Zakaźny katar?

Awatar użytkownika
wojtek_pi
Posty: 82
Rejestracja: sob lis 19, 2005 7:06 pm
Lokalizacja: Wojkowice(Zaglebie Dabrowskie)
Kontakt:

Zakaźny katar?

Post autor: wojtek_pi » wt sie 19, 2008 8:14 pm

Witam,
Co roku mniej więcej pod koniec lata zdarzają się w mojej hodowli, gołębie, które zaczynają kichać, obserwuję je zawsze uważnie, i tych kichnięć bywa ok 10 na godzinę :oops: zawsze zaglądam do dzioba i 1/2 przypadków znajduję żółty śluz, wydzielinę,w sporej ilości; zawsze padałem ptaki, i leczyłem zgodnie z zaleceniami weterynarza, jednakże teraz nie mam takiej możliwości...
Nie znam się na chorobach, chociaż gołębie hoduje już kilka lat; Czy jest to zakaźny katar gołębi? Co roku weterynarz w takich przypadkach mówił że to właśnie ta choroba+ rzęsistki... Leki może dostarczyć mi mój lokalny weterynarz, jednakże nie jest to "fachowiec" i boi się leczyć moje ptaki.
Dodam jeszcze, że ptaki nie padają, wśród młodych czasami zdażają się mi upadki właśnie w tym okresie letnim. w tym roku, w ostatnich 2 tygodniach straciłem 2 z 9 młodych, 3 z nich mają objawy opisane przeze mnie, oprócz tego prowadzą " normalny tryb życia".

Proszę szanownych kolegów o pomoc, o podanie szczegółowych nazw leków, oraz o wszystkie możliwe pomocne wskazówki,
Wojciech Piotrowski

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Post autor: SETER » wt sie 19, 2008 8:35 pm

Witam,
ja tutaj za wróżkę robić nie będę, ale przede wszystkim zmniejsz obsadę gołębnika, oraz popraw wentylację (najlepiej z buta w szybę, zamiast niej wstaw tam siatkę - trzeba zlikwidować przyczyny). Sok z jeżówki w ilości 2 ml na litr wody podniesie nieco odporność, zanim badania coś wykażą.
O ile mi wiadomo, najbliższy lek. wet. specjalista chorób gołębi mieszka w Opolu.
Skoro sprawa zaszła aż tak daleko, to warto się "szarpnąć" na badania laboratoryjne. Na podstawie opisanych objawów wiele Ci nie doradzę (za duże ryzyko pomyłki).
Może kol. Subbuteo coś poradzi, ostatnio pojawił się na forum.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » wt sie 19, 2008 9:52 pm

Witam.Seter ma rację.Sierpień to czas katarków.Jednak nie tylko zła wentylacja jest winna.Głównym winowajcą jest zbyt duża dobowa różnica temperatur.Trochę pracy przy ociepleniu gołębnika i powinno być w porządku.Pozdrawiam.

Carloss
Posty: 284
Rejestracja: pt maja 22, 2009 12:55 pm
Lokalizacja: Warszawa Falenica
Kontakt:

Re: Zakaźny katar?

Post autor: Carloss » pn cze 22, 2009 10:02 pm

Witam kolegów, chciałbym temat reaktywować, tymbardziej że pogoda tego lata nie rozpieszcza i nie tylko u mnie pojawił się katarek ale i u moich ptaków. Ja również czesto mam problem z katarem u gołębi. Nie wiem co jest przyczyną i nie bardzo wiem co mogę podawać. W jakiejś książce o gołębiach przeczytałem że należy podawać duzo witamin i można dezynfekować / odkażać miejsca gdzie pojawia się wydzielina. O ile mogę gołębia gołębia całego wysmarować wszelkimi specyfikami o tyle w nozdrzach z których są wycieki trudno to zrobić. Młode niesety przechodzą to trudniej. Oprócz ogólno dostepnych witamin dostają wtedy witaminkę w tabletce do dzioba, czasem dokarmię gdy widzę że są słabe i 99% jakoś z tego wychodzi.
Jaką profilaktykę prowadzić?
Z góry dziękuję.
Karol.

Carloss
Posty: 284
Rejestracja: pt maja 22, 2009 12:55 pm
Lokalizacja: Warszawa Falenica
Kontakt:

Re: Zakaźny katar?

