Dziwny przypadek!

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: opal » pn maja 31, 2010 9:42 pm

Zmiana postu.
Ostatnio zmieniony wt cze 22, 2010 12:50 am przez opal, łącznie zmieniany 1 raz.

optimus
Posty: 120
Rejestracja: pn sty 29, 2007 6:45 pm
Lokalizacja: dolnoslaskie
Kontakt:

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: optimus » pn maja 31, 2010 9:47 pm

Witam I to wszystko? A broda? . nie ociągaj się .
optimus

Awatar użytkownika
stasiek
Posty: 785
Rejestracja: wt sty 10, 2006 9:24 pm
Lokalizacja: WARSZAWA
Kontakt:

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: stasiek » pn maja 31, 2010 9:51 pm

Opal :!: ty nie pijesz nawet piwa tylko wode i to nie gazowaną

Slawek
Posty: 271
Rejestracja: pn sie 20, 2007 4:42 pm
Lokalizacja: Hrubieszow

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: Slawek » pn maja 31, 2010 10:06 pm

Proponuję aby Panowie dwaj wrzucili kilka fotek swoich pupili.
Dziada poznajemy po butach , zdrowe gołębie po piórach..

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: opal » pn maja 31, 2010 10:16 pm

Witam.
Ad.Stasiek.Zgadza się Stasiu.
Ad.Sławek jest tych zdjęc na forum od cholery wystarczy poszukac.
Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony wt cze 22, 2010 12:51 am przez opal, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: wscekly4405 » pn maja 31, 2010 10:51 pm

http://www.golebnik.pl/galeria/galeria. ... 89&start=0 niedawno robione ale Sławku na specjalne twoje życzenie mogę zrobić w każdej chwili nowe pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: opal » wt cze 01, 2010 10:06 am

Witam.Oj Sławeczku aby obejrzec pióra tych w locie, musisz sobie sprawic lornetkę.Sławek Twoje mi się bardziej podobają.Jestem jednak laikiem,jeżeli chodzi o wysokolotne i akrobatyczne.
ad.Wściekły moje zdjęcia są w temacie karier,garłacz hanacki oraz w foto-albumie.
Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony wt cze 22, 2010 12:52 am przez opal, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: wscekly4405 » wt cze 01, 2010 1:57 pm

opal pisze:Do robienia bordello bum bum potrzebna polemika.Trzeba przeciwnych zdań.A tam "tak Opal ma 100% rację,panowie trafiliście w sedno".To nie bordello to włażenie po palcu do d....Pozdrawiam.
:D .................widzisz ja jestem w komfortowej sytuacji nie muszę ci włazić nigdzie bo autorytet wystawcy karierów choćby był największym mistrzem na świecie nie robi na mnie wrażenia mi też bardziej podobają się ptaki Sławka pośrednio także je posiadałem niestety nie moja bajka musiałbym się skupić na orlikach a bardziej pociągają mnie bije pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: opal » wt cze 01, 2010 5:44 pm

Witam.Dlaczego tylko karierów.Wygrałem wystawę w hanackich i zająłem drugie miejsce w garłaczach vorburskich(znawcy twierdzili,że mnie skrzywdzono a wygrał hodowca,który był sędzią i dał zwycięstwo swoim ptakom).Dobry hodowca będzie dobry w każdej rasie to tylko kwestia otwartego umysłu.Co nie zmienia faktu,że zafascynowały mnie kariery a duży wpływ na mój wybór miał fakt,iż to bardzo trudna rasa w prowadzeniu a i konkurencja bardzo silna (na wystawach zawsze ponad 100 ptaków).Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: wscekly4405 » wt cze 01, 2010 6:39 pm

napisałem o karierach bo dla mnie są to brzydkie ptaki a garłacze lubię ale tylko wysokie i łapciate
:D zwłaszcza czeskie i hanackie ale one robią wywroty tylko przy paramyxso :D więc też odpadają ,ale pokrojowo mi się podobają i czeskie oraz hanaki ciekawy mają rysunek
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: opal » wt cze 01, 2010 6:56 pm

