Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Miker
Posty: 55
Rejestracja: śr lis 25, 2009 9:17 am
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: Miker » wt sie 17, 2010 9:49 am

Opal to niezły kaznodzieja :D Widzę ze pod moją nieobecność rozwinął się troszeczkę wątek. Bardzo dobrze mamy teraz przekrój tematu, dodatkowo widziany z wielu stron. Myślę że można sporo z tego wynieść. Jedni tak jak ja są przeciw szczepieniom, inni nie wyobrażają sobie hodowli bez szczepień i to również trzeba zrozumieć. Każdy ma swoje doświadczenia i postępuje tak aby swoim gołąbkom zapewnić najlepszy żywot.
Odpowiadając na pytanie odnośnie choroby którą miały moje gołębie. Tak to była PMV wyjątkowo zjadliwa u kumpla zdechło wtedy 90% stada. Też szczepił. :roll:

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » wt sie 17, 2010 11:22 am

Witam.Ad.Wściekły.Tu akurat religia i wiara tak pojęta nie mają zastosowania.Piszę o tym,że tylko wtedy w życiu coś osiągniesz gdy mocno wierzysz w to,że to co robisz ma sens.Wtedy tylko osiągniesz sukces i spełnisz swoje marzenia.Dostawałem od życia w łeb wielokrotnie.Jednak nigdy się nie poddałem.Ani problemy z firmą ani choroba syna nie są w stanie spowodowac tego,że zrezygnuję ze swoich marzeń i planów.Życie to walka.Dostajesz w łeb,ale wstajesz i walczysz dalej.Te same zasady obowiązują w hodowli.Uwierzyłeś w to,że postępujesz słusznie to mimo chwilowych niepowodzeń,nie zmieniasz metody postępowania.Wtedy zastanawiasz się gdzie popełniłeś błąd i gdy to rozgryziesz to więcej tego błędu nie popełnisz.I przychodzi dzień gdy wszystko zaskakuje i idzie tak jak to sobie zaplanowałeś.
Ad.Miker.Następny konkret.Czyli nawet to,że szczepiłeś nie zabezpiecza ptaków przed wirusem.I analizując te dwa przypadki zachorowań można dac dwa wyjaśnienia.Pierwsza teza,częśc szczepionek jest do kitu i nie zabezpiecza ptaków (zła jakośc szczepionki).Druga teza potwierdza tylko moje domysły.Szczepionki wyprodukowane w oparciu o szczep La Sota,zabezpieczają ptaki tylko przed tym szczepem.A dla przypomnienia ten szczep jest mało patogenny.Nie wywołuje objawów klinicznych.Wszystkie inne szczepy zarażą nam stado także wtedy gdy zaszczepimy.I ptaki będą padały.Czyli po co szczepic ? Lepiej pracowac nad wydolnym układem odpornościowym.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » wt sie 17, 2010 1:11 pm

Miker pisze:Opal to niezły kaznodzieja :D Widzę ze pod moją nieobecność rozwinął się troszeczkę wątek. Bardzo dobrze mamy teraz przekrój tematu, dodatkowo widziany z wielu stron. Myślę że można sporo z tego wynieść. Jedni tak jak ja są przeciw szczepieniom, inni nie wyobrażają sobie hodowli bez szczepień i to również trzeba zrozumieć. Każdy ma swoje doświadczenia i postępuje tak aby swoim gołąbkom zapewnić najlepszy żywot.
Odpowiadając na pytanie odnośnie choroby którą miały moje gołębie. Tak to była PMV wyjątkowo zjadliwa u kumpla zdechło wtedy 90% stada. Też szczepił. :roll:
Pomór rzekomy kur, pomór azjatycki, choroba Newcastle, wirusowa choroba zakaźna kur, rzadziej indyków, perlic, gołębi i innych ptaków, wywołana przez wirusy z rodzaju Paramyxovirus.

U kurcząt[piskląt] występuje przeważnie w formie ostrej lub nadostrej, objawia się początkowo apatią, ziewaniem, dusznościami i brakiem apetytu, a następnie niedowładami i porażeniami skrzydeł, nóg, zarzucaniem głowy w tył. Po upływie 2-3 dni od chwili wystąpienia objawów kurczęta[pisklęta] padają, śmiertelność sięga 100% pogłowia.

U ptaków starszych pomór rzekomy kur przybiera postać ostrą i podostrą. Forma ostra objawia się dusznością, nastroszeniem piór, biegunką oraz silnym pragnieniem, ptaki chore szeroko otwierają dzioby. Śmiertelność 40-100% pogłowia.

Forma podostra objawia się apatią, silnym pragnieniem, dusznością, śluzowatym wyciekiem z dzioba i nozdrzy, gorączką do 44°C oraz biegunką, a następnie niedowładem kończyn i skrzydeł oraz skręcaniem głowy. Kury znoszą jaja o szorstkiej skorupie lub pozbawione skorupy, bez komory powietrznej i o wodnistym białku.

