Strona 1 z 3

Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: pn gru 10, 2018 11:15 pm
autor: adon
Witam.

Tak jak w temacie. Chciałbym żeby ktoś podzielił się informacjami na temat tych gołąbków. Jak jest ich historia, jak powinny wyglądać itp. Myślę, że warto zacząć opisywać rasy, które jeszcze wzorców nie mają, żeby zaznajomić szerszą rzeszę hodowców z "nowościami".

Pozdrawiam.

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: śr gru 12, 2018 10:18 pm
autor: krzysiek
W Łodzi i okolicach ( Zduńska Wola i okoliczne miejscowości) identyczne gołębie hodowano jeszcze do niedawna na skalę masową. Nazywano je tam winerami lub "średnimi winerami". Starzy hodowcy opowiadali, że jest to miejscowa forma dawnych wiedeńskich wysokolotnych, sprowadzonych do Łodzi w okresie intensywnego rozwoju miasta ( pierwsze lata XX w. ) Prawdopodobnie gołębie te posłużyły do wyhodowania widynów oraz łódzkich pstrych , potocznie zwanych łódzkimi winerami lub 'długimi winerami". Niektórzy starsi hodowcy , zwłaszcza z Mazowsza, do dzisiaj nazywają je "bosymi widynami", ze względu na podobny do widyna rysunek oraz brak piór na nogach. W starych opisach widynów można znaleźć także wzmianki o 'bosych widynach", których opis pasuje do tych właśnie gołębi.

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: ndz gru 16, 2018 10:16 pm
autor: winer
Witam panów szukacie kontaktu odnośnie tych ładnych gołąbków wiec słucham co chcecie o nich wiedzieć. Ma te ptaki już pare lat bardzo ładne.

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: pn gru 17, 2018 10:32 pm
autor: adon
winer w jakich kolorach występują te gołębie, oraz jaki dokładnie powinny mieć rysunek?

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: pn gru 17, 2018 11:08 pm
autor: krzysiek
Moim zdaniem prawidłowy rysunek ma gołąb żółty, ale wielu hodowców preferuje rysunek, jak u gołębia na pierwszym zdjęciu od góry.

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: wt gru 18, 2018 9:09 am
autor: winer
Witam panowie. Odnośnie gołąbków to jest wiadomo ten żółty jest najładniejszy ale są różne jaśniejsze i ciemniejsze .A ten kawowy troche do nich nie pasuje. Ale gołębie z których wzieliście nazwe toche inną mają głowe ładniejszą. Mówiąc o kolorach tych ptaszków panton kolorów jest duży.

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: wt gru 18, 2018 9:33 am
autor: winer
Mam pytanie ADON skąd masz te zdjęcia tych gołąbków były na jakiejś wystawie jak tak to na jakiej i pod jaką nazwą rasy były wystawione ?.

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: wt gru 18, 2018 3:30 pm
autor: adon
winer pisze:Mam pytanie ADON skąd masz te zdjęcia tych gołąbków były na jakiejś wystawie jak tak to na jakiej i pod jaką nazwą rasy były wystawione ?.
Zdjęcia zrobiłem na Krajowej Wystawie w Kielcach w 2016 roku. Wystawiane były pod nazwą - rzeszowski pstry.

Czyli potwierdziły się informacje kolegów z Facebook-a, że są rzeszowskie pstre z Rzeszowa i pstre ze Zduńskiej Woli, które wystawiane są pod nazwą tych pierwszych. Rysunek też taki sam o jakim wspominali i kolory również.

Gdyby ktoś chciał je hodować, to jakie rozmiary obrączek mają oba typy?

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: wt gru 18, 2018 5:38 pm
autor: winer
Ja obrączkuje 7 . A poza tym że te gołębie może wystawiono w Zduńskiej Woli pod nazwą Pstry Rzeszowski a na Podkarpaciu słyszałem że poprostu je nazywano " WINERAMI " to były też w Dębicy i Jarosławiu ale odnośnie Jarosławia słyszałem o jakimś konflikcje na wystawie .Nie wiem ale podobno poszło o brak zainteresowania tymi gołębiami ze ztrony zarządu i prezesa który jest w komisi standaryzacyjnej .Brak jakiej kolwiek pomocy z jego strony , ale tylko tak słyszałem szkoda bo ładne gołąbki.