Witam.Dobry karier jest jak dumny orzeł zrywający się do lotu.Miałem też bardzo dobre czechy.Gołębie pochodziły z bardzo dobrych hodowli (Krzysiek Wesołowski,Piotrek Widomski czy Sławek Przygoda).Było sporo ciekawych młodych.Jednak by prowadzic prawidłową pracę hodowlana to 4 rasy było dla mnie za dużo.Przestałem ogarniac.Musiałem z czegoś zrezygnowac.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: wscekly4405 » wt cze 01, 2010 7:10 pm

są gusta i guściki jak laik w rasach bija ogląda moje ptaki to dziwny uśmieszek :roll: mu się na ustach pojawia jednak gdy poderwą się do lotu dziwny uśmiech zmienia się w jeszcze dziwniejszy i oczy wychodzą na wierzch :shock: :o :D także kariery mogą się ludziom podobać mi nie, moje bije większości ludzi też się nie podobają jednak pięknego lotu nikt im nie odmówi :D pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: opal » wt cze 01, 2010 7:41 pm

Witam.Szewińska też nie była ładna a latała aż miło.Pozdrawiam.

krzysiek
Posty: 3651
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: krzysiek » czw cze 03, 2010 10:29 am

Zgadzam się ze Wściekłym. Mieszkam na wsi, tutaj nikt bijów nie widział, niewielu też o nich słyszało. Miejscowi hodowcy czasami do mnie przyjeżdżają. Pokazuję im ptaki, a ci kręcą z dezaprobatą głowami. Dla nich większość to koki. Podobają im się tylko stawaki i pocztowe ozdobne, ale dla nich to nie rewelacja, tutaj prawie każdy to ma.Jednak gdy zobaczą ptaki w locie, miny mają podobne do tych, jakie opisał Wściekły.Niektórzy przyjeżdżają potem do mnie właśnie po bije.Jeden przyjeżdżał po samczyka tadżyckiego cztery razy, zanim mu go odstąpiłem.To miejscowy guru wśród hodowców wywrotków.Dla niego, ponieważ jest tradycjonalistą, wywrotkami były tylko wejfry i sroczki wywrotne.Teraz zaraziłem go bijami. Już zamówił u mnie wszystkie młode tadżyki, bakińce i takle z czerwcowych lęgów.Od niego bije trafią dalej na wioski.Miejscowym podobają się też irańce, bo nikt tutaj nie widział by tak duże ptaki "fikały" w locie. Po jednej ich parze mam w tym sezonie koroniastego młodego.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: opal » czw cze 03, 2010 11:02 am

Witam.Krzysiu jestem laikiem w tych rasach.Dopiero się uczę.Jednak nauka to nie książki to wizyty w gołębnikach.Pewnie i mnie by kopara opadła gdybym zobaczył co te gołębie potrafią w locie.Sławek napisał pokaż gołębia(jego upierzenie) a ja Ci powiem czy ptak jest zdrowy i czy jesteś dobrym hodowcą.W tym sensie napisałem,że ptaki Sławka bardziej mi pasują(ich wygląd i upierzenie).Wściekły zamieścił zdjęcia gdzie większośc ptaków jest w locie.Nie widac ani wywrotów ani nie można prawidłowo określic kondycji ptaków.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: wscekly4405 » czw cze 03, 2010 2:47 pm

dałem link do zdjęć a nie umieszczałem ich specjalnie abyś zobaczył je w locie miałeś zobaczyć kilka pierwszych na których gołębie nie latają reszty nie musiałeś oglądać
golebie-akrobatyczne

Slawek
Posty: 271
Rejestracja: pn sie 20, 2007 4:42 pm
Lokalizacja: Hrubieszow

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: Slawek » czw cze 03, 2010 4:47 pm

