Polysorbate 80, doznały poważnych uszkodzeń organów rozrodczych, które często kończyły się bezpłodnością. Proszę wyobra¬zić sobie konsekwencje przyjmowania tej substancji przez młode dziewczyny! Nic dziwnego, że poziom bezpłodności rośnie w zastraszającym tempie.
5. Rośnie liczba danych dowodzących, że szczepionki przeciw grypie wywołują chorobę Alzheimera z powodu zwartych w nich aluminium i formaldehydu, które w połączeniu z rtęcią są bardziej toksyczne, niż gdy występują osobno. Wyniki niektórych badań sugerują, że ludzie, którzy przyjmowali szczepionki przeciw grypie przez kolejne 3 do 5 lat, są pięć razy bardziej zagrożeni chorobą Alzheimera niż ci, którzy nigdy ich nie brali.
6. Przy tak wielkiej liczbie niekorzystnych efektów ubocznych wydaje się oczywiste, że szczepionki przeciw grypie są potencjalnie niebezpieczne, zwłaszcza że ich przyjmowanie nie daje żadnej ochrony. Co więcej, są one absolutnie niepotrzebne. Wszystko, czego potrzebujemy, aby cieszyć się dobrym zdrowiem, znajduje się w naturalnej postaci na naszej planecie, zaś wytwory człowieka wcale nam w tym nie pomagają."
Pozdrawiam i miłośnikom szczepionek,życzę zdrowych ptaków i dużo szczęścia.Tym co nie szczepią i hodują ptaki w zgodzie z naturą,nic nie muszę życzyc bo ich ptaki i tak będą zdrowe.

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: krzysiek » czw sie 19, 2010 8:26 pm

Witam. Wiem, ze odbiegam od głównego tematu, poruszyły mnie jednak posty Wściekłego pisane odnośnie łapania gołębi pocztowych. tak się składa, ze bywam często na różnych giełdach gołębiarskich.Obserwuję, co się tam dziej, rozmawiam z hodowcami, czasami kupuję ptaki, czasami też sprzedaję, wiadomo, jak to na giełdzie. Kilka lat temu w pewnym mieście miałem kontrolę strażników miejskich . Oglądali ptaki w klatce i pytali, czy mam dla nich karty. Musiałem się sporo nagimnastykować, by im wytłumaczyć, ze dla gołębi ozdobnych hodowca nie należący do związku kart mieć nie może. Biedacy nie wiedzieli, ze gołębie ozdobne mają w ogóle obrączki, nie znali się zresztą w ogóle na gołębiach, nie potrafili odróżnić pocztowego od ozdobnego. Mieli zadanie: sprawdzać gołębie w klatkach i jeśli ptaki obrączkowe nie mają kart, mieli karać mandatami sprzedawców a gołębie z klatek wypuszczać. Kompletna paranoja, ale takie było ustalenie między tamtejszą Strażą Miejską a lokalnym oddziałem PZHGP.Sytuacji z boku przyglądało się kilku związkowców. Co ciekawe ludzie ci sami wynosili do sprzedania na giełdę gołębie z lotu , które złapali. Często na giełdy przynoszą gołębie złapane na lotach członkowie PZHGP, o wiele częściej, niż robią to gołębiarze ganiający swoje "białe" do ścinki.Inny widok, to klienci zainteresowani kupnem złapanych na lotach pocztowych. Przeważnie klatki gołębiarzy i handlarzy penetrują również związkowcy, oni kupują najwięcej złapanych ptaków.Inni hodowcy kupują jedynie niewielki odsetek złapanych gołębi pocztowych, większość trafia w ręce członków związku, tych samych, którzy tak pomstują na łapaczy i nasyłają na targowiska policjantów i strażników miejskich.Ciekawostka, no nie?

