ranny gołąb

lukmar16
Posty: 7
Rejestracja: pn gru 31, 2007 7:19 pm
Kontakt:

ranny gołąb

Post autor: lukmar16 » śr gru 30, 2009 10:22 am

Witam. W poniedziałek uratowałem gołębia ze szponów jastrzębia. Gołąb żyje ale jest ranny- nie chodzi na jedną nogę, ma 3 rany oraz ma wydziobanych większość lotek (nie może latać). Ja sam nie mam gołębi lecz wiem kogo on jest. Gdy go zaniosłem do właściciela ten powiedział mi że nie ma czasu się nim zajmować i mogę go wziąć bo on i tak go zabije :cry:
Myślę że rany się zagoją lecz niepokoi mnie jego noga. Nie wygląda na złamana. Jak mogę mu pomóc? Czy mogę go trzymać w starej klatce na króliki gdzie temp. jest taka jak na dworze?? I czy te wyrwane lotki mu odrosną i jak długo będzie to trwało???

kwaku91
Posty: 74
Rejestracja: sob gru 12, 2009 3:00 pm
Lokalizacja: woj. Łódzkie, SKIERNIEWICE
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: kwaku91 » czw gru 31, 2009 1:53 pm

ja bym mu przyniósł drugiegio gołebia do pary żeby nie był sam;) u mnie jastrzab też 2 razy ranił gołebie(2 sztuki) ale żyją i maja sie dobrze :lol: . lotka mu odrosna po okolo 3-4 tygodniach ...

lukmar16
Posty: 7
Rejestracja: pn gru 31, 2007 7:19 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: lukmar16 » czw gru 31, 2009 5:30 pm

Tak właśnie kombinuję żeby mu załatwić towarzystwo ale poczekam jak będę pewny że wyzdrowieje. Dopiero dzisiaj zauważyłem że zaczął jeść. Daję mu pszenicę i kukurydzę (tej za bardzo nie chce jeść). Nie wiem co będzie z nogą bo wcale na niej nie stąpa.

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: coztego » ndz sty 10, 2010 2:19 pm

Witam,
W piątek znalazłam rannego gołębia, to zwykły dzikus, ale nie mogłam go zostawić na pastwę losu... :roll:
Ma sporą ranę na klatce piersiowej, został opatrzony przez weterynarza, rana wygląda dobrze. Gołąb w cieple wyraźnie się ożywił, niby nabiera sił, ale nie chce jeść. Poję go wodą z miodem i antybiotykiem, ale co zrobić, żeby zaczął jeść?
Są jakieś gołębie przysmaki?

Awatar użytkownika
zbiter
Posty: 1905
Rejestracja: wt lis 15, 2005 9:26 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: zbiter » ndz sty 10, 2010 3:50 pm

Mozesz sypnąc ryżu ,powinien sie połakomić
Szukaj a znajdziesz

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: SETER » ndz sty 10, 2010 8:07 pm

lukmar16 pisze:. Ja sam nie mam gołębi lecz wiem kogo on jest. Gdy go zaniosłem do właściciela ten powiedział mi że nie ma czasu się nim zajmować i mogę go wziąć bo on i tak go zabije :cry:
Przykro, że są ludzie (mam na myśli tego hodowcę), którzy takim zachowaniem hańbią siebie, oraz nasze gołębiarskie środowisko.
Przepraszam, że odpisuję z opóźnieniem :oops:
Gołąbka karmisz prawidłowo (tj. pszenica i kukurydza - ale raczej drobne ziarna), możesz mu jeszcze sypnąć odrobinę prosa (dobrze wpływa na wzrost piór).
Gołębie to takie stworzenia, które bardzo szybko się "regenerują" po ataku drapieżnika (jeżeli oczywiście nie doszło do uszkodzenia organów wewnętrznych).
Jeżeli to możliwe, to przy takiej aurze jak obecnie postaraj się przetrzymywać gołębia w pomieszczeniu o temp. dodatniej (w końcu to rekonwalescent :wink:) - dno klatki możesz wysypać trocinami albo wyłożyć słomą - przy sprzątaniu co np. 3 dni, nie powinno brzydko pachnieć.
Coztego - bardzo źle świadczy o weterynarzu to, że (domyślam się) zalecił podawać gołąbkowi antybiotyk (zapewne na Twój koszt), a nie wspomniał, czym należy tego ptaszka żywić...(patrz wyżej).
Tymczasowo (o ile nadal nie je samodzielnie) możesz mu wkładać po kilka ziaren do dzioba i poić małą strzykawką np. 2 ml (byle z umiarem).
Pozdrawiam
Kaszanka forever !!

