Grzyby

Awatar użytkownika
Jarek Siedlecki
Posty: 512
Rejestracja: wt sie 07, 2007 9:11 am
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Grzyby

Post autor: Jarek Siedlecki » wt wrz 09, 2008 10:53 am

Czyżby wszyscy zbierali grzyby? :shock:
Dirko

pampalini
Posty: 214
Rejestracja: pn lis 05, 2007 4:32 pm
Lokalizacja: LUBUSKIE
Kontakt:

Post autor: pampalini » wt wrz 09, 2008 2:17 pm

witam właśnie wróciłem z grzybków 8)

eros
Posty: 70
Rejestracja: wt sty 15, 2008 8:04 pm
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: eros » wt wrz 09, 2008 4:16 pm

Ja uwielbiam chodzic na grzyby

bubi
Posty: 531
Rejestracja: pn lip 30, 2007 4:59 pm
Kontakt:

Post autor: bubi » wt wrz 09, 2008 9:48 pm

Tak,ja lubie zbierać grzybki :lol: .A zbieram przewarznie same prawdziwki(borowiki),mam swoje ścieżki :lol: .,POZDRAWIAM!!!!

Awatar użytkownika
sub_zero
Posty: 196
Rejestracja: ndz lut 05, 2006 7:20 pm
Kontakt:

Post autor: sub_zero » śr wrz 10, 2008 12:34 am

Ja nie zbieram grzybów z jednego powodu. Nie chcę wprowadzać jeszcze większego popłochu wśród zwierząt leśnych. Grzybiarzy jest wystarczająco dużo, więc po co kolejny?

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Post autor: krzysiek » śr wrz 10, 2008 9:32 am

Witam. Ja pomimo ciągłego braku czasu chodzę na grzyby często. Mam blisko do lasu, więc korzystam z okazji. To prawda, że grzybiarze płoszą zwierzynę, ale mają też plusy, przynajmniej niektórzy. Wspólnie z rodzinką wykorzystujemy wyjścia na grzyby, by oczyścić okolicę z wnyków. Sezon grzybowy jakoś dziwnie nakłada się na sezon kłusowniczy, więc z przyjemnością przeszkadzamy im ile możemy.

pampalini
Posty: 214
Rejestracja: pn lis 05, 2007 4:32 pm
Lokalizacja: LUBUSKIE
Kontakt:

Post autor: pampalini » śr wrz 10, 2008 10:38 am

ad. krzysiek
na jakiej podstawie twierdzisz, że sezon grzybowy nakłada się na sezon kłusowniczy :?: :?: :?:
mnie się wydaję, że kłusownictwo istnieje przez cały rok, ale to tylko moje skromne zdanie.

A co do płoszenia zwierzyny to również zgadzam się, że grzybiarze płoszą zwierzynę, tylko że dzika to trzeba "w dupe kopnąć" aby wypłoszyć, a po drugie leżą w takich młodnikach gdzie nikt za grzybami nie wchodzi, a jelenie przeniosły się w świery, olszyny, trzcinowiska itd. co nie oznacza, że z rykowiska nici

Jednakże są płoszone przez pseudogrzybiarzy, którzy zabierają swoje PSY do lasu i te urządzają sobie harce po lesie. No jak już widze psa w lesie to palec w kieszeni sam mi się zgina :wink:

Pozdrawiam

eros
Posty: 70
Rejestracja: wt sty 15, 2008 8:04 pm
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: eros » śr wrz 10, 2008 4:34 pm

W wakacje na mnie biegly dwie sarny byly bardzo rozpedzone na mnie dobrze ze ucieklem bo by mnie staranowaly.Pewnie musialy sie czegos wystraszyc.Pozdrawiam

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Post autor: krzysiek » czw wrz 11, 2008 8:44 am

