ranny gołąb

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: coztego » wt sty 12, 2010 1:39 pm

Ten gołąb grucha :D

Awatar użytkownika
lewap125
Posty: 1108
Rejestracja: pn mar 24, 2008 5:03 pm
Lokalizacja: Radzymin
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: lewap125 » wt sty 12, 2010 11:34 pm

No to masz przyjaciela płci męskiej :lol:

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: coztego » śr sty 13, 2010 8:38 am

Dziewczynki nie gruchają? ;)
On mi wygląda na faceta... 8)

Jakiejś ściółki muszę mu wrzucić do klatki, żal mi go na tych gazetach. Mam nadzieję, że jak wrzucę trocin to się ich nie naje :roll:

Awatar użytkownika
lewap125
Posty: 1108
Rejestracja: pn mar 24, 2008 5:03 pm
Lokalizacja: Radzymin
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: lewap125 » śr sty 13, 2010 9:06 am

Gdy jest cała para to w takim tańcu godowym samiczka też może gruchać (trochę inaczej) , a do klatki wsyp lepiej takich grubszych wiórów

Awatar użytkownika
darecki
Posty: 743
Rejestracja: sob sie 01, 2009 9:03 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: darecki » śr sty 13, 2010 9:42 am

Niekoniecznie potrzebny jest samiec,żeby samica gruchała.
Wystarczy ,że samica posiedzi kilka dni sama w ciepłym miejscu .......
Samiczka grucha cicho i szybszym rytmem ..............

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: coztego » śr sty 13, 2010 12:11 pm

Wodę z mózgu mi robicie, gruchało cichutko :lol:

Grubsze wióry? Nie wiem co będą mieli w zoologicznym 8) A takie coś mogłoby być?
Jakieś piaski dla ptaków jeszcze widziałam :roll:

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: SETER » śr sty 13, 2010 7:56 pm

coztego pisze: Grubsze wióry? Nie wiem co będą mieli w zoologicznym 8) A takie coś mogłoby być?
Jakieś piaski dla ptaków jeszcze widziałam :roll:
Obojętnie jakie trociny (wióry) będą dobre, gołąbek na pewno nie będzie ich jadł :wink:
Piasku szkoda kupować, bo jest droższy, poza tym, gdy gołąbek zacznie się wiercić, to osypie wszystko dookoła :D
Myślę, że rana wygoi się w ciągu tygodnia, natomiast sprawność lotową gołąbek uzyska po 2-3 tyg. - niestety (raczej) nie będzie tak sprawny jak wcześniej (stracił trochę mięśni).
Można mu kupić kilogram pszenicy (na jakimś pobliskim bazarku) i domieszać trochę prosa (można kupić w sklepie zoolog.) itp. - starczy na kilka tygodni. Z konopiami ostrożnie :!:
Trzeba się zastanowić, gdzie później gołąbka wypuścić - jeżeli zrobisz to np. na balkonie, to może tam systematycznie powracać, brudząc przy okazji parapety itp.
Antybiotyk proszę koniecznie odstawić !! - dalsze podawanie może gołąbkowi tylko zaszkodzić.
Kaszanka forever !!

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: coztego » śr sty 13, 2010 8:27 pm

SETER pisze: Obojętnie jakie trociny (wióry) będą dobre, gołąbek na pewno nie będzie ich jadł :wink:
Piasku szkoda kupować, bo jest droższy, poza tym, gdy gołąbek zacznie się wiercić, to osypie wszystko dookoła :D
Zaszalałam i kupiłam piasek, następnym razem kupię wióry :wink:
Coś mu muszę wsypać na piątek/sobotę, bo zostanie pod opieką mojej mamy. Ona go napoi i nakarmi, ale wolałaby nie sprzątać. Ja też wolałabym, żeby nei musiała go wyjmować z klatki, bo łobuz robi się dość żywiołowy i coraz trudniej go utrzymać, a matka nie ma wprawy w trzymaniu ptaków ;)
Myślę, że taki piasek przetrzyma 48 godzin :roll: Nic nie wysypie bo klatka ma wysokie brzegi ;)
Z konopiami ostrożnie
Tylko trochę mu dosypuję do mieszanki, niedobre są dla gołębi?
Trzeba się zastanowić, gdzie później gołąbka wypuścić
Zastanawiam się, zastanawiam. :roll:
Antybiotyk proszę koniecznie odstawić !! - dalsze podawanie może gołąbkowi tylko zaszkodzić.
Tak jest :!:
:wink:

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: coztego » pt sty 22, 2010 1:41 pm

Idziemy do przodu :) Zaczynają ptakowi rosnąć pióra :D Jakby mu ktoś igiełki powbijał :lol:
Kilka dni temu zdjęłam mu szwy, a teraz strup zaczyna odpadać, a że strup jest gruby, głęboki i duży, wygląda nieprzyjemnie, brrrrrrrrr :roll: Czekam niecierpliwie, aż się go pozbędzie ;)
Ptaszek zrobił się bojowy jak diabli, nieźle się muszę nagimnastykować, kiedy go muszę złapać :twisted: :lol:

Piasek w klatce świetnie się sprawdza, traktuję go jak żwirek dla kota, przesiewam codziennie odchody, a piasek zmieniam co kilka dni. Widać, że ptakowi pasuje. 8)

kwaku91
Posty: 74
Rejestracja: sob gru 12, 2009 3:00 pm
Lokalizacja: woj. Łódzkie, SKIERNIEWICE
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: kwaku91 » pt sty 22, 2010 9:55 pm

no uratował pan mu życie ;)

bubi
Posty: 531
Rejestracja: pn lip 30, 2007 4:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: bubi » pt sty 22, 2010 10:10 pm

Pani :wink: :wink: :wink:
mbudniewicz.pl.tl

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: coztego » pn sty 25, 2010 11:45 am

bubi pisze:Pani :wink: :wink: :wink:
W rzeczy samej :lol:

Fajny ten gołąb taki zadziorny :twisted: Martwi mnie trochę ten strup, krzywią się na nim nowe piórka już rosnące dookoła rany, mam nadzieję, że jak odpadnie to się wszystko ułoży elegancko? :roll: W miejscu blizny też zarośnie piórami?