Post autor: Carloss » wt cze 23, 2009 7:41 am

Dziś rano jeszcze dokładniej popatrzyłem na moje ptaki i widze że wszystkie młode które od kilku tygodni wychodza juz na wybieg i zaczynają sie pierzyć są troche osowiałe, pióra nastroszone, jedzą ale słabo, biegunki nie mają, sprawiają wrażenie jakby spały. I nie wiem czy jest to efekt pogody, dużej wilgoci i pierzenia jednocześnie? Jeśli któryś z kolegów ma podobne spostrzeżenia do prosze o jakieś informacje.
Karol.

Marcin128
Posty: 176
Rejestracja: czw kwie 30, 2009 10:22 am
Kontakt:

Re: Zakaźny katar?

Post autor: Marcin128 » wt cze 23, 2009 4:17 pm

Często deszczowa pogoda i niska temperatura powodują ze ptaki są własnie takie ospałe.

Carloss
Posty: 284
Rejestracja: pt maja 22, 2009 12:55 pm
Lokalizacja: Warszawa Falenica
Kontakt:

Re: Zakaźny katar?

Post autor: Carloss » sob lip 04, 2009 3:20 pm

Witam kolegów, nie chcę zakładać nowego tematu i liczę na pomoc kolegów. Miałem problem z katarem zakażnym, podałem doxycylinę do picia przez 7 dni w zaleconej przez weterynarza dawce i katar ustapił, ale mam problem z wiekszością młodych, tzn po kilku dniach od wyjścia z gniazda przestają jeść, sa skulone, śpiące itd, część tych mniej dla mnie wartościowych odrazu zlikwidowałem, szybko tracą wagę, nie pomaga dokarmianie, w dziobie jest czysto, nie widać w nim oznak chorobowych. Po dwóch dniach pojawia się zielona wodnista biegunka, ptaki opadają na tyle z sił że przestają latać i mają trudności z chodzeniem. Po wzięciu gołębia w rękę z wola wycieka wodnista wydzielina, po kolejnym dniu ptak pada. Dziś straciłem ostatnie młode krótkodziobe, nie miałem czasu by udać się do weterynarza a u mnie w sobote i niedzielę nie przyjmuje. wszystkie ptaki są odrobaczane, dostają profilaktycznie Spartix na rzesistka, mają stały dostep do witamin i gritów. Nie miałem czasu w tym roku młodych zaszczepić. Jakieś 3 tygodnie temu opady deszczu były tak intensywne że trochę wody wdarło mi się do gołebnika, w tej chwili jest już sucho, nie wiem czy to może być przyczyną. Jeśli ktoś moze mi pomóc i coś podpowiedzieć to będę wdzięczny. Pozdrawiam.
Karol.

optimus
Posty: 120
Rejestracja: pn sty 29, 2007 6:45 pm
Lokalizacja: dolnoslaskie
Kontakt:

Re: Zakaźny katar?

Post autor: optimus » sob lip 04, 2009 4:28 pm

Witam. Jeśli ptaki wymiotują (po nocy karma pod siodełkami )to stawiam na adenowiroze i powiem Ci jedno dziwię że jeszcze nie byłeś u weta. Róbcie koledzy wymazy ptakom nawet gdy po nich nic nie widac że coś im dolega. To kosztuje 50 zł. Jak ktoś ma młódki w gniazdach i na podłodze i nie wysupła paru dyszek inwestycji w zdrowie ptaków to niech czeka na terapie szokową w postaci zdychania młodych.Pozdrawiam
optimus

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Re: Zakaźny katar?

Post autor: Dispar » sob lip 04, 2009 5:32 pm

Kolega Optimus ma rację - pakuj te gołebie w kosz i zasuwaj jak najszybciej do weta niech zrobi wymaz z wola i badania kału. Ostatnio coraz częściej się słyszy o występowaniu adenowirozy w połączeniu z cirkowirozą

Carloss
Posty: 284
Rejestracja: pt maja 22, 2009 12:55 pm
Lokalizacja: Warszawa Falenica
Kontakt:

Re: Zakaźny katar?

Post autor: Carloss » ndz lip 05, 2009 8:57 am

optimus pisze:Witam. Jeśli ptaki wymiotują (po nocy karma pod siodełkami )to stawiam na adenowiroze i powiem Ci jedno dziwię że jeszcze nie byłeś u weta. Róbcie koledzy wymazy ptakom nawet gdy po nich nic nie widac że coś im dolega. To kosztuje 50 zł. Jak ktoś ma młódki w gniazdach i na podłodze i nie wysupła paru dyszek inwestycji w zdrowie ptaków to niech czeka na terapie szokową w postaci zdychania młodych.Pozdrawiam
Młódki nie wymiotują po nocy, nie mają czym ponieważ nie jedzą, a wole mają wypełnione płynem, który wycieka dopiero po wzięciu gołębia do ręki.
Karol.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Zakaźny katar?