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: coztego » pn sty 11, 2010 8:46 am

SETER pisze: Coztego - bardzo źle świadczy o weterynarzu to, że (domyślam się) zalecił podawać gołąbkowi antybiotyk (zapewne na Twój koszt), a nie wspomniał, czym należy tego ptaszka żywić...(patrz wyżej).
O pani doktor nie dam złego słowa powiedzieć ;) Ptaszka zszyła i antybiotyku całe opakowanie dała i grosza nie wzięła. Mnie nie chodziło o to czym ptaszka żywić, tylko o to, czy są jakieś tajniki hodowców odnośnie tego co gołębie lubią najbardziej 8)
Tymczasowo (o ile nadal nie je samodzielnie) możesz mu wkładać po kilka ziaren do dzioba i poić małą strzykawką np. 2 ml (byle z umiarem).
Tak robię, dostaje płyny i ziarenka do dzioba. Cały czas widać, że nabiera sił, coraz bardziej zadziorny się robi, ale do jedzenia nie bardzo...

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: SETER » pn sty 11, 2010 9:31 am

coztego pisze:[
O pani doktor nie dam złego słowa powiedzieć ;) Ptaszka zszyła i antybiotyku całe opakowanie dała i grosza nie wzięła. Mnie nie chodziło o to czym ptaszka żywić, tylko o to, czy są jakieś tajniki hodowców odnośnie tego co gołębie lubią najbardziej 8)
O, to miło - ale antybiotyk raczej nie będzie potrzebny (niepotrzebnie wyjaławia organizm gołąbka) - proponuję odstawić antybiotyk natychmiast (być może wolny powrót do formy spowodowany jest przedawkowaniem leku).
Zapewniam, że rany wygoją się bez udziału antybiotyku :wink: - antybiotyki stosuje się (w podobnych przypadkach) raczej u ssaków...
PS.
poprosił bym (o ile to możliwe) o fotkę gołąbka obecnie i po wyleczeniu :D
Kaszanka forever !!

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: coztego » pn sty 11, 2010 11:56 am

SETER pisze: O, to miło - ale antybiotyk raczej nie będzie potrzebny (niepotrzebnie wyjaławia organizm gołąbka) - proponuję odstawić antybiotyk natychmiast (być może wolny powrót do formy spowodowany jest przedawkowaniem leku).
Przedawkowanie chyba nie jest możliwe, bo antybiotyk jest dodawany do wody, a on mało pije. A rana była dość głęboka i rozległa, trochę się boję czy aby na pewno można ten antybiotyk odstawić, bo ja właśnie z ssakami mam doświadczenia ;)
Ale skoro ładnie się goi, to może faktycznie odstawię dzisiaj.
poprosił bym (o ile to możliwe) o fotkę gołąbka obecnie i po wyleczeniu :D
Spróbuję, nie wiem czy będzie chciał pozować ;)

Czy to możliwe, że on się pierzy? Takie "kłaczki" wychodzą tu i ówdzie 8)

Trochę się obawiam o jego zdolność latania, ma spory ubytek mięśni na piersi. Mam nadzieję, że da radę to odbudować :roll:

Awatar użytkownika
wscekly4405
Posty: 995
Rejestracja: sob paź 17, 2009 1:53 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: wscekly4405 » pn sty 11, 2010 12:29 pm

tak wyrwane pióra dość szybko odrastają w miejscach nie uszkodzonych powinny wyrosnąć pióra w ciągu 3-4tygodni
golebie-akrobatyczne

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: coztego » pn sty 11, 2010 4:34 pm

Uffff przełamał się chłopak :D Jak byłam w pracy zjadł całą miseczkę ziarna i wypił wodę :mrgreen: Teraz dla odmiany boję się czy się nie przejadł :lol:
w miejscach nie uszkodzonych powinny wyrosnąć pióra w ciągu 3-4tygodni
Wyrosną nowe wszędzie, czy tylko tam gdzie były ubytki?

kwaku91
Posty: 74
Rejestracja: sob gru 12, 2009 3:00 pm
Lokalizacja: woj. Łódzkie, SKIERNIEWICE
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: kwaku91 » pn sty 11, 2010 7:01 pm

nowe urosną jak bedzie sie pierzył na jesień;)
teraz odrosna tam gdzie sa ubytki 8)

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: coztego » pn sty 11, 2010 7:09 pm

Oto mój gołąb, wkurzony ale najedzony ;)

Obrazek

Obrazek

Nawet widać dziurę pod skrzydłem :roll:

kwaku91
Posty: 74
Rejestracja: sob gru 12, 2009 3:00 pm
Lokalizacja: woj. Łódzkie, SKIERNIEWICE
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: kwaku91 » pn sty 11, 2010 7:12 pm

nieżle go rozerwał ...

Awatar użytkownika
lewap125
Posty: 1108
Rejestracja: pn mar 24, 2008 5:03 pm
Lokalizacja: Radzymin
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: lewap125 » pn sty 11, 2010 7:42 pm

SETER popatrz na odchody ,może lepiej było by gdyby antybiotyku nie odstawiał (zależy jaki dostaje)

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: coztego » pn sty 11, 2010 7:54 pm

lewap125 pisze:SETER popatrz na odchody
A co z tymi odchodami?

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: SETER » pn sty 11, 2010 7:55 pm

lewap125 pisze:SETER popatrz na odchody ,może lepiej było by gdyby antybiotyku nie odstawiał (zależy jaki dostaje)
Taki wygląd odchodów może świadczyć o wielu rzeczach - niekoniecznie o chor. bakteryjnych :wink: (rzęsistek, stres, wygłodzenie itp.).
Żeby było śmieszniej, to taki wygląd kuppy mógł spowodować antybiotyk - w końcu wpływa na pracę wątroby itp. - nieprawdaż ? :wink:
Moim zdaniem gołąbek został zaatakowany przez samicę krogulca (poszarpała go "na żywca" i zostawiła).
Wstawiam link do zdięć mojego gołąbka, który został zaatakowany własnie przez samicę krogulca (zgoniłem ją, gdy siedziała już na gołębiu i go "oprawiała"). Jastrząb zwykle "porywa" gołębia i zjada (niemal) w całości.
Ostrzegam, że zdięcia są dosyć drastyczne - ale gołąbek wyzdrowiał bez pomocy antybiotyków...
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1e7 ... fed06.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/704 ... 895c2.html
A tu zdięcie po wyzdrowieniu:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f7b ... 6bfd8.html
Kaszanka forever !!

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: coztego » pn sty 11, 2010 8:13 pm

Myślę, że o odchodach będzie można pogadać jutro, po tym jak dzisiaj zaczął normalnie jeść. Kupa była taka od początku, jeszcze przed antybiotykiem.
Powiedzcie mi Panowie, czy on może się przejeść? Jakoś muszę mu ziarno dawkować, czy jak sypnę to zje tyle ile należy?
SETER pisze:Moim zdaniem gołąbek został zaatakowany przez samicę krogulca
W centrum Gliwic? Ta rana wyglądała inaczej przed szyciem. Dość duży i głęboki... wyszarpany (?) placek. Jak po ugryzieniu przez drapieżnika, wyrwany kawał mięsa. :roll:

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 825
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: SETER » pn sty 11, 2010 8:28 pm

coztego pisze:Myślę, że o odchodach będzie można pogadać jutro, po tym jak dzisiaj zaczął normalnie jeść. Kupa była taka od początku, jeszcze przed antybiotykiem.
Czyli stres i wygłodzenie - gdyby miał np. salmonellozę, to dodatkowo po takim ataku nie wykazywał by raczej chęci do jedzenia 8)
coztego pisze: Powiedzcie mi Panowie, czy on może się przejeść? Jakoś muszę mu ziarno dawkować, czy jak sypnę to zje tyle ile należy? .
Raczej się nie przeje :wink: - jeżeli się lekko "zapasie" to nawet dobrze dla niego, zważywszy na porę roku i pogodę.
coztego pisze: W centrum Gliwic? Ta rana wyglądała inaczej przed szyciem. Dość duży i głęboki... wyszarpany (?) placek. Jak po ugryzieniu przez drapieżnika, wyrwany kawał mięsa. :roll:
Oj, zdziwiła byś się :wink: - krogulec to raczej ptak mało płochliwy i często zagląda do miast.
Krogulec ma już taką "technikę", że "obdziera" np. gołębia "na żywca", jak nie jest bardzo głodny, to wyrywa kęs i zostawia ofiarę.
W centrum Warszawy na gołębie polują np. sokoły wędrowne i nie ma w tym nic specjalnie dziwnego...
Kaszanka forever !!

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: coztego » pn sty 11, 2010 8:36 pm

SETER pisze: Raczej się nie przeje :wink: - jeżeli się lekko "zapasie" to nawet dobrze dla niego, zważywszy na porę roku i pogodę.
To będę karmić, niech je zdrowie. ;) Kupiłam mu mieszankę ziaren dla ptaków zimujących, a do tego trochę konopi. Sklepu z ziarnem nie mam pod ręką, żebym mogła sobie sama namieszać.
Krogulec ma już taką "technikę", że "obdziera" np. gołębia "na żywca", jak nie jest bardzo głodny, to wyrywa kęs i zostawia ofiarę.
A to bandyta :evil:

Awatar użytkownika
lewap125
Posty: 1108
Rejestracja: pn mar 24, 2008 5:03 pm
Lokalizacja: Radzymin
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: lewap125 » pn sty 11, 2010 9:27 pm

coztego napisz jaki antybiotyk kazał podawać wet , może domyślimy się w jakim celu

Awatar użytkownika
lewap125
Posty: 1108
Rejestracja: pn mar 24, 2008 5:03 pm
Lokalizacja: Radzymin
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: lewap125 » pn sty 11, 2010 9:32 pm

przyczyn zielonych odchodów faktycznie może być dużo , choć nie myślę że jest to stres

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: coztego » pn sty 11, 2010 9:59 pm

Enflocyna.

Awatar użytkownika
lewap125
Posty: 1108
Rejestracja: pn mar 24, 2008 5:03 pm
Lokalizacja: Radzymin
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: lewap125 » pn sty 11, 2010 10:11 pm

myślę że wet doszedł do wniosku że lek zadziała na wszystko łącznie z zakażeniem rany

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: ranny gołąb

Post autor: coztego » wt sty 12, 2010 8:31 am

lewap125 pisze:myślę że wet doszedł do wniosku że lek zadziała na wszystko łącznie z zakażeniem rany
Też tak myślę.

Ale jest dobrze 8) Po wczorajszym sutym posiłku, dzisiaj rano kupy były eleganckie, treściwe i prawie wcale nie zielone ;) No i widać, że się chłopak wzmacnia :) (a może to jest dziewczynka? :oops: )
Najważniejsze, że rana wygląda dobrze, już jest pięknie zasuszona, goi się jak na psie ;)

SETER, długo się goiła rana u Twojego poszarpanego gołębia?

ODPOWIEDZ