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » czw sie 19, 2010 9:59 pm

związkowcy często kupują pocztowe z targowiska albo tacy związkowcy albo może szukają po klatkach swoich gołębi lub gołębi swoich kolegów sam po ciężkim locie szukałem na giełdzie swoich młodych ptaków co w tym strasznego a jeśli związkowcy w oddziele który jest na twoim terenie łapią gołębie to też są złodziejami i wstydził bym się takiemu rękę podać co do straży miejskiej to właśnie dzięki takim złodzieje ptaków są bezkarni pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » czw sie 19, 2010 10:08 pm

opal pisze:Witam.Ad.Wściekły.Nie możemy się zrozumiec do końca.Przyjmijmy,że jest tak jak piszesz i w danym przypadku Twoje pocztowe i moje ozdobne zaraziły się równocześnie ,nową wirusową chorobą .Jednak istnieje duże prawdopodobieństwo(graniczące z pewnością),że to pocztowy pierwszy zetknął się z wirusem bo latając po kraju miał więcej ku temu okazji niż ozdobny ściśle związany z konkretnym gołębnikiem czy wolierą. Jednak załóżmy ,że tak było jak Ty piszesz, i gdy pokazało się paramyxo,adeno czy cirko to zaraziło wszystkie w tym samym czasie..Wirus jest nowy, więc układ odpornościowy ptaka nie miał do tej pory szans na wytworzenie antyciał.Wirus zaraża i pocztowe i ozdobne.Choroba ta jest jeszcze w początkowej fazie więc nie daje objawów klinicznych i ani Ty ani ja nie wiemy,że mamy chore gołębie.I ja beztrosko dalej hoduję nieświadom zagrożenia a Ty bez żadnych obaw dajesz ptaki na loty.I co dalej się dzieje ? Wirus mimo,że jeszcze nie daje objawów klinicznych już zaraża inne ptaki ? Moje są chore i zarażają i Twoje także.Lecz moje mogą zarazic tylko inne ptaki w wolierze ewentualnie ptaki sąsiada ,jeżeli biedak miał taki niefart,że akurat wtedy, wpadł do mnie z wizytą.Co innego Twoje.Twoje zarażą wszystkie ptaki z transportu (kabina,kosze).A w trakcie długotrwałego lotu zarażą wszystkie gołębie z którymi się zetkną.I ptaki gołębiarza łapacza (według Ciebie złodzieja) i ptaki hodowcy ,który zlituje się nad zmęczonym pocztowym da mu jeśc i pic i pozwoli odpocząc w jego obejściu.Zarazi też ptaki z woliery na której usiądzie by nabrac sił do dalszego lotu.Zarazi gołębie dzikie,żerując z nimi na ziemi.Co ja mogę zrobic gdy choroba wybuchnie z całą mocą a jej objawy są już dla mnie widoczne ? Mogę wezwac(i wzywam) weta by próbował je leczyc,obowiązkowo poddaję ptaki kwarantannie i zabraniam wszelkich wizyt innych hodowców. Na na koniec gdy widzę,ze leczenie nic nie daje to podejmuję decyzję o humanitarnej likwidacji gołębi a gołębnik dokładnie dezynfekuję.Gdy tak nakaże wet nawet go palę.Informuję też tego sąsiada i weta o wizycie sąsiada czy kolegi hodowcy.Jest szansa na zahamowanie rozprzestrzeniania się wirusa.U Ciebie jest już po "ptokach".Nie możesz zrobic nic.Zaraza się rozlazła po całej Polsce i nie ma szans na objęcie zarażonych rejonów kwarantanną bo nikt nie wie gdzie i co Twoje ptaki zaraziły.I to stwierdzają wszystkie mądre książki, wszyscy znający temat weterynarze a także inni ludzie,umiejący logicznie myślec (w tym moja skromna osoba) twierdzą,ze to przede wszystkim loty pocztowych roznoszą choroby po kraju i świecie.A tylko hodowcy pocztowych są tak zaślepieni,że nie umieją lub nie chcą tego dostrzec.Pozdrawiam.
a co ja mam zrobić jak sąsiad ciągle przywłuczy z giełdy jakieś zdechlaki co ciągle chorują mam mu zakazać hodowli najlepiej jak by wszystkie gołębie wytruć a zostawić tylko ptaki opala wtedy żadne choroby nie imały by się jego zdechlaków jak patrzę na zdjęcia karierów to poza wolierą to nie ma szans przeżycia i nawet likwidacja wszystkich pocztowych nie pomoże w utrzymaniu w zdrowiu tak zdegenerowanej rasy pozdrawiam ps ty sprzedając braki ze swojej hodowli i przywożąc ptaki np z węgier absolutnie nie rozprzestrzeniasz patogenów występujących w twoim gołębniku ? a to ciekawe pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » czw sie 19, 2010 10:46 pm

