Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: arek5959 » pn cze 28, 2010 2:04 am

Witam. Dziś wieczorem podczas przeglądu stada usłyszałem i zauważyłem kolejny problem, 4 wartościowe garłacze charczą i ciężko oddychają oraz bardzo szybko się męczą. Z czasu na czas słabną i tracą apetyt chyba przez to ciężkie oddychanie. Nie mają kataru i u gołębi nie wykryłem by miały ten katar. Do dzioba zaglądałem i mają bez zmian ale zauważyłem że charczenie zmniejsza a nawet prawie zanika się jak gołębia się bierze w pozycji głową do ziemi.
Podejrzewam że w płucach mają wodę albo coś podobnego i stąd takie charczenie, bądz zaktuszanie się jak by wodą.
Czy to będzie grzybica albo może to jakiś suchy katar lub zbyt wilgotne powietrze? Jak uratować te wartościowe ptaki?

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: opal » pn cze 28, 2010 12:56 pm

Witam.Najpierw młode ,teraz stare.Niezły bajzel masz w swoim gołębniku kolego.Dzwoń do Tomka i wysyłaj ptaki i pomiot na badania.Nikt w ciemno (bez badań) nie poda Ci żadnej diagnozy i leczenia.Według tego co piszesz Masz powikłania (kilka chorób) w stadzie.Tu trzeba dobrze wycelowanej kuracji.A ta możliwa jest dopiero po badaniach.Dajesz probiotykę i mikstury?To wzmocni ptaki zanim nie zrobisz badań.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: arek5959 » pn cze 28, 2010 3:49 pm

Daję im wszystko co zlecają hodowcy i wet, ale też się ograniczam do niektórych rzeczy by byle nie za dużo chemii. Od początku marca do połowy czerwca nie podawałem żadnej chemii opróć witamin (takie w żółtych opakowaniach dla kur) i trichonidazol młodym. Słyszałem od pobliskiego hodowcy że siarczan miedzi dobrze uodparnia i leczy gołębie przed grzybicą i katarem, czy ma racje? A jeśli chodzi o Tomka to jakiego? Możesz zapodac namiary?

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: opal » pn cze 28, 2010 4:13 pm

Witam.Pytałem konkretnie .Czy podałeś to co ja Ci poradziłem,czyli miksturę:miód+czosnek +sok z cytryny.Radziłem Ci też byś podawał Protexin(probiotyka).Chodzi o lek wet Tomasza Stenzla.Jego namiary znajdziesz w menu forum linki"ciekawe strony".Klinika AviMedica.Nie pytaj o głupoty tylko ratuj ptaki.Siarczanem miedzi to możesz opryskac drzewka w sadzie(właśnie od grzyba).A temu hodowcy powiedz by sam się tego napił,jeżeli jest taki mądry.Pozdrawiam.

arbiter
Posty: 1244
Rejestracja: czw lis 19, 2009 9:41 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: arbiter » pn cze 28, 2010 4:20 pm

Mi apap pomaga na katar jak chcesz to też można podać.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: opal » pn cze 28, 2010 5:09 pm

Witam.Darek post Arbitra to był żart.Jednak nie do końca.Ja mam taką zasadę,że nigdy nie podam niczego ptakom,czego sam bez wahania bym nie wypił.Dlaczego hodowcy podają różne produkty bez podanego składu i kupione u pokątnego sprzedawcy.Czemu młodzi tak bezgranicznie ufają głupim radom.Sam siarczan miedzi byś wypił?Pewnie nie.To czemu rozmyślasz nad tym by podac to gołębiom? Ja domyślam się co jest Twoim ptakom.Jednak bez dokładnych badań się nie obejdzie.Jeszcze jedna rada, odstaw natychmiast wszystkie gów... przeznaczone dla kur.Pozdrawiam.

arbiter
Posty: 1244
Rejestracja: czw lis 19, 2009 9:41 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: arbiter » pn cze 28, 2010 8:53 pm

to był sarkazm apropo dobrych rad placowych znawców co leczą gołębie szczając do pojnika bo i o takich przypadkach słyszałem.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: opal » pn cze 28, 2010 10:20 pm

Witam.Według joginów ludzki mocz jest lekiem.Nazywają go "cudowną wodą" lub "wodą Siwy".Nawet na zachodzie ,coraz większą popularnośc zdobywa urynoterapia.Jednak do pojnika jak na razie nie sikam.Pozdrawiam.

