Co sądzicie o leku, 4in1Mix.

Awatar użytkownika
Pako
Posty: 239
Rejestracja: pn kwie 09, 2007 9:01 am
Lokalizacja: Kańczuga
Kontakt:

Co sądzicie o leku, 4in1Mix.

Post autor: Pako » pt wrz 12, 2008 11:08 am

Co sądzicie o leku, 4in1Mix. :?: :?:

optimus
Posty: 120
Rejestracja: pn sty 29, 2007 6:45 pm
Lokalizacja: dolnoslaskie
Kontakt:

Post autor: optimus » pt wrz 12, 2008 5:20 pm

Witam. Do śmieci. łatwo to przedawkować, po wsypaniu do wody wychodzi żółta gnojówka której ptaki nie chcą pić, na dodatek pozostaje w pojniku dużo piany, sam proszek śmierdzi jak prawdziwa chemia, jest to przysłowiowa kobyła którą można zastąpić enerobiofloksem.
optimus

Awatar użytkownika
Pako
Posty: 239
Rejestracja: pn kwie 09, 2007 9:01 am
Lokalizacja: Kańczuga
Kontakt:

Post autor: Pako » pt wrz 12, 2008 8:42 pm

Cześć ,dzięki za odpowiedź , a tak ten lek chwalą ,może inni koledzy napiszą coś na temat tego leku.

Awatar użytkownika
Pako
Posty: 239
Rejestracja: pn kwie 09, 2007 9:01 am
Lokalizacja: Kańczuga
Kontakt:

Post autor: Pako » śr wrz 17, 2008 12:02 pm


Awatar użytkownika
Pako
Posty: 239
Rejestracja: pn kwie 09, 2007 9:01 am
Lokalizacja: Kańczuga
Kontakt:

Post autor: Pako » śr wrz 17, 2008 12:10 pm

Choroba młodych, czyli adeno coli syndrom
W ostatnich tygodniach otrzymałem ponad setkę e-maili od hodowców z Polski z opisem objawów zachowania się młodych takich jak: - niechęć do jedzenia,ale duży pobór wody - masowe wymioty u gołębi młodych - zielonkowato-śluzowaty kał - szybkie wychudnięcie doprowadzające do padnięć chorych osobników. Wielu było załamanych bezsilnością w walce z tą chorobą dziesiątkującą gołębniki wielu hodowcom w Polsce.Ogromna większość pisze,że po dawała antybiotyki zalecane przez kolegów lub weterynarzy,ale ze znikomym skutkiem. Z wielu e-maili można było wywnioskować,że ogromna większość podawała antybiotyki takie, jakie miała pod ręką czyli przeciw Trichomonadozie lub Parastop czyli przeciw Salmonelozie. Było to podwójnym błędem,ponieważ po kilku latach badań przeprowadzonych przez badawcze instytuty uniwersyteckie,chociażby z Gent,dawno stwierdziły,że zarazki Salmonelozy,Kokcydziozy,Trichomonadozy lub Hexamitozy nie mają nic spólnego z chorobą młodych oraz nie przyczyniają się również do jej wywołania w organizmie gołębia. Natuarnie w/w choroby niekiedy dają symptomy podobne do choroby młodych,co z kolei u niedoświadczonych hodowców powoduje błędną diagnozę. Podanie chorym gołębiom w tym momencie błędnego lekarstwa spowoduje osłabienie już tak zaatokwanego organizmu gołębia przez chorobę i ułatwi dalszy szybki rozwój choroby. Ostatnio przeprowadzono wiele odczytów znanych lekarzy z Anglii,Holandii i Belgii chociażby znanych Belgów jak Dr. Henk J.M. de Weerd lub dymplom inż. Duchatel oboje twierdzą,że faktycznie chorobę tą wywołują Colibakterie,które normalnie w każdym zdrowym organizmie gołębia w układzie jelita-żołądek się znajdują. Podobnie jak z rakiem i tutaj mamy do czynienia z Colibakteriami ,które można nazwać złośliwymi i dobrymi. W ostatnich latach szczególnie Duchatel udowodnił,że faktycznie Cirkowirusy są odpowiedzialne za otwarcie drzwi w układzie jelita-żołądek złośliwym Colibakteriom.Dzieje się tak, ponieważ Cirkowirusy atakując mały organ w kloace gołębia zwanego Bursa Fabricius,który to jest odpowiedzialny za poprawny rozwój i odbudowę układu odpornościowego u gołębi młodych,powodując całkowite zablokowanie tego organu. Cirkowirus praktycznie nie wywołuje widocznych objawów chorobowych jedynie powoduje zablokowanie i załamanie układu odpornościowego u gołębia. Zarazki E.coli są tymi co spowodują właściwy wybuch choroby z pełnymi objawami choroby powyżej opisanymi. Osłabiony układ odpornościowy otwiera drzwi zarazkom E.coli ,które błyskawicznie się rozmnażają powodując zmianę flory bakteryjnej w końcowym jelicie.To z kolei doprowadza do wybuchowego rozwoju E.coli w jelicie cienkim,doprowadzając do pierwszego objawu jakim jest biegunka u gołębi młodych. Natomiast w jelicie cienkim z tego powodu dochodzi do uszkodzenia śluzówki ścian jelita,zapalenie jelita oraz całkowitą zmianę flory jelitowej, co z kolei ułatwia zasiedlenie innym zarazkom układ jelita. W najnowszych badaniach przeprowadzonych na Poliklinice Leipzig albo na Uniwersytecie w Berlinie w badaniach prowadzonych przez prof.Wieler stwierdzono u 42 chorych gołębi młodych 29 różnych Serotypów.Najwięcej stwierdzono E.coli bo aż 18% u badanych gołębi w innych badaniach na 49 badanych aż 39 gołębi było zaatakowanych przez E.coli.Jednak w ostatnich badaniach w wielu laboratoriach stwierdza się połączenie zarazka E.coli z innymi zarazkami jak Klebsiella pneumoniae u 40% badanych gołębi co utrudnia znacznie leczenie ponieważ na wiele antybiotyków są te bakterie rezystenc czyli odporne. Spowodowało to zaniepokojenie w laboratoriach badawczych ponieważ oba zarazki są również niebezpieczne dla ludzi a w szczególności Klebsiella pneumoniae ,która dostając się do płuc człowieka z pyłem unoszącym się w gołębniku,powoduje u ludzi o słabym systemie odpornościowym niekiedy ostre zapalenia płuc. Na Poliklinice