Witam.Krzysiek napisał,że poruszyły go Twoje posty Wściekły.On jest bardziej delikatny ode mnie. Ja napiszę,że Twoje niektóre posty mnie wku..ły.Masz pretensję do wszystkich tylko nie do siebie i swoich kolegów.Według Ciebie ptaki giną bo wszyscy(albo większośc) gołębiarze i hodowcy ozdobnych ,to złodzieje i łapacze.Plujesz nam w twarz i ubliżasz.Traktujesz nas jak ciemną masę ,która do pięt nie dorasta przeciętnemu hodowcy pocztowych.A ja mam inne doświadczenia i inne wyciągam wnioski.Procentowo i w naszym i w Waszym Związku jest taka sama ilośc matołów i taka sama ilośc dobrych hodowców.Procentowo też,po równo jest hodowców etycznych i nietycznych.I nie szukaj winy w innych tylko naucz się hodowac takie ptaki by jak po sznurku wracały do Twojego gołębnika i nie szwendały się po obcych dachach.A nie zwalaj winy na gołębiarzy i ciężkie loty.Na zachodzie a zwłaszcza w Belgii już tak hodowac umieją od dawna.I u nich braki w dobrych hodowlach to kilka lub kilkanaście procent u Was jak sami przyznawaliście dochodzą do 80%.A pod koniec sezonu nie macie czym lotowac bo wszystko szwenda się po obcych dachach lub siedzi w klatkach na targu.Dlaczego jeżdzicie do Belgii i kupujecie ptaki od nich,jeżeli jesteście tacy dobrzy ? A nie słyszałem by dobry hodowca belgijski kupował ptaki w Polsce.A jeżeli kupi to na karmę dla psów.Więc skąd takie zadufanie i buta ? Skąd próby szukania winy w innych a nie w sobie ? Pozdrawiam.Już dawno nie było porządnego "bordello bum bum".Zjak szykuj kłódkę :lol: :lol: .

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » czw sie 19, 2010 11:18 pm

opal pisze:Witam.Krzysiek napisał,że poruszyły go Twoje posty Wściekły.On jest bardziej delikatny ode mnie. Ja napiszę,że Twoje niektóre posty mnie wku..ły.Masz pretensję do wszystkich tylko nie do siebie i swoich kolegów.Według Ciebie ptaki giną bo wszyscy(albo większośc) gołębiarze i hodowcy ozdobnych ,to złodzieje i łapacze.Plujesz nam w twarz i ubliżasz.Traktujesz nas jak ciemną masę ,która do pięt nie dorasta przeciętnemu hodowcy pocztowych.A ja mam inne doświadczenia i inne wyciągam wnioski.Procentowo i w naszym i w Waszym Związku jest taka sama ilośc matołów i taka sama ilośc dobrych hodowców.Procentowo też,po równo jest hodowców etycznych i nietycznych.I nie szukaj winy w innych tylko naucz się hodowac takie ptaki by jak po sznurku wracały do Twojego gołębnika i nie szwendały się po obcych dachach.A nie zwalaj winy na gołębiarzy i ciężkie loty.Na zachodzie a zwłaszcza w Belgii już tak hodowac umieją od dawna.I u nich braki w dobrych hodowlach to kilka lub kilkanaście procent u Was jak sami przyznawaliście dochodzą do 80%.A pod koniec sezonu nie macie czym lotowac bo wszystko szwenda się po obcych dachach lub siedzi w klatkach na targu.Dlaczego jeżdzicie do Belgii i kupujecie ptaki od nich,jeżeli jesteście tacy dobrzy ? A nie słyszałem by dobry hodowca belgijski kupował ptaki w Polsce.A jeżeli kupi to na karmę dla psów.Więc skąd takie zadufanie i buta ? Skąd próby szukania winy w innych a nie w sobie ? Pozdrawiam.Już dawno nie było porządnego "bordello bum bum".Zjak szykuj kłódkę :lol: :lol: .
to nie ja staram się udowodnić niczyjej wyższości to ty pakujesz wszystkich do jednego worka jak hodowca pocztowych to tylko de werdy każdemu zostaje na lotach 80 procent stada na lotach,wszystkie pocztowe są chore a biedne gołębie rasowe by nie chorowały gdyby nie ci debile z pzhgp człowieku zastanów się co ty pierdzielisz czy ty spotkałeś się z łapaniem gołębi w Belgi a co do łapania gołębi to 80 procent ptaków nie wraca z powodu przetrzymywania a 20 z powodu swojej niewydolności lotowej lub uwarunkowań genetycznych nawet na litvie która była przez większość czasu połączona z polską nie ma tradycji łapania gołębi czyli obalam tezę iż jest to tradycja z czasów przedwojennych często tam jeżdżę i nie widziałem na dachu kraty to jest raczej tradycja prl-u gdzie wszyscy wszystko kradli komuna mineła i czas odstawić jej realia do lamusa co do kupna przez belgów gołębi to owszem takie transakcje mają miejsce jeden z belgów dawał za polskiego gołębia 40000 tyś euro nie wymienię nazwisk gdyż nie jestem do tego upoważniony ale dane hodowców mogę podać ci na pw nie masz żadnych podstawowych nawet zagadnień z dziedziny hodowli gołębia pocztowego ani nie wiesz nic o hodowcach polskich i ich osiągnięciach na arenie międzynarodowych a zabierasz głos czy wiesz iż większość olimpiad FCI wygrywają polacy i słowacy zostawiając belgów daleko w tyle i to w w kategoriach sport oraz standard piszesz o koncernach którzy drą kasę za rewklamę a nie wiesz że belgowie są mistrzami w promowaniu swoich już nie tak świetnych hodowli ja nie kupiłem żadnego belga ani innego zachodniego ptaka wszystkie miałem z polskich hodowli i jedyną konkurencją byli dla mnie hodowcy posiadający polskie ptaki to belgijskie gówno jest nieco szybsze jednak na długich trasach się gubią większość ginie w lotach dlatego wielcy tego sportu ciągle skracają trasy aby mieć szansę pokonać hodowców lotujących polskimi ptakami więc tak jak piszesz reklama czyni cuda pozdrawiam :wink:
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » czw sie 19, 2010 11:36 pm

