Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Carloss
Posty: 284
Rejestracja: pt maja 22, 2009 12:55 pm
Lokalizacja: Warszawa Falenica
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: Carloss » pt sie 20, 2010 1:12 pm

Ad. Miker
Tak jak napisałem w swoim poście uważa tak tylko część naukowców. Ja oglądąłem kiedyś film o gołębiach i tam była tam ta kwestia poruszona. Wczoraj znalazłem ten film na youtube pt. "Genialny gołąb".
Osobiście również nie jestem przekonany.
Karol.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » pt sie 20, 2010 1:36 pm

Witam.Mam jeszcze pytanie do Wściekłego. Oceniam Wściekłego jako bardzo dobrego hodowcę i uważam,że jego odpowiedż może byc ważna dla tej polemiki.Wściekły, dlaczego szczepisz tylko młode i czym się kierujesz ,że tak postępujesz ? Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: zbiter » pt sie 20, 2010 9:27 pm

Ja w ogóle nie szczepie ,natura robi swoje ,co ma żyć to będzie ,słabsze wybiorą drapieżniki
Szukaj a znajdziesz

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » pt sie 20, 2010 11:53 pm

opal pisze:Witam.Mam jeszcze pytanie do Wściekłego. Oceniam Wściekłego jako bardzo dobrego hodowcę i uważam,że jego odpowiedż może byc ważna dla tej polemiki.Wściekły, dlaczego szczepisz tylko młode i czym się kierujesz ,że tak postępujesz ? Pozdrawiam.
moim zdaniem większość szczepień dla ludzi jest przeprowadzana jednorazowo lub w kilkuletnich odstępach czasu za wyjątkiem szczepień przeciw grypie które przeprowadza się corocznie ze względu na częste mutacje virusa grypy więc myślę iz częste szczepienia gołębi nie są potrzebne u młodych istnieje ryzyko zachorowania na adeno które osłabia mocno młodego ptaka i ułatwia wtargnięcie do organizmu bakteri i virusów innych grożnych chorób salmonellozy i paramyxso a to może przynieść niechciane przez hodowców skutki czyli wysoką śmiertelność i cały rok hodowli w plecy a młody jak powszechnie wiadomo nie ma jeszcze w pełni rozwiniętego układu odpornościowego więc ja szczepię lecz uważam iż szczepienie młodych pozwala organizmowi zapoznać się z zagrożeniem i uodpornić na kilka lat a nie na pół roku co do szczepień to zrozumiałem czytając twoje posty dlaczego jest tyle powikłań poszczepiennych u gołębi najlepszy okres do szczepień gołębi dorosłych jest wczesna wiosna gdzie gołębie są najzdrowsze oraz w najlepszej formie a nie jesienią przed wystawami czy zaszczepienie ptaków wiosną nie zabezpieczy ptaków za 6-7 miesięcy :?: pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » sob sie 21, 2010 10:04 am

Witam."Działanie układu odpornościowego gołębi to szereg skompilkowanych procesów.W bardzo uproszczony sposób można powiedziec,że gdy "substancja obca"(bakterie,wirusy,grzyby) dostanie się do organizmu gołębia,zostaną uruchomione mechanizmy układu odpornościowego,które zniszczą "substancję obcą",ale aby tak się stało układ odpornościowy musi byc w pełny sprawny.Jest to tzw.odpornośc czynna wytwarzana przez organizm po kontakcie z zarazkiem.Powstanie odporności zależy od rodzaju zarazka i może trwac od kilku do kilkunastu dni."To cytat z artykułu lek wet Aurelii Romanik.
Nie ma tu mowy o szczepieniach tylko o teoretycznym przykładzie zdrowy układ a zarazek chorobotwórczy.Wynika z niego ,że aby zarazek zaczął byc zwalczany to musi upłynac określony czas.Ewentualnie można to też tak zrozumiec,że gotowosc układu do walki z zarazkiem trwa od kilku do kilkunastu dni.Co szczepienie zmienia w takim układzie?Czy pozwoli na lepsze zwalczanie tego zarazka,lub szybsze rozpoznanie ? I co z chorobami wirusowymi?Wirus bardzo szybko mutuje i dlatego zalecają powtarzanie szczepień na grypę co roku.Szczepionka skuteczna na jesieni ,nie musi byc już skuteczna na wiosnę.A adeno to też wirus i na adeno nie ma jeszcze szczepionki.A według najnowszych badań to adeno atakuje ptaki,które wcześniej zaatakował cirko.A cirko to taki ptasi AIDS.I cała odpornośc jest wtedy do d...py.Więc szczepionki nic nie dają.To jeszcze kilka pytań do Ciebie Wściekły.Jak Ty to widzisz?
Ad.Zbiter wiem,że hodujesz dużo ptaków i trzymasz je w wolnym oblocie.Czy to,że nie szczepisz wpływa w jakiś sposób na kondycję zdrowotną ptaków czy też odchów młodych?
Pozdrawiam.