Leipzig w końcowym jelicie u 70 badanych gołębi stwierdzono u 49 występowanie E.coli ,które pochodziły aż z 21 różnych szczepów. Oprócz tego stwierdzono zatrucie krwi wywołane przez E.coli, natomiast u 5 gołębi również stwierdzono obecność E.coli w takich organach jak wątroba,serce,nerki i płucach chorych gołębi. Na powyżej przytoczonych badaniach widzimy jak skomplikowana jest sprawa leczenia tej choroby,ponieważ nigdy nie wiadomo, jaka kolonia E.coli występuje u chorych gołębi i czy doszło do połączeń z innymi zarazkami w organizmie gołębia. Dlatego najpierw należy wyodrębnić, z jaką kolonią E.coli mamy do czynienia i czy te bakterie są oporne na antybiotyki i jakie,dopiero potem podanie właściwego antybiotyku. Niestety większość lek. wet w Polsce jak piszą hodowcy wogóle takich badań nie przeprowadzają,bo nie posiadają odpowiednich mikroskopów do takich badań oraz badanie takie kosztowałoby jak podaje hodowca nie mniej jak 150 zł i to większość hodowców odstrasza. Najczęściej jest podany wygląd kału i zachowanie młodych i na tej podstawie się diagnozuje, co niestety wróży złą trafnością diagnozy w dużej większości przypadków i potem ogromne rozgoryczenie u hodowców. Na zdjęciu po lewj stronie widzimy typowy wygląd kału przy stwierdzonej Salmonelozie natomiast na zdjęciu poniżej typowy obraz kału przy stwierdzonej Paramyksowirozie. Na zdjęciu powyżej widzimy obraz kału podobny do wyglądu kału często występujący przy chorobie młodych,dlatego błędną diagnozę nie trudno postawić bazując tylko na wyglądzie kału i zachowaniu się młodych w gołębniku. Niestety większość piszących ma ograniczony dostęp do lek.wet., ponieważ lecznica jest bardzo oddalona od miejsca zamieszkania lub wogóle jej w pobliżu nie ma. Dlatego większość hodowców korzysta z rad kolegów lub na własną rękę stara się leczyć co niestety nie daje porządanego skutku leczenia i większość młodych pada z powodu nietrafnego podania lekarstwa. Najlepszym rozwiązaniem byłaby szczepionka,ale takowej jeszcze nie ma i jak twierdzi dr.Henk J.M. de Weerd jeszcze nie wyrosło zioło na tą chorobę. Czy jesteśmy bezsilni w walce z tą chorobą? Na dzień dzisiejszy jedynie można zapobiegać tej chorobie w różny sposób starając się wyeliminować czynniki ją wywołujące. Ograniczenie przekazywania tej choroby:
- przez pył unoszący się w gołębniku
- przez odizolowanie młodych gołębi od gołębi starych
- zrezygnowanie z treningu i lotu w bardzo upalne dni.
- wyeliminowanie dużego upału pod dachem gołębnika
- wyeliminowanie dużej ilości młodych w małym gołębniku
- częste usuwanie kału z gołębnika.
- podanie do wody Bio-killera ,który usuwa w 100% wszyskie zarazki.
- zrezygnowanie z wysoko białkowej karmy
- przy pierwszym podejrzeniu wystąpienia choroby usunąć słomę z podłogi Przy pierwszych objawach takich jak napęczniałe wole i po wyciśnięciu takiego wola wypływa z niego zielonkowata ciecz , to mamy już pewną oznakę pierwszych symptomów choroby młodych ,bo dopiero potem następują wymioty i biegunka. Dlatego każdy hodowca musi codziennie kilka gołębi wziąść do ręki i sprawdzać czy nie występuje zagazowanie wola w szczególności gdy występują upały takie jakie mieliśmy w tym roku w czerwcu powyżej 30 stopni. Jeżeli stwierdzimy u kilku gołębi pierwsze zagazowania wola należy natychmiast podać 4 x 1 Mix de Weerda do wody a na karmę Furoxinę w wielu przypadkach dochodzi do zatrzymania choroby i wyleczenia.Jednak gdy choroba powstała w wyniku stresu wywołanego szczepieniem należy podać Belgamco również de Weerda. Sam de Weerd proponuje aby nie szczepić przeciw paramyksowirozie szczepionkami kombi bo występują komplikacje. Wielu hodowców właśnie jednocześnie szczepi przeciw paramyksowirozie i ospie co według de Weerda jest nie wskazane lecz zaszczepienie młodych jak najwcześniej czyli w 4- 5 tygodniu życia tylko przeciw paramyksowirozie.Wielu hodowców w Belgii szczepi krótko przed odsadzeniem wtedy Takie postępowanie