Witam.Fakt,że wszystko to co napisałem,przekazali mi hodowcy pocztowych wypowiadający się na "Dobrym locie".Starałem się odsiewac ziarno od plew i odróżnic dobrego hodowcę od cieniasa lub amatora.To jednak nie zawsze jest możliwe dla laika ,jakim faktycznie jestem.Jeżeli jest tak jak piszesz to "Dobry lot" przynosi więcej złego niż dobrego.Zamiast promowac dobrych hodowców pozwala na kreowanie zakłamanego obrazu rzeczywistości,przez cieniasów i pseudo hodowców.Po co Wam ten "Dobry lot" ? Jednak to pytanie retoryczne, bo i na naszym forum nie jest lepiej.I jeszcze jedno,jeżeli prawdą jest to co opisał Krzysiek,to proponuję byście zrobili najpierw porządek na własnym podwórku ,bo to do hodowców pocztowych w pierwszym rzędzie trafiają te zabłąkane na lotach ptaki.I wynika z tego,że to Wasi koledzy je głównie łapią a nie gołębiarze od białych ganianych do ścinki.Bo dla mnie taki ptak nie przedstawia wartości a dla hodowcy pocztowych to świetna okazja ,by zdobyc ptaki lepsze od tych ,które ma u siebie w gołębniku.Wyślę Ci kiedyś na PW zdjęcia swoich karierów.Ciekaw jestem czy też nazwiesz je zdechlakami. Jeżdżę na Węgry oraz ściągam ptaki z Niemiec bo w naszych hodowlach coraz więcej jest karierów,które moim zdaniem są bliskie degeneracji.A co powiesz o skutkach ubocznych szczepień,które opisałem ?Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » pt sie 20, 2010 12:54 am