W olbrzymiej większości przypadków choroba kończy się śmiercią. Zakażenie następuje poprzez kontakt z ptakami chorymi, jego źródłem jest wydzielina z ich nozdrzy i kał
na ten szczep wirusa paramyxso szczepienia szczepionką dla gołębi nic nie pomogą gdyż jest to szczep atakujący kury i w większości przypadków gołębie zarażają się od kur a szczepionki powstają na podstawie szczepów najczęściej występujących na terenie naszego kraju a jest to szczep la sota pozdrawiam ............................................................................................................................................................................
golebie-akrobatyczne

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » wt sie 17, 2010 1:13 pm

Nie wiem do kogo pretensje że gołębie przywiezione z zachodu chorują na szczepy występujące w np Belgi przecież nie można sprowadzać do polski zwierząt bez badań weterynaryjnych macie pretensje do firm produkujących szczepionki że w skład nie wchodzi szczep z Afryki to nie wina producenta że hodowca sprowadził nielegalnie gołębie zainfekowane szczepem paramyxso nie występującym w polsce
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » wt sie 17, 2010 2:05 pm

Witam.Problem jest taki,że to przeważnie pocztowe dawane na loty przynoszą te nowe szczepy.A nie nielegalny import gołębi.Po drugie szczep LaSota zalicza się do szczepów lentogenicznych (patrz Tomasz Stenzel),które charakteryzują się małą patogennością..A patogennośc to zdolnośc do wywoływania choroby.Czyli szczepimy na szczep wirusa,który tylko u ptaka o małej odporności ma szansę na wywołanie objawów klinicznych.Nawet bez szczepień, zdrowy silny ptak nie zachoruje a zachoruje zdechlak o słabym układzie odpornościowym.I nikt nie informuje o tym hodowcy.Każdy ,kto szczepi jest przekonany,że w ten sposób zabezpiecza ptaki przed kręckiem.I nie obchodzi go to czy ptak zachoruje po spotkaniu chorej kury czy pocztowego wracającego z Belgii.On chce miec zdrowe ptaki i dlatego wydaje kasę na szczepienie i szczepionki.To pozwala na uprawdopodobnienie tezy Mikera.Zdrowy silny ptak nie zachoruje mimo braku szczepień.Zachoruje zdechlak.A tylko od wiedzy i i dobrej opieki hodowcy ,zależy czy ma zdrowe stado i porządne gołębniki,czy w też w syfiastej budce hoduje stado zdechlaków ,nafaszerowanych chemią.I ten kto umie hodowac zdrowe ptaki to będzie tak samo czy szczepi czy też nie szczepi.Ptaki będą dalej zdrowe.A jeżeli trafi się jakiś bardzo patogenny szczep to wszystkie ptaki zachorują i zdechną, także te szczepione.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: SETER » wt sie 17, 2010 3:34 pm

kudłaty pisze:Co do Setera to sie nie dziwie nie wyszlo mu z krakusami,nawet nowy golebnik nie pomogl to teraz winni sa wszyscy(pijany majster,firma produkujaca szczepionki,degradacja rasy i Ty Opal za szerzenie herezji),moze chociaz te pod kij beda sie lepiej chowac.pozdrawiam :D :D
Może kolega raczy się przedstawić z imienia i nazwiska, oraz poda miejsce zamieszkania ? - chętnie poszukam w katalogu z wystawy, jakie ma sukcesy hodowlane :lol:
Nie przypominam sobie również, abym wpuszczał do gołębnika faceta o ksywce "kudłaty" - nie wiem skąd czerpiesz informacje, czy z krakusami mi "wyszło", czy też nie - bo na pewno nie z własnych obserwacji.
Moje gołębie są na wolnym oblocie - a w związku z tym, że mieszkam obecnie blisko lasu, straty zadawane przez jastrzębie i krogulce były nie do przyjęcia - dlatego też zmieniłem profil hodowli.
Tak w temacie - niezły z ciebie hodowca, skoro przyjąłeś gołębie, które w dziobach miały pełno "żółtego syfu" a później ci "same zdechły" - nic, tylko podziwiać i naśladować prawdziwego Profesjonalistę.
Pozdrawiam
Damian Łabądź
PS
Opal, przestałem już czytać twoje wypociny - nie wysilaj się na opluwanie, bo i tak tego nie przeczytam :D
Ostatnio zmieniony wt sie 17, 2010 3:40 pm przez SETER, łącznie zmieniany 2 razy.
Kaszanka forever !!

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » wt sie 17, 2010 3:39 pm

loty z belgi są organizowane 3 sezon i odbywają się tylko raz w roku a przywożenie gołębi z zachodu trwa cały rok co tydzień kilkaset sztuk także niepierdziel że wszystko co złe to wina pocztowych chyba dobrze ci przysolili na dobrym locie że masz taką obsesje w temacie gołębi pocztowych :lol:
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » wt sie 17, 2010 4:12 pm