arbiter
Posty: 1244
Rejestracja: czw lis 19, 2009 9:41 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: arbiter » pn cze 28, 2010 11:01 pm

owszem ale mocz danej osoby pity przez tą osobę a nie cudzy wtedy to się nazywa Golden Shower :D często widywany w Niemieckich filmach Wideo Szajse :lol:

MIR1
Posty: 42
Rejestracja: sob kwie 03, 2010 11:06 pm
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: MIR1 » pn cze 28, 2010 11:03 pm

WITAM

W ubiegłym roku miałem podobny przypadek u swoich budapesztów. Zaczęło sie od jednego samca, a później stopniowo rozprzestrzeniało. Początkowo "brałem na przetrzymanie" i czekałem na dalszy rozwój wypadków. Samiec po około dwóch tygodniach wyzdrowiał, niestety z młodymi,które sie pozarażały już tak łatwo nie poszło.
Skończyło sie na wizycie u weterynarza i antybiotyku o nazwie DOXY RW na bazie doxycyliny. Po dwóch dniach podawania już były widoczne efekty. Sprawa załatwiona w siedem dni i odpukać do dzisiejszego dnia spokój.

POZDRAWIAM

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: opal » pn cze 28, 2010 11:48 pm

Witam.Arbiter dobrze mówisz.Osoba chora ma pic swój mocz.A wiesz jak to uzasadniają?Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
golebiewski
Posty: 723
Rejestracja: pn kwie 16, 2007 3:37 pm
Lokalizacja: mazury
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: golebiewski » wt cze 29, 2010 9:07 am

W starej książce ,,Wademekum chorób drobiu" wspomniane jest leczenie 3 % siarczanem miedzi. Nie radzę na własną rękę tego próbować. 20 lat temu to przećwiczyłem z efektem zejścia najlepszego zamojskiego. Bo roztwór 3% to jak mi wyjaśnił pewien weterynarz to nie jest 3 gramy siarczanu miedzi i 100 gramów wody.
golebiewski

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: arek5959 » wt cze 29, 2010 6:55 pm

Aha, ja sądzę że dobrym i zaufanym wetem jak na mnie jest pan Piotr Bugajak z Puław. Ciekawy wet bo super szybkie przesyłki realizuje poprzez PKS ;) Po telefonicznej rozmowie kazał podawać doxksyklinę (1 łyżeczkę na 2l wody przez tydzień) który miałem na stanie i na koniec żółte witaminy w płynie.
Opal, protexin już zamówiony u weta, będzie w piątek, po leczeniu podam do wody kwasek cytrynowy + miód czy mogę podać razem z lekiem, wczoraj przerwałem kurację trihoidazolem z powodu tej choroby i dałem doksy-RW czy jakoś tak.
Obecny efekt postępowania choroby to padła najładniejsza czarna samica bez rysunku (prawdopodobnie z jajkiem w jajowodzie bo miała znieść już wczoraj), samiec czarny w rys oraz samica tiger są w ciężkim stanie, nie mogą oddychać i nie chcą jeść ale karmię ręcznie i podaję kroplówkę duphalyte.
Czy przeciągi i wietrzne dni w wolierze mogą się przyczynić właśnie do opisanej choroby?
Reszta stada jak na dzisiaj to widzę sporą poprawę bo nie charczą poza podchrapywaniem po wysiłku i przelocie, podejrzewam że poprawie przyczyniła się ładna pogoda i podawanie doxkcykliny.
Jeden fakt mnie dziwi, gołębie na strychu (nie wychodzą cały rok na dwór poza małą wolierką i cały rok nie wskazują problemów zdroworotnych), natomiast na dole w murowanym gołębniku gdzie jest duża woliera i są wypuszczane na wolność to chorują często na różne przewlekle choroby. Możecie mi szerzej wyjaśnić tą opisaną różnicę?

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: opal » wt cze 29, 2010 7:26 pm

Witam.Napisałem miód +czosnek +sok z cytryny(nie kwasek cytrynowy.).Podajesz gdy skończysz leczenie antybiotykiem.Następnego dnia mikstura.Potem przez dwa ,trzy dni Protexin.Czasem nie dawaj Protexinu w trakcie leczenia antybiotykiem.Miksturę można podawac razem z antybiotykiem.
Banalnie prosta sprawa z tymi gołębnikami.Ten na strychu jest suchy.Ten na dole(murowany) jest za wilgotny.Bakterie chorobotwórcze mają tam bardzo dobre warunki do przetrwania poza organizmem ptaków.Doskonały przykład ,jak ważna jest ,odpowiednia wilgotnośc w gołębniku.Wet bez badań typuje mykoplazmozę.Jednak te mokre gniazda u młodych to mokra postac trichomonadozy tzw syndrom "mokrych gniazd".Rozkrocznośc młodych może byc spowodowana niedoborami mikroelementów i witamin(efekt biegunki przy tricho i kokcydii,biegunka zawsze wypłukuje mikroelementy i witaminy)).Brakuje głównie wapnia i witaminy D.Rozkrocznośc również zdarza się , przy ciężkich rasach(mięsnych).Stare są ciężkie i gniotą młodego powodując uszkodzenie stawu.Najrzadziej spotykany powód rozkroczności to dziedziczna wada genetyczna(brakujemy młodego).Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: arek5959 » wt cze 29, 2010 7:34 pm