opal pisze:Witam.Fakt,że wszystko to co napisałem,przekazali mi hodowcy pocztowych wypowiadający się na "Dobrym locie".Starałem się odsiewac ziarno od plew i odróżnic dobrego hodowcę od cieniasa lub amatora.To jednak nie zawsze jest możliwe dla laika ,jakim faktycznie jestem.Jeżeli jest tak jak piszesz to "Dobry lot" przynosi więcej złego niż dobrego.Zamiast promowac dobrych hodowców pozwala na kreowanie zakłamanego obrazu rzeczywistości,przez cieniasów i pseudo hodowców.Po co Wam ten "Dobry lot" ? Jednak to pytanie retoryczne, bo i na naszym forum nie jest lepiej.Wyślę Ci kiedyś na PW zdjęcia swoich karierów.Ciekaw jestem czy też nazwiesz je zdechlakami. Jeżdżę na Węgry oraz ściągam ptaki z Niemiec bo w naszych hodowlach coraz więcej jest karierów,które moim zdaniem są bliskie degeneracji.A co powiesz o skutkach ubocznych szczepień,które opisałem ?Pozdrawiam.
widzisz skoro sprzedajesz oraz kupujesz ptaki więc w twoim przypadku również istnieje migracja zarazków chorobotwórczych kwarantanna chroni nas przed wywołaniem epidemi w naszym stadzie jednak nie zabezpiecza przed przenoszeniem oraz zagnieżdzaniem się w naszych gołębnikach szczepów bakteri oraz wirusów przywiezionych na nowo zakupionych ptakach i nawet jak u ciebie nie wywołają choroby to sprzedając nadwyżki wprowadzasz bakterię w obieg dajmy na to że pocztowe roznoszą choroby o ile wolniej rozprzestrzenił by się virus wśród gołębi ozdobnych czy na wystawie gołębie się nie zarażają czy na bazarach czy przy ścinkach cały czas gołębie są w obiegu jak nie pokonują tego na skrzydłach to są przywożone łapane i sprzedawane dalej bądz wysyłane pocztą czy myślisz że brak pocztowych uchroni przed chorobami ja w to nie wierzę wracając do szczepień ..........................................................................................................................................................................Prestiżowe pismo medyczne kaja się dopiero po 12 latach od "zbrodni". W 1998 r. "Lancet" opublikował badania brytyjsko-kanadyjskiego lekarza dr. Andrew Wakefielda, który twierdził, że połączona szczepionka na odrę, świnkę i różyczkę, którą stosuje się u dzieci, wywołuje autyzm. Publikacja wywołała zaniepokojenie wśród rodziców, a część z nich przestała szczepić dzieci. W efekcie wzrosła liczba zachorowań na odrę

Artykuł w "Lancecie" wywołał również burzę wśród naukowców i lekarzy. Późniejsze badania nie potwierdziły prawdziwości tez postawionych w pracy Wakefielda. W 2004 r. sprawą zajęła się brytyjska Generalna Komisja Medyczna, a pismo częściowo przyznało się do błędu. Częściowo, bo jego szefowie ciągle upierali się, że mieli prawo opublikować artykuł, by "wywołać twórczy ferment naukowy". Mimo tego, iż wiedzieli, że badania Wakefielda były opłacane przez prawników reprezentujących rodziców, którzy twierdzili, że szczepionka zaszkodziła ich dzieciom.

Specjaliści ostrzegają, że jeśli w każdym roczniku nie zaszczepi się co dziesiąte dziecko, to już po pięciu latach będzie w Polsce aż 20 tys. dzieci podatnych na zakażenie. A to wystarczy, żeby wybuchła epidemia np. odry czy krztuśca.

Jednak coraz więcej rodziców pozostaje głuchymi na te argumenty, bo nie ufa lekarzom. Uważają, że lekarze celowo namawiają ich do produktów firm farmaceutycznych, a potem wyjeżdżają na sponsorowane przez nich wycieczki - wg moderatorki jednego z forum dla rodziców dotyczącego szczepień - rozmówczyni gazety. Niechęć rodziców do szczepionek wzmocniła dodatkowo awantura wokół szczepień na świńską grypę. Polska ich w końcu nie kupiła, za co jest chwalona przez Radę Europy, która oskarża koncerny farmaceutyczne o wywołanie paniki wokół choroby.

Jak przyznają eksperci, "barierą bezpieczeństwa" jest szczepienie nie mniej niż 95 proc. dzieci. - Musimy uważać, by niechęć do szczepień nie zamieniła się w groźną dla życia dzieci modę - podkreśla w "Rzeczpospolitej" prof. Ewa Helwich.
i komu wierzyć a jak jednak wybuchnie epidemia i co wtedy jaka jest szansa na powikłania a jaka na zachorowanie dziecka powikłania przy gruźlicy a przy szczepionce na nią powikłania przy odrze czy krztuścu czy są mniej niebezpieczne ja byłem szczepiony oraz wszyscy w mojej okolicy i nie było powikłań a weź lata 40-50 w każdej rodzinie umierało dziecko lub ojciec matka odra to prawie wyrok śmierci dlaczego te dzieci się naturalnie nie uodporniły chcesz ryzykuj jednak wybór pozostaw ojcu matce czy w naszym przypadku hodowcy bo szczepienie według mnie robi mniej krzywdy ptakom niż choroba a jak wywinie się jakiś ptak dzięki działaniom ubocznym lub błędowi w sposobie szczepienia to i tak mniej niż stracić 50 procent stada a nawet w przypadku mojego stada niż 1% pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

