Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: opal » sob lip 10, 2010 9:35 pm

Witam.Gołębniki miałem w firmie.I jeżeli czas na to pozwalał to przebywałem w nich sporo czasu.Kariery to dzikusy a ja je tak oswoiłem,że mnie lały gdy chciałem sprawdzic jajka.Młode u mnie wychowane potrafiły mi jeśc z ręki.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: arek5959 » sob lip 10, 2010 10:43 pm

Pełna obsługa moich 2 gołebników (a będzie jeszcze 3) od podania jedzenia, umycia pojnika po sprzątnięcie zajmuje mi średnio co dzień 1 godz, nie licząc obserwacji i podziwiania stadka czy przekładania jajek albo dokarmiania młodych.
Tam gdzie są garłacze to gołębnik jest sprzątany 2-3 razy w tyg (w trakcie choroby i pierzenia co dzień) a na poddaszu raz na 2-4 tyg (lub co tydz).
Jednak wiele ludzi mówi mi że gołębnik powinno się sprzątać zwykle 2 razy w roku i tak powinien być zaprojektowany ale chyba z taką teorią się nie zgodzę.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: opal » ndz lip 11, 2010 9:39 am

Witam.Kiedyś pisałem o tym,że gołębnik ma byc przyjazny dla ptaków(prawidłowa wilgotnośc,wentylacja,dobowa różnica temperatur,doświetlenie czy prawidłowa obsada ptaków).Dla mnie równie ważne jest to by gołębnik był także przyjazny dla hodowcy.I tu kłania się konstrukcja gołębnika.Jego budowa ma byc taka by hodowca przy codziennym sprzątaniu jak najmniej się namęczył.Każdy z nas ma małego lenia za skórą. A według mojej żony to większego niż ja lenia, ze świecą trzeba szukac.Ideałem dla mnie jest kilkanaście minut roboty i kilka godzin na leżaku(jeżeli obowiązki zawodowe pozwolą) przed wolierami.Wiem jak taki gołębnik zbudowac i z jednym z forumowiczów(z zawodu budowlańcem) pracujmy na PW nad profesjonalnym projektem takiego gołębnika.Istotny jest też czas, gdy musimy(np.służbowo albo na urlop) na kilka dni wyjechac.Jak zabezpieczyc ptaki, na czas naszej nieobecności, by im niczego nie brakowało.O tym też możemy pogadac.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: arek5959 » ndz lip 11, 2010 11:15 am

:arrow: opal. No właśnie też się zastanawiałem jak zabezpieczyć ptaki na kilka dni w czasie wyjazdu. Ja myślałem o elektronice sterującej gołębnikiem dla np otwieranie i zamykanie wlotów, wentylacji, sygnalizacja braku wody i inne funkcje.
Najprościej dla mnie to powiedzieć sąsiadowi by zaopiekował sie nimi ale to nie jest prosta rzecz dla sąsiadów i innych ci nie hodują gołebi, zdarzały sie też podkradania i podmiany jajek.

Awatar użytkownika
darecki
Posty: 743
Rejestracja: sob sie 01, 2009 9:03 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: darecki » ndz lip 11, 2010 12:49 pm

Ja mam sąsiadów którzy bardzo chętnie " zaopiekują się " moimi ptakami :mrgreen: :mrgreen:
Dlatego też zawsze zabieram ptaki ze sobą :D :D

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: arek5959 » ndz lip 11, 2010 1:28 pm

Tak ptaki zabierasz ze sobą pod pache? Chyba że masz przenośny i uniwersalny gołebnik.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: opal » ndz lip 11, 2010 2:50 pm