wielu lek.wet. uważa za stymulację systemu odpornościowego u gołębi młodych .Jednak wielu hodowców szczepi przeciw ospie 5 tygodni przed pierwszym lotem konkursowym ,ponieważ obawia się kontaktu młodych z młodymi w kabinie. Wielu hodowców również stosuje Adenosan firmy Chevita zapobiegawczo wielu hodowców ten produkt zamówiło go u mnie i chwali jego działanie. W tym roku wielu hodowców z Polski zamówiło Bio-killer również pisze do mnie o pełnym sukcesie w wyeliminowaniu takiego źródła zarażenia jakim jest pojnik w gołębniku .Zainteresowanym wysyłam pełny opis działania tego preparatu. Jednak wielu hodowców pisze jak można tej chorobie zapobiegać stosując tanie środki ogólnie dostępne,niestety wiele ich nie ma. Można stosować częste podawanie octu jabłkowego do wody na przemian z podawaniem żurawiny ,która usuwa wiele różnych zarazków z grupy E.coli. Można stosować 1 dużą łyżkę octu jabkowego na 2 litry wody, natomiast sok z żurawiy mieszać z wodą w stosunku 1:32. Nie karmić mieszankami mocno białkowymi,nie zmieniać często mieszanek lecz zdecydować się na jedną stałą aż do lotów,nie stosować zaciemnień, dbać o higienę w gołębniku. Wielu hodowców podaje mleko pierwszego karmienia cieląt zwane potocznie siarą, jednak ostatnie badania na Uniwersytecie berlińskim wręcz odradzają stosowanie tego mleka w karmieniu gołębi. Występuje obawa, gdy wymiono matki jest chore(zapalone), przenosi zarazki na mleko i dalej na gołębie co nie można wykluczyć, dlatego wielu hodowców przeszło na mleko w proszku dla noworodków od 4 miesiąca karmienia. Tutaj jest gwarantowana sterylność. De Weerd przestrzega stosowanie stereidów kortizonowych,które ten problem choroby wręcz potęgują.Lepiej jest stosowanie metody braci Herborts z Belgii, którą opisałem dokładnie w mojej broszurce pt ,,Kalendarz pracy hodowcy,, Metoda ta polega na obcina niu końcówki lotki. Wiele pozytywnych opini otrzymałem od hodowców z Polski, którzy stosują herbatę energetyczną, której skład opisałem w broszurce ,,Zielnik hodowcy,,. Właśnie w tej herbacie 25% zastosowano zioło stymulujące i poleszające system odpornościowy. Ostatnio również przeprowadzono badania z zastosowaniem słomy jako ściółki w gołębniku młodych, że słoma wyraźnie stymuluje układ odpornościowy u zdrowych młodych po odsadzeniu. Jednak gdy wystąpią jakie kolwiek objawy choroby należy słomę usunąć z gołębnika. Jednak co robić gdy choroba już wybuchła? Już pisałem podanie 4x1 Mix de Weerda lub Belgamco gdy wybuch nastąpił w wyniku szczepienia. Przy pierwszych oznakach biegunki u gołębi zaraz podać na ziarno Furoxine. Dlatego wielu hodowców z Polski zamawia już w marcu, ponieważ te produkty należy mieć cały czas pod ręką, ponieważ moment podania jak najwcześniej decyduje o sukcesie. Chorym gołębiom podajemy do wody przez cały czas choroby dobry elektrolit i karmimy małobiałkową karmą łatwo starwną namaszczoną dobrym olejem. Wielu hodowców stosuje w pierwszym momecie również Baytril czyli Enrofloksacyna 10% oba leki to to samo w 100%. Właśnie Enrofloksacyna działa wielokierunkowo, ponieważ usuwa wiele koloni E. coli i bakterie gram ujemne do których można zaliczyć Klebsiella pneumoniae. Jednak gwarancja wyleczenia choroby młodych po przespaniu pierwszych objawów spada z dnia na dzień, dlatego musisz te leki mieć cały czas pod ręką. Ostatnio lek. wet z Belgii meldują o nowej chorobie trwającej 20 minut do padnięcia. Hodowcy belgijscy meldują o zjawisku, że zdrowe gołębie nagle nastroszą pióra i od tego mementu do padnięcia trwa nie więcej jak 20 minut. Dzieje się tak u nie wielu młodych i potem znowu spokój w gołębniku z tym Wybuduj dla młodych wolierę aby miały cały czas dostęp do świeżego powietrza i nie przebywały w źle wentylowanym gołębniku, gdzie panuje zaduch i zabójczy upał, który jest jednym z faktorów wywołująych chrobę młodych. Chociażby taką małą jak na zdjęciu przylegającą do gołęnika.
Autor: Christoph Lubich