RAREK
Posty: 25
Rejestracja: wt lut 16, 2010 9:11 pm

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: RAREK » sob sie 21, 2010 3:48 pm

Witaj Opal , dzięki za wszystko co uczyniłeś na tym forum . Po wnikliwej analizie twoich postów postanowiłem zaprzestać szczepienie .
Przed wystawą w Broniszach podam swoim karierom marychę ,będą wyglądały jak zdrowe.

Mileno popołudnia !!!

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » sob sie 21, 2010 9:47 pm

''Powstanie odporności zależy od rodzaju zarazka i może trwac od kilku do kilkunastu dni'' o ile gołąb nie zachoruje i nie padnie czy szczepionka nie daje tego samego co kontakt z bakterią tylko w bezpieczny sposób jak promujesz stare metody to najlepszym sposobem na chorobę to wsadzić do pieca na trzy zdrowaśki naprawdę pomaga nawet na nosicielstwo
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » ndz sie 22, 2010 11:29 pm

Witam.Ad.Wściekły.Jak w bezpieczny sposób ,szczepionka uodporniła ptaki, napisał w innym poście Arbiter.Ponadto postępujesz wbrew zaleceniom wetów.Młode szczepisz dopiero na wiosnę i a starych wcale bo uważasz,że szczepionka daje odpornośc na długi czas.Lekarze twierdzą,że tak nie jest.Więc postępujesz wbrew ich zaleceniom.I co mają szczepionki do nosicielstwa.Nie widzę,żadnego związku.Szczepionka w takim przypadku przeważnie posyła nosiciela do piachu lub powoduje wybuch choroby a nie uodpornia.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » pn sie 23, 2010 12:59 am

czytaj uważnie trzy zdrowaśki pomagają na nosićielstwo :lol: :lol: :lol: na wiosnę szczepimy dorosłe a młode w 4 tygodniu życia nie łap za słówka :twisted: przykład szczepienia nie związany z moją hodowlą ja szczepię młode dlatego aby w razie powstania zarażenia adenocoli nie musieć walczyć na raz z kilkoma chorobami salmonelli się nie boję ale młode łapiące adeno otwierają drogę dla salmonelli i paramyxso [ a taka mieszanka cechuje się wielką śmiertelnością] marny z ciebie hodowca jeśli wierzysz iż możesz zapanować nad taką mieszanką wśród młodych i nie ponieść strat a jesli się wyeliminuje lub ograniczy możliwość wystąpienia razem z adeno,salmonellozy i [lub]paramyxso to adenowiroza nie stanowi żadnego zagrożenia i bardzo łatwo się ją leczy praktycznie bez żadnych strat u dorosłych adeno nie występuje a wcześniejsze szczepienia pozostawiają ślad w układzie immunologicznym i tu masz tajemnicę dlaczego szczepię młode a dorosłych nie pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

edek3
Posty: 199
Rejestracja: sob mar 28, 2009 6:46 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: edek3 » pn sie 23, 2010 7:42 am

Witam.Opal człowieku zastanów sie w końcu . To już nie idzie czytać, co wypisujesz na temat szczepień.To nie chodzi o mnie bo na pewno nie kierował bym się Twoimi radami i wymysłami,ale są młodzi hodowcy zaczynający hodowlę a Ty starasz się wprowadzać zamęt. Podstawa prowadzenia zdrowej hodowli to po pierwsze szczepienie ochronne. nie można sugerować się tym że tam gdzieś komuś wyzdychały szczepione gołębie,i zwalać winę na szczepionkę to nie jest tak .Przypuszczam że przed szczepieniem nie spełniono podstawowych warunków co do szczepień, lub nastąpiła inna przyczyna nie zależna od zaszczepienia ptaków.Odkąd powstały szczepionki to szczepię gołębie.Nigdy nie stwierdziłem ubocznych powikłań poszczepiennych. Gołębie moje są w należytym zdrowiu,Pozdrawiam.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » pn sie 23, 2010 10:27 am