Witam.Ad.Seter gdy zabraknie argumentów merytorycznych to najlepiej udac obrażonego i nie zainteresowanego dyskusją.To bardzo chwalebne,że tak intensywnie dokarmiałeś "drapole".Jednak co to za odmiana jastrzębia,który lubi tylko krakusy? Innych ras nie atakują ? Dziwne.Bardzo dziwne.Tu koniecznie musi się wypowiedziec Miker.On doskonale zna zwyczaje drapieżników. Może to specjalna odmiana jastrzębia zaprogramowanego genetycznie tylko na srokę polską.To byłoby odkrycie na miarę Nobla.A może to ,że zmieniłeś profil hodowli oddaliło Twój dom od lasu(albo las od domu jak u Szekspira),czy może jastrzębie stwierdziły ,ze "szwarckopy" są niejadalne? Bo z tego wiem to "szwarckop" to rasa wywracająca. Czyli "drapol" bez problemu powinien upolowac takiego fikołka.:lol: :lol:
Ad.Wściekły.Nic nie pierdzielę ,takie są fakty.I znowu cytat z artykułu Tomka Stenzla w "Gołębniku".
"Pomiędzy 1971 a 1973 rokiem epizootia choroby Newcastle zdziesiątkowała populacje drobiu w każdym z krajów Europy.Wtedy też zaobserwowano przypadki naturalnego zarażenia się gołębi pocztowych w Holandii,Belgii,Wielkiej Brytanii oraz w Niemczech.W 1981 r.stwierdzono przypadki paramyksowirozy w północnej części Włoch i w bardzo krótkim czasie doszło do panzooti tej choroby na całym świecie.Choroba rozprzestrzeniana była przez lotowane gołębie pocztowe i przyniosła duże straty w wielu hodowlach gołębi."
To tyle. W 1981 roku trudno było o paszport a o imporcie gołębi to można było tylko sobie pomarzyc.Jednak nikt nie sprawdzał paszportu pocztowemu z Niemiec,który przekraczał granicę Polski. A na "Dobrym locie "jest tylu cieniasów ,że aby mi dosolic,to musieliby się jeszcze trochę pouczyc. :lol: Ty niby taki doświadczony hodowca i nie wiesz,że cirko,paramyxo czy adeno rozwlekły pocztowe ? To dlatego mam strach w oczach ,gdy pocztowy siada na mojej wolierze.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » wt sie 17, 2010 10:53 pm

to w 81 było cirko i adeno nic mi na ten temat nie wiadomo jeszcze kilka lat temu adeno i cirkowiroza to był temat który nie dotyczył polskich hodowli
golebie-akrobatyczne

Miker
Posty: 55
Rejestracja: śr lis 25, 2009 9:17 am
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: Miker » śr sie 18, 2010 9:45 am

Co do rozprzestrzeniania się chorób to nie ma się co sprzeczać czy pocztowe czy gołębie z importu. Odpowiedź jest bardzo prosta i zadowoli obie strony. Zarówno gołębie pocztowe są w stanie przenieść choroby na wiele kilometrów i na wiele gołębników a ptaki z importu również rozprzestrzeniają nowe choroby co jest naturalną rzeczą. Z gołębiami z importu jest jak ze świeżo przyniesionymi gołębiami np. z naszych wystaw, jeżeli nie przeprowadzimy kwarantanny zawsze jakaś choroba może się wkraść. Cirko i adeno rzeczywiście pojawiły się sporo po 81 r, z tego co mi wiadomo oczywiście.
AD. Opal z tym jastrzębiem to nawet ja wymiękam :roll:

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » śr sie 18, 2010 11:42 am

Witam.Ad.Wściekły lata 81 to paramyxo co do cirko i adeno to poszukam i wrzucę odpowiednie cytaty.Jednak już sam fakt,że choroby te w pierwszym okresie dotyczyły tylko pocztowych dobitnie pokazuje jak następowało rozprzestrzenienie się wirusa.To chwalebne,że bronisz kolegów ale niestety takie są fakty a z faktami się nie dyskutuje.
Ad.Miker.Gdy zapisywałem się do Związku to myślałem,że dołączyłem do elity hodowców.Jednak już po krótkim czasie zorientowałem się,że wielu hodowców nie ma pojęcia o tym jak hodowac zdrowe ptaki.Dotyczyło to zwłaszcza kwarantanny.Wielokrotnie byłem świadkiem jak wpuszczali nowe ptaki bezpośrednio do gołębnika.I masz rację,że tacy hodowcy też przyczyniają się do rozprzestrzeniania się chorób.Gdy wszedłem na "Dobry lot" po raz pierwszy,to uczestnicy tamtego forum próbowali traktowac mnie jako kogoś gorszego.Jednak szybko im udowodniłem,że kliku rzeczy mogę ich jeszcze nauczyc.Z ich postów wynikało,że większośc z nich ma wiedzę równą co najmniej wiedzy weterynarza ze specjalizacją leczenia chorób ptaków.Ba twierdzili,że wśród nich jest wielu takich weterynarzy.A hodowcę ozdobnych traktowali jak brudasa i ciemniaka.A przecież nawet jeżeli statystycznie jest u nich więcej dobrych hodowców to identycznie jest z tymi złymi.Też jest ich więcej niż u nas.I to znacznie , bo hodowców pocztowych jest ponad 20 razy więcej.Sama specyfika tej hodowli stanowi większe zagrożenie niż hodowla wolierowa czy wolny oblot.Setki tysięcy ich ptaków jest wypuszczana na loty i rozwleka choroby po całej Polsce.A ozdobne ? Mogą tylko zarazic inne ptaki na targu lub wystawie lub ptaki sąsiada.Nie latają po całej Polsce setki kilometrów i nie obsrywają cudzych dachów.Tak mam pretensje do hodowców pocztowych.O to ,że ich ptaki stanowią zagrozenie dla moich.I ja mogę przestrzegac higieny i kwarantanny a taki "obsraniec"z lotów obraca w niwecz moją pracę.Seter pisał,że ostatnio hodowcy pocztowych notują 2-3 razy większe straty niż w latach ubiegłych.A spowodowały to adeno,cirko i ospa.To gdzie te pocztowe się podziewają ? Rozpływają się w powietrzu ? Nie siadają na naszych dachach i zarażają tymi cholernymi wirusami nasze ptaki.I o to mam do nich żal.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
dred
Posty: 357
Rejestracja: sob kwie 08, 2006 7:33 pm
Lokalizacja: Strzyżów nad Wisłokiem
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: dred » śr sie 18, 2010 12:19 pm