Już wszystko rozumię, dziex za szczegułowe i wyczerpujące wyjaśnienia.

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: arek5959 » wt cze 29, 2010 11:26 pm

Jeszcze chrapiące i chore gołębie mają kał koloru białego z niewielką ilością otoczki wody i małej ilości pasemki zielonej lub brązowej. Mi się zdaje że to moczany i nieprawidłowo nerki pracują czy coś takiego?

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: opal » śr cze 30, 2010 10:29 am

Witam.Pisałem,że masz tam wszystko.E.coli też jest na bank.Wet robi podstawowy błąd.Bez badań i bez antybiotykogramu ordynuje silny antybiotyk o szerokim spektrum działania(doksycyklina).W ten sposób tworzy się nosicielstwo w gołębniku,lub niepotrzebnie truje ptaki nadmiarem trucizny(antybiotyku).To jest właśnie to co wkurza mnie najbardziej.Leczenie w ciemno.Prosiłem by podac miksturę a potem Protexin.To wzmocniłoby by ptaki ,zabiło większośc bakterii i pozwoliłoby ptakom w dobrej kondycji doczekac na wyniki badań.Ty wolisz słuchac kolesiów na targu i weta,który bez badań wali mocny antybiotyk.Ufasz mu ,tylko dlatego,że wet wie gdzie jest przystanek PKS-u? Lepiej spytaj czy wie co to jest antybiotykogram i gdzie go się robi.Miałeś już bardzo czytelne sygnały,że w gołębniku jest bardzo żle.Pierwsze zawsze jako najsłabsze chorują młode.Ty nic nie robiąc ,doprowadziłeś do tego,że zaczynają padac stare,cenne dla Ciebie ptaki.Twoje ptaki ,Twoja decyzja.Jednak nie rozumiem po co zadajesz pytania na forum.Po to by nabic sobie licznik,czy liczysz na współczucie? Dostałeś konkretną radę i nic nie zrobiłeś by pomóc ptakom.Powodzenia w hodowli życzę .A ptakom współczuję.:x :x .Pozdrawiam.Tylko nie pisz znowu ,już wszystko "rozumię", bo Twoje postępowanie pokazało,że nie zrozumiałeś nic.

Awatar użytkownika
dred
Posty: 357
Rejestracja: sob kwie 08, 2006 7:33 pm
Lokalizacja: Strzyżów nad Wisłokiem
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: dred » śr cze 30, 2010 10:56 am

Arek nie wiem czy ten Pan Weterynarz poinformował cię że podczas podawania doxy czy innych preparatów ze skaldem doksycykliny nie można podawać składników które zawierają wapń. ponieważ zawarte w doksy tetracykliny łączą się z jonami wapnia, więcej poszukaj sobie w necie. Z tego co widzę masz niezły bajzel w gołębniku. Pozdrawiam Paweł Z.

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: arek5959 » śr cze 30, 2010 1:03 pm

Nie informował mnie o tym wapnie, powiedział tylko że mam dawać 1 łyżka na 2l przez 1 tydzień i tyle. Sądzę żeby wetów przekwaflikowywać i tych bez wiedzy usuwać lub doszkalać. Wet powinien być czymś uniwersalnym z wiedzą do leczenia wszystkich zwierząt. Chyba już wiem czemu wety sprzedają leki - poprostu dla pieniędzy bo widze że weterynarze na wsi są bogate niż reszta ludzi, nawet więcej niż ta moja cała farma 200 świń i 2000 kur.
Czy ktoś miał do czynienia z weterynarzem w IŁŻY koło starachowic, polecacie go? Bo zamierzam jutro jechać i zrobić kolejną sekcje gołębi.
Wyczytałem że protexin można zastąpić tymczasowo jogurtem bo na stanie nie mam protexinu, w piątek będzie.
Dobra powiedzmy że rezygnuję z wetów i kolesiów, będe postępował jak mówi kolega OPAL.
Zeszłoroczne kuracje i leczenia nie wiele pomogły i w tym roku podejrzewam że tez nie pomogą, szkoda kasy na leki i gołebi, lepiej chyba było by odstawić tą chemię a dać tylko naturalne ziółka i miksury.
E.coli chyba nie ma nic współnego z chrapaniem gołebi ale 2 szt mają skłonności do wymiotów przenicy po zjedzeniu.
W zeszłym roku i w tą wiosnę wet sporzadził taki lek w buteleczce (dawkowanie 1cm na 1l) przeciw e.coli oraz jednoczesnie można było podawać na wole i przypominało zapachem i wyglądem jodyny bądz lugoli. Co to moze być za lek jesli ktoś miał do czynienia z takim czymś?