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: wt gru 18, 2018 10:18 pm
autor: krzysiek
W Zduńskiej i w ogóle w Łodzi i okolicach , znane są jako winery, a nazwa bierze się stąd, że to po prostu dawne wiedeńskie wysokolotne ( wiener hochflieger), chociaż hodowane w Polsce od dziesięcioleci w odmianie barwnej, która w rasie wyjściowej już wyginęła. Rysunek ten spotkać można u wiedeńskich lotnych, chociaż też rzadziej niż jeszcze 20-30 lat temu.

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: śr gru 19, 2018 9:28 am
autor: winer
Witam panowie .
Widzę że można te ptaszki podpiąć pod różne rasy . Z tego co się oriętuję to wiedeńskie są gołąbkami bardzo drobnymi i we wszystkich odmianach barwnych i nawet różnego typu rysunkach . Ale coś takiego można powiedzieć o większości ras w Polsce że występują w różnych barwach i rysunkach . Powiem tak 20 czy 30 a nawet bym powiedział 40 lat bardzo podobne gołąbki występowały na Podkarpaciu . Kiedyś byłem na wystawie w Jarosławiu na Wystawie Podkarpackiego Związku i powiem że było dużo tych gołąbków z rysunkiem i jednolitej barwie . I powiem tak była też opisana historia powstania tych ptaszków . Hodowcy w Rzeszowie można powiedzieć że bawili się tymi gołębiami tak jak teraz i w cześniej robili to hodowcy w Warszawie czyli wszyscy w centrum starego Rzeszowa puszczali te ptaszki razem i cieszyli się że stada się łączyły i czasami gołębie zostawały sciągnięte przez gołąbki naprzykład sąsiada tak jak to dzieje się w Warzszawie .

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: śr gru 19, 2018 11:00 pm
autor: krzysiek
Nie te wiedeńskie masz na myśli. Drobne i delikatne są wiedeńskie lotne , te z bardziej kostkową głową i "wstawionym" cienkim dziobem, natomiast wiedeńskie wysokolotne to zupełnie inne gołębie. Większość ptaków, które u nas potocznie nazywa się "budapesztami", to własnie wiedeńskie wysokolotne lub ( w większości przypadków) ich mieszańce, z budapesztańskimi nie mające nic wspólnego, poza rysunkiem upierzenia. Tak wyglądają :
https://www.google.com/search/q=wiener+ ... 24&bih=652 http://www.hochflugtauben.ch/wp/?page_id=9

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: czw gru 20, 2018 12:13 pm
autor: winer
Witam.
Krzysztof powiedz mi bo coś tu nie rozumie poruwnałeś Pstre Rzeszowskie do Wiedeńskich. To mam pytanie bo widzę że twoja wiedza odnośnie winerów jest większa od mojej . Co mają wspólnego bo z tych zdjęć co można u ciebie zobaczyć to ja nic podobnego nie widzę. A tak przy okazji jest film z Dębicy z 2015 roku z Wystawy tam jest pokazany pstry. Oczywiście jak na taki stary związek to widać że władzom nie zależy na pokazaniu w większej ilości tych ptaszków,.