Wściekły chodzi o pierwsze fotki, hodowla jest ok.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: wscekly4405 » śr cze 16, 2010 1:50 pm

opal pisze:Witam.Wiesz jakie mam zdanie o odporności ptaków w hodowli Kwaka?Nie będę pisał bo znowu Kwak się obruszy.Nie można stawiac diagnozy w oparciu o jeden przypadek.Należy brac pod uwagę wszystkie objawy,które wcześniej i teraz występują w gołębniku.A był tam niezły bajzel.Sam pisałeś o nosicielstwie w jego stadzie.Jakie były objawy u Kwaka?Kilka ptaków "zapadło" na skrzydło.Miał zieloną biegunkę.Tyle wiemy na razie.Teraz kilka słów o "poprawianiu odporności" w stadzie Kwaka.Pierwszy wet 9 dni enrobioflox, pięc dni przerwy i znowu 9 dni enrobioflox.Wszedłem na stronę producenta i co się okazuje.Takie potworne dawki producent zaleca tylko i wyłącznie przy salmonelli stawowej(czyli wet typował w ciemno stawówkę).Widziałeś odporne ptaki z rozwaloną wątrobą i nerkami?? Taka dawka antybiotyków wyjałowiła ptaki do zera.On tylko zalecił witaminki.A gdzie po leczeniu antybiotykami: prebiotyka(zakwaszanie) i gdzie probiotyka(uzupełnienie flory bakteryjnej wybitej przez antybiotyk)?Przecież te ptaki są wyjałowione a ich odpornośc bliska zeru.Teraz po miesiącu (ostatni post o "zapadniętym skrzydle" 13.04,pierwszy post o "łzawieniu" 23.05.) znowu coś się dzieje.Masz rację,że zarazki są wszechobecne.Masz rację,że nigdy z nimi nie wygram.Nie da rady prowadzic sterylnego gołębnika.Dlatego w dalszym ciągu twierdzę,że to nie ornitoza.Nie twierdze też,że to na 100% salmonella.Piszę w postach,że tu konieczny jest dobry wet i szczegółowe badania.Pozdrawiam.
cytat z mądrej stronki [w przebiegu klinicznej postaci chlamydozy[czyli ornitozy]obserwuje się głównie zapalenie spojówek,worków powietrznych,oraz stawów]także nie widzę powodu aby czytając wcześniejsze posty kwaka stwierdzać salmonellozę.pozdrawiam a wet podawał leki bez badań na obecność oraz antybiogramu a ty wierzysz że salmonella przy salmonelli łzawiące oko to jak wygrać w totka pozdrawiam
golebie-akrobatyczne

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: opal » śr cze 16, 2010 9:44 pm

Witam.Wściekły nie wiem czy jest sens do tego wracac.Ta dyskusja zaczęła się w momencie gdy doradziłeś podanie kolejnego antybiotyku.Obojętna jest jego nazwa.Po takiej dawce jaką one wcześniej dostały to gwóżdż do trumny.Nie wnikam co to było.Czy choroba taka a nie inna.A może to efekt przedawkowania antybiotyków?Dlatego radziłem badania.A ptakom należało dac spokój i je wzmocnic a nie truc kolejnym antybiotykiem.Tylko Kwak wie( lub nie ) co to było.My możemy tylko zgadywac.A gdy nie mamy 100% pewności,nie stawiajmy diagnozy w ciemno i nie doradzajmy żadnych leków.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: wscekly4405 » śr cze 16, 2010 10:29 pm

a gdzie ja napisałem że nie mam pewności :shock:
golebie-akrobatyczne

optimus
Posty: 120
Rejestracja: pn sty 29, 2007 6:45 pm
Lokalizacja: dolnoslaskie
Kontakt:

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: optimus » ndz cze 20, 2010 12:34 pm