Awatar użytkownika
dred
Posty: 357
Rejestracja: sob kwie 08, 2006 7:33 pm
Lokalizacja: Strzyżów nad Wisłokiem
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: dred » śr cze 30, 2010 1:41 pm

Arek powiem ci żebyś zrozumiał, po tej kobyle co im zafundowałeś czyli te leki (antybiotyki) to ty pewnie też byś chodził do tyłu. Organizm ptaków został tak wyjawiony chodzi mi że została zabita lub zniszczona flora bakteryjna organimzu od przełyku po kloakę tych ptaszków. Opal piszę ci mądrze podaj ptakom żeby wzmocnić układ odpornościowy i odbudować florę bakteryjną dla tego polecił ten protexin, możesz też zastosować naturalny jogurt na karmę lub inne specyfiki które odbudowując florę bakteryjną(dostępne w aptece dla ludzi) i zawierają żywe kultury bakterii. Przy tak wyjałowionym organizmie ptaki łapią jednego syfa za drugim bez badań się nie dowiesz. Ja zrobił bym tak jak pisze Opal czosnek itd lub także podał do wody jeżówkę purpurową na karmie jakiś probiotyk plus glukozę do wody(nawodnił ptaki), a odstawił leki wszystkie, a później po kolei badania i co wychodzi, z wynikami do dobrego weta a nie znachorów jeśli Ci zależy na tych ptakach. Pozdrawiam Paweł Z.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: SETER » śr cze 30, 2010 3:25 pm

Łolaboga,
przypadek choroby w hodowli Arka5959 - to klasyczny przykład tego, jak nie powinno się postępować z gołębiami.
Dać małpie granat (antybiotyk) - i przyglądać się co z nim zrobi - chamskie, ale inne podsumowanie metod "leczenia" tego stada chwilowo nie przychodzi mi do głowy - zmień weta kolego.
Poczekał bym na wyniki antybiogramu - jeżeli jest tak źle jak myślę (tj. oporność prawie na wszystko) - to skasował bym ptaki (tzw. dwa palce - "sama natura"), a gołębnik potraktował miotaczem ognia :lol:
PS
Sok z jeżówki (stabilizowany etanolem - znów "sama natura") na pewno nie zaszkodzi- ale ptaki są w takim stanie, że ten immunostymulator nie ma już chyba czego pobudzać...
Kaszanka forever !!

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: arek5959 » śr cze 30, 2010 3:49 pm

Czyli doksiklinę odstawić, tak? bo widzę że zamiast poprawy coraz więcej mają biegunkę w postaci rzadkiego biało-szarego z pianą i otoczka wody w kale. Zamiast tych antynbiotyków dał bym witaminy + umięszać kubek jogurtu do pojnika tak tymczasowo do jutrzejszego badania.
Czy mogę kapsułki bakteryjne dla ludzi dać gołebiom?
Teraz ostatecznie rezygnuję z wetów i ich porad, macie racje, po tym podaniu antynbiotyków mają teraz biegune i tak było w zeszłym roku. Doxksykline i eflocyne odstawiam a dam witaminy w płynie + jogurt naturalny i wycisnę cytrynę.
Jesli chodzi o jodynę i lugolę to mają właściwości odkarzające? Bo słyszałem że podaje sie 10 kropli na 5l wody i to zapobiega zarazeniu się przez pojnik?

