Problem z gołębiem

Niedziou
Posty: 16
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 10:46 pm
Kontakt:

Re: Problem z gołębiem

Post autor: Niedziou » pn sty 25, 2010 5:45 pm

Nie wyobrażam sobie innej możliwości nie przejde obojętnie obok żadnego potrzebującego zwierzęcia bo po prostu tak nie potrafie a nie ma nic cudwniejszego niż wdzięczność uratowanego brata mniejszego :)
Mam tylko nadzieje że znajdzie się ktos dobry kto ją przygarnie pod swoj gołębnik pomimo kalectwa :)

Szakal
Posty: 43
Rejestracja: ndz lis 01, 2009 8:23 pm
Lokalizacja: Bytom(Śląsk)
Kontakt:

Re: Problem z gołębiem

Post autor: Szakal » pn sty 25, 2010 5:59 pm

Jakieś 10 lat temu miałem podobny przypadek, tyle że znalazlem w trawie przy bloku 3 młode jaskółki oknówki(spadły na ziemie razem z gniazdem ulepionego z gliny które oderwało się z pod dachu) w tym 2 jeszcze żywe, były całe w puchu, jedna z nich niestety po 2 dniach zmarła. Druga wyrosła jak na drożdżach. Początkowo karmiłem ją zabitymi muchami i komarami które ganiałem po mieszkaniu, aż wpadłem na genialny pomysł aby karmić ją larwami much kupowanymi w sklepie wędkarskim :D Rosła, ćwierkała, otwierała dzióbek na widok każdego członka rodziny. Wciąż rosła, nauczyła się fruwać po mieszkaniu i wydalać odchody na firane :o Niesamowitą radość sprawia widok, jak ptaszynka rośnie aż w końcu wypuszcza się ją na wolność. Otwarłem pewnego dnia okno, wyfrunęła na dwór, zrobiła małą rundkę, i wróciła na parapet, po chwili Jaskółka dołączyła do innych żyjących na wolności:P Próbowałem też wychować młodą cukrówkę, a raz młodego wróbla, lecz w obu przypadkach ptaki chyba dostały wylewu :| (śmierć w nocy i krew z dzioba).

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: Problem z gołębiem

Post autor: coztego » pn sty 25, 2010 7:10 pm

Niedziou pisze:JJest bardzo towarzyski i przyjacielski i widać że wdzieczny
Po moim jakoś tej wdzięczności nie widzę, ale cóż, niech mu będzie, w końcu to facet (dopóki jajka nie zniesie) :wink:
Szakal pisze:Próbowałem też wychować młodą cukrówkę, a raz młodego wróbla, lecz w obu przypadkach ptaki chyba dostały wylewu

Trudno jest młodego ptaszka odchować, kiedyś gawrona próbowałam, ale niestety po kilku tygodniach, kiedy już wydawało się, że szczęśliwy koniec blisko, też padł w nocy nagle i niespodziewanie :roll: Gratuluję Jaskółki :D

O widzisz, Szakal, masz serce dla ptaków, to może Tobie podrzucę mojego gołębia jak wyzdrowieje :) Po sąsiedzku mieszkam ;)

Szakal
Posty: 43
Rejestracja: ndz lis 01, 2009 8:23 pm
Lokalizacja: Bytom(Śląsk)
Kontakt:

Re: Problem z gołębiem

Post autor: Szakal » pn sty 25, 2010 8:01 pm

No serce do ptaków miałem od dzieciaka, aż do dnia dzisiejszego :) a co to masz za gołąbka? opowiedz jego historie 8) ciekawie się czyta takie tematy :wink:

coztego
Posty: 29
Rejestracja: ndz sty 10, 2010 12:59 pm
Kontakt:

Re: Problem z gołębiem

Post autor: coztego » pn sty 25, 2010 10:06 pm

Szakal pisze:No serce do ptaków miałem od dzieciaka, aż do dnia dzisiejszego :) a co to masz za gołąbka? opowiedz jego historie 8) ciekawie się czyta takie tematy :wink:
TUTAJ już jest mój gołąbek ;)

ODPOWIEDZ