Witam. Chciałbym przeprosić Pana Opala za moje niestosowne zachowanie i słowa użyte w jego kierunku. Paradoksem w tym wszystkim jest to iż starałem się zwrócić uwagę na zachowanie co do nowych użytkowników forum a sam zapomniałem o dobrych manierach. Jedynym z najważniejszych powodów mojego zachowania była złość na uszczypliwości co do mnie lecz po drodze tematu zapomniałem iż sam to niestosownie robiłem z tego powodu jest mi bardzo przykro.
Wiedzę o gołębiach a tym bardziej do jej przekazywania na tym forum przez Ciebie Opal zawsze uważałem i nadal uważam za coś wielkiego i godnego poszanowania i podziękowania więc w tym miejscu chciałbym przeprosić a zarazem to czynię.
Jeszcze raz przepraszam. Pozdrawiam
optimus

optimus
Posty: 120
Rejestracja: pn sty 29, 2007 6:45 pm
Lokalizacja: dolnoslaskie
Kontakt:

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: optimus » ndz cze 20, 2010 12:37 pm

Witam. Równocześnie chciałbym przeprosić wszystkich użytkowników tego forum za swoje zachowanie których w jaki kolwiek sposób obraziłem. Pozdrawiam
optimus

Slawek
Posty: 271
Rejestracja: pn sie 20, 2007 4:42 pm
Lokalizacja: Hrubieszow

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: Slawek » ndz cze 20, 2010 12:52 pm

Chyba ostro przyjarałeś jakieś zielsko z rańca , albo ktoś zdobył hasło do konta

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: opal » ndz cze 20, 2010 3:15 pm

Witam.Optimus nie ma sprawy.Ja też bardzo Cię przepraszam.Zawsze Cię szanowałem i szanuję nadal.Mam taką niewyparzoną gębę i nieraz za szybko palnę i potem mi głupio.Ostatnio postanowiłem,że na każdy post odciągający od tematu dyskusji,odpisuję"bez komentarza".Kto chce dymic niech założy temat "dymienie na forum" i tam się produkuje.Mnie to już nie bawi.Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam.Ps.A na imię mam Krzysztof.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Dziwny przypadek!