Witam.Ad.Rarek.Postawa godna hodowcy ,sam sobie zioło od buzi odejmie a da je ptakom.Tylko nie jaraj tego przed pisaniem postów bo wtedy Twoje posty to same bzdury.
Ad.Edek.Nikomu nie mieszam w głowie.I jeżeli byś czytał wszystko to już dawno byś zauważył,że hodowlę zdrowych ptaków bez szczepień i chemii prowadziłem blisko 40 lat.Więc nie wydziwiam i nie teoretyzuję tylko opisuję swoje doświadczenia.
Ad.Wściekły czytam uważnie(zwłaszcza Twoje posty),jednak gdy nie otrzymuję wyczerpującej odpowiedzi to wtedy zaczynam trochę specjalnie mieszac (prowokacja).W ten sposób chcę zmusic Ciebie i wszystkich pozostałych,do dogłębnej analizy tematu. Bo ten temat jest dla mnie bardzo ważny.W wolierach szczepiłem tylko przez 3 sezony i mam niezbyt dobre doświadczenia ze szczepionkami.Dlatego chcę poznac wszystkie głosy za i przeciw.Co do tego czy jestem marnym hodowcą to pozostawiam to ocenie czytelników i tych hodowców,którzy znają moje ptaki.Jednak ten marny hodowca stara się byc na bieżąco z nowymi badaniami dotyczącymi chorób ptaków.A badania te stwierdzają,że adeno pojawia się dopiero w osłabionym stadzie.Głównie pojawia się wtedy gdy ptaki zachorują na cirko.Samo w sobie nie jest grożne dla ptaka(mała patogennośc).I jeżeli to jest prawda to szczepienia na salmonellę i paramyxo nic nie dają.Bo cirko upośledza układ odpornościowy i to ,że mamy zaszczepione ptaki nic nam nie daje.Jednak tak jak pisałem sama idea szczepień mnie też się podoba.Bo szczepienia to profilaktyka a od początku wszystkich namawiam,zapobiegajcie a nie leczcie bo leczenie to musztarda po obiedzie.Pytajcie co robic by nie chorowały a nie co podac bo wszystkie chorują.I ponawiam pytanie.Jeżeli uważasz,że wet słusznie nakazuje szczepic to dlaczego lekceważysz jego pozostałe nakazy i nie szczepisz co roku starych ? Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » pn sie 23, 2010 3:05 pm

co do adeno to częsciej choroba się pojawia na skutek colibakteriozy niż cirkowirozy a wtedy szczepienie ma sens czyż nie z zaleceniami weta dlaczego je kwestionuję to jest prosta odpowiedz ja nie korzystam z usług weta od dobrych 10 lat więc nie wiem jak mogę kwestionować porady których nie ma pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: SETER » pn sie 23, 2010 8:15 pm

wscekly4405 pisze:co do adeno to częsciej choroba się pojawia na skutek colibakteriozy niż cirkowirozy a wtedy szczepienie ma sens czyż nie z zaleceniami weta dlaczego je kwestionuję to jest prosta odpowiedz ja nie korzystam z usług weta od dobrych 10 lat więc nie wiem jak mogę kwestionować porady których nie ma pozdrawiam
A skąd wiesz, czy ta kolibakterioza nie jest wynikiem zakażenia cirkowirusem (wpływającym na spadek odporności ogólnej) ? - prowadzisz na własną rękę jakieś badania ? - sam piszesz, że przez ostatnie 10 lat nie korzystałeś z usług lekarza weterynarii - jak to "zdiagnozowałeś" ? - takie "wakacyjne" pytanie, ale mam nadzieję, że otrzymam poważną i wyczerpującą odpowiedź, ponieważ Twoja wypowiedź mnie zaciekawiła.
PS
Pytanie do starszych hodowców - czy ktoś w latach 70-80'tych (tj. w czasach "przed-cirkowirozowych") spotkał się z kolibakteriozą w prawidłowo prowadzonej hodowli ? - (pomijając przypadki nagłej zmiany karmy na wysokobiałkową).
Kaszanka forever !!