Witam. Ad Pampalini. Pochodzę z rodziny o tradycjach łowieckich i od dzieciństwa związany jestem z lasem i z łowiectwem w ogóle. Sam nie poluję, ale ojciec jest czynnym myśliwym i często towarzyszę mu na polowaniach.W moich stronach jest sporo kłusowników. Jedni chodzą w pole z chartami, inni nastawiają wnyki, jeszcze inni strzelają z kbks-ów lub wiatrówek przerobionych na amunicję kal. 22. Najgorsi są nocni łowcy ganiający po polach i lasach terenówkami z rzędem szperaczy na dachu i wyposażeni nieraz w wysokiej klasy broń. W niektórych przypadkach są to zrzeszeni w PZŁ " myśliwi". O tym, kiedy polują dowiaduję się po odgłosach strzałów lub znajdując w lesie sidła. Mieszkam praktycznie w środku lasu, więc chodzę nie tylko na grzyby. Przyznam, że czasami idę z psem na spacer, ale idzie on przy nodze i nie pozwalam mu na samodzielne bieganie. Po prostu czasami się w lesie przydaje. Dzięki niemu więcej mogę dostrzec, znajduję więcej wnyków itp. chodzimy z rodzinką także na jagody i jeżyny, opał także mam z lasu, więc praktycznie przez cały rok przebywam w lesie. Najwięcej wnyków nastawianych typowo na sarny i dziki znajduję właśnie w sezonie grzybowym, w innych porach roku praktycznie ich nie nastawiają. Zimą z kolei zbieram inne " oczka". Są zrobione z drutu miedzianego i nastawiane w innych miejscach, typowo na zające i bażanty. Dwa lata temu kłusownik zastrzelił mi koło domu springer spanielkę. Strzelił do niej tuż za ogrodzeniem, kilka metrów od budynku gospodarczego, prawdopodobnie przeskoczyła przez ogrodzenie, czego nigdy nie robiła bez powodu i go obszczekała. Wiem, że nie strzelił myśliwy, bo zbadałem ranę, był to sportowy pocisk od kbks.Nie było mnie akurat w domu, więc któryś z sąsiadów wybrał się do mojego lasu na " polowanko". Uspokoiło się dopiero, gdy na odgłos strzału w lasku za stodołą wypuściłem za ogrodzenie dwa pożyczone od kuzyna rotweilery. Usłyszałem wrzaski i szczekanie , trzask łamanych gałęzi i odgłos odjeżdżającego zza lasku malucha. Od tej pory już nikt mi koło domu nie strzela, jednak oczka czasami jeszcze znajduję.

Awatar użytkownika
radrobek
Posty: 17
Rejestracja: ndz sie 23, 2009 9:40 pm
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Re: Grzyby

Post autor: radrobek » ndz wrz 06, 2009 9:55 am

Oczywiście zbieram grzyby ..jesienią..A zimą wnyki po sniegu za śladem...panowie.

bubi
Posty: 531
Rejestracja: pn lip 30, 2007 4:59 pm
Kontakt:

Re: Grzyby

Post autor: bubi » pn maja 31, 2010 10:27 pm

Witam,u mnie grzybki sie juz pojawiły.Dzisiaj kilkanaście kozaczków,kilka szewczyków i jeden prawdziwek :D .Pozdrawiam :wink:
mbudniewicz.pl.tl

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Grzyby

Post autor: krzysiek » śr cze 02, 2010 1:25 pm

U nas też są od kilku dni. Przeważnie koźlarze i krawce. Mój syn poszedł wczoraj na pół godzinki na stare poniemieckie rowy melioracyjne i przyniósł pełne wiaderko. Dzisiaj mamy zupę grzybową na obiad. Pyszności !

bubi
Posty: 531
Rejestracja: pn lip 30, 2007 4:59 pm
Kontakt:

Re: Grzyby

Post autor: bubi » śr cze 02, 2010 9:47 pm

krzysiek pisze:U nas też są od kilku dni. Przeważnie koźlarze i krawce. Mój syn poszedł wczoraj na pół godzinki na stare poniemieckie rowy melioracyjne i przyniósł pełne wiaderko. Dzisiaj mamy zupę grzybową na obiad. Pyszności !
Mniam :wink:
mbudniewicz.pl.tl

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Grzyby

Post autor: opal » pn sie 30, 2010 7:12 pm

Witam.Byłem w sobotę na grzybach za Chorzelami.Cieniutko: 25 prawych,miska kurek,kilkanaście podgrzybków oraz dwa kozaki.Jak na te lasy mizerota.Pozdrawiam.

arbiter
Posty: 1244
Rejestracja: czw lis 19, 2009 9:41 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Grzyby

Post autor: arbiter » czw wrz 16, 2010 11:31 am

Zeszła niedziela 12-stego okolice Milicza ponad 15 kg podgrzybków same małe takie do słoiczka.