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: czw gru 20, 2018 10:03 pm
autor: krzysiek
Pokazałem wiedeńskie wysokolotne - materiał wyjściowy , czyli to, czym były "winery" lat temu co najmniej kilkadziesiąt, może nawet sto "z plusem" , gdy sprowadzono je do Polski. Jest wielce prawdopodobne, że wiener hochflieger wyglądały wówczas też nieco inaczej niż obecnie, w końcu weźmy pod uwagę upływ czasu i postęp hodowlany, oraz zmiany upodobań hodowców. Mam nadzieję, że jak dotychczas, mój wywód jest jasny. Tak więc w ciągu tych dziesięcioleci "winery" u nas też ewoluowały, zmieniły się wizualnie, więc są - jakie są, czyli różnią się od pierwowzoru. To naturalna kolej rzeczy - inny region, niż Wiedeń i okolice, skąd wyjściowa rasa pochodzi, inna narodowość, kultura i tradycje hodowlane, wreszcie inne upodobania hodowców - to miało wpływ na wygląd hodowanych u nas "winerów". Dobrze, że przetrwały i są hodowane do dzisiaj, choć niestety, przynajmniej w rejonie łódzkim, o wiele rzadziej, niż jeszcze 10 lat temu. Nawet dzisiaj na targu w Warcie widziałem jednego, ciemnego czerwonego. Niestety, łódzcy hodowcy poszli za modą i od jakiegoś czasu miejsce "winerów" w ich gołębnikach zajęły berlinki z białymi ogonami, głównie czerwone i żółte. Cóż - moda równa się kasa, a jeszcze niedawno lot "winerów" można było kupić po 2-3 zł za sztukę, tymczasem ładny berlinek z białym ogonem kosztuje co najmniej 30 zł. Wracając do różnic w wyglądzie "winerów" z polskich i austriackich czy niemieckich hodowli, to jako przykład podobnych różnic podam budapesztańskie wysokolotne. Te są jeszcze bardziej do wiedeńskich podobne, nic dziwnego więc, że większość hodowanych w Polsce w białych wiedeńskich z wiankiem nazywanych jest przez ogół hodowców "budapesztami". Tymczasem jeszcze sto lat " z plusem" temu, była to jedna i ta sama rasa, którą węgierscy hodowcy zmodyfikowali zgodnie z własnymi upodobaniami. Teraz odnośnie wystawiania "winerów" pod nazwą "rzeszowski pstry" - na wystawach pojawiły się jako pokaz, z projektem wzorca rasy, jako propozycja do jej zarejestrowania. Problem w tym, że wystawiano materiał o nie ujednoliconym fenotypie, poszczególne osobniki tak bardzo różniły się między sobą, że komisja standaryzacyjna na razie nie uznała rasy, kierując ją do dalszych prac w celu poprawienia fenotypu. Teraz wszystko w rękach hodowców, pracujących nad rejestracją rasy.

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: pt gru 21, 2018 9:50 am
autor: winer
Witam.
Czyli z tego co opisałeś o winerze to ma być prawda . Że wszystkie winery jakie są w Polsce hodowane od lat to import z okolic Węgier . Czyli jak zwykle my nic nie możemy mieć swojego . Widze że twoja wiedza odnośnie gołębi ogólnie jest książkowa .To mam pytanie czy jesteś sędzią gołębiarskim czy tylko miłośnikiem książek o gołębiach bo widze że masz dużą wiedze o różnych rasach gołębi nie tylko o winerach . A odnośnie Pstrego Rzeszowskiego "Winera" to ja nie wiem co tak naprawde się stało. Bo tak naprawde nie przpominam sobie żeby gdzieś o tym pisano dlaczego został wstrzymany . Z tego co słyszałem na wystawie w Jarosławiu to wzorca tych winerów nie muszą robić bo on istnieje i te gołębie były wystawiane na wystawie regionalnej w Rzeszowie przez pana Mariana Pawlika prezesa i sędziedzo gołębiarskiego . A ostatnie sztuki tych gołębi wystawiał w Krakowie na wystawie i tam je wszystkie sprzedał jako ostatni w tedy hodowca tej rasy , zostały tylko zdjęcia tych ptaków .Tak tylko słyszałem.