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » pn sie 23, 2010 9:49 pm

a co ma wet do tego aby wykryć wirusa cirko to trzeba laboratorium a nie sokowirówki ilu jest wetów którzy mają laboratorium w swoim gabinecie na szczęście cirkowirus nie jest tak bardzo rozpowszechniony jak ci się wydaje gdyby gołębie miały cirko to nie sądzę aby miały go tylko młode i wystąpiły by też choroby u gołębi dorosłych a nie tylko adeno u młodych chyba logiczne a sł wet i ptaki padały to raczej przez najbliższe kilka lat nadal nie skorzystam z usług weta pozdrawiamkoro chorują tylko młode na adenocoli to jest duże prawdopodobieństwo że jednak cirkowirusa nie ma u gołębi co do wizyt u weta to jeśli potrafię rozpoznać początkowe stadium choroby oraz samodzielnie wyleczyć to po kij mam chodzić do weta sam szczepię i nie mam żadnych powikłań a opalowi szczepił wet i coś mu tam ciągle padało wiadomości z dziedziny chorób gołębi są dostępne wszędzie nie tylko wet wie dużo na temat chorób pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: SETER » śr sie 25, 2010 3:29 pm

Witam,
przepraszam, że nie odpisałem od razu, ale nie zawsze mam czas na przeglądanie forum :wink:
wscekly4405 pisze:a co ma wet do tego aby wykryć wirusa cirko to trzeba laboratorium a nie sokowirówki ilu jest wetów którzy mają laboratorium w swoim gabinecie na szczęście cirkowirus nie jest tak bardzo rozpowszechniony jak ci się wydaje gdyby gołębie miały cirko to nie sądzę aby miały go tylko młode i wystąpiły by też choroby u gołębi dorosłych a nie tylko adeno u młodych chyba logiczne a sł wet i ptaki padały to raczej przez najbliższe kilka lat nadal nie skorzystam z usług weta pozdrawiamkoro chorują tylko młode na adenocoli to jest duże prawdopodobieństwo że jednak cirkowirusa nie ma u gołębi co do wizyt u weta to jeśli potrafię rozpoznać początkowe stadium choroby oraz samodzielnie wyleczyć to po kij mam chodzić do weta sam szczepię i nie mam żadnych powikłań a opalowi szczepił wet i coś mu tam ciągle padało wiadomości z dziedziny chorób gołębi są dostępne wszędzie nie tylko wet wie dużo na temat chorób pozdrawiam
Słusznie zauważyłeś, że do stwierdzenia cirkowirozy potrzebne są badania laboratoryjne, ale (niestety) mylisz się twierdząc, że cirkowirus jest słabo rozpowszechniony - nasz forumowy kolega Subbuteo twierdzi, że ponad 80% stad gołębi pocztowych jest zakażonych cirkowirusem - 80% (albo i więcej) to niemało.
Do tego należy dodać nieznaną (procentowo) liczbę stad gołębi rasowych zakażonych tym wirusem.
Mam nadzieję, że wyjaśnia to przyczyny coraz częstszych np. powikłań poszczepiennych, słabszej odporności min. częstsze zachorowania na choroby wywoływane przez pierwotniaki (rzęsistki, kokcydia) itp.
Tak na chłopski rozum (dla przeciwników szczepień) - lepiej zaszczepić gołębie, ryzykując słabszą odpowiedź immunologiczną organizmu na szczepionkę, czy też nie szczepić wcale i pozwolić na "selekcję naturalną" - np. w stadzie o wartości przykładowo kilka tys. zł ?
Najlepszym dowodem na to, jak skuteczne mogą być szczepienia, są "szczepienia" lisów przeciwko wściekliźnie :wink: - ciekawe jaką teorię wymyśli Opal, aby ten fakt podważyć ? - pewnie opowiadaniami o przekrętach ze szczepionkami przeciwko "świńskiej grypie" - ale np. wirus wywołujący wściekliznę, czy PMV nie jest (w przeciwieństwie do "świńskiej grypy") tylko "bytem medialnym".
PS
Ponawiam pytanie - czy ktoś np. w latach 70-80-tych spotkał się z kolibakteriozą w zadbanym stadzie gołębi ? - oczywiście chodzi mi o podobne objawy, ponieważ dostęp do laboratoriów był wówczas raczej ograniczony :wink:
Kaszanka forever !!

