KINGI w piwnicy

Puzon
Posty: 45
Rejestracja: pt paź 15, 2010 8:21 pm
Kontakt:

KINGI w piwnicy

Post autor: Puzon » czw lut 02, 2017 10:19 pm

Witam,
Chciałem się zapytać, czy mógłbym trzymać parkę kingów w małej zamkniętej wolierze, z tym że byłaby ona w piwnicy w tym pomieszczeniu co piec centralny. Od dawna chciałem wrzucić tam gołębie, ale obawiam się że przy tej ilości kurzu + brak wylotu nie ma opcji. Dokładniej to tak, jest to pomieszczenie jakieś 3x4, w którym jest piec centralny, więc gdy dokładam do pieca to się dymi, gdy wybieram popiół to się kurzy. Jest okienko z tym, że z zewnątrz to ono jest przy samej ziemi, mógłbym założyć na niego siatkę i otwierać, żeby się wietrzyło. Wylotu nie zrobię, bo okienko jest przy samej ziemi to będzie problem, żeby nie wleciały jakieś koty, albo co gorsza kuny, dlatego musiałbym z niego zrezygnować. Dodam jeszcze, że woliera nie byłaby od ziemii do sufitu, tylko na platformie mniej więcej w połowie wysokości pomieszczenia.

zebra998
Posty: 112
Rejestracja: śr gru 13, 2006 9:26 pm
Kontakt:

Re: KINGI w piwnicy

Post autor: zebra998 » pt lut 03, 2017 5:40 pm

Wymieniłeś wszystkie za i przeciw. Tylko, że argumenty za są w ilości 0 a reszta to przeciw. Teraz sam sobie odpowiedz.

Zjak
Posty: 1654
Rejestracja: pn gru 11, 2006 6:47 pm
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: KINGI w piwnicy

Post autor: Zjak » pt lut 03, 2017 6:31 pm

Oczywiście jest taka możliwość. Podam przykład, mój znajomy trzymał gołębie w piwnicy. Mieszkał na osiedlu w Lublinie w bloku czteropiętrowym,chyba na III piętrze. Okienko z piwnicy wychodziło przy ziemi na trawnik - kilkadziesiąt metrów kwadratowych, myślę, że ok. 50m. Trzymał gołębie lotne - zamojskie i kilka pocztowych, w sumie kilkadziesiąt sztuk. Okienko na noc zamykał, a rano otwierał i gołębie wylatywały na trawnik lub nawet na blok. Czasem zamojskie gonił do latania i latały nad blokiem. Dziwna sprawa, bo zamojskie jak wylatywały z okienka to wznosiły się prawie pionowo i siadały na swoim bloku, natomiast pocztowe wylatywały i siadały na bloku sąsiednim. W piwnicy miał oczywiście oświetlenie.
Był czas, że obok gołębi miał jeszcze papugi.
Kilka lat temu wyprowadził się. :)
golebie.wombat.fc.pl

Chińczyk
Posty: 308
Rejestracja: sob gru 11, 2010 11:42 am
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: KINGI w piwnicy

Post autor: Chińczyk » pt lut 03, 2017 9:08 pm

kolega też miał podobnie.Miał domek wolne pomieszczenie w piwnicy i tam hodował gołębie. Przy okienku równo z ziemia miał krate - wylot gdzie gołębie sobie wychodziły i siedziały jak nie były puszczane na luz. Działka była mała a i sąsiedzi żle patrzyli jak miał wcześniej gołębnik wolnostojący starego typu. Na kurz nie patrz dadza sobie radę jak będziesz wybierał popiół to wygoniszje pod kratę na zewnątrz.

zebra998
Posty: 112
Rejestracja: śr gru 13, 2006 9:26 pm
Kontakt:

Re: KINGI w piwnicy

Post autor: zebra998 » sob lut 04, 2017 8:54 am

Kurz kurzem ale trzeba wziąść pod uwagę, że taki piec potrafi strzelić dużą ilością dymu. A w nocy kotłownia zamknięta i czym mają oddychać. Zjak pisze, że w piwnicy w bloku ale tam nie bylo pieca.

ODPOWIEDZ