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: pt gru 21, 2018 10:04 pm
autor: krzysiek
Sędzią nie jestem, ale wiedzy nieco mam. Z tego co wiem, na poprzedniej wystawie krajowej Komisja Standaryzacyjna odrzuciła projekt wzorca z powodu nie dopracowanego i nie ujednoliconego fenotypu rasy. Jak było na ostatniej - nie wiem, po wpadłem tylko na kilka godzin w niedzielę, a że byłem z grypą i wysoką gorączką, więc nie miałem czasu i głowy do drążenia tematu tej rasy, ale nie sądzę, by coś się pod tym względem zmieniło. Przewodniczący Komisji Standaryzacyjnej, pan Lubaś, to konkretna osoba, poważnie podchodzi do tematu rejestracji nowych ras i rygorystycznie przestrzega przepisów z tym związanych, więc każda rasa, którą Komisja ma zatwierdzić, musi przejść bez wpadek cały proces rejestracji, włącznie z cyklem pokazów na wystawach regionalnych i krajowych. Wiem jak było w przypadku innych ras, które proces ten przeszły, bo żywo interesowałem się ich tematem. Mam na myśli rysie staropolskie, zamojskie krótkodziobe i mewki mazowieckie. Obserwowałem tez próby procesów rejestracyjnych ras, które weryfikacji nie przeszły, takich jak np. mewka strykowska. Powód w większości przypadków był ten sam : zbytnie rozbieżności w fenotypie poszczególnych osobników oraz brak widocznego postępu hodowlanego w okresie od jednej wystawy krajowej do drugiej. Teraz odnośnie wystawiania "winerów" na wystawach. Jako rasa nie uznana, czyli nie mająca zatwierdzonego przez Związek wzorca, pomimo tego że istnieje przedstawiony Komisji Standaryzacyjnej PROJEKT WZORCA, który absolutnie wzorcem przed rejestracją rasy jeszcze nie jest, "winery" na wystawach w normalnym konkursie wystawiane być nie mogą, nie mogą też być oceniane przez sędziów. Mogą być natomiast wystawiane jako pokaz, co zresztą jest wymogiem w procesie rejestracji rasy. Doskonale rozbieżności w fenotypie wystawianych ptaków pokazują zdjęcia Adriana, na których widać wyraźne różnice w budowie głowy, osadzeniu dzioba i postawie prezentowanych gołębi. Te właśnie rozbieżności były powodem przedłużenia procesu rejestracyjnego.

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: pt gru 21, 2018 10:32 pm
autor: krzysiek
Teraz odnośnie pochodzenia. Nie napisałem, że wszystkie ptaki w typie 'winera' pochodzą z Węgier, bo to nieprawda. pochodzą z o wiele dalszych stron, bo z terenów dzisiejszych Indii, Iranu i Pakistanu. Stamtąd dopiero sprowadzili je do Europy Turcy i rozpropagowali ich hodowlę w swoich bałkańskich koloniach oraz krajach sąsiednich. Miało to miejsce ok. 5 wieków temu. jako że kierunek ekspansji ras " wineropodobnych" przebiegał od wschodu na zachód, do nas dotarły z naturalnym opóźnieniem, dopiero gdy zadomowiły się na dobre w Austrii i na Węgrzech. sama zresztą potoczna nazwa "winer', wziętej z niemieckiego 'wiener" (czyt. winer )- czyli "wiedeński" , dobitnie świadczy o ich pochodzeniu. Na przestrzeni wieków tych ras 'wineropodobnych" narobiło się sporo, a do Polski dotarły w okresie zaborów, konkretnie z zaboru austriackiego, stąd ich obecność w Rzeszowie i okolicach, bo to tereny dawnej CK Galicji. Mają więc swoje formy 'winerów" Austriacy, Węgrzy, Czesi, Słowacy, mamy też my. Nie napisałem, że my - Polacy, ras o zbliżonym rodowodzie mieć nie możemy. Owszem, możemy, a nawet powinniśmy,skoro w Polsce są od dawien dawna hodowane. Nasz winerek polski jest rasą zarejestrowaną i wystawianą, podobnie jak widyn, mający podobny rodowód, do dzisiaj nazywany przez niektórych starszych hodowców "wiedenkiem". Mamy i łódzkie pstre, które dla większości łódzkich hodowców i tak na zawsze pozostaną 'winerami". Przykład ? Podejdź na targu w Łodzi czy Zgierzu do klatki z łódzkimi pstrymi i zapytaj co to za rasa. Na dziesięciu usłyszysz dziewięć odpowiedzi, że winery. Niejeden zapytany ' po ile łódzkie pstre ? ", zrobi minę, jakbyś zagadnął po mongolsku. Ot - gołębiarska rzeczywistość. Nazwy katalogowe - swoje, a gołębiarska tradycja - swoje.