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » czw sie 26, 2010 3:20 pm

Witam.Ad.Wściekły.To co napisałeś można też interpretowac inaczej.To ,że adeno-coli pokazuje się głównie u gołębi młodych to efekt słabszej odporności młodych gołębi a nie tego,że w danym gołebniku nie ma cirko bo stare nie chorują..Nie mam powodu by nie ufac Tomkowi.Nigdy się na nim nie zawiodłem.Sprawę cirko i adeno znam tylko z literatury.Jeden hodowca czytając jego publikacje,wyciągnie takie wnioski drugi inne.A według mnie ,czytając jego publikacje można wyciągnąc taki wniosek,że adeno to powikłanie występujące przy zarażeniu ptaków cirko.Dlaczego występuje tylko u młodych napisałem wyżej.A to,że starsze ptaki na cirko i adeno chorują sporadycznie,można tłumaczyc tylko tym,że starsze gołębie mają silniejszy układ odpornościowy co pozwala im na skuteczną walkę z cirko i z wikłającym cirko wirusem adeno.Ponadto jest wiele szczepów adeno.Są i takie,które potrafią zabic dorosłego ,karmiącego ptaka w jeden,dwa dni bez żadnych wcześniejszych objawów.A osierocone młode po nim ,odchowują się bez problemu i nie chorują.Różne kombinacje ospa-adeno,adeno-coli czy coraz trudniejsze do wyleczenia inwazje chorób grzybowych,rzęsistka czy też kokcydiozy to nie efekt pogorszenia się higieny w gołębnikach.To moim zdaniem osłabienie odporności spowodowane cirko.Takich dusznych,wilgotnych(plaga komarów) i upalnych lat wcześniej też było sporo.Jednak nie zawsze powodowało to epidemię ospy.Teraz od dwóch lat słychac o niej coraz częściej.Dawniej coli była bakterią warunkowo chorobotwórczą.Była obecna praktycznie we wszystkich gołębnikach.Jednak nie było objawów klinicznych w stadach.Co najwyżej wikłała inne choroby(czyli atakowała ptaka osłabionego).Teraz są sygnały,że coli czy też adeno-coli to poważny problem.I ja to też wiążę z cirko.A wirus adeno był też wszędzie i znany był od dawna.Izolowano go od ptaków dzikich i hodowlanych.I tak jak coli nie powodował choroby.Nawet wśród młodych ptaków.Bo był wirusem o małej patogenności.Co się stało,że jest teraz grożny? Moim zdaniem to efekt cirko.Inaczej nie umiem sobie tego wytłumaczyc.Co do szczepienia na wiosnę to też uważam,że to najlepszy termin.I gdybym szczepił to tylko na wiosnę.
Ad.Seter.Odpowiedziałbym Ci ale napisałeś ,że nie czytasz moich wypocin ,więc po co mam to robic :lol: :lol: ? Jednak tymi lisami mnie rozbroiłeś ,bo lisy to teraz plaga i zamiast szczepionek, ja wykładałbym trutkę.Co do samej idei szczepień i skuteczności dobrych szczepionek to nigdy tego faktu nie negowałem.Twierdzę natomiast cały czas coś innego.Ważniejsza jest praca nad silnym układem odpornościowym niż szczepienia.Bo szczepienia ptaków ze słabym układem odpornościowym nic nie dają a ptak z silnym układem odpornościowym ,hodowany przez dobrego hodowcę,tych szczepionek nie potrzebuje bo sam sobie poradzi z patogenami.A słaby,zdegenerowany(jak myślą niektórzy przerasowiony)? A na cholerę komu taki ptak.Po to jest selekcja na zdrowie.Ponadto tak jak Wściekły mam wątpliwości czy trzeba szczepic co roku lub nawet częściej.Nawet Tomek radzi by młode szczepic dwa razy (4 i 7-my tydzień )a potem jeszcze raz doszczepiac na wiosnę.Czy to konieczne ? Wściekły twierdzi,że nie.Ja też mam sporo wątpliwości.Nie ma znaczenia czy stado ma wartośc kilku tysięcy czy też 100 zł ma natomiast zdrowie ptaków.Te ptaki,które trzymałem w wolnym oblocie były sporo warte a mimo to nie szczepiłem i chorób nie było.I gdybym teraz też mógł prowadzic tak gołębie to nawet bym się minuty nie zastanawiał.Nie szczepiłem wcześniej i teraz też bym nie szczepił.Jednak w wolierach miałem taki cuda i dziwy,że nie umiałem z początku tego ogarnąc.Teraz już wiem gdzie popełniałem błędy i daję sobie z nimi radę.Jednak co do szczepień młodych to tu mam jeszcze sporo wątpliwości.I to sposób hodowania czyli woliery te wątpliwości wywołują.Bo to,ze mozna bez szczepień prowadzic ptaki w wolnym oblocie spraktykowałem na sobie.A takich jak ja było setki jak nie tysiące . Nikogo prowadzącego tak hodowlę nie obchodziła skutecznośc szczepionek, czy też ich skutki uboczne ,nie szczepiliśmy to mieliśmy to w nosie.Niech się odezwie dobry hodowca,który hodował zdrowe ptaki bez szczepień a potem zaczął szczepic.Niech opisze co to mu dało.Jednak woliery to dla mnie nie sterylny azyl (jak twierdzą niektórzy),a nagromadzenie na małej przestrzeni ptaków i patogenów mogących je zarazic.Ponadto nawet to,że wiem sporo o hodowli ,nie czyni ze mnie nieomylnego robota.I zawsze mogę coś przeoczyc lub podac czegoś za mało lub nie w porę.W naturze(wolny oblot) ptak sam wyrówna te braki.W wolierze nie ma takich możliwości.Wiec siłą rzeczy jego układ odpornościowy może byc osłabiony.I cały czas mam jakieś pytania bez odpowiedzi.Dlatego tak bardzo magluję temat szczepień.Jednak zdaję sobie sprawę z tego,że tych odpowiedzi tu nie usłyszę.Co innego gdyby głos zabrało kilku mocnych "szpeców" od chorób ptaków,lub dobrych hodowców,którzy prowadzili kiedyś ptaki bez szczepień a potem ze szczepieniami i mogą opisac swoje doświadczenia.Cenne też są posty opisujące sytuację odwrotną czyli doświadczenia hodowców ,którzy kiedyś szczepili a potem zaprzestali tych szczepień i co wtedy się stało.Czy ptaki chorowały lub młode gorzej się odchowywały?.Pozdrawiam.