opal pisze:.Sama specyfika tej hodowli stanowi większe zagrożenie niż hodowla wolierowa czy wolny oblot.Setki tysięcy ich ptaków jest wypuszczana na loty i rozwleka choroby po całej Polsce.A ozdobne ? Mogą tylko zarazic inne ptaki na targu lub wystawie lub ptaki sąsiada.Nie latają po całej Polsce setki kilometrów i nie obsrywają cudzych dachów.Tak mam pretensje do hodowców pocztowych.O to ,że ich ptaki stanowią zagrozenie dla moich.I ja mogę przestrzegac higieny i kwarantanny a taki "obsraniec"z lotów obraca w niwecz moją pracę.Seter pisał,że ostatnio hodowcy pocztowych notują 2-3 razy większe straty niż w latach ubiegłych.A spowodowały to adeno,cirko i ospa.To gdzie te pocztowe się podziewają ? Rozpływają się w powietrzu ? Nie siadają na naszych dachach i zarażają tymi cholernymi wirusami nasze ptaki.I o to mam do nich żal.Pozdrawiam.
Chyba się Opal zgalopowałeś na koniec, może wybijesz wszystkie ptaki w Polsce, czym ty się tak przejmujesz jeśli twoje ptaki mają "wydolny" układ odpornościowy. Krzysiek napisz książkę chętnie Ją poczytam :D
Co do strat hodowców gołębie pocztowych na pewno jest jakiś procent wynikający ze zdrowotności ich ptaków, większym problemem nie są choroby, tylko np. powstajace nagminnie wierze z nadajnikami, lub budowanie wielkich słupów z liniami przesyłowymi które emitują bardzo duże pole magnetyczne, radze co nie którym poczytać czym kierują się ptaki lecą np z punku Ado B 8) Pozdrawiam Paweł Z.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » śr sie 18, 2010 1:32 pm

Witam.Ad.Paweł.Co do tej książki to musiałoby byc trochę więcej chętnych.Inaczej nie zwróci mi się za tusz i papier. :lol: :lol: .Co do pola magnetycznego to jedni naukowcy potwierdzają tę tezę inni jeszcze nie są do końca przekonani.I szukają dowodów na obalenie tej tezy.Ja skłaniam się do tego,że jednak kierują się polem.Ale pewności też nie mam.Oglądałem ciekawy film przyrodniczy o migracji drapieżników z USA (północne stany) do Meksyku.To wiele tysięcy kilometrów.Zaobrączkowali i założyli nadajnik satelitarny młodemu "drapolowi".Potem śledzili go na radarach a sami wyposażeni w anteny kierunkowe,podążyli jego tropem.Ptak w odróżnieniu od innych gatunków migrujących ,pokonywał tę trasę samotnie.Nie było z nim starszych ,doświadczonych ptaków,które wskazałyby mu drogę.Jednak dotarł tam gdzie chciał.I jak to wyjaśnic ? Przecież w Meksyku był po raz pierwszy i nie mógł wiedziec jakie wartości ma pole magnetyczne w miejscu do którego podążał.Więc zmiana tych wartości nie mogła byc dla niego kierunkowskazem.Pamięc genetyczna ? Nie mam pojęcia .Za cienki jestem by dac wiarygodne wyjaśnienie.
Czytałem sporo o adeno,cirko i rotowirusach.Zwłaszcza adeno to żadna nowośc.Wirusa tego wyizolowano już dosyc dawno."A zakażenia adenowirusami są szeroko rozpowszechnione w świecie ptaków" TS.I co najciekawsze to wirus ten charakteryzuje się niską patogennością (samoistnie nie wywołuje choroby).W przypadkach osłabionej odporności i przy chorobach powikłanych jednak jego patogennosc wzrasta. "Do niedawna chorobę tę notowano tylko w stadach gołębi pocztowych,jednak w ostatnich latach stwierdzane są również jej przypadki u gołębi rasowych.
Uważa się,że przyczyna szybkiego rozprzestrzeniania się zakażeń tym wirusem wśród gołębi na świecie są loty konkursowe gołębi pocztowych" to znowu Tomek Stenzel.To do kogo mam miec pretensje jak nie do hodowców pocztowych.Adeno jest powszechnie nazywane "chorobą młodych pocztowych".A nawet w najlepiej prowadzonej hodowli ozdobnych ,młode mają słabszy układ odpornościowy niż gołębie stare.Czyli mimo dobrej opieki i starań hodowcy młode gołębie, mogą paśc ofiarą tego wirusa.Pytasz czy radzę wybic wszystkie ptaki.Mam inną propozycję, proponuję zabronic hodowcom pocztowych dawania na loty gołębi młodych,tych z nie do końca wykształconym układem odpornościowym.Bo to tu ,w odporności leży przyczyna ,a nie jak oni bredzą w mchu na dachu.Wiem,że zaraz podniesie się wrzask.Jak to lotowanie młodych to bardzo istotny element przy treningu pocztowych.A gówno mnie to obchodzi ,za przeproszeniem.Mnie zakazali wystawiania ptaków w czasie ptasiej grypy, to niech Wam zakażą lotów młodych dopóki zagrożenie adeno nie zniknie.Mam jeszcze jeden postulat wywalcie ze Związku Pocztowych tych wszystkich matołów,którzy nie dbają o ptaki i dają na loty ptaki chore.Wykopcie ze Związku tych ,którzy nie dezynfekują,koszy i kabin transportowych.Wywalcie tych,którzy mimo,że we wszystkich mediach trąbią o frontach burzowych decydują się na wypuszczenie ptaków.A potem płaczecie i ględzicie o lotach katastrofalnych.A Wasze ptaki błąkają się po Polsce.Wtedy gdy w Waszym Związku zostaną tylko hodowcy mądrzy i etyczni,to dużymi literami napiszę "Lotowanie to piękny sport".A dzisiaj piszę ,pocztowe są realnym zagrożeniem dla moich ptaków.Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony śr sie 18, 2010 1:56 pm przez opal, łącznie zmieniany 1 raz.