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Re: Grzyby

Post autor: Dispar » czw wrz 16, 2010 7:35 pm

Dzisiaj byłem już trzeci raz :D .
W niedzielę około 20 prawdziwków, 5 osaków, wiadro podgrzybków oraz 10 kań i jeden rydz. We wtorek dwa wiadra podgrzybków - same łebki. Dzisiaj dwa wiadra prawdzików. Wszystko w lasach wokół Mielnika/Bugiem.

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Grzyby

Post autor: krzysiek » sob wrz 18, 2010 9:45 am

Jednym słowem- wysyp grzybów. U mnie w lesie, a jest to kompletne zadupie, gdzie w ciągu roku przejeżdżające samochody na palcach można policzyć, teraz ruch jak w centrum miasta.Co kilka kroków samochód i wszyscy z wiaderkami buszują po lesie.Każdy coś we wiaderku nosi, przeważnie podgrzybki ( u nas na nie mówią czarne łebki) i maślaki. Tak więc chcąc nazbierać grzybów w ogóle do lasu nie idę. Dookoła posesji ciągną się zarośnięte osikami, brzozami, klonami i przede wszystkim jeżynami stare, poniemieckie rowy melioracyjne, głębokie i szerokie na kilka metrów. O ile nikt z miejscowych speców mnie nie wyprzedzi, to po pół godzinie mam wiaderko pięknych prawdziwków i krawców ( czerwone kozaki).

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Re: Grzyby

Post autor: Dispar » sob wrz 18, 2010 2:03 pm

Właśnie przed chwilą wróciłem :D .
Wiadro prawdziwków i 3/4 wiadra rydzy. Rydze trafiliśmy przypadkiem w 5-letniej uprawie sosnowej na nasłonecznionym zboczu i wszystkie zdrowe.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Grzyby

Post autor: opal » sob wrz 18, 2010 3:25 pm

Witam.Wczoraj cały dzień w lesie.To jest to o co chodzi.Omijałem podgrzybki(tyle ich było) i zbierałem same prawe.Ponad 150 sztuk.Tylko dwie pociechy.Zaczynają się zielone gąski.Do tego cała skrzynka dorodnych kani.Usmażone jak schabowy to rarytas.Podgrzybków tyle,że bez problemu sprawny człowiek zapełni cały bagażnik.Kurpie to jest to.Pozdrawiam.

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Grzyby

Post autor: krzysiek » sob wrz 18, 2010 8:23 pm

Schabowy z kani, to jest to. Właśnie miałem na kolację. Pyszności! Zazdroszczę Wam rydzów. U nas to niezwykła rzadkość. 20 lat temu miałem miejsce, gdzie można było znaleźć kilkanaście sztuk. Później las się zmienił i rydze przestały tam rosnąć. Kanie rosną u mnie na działce, w zaroślach z akacji, dzikich śliwek i czarnego bzu za budynkiem gospodarczym.Co parę dni przynoszę kilka dorodnych sztuk, o ile kozy ich nie stratują, bo to strasznie złośliwe bestie..