jack
Posty: 456
Rejestracja: czw gru 29, 2005 10:58 pm
Lokalizacja: w.mazowieckie
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: jack » czw sie 26, 2010 10:51 pm

Szkoda , że na forum nie bywa teraz Piotrek. W.
Ciekaw jestem jego zdania na temat szczepienia gołębi ?

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » czw sie 26, 2010 10:57 pm

a mi by się przydał ktoś do czytania postów opala bo sam za leniwy jestem aby przeczytać do końca :lol: :lol: :lol:
golebie-akrobatyczne

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: wscekly4405 » czw sie 26, 2010 11:15 pm

SETER pisze: Słusznie zauważyłeś, że do stwierdzenia cirkowirozy potrzebne są badania laboratoryjne, ale (niestety) mylisz się twierdząc, że cirkowirus jest słabo rozpowszechniony - nasz forumowy kolega Subbuteo twierdzi, że ponad 80% stad gołębi pocztowych jest zakażonych cirkowirusem - 80% (albo i więcej) to niemało.
skoro tak to jaki sens ma szczepienie,leczenie,na gołębia z cirko nawet ziółka nie pomogą sok z jeżówki też nie z tego wynika że ani ja szczepiący swoje gołębie ani opal dający ziółka i nieszczepiący swoich nie mamy racji kolego Seter szczepionka nie przyniesie oczekiwanych rezultatów ani kolego opal gołąb nie będzie w stanie samodzielnie uzyskać odporności choćbyś zbierał ziółka przy księżycu :lol: :lol: :lol: wychodząc z założenia że gołąb będący zakażonym cirko musi zachorować to czy jednak nie lepiej zaszczepić stado aby uratować te 20% przed chorobami na które te 80% zachoruje i pewnie padnie nie wiem na czym opiera swoje badania subbuteo ale podejrzewam iż na gołębiach które hodowcy przysyłają mu do badania [jeśli się mylę proszę o sprostowanie]i z nich 80% ma cirko a ile jest tych co były zawsze zdrowe i nikt ich nie badał myślę że te 80% to jest bardzo zawyżona stawka pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » pt sie 27, 2010 2:11 pm

Witam.Nie wiemy czy te 80% to ptaki z objawami klinicznymi.Może byc przecież tak,że w trakcie badań w 80% stad wyizolowano wirusa cirko.A obecnośc wirusa w organizmie nie zawsze powoduje objawy kliniczne.Ptak może sam go zwalczyc i nie widac będzie po nim choroby a badania stwierdzą obecnośc wirusa.Więc nie pisałbym o 80% stad zarażonych wirusem bo to kojarzy się z chorobą czyli objawami klinicznymi.To moje przypuszczenia.Jednak wielu hodowców wyobraża sobie to tak,że każdy kontakt z bakterią czy wirusem to choroba w gołębniku.A tak nie jest.Ile razy nasze ptaki miały kontakt z różnymi patogenami i nie zachorowały mimo braku szczepień to tylko one wiedzą(ich układ odpornościowy).Czytałem też wypowiedż Tomka,że wymyślił patent jak podac żywego wirusa adeno ptakom by mogły się uodpornic.A to nic innego jak autoszczepienie.Pozdrawiam.PS.Wściekły jeżeli nie masz cierpliwości by przeczytac długi post Opala ,to jak sobie radzisz z publikacjami wetów w prasie gołębiarskiej.Ja czytam wszystkie artykuły o chorobach gołębi ,nawet te bardzo długie.Niektóre czytam po kilka razy by wszystko dobrze zrozumiec.Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony pt sie 27, 2010 2:15 pm przez opal, łącznie zmieniany 1 raz.

