Co zrobic aby zakupione pocztowe nie uciekly

Chaczins
Posty: 85
Rejestracja: ndz maja 23, 2010 10:00 pm
Kontakt:

Re: Co zrobic aby zakupione pocztowe nie uciekly

Post autor: Chaczins » pn lip 05, 2010 5:13 pm

Kupiłem po raz kolejny, wyroby pocztowo-podobne, po 5 złotych za sztukę :D Zaraz będziecie pisać, że nie warto czegoś takiego, itp, ale ja wiem swoje: Dopiero zaczynam, i szkoda mi wyłożyć 200 złotych na parę gołębi. Tym bardziej, że potrzebuję teraz pieniędzy na budowę nowego gołębnika, znacznie większego, wygodniejszego, lepszego od tego, co mam. Wiec gołębie są młode, tym razem widać na 1. rzut oka. Obrączki 2010, bez kart oczywiście. Żółte piórka na szyi u jednego srebrnego, reszta już bez żółtych, ale po dziobie widać że młode. Dzisiaj puściłem (2 doba) i bez żadnych problemów wyszły, pochodziły po dachu, nie miały nawet zamiaru uciekać! Przeganiałem je z ziemi, i niskich punktów. Niech się uczą od co, że się nie siada na glebie :wink: Problem zaczął się, gdy musiałem jechać, pozostawić gołębie pod opieką babci. Trzeba zamknąć gołębnik, a one na zewnątrz, i ani im się myśli wracać, tak im dobrze! Zaganiałem, cudowałem, mało nie spadłem z dachu. Dostałem opierdziel od ojca, że się guzdrze, bo do pracy się spieszył, ale przejdźmy dalej. Wszedłem go środka, wziąłem karmnik, potrząsnąłem trochę, tak żeby karmę słyszały. Udało mi się zagonić jednego, lidera grupy wypadowej. Dałem im 3 minuty spokoju, same weszły.

Pytanie:
Czy gołąb mógł wrócić na odgłos karmy? Słyszałem, że tak się je szkoli. Można coś więcej na ten temat napisać?

Tego jednego meulemansa musiałem na noc zamknąć w karcerze (czyt. celi lęgowej) bo atakował te młode. Jakie było moje zdziwienie, kiedy po wypuszczeniu go dzisiaj zaczął opiekować się młodszymi koleszkami. Dziobem przebierał im piórka, układał tak jak same to robią (tak wynika z moich obserwacji), itp. Nawet nie myślał o atakach. Czym jest spowodowana taka zmiana? Zauważyłem też, że po wypuszczeniu go z karceru machał energicznie skrzydłami, lecz jak by nie miał "ciągu" zeby się poderwać. Wywnioskowałem, że było to rozprostowanie skrzydeł (cela jest mała, będę ją usuwał na rzecz nowej). Kolejnym spostrzeżeniem jest to, że jedno ze skrzydeł lekko drgało, jak by łapał go skurcz. Przeszło to w końcu. Czy jest to objaw zdrętwienia skrzydła, czy być może coś bardziej złowieszczego?

Pozdrawiam, Eryk.
GG 9883309

placek
Posty: 119
Rejestracja: pn lip 13, 2009 1:05 pm
Kontakt:

Re: Co zrobic aby zakupione pocztowe nie uciekly

Post autor: placek » pn lip 05, 2010 6:39 pm

Chaczins pisze: Pytanie:
Czy gołąb mógł wrócić na odgłos karmy? Słyszałem, że tak się je szkoli. Można coś więcej na ten temat napisać?
Możesz nauczyć gołębie, że zawsze podczas wykonywania jakiejś czynności (np. pogwizdywanie, brzęczenie karmą w pojemniku) jest pora karmienia i wtedy nie będziesz miał problemów z zamykaniem.
Jak usłyszą wyuczony odgłos, w kilka chwil będziesz ich miał w gołębniku.
Tylko podczas nauki muszą być lekko głodne (szczególnie w pierwszych dniach) i karmione tylko podczas wykonywania ustalonych znaków.
Pozdrawiam.