Post autor: opal » ndz lip 05, 2009 10:23 pm

Witam.Po pierwsze ptaki na badania po drugie wygląda to na salmonellozę jelitową(brak szczepień).Pozdrawiam.

Carloss
Posty: 284
Rejestracja: pt maja 22, 2009 12:55 pm
Lokalizacja: Warszawa Falenica
Kontakt:

Re: Zakaźny katar?

Post autor: Carloss » pt lip 10, 2009 8:19 am

Dziekuję kolegom za pomoc, a koledze Opalowi gratuluję wiedzy, potwierdziła sie salmonelka i to niestety zarówno jelitowa jak i jest jeden przypadek kostnej (zaatakowało nogi). Kilka sztuk zostało uśmierconych, całe stado dostało Enflocyne do picia. Ponieważ wiele ptaków zaczyna sie już pierzyć to będę szczepił na jesieni.
Dotychczas ptaki szczepiłem u weterynarza (niestety nie regularnie), chciałbym sam zacząć to robić. Czy moge liczyć na kilka porad technicznych jak wykonać sam zabieg szczepienia? O odpowiednim przygotowaniu duzo czytałem na tym forum więc mam jego pełną świadomość. Pozdrawiam i z góry dziekuję.
Karol.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Zakaźny katar?

Post autor: opal » pt lip 10, 2009 1:11 pm

Witam.Duża wilgotnośc(deszcz).Młode skulone(ból brzucha),tracą na wadze(tzw schnięcie),zielony wodnisty pomiot.Upadki do 80%.Typowe objawy salmonelki.Jak można postawić inną diagnozę?Przecież to podstawa.Gdzie tu wiedza?To tak jakbyś gratulował mi znajomości tabliczki mnożenia.Pozdrawiam.

Carloss
Posty: 284
Rejestracja: pt maja 22, 2009 12:55 pm
Lokalizacja: Warszawa Falenica
Kontakt:

Re: Zakaźny katar?

Post autor: Carloss » pt lip 10, 2009 2:42 pm

Inni koledzy typowali inaczej, a Ty jako jedyny napisałeś że to salmonelka. Ciciałem tylko podziękować.
Karol.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Zakaźny katar?

Post autor: opal » pt lip 10, 2009 4:25 pm

Witam.Carloss chodzi mi właśnie o tych typujących inaczej.W innych kwestiach niech piszą co im się podoba.Nie wyrządzą tym żadnej szkody.Jeżeli jednak chodzi o zdrowie ptaków każda zła podpowiedż może wykończyć ptaka.Oczywiście jeżeli pytający posłucha podpowiadacza.Lata hodowli nauczyły mnie też ,że wcześnie postawiona prawidłowa diagnoza i odpowiednie postępowanie ocali niejednego ptaka.Dlatego każdy kto chce być hodowcą MUSI OBOWIĄZKOWO znać podstawowe jednostki chorobowe.Najważniejsze są początkowe symptomy choroby i odpowiednia reakcja hodowcy.Przecież nie zawsze mamy weta pod ręką i nie każdy wet zna się na ptakach.Chorób jest kilka i naprawdę to nie tak trudno przyswoić sobie tę parę objawów.Wiem,że najważniejsza jest praktyka ale większośc symptomów jest dostrzegalna również dla laika.Chodzi tylko o prawidłowe zdiagnozowanie.Jednak nie da się tego zrobić nie znając objawów najczęściej występujących chorób.Powtórzę jeszcze raz,kto chce trzymać żywe stworzenia MUSI umieć się nimi odpowiednio opiekować i w razie choroby wiedzieć jak im pomóc.To nie żadna łaska, to nasz obowiązek.Dlatego obruszyłem się na niezasłużone gratulacje .Ja tylko robię to co do mnie należy.Pozdrawiam Ps.Istnieje jeszcze jedna możliwość,dla tych,którym nauka nie odpowiada,zatrudnić weta na pełny etet. Mnie na to nie stać więc się nauczyłem.

Carloss
Posty: 284
Rejestracja: pt maja 22, 2009 12:55 pm
Lokalizacja: Warszawa Falenica
Kontakt:

Re: Zakaźny katar?

