Matianto - Pocztowe

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » sob cze 07, 2008 5:40 pm

Witam.Nic się nie zdenerwuję ,przyznaję Ci w 100% rację.Znakomita większość hodowców gołębi(pocztowych i ozdobnych) powinna zabrać wiaderko i łopatkę i powrócić do zabaw w piaskownicy.Jedyne co doskonale potrafią to produkcja zdegenerowanych,niezdolnych nawet do lotu popaprańców.I jeszcze są z tego dumni twierdząc,że poprawiają rasowość ptaków.O bezsensownej produkcji milionów koków nie wspomnę ,bo nie chcę dostać zawału.Nie tylko nie powinni hodować ptaków.Im powinno się dać sądowy zakaz zbliżania się do gołębnika.Pozdrawiam.Łapciaty najpierw piszesz brawo ,Opal masz rację,jednak gdy Tobie wytknąłem,że pomyliłeś produkcję z prawidłową hodowlą to się obrażasz,Milkniesz,brak Ci odwagi powiedzieć publicznie"Tak,masz rację to ja nie rozumiałem co masz na myśli".wyżej Cię oceniałem.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Post autor: SETER » sob cze 07, 2008 5:57 pm

Łapciaty, nie jestem w stanie odpowiedzieć Ci jednoznacznie na tak zadane pytanie. Jak pokazuje praktyka np. hodowców niemieckich, gołębie pocztowe hodowane bez udziału leków jakoś nie łapią notorycznych "katarków" i innych paskudztw na lotach. Przypadki zachorowań u tak "prowadzonych" gołębi są sporadyczne (najczęściej zarażenie przez innego gołębia w kabinie).
Natomiast w Niemczech, Belgii czy Holandii jest inny system lotowania, a i odpowiedzialność hodowców jest większa (nikt świadomie nie wkłada chorego gołębia do kabiny). Terminy czyli "rozkładówka" lotów opracowywane są przy udziale lekarzy weterynarii (specjalistów chorób ptaków).
Jak powiedział pewien polski hodowca, prowadzący hodowlę metodami naturalnymi (bez leków), a lotujący w Niemczech: "polski system lotowania, jest robiony w myśl zasady osraj się, a nie daj się" (nadmierne obciążanie gołębi zbyt częstymi konkursami). Po prostu przy "polskim" systemie lotowania gołąb nie ma czasu się zregenerować, jest nadmiernie eksploatowany itp. Ludzie idą na łatwiznę podając leki, i błędne koło się zamyka.
Zarząd PZHGP to jedno wielkie bagno. Czy wiedziałeś Opal, że przy około 40 tyś. (nie wiem czy nadal aktualne) członków hodowcy muszą płacić po 2,50 zł za obrączkę ? (masowa produkcja łącznie z kartami wychodzi przecież znacznie taniej - sądzę, że poniżej 1,50 zł).

PS.
Łapciaty, pisanie mojej ksywki dużymi literami jest śmieszne :wink: - duże literki, to nie wyraz megalomanii, tylko mojego humoru, gdy się logowałem. Zmienił bym tą dziwnie brzmiąca ksywkę, ale obawiam się, że mogło by to spowodować małe komplikacje.
Pozdrawiam

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » sob cze 07, 2008 7:06 pm

Witam.Seter gdzie nie wiadomo o co chodzi tam chodzi o pieniądze.U nas też jest bagno.Czy wiesz,że warszawski Związek od 2 lat zamawia obrączki u innego producenta niż główny.Jest zgodna z przepisami unijnymi i o 30 groszy tańsza.Wiesz co powiedzieli ci z gównianego(głównego),ze nie będą oceniali naszych ptaków na krajówce dopóki nie oddamy im tych 30 groszy.To się nadaje tylko do filmu Bareji albo do prokuratora.Pozdrawiam.(Bareji,Barei czy Bareii?)Ps.Nas kosztuje 70 gr.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » sob cze 07, 2008 11:17 pm