Chaczins
Posty: 85
Rejestracja: ndz maja 23, 2010 10:00 pm
Kontakt:

Re: Co zrobic aby zakupione pocztowe nie uciekly

Post autor: Chaczins » pn lip 05, 2010 6:44 pm

No tak, ale gołębie wolą unikać mojej obecności :) Troche się stresują, jak wchodzę do gołębnika. Wydaje mi się, że z racji tego, iż krótko tam są. Czy odgłosem może być np. dzwonek od roweru? Dość głośny, by słyszały go z dachów, ale czy nie za raptowny? Chodzi mi nie o taki "dryn-dryn", tylko taki co pociąga się młoteczek, a ten uderza w metal, i jest "Brzdęk!". Używał bym go przy podawaniu karmy. A co do jedzenia: Czy powinny mieć ciągły dostęp do żarcia? Jak narazie nie znam jeszcze dawkowania, ile zjadają, w skutek czego po karmieniu zostaje w pojemniku ziarno. Czy wyjmować pojemnik z pozostawionym jedzeniem, czy zostawić?
GG 9883309

Awatar użytkownika
darecki
Posty: 743
Rejestracja: sob sie 01, 2009 9:03 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Co zrobic aby zakupione pocztowe nie uciekly

Post autor: darecki » pn lip 05, 2010 8:34 pm

Ja używam starej patelni i drewnianej łyżki podczas pory karmienia.. :D :D

placek
Posty: 119
Rejestracja: pn lip 13, 2009 1:05 pm
Kontakt:

Re: Co zrobic aby zakupione pocztowe nie uciekly

Post autor: placek » pn lip 05, 2010 8:45 pm

darecki pisze:Ja używam starej patelni i drewnianej łyżki podczas pory karmienia.. :D :D
:D Pewnie komicznie i widowiskowo to musi wyglądać. :lol: :lol:

A tak na poważnie to najlepiej gwizdać, choć pewnie dzwonek też może być(bardzo oryginalnie :wink:)
Chaczins pisze: Czy powinny mieć ciągły dostęp do żarcia? Jak narazie nie znam jeszcze dawkowania, ile zjadają, w skutek czego po karmieniu zostaje w pojemniku ziarno. Czy wyjmować pojemnik z pozostawionym jedzeniem, czy zostawić?


Zawsze opróżniaj karmnik z niezjedzonego ziarna, żeby nie podjadały między posiłkami :D

Chaczins
Posty: 85
Rejestracja: ndz maja 23, 2010 10:00 pm
Kontakt:

Re: Co zrobic aby zakupione pocztowe nie uciekly

Post autor: Chaczins » pn lip 05, 2010 9:05 pm

placek pisze:Zawsze opróżniaj karmnik z niezjedzonego ziarna, żeby nie podjadały między posiłkami :D
Ile takich "posiłków" mają dostać? Obecnie podaje im rano, wieczór.
GG 9883309

bubi
Posty: 531
Rejestracja: pn lip 30, 2007 4:59 pm
Kontakt:

Re: Co zrobic aby zakupione pocztowe nie uciekly

Post autor: bubi » pn lip 05, 2010 10:11 pm

Chaczins pisze:No tak, ale gołębie wolą unikać mojej obecności :) Troche się stresują, jak wchodzę do gołębnika. Wydaje mi się, że z racji tego, iż krótko tam są. Czy odgłosem może być np. dzwonek od roweru? Dość głośny, by słyszały go z dachów, ale czy nie za raptowny? Chodzi mi nie o taki "dryn-dryn", tylko taki co pociąga się młoteczek, a ten uderza w metal, i jest "Brzdęk!". Używał bym go przy podawaniu karmy. A co do jedzenia: Czy powinny mieć ciągły dostęp do żarcia? Jak narazie nie znam jeszcze dawkowania, ile zjadają, w skutek czego po karmieniu zostaje w pojemniku ziarno. Czy wyjmować pojemnik z pozostawionym jedzeniem, czy zostawić?
Mój znajomy używa takiego dzwonka,dzwonek daje rade :wink:
mbudniewicz.pl.tl

placek
Posty: 119
Rejestracja: pn lip 13, 2009 1:05 pm
Kontakt:

Re: Co zrobic aby zakupione pocztowe nie uciekly

Post autor: placek » wt lip 06, 2010 8:09 am

Jak podajesz rano i wieczorem to OK, zakładając że masz same młode.
W przypadku gdy są stare i mają młode w gniazdach to lepiej jest karmić 3 razy dziennie.
Pozdrawiam.

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Re: Co zrobic aby zakupione pocztowe nie uciekly

Post autor: Dispar » wt lip 06, 2010 11:30 pm

Moje młode pocztowe wchodzą do gołębnika na dżwięk ziarna potrząsanego w puszcze.
Co prawda jak są wypuszczane to sa nawet dość mocno głodne.

ODPOWIEDZ