Post autor: Carloss » pt lip 10, 2009 10:05 pm

Ok, Opal, rozumiem, zgadzam się z Tobą i w pełni popieram. Jako początkujący hodowca wciąż muszę się jeszcze wiele nauczyć dlatego śledzę to forum, czytam jeśli czas pozwala różne książki itd. Wydaje mi się że często popełnianym błędem w hodowli w wielu kwestiach jest niecierpliwość hodowcy. Wydaje mi się że często chcemy pomóc ptakom, a tak naprawde nie wiemy co robić więc wykonujemy nróżne często niepotrzebne i haotyczne zabiegi czym bardziej szkodzimy. Przyznaje się do tego że gdy nabyłem pierwsze ptaki to nie mogłem doczekać się i jajek i młodych, ciągle zaglądałem do gniazda a efekty były mizerne bo albo ptaki zaziębiały młode, albo schodziły wogóle z jajek. W przypadku diagnozoania chorób jest pewnie podobnie, nie sztuka przeczytać w ksiązkach o objawach ale umieć zauważyć je w swoim stadzie. Tego wciąż mi brakuje (no i kasy na prywatnego weta też). Pozdrawiam.
Karol.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Zakaźny katar?

Post autor: opal » sob lip 11, 2009 11:59 pm

Witam.Karol masz oczy ,uszy i nos.To w zupełności wystarczy aby prawidłowo monitorować stado.Napisz jak Twoim zdaniem wykorzystać te zmysły do diagnozowania chorób.W zasadzie jest to banalna , prosta sprawa . Trzeba jednak wyrobić w sobie pewne nawyki.Pisz a ja będę poprawiał i uzupełniał.Pozdrawiam.

Carloss
Posty: 284
Rejestracja: pt maja 22, 2009 12:55 pm
Lokalizacja: Warszawa Falenica
Kontakt:

Re: Zakaźny katar?

Post autor: Carloss » pn lip 13, 2009 8:59 am

opal pisze:Witam.Karol masz oczy ,uszy i nos.To w zupełności wystarczy aby prawidłowo monitorować stado.Napisz jak Twoim zdaniem wykorzystać te zmysły do diagnozowania chorób.W zasadzie jest to banalna , prosta sprawa . Trzeba jednak wyrobić w sobie pewne nawyki.Pisz a ja będę poprawiał i uzupełniał.Pozdrawiam.
Witam, masz zapewne Opal racje, te 3 zmysły powinny wystarczyć, tzn. oczy do oceny wizualnej zachowania gołębia (spiący, skulony, biegunka, pasożyty zewnętrzne, zmiany skórne typu ospa, żołty guzek itd) to wszystko da się poprostu zobaczyć. Uszy - np. wszelkie katarki są słyszalne po wejściu do gołebnika. Nos - co tu ukrywać, stado ma swój zapach, a wiele chorób jak np salmonelka da sie wyczuć bo poprostu wtedy śmierdzi. Staram się używać wszystkich wymienionych zmysłów do diagnozowania, ale nie zawsze mam pewność że prawidłowo oceniam rodzaj choroby.
Opal masz jakiś skuteczny naturalny sposób do oczyszczenia ptaków po sezonie lęgowym? Chodzi mi głównie o pasożyty wewnętrzne. Ja stosuję 2-3 razy w roku Levamisan w tabletkach, ale może poleciłbyś coś innego.
Pozdrawiam.
Karol.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Zakaźny katar?

Post autor: opal » pn lip 13, 2009 9:55 am

Witam.Iwermektyna.Pozdrawiam

Awatar użytkownika
dred
Posty: 357
Rejestracja: sob kwie 08, 2006 7:33 pm
Lokalizacja: Strzyżów nad Wisłokiem
Kontakt:

Re: Zakaźny katar?

Post autor: dred » pn lip 13, 2009 9:57 am

opal pisze:Witam.Iwermektyna.Pozdrawiam
zgadzam się w 100% tylko ostrożnie z nią 8)

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Zakaźny katar?

Post autor: opal » pn lip 13, 2009 11:39 am

Witam.1ml na litr wody przez dwa dni.Po dwóch tygodniach powtórka i będzie ok.Pozdrawiam.

Carloss
Posty: 284
Rejestracja: pt maja 22, 2009 12:55 pm
Lokalizacja: Warszawa Falenica
Kontakt:

Re: Zakaźny katar?

Post autor: Carloss » pn lip 13, 2009 12:51 pm

Dzięki.
Karol.

edek3
Posty: 199
Rejestracja: sob mar 28, 2009 6:46 pm
Kontakt:

Re: Zakaźny katar?