Awatar użytkownika
Pako
Posty: 239
Rejestracja: pn kwie 09, 2007 9:01 am
Lokalizacja: Kańczuga
Kontakt:

Post autor: Pako » śr wrz 17, 2008 12:13 pm


Awatar użytkownika
dafi
Posty: 92
Rejestracja: ndz sie 06, 2006 6:26 pm
Kontakt:

Re: Co sądzicie o leku, 4in1Mix.

Post autor: dafi » pn kwie 27, 2009 10:40 pm

Chciałbym odrodzić ten temat bo poznaliśmy opinię tylko jednego użytkownika. Ktoś jeszcze spotkał się z tym lekarstwem? Ja obecnie je podaję :)

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Co sądzicie o leku, 4in1Mix.

Post autor: opal » wt cze 30, 2009 7:45 pm

Witam wszystkich serdecznie.Lek ten to kombinacja kilku antybiotyków(tzw kobyła).Nie zadziała jeden to pomoże drugi.Jednak podawanie antybiotyków to ostateczność.Najpierw trzeba zdiagnozować chorobę i podać dawkę odpowiednią do stopnia inwazji choroby.Nie za dużą nie za małą.Dawkę tą określi wet po przeprowadzeniu badań.Dlatego bezwględnie lek na śmietnik.Pozdrawiam.

quatro
Posty: 861
Rejestracja: sob mar 11, 2006 6:42 pm
Lokalizacja: wroclaw
Kontakt:

Re: Co sądzicie o leku, 4in1Mix.

Post autor: quatro » wt cze 30, 2009 8:40 pm

no nie wierze własnym oczom :shock: :D , zmartwychwstałeś

coś do wszystkiego jest do niczego

Awatar użytkownika
Bodzio
Posty: 40
Rejestracja: śr lis 16, 2005 7:00 am
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: Co sądzicie o leku, 4in1Mix.

Post autor: Bodzio » śr lip 01, 2009 9:40 am

Producent na saszetkach 4in1Mix niestety nie podaje składu.
Miałem objawy adeno coli wsrod moich gołębi ,weterynarz stwierdził,ze nie moze pomoc.Kolega poradził mi 4in1Mix.
Podałem choroba ustapila.Bardzo możliwe ze jest to mieszanka antybiotyków jak podaje Opal.Może ktos pokusi sie o zbadanie składu 4in1Mix.Dla mnie w takiej sytuacji ważne było ,że choroba ustąpila.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Co sądzicie o leku, 4in1Mix.

Post autor: opal » śr lip 01, 2009 1:54 pm

Witam.Ad,Quatro .To już mnie pochowałeś?Jak widać żyję.Musiałem jednak trochę poboksować się z życiem.Ma rację ten,który twierdzi,że życie to stara k.... Trochę sponiewierany ale przetrwałem.Ad.Bodzio.Producent nie nazywa tego lekiem tylko preparatem dla gołębii.Omija w ten sposób obowiązujące przepisy dotyczące dopuszczenia leku do obrotu.Po pierwsze jest to procedura żmudna po drugie kosztowna. Stwarza otoczkę cudowności i wyjątkowości preparatu nie podając składu.To ma wpływ na cenę.Bo kto by go kupił gdyby było napisane,że to zwykła doxycyklina plus kilka innych antybiotyków
Nie twierdzę,że preparat jest nieskuteczny . Jakie są uboczne skutki podania to już inna sprawa.Rozwalone podroby,lekooporność oraz choroby grzybowe.Ja podejmując decyzję o podaniu leku konsultuję się z wetem .Jednak nie zawsze go słucham.Ostateczna decyzja należy do mnie.Przecież to moje ptaki.Postępuję w myśl zasady: nie szkodzić.A zawsze będę twierdził,że antybiotyki w nadmiarze to trucizna.MOGĄ ZABIĆ RÓWNIE SKUTECZNIE JAK CHOROBA.Pozdrawiam.

