Zdychajace mlode

raku

Zdychajace mlode

Post autor: raku » pt kwie 28, 2006 5:53 pm

Na wstepie chcialbym napisac iz ja zajmuje sie hodowla amatorsko nigdy golebi nie szczepilem ani nie robilem im zadnych badaĂą. Golebie nigdy mi nie chorowaly wiec szczepieniami w ogole sie nie interesowalem. Ale w tym roku zaczynaja mi zdychac mlode golebie. To znaczy mlodek rosnie przez dwa trzy dni i koniec przestaje rosnac i po paru dniach zdycha. Co do doroslych golebi to zachowuja sie raczej normalnie samczyki dobrze ganiaja samiczki wszystkie golebie sa ruchliwe.
Prosilbym o jakas pomoc od czego mial bym zaczac?

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Post autor: zbiter » pt kwie 28, 2006 7:23 pm

Napisz jakie to rasy- dlugo ,czy krotkodziobe.
Szukaj a znajdziesz

raku

Post autor: raku » pt kwie 28, 2006 8:26 pm

Sa to pawiki i kingi. Chcialbym jeszcze dodac iz w zeszlym roku tak pod koniec sierpnia golebie przestaly mi sie nies i w ogole nie grukaly po prostu byla cisza w golebniku. Na poczatku myslalem ze to przez pierzenie ale to trwalo do poczatku grudnia. Ja mam cieply golebniki golebie legna mi sie przez caly rok a w tedy bylo to bardzo dziwne wchodzilem do golebnika a tam po prostu byla cisza. Ale teraz zachowuja sie normalnie. Dodam jeszcze ze w tamtym czasie zdechly mi 2 golebie (na okolo 30 sztuk) jeden mlody (paro miesieczny) i stary.

stefan51
Posty: 78
Rejestracja: wt gru 20, 2005 9:34 pm
Kontakt:

Post autor: stefan51 » sob kwie 29, 2006 9:59 am

Zajmujesz sie amatorsko ,ale szkoda gdy zdychaja ,wiec zacznij ich szczepic daj na badania te sztuki ktore padly i profilaktyczne zabiegi lecznicze nie zaszkodza.

kylo
Posty: 6
Rejestracja: sob lis 26, 2005 11:33 am
Lokalizacja: Bystrzyca Nowa k.Lublina
Kontakt:

Post autor: kylo » sob kwie 29, 2006 12:43 pm

Zajrzyj na strone
www.pigeons.pl
wejdÂź w zakladke publikacje ,
poczytaj sobie tam o "zoltym guzku" i drugi post " najgroÂźniejsze choroby golebi i sposoby ich leczenia" mysle ,ze znajdziesz troche ciekawych informacji.
A jesli chodzi o twoj przypadek to podales zbyt malo informacji by mozna bylo podpowiedziec cos konkretnego.
Przyczyn takiego stanu moze byc wiele mysle ze po zapoznaniu sie z tymi postami o ktorych pisze wyzej sam tez dojdziesz do wlasnych wnioskow jakie
bledy dotychczas popelniales i co mozesz zmienic.
ÂŻycze powodzenia .

raku

Post autor: raku » sob kwie 29, 2006 12:50 pm

Tak wlasnie mysle zrobic ale z tego co wiem na razie nie moge zaszczepic bo najprawdopodobniej stare sa nosicielami jakiegos wirusa. Wiec najpierw musze no wlasnie nie wiem co? Poddac je jakiemus badaniu ale jak czy mam z nimi isc do lekarza weterynarii czy on bedzie w stanie pomoz im (zajmuje sie glownie swinmi, krowami itp). W tej chwili tych golebi co mi zdechly to juz nie mam. Prosilbym o jakas wskazowke co mam zrobic.

raku

Post autor: raku » sob kwie 29, 2006 12:56 pm

Kylo co do bledu to najwiekszym bylo chyba to ze ich nie szczepilem ale czlowiek uczy sie na bledach. Co do objawow to w tej chwili u starych raczej nie ma zadnych jak pisalem wyzej zachowuja sie normalnie. Tylko ze niektore mlode zdychaja. Zaraz wejde na strone ktora mi podales i poszukam moze cos znajde.

raku

Post autor: raku » sob kwie 29, 2006 2:09 pm

Chyba to jest trichomonadoza przynajmniej tak mi sie wydaje. Wiec mam pytanie czy moge od razu podawac im leki czy raczej powinienem przeprowadzic jakies badanie.