Śmiesznie rosną takie piórka, pędzelki maleńkie :)

kwaku91
Posty: 74
Rejestracja: sob gru 12, 2009 3:00 pm
Lokalizacja: woj. Łódzkie, SKIERNIEWICE
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: kwaku91 » pn sty 25, 2010 2:41 pm

hehe 8)

w miejscu blizny to raczej nie ...
chociaż może inne pióra przykryją blizne :D

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: coztego » śr lut 03, 2010 8:33 pm

Nie wiem co ten gołąb robi, ale tłucze się jak dzięcioł :twisted:

Nabiera wyglądu, piórka rosną szybciutko, już jest pięknie zarośnięty na klacie. Strup już się trzyma lekko tylko z jednej strony, czekam cierpliwie, myślę, że jego dni są policzone :wink: Już się boję co dalej zrobię z tym ptaszkiem :roll:

kwaku91
Posty: 74
Rejestracja: sob gru 12, 2009 3:00 pm
Lokalizacja: woj. Łódzkie, SKIERNIEWICE
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: kwaku91 » czw lut 04, 2010 8:12 pm

może bys jakąś fotke pokazał swojego pupila;)

:P

bubi
Posty: 531
Rejestracja: pn lip 30, 2007 4:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: bubi » czw lut 04, 2010 10:05 pm

kwaku91,POKAZAŁA :wink: :wink: :wink:
mbudniewicz.pl.tl

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: coztego » pt lut 05, 2010 10:17 am

Zdjęcie z okresu, kiedy zaczynały rosnąć piórka
Obrazek

Zbliżenie tylko dla ludzi o mocnych nerwach :wink:

kwaku91
Posty: 74
Rejestracja: sob gru 12, 2009 3:00 pm
Lokalizacja: woj. Łódzkie, SKIERNIEWICE
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: kwaku91 » pt lut 05, 2010 4:11 pm

zapamiętam :P

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: coztego » pt lut 05, 2010 9:53 pm

Ptaku dzisiaj
Obrazek

Obrazek

:D

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: SETER » sob lut 06, 2010 3:15 pm

Witam,
na zdięciach widać, że gołąbek jest już całkiem zdrowy - w zasadzie, to już po oczach widać, że nic mu nie dolega (to "ciekawskie" i "żywe" spojrzenie :wink: ).
Pora pomyśleć, o zwróceniu mu wolności :D - szkoda go dalej męczyć w klatce.
Jeżeli wypuścisz gołąbka np. na balkonie, to być może będzie tam co jakiś czas wracał.
Pozdrawiam
Kaszanka forever !!

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: coztego » sob lut 06, 2010 6:10 pm

Pod piórami ma jeszcze wielki strup, dopóki strup nie odpadnie i nie zobaczę co jest pod nim, nigdzie go nie puszczę ;)
Ale rzeczywiście jest silny i zdrowy, boję się tylko jak będzie z lataniem z tą dziurą w piersi...

Mogę go wypuścić u siebie, czy powinnam tam gdzie go znalazłam?

kwaku91
Posty: 74
Rejestracja: sob gru 12, 2009 3:00 pm
Lokalizacja: woj. Łódzkie, SKIERNIEWICE
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: kwaku91 » ndz lut 07, 2010 1:06 pm

to chyba bez różnicy :)
powinien odnaleźć swój dom :lol:

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: coztego » pn mar 15, 2010 8:36 pm

Ptaku jeszcze u mnie, chciałam go wypuścić, jak tylko się trochę ociepli, a tymczasem jest coraz zimniej :twisted:
Obiecują ciepłą i słoneczną sobotę, może wreszcie odleci. Póki co, ćwiczy latanie w pokoju, wygląda na to, że dobrze mu idzie, w każdym razie trudno go złapać. Mam nadzieję, że sprawne latanie w domu oznacza, że i na wolności sobie poradzi :roll:

Dzisiaj wygląda tak :mrgreen:
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: SETER » wt mar 16, 2010 4:37 pm

Witam,
na pewno sobie poradzi - na wszelki wypadek możesz go wypuścić na balkonie i zostawić trochę ziarna - jeżeli zgłodnieje, to wróci aby się posilić :wink:
Skoro wypuszczasz go do latania po mieszkaniu, to chyba te kilka gównienek na balkonie nie spowoduje katastrofy 8)
Kaszanka forever !!

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: coztego » wt mar 16, 2010 7:03 pm

SETER pisze: Skoro wypuszczasz go do latania po mieszkaniu, to chyba te kilka gównienek na balkonie nie spowoduje katastrofy 8)
Przy dwóch psach i dwóch kotach, ptasie gówienko to pikuś :wink:

Myślałam, żeby go wypuścić w Gliwicach na Rynku, byłby u siebie 8)

ODPOWIEDZ