Miker
Posty: 55
Rejestracja: śr lis 25, 2009 9:17 am
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: Miker » pt sie 20, 2010 9:02 am

Nie mieszajmy szczepień dla gołębi ze szczepieniami dla ludzi. Niektóre szczepienia dla ludzi są bardzo ważne, ja sam się szczepię. W przypadku gołębi możemy sobie pozwolić na próby wytworzenia im silnego układu odpornościowego ale w dzisiejszych czasach nie próbowałbym tego robić z ludźmi. My jesteśmy słabi genetycznie tak jak nasze pupile. Jeszcze 200 lat temu duża część z nas nie dożyłaby 1 roku życia. W naszym świecie dzięki medycynie właśnie możliwe jest przeżycie "słabszych" osobników.
Jednak szczepienia dla ptaków i w ogóle świat zwierząt rządzi się innymi prawami. Tutaj powiedzmy możemy sobie pozwolić na straty ale w naszej rodzinie jednak nie będziemy poświęcali jednego dziecka aby to drugie żyło bez szczepień. Są choroby które od lat nękają ludzkość i szczepionki na nie są skuteczne. Natomiast jestem przeciw szczepieniu się na różne wymysły typu świńska, ptasia czy jeszcze inna grypa.
Ad. Carloss o węchu słyszałem jednak moja wiedza na temat ptaków pozwala mi raczej nie wierzyć w ten rodzaj czynnika, z jednego prostego powodu, ptaki mają słabo rozwinięty węch. Nie sądzę aby coś co jest słabo rozwinięte czytaj nie używane, odgrywało znaczącą rolę przy odnajdywaniu drogi do celu. Co do uzupełniania się wzajemnego zmysłów właśnie dlatego natura stworzyła ich min. 3 aby się wzajemnie uzupełniały, jednak zaburzenie któregoś czynnika znacznie utrudnia powrót.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » pt sie 20, 2010 10:40 am

Witam.Ad.Miker do wytępienia chorób infekcyjnych przyczyniły się nie szczepionki ale spełnienie następujących warunków:
-czysta,bakteriologicznie sterylna woda pitna
-kontrolowane usuwanie i oczyszczanie ścieków i śmieci
-czyste ,jasne i ogrzane mieszkania
-wystarczająca ilośc jedzenia.
Te cztery warunki nazywane są w medycynie "krzyżem higieny".Wiele jest jeszcze obszarów nędzy i ubóstwa.I to nad poprawieniem tej nędzy powinni pracowac przedstawiciele rządów różnych krajów a nie nad napychaniem kabzy koncernom farmaceutycznym i przy okazji sobie.Temat szczepionek to taki temat zastępczy(potwór z Loch Ness).Mydlenie oczu i pokazywanie naiwnym :patrzcie jacy my jesteśmy dla Was dobrzy ,jak dbamy o Wasze zdrowie,dajemy Wam przecież szczepionki,które zabezpieczą Was przed chorobami.I zamiast pracowac nad zlikwidowaniem tej nędzy to oni wpychają(nawet tym biedakom) szczepionki.A każdy średnio sprawny na umyśle lekarz doskonale wie,że wiele chorób już dawno przestało nam zagrażac i zdecydowana większośc ludzi nie ma szans na spotkanie zarazka.Podobnie jest z naszymi gołębiami.Kto dobrze dba o ptaki,kto zapewni im optymalne warunki środowiskowe ten może spac spokojnie mimo,że nie szczepił.Jednak ten słabszy hodowca,mniej doświadczony,stosujący chemię(osłabia układ odpornościowy) niech szczepi.Bo jego gołębie potrzebują takiej ochrony.I pewnie tak można podsumowac całą dyskusję.Pozdrawiam.

Zablokowany