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: ndz gru 23, 2018 2:01 pm
autor: winer
Witam .
Widzę że Krzysztof ma bardzo dużą wiedze tylko szkoda że faktycznie nie cieszymy się z tego co mamy tylko przytaczamy opowieści o pochodzeniu winerów z Niemiec . Niemcy już na parę ras zagarneli nie wiem na co czeka Zarząd Główny Polskiego Związku zamiast pomóc hodowcom bo każdy dobrze wie bardzo dużo jest ras lokalnych które można by było zarejstrować. Mam propozycje Krzysztof jak masz tak dużą wiedzę i możliwości to sprawdz jak to możliwe że gołębie bez wzorca zostały wystawione w Krakowie i podobno ocenione i też tam ostatnie stado zostało tam sprzedane może te gołębie tam gdzieś są.W którym roku to nie wiem ale tak słyszałem od hodowców tej razy. Powinien pozostać jakiś ślad.Mam też prozbe rozmawiamy na temat Pstrego Rzeszowskiego to nie szukajmy pochodzenia w innych rasach z innych państw. Skąd się wzioł Pstry Rzeszowski to wiemy ze wzorca który był w Jarosławiu na wystawie na klatkach na wystawianych tam gołębiach i każdy mógł to przeczytać. A może te ptaki są jednak nasze Polskie a nie z pochodzenia Zagraniczne.

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: ndz gru 23, 2018 10:07 pm
autor: krzysiek
Jasne że są nasze polskie, hodowane w Polsce i przez polskich hodowców, według własnych upodobań ukształtowane, Tego nikt nie zaprzeczy. Podobnie nasze polskie są winerki i widyny, mające polskie wzorce, przez polskich hodowców wystawiane i przez polskich sędziów oceniane, a istnieje spore prawdopodobieństwo, że wkrótce będą uznane w EE, podobnie jak kilkadziesiąt innych ras polskich. Nie zmienia to jednak faktu, że nie wzięły się z powietrza, nie spadły z nieba jak meteoryt , ani nie powstały na skutek czarów. Skądś musiały się w Polsce wziąć i wiadomo, skąd się wzięły - pojawiły się z XIX w. na terenach Galicji, czyli pod zaborem CK Monarchii. Poza Galicją pojawiły się też w Łodzi i okolicach w okresie powstawania miasta ( przełom XIX i XX w.), ale Łódź i jej niezwykła specyfika gołębiarska to już inny temat. Historia gołębiarstwa jest może niezbyt udokumentowana, ma wiele białych plam, zwłaszcza polska historia gołębiarstwa, ale akurat co do wiedeńskiego rodowodu wszystkich ras 'wineropodobnych" nie ma żadnych wątpliwości, wiadomo także, jak dotarły do Austrii i na Węgry, oraz skąd właściwie pochodzą, o czym wspomniałem powyżej. Jeżeli ktoś we wzorcu, a właściwie w projekcie wzorca, bo właściwego, uznanego wzorca póki co jeszcze nie ma, twierdzi że pojawiły się jako ukształtowana już rasa nagle, na zasadzie cudu, ewentualnie 'niepokalanego poczęcia", to rozmija się z prawdą. Nie wiem, projektu wzorca nie pamiętam, chociaż widziałem go na klatce w 2015 w Kielcach, a nie mam aktualnie do niego dostępu, ale nie sądzę, by był on czymś w rodzaju literatury sci-fi. Jako przykład tego że pochodzenie nie ma wpływu na "przynależność etniczną" rasy, podam dwie rasy polskie, co do których polskości nikt najmniejszych wątpliwości nie ma, a które my, pewnie ' w drodze rewanżu", niejako "zaanektowaliśmy" Niemcom, którzy wcześniej tak samo postąpili z wieloma polskimi rasami. Są to - sroka łowicka, jeszcze po wojnie będąca zwykłą sroką niemiecką, oraz kaliski biały, który zanim został rasą polską, przez długi czas był rdzennie niemieckim stralsundzkim wysokolotnym. Są to rasy uznane , wystawiane i oceniane, ale nikt ich rodowodu nie neguje, nie dorabia im jakiegoś mitycznego, 'rdzennie polskiego" pochodzenia. Hodujmy gołębie, hodujmy polskie rasy, dbajmy o nie, propagujmy hodowlę, ale nie dorabiajmy do tego ideologii, bo to bez sensu. Wróćmy do początków, czyli do samego procesu rasotwórczego i definicji rasy. Rasą jest mająca utrwalony fenotyp i genotyp grupa zwierząt ( w tym wypadku gołębi, bo ptak to też zwierzę), będąca wynikiem twórczego krzyżowania dwóch lub więcej ras. Nie bierze się znikąd, ale powstaje na bazie innych ras, już istniejących. Inaczej się nie da, to niewykonalne. Rasy nie narysujemy i nie wytniemy z papieru, ale musimy ją wyhodować, a żeby wyhodować, musimy dysponować innymi rasami, będącymi materiałem wyjściowym. Rasy 'w typie winera" nie powstały w Polsce, lecz w Indiach i Pakistanie i stamtąd rozprzestrzeniły się na zachód, nie odwrotnie. Kierunki tej ekspansji , okresy ich pojawienia się w Europie, oraz kiedy i w jakiej formie wędrowały dalej, aż dotarły do Polski, są w przybliżeniu znane, więc nie ma co dorabiać na siłę legend, nie mających z rzeczywistością nic wspólnego.