Witam.Seter na "dobrym locie" wrzuciłem kilka postów obrazujących naszą walkę o dobre sędziowanie i zmiany w statucie.Napisali mi,że oni mają gorzej,że ich Zarząd to większe świnie.Odpowiedziałem tak:"Każda świnia przy korycie wygląda podobnie.I każdą można zaszlachtować.Tylko do tej większej potrzebny jest sprawniejszy rzeżnik."Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
SETER
Posty: 826
Rejestracja: sob lis 26, 2005 9:59 pm
Lokalizacja: C.K Galicja
Kontakt:

Post autor: SETER » ndz cze 08, 2008 11:30 am

Witam
Nic prostszego, jak olać ZG PZHGR. Warszawski ZHGR jest na tyle duży, że możecie ogłosić "secesje" :wink: (stać Was na to). Wyspecjalizować sie w kilku rasach, a chętnych do oglądania na wystawach PRAWIDŁOWO ocenianych gołębi, na pewno znajdzie się sporo.
A kolegom hodowcom pocztowych (zwłaszcza tym z większych Oddziałów) radzę, aby wypieli się na Zarząd i lotowali jakimś normalnym "systemem", tak, aby nie przemęczać ptaków kretyńskimi metodami lotowania, jak do tej pory. Kabiny stanowią chyba własność Oddziałów ? - jeśli tak, to po kiego grzyba Wam ZG PZHGP ?. W oddziałach jest na tyle dużo hodowców, że chyba bardziej opłaca się zamawiać obrączki poprzez Oddział, niż przez PZHGP (wyjdzie na pewno taniej, niż do tej pory).
A w "nowe wybory" i uczciwość dych chamów z ZG nie wierzcie.
Posłużę się cytatem pewnego filozofa:
"Gdyby wybory miałyby coś zmienić, to dawno zostałyby zakazane." - no właśnie...

krzysiek
Posty: 3655
Rejestracja: ndz lis 20, 2005 9:53 pm
Lokalizacja: kalisz
Kontakt:

Post autor: krzysiek » pn cze 09, 2008 9:43 am

Słusznie, mamy demokrację i nikt nie ma obowiązku przynależeć do konkretnej organizacji związkowej, odpowiednio liczne grono hodowców bez problemów założy własną. Jesli chodzi o temat lotów golębi pocztowych, to w Stanach na przykład mają kilka niezależnych od siebie organizacji związkowych i przez zdrową konkurencję wychodzi im to tylko na dobre.Sądzę że i u nas mogło by się to udać, potrzeba tylko, by spora grupa ludzi zamiast narzekać zadziałała w tym kierunku. Skoro wszyscy wiedzą, że góra jest do bani, a nie udaje się jej zmienić, to nic prostszego, jak olać górę i utworzyć cos nowego od podstaw.Wtedy kacykowie, którzy się za bardzo zasiedzieli na swoich stołkach przebudzą się pewnego dnia zdumieni z ręką w nocniku i pustą kasą.

Awatar użytkownika
adam191
Posty: 121
Rejestracja: ndz lis 19, 2006 10:44 pm
Lokalizacja: Kolobrzeg
Kontakt:

Post autor: adam191 » pn cze 09, 2008 11:18 am

dodajmy do tego wsyztskiego jeszcze jedno...nie każdy związkowiec(choc powinienen)szczepi i prowadzi zdrowe stado. niektorzy tego nie robia, niektorzy pozwalaja by inni hodowcy - nie zwiazkowi dawali swoje ptaki do kabiny. to stad sie biora choroby u pocztowych. gdyby przed kazdym lotem kazdy hodowca musial miec pozwolenie od weta ktore by stwierdzalo zdrowie jego stada sytucja by wygladala inaczej. ae to jest chyba niemozliwe.
ps. baaardzo duza czesc hodowcow do tworzenia swego stada uzywa zlapanych gołębi..robia im kuracje, ciagna mlode i wypuszczaja albo wsadzaja w kabine..
pozdrawiam