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Post autor: zbiter » sob kwie 29, 2006 2:14 pm

Tez poejrzewalem trychomonaze ,podaj Avimetronid w ilosci 3 gr na 1 litr przez 9 dni i potem przez kolejne 20 po 1 gr/1 litr wody Napewno bedzie lepiej.W sumie jak nie znosisz obcych golebi i nie przyblakuja Ci sie inne to szczepienie nie jest takie wazne ,chociaz napewno warto szczepic
Szukaj a znajdziesz

kylo
Posty: 6
Rejestracja: sob lis 26, 2005 11:33 am
Lokalizacja: Bystrzyca Nowa k.Lublina
Kontakt:

Post autor: kylo » sob kwie 29, 2006 2:17 pm

Tyle ,ze lepiej uczyc sie na cudzych a nie wlasnych.
Taniej to kosztuje. :)
Ale niestety najczesciej uczymy sie na wlasnych.
W twoim przypadku ,ze stare nie choruja a raczej nie widzisz takich objawow to wcale nie oznacza ,ze sa zdrowe. Sa nosicielami roznych chorob i zarazaja mlode.
Na starym forum bylo sporo porad fachowcow na ten temat ale wszystko przepadlo.
Moim zdaniem musisz zaczac od podstaw.
Odrobaczanie ,wysprzatanie gruntowne golebnika, dezynfekcja itd...
Najlepiej by bylo dac padlego mlodego do zbadania i ustalenie przyczyny a dopiero poÂźniej stosowanie odp. lekarstw ale wiem ze nie zawsze jest to mozliwe.
Szczepienie to ostatni etap zabezpieczania golebi przed chorobami ale musza byc BEZWZGLeDNIE ZDROWE!!

kylo
Posty: 6
Rejestracja: sob lis 26, 2005 11:33 am
Lokalizacja: Bystrzyca Nowa k.Lublina
Kontakt:

Post autor: kylo » sob kwie 29, 2006 2:31 pm

Jesli chodzi o zolty guzek to leki na ta chorobe jak czytales w tych postach powinno sie podawac golebiom kilka razy do roku i tutaj mozesz podawac je od zaraz bo na 99,9% u twoich golebi moze byc jedna z przyczyn padniec mlodych ale nie musi byc jedyna. Moze tez byc salmonelloza i kilka innych ale aby to wykluczyc lub potwierdzic najlepsze byloby badanie.
Jesli nie to pozostaje ...leczenie w ciemno.
W tym drugim poscie ktory wczesniej podalem opisane sa poszczegolne choroby ,objawy i propozycje lekow do zastosowania.
Wazna jest rowniez profilaktyka by nie nastepowaly nawroty chorob.

raku

Post autor: raku » sob kwie 29, 2006 3:10 pm

Co do dezynfekcji to co wiosne zawsze wapnem malowalem i to bylo wszystko. Myslicie koledzy ze to za malo?
W sobote wybiore sie na gielde i kupie Avimetronid i mam nadzieje ze pomoze.

liteon
Posty: 143
Rejestracja: wt gru 27, 2005 8:15 pm
Kontakt:

Post autor: liteon » ndz kwie 30, 2006 12:03 am

u mnie jest ten sam klopot w tym roku stracilem juz piec mlodkow dwa odhowane nastepny dwu tygodniowy. dodam tylko ze byly to mlode ok 2 tygodni

loser01

Post autor: loser01 » pt sie 11, 2006 9:37 pm

Moim skromnym zdaniem pojawilo sie juz kilka dobrych rad np. golebie mozna szczepic jak Sa ZUPElNIE ZDROWE. Tylko wtedy szczepienie przebiegnie najmniej problemowo dla ptaka i bedzie naskuteczniejsze choc nie da Ci 100% gwarancji ze ptaki nie zachoruja. Jezeli nigdy nie leczyles ptakow a "dezynfekcje" robiles tylko wapne to moim zdanie bez badaĂą sie nie obejdzie. Badanie parazytologiczne i bakteryjne proponuje. Na pasozyty zbierz kal z roznych miejsc w golebnika i pod mikroskop do osoby ktora ma o tym pojecie. Mysle ze bez kokcydiozy to sie nie obedzie. Jezeli bedzie tez rzesistek (a moze byc widac go golym okiem lub wamazik z gardla i tez pod mikroskop) to oczywiscie leczysz w pierwszej kolejnosci. W badaniu bakteryjnym (wymazowym od najslabszego goleba lub padnietym), wiadomo - bakterie. Jesli cos to antydiagram i wybierasz najskuteczniejszy antybiotyk. Dezynfekcja natomiast to nie wapno. Na pasozyty proponuje Neopredisan okolo 160zl za 2 kilo, 4% stezenie upora sie rowniez z bakteriami. Dezynfekja oczywiscio po dokladnym oczyszczenie powierzchni i bez golebi.
Na ewantualna kokcydioze proponuje Baycox, jednak dosc drogi ale skuteczny i tylko 3 dni podawania. Jezeli bedzie leczyl to wydaj te 8 zl wiecej i kup przynajmniej lakcid w aptece i po dawce dziennej antybiotyku podaj na reszte dnia jedna czy 2 ampulki do wody. Nie wylojowi sie przewod pokarmowy. Po zakoĂączonym leczeniu mozesz kontynulowac jeszcze przez tydzieĂą. W przypadku pytaĂą pisz na forum
I jeszcze jedno moje skromne zdanie
Nie lecz w ciemno!!!!!!!!! Jak nie trafisz, to tylko zaszkodzisz.