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: ndz gru 23, 2018 10:31 pm
autor: krzysiek
Wyjątkami od reguły są niektóre " wineropodobne" rasy hiszpańskie i portugalskie, bo albo na Półwysep Iberyjski trafiły zawiezione tam przez Arabów z Mauretanii ( np. kataloński lotny), albo zostały sprowadzone przez tamtejszych żeglarzy, bo kraje te były przez większość ery nowożytnej światowymi potęgami morskimi. Rasy iberyjskie jednak nigdy nie były w Polsce znane ani hodowane. Innym wyjątkiem jest tippler angielski, który zabrany przez angielskich żeglarzy ze swojego ojczystego Pakistanu, został przekształcony na Wyspach w rasę angielską. Jest też jedyną rasą 'wineropodobną", która trafiła do Polski z zachodu, a nie ze wschodu. Śląscy hodowcy sprowadzili tipplery angielskie z Niemiec, a po przekrzyżowaniu z winerkami i innymi hodowanymi lokalnie rasami o podobnym fenotypie , wyhodowali własne tipplery - zagłębiowskie.

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: pn gru 24, 2018 10:35 am
autor: winer
Witam.
Nic panowie myślałem że ten temat jest poświęcony Pstremu Rzeszowskiemu ale się myliłem . Mówiąc o tych ptaszkach gdzieś odlecieliśmy za daleko . Bo jeśli mówimy o pochodzeniu gołębi wiadomo jest że wszystkie gołębie pochodzą od gołębia pospolitego ale to mały szczegół . Odeszliśmy od tematu tej rasy . Wiedza Krzysztofa podejrzewam że dużo znas przerasta , proponuje napisanie jakiejś książki o gołębiach na pewno nam wszystkim się przyda wiedza Krzysztofa . Ale widzę też że nie ma nikogo więcej kogo by interesowała ta rasa gołębi . Może wypowie się ktoś naprzykład z Krakowa może ktoś ma te gołąbki u siebie a nawet nie wie że to te . W końcu będe drążył ten temat bo tam zostało podobno sprzedane ostatnie stado tych gołębi . I bym bardzo prosił żeby się skupić na tej rasie ja wiem opisy pochodzenia ras jak ktoś ma jakąś książke o gołębiach to tam jest opis skąd pochodzą i skąd się znalazły na danym terenie .
A tak po zatym .

ZROWYCH I WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU WAM PANOWIE ŻYCZE.

Panowie dużo szczęścia w hodowli gołąbków wam życze na ten
nowy sezon hodowlany.

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: wt gru 25, 2018 12:33 am
autor: krzysiek
Przyłączam się do życzeń kolegi Winera i również wszystkim użytkownikom forum życzę zdrowych, pogodnych, wesołych Świąt . Wracając do tematu, kolego Winer, pisałeś, że jest wzorzec, mam więc prośbę - mógłbyś go wrzucić na forum? Interesuje mnie bardzo, jakie pochodzenie rasy autorzy wzorca przedstawili. Zastanawia mnie jeszcze jeden aspekt sprawy - skoro, jak piszesz, zostało sprzedane ostatnie stado rzeszowskich pstrych, to można uznać , że rasa praktycznie nie istnieje, jej wzorzec jest martwym zapisem i jest już raczej "po ptokach". Było by szkoda. Po Nowym Roku będę się widział z kolegami z Łodzi i spróbuję popytać, czy jakieś niedobitki winerów można by ewentualnie jeszcze tam lub w okolicach dostać. Jeśli dostanę jakiś pozytywny sygnał, dam Ci znać.