Post autor: edek3 » sob lip 18, 2009 8:33 pm

Witam.Opal rad to masz dużo tylko nie wiadomo, czy w tym przypadku carlossa,czy innych hodowców starczy im pieniedzy i gołebi do leczenia.Moim zdaniem to trzeba zacząc po pierwsze od par rodzicielskich.Jak juz wiadomo że para rodzicielska wydaje mlode i te młode już maja jakies objawy chorobowe jakiekiekolwiek one by nie były, to znaczy ze z rodzicami cos nie tak.I taka pare wyeleminować. Para rodzicielska musi być idealnie zdrowa silna i wtedy wydaje zdrowe potomstwo, i to wrózy rozwuj dobrej hodowli, nie ma potem wielkich rozczarowan,i zniechęcenia do hodowli,a takie leczenie cherlakow to nie ma najmnieszego sensu,bo to się bedzie ciągło i ciągło.Zastosowac u młodych szczepienie ochronne,i starac się zapobiegac chorobą,zeby potem nie leczyc,bo to mija się z celem.Pozdrawiam

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Zakaźny katar?

Post autor: opal » ndz lip 19, 2009 6:23 pm

Witam.Edek przeczytaj co radzilem Lewapowi.Wszystkie pary mogące być nosicielami choroby won z gołębnika.Radziłem też eliminację ptaków(łopata) Oku Piłata.Więc nie jest tak,że tylko bym leczył i leczył.U siebie też stosuję zasadę,że jakiekolwiek podejrzenie o nosicielstwo (zwłaszcza salmonelki i mykoplazmy)skutkuje eliminacją gołębia.Jednak by stwierdzić to nosicielstwo trzeba to umieć rozpoznać.Jest wiele chorób,które można łatwo i tanio wyleczyć.Wyleczony ptak jest idealnie zdrowy i przebyta choroba nie ma żadnego wpływu na zdrowie młodych.Jednak i tu konieczna jest wiedza.Ponadto duży wpływ na decyzję ,czy leczyć, ma wartość ptaka.Z Twoich słów wynika,że nie czytałeś moich postów dotyczących zapobiegania chorobom.(żywność twój cudowny lek).Namawiam do lektury a potem podyskutujemy.Wynika też,że nie leczysz swoich gołębi ,tylko ,albo zapobiegasz chorobom , gdy jednak zdarzy się choroba, eliminujesz chore ptaki.Nie wiem jaką mają wartość Twoje gołębie ale w moim przypadku eliminacja każdego chorego gołębia, bez analizy czy danego ptaka można wyleczyć całkowicie , byłaby czystym szaleństwem. Jeżeli dojdę do wniosku,że mogę ptaka wyleczyć,leczę nie zabijam(nawet tych mniej wartościowych) tylko dlatego,że lekarstwo kosztuje parę pln.Pozdrawiam.Nie zawsze to para rodzicielska jest winna chorobom młodych.Przeważnie chorobie tej nie umiał zapobiec hodowca, dlatego,że nie chciało mu się pouczyć.

Carloss
Posty: 284
Rejestracja: pt maja 22, 2009 12:55 pm
Lokalizacja: Warszawa Falenica
Kontakt:

Re: Zakaźny katar?

Post autor: Carloss » ndz lip 19, 2009 10:02 pm

Witam, ponieważ częściowo byłem wciągnięty w rozmowę to pozwolę sobie na kilka słów i odrobinę statystyki. Ten rok był dla mnie do połowy czerwca bardzo dobry pod względem ilości wychowanych młodych. Od kiedy zrobiło się zimno i mokro (raz zalało mi częściowo gołębnik) pojawiły się problemy z salmonelą i mykoplazmą (katarem). Gdybym tak jak edek3 uśmiercał wszystkie ptaki któr miały gorszy dzień to ni miałbym tyle młodych. A oto statystyka (dziś dokładnie liczyłem):
1. Do rozpłodu na wiosne wybrałem 14 par (28 sztuk)
2. Do dnia dzisiejszego licząc młode które wyszły z gniazda oraz takie które w gniazdach są już opierzone wychowałem 49 sztuk młodych.
3. Z tych 49 sztuk młodych 13 sztuk wychowały mi mamki, a więc łatwo licząc 36 sztuk wychowały mi gołębie rozpłodowe.
4. Ilość padnięć: 2 sztuki (niestety te na których zależało mi najbardziej).
5. Zmiany w rozrodczości: 2 samczyki które miały do połowy czerwca wszystkie jajka zalęgnięte w tej chwili drugi raz mają jajka czyste. Dostaną jeszcze jedną szanse, jeśli nic się nie zmieni zostaną usunięte.
Generalnie uważam że są to dobre wyniki hodowlane. Co prawda niektóre młode wiosną miały problemy z lęgnięciem się ale teraz znacznie to się poprawiło.
Pozdrawiam.
Karol.

ODPOWIEDZ