loser01

Post autor: loser01 » pt sie 11, 2006 9:45 pm

Bylbym zapomnial o najlepszym srodku dezynfekcyjnym. Jesli masz warunki w golebniku (chodzi o bezpieczeĂąstwo) to proponuje palnik acetylenowy lub przynajmniej propan - butan i wypalanie miejsce przy miejsce. Tanio, szybko i najskuteczniej!
pozdrawiam

Awatar użytkownika
Piotrek W.
Posty: 118
Rejestracja: śr lis 16, 2005 9:45 am
Lokalizacja: Zakrzowek (lubelskie)
Kontakt:

Post autor: Piotrek W. » pn sie 14, 2006 11:42 am

Tu juz napisales chlopie jedno madre zdanie - ostatnie (przedostatni post), mianowicie ...."nie lecz w ciemno...." i radze zostaĂą przy tym :wink: .
Za niektore wypowiedzi jednak solidnie bym cie ...."wylojowil".

Awatar użytkownika
dafi
Posty: 92
Rejestracja: ndz sie 06, 2006 6:26 pm
Kontakt:

Post autor: dafi » pn sie 14, 2006 12:02 pm

A od tego palnika to nie zaima sie cele legowe?

marek064
Posty: 57
Rejestracja: wt lis 15, 2005 10:01 pm
Lokalizacja: Lebork
Kontakt:

Post autor: marek064 » pn sie 14, 2006 8:16 pm

Witam !Bardzo mnie ciekawi co tak rozsierdzilo Pana Piotrka W ? :lol: Moge liczyc na odpowiedz ? PZDR.
Marek

loser01

Post autor: loser01 » pn sie 14, 2006 8:44 pm

Jezeli ktos nie wie jak dzialaja leki, zwlaszcza antybiotyki podane do wody a flore bakteryjna golebia traktuje jak cos zbednego to czepia sie literowek. Co do dezynfekcji wysoka temperatura to napisalem jesli ma sie odpowiednie warunki. Cele z desek czy plyty wiorowej nie powinny zapalic sie od razu, ale zawsze wystepuje ryzyko

loser01

Post autor: loser01 » pn sie 14, 2006 9:03 pm

Jeszcze jedno do kolegi Piortka W. Nie trudno znaleÂźc nawet w internecie co to sa probiotyki i jak sie je stosuje. Lakcid jest probiotykiem stosowanym u ludzi, a jak ktos chce to moze zastosowac drozsze weterynaryjne preparaty, choc korzysci beda identyczne. Samo zakwaszenie wody po kuracji antybiotykowej zatrzyma wzrost drozdzy, ale nie uodporni tak szybko organizmu ptaka. Poza tym pozadane bakterie, znajdujace sie w probiotyku rywalizujac o miejsce w jelitach golebia moga "wypchnac" (wysiedlic) bakterie chorobotworce.

Awatar użytkownika
Piotrek W.
Posty: 118
Rejestracja: śr lis 16, 2005 9:45 am
Lokalizacja: Zakrzowek (lubelskie)
Kontakt:

Post autor: Piotrek W. » śr sie 16, 2006 1:11 pm

Dzieki chlopie za podpowiedÂź - nie wiedzialem :lol:
A nie trzeba przypadkiem robic tego "antytiagramu" :?: :lol:

Marku, a co do twojej diagnozy przyznam, ze pomyliles sie nieco :wink: . Otoz juz dawno sie tak nie ubawilem jak przy czytaniu postow owego jegomoscia :lol: .
Jest to ciekawy przypadek - wiec zasluguje na jakies miano (forumowego staĂączyka, zeby brzydko nie zabrzmialo blazna).
Poczytal troszke - to fakt, ale przyzwoicie przepisac a tym samym sprzedac innym niestety juz nie potrafi. Nie sa to jego wiadomosci, wiec ich wartosc w zasadzie zadna.
Wiec wniosek nasuwa sie jeden: najpierw kolejno - skladnia w czytaniu a potem pisanie literka po literce, zeby przynajmniej takich istotnych (z braku wiedzy niestety) jak to kol. napisal "literowek" :lol: nie bylo.
P.S.
Ten "antydiagram" to nie literowka chlopie (pojawil sie w kilku postach jednoczesnie) to zwykla gafa - luka w twojej wiedzy, bardzo duza luka.
Dla poprawnosci zerknij chlopie do slownika co to jest antybiotykogram, a potem ucz nawet mnie - biologa, co to jest chociazby probiotyka.
Nie obrazaj sie, pisz dalej - tylko madrze pisz, ot moja krotka mala rada :wink: .

marek064
Posty: 57
Rejestracja: wt lis 15, 2005 10:01 pm
Lokalizacja: Lebork
Kontakt:

Post autor: marek064 » śr sie 16, 2006 5:29 pm

Witam ! .Drogi Panie Potrku,Pana odpowiedz jakos nie powalila mnie na kolana :lol: co to znaczy ze; " nie sa to jego wiadomosci , wiec ich wartosc w zasadzie zadna''.Czyzby pewne zeczy Pan sam odkryl .Mam nadzieje ze dalsza rozmowa wniesie cos ... konstruktywnego :) PZDR
Marek

ODPOWIEDZ