Awatar użytkownika
dred
Posty: 357
Rejestracja: sob kwie 08, 2006 7:33 pm
Lokalizacja: Strzyżów nad Wisłokiem
Kontakt:

Post autor: dred » pn cze 09, 2008 11:34 am

Napisze krótko i zwięzłe:
1. Każdych hodowca, który daje swoje gołębie na loty ma mieć zaświadczenie od weta że ptaki były szczepione (a jak to zdobywa to już każdego sumienie).
2. Nie wolno dawać gołębi na lot, które nie są zgłoszone przed lotami na spisie do lotu!!!. REGULAMIN !!!! :evil:
3. "Hodowca" który chce zrobić furorę na łapanych gołębiach jest dla mnie zwykłym złodziejem, nie nigdy nie będzie Dla mnie hodowca i nigdy nie zrobi wyniku bo nie tedy droga, ale to już każdy niech Sobie o tym pomyśli i dojdzie to tego Sam.
4. Ci co chcą coś osiągnąć w tym sporcie ( chociaż to tylko połowa sukcesu) przygotowuje swoje gołebie do lotu i dbają o profilaktykę, a Ci co nie robią lub oszukują to krótko kosz i kabina wszytko zweryfikuje :D

Acha chcę jeszcze dodać, bo któryś z kolegów wspomniał o Belgii, Holandii czy Niemczech, w tych państwach jest zakaz sprzedawania gołębie na targach beż kart własności ale Polska jest 10 lat za murzynami( nie obrażając Afroamerykanina )może to kiedyś wejdzie jak by tak było to proceder łapania gołebi i kupowania bez kart , został by ukrócony może to ktoś w tym naszym kochanym kiedyś kraju wprowadzi( jak na tym zarobi), jak nie to nigdy sie to nie stanie a łapanie będzie na porządku codziennym, jak dzieje sie to teraz.

Pozdrawiam i życzę Wszystkim Hodowcom gołębi pocztowych dobrych Lotów

Awatar użytkownika
Lukezi
Posty: 555
Rejestracja: czw gru 21, 2006 8:33 am
Kontakt:

Post autor: Lukezi » śr cze 11, 2008 9:27 pm

Witam! Niedawno odwiedziłem pobliski rynek. Stało tam kilku panów z gołąbkami. Oczywiście nie omieszkałem obejrzeć ich " towaru". Mieli różne gołębie głównie pawiki i pocztowe. No i do czego zmierzam. Jeden pan proponował mi 2 samice jedną płową i jedną pstrokatą. Zachwalał ich cechy, m. in. to że łapane z lotów. No i zaczoł mi pokazywać skrzydła dziób oraz obrączki. Ja widząc to tylko się śmiałem. jak powiedział mi cene( 30 zł za obie) wyśmiałem kolesia. I mówie mu: i co chwali sie pan że łapie cudze gołębie i jeszcze je sprzedaje???? Wśród zebranych zapanowało poruszenie. Duża większośc panów przynzała mi racje pozostałą częsc tylko uśmiechała się pod nosem . Facet w momencie zrobił się czerwony i migiem wyzbieral to co złapał i odjechał na swym składaczku w siną dal. Myśle że wszyscy powinniśmy tepić takie przykłady zwykłego chamstwa i złodziejstwa jakie się u nas szerzy.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » śr cze 11, 2008 9:36 pm

Witam.Brawo Lukezi.Pozdrawiam.

opal
Posty: 2655
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:32 pm
Kontakt:

Post autor: opal » śr cze 11, 2008 9:57 pm

Witam.Lukezi to do Was młodych piszę to wszystko.Starych pewnie nie zmienię(oni wiedzą lepiej) .Jednak to Wy młodzi jesteście przyszłością .To Wy macie prowadzić hodowlę tak aby nie szkodzić ptakom .To Wy macie zaśmiać się w twarz różnym handlarzynom proponujacym Wam cudowne saszetki.I powiedzieć tym cwaniaczkom "ja wiem jak hodować ptaki,a od chorób mam weterynarza".Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