Witam.Trzeba rozpatrzyc kilka punktów.
-zabezpieczenie (na czas nieobecności) przed złodziejem.
-otwieranie i zamykanie wylotów
-podanie karmy
- podanie witamin
-podanie wody
-zabezpieczenie gołębnika przed drapieżnikami(koty,tchórze itd)
W swoich gołębnikach miałem stalowe drzwi oraz dobre zamki(Gerda).Ostry pies biegający dokoła gołębników, zabezpieczał mnie dodatkowo przed drapieżnikami i złodziejami.Kota załatwiał w 2 sekundy.Miałem włamanie do warsztatu.Do gołębników nigdy.
Otwieranie i zamykanie wylotów to dla elektryka banał.Siłownik oraz wyłącznik czasowy i po problemie.Jednak co będzie gdy energetyka wyłączy prąd? A zdarzało się to u mnie kilka razy.Tu skłaniałbym się do zastosowania zasilania z akumulatora.
Podanie karmy, to karmiki obsypowe.Ja mam dwa po 50 kg każdy.
Witaminy podawałem pod postacią granulatów warzywnych i stosowałem karmiki obsypowe z plastiku.
Najbardziej skomplikowana sprawa to pojnik.Ja wykombinowałem pojnik na zasadzie dolnospłuku.
Jednak w pojniku gromadziły się resztki pokarmu.I tu ma pole do popisu hydraulik.Jak zbudowac pojnik by raz na dobę był automatycznie spłukiwany(myty z resztek pokarmu).Zbiornik wyrównawczy w takim pojniku powinien byc na tyle duży aby wody nie zabrakło w czasie naszej nieobecności.Elektrycy,elektronicy,hydraulicy i stolarze do dzieła.Pomyślec i pisac jak Wy to byście rozwiązali.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: arek5959 » ndz lip 11, 2010 3:33 pm

Dobra, ja jako elektryk i znawca zasad fizyki oraz reszty dziedzin zacznę działać nad patentem :lol:
Widzę że opal nawet zna się na elektronice :D
Ja w swoim gołębniku montowałem na próbę elektryczne łapki na myszy i jonizatory powietrza.
A co będzie jak ktoś otruje to psisko to wtedy się włamie do gołębnika, można by dodatkowo montować systemy alarmowe.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: opal » ndz lip 11, 2010 4:29 pm

Witam.Po włamaniu do warsztatu założyłem w firmie alarm z powiadomieniem firmy ochroniarskiej.Czujki założyli mi także w drzwiach woliery i w drzwiach gołębników.Ochroniarze od momentu załączenia się alarmu musieli pojawic się w mojej firmie najpóżniej po 10 minutach.Koszt takiej usługi 120 zł miesięcznie.Jednak zamki ,stalowe drzwi i ochrona to tylko utrudnienia.Jeżeli złodziej jest dobry i bardzo mu zależy to pokona wszelkie zabezpieczenia.Pozdrawiam.

Carloss
Posty: 284
Rejestracja: pt maja 22, 2009 12:55 pm
Lokalizacja: Warszawa Falenica
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: Carloss » śr lip 14, 2010 12:20 pm

Witam, Arek, napisz jak czują się gołębie, bo to w tym temacie chyba najważniejsze.
Karol.

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: arek5959 » śr lip 14, 2010 10:36 pm

Obecnie nie mam problemów z gołębiami po wyleczeniu objawów. Teraz jest mniej problemów z młodymi niż przed chorobą. Tylko że w te upały mam taki problem, garłacze (szczególnie samce z wielkimi wolami) na wieczór piją dużo wody aż im wola się robią ciężkie i nie mogą fruwać ale im wylewam wyciskając za wole.

Carloss
Posty: 284
Rejestracja: pt maja 22, 2009 12:55 pm
Lokalizacja: Warszawa Falenica
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: Carloss » czw lip 15, 2010 8:00 am

Nie jestem specjalistą od dużych ras garłaczy, sam mam brneńskie i u mnie ten problem nie wystepuje. Nie wydaje mi się by był to naturalny objaw. Kilka lat temu miałem podobne przypadki ale w sytuacji gdy golebie miały zapalenie wola.
Dla mnie jest to nieco podejrzane.
Karol.