Post autor: opal » ndz cze 20, 2010 9:59 pm

Witam.Będę z Tobą całkiem szczery Optimus.To nie do końca tylko mój porywczy charakter i gęba.Piszę to do Ciebie i do innych,których obraziłem.2-3 lata temu chciałem Wam opowiedziec o swoich doświadczeniach,przemyśleniach i wnioskach jakie wyciągnąłem z 40 lat hodowli.O wolnym oblocie gdzie ptaszki trzymałem bez chemii i weterynarzy i wszystko było zdrowe. Oraz o wolierach ,gdzie w pierwszym okresie choroba goniła chorobę.Sparzyłem się.Sparzyłem się tu sparzyłem na "Dobrym locie".Mimo,że mam cięty język nie mogłem powiedziec tego co chciałem. Zawsze dyskusję rozmyto,wykpiono ,wyszydzono(nieraz niegrzecznie i po chamsku),a na końcu zakrzyczano mnie.Nigdy nie pozwolono mi wszystkiego wyjaśnic do końca.W połowie jakiegoś tematu ,zawsze znalazł się jakiś oponent i krzyczał tak się nie da co ty pieprzysz Opal.Tylko kilku czytało uważnie i zadawało pytania.Inni (celował w tym Jarek) wyciągali kupę kontrargumentów przepisanych z "mądrych ksiąg" i internetu.Seter krzyczał,nie da rady bez chemii,próbowałem i nie wyszło.Tylko nigdy nie dał mi napisac tego co napisałem teraz.Że hodowla zgodnie z naturą to zamknięta całośc,gdzie liczy się każde ogniwo łańcucha.I brak któregoś ogniwa oznacza porażkę.A najbardziej liczy się dojrzałośc ,cierpliwośc hodowcy oraz jego systematyczna praca.
Gdy zaczynaliśmy o genetyce znowu robił się dym.Chów kazirodczy? Nie Opal tak się nie da, mój tata tak sparował króliki i mu nie wyszło.O rany a co Twój tata mógł wiedziec o genetyce dając do pary te króliki? Pisałem w odpowiedzi Seterowi.Więc "abarot" następny argument i piszą mi o faraonach.A ja znam ale tylko mrówki faraona.Władcy Egiptu to dla mnie zamierzchła przeszłośc.Nie mogłem sę przebic.Identycznie na "Dobrym locie".Tam było jeszcze gorzej.Tu miałem już wyrobione nazwisko.Tam byłem nowy i nieznany.Ale i tu i tam zamiast pisac co wiem i o czym Wam chcę powiedziec,musiałem toczyc nieskończone dysputy prowadzące do punktu wyjścia.A na koniec wysłuchiwac kpin i szyderstw.
Potem w życiu osobistym,wydarzyło się u mnie kilka bardzo przykrych spraw.Przestałem wchoodzic na forum,wywiozłem gołębie na wieś.Przez 1,5 roku praktycznie nie miałem szans na prawidłową hodowlę ani żadnego kontaktu z kolegami hodowcami.Modlę się tylko o to aby kuzyn,który się moimi ptakami opiekuje zbyt wiele mi ich nie zmarnował.Chociaż już wiem,że kilka sztuk z którymi wiązałem wielkie nadzieje poszło do piachu.Czy mam do niego żal? A skąd on po prostu nie ma takiej wiedzy jak dobrzy hodowcy.Opiekuje się nimi najlepiej jak umie.Jednak teraz opanowałem największy pożar i trochę odetchnąłem.Syn jest pod dobrą opieką specjalistów a ja odzyskałem chęc do życia.Postanowiłem.Wrócę na forum i im powiem o wszystkim co wiem.Spróbuję jeszcze raz.Czy tego będą chcieli słuchac czy nie.Ja im to powiem.Postanowiłem też,że do ptaków wracam w przyszłym sezonie lęgowym gdy wszystko ogarnę w sprawach zawodowych.Na razie musi mi wystarczyc Forum.Pamiętając poprzednie doświadczenia postanowiłem,że muszę byc twardy.I zanim zacznę Wam mówic to co chcę przekazac,muszę Wam pokazac,że nie dam się zakrzyczec i zepchnąc na boczne tory.Nie było innego wyjścia, dla chamów musiałem byc jeszcze większym chamem,dla szydercow jeszcze lepszym szydercą,głupim pokazywac ich głupotę a przemądrzałym udowodnic,ze wcale nie są tacy mądrzy jak im się wydaje.Kilku zahaczyłem naprawdę ostro.Forum oniemiało.Nawet Ci co mnie znali wcześniej byli oburzeni moim zachowaniem.Większośc bała się cokolwiek napisac by nie zostac ośmieszonym.Ale teraz dopiero mogłem spokojnie, bez zaczepek pisac to co chciałem.Został tylko Jarek.Jednak on jest tak słaby w hodowli gołębi,ze jego głos się nie liczy.Pisałem lecz bałem się,że przesadziłem,że nie zechcą mnie czytac,Stąd mój post ,po którym Krzysiek spytał: "Opal ,skąd takie rozgoryczenie?".Ano stąd,że byłem już zmęczony ciągłą walką i przebijaniem się przez mur.Jednak ten post pokazał mi,że czytają to co piszę,że ich to interesuje.A o to mi przecież chodziło.Od tej chwili jeszcze tylko Jarek kilka razy sprowokował mnie do pyskówki.Jednak i to się już skończyło.Teraz możemy rozmawiac spokojnie.A ja mogę śmiało napisac.To forum to nie truchło i jest najlepsze w Polsce.A przed nami jeszcze tyle tematów,że nigdy nie będziemy się nudzili.Jeszcze raz serdecznie przepraszam tych .których obraziłem.A w szczególności Pana Jurka,który nie takiego zachowania spodziewał się po mnie.Przepraszam.

ODPOWIEDZ