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: opal » śr cze 30, 2010 5:35 pm

Witam.Teraz gdy zacząłeś podawanie doksycykliny to musisz ją podawac do końca kuracji.Jednocześnie z antybiotykiem podawaj miksturę czosnek+miód + sok z cytryny (przepis jest na forum a poście "Żywnośc twój cudowny lek").Aby powstrzymac biegunkę możesz też podawac napar z liści pokrzywy lub węgiel drzewny.I podstawowa sprawa musisz posprzątac bardzo starannie i zdezynfekowac gołębnik.
Nic jednak nie rozumiesz.Nie każdy wet jest zły.Pisałem o Tomku bo wiem,że jest bardzo dobry w leczeniu gołębi i mogę go z czystym sumieniem polecic.
Po skończonej kuracji antybiotykowej ,natychmiast na drugi dzień podajesz do wody zakwaszacz czyli sok z cytryny lub ocet jabłkowy.Przez 3 następne dni Protexin.Potem po kuracji, dobre żarcie, naturalne witaminy z warzyw,preparaty z drożdży ,raz na tydzień mikstura i Protexin i powinno byc dobrze.Jeszcze raz przypominam ,bo to bardzo ważne.Masz zbyt wilgotny gołębnik i choroby będą wracały jak bumerang.Zmniejsz wilgotnośc w gołębniku.Czy masz w gołębniku prawidłową wentylację? Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
arek5959
Posty: 548
Rejestracja: pt sie 14, 2009 1:56 pm
Lokalizacja: SIENNO / OSTROWIEC ŚW
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: arek5959 » śr cze 30, 2010 7:16 pm

Zrobię zdjęcia gołębnika i podeslę zdjęcia tu na forum i ocenicie. Wentylacja sądzę że jest prawidłowa tylko nie wiem czy przeszkadza przeciąg w gołebniku bo w całe lato otwieram okienka ale na noc zamykam.
Gołębnik został wczoraj sprzątnięty tuż zaraz jak zauwazyłem że jest niepokojąca biegunka i wszystko wypaliłem palnikiem z butlą turystyczną (podłoga i klatki zawsze są czyszczone co tydzień z obchodów a dezyfikacja palnikiem co ok 1,5 miesiąca i wapniowanie co ok 2-3 miesiące (mokre gniazda i miejsca są wapniowane po kazdym lęgu) a w okresie pierzenia i chorób robię wszystko częściej).
Gołebiom podaję węgiel leczniczy ale rozpuszczony w poidle, 1 tabletka na 2l wody.
Mam tuteż pare pytań, które przydadza mi się dla zapewnienia lepszej hodowli;
1 Jak zmniejszyć zapylenie i kurzenie się w gołebniku, gołąb sfrunie na ziemię i sie zakurzy gołebnik przez co może negatywnie wpłynąć na zdrowie i zarazki gołebi. Ścielanie słomą owszem w miare pomogło ale i jednoczesnie zwiększa ryzyko chorób bo gromadzi wilgoć.
2 Czy mogę jednoczesnie wkrótce zapodać florę bakteryjną dla ludzi gołębiom, powinno poprawić flore bakteryjną.
3 Co polecacie by gołebie nie zarazały się przez poidło (np coś do podawania do wody), wode zmieniam zwykle raz lub 2 razy dziennie.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Garłacze charczą, chrapią i cięzko oddychają

Post autor: opal » śr cze 30, 2010 8:53 pm

Witam.Jeżeli bardzo się kurzy to gołębnik jest raczej za suchy.Nie wiem o którym piszesz czy o tym na strychu ,czy tym murowanym.Jeżeli kurz się długo utrzymuje w powietrzu to wentylacja do kitu.Usiądż spocony w przeciągu ,a sam zobaczysz czy Ci zaszkodzi czy nie.By zmniejszyc zapylenie wstawiasz do gołębnika parowniczki z wodą(wieszało się kiedyś takie w domu na kaloryferze).Do wody w parowniczce można dodac olejki eteryczne.Możesz raz dziennie skrapiac podłogę wodą.Dobra wentylacja schładza powietrze w gołębniku oraz powodując wymianę powietrza wyciąga z gołębnika drobinki kurzu.Dobra wentylacja ma działac jak ciąg w kominie.Zapalisz fajkę w gołębniku to dym ma iśc bezpośrednio do kominka wylotowego.Jeżeli rozłazi się po gołębniku wentylacja jest do kitu.Najlepsze są preparaty probiotyczne(flora) przeznaczone dla gołębi.Te dla ludzi różnią się trochę składem bakterii jelitowych ale z braku laku i kit dobry.Gdy podasz preparat w trakcie kuracji antybiotykiem to antybiotyk zabije też bakterie probiotyczne.Probiotyka rozpoczynamy po zakończeniu kuracji antybiotykiem i zakwaszeniu wody.Można dodac jednocześnie preparaty drożdżowe(np posypac karmę).Musisz miec dwa komplety poideł.Jeden komplet jest umyty i schnie w suchym ,przewiewnym miejscu. Drugi komplet stoi w wolierze.Myjesz raz dziennie płynem do mycia naczyń.To wystarczy.Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