Strona 1 z 1

Klucie motylka

: śr sie 21, 2013 7:54 pm
autor: kamil007
Witam wszystkich :D
chciałbym zapytać bardziej doswiadczonych hodowców krótkodziobów o pewna rzecz. Jeśli młody puka w jajku i mimo to nie daje sobie rady z przebiciem skorupki, to w jakim czasie wykluwacie swoje maluchy??
Ja zazwyczaj, gdy młody puka juz od samego rana, to wykluwam go tego samego dnia, jesli nie daje sobie rady.
Lecz miałem przypadek ze młody zaczął pukać wieczorem a gdy rano poszedłem sprawdzic jak mu idzie, był juz martwy, udusił się w jajku :( i chciałbym nie powtarzać tego błędu, a nie jestem pewien po jakim czasie moge zaczać mu pomagać w takim wypadku
z góry dziekuje za pomoc :wink:

Re: Klucie motylka

: czw sie 22, 2013 10:57 am
autor: bartekw94
Najpierw możesz zrobić malutką dziurkę w miejscu gdzie jest pęcherzyk powietrza w jajku.

Re: Klucie motylka

: pt sie 23, 2013 2:25 pm
autor: golebiewski
Dobra rada. Młody nie udusi się(?). Też tak praktykuję. Szczególnie w tym roku u moich motyli skorupki jajek są wyjątkowo twarde i musiałem czasami trochę pomagać.
Wydaje mi się, że temat klucia był już opisany i to bardzo dobrze.
W skrócie: wylęg zaczyna się od tzw. nakluwania wewnętrznego, gdzie młody ptak przebija się do komory powietrznej a następnie dopiero następuje nakluwanie zewnętrzne i wylęg.
Ten drugi etap jest bardzo dużym wysiłkiem dla młodego i jak wiadomo w takim momencie występuje znaczne zapotrzebowanie na tlen. Bez odpowiedniej ilości tlenu młody nie będzie miał siły wydostać się z jajka.
Być może problemy z wylęgiem mają młode z jajek mających zbyt małe komory powietrzne.
To może być jednym z powodów, że młody nie jest w stanie opuścić jajka. Innym może być nieprawidłowy rozwój lub jakaś choroba.
No i tutaj dylemat pomagać czy nie pomagać?
Jednoznaczne twierdzenie, że nie należy uważam za błędne, gdyż raczej częściej nie jest to wynikiem choroby czy wad rozwojowych a zbiegiem różnych przyczyn z tym nie związanych.
W którym momencie pomagać? Jednoznacznie trudno odpowiedzieć. Raczej w drugiej fazie, kiedy przebita jest błona do komory. Zbyt wczesne przebicie może skutkować wyschnięciem i stwardnieniem błony. To teoria bo w praktyce trzeba jeszcze uwzględnić temperaturę i wilgotność, no i do łap brać jak najmniej jajka, gdyż nie zaleca się w ostatnim okresie przewracania jajek.
Kamil007 jeżeli zaczął pukać wieczorem a rano był martwy to raczej było coś nie tak i nie ma czego żałować, chyba że przeoczyłeś wcześniejsze symptomy klucia. Klucie trwa dłużej niż od rana do wieczora, gdzieś 2 doby.

Re: Klucie motylka

: wt mar 31, 2015 9:15 pm
autor: vice
Witam. Kolejny rok z rzędu mam problem z kluciem moich krótkodziobów. dziś miałem taką sytuację: wczoraj wieczorem sprawdzałem jajka i zauważyłem, że młody berliński krótkodzioby puka, jednak skorupka nie została przebita. Dziś powrocie z pracy w jajku była dosyć spora dziura, jednak młody był martwy, wyjąłem go i miał sporo powietrza w wolu i z tyłu karku jakby powietrze, jakby spuchnięty kark, pępek przyczepiony do skorupki, żółtko nie do końca wciągnięte. Jaka może być przyczyna? zaziębione jajko czy uduszenie?