quatro
Posty: 861
Rejestracja: sob mar 11, 2006 6:42 pm
Lokalizacja: wroclaw
Kontakt:

Re: Co sądzicie o leku, 4in1Mix.

Post autor: quatro » śr lip 01, 2009 2:38 pm

opal pisze:Witam.Ad,Quatro .To już mnie pochowałeś?Jak widać żyję.Musiałem jednak trochę poboksować się z życiem.Ma rację ten,który twierdzi,że życie to stara k.... .
raz na wozie raz pod nim, takie życie, faktem jest, że bez Ciebie było smutno (moja subiektywna opinia)

Leon Kowalski
Posty: 184
Rejestracja: pn gru 18, 2006 9:16 pm
Lokalizacja: Wroclaw
Kontakt:

Re: Co sądzicie o leku, 4in1Mix.

Post autor: Leon Kowalski » śr lip 01, 2009 4:53 pm

Cześć opal.
Brakowało ciebie tutaj. Bez ciebie tak jakoś smutno i bez emocji.
Pozdrawiam
leon_k

Marcin128
Posty: 176
Rejestracja: czw kwie 30, 2009 10:22 am
Kontakt:

Re: Co sądzicie o leku, 4in1Mix.

Post autor: Marcin128 » śr lip 01, 2009 5:04 pm

OPAL MA CAŁKOWITĄ RACJJJJJJJĘ TE SRODKI SĄ ROZREKLAMOWANE PRZEZ HODOWCÓW POCZTOWYCH ONI CZĘSTO MAJA SIE ZA MĄDRZEJSZYCH OD WET.ZNAM ICH NAPRAWDE WIELU I CI DRUDZY Z KRORYMI CZĘSTO ROZMAWIAM TEL.MAJĄ ICH FILOZOFI DOSYĆ.BO TAM SIE LICZY TYLKO WYNIK.MA TEZ KILKU ZNAJOMYCH KTORZY NP DOXY NIE MOGLI WYLECZYC KATARKU I KILKOKOMA INNYMI ANTYBIOTYKAMI A ZŁOTA SESZETKA ZADZIAŁAŁA.SKAKALI POD NIEBIOSA CHWALILI TE SRODKI PO WSZYSTKICH ODPUSTACH I FESTYNACH,KRYTYKOWALI WSZYSTKO CO POLSKIE.TERAZ JUZ NIE MAJĄ OCHOTY HODOWAĆ GOŁĘBI BO SEKCJE PO DŁUGICH OKRESACH POKAZUJĄ JAK WYGLĄDA WĄTROBA I NERKI.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Co sądzicie o leku, 4in1Mix.

Post autor: opal » śr lip 01, 2009 5:23 pm

Witam.Ad.Quatro ad.Leon.Dziękuję za miłe słowa.Ad.Marcin.Masz rację nagle po dobrych wynikach następuje regres .Ptak,który przychodził w szpicy ,zawodzi.Pocztowcy nawet nazwali to ładnie :"wypaleniem".A ja twierdzę,że hodowcy wypalił się mózg a ptakowi siadły podroby.Wszystkie te saszetki kupowane pokątnie to nabijanie producentowi kasy.On ma w nosie co z ptakiem będzie za dwa lata.Ważne,że w danej chwili produkt pomógł i następny naiwny wygłasza pochwały na jego temat.Darmowa reklama od pseudo hodowców plus reklamowa broszurka i biznes się kręci..Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