kudłaty
Posty: 109
Rejestracja: czw kwie 09, 2009 8:21 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: kudłaty » śr sie 18, 2010 1:47 pm

Seter,moje personalne dane sa zbedne,prozno szukac mnie w katalogu bo golebi nie wystawialem i nawet nie nalezale do zw!...a co do tych moich "bomb" to zaczynalem z golebiami w latach 90 i czesc golebi kupilem czesc dostalem,oczywiscie TY widzisz tylko to co chcesz,ja pisalem o tych "zasyfionych"(bylo to 6pocztowych,jeden padl rerszta przy probie oblotu uciekla) by pokazac,ze mimo realnego zagrozenia golebie ktore zostaly byly zdrowe bez szczepien i lekow,a kreciek tak zdziesiatkowal stado az 2 sztuki pisalem wyzej :shock: ....ja wole byc amatorem i nie podawac lekow niz "profesjonalista" i zapobiegawczo podawac antybiotyki :wink:

Awatar użytkownika
dred
Posty: 357
Rejestracja: sob kwie 08, 2006 7:33 pm
Lokalizacja: Strzyżów nad Wisłokiem
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: dred » śr sie 18, 2010 2:17 pm

Krzyśku, hmm pamięć genetyczna no możliwe z wykształcenia jestem ekonomistą, ale po biol-chemie :P coś może w tym jest, to jak z gatunkami ryb łososiowych :) , piszesz o Meksyku, to nie ma znaczenia gdzie, każdy obiekt w naszym układzie słonecznym mały czy duży wytwarza pole magnetyczne, słyszałeś o czarnych dziurach które zasysają inne obiekty, to każda planeta wytwarza swoje pole magnetyczne, jeśli na ziemi nie było by żadnych miejsc które emitują pole ,był by mały problem, no ale cóż tego już nie zmienimy, a będzie gorzej :( ale tego nie dożyjemy. Ptaki dawniej jeszcze w erach przed Nami dawały sobie rade zagrożeniem były tylko inne gatunki które się zjadały, ale jak na ziemi powstał(wyewoluował) z dania są podzielone 8) to On zaczął zmieniać świat, to My go niszczymy, ale to jest życie. Co do pola magnetycznego ziemi i z innych źródeł na oddziaływanie na nasz ekosystem zostawiam to naukowcom :D.
Co do tych Panów z PZHGP oraz rządów Okręgów nie będę się wypowiadał, jeśli nie wiadomo o co chodzi chodzi o kasę :evil: Pozdrawiam Paweł Z.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » śr sie 18, 2010 3:11 pm

opal pisze:Witam.Ad.Wściekły lata 81 to paramyxo co do cirko i adeno to poszukam i wrzucę odpowiednie cytaty.Jednak już sam fakt,że choroby te w pierwszym okresie dotyczyły tylko pocztowych dobitnie pokazuje jak następowało rozprzestrzenienie się wirusa
właśnie dlatego że wiedza hodowców pocztowych jest większa to szybciej udało się wykryć te choroby u pocztowych a dopiero później nastąpiło oświecenie u takich jak kolega opal który jeszcze kilka miesięcy temu znał tylko tricho i salmonelloze a po pobycie na dobrym locie stał się jednym z najmądrzejszych hodowców w polsce taka jest prawda niestety ja wiem że co jakiś czas modyfikujesz swoje posty w miarę postępu tematu wcześniejsze posty zostają zmieniane jak coś piszesz to pisz konsekwentnie pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » śr sie 18, 2010 3:28 pm