Miker
Posty: 55
Rejestracja: śr lis 25, 2009 9:17 am
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: Miker » pt sie 27, 2010 2:14 pm

Witam po sporej przerwie.
Ad. Wściekły nie wiem czy jeżeli masz cirko w stadzie szczepienie nie zabije wszystkich ptaków.
Przy osłabionej odporności szczepienie to zabójstwo. Jednak jeśli rozbudujemy odporność gołębia przed zakażeniem cirko myślę że istnieje szansa na niezarażenie się.
Ad. Seter szczerze, nie szczepie gołębi i selekcja naturalna w moim stadzie wcale go nie dziesiątkuje. W tym roku z 24 ptaków zostawionych do rozpłodu mam 60 młodych, byłoby więcej gdyby nie zimny początek wiosny dodam że nie są to jakieś mieszańce tylko srebrniaki dość dobrej klasy. Zdechł mi jeden młody gołąb po opuszczeniu gniazda, nie wiem z jakiego powodu. Znajomi którzy szczepią w tym roku mają spore straty(oczywiście nie dlatego że szczepią). Ja do swoich gołębników nie wpuszczam innych hodowców, wyganiam wszystkie przybłąkane sztuki. W swoich postach nie chciałem udowodnić że szczepionki są do bani. Chciałem jedynie zauważyć że można prowadzić zdrowe stada bez szczepień. Niektóre szczepionki np. na PMV są skuteczne jednak jak się sam przekonałem nie dają gwarancji. Co do wścieklizny to akurat trochę zły przykład. My mamy do czynienia z ptasimi wirusami do tego często mutującymi a do takich wścieklizna się raczej nie zalicza. Można podać dziesiątki przykładów dobrych, skutecznych szczepionek ale tu nie o to chodzi. Chodzi o to czy da się prowadzić hodowlę bez nich?

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » pt sie 27, 2010 2:48 pm

Witam.Ad.Miker.Popieram w całości Twoje wnioski i spostrzeżenia.
Ad.Wściekły.Czyżbyś faktycznie z moich postów zapamiętał tylko ziółka i brak szczepień ?
A przecie tyle razy piszę,że ziółka to tylko maleńkie ogniwo w łańcuchu ,który ma za zadanie podtrzymanie wysokiej odporności gołębi.I zacytuję fragment artykułu lek wet Aurelii Romanik:
"Hodowca powinien zapewnic gołębiom takie warunki,które nie wpływałyby na obniżenie odporności.Obniżenie odporności może byc spowodowane przez:
-zbytnie zagęszczenie
-złą wentylację
-ochłodzenie lub zbyt wysoką temperaturę
-nadmierną wilgoc
-duże stężenie kurzu w powietrzu
-nieodpowiednie żywienie"
Dodam jeszcze od siebie pasożyty zewnętrzne i wewnętrzne oraz stosowanie profilaktyki chorób.Dbaj o to wszystko stosuj prawidłową kwarantannę,zabezpiecz ptaki przed gryzoniami i ptakami dzikimi(woliery) a ani ziółka ani leki i szczepienia nie będą Ci potrzebne.I mam pewnośc,że tak prowadzonym ptakom nawet wirus cirko nie zagrozi.A jeżeli jednak ptaki zachorują to nie zwalaj winy na wirusa tylko pomyśl co zaniedbałeś i żle zrobiłeś.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: SETER » pt sie 27, 2010 3:26 pm

