Mały Pawik - napompowany jak garłacz

Awatar użytkownika
Aquino
Posty: 47
Rejestracja: pn sty 28, 2008 2:24 pm
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Mały Pawik - napompowany jak garłacz

Post autor: Aquino » czw mar 27, 2008 7:48 pm

Witam,
wiem, że ten temat już jest ale jakoś go nie znalazłem, mianowicie mam pawika ma 30 dni i napompował się jak garłacz. Dodam jeszcze że ten pawik był wychowywany przeze mnie bo rodzice go rzucili i nie karmiłem go dziób do ust czy coś takiego. czy temu pawikowi nic nie będzie i będzie żył? i czy będzie mugł mieć dzieci?
Z góry dziękuje za szybkie odpowiedzi!

pawik_2492
Posty: 31
Rejestracja: pn lis 26, 2007 6:00 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: pawik_2492 » pt mar 28, 2008 4:33 pm

Według mnie to jest niedrożność wola.Spowodowane jest to podawaniem suchych pasz w dużych ilościach.Po pobraniu wody pasza lub ziarno pęcznieje w związku z tym ustaje ruch ścian wola i pokarm zalega.Przepełnione wole przy dotyku jest jak bardzo gęste ciasto.Należy wtedy odstawic suchy pokarm i podawac czystą wodę pitną.Mogę sie mylic co do tej diagnozy ale myślę że to właśnie temu gołębiowi dolega.

Awatar użytkownika
Aquino
Posty: 47
Rejestracja: pn sty 28, 2008 2:24 pm
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Post autor: Aquino » pt mar 28, 2008 4:49 pm

Ale nic nie zagraża jemu życiu??????????

pocztowy
Posty: 36
Rejestracja: ndz sty 08, 2006 1:26 pm
Kontakt:

Post autor: pocztowy » sob mar 29, 2008 2:07 pm

mały paiwk moze miec zapalenia wola sa na to proste dary w postaci ktopel do nosa dla ludzi podac mu do noska i pomoze
:-)

pawik_2492
Posty: 31
Rejestracja: pn lis 26, 2007 6:00 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: pawik_2492 » sob mar 29, 2008 4:40 pm

Jeżeli będziesz sie stosował do tego co napisaliśmy to nie powinno mu się nic stać.

matianto
Posty: 242
Rejestracja: sob wrz 09, 2006 4:45 pm
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: matianto » pn mar 31, 2008 6:39 pm

Nie będe zakładał nowego tematu bo też mam problem z pawikiem. A konkretnie z samicą. Od jakiegoś czasu zaczęła kuleć na jedną nogę a teraz praktycznie wcale nie chodzi tylko siedzi w jednym miejscu. Nie wiem co mogło się jej stać bo nie miała żadnego urazu?

pawik_2492
Posty: 31
Rejestracja: pn lis 26, 2007 6:00 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: pawik_2492 » pn mar 31, 2008 7:03 pm

Miałem kiedyś taki przypadek ale samica pawiczka miała jeszcze opuchniete nogi i nie mogła chodzić.Samiec chciał iść w pare a ona była słaba osowiała brak checi do życia.Po kilku dniach ulżyłem jej w cierpienia.

Awatar użytkownika
@Robert
Posty: 390
Rejestracja: pt cze 23, 2006 3:37 pm
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: @Robert » pn mar 31, 2008 7:16 pm

Matianto to mozliwe ze zapalenie stawow. Poczytaj wiecej na Forum bo o tym juz bylo, i zastosuj wypisywane diagnozy.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Post autor: SETER » pn mar 31, 2008 8:53 pm

matianto pisze:Nie będe zakładał nowego tematu bo też mam problem z pawikiem. A konkretnie z samicą. Od jakiegoś czasu zaczęła kuleć na jedną nogę a teraz praktycznie wcale nie chodzi tylko siedzi w jednym miejscu. Nie wiem co mogło się jej stać bo nie miała żadnego urazu?
Napisz, czy gołąb ma biegunkę, czy jest osowiały, czy stroszy pióra itp. Zobacz również, czy stawy nie są powiększone i "ciepłe" w dotyku.
Całkiem możliwe, że przyczyna może być całkiem prozaiczna, czyli może to być uraz mechaniczny. Czy gołąb lata, czy jest z woliery ?
Troszkę za mało napisałeś, aby postawić jakąkolwiek diagnozę :wink: .
Oddziel ją od stada, i umieść w izolatce.

matianto
Posty: 242
Rejestracja: sob wrz 09, 2006 4:45 pm
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: matianto » wt kwie 01, 2008 4:23 pm

Gołąb jest w tej chwili w wolierze(ale moim zdaniem nic jej nie brakuje , wszystkiego ma pod dostatkiem),stawy są nioby w porządku ale nie jestem weterynarzem więc nie jestem na 100% pewien. Samiec aż wariuje i chce iść w pare, za to ona zachowuje się jak młody(dodam że wcześniej miała jajka u mojego znajomego). Nie jest osowiała ale nie ucieka przed człowiekiem (wcześniej nie mogłem do niej podejść),dopiero jak ją wezmę w ręce i puszcze to daje kilka kroków i znów siada. Myślę że będe musiał postarać się o nową choć to młoda samica z tamtego roku.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Post autor: SETER » wt kwie 01, 2008 6:57 pm

W takim wypadku (woliera), uraz mechaniczny raczej odpada.
Hmm... a czy samiec nie gonił jej na gniazdo ? Możliwe, że ma trudności ze zniesieniem jaja, lub inne tego typu komplikacje związane z niedoborem wapnia. Oddziel ją od reszty stada, bo jej samiec, jak i inne samce będą ją molestować :wink: , umieść ją w klatce z dużą ilością słomy lub siana (ma mieć miękko), oraz podaj jej mieszankę witaminową, a do wody dobrze by było podać jakiś preparat wapniowy (na pewno nie zaszkodzi).
W sumie ciężko stwierdzić na 100% co jej dolega, ale oddziel koniecznie, jeśli jest chora - to wiadomo, a jeśli nie, to przynajmniej nie będzie narażona na miłosne "ataki" samców.
Delikatnie sprawdź, czy wyczuwalne jest jajko, jeśli tak, to musisz szybko zareagować, patrz temat "Zaparcie jaja".
Powodzenia !

matianto
Posty: 242
Rejestracja: sob wrz 09, 2006 4:45 pm
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: matianto » wt kwie 01, 2008 8:08 pm

ok. dzięki za odpowiedzi. jutro postaram się nią odpowiednio zając.

ODPOWIEDZ