opal pisze:.Jak to lotowanie młodych to bardzo istotny element przy treningu pocztowych.A gówno mnie to obchodzi ,za przeproszeniem.Mnie zakazali wystawiania ptaków w czasie ptasiej grypy, to niech Wam zakażą lotów młodych dopóki zagrożenie adeno nie zniknie.Mam jeszcze jeden postulat wywalcie ze Związku Pocztowych tych wszystkich matołów,którzy nie dbają o ptaki i dają na loty ptaki chore.Wykopcie ze Związku tych ,którzy nie dezynfekują,koszy i kabin transportowych.Wywalcie tych,którzy mimo,że we wszystkich mediach trąbią o frontach burzowych decydują się na wypuszczenie ptaków.A potem płaczecie i ględzicie o lotach katastrofalnych.A Wasze ptaki błąkają się po Polsce.Wtedy gdy w Waszym Związku zostaną tylko hodowcy mądrzy i etyczni,to dużymi literami napiszę "Lotowanie to piękny sport".A dzisiaj piszę ,pocztowe są realnym zagrożeniem dla moich ptaków.Pozdrawiam.
tutaj to już przeszedłeś samego siebie takich idiotyzmów to nawet w kabarecie nie wysłuchasz mówisz zakazać lotów młodych a sam popierasz wyłapywanie ich pod kratami twierdząc że to tradycja niech nie łapią młodych choroby to kara za kradzież :D zakazać lotów młodych ok więc zakazać wam sprzedaży młodych wystawiania młodych na wystawach na allegro zakazać wynoszenia młodych na targi zakazać wystawiania karierów nielegalnie przywiezionych z węgier musisz iść do psychologa bo widzę że coś ci się pogarsza :lol: :lol: :lol:
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » śr sie 18, 2010 3:32 pm

Witam.Nie ma różnicy czy to Meksyk czy Afryka.A przykład ryb łososiowatych akurat dobrze potwierdza tezę o magnetyzmie.Młody łosoś wykluwa się z ikry i przez pierwszy rok czy dwa przebywa w strumieniu w którym się urodził.Czyli jego organizm może w jakiś sposób zakodowac miejsce urodzenia i potem ryba wraca do tego samego strumienia.Podobnie z pocztowymi.Wracają do swojego domu.I lokalizacja tego miejsca jest im doskonale znana.Tu też organizm może w jakiś sposób zakodowac pewne wartości pola magnetycznego i potem korzystając z jakiegoś wewnętrznego kompasu wrócic w to samo miejsce.Co innego z ptakami migrującymi.Większośc migracji to migracje stadne.I tym możemy wytłumaczyc fakt,że ptaki młode pod przewodnictwem starych lecą w konkretne miejsca.W miejsca gdzie jeszcze nigdy nie były.Ale czy to na pewno magnetyzm.Przecież nawet nasze rodzime bociany wybierają różne trasy wędrówki.Jedne lecą przez Gibraltar,drugie przez Turcję i Iran.Gdyby korzystały z wskazówek kompasu wewnętrznego to trasa przelotu byłaby ta sama.Więc czym się kierują.Może gwiazdami,jak dawni żeglarze? Jak ten młody "drapol"z USA trafił nad konkretne rozlewiska w Meksyku mimo,że nigdy tam nie był ,nie mógł zakodowac tego miejsca,nie miał przewodnika w postaci starszego ptaka ,a trafił dokładnie tam gdzie migrowały na zimę inne ptaki z jego gatunku ? Czy te fakty można wytłumaczyc magnetyzmem ? Mam sporo wątpliwości.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: SETER » śr sie 18, 2010 3:33 pm

kudłaty pisze:Seter,moje personalne dane sa zbedne,prozno szukac mnie w katalogu bo golebi nie wystawialem i nawet nie nalezale do zw!...a co do tych moich "bomb" to zaczynalem z golebiami w latach 90 i czesc golebi kupilem czesc dostalem,oczywiscie TY widzisz tylko to co chcesz,ja pisalem o tych "zasyfionych"(bylo to 6pocztowych,jeden padl rerszta przy probie oblotu uciekla) by pokazac,ze mimo realnego zagrozenia golebie ktore zostaly byly zdrowe bez szczepien i lekow,a kreciek tak zdziesiatkowal stado az 2 sztuki pisalem wyzej :shock: ....ja wole byc amatorem i nie podawac lekow niz "profesjonalista" i zapobiegawczo podawac antybiotyki :wink:
Anonimowo, to ja mogę sobie napisać, że np. wyciskam "na klatę" 180 kg :lol: - krytykujesz kogoś, a sam wstydzisz się (nic dziwnego przy takim "poziomie" wypowiedzi) podpisać z imienia i nazwiska.
Poza tym, nigdy nie podawałem antybiotyków "zapobiegawczo" - jeżeli tak twierdzisz, to po prostu zmyślasz - zapobiegawczo, to ja podaję gołębiom np. sok z jeżówki przed szczepieniem, oraz np. w okresie pierzenia.
Leki (ale i np. alkohol) są dla mądrych ludzi - trzeba wiedzieć kiedy można podać/zażyć, a kiedy przestać - a nie zwalać winy na producenta za "skutki uboczne" :wink:

Pozdrawiam
Damian Łabądź
Ostatnio zmieniony śr sie 18, 2010 3:35 pm przez SETER, łącznie zmieniany 1 raz.
Kaszanka forever !!