Dispar
Posty: 1099
Rejestracja: pn sie 27, 2007 2:55 pm
Kontakt:

Re: Grzyby

Post autor: Dispar » sob wrz 18, 2010 8:41 pm

Krzysiek - kolega leśnik który był ze mną bardzo sobie chwali kanie suszone. Przechowuje je potem w słoiku pokruszone i dodaje do różnych zup. Podobno w krupniku jest pyszna :D . Dzięki własnie kaniom znależliśmy rydze bo poszliśmy po nie na koniec uprawy gdzie z daleka było je widac - było ich ponad 50 na pewno i przy okazji trafiliśmy na rydze.
Kilka lat temu w lipcu łowiliśmy w nocy motyle w samym środku Puszczy Białowieskiej i przy świetle z agregatu rozbiliśmy namiot na puszczańskim dukcie pod pięknym starodrzewiem świerkowym. Jak wstaliśmy rano to przecieraliśmy oczy ze zdumienia - rydzy to można było zebrać ze trzy wory po kartoflach. Prawie wszystkie jednak były robaczyweale coś tam udało nam się zebrać zdrowego.
Tereny wokół Mielnika/Bugiem są niesamowite przyrodniczo. Piękne kompleksy leśne z borami, grądami w których są rysie, wilki, czasami pokazują się żubry, jest gniewosz, niesamowite gatunki motyli i chrząszczy. Grzybów w tej chwili jest w bród.

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Grzyby

Post autor: krzysiek » sob wrz 18, 2010 8:58 pm

Kania suszona? nie spotkałem się z czymś takim. Może dlatego, że technicznie suszenie kani może być trudne. Suszę grzyby nawleczone na sznurek. Mój obecny pracodawca jest miedzy innymi właścicielem piekarni. Wieszam grzyby za piecem i za 2 dni są super wysuszone.Jutro ruszam na opieńki, bo już się pokazały. Mam dwa miejsca, gdzie w kilkanaście minut można zebrać skrzynkę od owoców.Na początku wysypu trzeba się trochę nachodzić, ale przynajmniej nie ma robaczywych.W zeszłym roku było mnóstwo robaczywych opieniek. Opieńki w occie są super.Zwłaszcza na zakąskę.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Re: Grzyby

Post autor: opal » sob wrz 18, 2010 9:05 pm

Witam.Ja nawet w tej chwili suszę kanie.Suszę całe kapelusze.Potem jak mam ochotę na smażone to moczę taki ususzony kapelusz w mleku ,potem sól,mąka,jajko oraz tarta bułka i na patelnię.Ususzone kapelusze przekładam papierem.Czy ktoś mroził prawdziwki ? Ale takie świeże, z lasu ,nie obgotowane ? I jakie jeszcze znacie metody na przechowywanie świeżych grzybów ? Bo ja pamiętam,że moja babcia przechowywała grzyby zalane smalcem wieprzowym.Pozdrawiam.

krzysiek
Posty: 3649
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Re: Grzyby

Post autor: krzysiek » sob wrz 18, 2010 9:30 pm

My przechowujemy odgotowane i zasolone w zakręconych słoikach lub świeże zebrane , nie pokrojone i nie oczyszczone - zamrożone. Idealne do mrożenia są właśnie prawdziwki, kurki i kozaki ( koźlarze).

Awatar użytkownika
Garłaczek
Posty: 135
Rejestracja: śr kwie 07, 2010 7:48 pm
Lokalizacja: Zelów
Kontakt:

Re: Grzyby

Post autor: Garłaczek » pt paź 08, 2010 9:41 pm

Witam,
W dzisiejszych lasach już bardzo trudno spotkać taki rodzaj grzybów ja GĄSKA ZIELONKA.
Sam od roku dopiero znam ten grzyb jakim jest gąska.
W okolicznych lasach mam kilka miejsc na jej występowanie, lecz nie tylko ja... Jeżeli rano przed szkołą nie wybiorę się na nie, to już po południu nie mam co liczyć na to, że coś upoluję... Przez ostatnie dni praktykowałem ranne wstawanie i są efekty. Talerz gąsek i do komórki rozpalić w szamotówce.
Ach ten zapach pieczonych gąsek na blasze... Szczypta soli i kilka minut wdychania przecudownego zapachu w zamkniętej komórce. A smak... Niewiele osób jadło coś tak smacznego.
Sąsiedzi śmieją się ze mnie, że jestem STAREJ DATY, bo nie każdemu młodemu chce się wstawać specjalnie rano na grzyby.
I jeszcze żeby coś przynosił, a ten po trzy cztery grzybki przynosi...
Gołębie=Przyjaciele

ODPOWIEDZ