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: arek5959 » czw lip 15, 2010 9:33 am

Podejrzewam że one piją tyle wody z pragnienia. Bo cały dzień chodzą napompowane i głodne, dopiero na wieczór spuszczą powietrze z wola i się najedzą, napiją, myślę że to normalka. U 2-3 samców (właściwie te co najładniej sie prezentują i najmocniej pompują) to to występuje praktycznie regularnie co każdy upał lub jak są głodne, ale zawsze na drugi dzień im jakoś przechodzi i tak w kółko, nieraz to na tyle wypiją wody że równowagę tracą i trzeba im tą wode wycisnąć z wola.

Carloss
Posty: 284
Rejestracja: pt maja 22, 2009 12:55 pm
Lokalizacja: Warszawa Falenica
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: Carloss » czw lip 15, 2010 2:17 pm

Tak jak napisałem wcześniej, nie jestem specjalista od dużych garłaczy.
A jak często karmisz swoje gołębie? Czym karmisz? Czy wodę mają dostępną cały czas?
Mi wciąż wydaje się to nienaturalne.
Karol.

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: arek5959 » czw lip 15, 2010 5:54 pm

Daję wszystkim pszenice, proso, paszę dla gołębi oraz z umiarem trochę kukurydzy i inne zboża w niewielkich ilościach.
Wodę mają zmienianą raz dziennie i mają cały czas dostępną.
Jeść daję raz dziennie (pszenice i pasze) a proso i pasza dla gołębi oraz trochę kukurydzy 2-3 razy dziennie tak z ręki jako przekąska dla gołąbków.

bubi
Posty: 531
Rejestracja: pn lip 30, 2007 4:59 pm
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: bubi » pt lip 16, 2010 12:24 am

Prawdopodobnie masz racje arku,że to z pragnienia.Ostatnio to samo zaobserwowałem u swoich gaditiano.
mbudniewicz.pl.tl

Carloss
Posty: 284
Rejestracja: pt maja 22, 2009 12:55 pm
Lokalizacja: Warszawa Falenica
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: Carloss » pt lip 16, 2010 10:58 am

arek5959 pisze:Daję wszystkim pszenice, proso, paszę dla gołębi oraz z umiarem trochę kukurydzy i inne zboża w niewielkich ilościach.
Wodę mają zmienianą raz dziennie i mają cały czas dostępną.
Jeść daję raz dziennie (pszenice i pasze) a proso i pasza dla gołębi oraz trochę kukurydzy 2-3 razy dziennie tak z ręki jako przekąska dla gołąbków.
Skoro woda jest dostepna cały dzień to dlaczego akurat garłacze piją ją wieczorem i to w tak dużej ilości że mają problem z lataniem? Ja u siebie oczywiście też zauwazyłem że gołebie piją więcej wody w takich temperaturach, ale robią to wszystkie rasy i równomiernie w ciągu całego dnia, czyli tak samo ochoczo rano jak i popołudniu. Dlatego sytuacja u Arka wydaje mi się nieco dziwna.
Ale może niepotrzebnie się czepiam.
Karol.

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: arek5959 » pt lip 16, 2010 12:48 pm

Pisałem przecież że niektóre samce pompują się i trzymają powietrze w wolu prawie cały dzień, dopiero na wieczór spuszają powietrze i idą do jedzenia. Tak jest z niektórymi garłaczami w okresie godowym lub zwykle.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: opal » pt lip 16, 2010 6:52 pm

Witam.U mnie garłacze hanackie i czeskie miały w okresie lęgowym karmę w karmikach przez cały dzień.Gdy kombinowałem z dawkowaniem pokarmu to momentalnie odbijało się to na wolach.Ptaki były dobre i też cały dzień chodziły napompowane.Jednak gdy miały stały dostęp do karmy to pobierały jej tyle ile potrzebowały.Garłacze mają problemy z wolem wtedy gdy są przegłodzone czy też nie mają stałego dostępu do wody.Wtedy chcą się najeśc i napic na zapas i problemy z wolem gotowe.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: arek5959 » pt lip 16, 2010 8:26 pm

Też jest tak jak opal mówi ale również samce potrafią nalatać się cały dzień za samicą.

ODPOWIEDZ