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » śr sie 18, 2010 3:34 pm

jeszcze jedno jak masz w dupie loty młodych to ja mam w dupie jak twoje stado zdycha a wracając do pocztowych jak masz swoje ziółka to co się boisz chorego pocztowego a może strach bo masz nieszczepione :lol: :lol: :lol:
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » śr sie 18, 2010 3:41 pm

Witam.Ad.Wściekły ,przecież pisałem,że zaraz podniesie się wrzask.A Twoje stwierdzenie,że Opal zgłupiał ,wcale mnie nie dziwi.Przecież mimo tego,że już dawno udowodniono,że to głównie loty pocztowych rozniosły te zarazy po świecie,to do Was to jeszcze nie dociera.Szukacie winnych wszędzie tylko nie u siebie.Kiedy to do Was dotrze ?A Wasze postępowanie obala mit ,jacy to hodowcy pocztowych są wykształceni i jak dużo wiedzą o chorobach i hodowli.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » śr sie 18, 2010 3:49 pm

opal pisze:Witam.Ad.Wściekły ,przecież pisałem,że zaraz podniesie się wrzask.A Twoje stwierdzenie,że Opal zgłupiał ,wcale mnie nie dziwi.Przecież mimo tego,że już dawno udowodniono,że to głównie loty pocztowych rozniosły te zarazy po świecie,to do Was to jeszcze nie dociera.Szukacie winnych wszędzie tylko nie u siebie.Kiedy to do Was dotrze ?A Wasze postępowanie obala mit ,jacy to hodowcy pocztowych są wykształceni i jak dużo wiedzą o chorobach i hodowli.Pozdrawiam.
zimą nie ma lotów a zdechły ci 2 kariery z tego wynika że wstrzymanie lotów nic nie pomoże jak się nieumiejętnie hoduje gołębie to nic nie pomoże mój kolega co lotuje stracił na lotach 16 gołębi a ma prawie 200 i nawet mu się żaden nie skulił to on drży aby jego pocztowy czasem nie odpoczął na twojej wolierze sam powinieneś przyznać że rasy ozdobne a szczególnie polskie rasy są tak zdegenerowane że zabija ich kichnięcie hodowcy w gołębniku
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » śr sie 18, 2010 6:18 pm

Witam.Teraz to naprawdę jesteś Wściekły. :lol: :lol: .A ja jestem zwykła świnia.To na "Dobrym locie" mnie wszystkiego nauczyli,piszesz nawet,że stałem się jednym z najmądrzejszych hodowców w Polsce (zaraz się rozpłaczę ze wzruszenia :cry: :cry: ). A ja jestem takie bydlę i ich się czepiam.Zero wdzięczności. :lol: :lol: Jednak to,że w hodowli pocztowych przypadki zachorowań na adeno było notowane od 1992 roku,a u ozdobnych dopiero niedawno pokazały się pierwsze ogniska choroby, świadczy jedynie o tym,ze w hodowlach pocztowych ta choroba była od kilkunastu lat a w hodowlach ozdobnych się jej nie spotykało.Czyżbyś próbował nam wmówic,że jesteśmy tacy ciemni i nie korzystamy z pomocy weterynarzy, gdy ptaki nam padają?I nie staramy się dociec na co padły? A może bliższa prawdy jest teza ,że to pocztowcy nie słuchają weterynarzy, bo przecie oni są mądrzejsi od weta i wiedzą wszystko najlepiej.A na cirko i adeno mają 4in1 De Weerda(byle nie podróba,bo wtedy nie skutkuje).Takie porady można przeczytac także dziś na forum "Dobrego lotu" :lol: :lol: .Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony śr sie 18, 2010 8:14 pm przez opal, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » śr sie 18, 2010 8:13 pm