wscekly4405 pisze: skoro tak to jaki sens ma szczepienie,leczenie,na gołębia z cirko nawet ziółka nie pomogą sok z jeżówki też nie z tego wynika że ani ja szczepiący swoje gołębie ani opal dający ziółka i nieszczepiący swoich nie mamy racji kolego Seter szczepionka nie przyniesie oczekiwanych rezultatów ani kolego opal gołąb nie będzie w stanie samodzielnie uzyskać odporności choćbyś zbierał ziółka przy księżycu :lol: :lol: :lol: wychodząc z założenia że gołąb będący zakażonym cirko musi zachorować to czy jednak nie lepiej zaszczepić stado aby uratować te 20% przed chorobami na które te 80% zachoruje i pewnie padnie nie wiem na czym opiera swoje badania subbuteo ale podejrzewam iż na gołębiach które hodowcy przysyłają mu do badania [jeśli się mylę proszę o sprostowanie]i z nich 80% ma cirko a ile jest tych co były zawsze zdrowe i nikt ich nie badał myślę że te 80% to jest bardzo zawyżona stawka pozdrawiam
Czytaj ze zrozumieniem - nie jest powiedziane, że gołąb zakażony cirkowirusem zachoruje i padnie, natomiast (ze względu na osłabiony układ odpornościowy) jest bardziej podatny na choroby.
Szczepiąc takiego gołębia "ryzykujesz" słabszą odpowiedź immunologiczną organizmu, czyli mówiąc po ludzku szczepienie może być mniej skuteczne (zależnie od "zjadliwości" wirusa w danym stadzie).
Poza tym szczepionki przeciwko PMV są inaktywowane - pogłówkuj troszeczkę - czy lepiej podać gołębiom wirus inaktywowany (w celu wytworzenia przeciwciał), czy też iść "na żywca" z PMV od np. przybłąkanego obcego gołębia.
Miker pisze: Ad. Wściekły nie wiem czy jeżeli masz cirko w stadzie szczepienie nie zabije wszystkich ptaków.
Przy osłabionej odporności szczepienie to zabójstwo. Jednak jeśli rozbudujemy odporność gołębia przed zakażeniem cirko myślę że istnieje szansa na niezarażenie się.
Patrz wyżej.
Kaszanka forever !!

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: opal » pt sie 27, 2010 6:11 pm

Witam.Są 4 możliwości wyników badań laboratoryjnych.
-brak wirusa i brak antyciał (ptak nie zetknął się w ostatnim czasie z wirusem)
-wirus jest antyciał nie ma (ptak jest zainfekowany ale układ odpornościowy nie zwalcza wirusa)
-wirus jest antyciała są także(ptak walczy z wirusem i tylko od siły układu odpornościowego zależy czy go zwalczy czy też nie,jeżeli taki stan trwa długo,mówimy o nosicielstwie)
-brak wirusa ale są antyciała (ptak zwalczył wirusa jednak jego układ go jeszcze pamięta i w dalszym ciągu wytwarza antyciała)
Interesują nas te dwa przypadki gdy stwierdzono obecnośc wirusa.Co się stanie gdy takiego ptaka zaszczepimy (obojętne na co) ? Według Setera otrzymamy słabszą odpowiedż immunologiczną organizmu.A według Mikera i mnie wykończymy szczepionką ptaka.Dlaczego tak uważam ? W pierwszym opisanym przypadku ptak nie wytworzył antyciał .Więc jego układ odpornościowy jest wadliwy.Wirus wykończy ptaka czy go zaszczepisz czy też nie.Seter sądzi,że szczepionka inaktywowana (wirusy zawarte w szczepionce są martwe) nie zarazi nam ptaka.I tu ma rację.Jenak ptak i jego układ odpornościowy nie wie,że te wirusy (czy bakterie) ze szczepionki są martwe i zaczyna wytwarzac antyciała identyczne jak w przypadku infekcji wirusem żywym.A przypomnę,że ptak już walczy z wirusem cirko.Teraz częśc sił (antyciał) ptak musi zaangażowac w walkę z wirusem szczepionkowym.Stara się je zniszczyc bo nie wie,że te wirusy są martwe i niegrożne.W ten sposób ptak walczy jakby na dwóch frontach i przegrywa walkę z wirusem cirko ponieważ musiał podzielic siły na dwóch wrogów.Efekt? Ptak jest pokonany.I dlatego możemy szczepic tylko zdrowe i silne ptaki.Ptaki chore (obojętne na jaką chorobę) a co za tym idzie mające osłabiony układ odpornościowy,szczepionka jeszcze bardziej osłabi a w konsekwencji zabije.Pozdrawiam.

Miker
Posty: 55
Rejestracja: śr lis 25, 2009 9:17 am
Kontakt:

Re: Szczepienia.Korzyści i zagrożenia.

Post autor: Miker » pt sie 27, 2010 6:47 pm

Seter poniekąd ma rację reakcja będzie rzeczywiście słabsza. Tyle że ptaka wykończy wirus na który jest obecnie chory, osłabimy bowiem reakcję na tą chorobę. Te same reguły akurat w tym przypadku zachowuje się przy szczepieniu ludzi. Czy zaszczepi nas ktoś gdy mamy aktualnie np. przeziębienie? Odpowiedź brzmi : nie !!!

Zablokowany