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: wt gru 25, 2018 10:02 am
autor: winer
Witam ponownie.
Panowie musze was zmartwić i ciebie Krzysztof bo nie mam wzorca tylko go czytałem na wystawie. Wiesz jako zwiedzający wystawe nie robiłem zdjęć więc nie mam ani wzorca ani zdjęć tych ładnych ptaszków. Myślałem że jako gołębie są z Podkarpacia to macieżysty związek będzie je promował ale z tego co słyszałem prezes Lubaś ma to daleko gdzieś..... Bo jak to możliwe że od paru dobrych lat paru gości stara się odnowić tą rasę a macieżysty związek zapomniał o nich bo nawet gdy nagrywali wystawe kamerą to tych ptaszków jest jak na lekarstwo albo wcale nie ma.To że powiedziałem że gołąbki zostały sprzedane po wystawie w Krakowie przez ostatniego hodowce i sędziego z Podkarpacia i wieloletniego prezesa tego zwiąsku to nie znaczy że oprócz niego jakiś pojedyńczych sztuk nikt nie hował. Bo na wystawie w Jarasławiu były te ptaszki więc coś ocalało. Ale dobre by było jak by te które zostały sprzedane też gdzieś się znalazły. Jak gby mógł ktoś z hodowców tej rasy z Podkarpackiego związku pokazać jak wygląda wzorzec i faktyczny wygląd tych gołąbków to mielibyśmy o czym tu rozmwiać.

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: wt gru 25, 2018 9:27 pm
autor: krzysiek
Adrian pokazał zdjęcia ptaków wystawianych jako obowiązkowy pokaz przed rejestracją rasy na wystawie krajowej. W teorii więc ( bo w życiu bywa różnie), były to najlepsze osobniki w rasie, najbardziej zbliżone do projektu wzorca. Wtedy Komisja Standaryzacyjna rasy nie uznała, a powodem był nie ujednolicony fenotyp, co widać na zdjęciach. Zwłaszcza osobnik kawowy znacznie odstawał od reszty stawki, a jeden z czerwonych , co też widać na zdjęciu, miał głowę niemal jak słabej jakości łódzki pstry, taki 'pod kij". Dalej rozwoju sytuacji rzeszowskich pstrych nie śledziłem. Być może , że sytuacja wygląda podobnie jak z tzw. "mewką strykowską", która jako rasy procesu rejestracji nie przeszła, a KS w końcu ją jako rasę odrzuciła. Powodem był fakt, że rasę próbował zarejestroiwać tylko jeden hodowca, inni, z przyczyn, które nie są ogólnie znane, nie chcieli lub nie mogli z nim współpracować, w rezultacie pokazał na wystawach to, czym sam dysponował. Problem w tym, że ptaki były także w nie utrwalonym fenotypie, niektóre wyglądały jak naprawdę dobre koroniarze barwnoogoniaste, o wiele lepsze, niż wówczas wystawiane w swojej rasie, a różniły się od nich jaśniejszą brwią i posiadaniem żabotu. Tymczasem na targach w Łodzi i Zgierzu można było spotkać ptaki o wiele lepsze, niż te, które były prezentowane na wystawach jako pokaz. W rezultacie rejestracja rasy się nie powiodła. Czy taki sam los spotka rzeszowskie pstre - nie wiem. Czas pokaże.

Re: Rzeszowski pstry - co o nim wiadomo.

: śr gru 26, 2018 10:50 am
autor: winer
Witam .
Panowie czyli te zdjęcia gołębi wystawiali panowie z Podkarpackiego Związku czyli trzeba się z nimi z kontaktować. Bo to co widziałem na wystawie w Jarosławiu to były na głowie podobnej do tego kawowego i jeszcze drobniejszej i ładniejszej.Powiem tak że mi osobiście podobały się te na wystawie w Jarosławiu. Te na krajówce co były to strasznie miały duży skos głowy i dzioba tak jak u Łudzkiego Pstrego .No i te zdjęcie co było tych ptaszków na wystawie w Jarosławiu to miały owiele ładniejszą głowe i krótszy bo rysunek był taki sam jak tych ze zdjęć z krajówki.