sam pisałeś o de werdach z zachwytem a teraz co są hodowcy hodujący pocztowe jak ozdobne co stosują de werdy a dlaczego pierwsze doniesienia o jakiejś Chorobie wychodzą na jaw właśnie u pocztowych w Belgi czy Hollandi a no dla tego iż są tam najlepsze hodowle na świecie warte miliony zatrudniające najlepszych wetów na stałe i byle jakie piardnięcie ptaka jest na bieżąco badane dobre ptaki z takiej hodowli dochodzą do kilkudziesięciu tysięcy euro z sztukę czyli mogą sobie pozwolić na badania w profesjonalnych laboratoriach czy ty myślisz że hodowca hodujący np bociany czy pdl w jakimś kurniku wysyła na tak kosztowne badania swoje ptaki dlatego właśnie wszystkie choroby są wykrywane u pocztowych a wraz z rozwojem i ukierunkowaniem hodowli czy pocztowych czy ozdobnych zaczynały się doniesienia o adeno i cirkowirusie czy jesteś pewien że cirkowirus nie występował długo wcześniej czy jesteś w stanie rozpoznać gołębia zarażonego czy wirówka wystarcza aby wet stwierdził jego obecność otóż nie muszą być przeprowadzone szczegółowe badania to samo z adeno z tym iż przy adeno występują jakieś objawy zewnętrzne które można ustalić i ostatnia sprawa czy kilka lat temu umiałes odróżnić adenocoli od salmonellozy ps na dobrym locie piszą zarówno hodowcy związkowi jak i hodowcy którzy nimi chcą zostać oraz handlarze de werdami także trzeba oddzielić ziarno od plew a nie wszystkich do jednego wora na forum gołębnika około 20 procent ma coś do powiedzenia jak by patrzeć na resztę to też można się sporo pośmiać z chęcią zamieszczę twoje posty z przed 2 lat na dobrym locie lub jakieś posty chłopaka który ma 12 lat i chce zacząć hodowlę i napisać do tego komentarz [patrzcie jacy są wykształceni hodowcy ozdobnych :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: ]pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » śr sie 18, 2010 9:00 pm

Witam.W wielu sprawach masz rację.A zwłaszcza w tym,że to hodowla pocztowych nakręca cały biznes gołębiarski.Badania nad chorobami,leki,odżywki,produkty czy szczepionki to zasługa hodowców pocztowych.Pocztowców jest dużo więcej i stanowią łakomy kąsek, jako rynek zbytu.Masz też rację w tym,że w Polsce badania nad chorobami gołębi są w powijakach.Światowe badania nad nowymi zagrożeniami są prowadzone pod kątem tych wzorcowych hodowli.To są fakty i nie będę temu zaprzeczał bo wyszedłbym na idiotę.Jednak sam przyznajesz,że w Waszym Związku(powiedzmy,że uczestnicy zabierający głos na forum odzwierciedlają układ sił w Związku) jest tylko 20% hodowców dobrych.Czyli prawie 40 tys jest słabszych,a kilka tysięcy z nich nigdy nie powinno zabierac się za hodowlę.I te kilka tysięcy daje ptaki na loty.Ptaki chore,ptaki słabe czyli ptaki ,które nie mają szans by powrócic do macierzystego gołębnika.To można policzyc.Powiedzmy,że ginie w lotach 150-200 tys ptaków.Sama istota lotowania polega na tym by wypuszczony ptak przeleciał jak największą ilośc kilometrów w krótkim czasie.To cholerny wysiłek,to kolosalny stres.A stres i wysiłek to natychmiastowe obniżenie się wydolności układu odpornościowego.A słaby układ to choroba.I taki ptak zainfekowany w kabinie przez gołębie tego złego hodowcy prawdopodobnie zachoruje.Wy o tym doskonale wiecie.Wielokrotnie czytałem,że po lotach dajecie ptakom antybiotyki(orni i inne).Szczególna sytuacja powstaje w przypadku lotów gołębi młodych.Przecież te ptaki mają jeszcze nie do końca wykształcony układ odpornościowy.Do tego wysiłek spowodowany lotem do tego stres.Czy już wiesz dlaczego adeno to choroba młodych? Nie mam zastrzeżeń do lotowania jako sportu.Mam zastrzeżenia do tych dupków,którzy nigdy za to nie powinni się zabierac,mam zastrzeżenia do władz Związku,że dla kasy(składki,i inne opłaty) przyjmują takich dupków i im pozwalają lotowac.Podobnie jest w hodowli ozdobnych.Jednak skala zjawiska jest mniejsza.Bo jest mniej tych hodowli.I ja,jeżeli widzę,ze na wystawie czy na targu moje ptaki są zagrożone,to nie daję tam swoich ptaków.Ty chcąc lotowac nie możesz tak postąpic.Nie możesz indywidualnie zawieżc ptaków do miejsca wypuszczenia.Musisz dac ptaki do wspólnej kabiny z pełną świadomością tego,że narażasz swoje ptaki na niebezpieczeństwo.Narażasz swoje i ptaki tych,którzy mają hodowle na trasie przelotu. To taki piękny sport z takimi pięknymi tradycjami a ten wyścig szczurów ten pęd do zwycięstw i związanej z tym kasy tak bardzo zszargał mu opinię.Tyle razy zadawałem pytania na "Dobrym locie".Czy nie można inaczej,czy nie można zmienic władz i regulaminów lotów,czy nie można pozbyc się tych co psują Wam opinię? Odpowiadano,że nie da rady bo nie ma tych kilku odważnych,którzy chcieliby zaryzykowac.A ci co spróbowali to gorzko tego żałują.Naprawdę jest mi przykro i nie chcę Cię urazic Wściekły ale taka jest prawda w moim odczuciu.Pozdrawiam.

Zablokowany